Patrzyłam na usta... Dziennik z warszawskiego getta

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 173
- Czas czytania
- 2 godz. 53 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788389598578
O autorce znalezionego na Majdanku wstrząsającego dziennika pisanego w warszawskim getcie wiadomo bardzo niewiele. Miała na imię Maryla i najprawdopodobniej zginęła podczas pacyfikacji powstania w getcie albo niewiele później, w obozie. Z zapisanych przez nią zeszytów ocalał w całości tylko jeden, obejmujący ostatnie dni marca i kwiecień 1943 roku. Notatki urywają się, gdy stłoczeni w bunkrach ludzie czekają kresu, nasłuchując zamierających odgłosów walk. To jedno z nielicznych zachowanych bezpośrednich świadectw czasu Zagłady ma unikalną wartość historyczną, ale również literacką i humanistyczną. Świadomości wszechobecnej i nieuchronnej śmierci, relacjonowanej i antycypowanej, towarzyszy refleksja nad ludzką naturą – refleksja gorzka i pozbawiona złudzeń, ale jednocześnie pozostawiająca nadzieję na przetrwanie. „(...) Pomyślałam sobie, że człowiek to mimo wszystko jakiś cudowny twór, że jednak się może oderwać, że jednak może zapomnieć teraz, kiedy tkwi po uszy w tym bagnie...” – pisała Maryla, może nie przewidując, że chwile oderwania, w których sięgała po szkolny brulion, ocalą jakąś część jej istnienia.
Kup Patrzyłam na usta... Dziennik z warszawskiego getta w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Patrzyłam na usta... Dziennik z warszawskiego getta
Poznaj innych czytelników
124 użytkowników ma tytuł Patrzyłam na usta... Dziennik z warszawskiego getta na półkach głównych- Chcę przeczytać 81
- Przeczytane 43
- Posiadam 10
- II wojna światowa 3
- Historyczne 3
- Wojna 2
- Poszukuję 2
- Z wojną w tle 2
- Reportaże 1
- II Wojna Światowa 1





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Patrzyłam na usta... Dziennik z warszawskiego getta
Taka polska Anna Frank, tylko bardziej anonimowa. Krótka, bo niewiele stron się zachowało, ale trzeba je przeczytać, by pamiętać, zastanowić się nad życiem i nad sobą.
Taka polska Anna Frank, tylko bardziej anonimowa. Krótka, bo niewiele stron się zachowało, ale trzeba je przeczytać, by pamiętać, zastanowić się nad życiem i nad sobą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko oceniać taką książkę.
Wszak to prawdziwe wydarzenia ze słusznie minionych lat.
Daje do myślenia. Lektura obowiązkowa.
Ciężko oceniać taką książkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszak to prawdziwe wydarzenia ze słusznie minionych lat.
Daje do myślenia. Lektura obowiązkowa.
Dobra jako swego rodzaju zapis historii, zapis czegoś ulotnego.
Dobra jako swego rodzaju zapis historii, zapis czegoś ulotnego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziennik Maryli to pełna osobistych obserwacji, emocji i strachu historia, która porusza do głębi. „Maryla to Żydówka z Warszawy, zapewne młoda kobieta” jak informuje nas autor we wstępie. Maryla z goryczą pisze o narodzie żydowskim: „Jesteśmy ludźmi wyrzuconymi poza nawias społeczeństwa, za nami nie stoi żadna instancja prawna, bezkarnie można nas zabijać, bić i ograbiać”. Książka jest pięknie wydana. Tekst książki to fotokopia zachowanego fragmentu oryginalnego dziennika Maryli znalezionego po latach na Majdanku, a obok drukowana treść dziennika – rekonstrukcja tekstu, ostatnią część książki stanowi bardzo ciekawe podsumowanie autora opracowania Piotra Weisera, w którym porównuje Marylkę i zapisy z jej dziennika do znanej powieści „Martin eden” autorstwa Jacka Londona, na końcu książki zamieszczono kilka fotografii ze zbiorów Państwowego Muzeum na Majdanku m.in. miejsca, w którym znaleziono dziennik Maryli. Jak patrzyłam na fotokopię oryginalnego dziennika Marylki, na którym widać każde napisane przez nią osobiście zdanie, słowo, skreślenie czułam się jakbym tam była z nią...jakbym patrzyła jej przez ramię jak pisze swój dziennik...magiczne a zarazem przerażające uczucie, bo szczęśliwcem jest ten kto nie żył w tamtych koszmarnych czasach, czasach zagłady...”Maryla miała być zamordowana i zapomniana. Tymczasem dzięki swojemu dziennikowi ocalała”. Ten rękopis, który cudownie ocalał trzeba zobaczyć i przeczytać.
Dziennik Maryli to pełna osobistych obserwacji, emocji i strachu historia, która porusza do głębi. „Maryla to Żydówka z Warszawy, zapewne młoda kobieta” jak informuje nas autor we wstępie. Maryla z goryczą pisze o narodzie żydowskim: „Jesteśmy ludźmi wyrzuconymi poza nawias społeczeństwa, za nami nie stoi żadna instancja prawna, bezkarnie można nas zabijać, bić i ograbiać”....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to