rozwińzwiń

Alita: Battle Angel. Miasto Złomu

Okładka książki Alita: Battle Angel. Miasto Złomu autora Pat Cadigan, 9788366071452
Okładka książki Alita: Battle Angel. Miasto Złomu
Pat Cadigan Wydawnictwo: Insignis fantasy, science fiction
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Alita: Battle Angel. Iron City
Data wydania:
2018-12-12
Data 1. wyd. pol.:
2018-12-12
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366071452
Średnia ocen

5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Alita: Battle Angel. Miasto Złomu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Alita: Battle Angel. Miasto Złomu



książek na półce przeczytane 2115 napisanych opinii 831

Oceny książki Alita: Battle Angel. Miasto Złomu

Średnia ocen
5,8 / 10
122 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Alita: Battle Angel. Miasto Złomu

avatar
116
31

Na półkach:

Przeczytałem tą powieść po obejrzeniu filmu i uważam ją za bardzo dobry dodatek do filmu który objaśnia kilka kwestii nie pokazanych w filmie. Jednak nie jest to nie wiadomo jakiego rodzaju historia zwykły dodatek który dla fanów coś wniesie ale nie zachęca do poznania tego świata jakoś dokładniej.

Przeczytałem tą powieść po obejrzeniu filmu i uważam ją za bardzo dobry dodatek do filmu który objaśnia kilka kwestii nie pokazanych w filmie. Jednak nie jest to nie wiadomo jakiego rodzaju historia zwykły dodatek który dla fanów coś wniesie ale nie zachęca do poznania tego świata jakoś dokładniej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
157
157

Na półkach: ,

Mam z tą książką pewien problem, wydaje się, że zabrakło w niej głównego wątku. :)
Autorka świetnie opisuje klimat, bohaterów, wątki poboczne, jednak na tych wszystkich 350 stronach nie dochodzi do rozwinięcia żadnego wątku na tyle, by można go nazwać głównym, tym który spaja standardową powieść. Gdyby nie to, była by to dobra pozycja - prequel do dalszych wydarzeń.
A tutaj mamy raczej zarys uniwersum i bohaterów w swoim codziennym życiu. Taka trochę telenowela, gdzie wiele wątków pobocznych buduje wspólną narrację. Szkoda.
Podsumowując, jeśli chcemy przeczytać tę książkę w oderwaniu od filmu lub innych książek/komiksów z tego uniwersum, to nie zawracajmy sobie głowy, nie warto, bo skończymy z niedosytem - z powodu braku konkretnej historii.
ps. w polskim wydaniu zabrakło korekty, co czasami rzuca się w oczy.

Mam z tą książką pewien problem, wydaje się, że zabrakło w niej głównego wątku. :)
Autorka świetnie opisuje klimat, bohaterów, wątki poboczne, jednak na tych wszystkich 350 stronach nie dochodzi do rozwinięcia żadnego wątku na tyle, by można go nazwać głównym, tym który spaja standardową powieść. Gdyby nie to, była by to dobra pozycja - prequel do dalszych wydarzeń.
A tutaj...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
344
316

Na półkach:

FILM- nie książka „Alita: Battle Angel”

Film był mi sugerowany jako 75% w moim guście, ale muszę przyznać – było lepiej niż się spodziewałam! Oceniam go na mocne 8,5/10, bo naprawdę dobre kino Sci-Fi z wizją, emocją i rozmachem. Oglądałam w 3D i tutaj ogromny plus – dbałość o szczegóły w świecie Miasta Złomu była niesamowita, wszystko dopracowane wizualnie aż miło się patrzyło.
Historia mnie zaskoczyła – nie jakiś banalny, oklepany schemat, tylko coś świeżego, z dobrze budowaną intrygą i ciekawie rozwiniętą główną bohaterką. Alita to postać z charakterem, z sercem, a jej droga do odkrycia siebie naprawdę wciąga. Do tego świetna obsada – dobrze się to oglądało, wszystko zagrało tak jak trzeba.
Czekam zdecydowanie na kontynuację, bo potencjał tej historii jest ogromny. Chciałabym zobaczyć, co dalej...

Skoro film dał tyle emocji, to książka zapewne idzie jeszcze głębiej. Spodziewam się, że pokazuje więcej przemyśleń Ality, może tłumaczy lepiej świat, w którym żyje – z jego brutalnością i dziwną nadzieją. Film zostawia sporo znaków zapytania – kim naprawdę była? Dlaczego jest tak potężna? Jakie jeszcze sekrety kryje ten świat? Książka może być odpowiedzią.

FILM- nie książka „Alita: Battle Angel”

Film był mi sugerowany jako 75% w moim guście, ale muszę przyznać – było lepiej niż się spodziewałam! Oceniam go na mocne 8,5/10, bo naprawdę dobre kino Sci-Fi z wizją, emocją i rozmachem. Oglądałam w 3D i tutaj ogromny plus – dbałość o szczegóły w świecie Miasta Złomu była niesamowita, wszystko dopracowane wizualnie aż miło się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

266 użytkowników ma tytuł Alita: Battle Angel. Miasto Złomu na półkach głównych
  • 147
  • 108
  • 11
100 użytkowników ma tytuł Alita: Battle Angel. Miasto Złomu na półkach dodatkowych
  • 79
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Alita: Battle Angel. Miasto Złomu

Inne książki autora

Okładka książki Alien 3: The Unproduced Screenplay by William Gibson Pat Cadigan, William Gibson
Ocena 5,8
Alien 3: The Unproduced Screenplay by William Gibson Pat Cadigan, William Gibson
Okładka książki Harley Quinn: Mad Love Pat Cadigan, Paul Dini
Ocena 6,0
Harley Quinn: Mad Love Pat Cadigan, Paul Dini
Okładka książki Wieża Asów Pat Cadigan, George R.R. Martin, Roger Zelazny
Ocena 6,5
Wieża Asów Pat Cadigan, George R.R. Martin, Roger Zelazny
Okładka książki Niebezpieczne kobiety Megan Abbott, Joe Abercrombie, Lawrence Block, Jim Butcher, Pat Cadigan, Gardner Dozois, Diana Gabaldon, Lev Grossman, Cecelia Holland, Sharon Kay Penman, Sherrilyn Kenyon, Nancy Kress, Joe R. Lansdale, Megan Lindholm, George R.R. Martin, Diana Rowland, Brandon Sanderson, Melinda M. Snodgrass, Caroline Spector, S.M. Stirling, Sam Sykes, Carrie Vaughn
Ocena 6,4
Niebezpieczne kobiety Megan Abbott, Joe Abercrombie, Lawrence Block, Jim Butcher, Pat Cadigan, Gardner Dozois, Diana Gabaldon, Lev Grossman, Cecelia Holland, Sharon Kay Penman, Sherrilyn Kenyon, Nancy Kress, Joe R. Lansdale, Megan Lindholm, George R.R. Martin, Diana Rowland, Brandon Sanderson, Melinda M. Snodgrass, Caroline Spector, S.M. Stirling, Sam Sykes, Carrie Vaughn
Okładka książki Cyberpunk: Stories of Hardware, Software, Wetware, Evolution, and Revolution Pat Cadigan, Cory Doctorow, William Gibson, James Patrick Kelly, Jonathan Lethem, David Marusek, Rudy Rucker, Lewis Shiner, John Shirley, Bruce Sterling
Ocena 9,3
Cyberpunk: Stories of Hardware, Software, Wetware, Evolution, and Revolution Pat Cadigan, Cory Doctorow, William Gibson, James Patrick Kelly, Jonathan Lethem, David Marusek, Rudy Rucker, Lewis Shiner, John Shirley, Bruce Sterling
Okładka książki Wielkie dzieło czasu Terry Bisson, Pat Cadigan, Ted Chiang, John Crowley, Thomas M. Disch, Cory Doctorow, Jan Lars Jensen, Kelly Link, Robert Reed, Lucius Shepard, Wayne Wightman, Kate Wilhelm
Ocena 8,5
Wielkie dzieło czasu Terry Bisson, Pat Cadigan, Ted Chiang, John Crowley, Thomas M. Disch, Cory Doctorow, Jan Lars Jensen, Kelly Link, Robert Reed, Lucius Shepard, Wayne Wightman, Kate Wilhelm
Okładka książki Wielka księga ekstremalnego SF, tom 1 Mike Ashley, Stephen Baxter, Gregory Benford, Pat Cadigan, Paul Di Filippo, Cory Doctorow, Stephen L. Gillett, Geoffrey A. Landis, Jerry Oltion, Lawrence Person, Robert Reed, Alastair Reynolds, Charles Stross
Ocena 6,8
Wielka księga ekstremalnego SF, tom 1 Mike Ashley, Stephen Baxter, Gregory Benford, Pat Cadigan, Paul Di Filippo, Cory Doctorow, Stephen L. Gillett, Geoffrey A. Landis, Jerry Oltion, Lawrence Person, Robert Reed, Alastair Reynolds, Charles Stross
Pat Cadigan
Pat Cadigan
Patricia Oren Kearney Cadigan (ur. 1953 w Schenectady, Nowy Jork) – amerykańska pisarka science-fiction. Jej utwory są zaliczane do cyberpunku, chociaż sama autorka tak nie uważa. Rodzina Pat od strony matki pochodzi z Polski. Studiowała na Uniwersytetach Stanowych University of Massachusetts i University of Kansas, studia ukończyła w 1975 r. Zadebiutowała opowiadaniem Death from Exposure na łamach czasopisma "Shayol", który współredagowała (jako współredaktorka pisma otrzymała World Fantasy Award w 1981 r.). Po raz pierwszy jej prace zostały opublikowane w 1981. W 1996 przeniosła się do Anglii. Byłą jedyną kobietą, której utwór znalazł się klasycznej antologii Bruce’a Sterlinga Mirrorshades: The Cyberpunk Anthology (1986). Zdobyła dwukrotnie Nagrodę Arthura C. Clarke'a, w 1992 za powieść Synners (Wgrzesznicy) oraz w 1995 za powieść Fools, także dwukrotnie Nagrodę Locusa za zbiór Wzory w 1990 r. i krótkie opowiadanie Anioł (Angel, wyd. pol. w: Don Wollheim proponuje 1988, Alfa 1989). Byłą także wielokrotnie nominowana do innych nagród. W 2002 r. była redaktorką przekrojowej antologii opowiadań cyberpunkowych The Ultimate Cyberpunk. Przez wiele lat Cadigan przyjaźniła się z Robertem A. Heinleinem. Odwiedzała Polskę, była gościem na konwencie Falcon w Lublinie w listopadzie 2002 oraz na XI Festiwalu Fantastyki na zamku w Nidzicy w 2008r.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ten cholerny Księżyc Algis Budrys
Ten cholerny Księżyc
Algis Budrys
Z zaciekawieniem sięgnąłem po książkę z gatunku science fiction zatytułowaną „Ten cholerny księżyc”, której autorem jest amerykański pisarz, Litwin z pochodzenia, Algis Budrys. Książka mimo, że nominalnie jest science fiction, i owszem jest mowa o specyficznych wędrówkach po księżycu, autor pisze o skomplikowanym mechanizmie, ładowany do komory jest jeden człowiek, który w niej umiera, a po księżycu w najlepsze biega jest identyczny zapis, klon, cholera wie jak to precyzyjnie nazwać. Kłopot jest w tym, że biologiczną śmierć odczuwa zarówno oryginał, jak i mózg kopii, i to tworzy problemy, bo dotychczas żaden z astronautów nie potrafił sobie z tym poradzić i kopia też była tracona, umierała. Ekipa doktora Edwarda Hawksa znalazła prawdziwego kozaka Ala Barkera, sportowca, podróżnika, celebrytę i jednocześnie intelektualistę, i ten miks zalet miał spowodować, że być może Al jest jedynym człowiekiem na globie, który da radę i podoła zadaniu. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności Al. Barker i jego narzeczona Claire mieszkali w pobliżu Ośrodka Badań Kosmicznych, więc potencjalny kandydat był w zasięgu ekipy doktora Hawksa. No i cała zabawa się zaczyna, prawdziwe psychologiczne zamieszanie wokół kilku, może kilkunastu głównych i drugoplanowych bohaterów. Niewątpliwie jest ciekawie. Oprócz niemożliwie skomplikowanych relacji psychologicznych niesamowicie mocno nakreślonych przez autora, głównie dotyczy to samego doktora Hawksa i Ala Barkera, obydwaj panowie są niezwykle inteligentni i mają jeszcze bardziej skomplikowane osobowości, a jednak mimo tych trudności niemal są skazani na siebie, na to, żeby się wzajemnie dogadywać, pisząc kolokwialnie i wykonać misję. Al. Wielokrotnie miota się sam ze sobą czy da radę, czy w chwili próby nie okaże się, że jest tchórzem i sobie nie poradzi, a przecież on zawsze wierzy, że ma naturę wojownika, i okazuje się, że nawet dla kogoś takiego są misje niemal niemożliwe do wykonania. Dlatego też wiele zależało od samego Hawksa jak ten problem rozwikłać i podejść typowo psychologicznie do zagadnienia. Niemal podobny stopień skomplikowania relacji wychodzi niemal ze wszystkimi relacjami z postaciami, w tym w samym Ośrodku Badań Kosmicznych te relacje pomiędzy różnymi osobami tam pracującymi są skomplikowane, a jednak cały projekt badania Księżyca pod kątem możliwości zaistnienia jakiś kosmicznych zagrożeń dla Ziemi musi trzymać się kupy, czyli wszystko musi działać doskonale i perfekcyjnie. Ale oprócz tej całej psychologii autor idzie jeszcze głębiej wchodzi na teren typowej filozofii, pojawiają się niemal wszystkie możliwe pytania o śmierć, na wszelkie możliwe sposoby, a co za tym idzie, jak to jest z tym Bogiem? Książka jest genialna, mocna, momentami nawet potworna, na pewno jak ktoś ma potrzebę poszukiwań ciekawej literatury science fiction warto, żeby na tej poznawczej, czytelniczej dróżce trafił na książkę zatytułowaną „Ten cholerny księżyc” Algisa Budrysa, bo niewątpliwie warto. W sumie ta książka jest troszkę dziwna, przez większość akcji czytelnik w ogóle zapomina, że czyta książkę sf, acz finał czytelnika nie zawiedzie w tym temacie. Świadczy to o geniuszu, bo napisanie książki w takiej prostocie literackiej zawierając wiele naprawdę mocnych motywów i niesamowicie skomplikowanych. To jest maestria twórcza pisarza. Fragmenty bardzo przystępne w odbiorze mieszają się ze skomplikowanymi naukowymi opisami, i wieloma zawiłościami w akcji książki. Zdecydowanie polecam.
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na93 lata temu
Stranger Things. Mroczne umysły Gwenda Bond
Stranger Things. Mroczne umysły
Gwenda Bond
Mroczne umysły to powieściowy prequel serialu Stranger Things, który cofa czytelnika do czasów, gdy w Hawkins nie grasowały jeszcze potwory z innego wymiaru. Zło było znacznie bardziej przyziemn, ukryte w ludzkich decyzjach, tajnych badaniach i bezwzględnym wykorzystywaniu innych ludzi. Fabuła skupia się na młodej, ambitnej dziewczynie, która zgłasza się do udziału w rządowym eksperymencie, wierząc, że robi coś ważnego i potrzebnego. Początkowo wszystko wygląda niewinnie, jednak z każdą kolejną próbą atmosfera gęstnieje. Zamknięte laboratorium, brak jasnych odpowiedzi, zmieniające percepcję środki i zimni lekarze sprawiają, że bohaterka stopniowo traci kontrolę nad własnym umysłem. Granica między rzeczywistością a iluzją zaczyna się zacierać, a eksperyment przestaje przypominać badania, a zaczyna psychologiczny horror. Równolegle pojawia się wątek dziewczynki o nadnaturalnych zdolnościach, który miał rozbudować tło wydarzeń i poszerzyć uniwersum. Niestety jest to najsłabszy element książki. Ta część fabuły nie angażuje, a sama postać wypada nijako i nie wnosi emocjonalnej głębi. Zamiast wzbogacać historię, wątek ten potęguje wrażenie chaosu. Największym problemem Mrocznych umysłów jest nadmiar wątków i częste zmiany perspektywy, przez co łatwo się pogubić. Pomysł na fabułę jest ciekawy, a klimat momentami naprawdę duszny i niepokojący, jednak narracyjny bałagan sprawia, że napięcie często się rozmywa zamiast narastać. To książka z dobrym pomysłem i solidnym klimatem, która najlepiej działa wtedy, gdy skupia się na psychologicznym aspekcie historii. Niestety zbyt duża liczba wątków i słabsze fragmenty fabularne nie pozwalają jej w pełni rozwinąć skrzydeł.
GeekPiotr - awatar GeekPiotr
ocenił na62 miesiące temu
Imperium ciszy Christopher Ruocchio
Imperium ciszy
Christopher Ruocchio
Fabuła / Zwroty Akcji 6/10 Bohaterowie 6/10 Świat Przedstawiony 5/10 (niby fajny, ale po prostu ściągnięty z czego popadnie, głównie Diuny i Wh40k) Narracja / Styl / Humor 5/10 Przesłanie / Problematyka 7/10 Klimat / Subiektywne odczucia 5/10 PODSUMOWUJĄC: ledwie wyciągnięte 6/10 Takie trochę cztery książki, upchnięte w jedną i zarazem przegadane: 1. Pierwsze 200 stron - słaby fanfik do Diuny. Do wycięcia bez strat 2. Ok 100 kolejnych - klasyczny "sierota na ulicach" plot. Do wycięcia bez strat 3. Niecałe 100 - Gladiator. W sumie mogłoby zostać, ale napisane było po łepkach 4. Druga połowa - faktyczna zapowiadana powieść per se. Całkiem niezła. Może nawet zachęciłaby mnie do kontynuacji gdyby nie to, że a) nienawidzę głównego bohatera b) zespoilerowałam sobie przedostatnią część i już wiem jak rozwiązany zostanie wątek moralnej niejednoznaczności (spoiler: nie będzie jej) i "The Quiet". No dzięki, ale nie. Jak będę chciała sobie poczytać "Paradise Lost" to sięgnę po oryginał Miltona. Albo po raz kolejny przeczytam "Silmarillion". Z innych uwag (a.k.a. moje sfrustrowane komentarze pisane w czasie czytania/słuchania) - Czyta się to jak fanfik do Diuny minus jej ciekawy arabski klimat i postaci drugoplanowe: czy dokładnie te rzeczy które czyniły ją strawną. Jeszcze zobaczymy jak będzie z intrygami politycznymi, może chociaż te będą na poziomie wyższym niż Diunowe przedszkole.. - Haha. Intrygi... jakie intrygi? Ojciec bohatera, rzekomy sprytny polityk wydaje się być bardzo zdesperowany by paść paść ofiarą inkwizycji. Wzbudź w swoim synu bezkresną nienawiść, po czym poślij go na nauki do instytucji która trzyma większość wszechświata za j*ja. Co może pójść nie tak xDD Największy plot twist, to że posiadający dziedziczkę hrabia planetarny planuje zrobić to, co na jego miejscu zrobiłby każdy inny arystokrata o tytule dziedzicznym. -*Surprised Pikachu Face* (ku ogromnemu zaskoczeniu i zgorszeniu głównego bohatera, który wychował się na dworze) Główny bohater, w wieku 19-21 lat, rzekomo doskonale wykształcony i utalentowany ("") w retoryce, zachowuje się jak nabuzowany nastolatek i nie potrafi przeprowadzić najbardziej podstawowej negocjacji w sytuacji posiadania ogromnego assetu nad pozostałymi partiami. W porównaniu z nim byłabym bogiem retoryki. A jestem w tym koszmarna. - Główny bohater to dureń z ledwie rozwiniętym kręgosłupem moralnym (znaczy: na papierze go ma. W praktyce nie. [Tzn. Ja nie jestem lepsza, true. Ale w tym przypadku autor starał się sugerować że bohater jest szlachetny blabla. Wyszedł zamiast tego na hipokrytę xD]). I tak, ja wiem, pisałam się na to, zostałam ostrzeżona że typ będzie antagonistą. Ale liczyłam na postać w stylu Emhyra var Emreisa, Kelsiera, albo Anomandera Rake'a, a dostałam Anakina Skywalkera :( - Ten pretensjonalny język... ughhh... te aforyzmy ni przypiął ni przyłatał. Typ chyba pomylił powieściopisarstwo z pisaniem akademickim. Nikt mu profesury nie wręczy za ilość ready-made złotych myśli do cytowania xD No i mamy takie kwiatki jak: "I could be called many things, but left-handed wasn't one of them" czy coś takiego. W środku walki. Nie, tu nie było żadnej większej głębi, po prostu informacja dla czytelnika że bohater jest praworęczny. I to ciągłe złe stosowanie imiesłowu teraźniejszego... bolało - Po Diunowatym początku, uniwersum schodzi mocniej w stronę Warhammera 40k. Mam wrażenie, że autor chciał napisać książkę w uniwersum, ale GW go nie wzięło. Zastanawiam się tylko w którym tomie robotycznie-nieumarli "The Quiet" zaczną się budzić. Bo na bank będą robotycznie-nieumarli biorąc pod uwagę ilość "inspiracji" autora jak dotąd (spoiler. Nie będą. Nie ma co liczyć) xD Na koniec: jest przynajmniej jeden plus. Wiem żeby nie oczekiwać dużo od "Imienia Wiatru", jeśli je w ogóle przeczytam, biorąc pod uwagę że sporo osób twierdzi że są bardzo podobne. Czyżby kolejna grafomania wynoszona pod niebiosa? A tymczasem takie perełki jak "Trylogia o Skrytobójcy" Hobb wciąż są ledwie kojarzone :/
Annonimowa - awatar Annonimowa
oceniła na68 miesięcy temu

Cytaty z książki Alita: Battle Angel. Miasto Złomu

Więcej
Pat Cadigan Alita: Battle Angel. Miasto Złomu Zobacz więcej
Pat Cadigan Alita: Battle Angel. Miasto Złomu Zobacz więcej
Więcej