rozwińzwiń

Głupcy

Okładka książki Głupcy autora Pat Cadigan, 9788375900453
Okładka książki Głupcy
Pat Cadigan Wydawnictwo: Solaris Seria: Rubieże fantasy, science fiction
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Rubieże
Tytuł oryginału:
Fools
Data wydania:
2010-07-19
Data 1. wyd. pol.:
2010-07-19
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375900453
Tłumacz:
Dariusz Kopociński
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Głupcy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Głupcy



książek na półce przeczytane 10152 napisanych opinii 785

Oceny książki Głupcy

Średnia ocen
6,1 / 10
90 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Głupcy

avatar
105
105

Na półkach:

Co to q... było!??? Przecież to jakiś bezsensowny zlepek zdań, połączony z brakiem jakiejkolwiek treści i logiki.
To nawet nie jest chaos... Bo synonim, 'chaos' jest zarezerwowany dla innych powieści, dla takich, które posiadają jakąś tam fabułę... Ale w tej książce takowa w ogóle nawet nie występuje.
Nie potrafię znaleźć pozytywnych myśli, dla tej dziwacznej i głupkowatej powieści. Może jedynie tyle, że jest podobna do twórczości Marianne de Pierres o przygodach Parrish Plessis, (zwłaszcza jej drugi tom; Czarny kodeks) który jest niemal identyczny w prowadzeniu narracji. Ale tam przynajmniej jest jakaś fabuła...

Nie doczytałem "Głupców" ...wywaliło mi bezpiecznik zdrowego rozsądku, gdzieś tak w 1/3 tego literackiego arcydzieła.

Nie wiem, o czym jest ta książka, i nie wiem o co chodziło autorce. Pozostaje jedynie sugerować się tytułem....

Co to q... było!??? Przecież to jakiś bezsensowny zlepek zdań, połączony z brakiem jakiejkolwiek treści i logiki.
To nawet nie jest chaos... Bo synonim, 'chaos' jest zarezerwowany dla innych powieści, dla takich, które posiadają jakąś tam fabułę... Ale w tej książce takowa w ogóle nawet nie występuje.
Nie potrafię znaleźć pozytywnych myśli, dla tej dziwacznej i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
900
411

Na półkach: ,

nie dałem rady

nie dałem rady

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
880
870

Na półkach: , ,

Dżizas, zatem to jedna z TYCH książek. Nie, po 100 stronach się poddałem. Dlaczego jak cyber punk to pisany w tak zmanierowany sposób, że niemal nie da się tego czytać? Jeszcze Gibsona dawało radę a jak pamięć się zatarła i odfiltrowała autorskie środki wyrazu to historia była wystrzałowa. Tutaj... wczoraj czytałem a dzisiaj nie potrafię powiedzieć o czym książka jest 9te 100 stron). Rozumiem, że ćpanie i bohaterka jest na haju ale... no bez przesady. 98% treści to są myśli i spostrzeżenia bohaterki 2% pozostała akcja czy interakcja. Myśli bohaterki skupiają się na niej samej a świat (no chciałoby się poznać tego cyber punka) to tylko bardzo nikłe tło. Bardzo bardzo. Wiće to głównie monologi czy strumienie myśli. Tego nie da się czytać. Może też trzeba się do tego "natrzaskać"? A miało być tak pięknie "seks, drugs and rock'n'roll" jak zapowiadała okładka... a było tylko "drugs and memory loss" :/ Świata mi podobieństwo do gry "Remember me" ale odpuściłem sobie eksplorację tej książki. Nie ma się co męczyć. Może coś przez to tracę... no ale ktoś może mi powiedzieć: przez to, że nie ćpam mefedronu czy captagonu też COŚ tracę. Dziękuję, postoję. Mam w bibliotece jeszcze kilka pozycji tej autorki, dam jej szansę... no.

Dżizas, zatem to jedna z TYCH książek. Nie, po 100 stronach się poddałem. Dlaczego jak cyber punk to pisany w tak zmanierowany sposób, że niemal nie da się tego czytać? Jeszcze Gibsona dawało radę a jak pamięć się zatarła i odfiltrowała autorskie środki wyrazu to historia była wystrzałowa. Tutaj... wczoraj czytałem a dzisiaj nie potrafię powiedzieć o czym książka jest 9te...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

229 użytkowników ma tytuł Głupcy na półkach głównych
  • 116
  • 111
  • 2
69 użytkowników ma tytuł Głupcy na półkach dodatkowych
  • 52
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Alien 3: The Unproduced Screenplay by William Gibson Pat Cadigan, William Gibson
Ocena 5,8
Alien 3: The Unproduced Screenplay by William Gibson Pat Cadigan, William Gibson
Okładka książki Harley Quinn: Mad Love Pat Cadigan, Paul Dini
Ocena 6,0
Harley Quinn: Mad Love Pat Cadigan, Paul Dini
Okładka książki Wieża Asów Pat Cadigan, George R.R. Martin, Roger Zelazny
Ocena 6,5
Wieża Asów Pat Cadigan, George R.R. Martin, Roger Zelazny
Okładka książki Niebezpieczne kobiety Megan Abbott, Joe Abercrombie, Lawrence Block, Jim Butcher, Pat Cadigan, Gardner Dozois, Diana Gabaldon, Lev Grossman, Cecelia Holland, Sharon Kay Penman, Sherrilyn Kenyon, Nancy Kress, Joe R. Lansdale, Megan Lindholm, George R.R. Martin, Diana Rowland, Brandon Sanderson, Melinda M. Snodgrass, Caroline Spector, S.M. Stirling, Sam Sykes, Carrie Vaughn
Ocena 6,4
Niebezpieczne kobiety Megan Abbott, Joe Abercrombie, Lawrence Block, Jim Butcher, Pat Cadigan, Gardner Dozois, Diana Gabaldon, Lev Grossman, Cecelia Holland, Sharon Kay Penman, Sherrilyn Kenyon, Nancy Kress, Joe R. Lansdale, Megan Lindholm, George R.R. Martin, Diana Rowland, Brandon Sanderson, Melinda M. Snodgrass, Caroline Spector, S.M. Stirling, Sam Sykes, Carrie Vaughn
Okładka książki Cyberpunk: Stories of Hardware, Software, Wetware, Evolution, and Revolution Pat Cadigan, Cory Doctorow, William Gibson, James Patrick Kelly, Jonathan Lethem, David Marusek, Rudy Rucker, Lewis Shiner, John Shirley, Bruce Sterling
Ocena 9,3
Cyberpunk: Stories of Hardware, Software, Wetware, Evolution, and Revolution Pat Cadigan, Cory Doctorow, William Gibson, James Patrick Kelly, Jonathan Lethem, David Marusek, Rudy Rucker, Lewis Shiner, John Shirley, Bruce Sterling
Okładka książki Wielkie dzieło czasu Terry Bisson, Pat Cadigan, Ted Chiang, John Crowley, Thomas M. Disch, Cory Doctorow, Jan Lars Jensen, Kelly Link, Robert Reed, Lucius Shepard, Wayne Wightman, Kate Wilhelm
Ocena 8,5
Wielkie dzieło czasu Terry Bisson, Pat Cadigan, Ted Chiang, John Crowley, Thomas M. Disch, Cory Doctorow, Jan Lars Jensen, Kelly Link, Robert Reed, Lucius Shepard, Wayne Wightman, Kate Wilhelm
Pat Cadigan
Pat Cadigan
Patricia Oren Kearney Cadigan (ur. 1953 w Schenectady, Nowy Jork) – amerykańska pisarka science-fiction. Jej utwory są zaliczane do cyberpunku, chociaż sama autorka tak nie uważa. Rodzina Pat od strony matki pochodzi z Polski. Studiowała na Uniwersytetach Stanowych University of Massachusetts i University of Kansas, studia ukończyła w 1975 r. Zadebiutowała opowiadaniem Death from Exposure na łamach czasopisma "Shayol", który współredagowała (jako współredaktorka pisma otrzymała World Fantasy Award w 1981 r.). Po raz pierwszy jej prace zostały opublikowane w 1981. W 1996 przeniosła się do Anglii. Byłą jedyną kobietą, której utwór znalazł się klasycznej antologii Bruce’a Sterlinga Mirrorshades: The Cyberpunk Anthology (1986). Zdobyła dwukrotnie Nagrodę Arthura C. Clarke'a, w 1992 za powieść Synners (Wgrzesznicy) oraz w 1995 za powieść Fools, także dwukrotnie Nagrodę Locusa za zbiór Wzory w 1990 r. i krótkie opowiadanie Anioł (Angel, wyd. pol. w: Don Wollheim proponuje 1988, Alfa 1989). Byłą także wielokrotnie nominowana do innych nagród. W 2002 r. była redaktorką przekrojowej antologii opowiadań cyberpunkowych The Ultimate Cyberpunk. Przez wiele lat Cadigan przyjaźniła się z Robertem A. Heinleinem. Odwiedzała Polskę, była gościem na konwencie Falcon w Lublinie w listopadzie 2002 oraz na XI Festiwalu Fantastyki na zamku w Nidzicy w 2008r.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Maszyna różnicowa William Gibson
Maszyna różnicowa
William Gibson Bruce Sterling
Do „Maszyny Różnicowej” podchodzę z mieszanymi uczuciami. Początek lektury, obejmujący pierwsze 20% książki, okazał się dla mnie sporym wyzwaniem – narracja była chaotyczna i trudno było wciągnąć się w przedstawiony świat. Jednak od połowy powieść zdecydowanie zyskała na dynamice, a klimatyczne opisy i intrygująca fabuła pochłonęły mnie bez reszty. Książka osadzona jest w alternatywnej wersji Londynu w 1855 roku, w czasach wielkich odkryć i rewolucji technologicznej. To świat steampunka, gdzie rozwinięta technologia na początku XIX wieku zderza się z industrialną rzeczywistością. Londyńskie ulice tętnią życiem: parowe wozy, autobusy i metro są codziennością, a policja i służby korzystają z zaawansowanych maszyn oraz komputerów do zwalczania przestępczości. Autorzy sprawnie kreślą wizję świata na progu technologicznej rewolucji, gdzie wynalazki współistnieją z odkryciami – w tym z paleontologią, która ma w fabule istotne znaczenie. Historia zaczyna się od kradzieży ważnych dokumentów, w którą wplątany zostaje doktor Mallory, odkrywca brontozaura. Sprawy szybko nabierają tempa, gdy okazuje się, że kradzież i morderstwo są zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. Za kulisami działań bohaterów kryją się próby dokonania politycznego przewrotu w Londynie. Rozwija się też wątek rywalizacji między agentami państwowymi a rewolucjonistami. Choć początkowe rozdziały bywają chaotyczne i wymagają od czytelnika dużego skupienia, stopniowo fabuła nabiera spójności, a wątki zaczynają się przeplatać w satysfakcjonujący sposób. Ostateczne rozwiązanie akcji – choć niepozbawione pytań – daje poczucie zamknięcia i jest logiczną konsekwencją wydarzeń. „Maszyna Różnicowa” to nie tylko kryminał z wątkiem politycznym. Książka porusza także temat inwigilacji społecznej oraz przedstawia wizję świata, w którym technologia zmienia dynamikę władzy i wpływ na społeczeństwo. Atmosfera industrialnego Londynu została oddana z niezwykłą dbałością o szczegóły, co przypadnie do gustu fanom gatunku steampunka. „Maszyna Różnicowa” to powieść, która wymaga cierpliwości, zwłaszcza na początku, ale w zamian oferuje bogaty, szczegółowy świat oraz wciągającą fabułę. To doskonały wybór dla fanów steampunka, historii alternatywnych i kryminałów z politycznym tłem. Choć niepozbawiona wad, książka pozostawia czytelnika zadowolonego i zaintrygowanego przedstawioną rzeczywistością. Czytajcie.
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na71 rok temu
Mediapolis Tomasz Kopecki
Mediapolis
Tomasz Kopecki
“Media Polis” to tytuł, na który trafiłem przypadkiem na wyprzedaży za ok. 10 zł. Opis z tyłu nie był jakoś strasznie zachęcający, ale coś mnie podkusiło i wziąłem. Bardzo lubię klimaty Blade Runnera, więc muszę przyznać, iż nie zawiodłem się. Jeśli mam być szczery, to w przeciwieństwie do Madzi, bardzo lubię twórczość naszych rodzimych polskich autorów. Dlatego też staram się podchodzić neutralnie do nawet najbardziej “niszowych” pozycji, bo może akurat się zadziwie. Tomasz Kopecki w swojej książce prezentuje nam przyszłość, ale nie taką fajną, tylko brudną, brutalną, pełną nienawiści, tyrani, propagandy, podporządkowania i prania mózgów. Miejscem, w którym rozgrywa się cała akcja (Złota Republika),włada jej najwyższa Świetlistość, czyli Pierwszy Kapłan, któremu, jak możemy się domyśleć, podpadł nasz główny bohater Abel. Abel nie zgadza się z poglądami, które rządzą w republice i wykonuje pewien krok, który zmienia wszystko. Pierwszy Kapłan nie toleruje żadnego sprzeciwu, co też nasz bohater odczuje dosyć intensywnie na własnej skórze. Poza wątkiem sprzeciwu przeciwko władzy, mamy także temat zaginięcia dziewczyny głównego bohatera, co także powoli z czasem nabiera tempa. Książka jest pełna akcji, historia płynie i nie zatrzymuje się ani na moment. Świat wykreowany może kojarzyć się nam z tym znanym z wielu filmów i innych pozycji książkowych, ale został tutaj na tyle dobrze wykreowany, że chce się go poznawać coraz więcej. Zwłaszcza, to co jest za murem… Coś co wywarło na mnie duże wrażenie, to zakończenie po którym miałem ochotę na więcej. Może to kwestia mojej bujnej wyobraźni, ale po lekturze bardzo chętnie zobaczyłbym ekranizację tej powieści lub chociaż przeczytał kontynuacje… ~ Dawid Po więcej recenzji zapraszamy na: www.instagram.com/shaggy.books/
shaggy_books - awatar shaggy_books
ocenił na83 lata temu
Tlen Geoff Ryman
Tlen
Geoff Ryman
Nowe wyzwania Książki z serii „Uczta wyobraźni” wydawnictwa MAG zazwyczaj mają wysokie oceny, natomiast ta książka otrzymuje skrajne oceny i wymyka się klasyfikacji. Teoretycznie jest to fantastyka naukowa, ale ona jedynie tworzy tło wydarzeń. Akcja koncentruje się wokół przeżyć ludzi, którzy nagle zderzają się z nowymi, nieznanymi technologiami. Mamy rok 2020 i technologie ogólnie nam znane, ale nie wszędzie. Karzistan jest małym, biednym, zacofanym krajem, gdzieś w Środkowej Azji. Kraj ten sąsiaduje z Rosją i Chinami, które nieraz napadały na ten kraj. Kiedyś zamieszkiwał ten kraj lud Eloi, teraz jest to mieszanka kultur i religii. Taką mieszankę kultur i religii tworzy też mała społeczność wioski Kizuldah, wysoko w górach, do której prowadzi jedna nieasfaltowa droga i zimą jest nieprzejezdna. Ludzie żyją tutaj w skrajnej biedzie, utrzymując się z rolnictwa, a w domu rządzą mężczyźni. Nie dla nich są zdobycze cywilizacji, jak telewizja, telefony i Internet, część z nich to nadal analfabeci. Jednak nawet w najbiedniejszych wioskach kobiety w ważnych dla nich chwilach pragną być pięknie. Pomaga im w tym Mae, kobieta w średnim wieku, która dzieci już się wyprowadziły i nie utrzymują z nią kontaktu. Mieszka z mężem nieudacznikiem, jego bratem i ojcem. Mae, pomimo że jest analfabetką, jest inteligentna i sprytna. Dorabia sobie, jako specjalistka od mody. Jeździ z kobietami do miasteczka, chodzi z nimi do fryzjera i dobiera im sukienki. Mea jest narratorką tej opowieści, to jej oczami widzimy wszystkie wydarzenia. ONZ chcąc wyrównania szanse ludzi na całym świecie, wprowadza projekt Tlen. Tlen jest wirtualną siecią niepotrzebującą żadnych urządzeń, ale bezpośrednio łączy się z mózgiem człowieka i umożliwia uczestnictwo we wspólnej rzeczywistości wirtualnej. Wszyscy mieszkańcy ziemi dostają natychmiastowy dostęp do wszelkiego rodzaju informacji, ale też bezpośredni kontakt między ludźmi na całym świecie i możliwość transakcji handlowych. Zostaje przeprowadzony test, którego mieszkańcy Kizuldah nie są świadomi. Ludzie wpadają w panikę, ale głównie kobiety i część z nich ginie. Nie jest to odosobniony przypadek, więc wprowadzenie Tlenu jest zawieszone na rok, aby przygotować ludzi. W czasie testu Tlenu do Mae przybiega sąsiadka, ślepa staruszka Tung i umiera w ramionach Mae. Natomiast następuje przeniesieni osobowości pani Tung do mózgu Mae. Od tej pory pani Tung próbuje przejąć kontrolę nad ciałem Mae. Oprócz tego przypadkowo Mea zakłada „konto” w Tlenie i może się z nim łączyć i korzystać ze wszystkich jego możliwości. Po tym teście mieszkańcy wioski wracają do codzienności. Jednak dzięki temu trafia do wioski pierwszy telewizor i wszyscy mogą go oglądać. Wszyscy są zachwycenia, a Mea odkrywa, że może telewizor wykorzystać, jako interfejs łączący ja z globalnym Internetem. Mea uczy się, jak korzystać z nowych możliwości stwarzanych przez sieć, wykorzystywać te nowe możliwości z myślą o całej wiosce i przygotować mieszkańców na to, co i tak nadejdzie. Oczywiście wioska jest podzielona, ciekawe, że bardziej na nowości otwarte są kobiety. Walka między starym i nowym toczy się też wewnątrz niej, między nią a panią Tung. Jednak pokazuje, że całkowite odcięcie się od przeszłości też jest złe, czego dowodzi powódź. Chociaż powódź w tej powieści jest bardzo symboliczna. Mae widzi też zagrożenia, że takie małe społeczności mogą po prostu zniknąć, zatracić się w globalnej wiosce, a jednak wymyśla coś, dzięki czemu zachowają swoją tożsamość. Zakończenie symboliczne, rodzi się coś nowego i jak na to zareagują mieszkańcy wioski? Według mnie jest to powieść socjologiczno-psychologiczna, z wątkami wręcz filozoficznymi. W każdym z nas z jednej strony jest ciekawość i chęć poznania czegoś nowego, nowych technologii, a jednocześnie jest lęk przed tym. Oczywiście w powieści jest to wyolbrzymione, mieszkańcy wioski żyjący, jak w XIX wieku nagle są skonfrontowani z gigantycznym skokiem technologicznym, który budzi w nich skrajne emocje. Wręcz tę walkę między starym i nowym obserwujemy, jako walkę wewnątrz Mae, co jeszcze lepiej pokazuje lęki towarzyszące takim doświadczeniom. Powieść jest wielowątkowa, część wątków jest wręcz symboliczna, a bohaterowie interesujący. Niestety książka została fatalnie przetłumaczona, co sprawia trudności w czytaniu. Ciągle mierzymy się z nowymi wyzwaniami i nowymi technologiami, dlatego ta książka pozostaje aktualna. inne recenzje w serwosie "Na kanapie"
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na81 rok temu
Autostrada w mrok Robert Silverberg
Autostrada w mrok
Robert Silverberg
Wszystkie trzy nowelki stoją na wysokim poziomie. Koncepcyjnie i światotwórczo są niezwykle ciekawe, pobudzają wyobraźnie, zmuszają do jakieś tam lekkiej refleksji, dostarczają uczucie przygody i umiejętnie wprowadzają element tajemnicy i początkowego (tylko chwilowego) zagubienia, które sprawia, że teksty po prostu wciągają od pierwszej strony. Dwie kosmiczne opowieści, jedna osadzona w starożytnym Egipcie. Nie będę wchodzić w szczegóły, ponieważ zauważyłem, że każdemu podobała się inna historia i moje próby zobiektywizowania oceny poszczególnych noweli byłyby skazane na porażkę. Co prawda nie były to pomysły, z którymi spotkałem się po raz pierwszy (chociaż za wizję statku kosmicznego z dodatkowymi pokładami w innych wymiarach - tak aby nie obciążać pojazdu zbędną masą - należy się Silverbergowi uznanie) , jednak obudowane zostały na tyle oryginalnym nazewnictwem i ogólnym klimatem, że nie traciły na swojej świeżości. Musicie się jednak nastawić na to, że tłumaczenie pozostawia sporo do życzenia. Na szczęście gdy czyta szybko to sens zdań jest zazwyczaj zachowany, natomiast gdyby się tak przyjrzeć z bliska szczegółom, to człowiek nie potrafi uwierzyć, że kompetentny tłumacz mógł popełnić takie gafy. "Go on" w wymianie zdań przetłumaczone jako "idź dalej" zamiast "mów dalej". No i najlepsze, creme de la creme - "dragonfly" jako "latający smok" zamiast "ważka". Takich drobnych nieporadności było więcej, na szczęście nie zapadają w pamięci na długo. W ostatniej nowelce niektóre fragmenty naukowego mambo-jambo brzmią niebywale pokracznie i widzę w tym jednak rękę tłumacza - jasne, prawdopodobnie część terminologii naukowej była po prostu inna w dniu publikacji w naszym języku (np. dziś powszechnie mówi się "spin cząstki", ale być może te kilka dekad temu istniał polski koślawy odpowiednik, które znalazł zastosowanie tutaj) dałbym sobie jednak rękę uciąć, że część wynika z niedostatków umiejętności translatorskich. Nie chcę, aby ktoś doszedł do wniosku, że ta książka nie nadaje się do czytania na podstawie powyższych próbek, bo tekst ma ręce i nogi, potrafi tworzyć przyjemne dla wyobraźni widokówki z dalekich światów, tylko dziś takie błędy (nie aż tak liczne, a przynajmniej nierzucające się nachalnie w oczy) w poważnym wydawnictwie by nie przeszły i chciałem na to uczulić.
Jacob94 - awatar Jacob94
ocenił na710 miesięcy temu
Czas Piotr Ibrahim Kalwas
Czas
Piotr Ibrahim Kalwas
Mocna krytyka Kościoła katolickiego. Apologia islamu, ale tego, który nie ma nic wspólnego z fanatycznym fundamentalizmem. A jest taki? - ktoś zapyta. Odpowiem: - A jak wyglądałaby historia katolicyzmu opisująca wyłącznie: krucjaty, nienawiść do innowierców i „braci odłączonych” antysemityzm, sojusz z każdą władzą, także zaborczą, służący analfabetyzmowi zakaz samodzielnego czytania Biblii, sprzeciw wobec przeszczepów, nakaz „przyjmowania bólu dla Jezusa” narzucony przez zaburzoną świętą, sprzęgniecie religii z nacjonalizmem, obsesję na tle seksualności, księży-donosicieli UB i księży pedofilów, pazerność na mamonę towarzyszącą ostentacyjnej wystawności, nienawiść do osób kochających inaczej oraz do UE, wspólne ideały z czarcim patriarchą Cyrylem, całkowity zakaz aborcji, a to wszystko pod znakiem wrogości do tego „co nie nasze”, podlane sosem z Torunia rodem… Warto zatem choćby od Kalwasa dowiedzieć się o złotym wieku islamu w czasach al-Andaluz, gdy najwięksi mędrcy chrześcijaństwa jeździli po nauki do arabskich akademii w dzisiejszej Hiszpanii; ze normalny islam zawsze szanował „wyznawców Księgi”- czyli żydów i chrześcijan, bynajmniej ich nie prześladując, tak jak niedouczki uważają; że nasza cywilizacja ma źródła także na ternach dzisiejszej Etiopii, gdzie powstało państwo chrześcijańskie, a gdzie dziś wspaniałe klasztory sprzed setek lat, które Autor odwiedza… I tak można by długo. Pytanie tylko po co, skoro nikt jeszcze nie przekonał (i nie przekona) do czegokolwiek kogokolwiek nieprzekonanego. Ale i przeciwnie: nie zraził do czegoś zawołanego tego czegoś stronnika. I tak samo Kalwas: nie zamierza nikogo do niczego przekonywać. Po prostu spisuje to co przeżył, co widział, czego się dowiedział..
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na64 lata temu

Cytaty z książki Głupcy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Głupcy