Zrozumieć życie

Okładka książki Zrozumieć życie autora Nadine Gordimer, 8389779897
Okładka książki Zrozumieć życie
Nadine Gordimer Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Get a life
Data wydania:
2006-11-30
Data 1. wyd. pol.:
2006-11-30
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
8389779897
Tłumacz:
Marek Fedyszak
Średnia ocen

5,1 5,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zrozumieć życie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zrozumieć życie

Średnia ocen
5,1 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zrozumieć życie

avatar
13
7

Na półkach: ,

takie sobie

takie sobie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
75
51

Na półkach: ,

Książka nie była zła, ale też jej nie pokochałam. Było trochę dobrych zdań i opisów. Natomiast autorka pisze w taki dość specyficzny sposób, że wielu jej myśli nie załapałam. Książkę na początku czytało mi się opornie, później mi zło szybciej. Warto mieć pasje w życiu, to z niej wyniosłam. Czy zrozumiałam życie dzięki przeczytaniu je? Nie. Ale może własnie o to chodzi.

Książka nie była zła, ale też jej nie pokochałam. Było trochę dobrych zdań i opisów. Natomiast autorka pisze w taki dość specyficzny sposób, że wielu jej myśli nie załapałam. Książkę na początku czytało mi się opornie, później mi zło szybciej. Warto mieć pasje w życiu, to z niej wyniosłam. Czy zrozumiałam życie dzięki przeczytaniu je? Nie. Ale może własnie o to chodzi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
652
263

Na półkach:

Po przeczytaniu powiesci zycia nie zrozumiemy. Co gorsza, zniechecimy sie do zycia i tego typu ksiazek. Niby mamy wspolczucie do glownego bohatera, ktory chcac uniknac nieprzyjemnosci zatrzymuje sie w domu rodzicow ale wszystko to jakies nikle. Jakies zamkniete w sobie i jakies takie nieobecne. Moze to, ze tematy Gardimer porusza wazne to nie dokonca wyczerpane i jakies takie wszystko pobocznie wiesci. Czytelnik niby ma sie skusic na odrobine refleksji jednak slizga sie tylko po stronach powiesci. Paul w koncu zdrowieje, jego zona Bernice zachodzi niespodziewanie po raz drugi w ciaze. Ojciec z matka jada na wspolne wakacje do Meksyku. Ojciec ma kochanke a matka adoptuje dziecko. Szczescie pelne dla bohaterow. Jednak dla czytelnika Zrozumiec zycie to naprawde trudno zrozumiec.

Po przeczytaniu powiesci zycia nie zrozumiemy. Co gorsza, zniechecimy sie do zycia i tego typu ksiazek. Niby mamy wspolczucie do glownego bohatera, ktory chcac uniknac nieprzyjemnosci zatrzymuje sie w domu rodzicow ale wszystko to jakies nikle. Jakies zamkniete w sobie i jakies takie nieobecne. Moze to, ze tematy Gardimer porusza wazne to nie dokonca wyczerpane i jakies...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

107 użytkowników ma tytuł Zrozumieć życie na półkach głównych
  • 64
  • 41
  • 2
32 użytkowników ma tytuł Zrozumieć życie na półkach dodatkowych
  • 24
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Zrozumieć życie

Inne książki autora

Okładka książki Five Short Stories by Women Sandra Cisneros, Nadine Gordimer, Amy Hempel, Rebecca Lee, Joyce Carol Oates
Ocena 8,0
Five Short Stories by Women Sandra Cisneros, Nadine Gordimer, Amy Hempel, Rebecca Lee, Joyce Carol Oates
Okładka książki Wolność. Istota bycia człowiekiem Chimamanda Ngozi Adichie, Héctor Aguilar Camín, Gabriella Ambrosio, Kate Atkinson, Liana Badr, Ishmael Beah, Amit Chaudhuri, Paulo Coelho, David Constantine, Ariel Dorfman, Helen Dunmore, Jon Fosse, Petina Gappah, Alan Garner, Nadine Gordimer, Juan Goytisolo, Patricia Grace, Richard Griffiths, Xiaolu Guo, Milton Hatoum, A.L. Kennedy, Olja Knezevic, Marina Lewycka, Henning Mankell, Yann Martel, James Meek, Rohinton Mistry, David Mitchell, Walter Mosley, Ali Mohammed Naseehu, Joyce Carol Oates, Alice Pung, Mahmud Said, Ali Smith, Alexis Wright, Banana Yoshimoto
Ocena 6,1
Wolność. Istota bycia człowiekiem Chimamanda Ngozi Adichie, Héctor Aguilar Camín, Gabriella Ambrosio, Kate Atkinson, Liana Badr, Ishmael Beah, Amit Chaudhuri, Paulo Coelho, David Constantine, Ariel Dorfman, Helen Dunmore, Jon Fosse, Petina Gappah, Alan Garner, Nadine Gordimer, Juan Goytisolo, Patricia Grace, Richard Griffiths, Xiaolu Guo, Milton Hatoum, A.L. Kennedy, Olja Knezevic, Marina Lewycka, Henning Mankell, Yann Martel, James Meek, Rohinton Mistry, David Mitchell, Walter Mosley, Ali Mohammed Naseehu, Joyce Carol Oates, Alice Pung, Mahmud Said, Ali Smith, Alexis Wright, Banana Yoshimoto
Nadine Gordimer
Nadine Gordimer
Południowoafrykańska pisarka tworząca w języku angielskim, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1991, jako ta, która „przez swą wspaniałą epikę stała się wielkim dobrodziejstwem dla ludzkości”. Uznawana jest za twórczynię nowoczesnej powieści tendencyjnej. Działała na rzecz zniesienia apartheidu. Nadine Gordimer urodziła się 20 listopada 1923 w Springs, osadzie górniczej nieopodal Johannesburga. Była córką żydowskich imigrantów z klasy średniej. Jej ojciec – Isidore Gordimer – był zegarmistrzem z Litwy; matka – Hannah „Nan” z domu Myers – pochodziła z Londynu. Mimo żydowskiego pochodzenia obojga rodziców Gordimer została wychowana w duchu świeckości, a w życiu dorosłym deklarowała się jako ateistka. Gordimer zaczęła pisać mając 9 lat. W wieku 10 lat mylnie zdiagnozowano u niej chorobę serca, co ograniczyło jej wszelką aktywność fizyczną przez następne pięć lat. Mając 15 lat debiutowała opowiadaniem na łamach The New Yorkera. Po zweryfikowaniu błędnej diagnozy podjęła studia na University of the Witwatersrand, które porzuciła po roku. W swojej twórczości poruszała sprawy konfliktów społecznych i psychologicznych następstw systemu apartheidu w RPA, a także inne tematy społeczno-polityczne swojego kraju i innych krajów afrykańskich. Była zaangażowana w zwalczanie apartheidu, została członkinią Afrykańskiego Kongresu Narodowego. Działała w Pan African Writers’ Association. Zasiadała w jury konkursu głównego na 48. MFF w Cannes (1995).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kramer kontra Kramer Avery Corman
Kramer kontra Kramer
Avery Corman
Po przeczytaniu książki „Kramer kontra Kramer” Avery Corman uważam, że jest to powieść głęboko osadzona w codziennym życiu, bliska ludziom i ich realnym zwykłym "szarym" problemom. Sięgając po książkę, znałam jej treść, ponieważ oglądałam film „Sprawa Kramerów”, doceniony między innymi za wybitne kreacje Meryl Streep i Dustina Hoffmana. Jednak po lekturze „Kramerów” czuję potrzebę zajęcia jednoznacznego stanowiska i stanowczego opowiedzenia się wyłącznie po stronie Teda, ojca Billy'ego. Faktycznie, zarówno w powieści jak i w filmie, jest on wyłącznie pochłonięty swoją karierą oraz twardym obowiązkiem utrzymania rodziny. W tym nieustannym pędzie nie dostrzega potrzeb swojej żony ani nie docenia jej uczuć, drastycznie ignorując fakt, że Joanna coraz częściej i coraz wyraźniej mówi mu o swoich piętrzących się frustracjach oraz narastającym niezadowoleniu z bycia matką i „rodzinnej” codzienności. Co więcej, nie zauważa również swojego jedynego syna, jego emocji, potrzeb oraz bolesnego braku bliskości, miłości i prawdziwej więzi z ojcem. Dlaczego więc opowiadam się po stronie Teda? Między filmem a książką pojawia się wyraźna rozbieżność. W ekranizacji, po odejściu Joanny Ted kompletnie nie radzi sobie z życiem. Wszystko rozpada się wokół niego na kawałki, a on sam musi od podstaw pozbierać i poukładać swoją codzienność na nowo, a właściwie dwa życia, bo u jego boku stoi zdezorientowany i zagubiony syn. Przez długi czas jest nieporadnym ojcem, który nie potrafi odnaleźć się w zwykłych, codziennych sytuacjach, obowiązkach i narastających problemach w życiu zawodowym. W powieści natomiast Ted bardzo szybko bierze się w garść, niemalże natychmiast po uświadomieniu sobie w jak trudnej i traumatycznej sytuacji znalazł się jego syn i on. Nie ma w jego sercu miejsca na depresję, na wahanie, ani na roztrząsanie, czy będąc samotnym tatą zdoła sprostać przeciwnościom losu i to z takim zasobem sił, by jednocześnie zmierzyć się z ciężarem przeszłości oraz wyzwaniami teraźniejszości. Ted nie rozpacza, nie załamuje się i nie pogrąża w bezsilności. Z dnia na dzień tak po prostu staje się kochającym OJCEM, w pełni obecnym i odpowiedzialnym za życie, funkcjonowanie i uczucia swojego ukochanego syna. Swoją postawą Ted obala mity nieporadnych, zagubionych w życiu ojców, nie radzących sobie w codzienności. I właśnie przy tej silnej postawie Teda z powieści wiernie będę trwać, trzymając kciuki za pozytywną, świetlaną przyszłość Billy'ego i jego taty, która na pewno nadejdzie.
Katia - awatar Katia
oceniła na63 miesiące temu
Instrukcja, jak ocalić świat Rosa Montero
Instrukcja, jak ocalić świat
Rosa Montero
Początek jest trudny. Trzeba się przyzwyczaić do narracji, do niezapowiedzianych przeskoków pomiędzy bohaterami, ale po jakimś czasie łapiemy rytm i książka zaczyna nas wciągać. Oplata nas historia czwórki bohaterów. Matías, Daniel, Łebska i Fatma. Tylko czworo, ale razem są zdolni utopić nas w szambie ludzkiej egzystencji. Rosa Montero postarała się, by nie zostawić nam żadnej możliwości ucieczki i otoczyła nas murem bólu i beznadziei. Ludobójstwo i wyzysk. Rozpacz po śmierci żony. Złamana kariera. Niechęć do własnego powołania. Prostytucja. Alkoholizm. Ucieczka w wirtualny świat. Samotność. Tyle tu tego i jeszcze więcej. Przerywając lekturę, ma się ochotę na wzór Piłata obmyć ręce z zacieków zła, wżerających się w skórę. Ale się nie da, tak, jak nie da się świata uwolnić od zła. A może jednak się da? Choć książka z równą łatwością wprowadza nas w mroczne zaułki Madrytu, jak i ludzkiej egzystencji, to gdzieś tam w tle, co jakiś czas, pojawia się promyczek światła. Dobro to niesamowicie żywotny twór i czasami potrafi wyrosnąć nawet w ruinach ludzkiej duszy. Wbrew statystykom i psychologii przebija się przez pokłady grzechu i zaniedbania, by choć przez krótką chwilę rozjaśnić świat. A czasem to wystarczy, by pchnąć jednostkę, grupę, naród, ludzkość na nowe tory i dać nadzieję. Rosa Montero nie jest naiwną idealistką i jej książka też nie oblepia nas lukrem słodkiej egzystencji. Wręcz przeciwnie, jak zaznaczyłem na samym początku, czytając tę historię, pobrudzimy się. Ale ostatecznie Autorka zostawia nam zapalone światełko. Może wygląda jak goła żarówka na drucie. Może kopci jak oliwny kaganek. Ale jest.
Damian - awatar Damian
ocenił na96 lat temu
Azyl Patrick McGrath
Azyl
Patrick McGrath
Za parę złotych zdobyłam „Azyl” autorstwa Patricka McGratha, powieść, na kanwie której powstał film Asylum, który obejrzałam w wielkim zaciekawieniem. . To historia miłości, która przekracza granice rozsądku, moralności i społecznych norm, prowadząc bohaterów w rejony nieodwracalnych decyzji. Stella, żona lekarza Maxa, pracującego w szpitalu psychiatrycznym, wiedzie pozornie uporządkowane życie. Jest jednak w tym świecie kimś na wpół przezroczystym, uwięziona w roli żony i matki, emocjonalnie niespełniona, stłumiona, pozbawiona własnej tożsamości. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Edgara, jednego z pacjentów. Mrocznego, tajemniczego, obciążonego przeszłą zbrodnią mężczyznę, który działa na nią jak hipnotyczny sen. Fascynacja szybko przeradza się w namiętność, a ta w obsesję, w której pożądanie nieustannie sąsiaduje z grozą i niepokojem. Momentem przełomowym jest ucieczka z domu i wspólne zamieszkanie Stelli z Edgarem. Jest to gest ostateczny, symboliczna ucieczka od dotychczasowego życia. Stella opuszcza męża i syna, zrywając z bezpieczeństwem, stabilnością i społecznymi konwenansami. To nie tylko akt miłości, lecz także desperacka próba wyrwania się z duszącej codzienności. Nowe mieszkanie, zamiast azylu, staje się jednak przestrzenią narastającego napięcia, lęku i psychicznego rozkładu. Im dalej w tę relację, tym wyraźniej widać, że Stella nie tyle wybiera Edgara, co ucieka od samej siebie i własnego niespełnienia. McGrath z chirurgiczną precyzją pokazuje, jak cienka jest granica między miłością a autodestrukcją. Stella stopniowo traci czujność i wewnętrzną równowagę, a rozsądek znika w cieniu obsesyjnego pożądania. Autor nie moralizuje, lecz chłodno i bezlitośnie odsłania mechanizmy psychologiczne rządzące bohaterami, prowadząc ich ku nieuchronnym konsekwencjom. „Azyl” to powieść mroczna, intensywna i psychologicznie głęboka. Lektura dla tych, którzy lubią zaglądać w najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Tam, gdzie miłość nie zna granic… i gdzie zawsze trzeba za nią zapłacić wysoką cenę.
Gdybym-wiedziała - awatar Gdybym-wiedziała
oceniła na811 miesięcy temu
Tysiąc polnych dróg Robert James Waller
Tysiąc polnych dróg
Robert James Waller
Nie da się czytać tej książki bez Meryl Streep i Clinta Eastwooda przed oczyma. Grali oni zakochaną parę w filmie „Co się zdarzyło w Madison County”, ich dalsze losy są opisane w tej powieści. Autor wraca do niespełnionej miłości fotografa Roberta Kincaida i Franceski Johnson i pokazuje ich życie potem, a także to jak łatwo można coś przegapić, przez przypadek lub zaniedbanie, np. swoją szansę na udane życie rodzinne. Duże znaczenie dla Kincaida miał udział w wojnie jako fotografa. Po jej zakończeniu realizuje zawodowo swoją pasję artystyczną, podróżując po całym świecie. Jego zdjęcia są doceniane i publikowane w najlepszych czasopismach amerykańskich. W wieku 68 lat samotny, biedny i schorowany, z żalem i nostalgią, ocenia swoje życie jako zmarnowane lata. Częściowo jest to powieść drogi, bohater jedzie w towarzystwie psa odwiedzić dawno widziane miejsca. Niestety, nie dociera do Franceski, omija jej dom. Poruszającym wątkiem jest poszukiwanie ojca przez dorosłego już syna Roberta. Akcja toczy się w Stanach Zjednoczonych II połowy XX wieku, a to już realia i klimaty dosyć odległe w czasie. Książka jest krótka, napisana lekko, prostym, ładnym językiem, z dużą dawką tęsknoty i melancholii. Momentami odrobinę zbyt ckliwa. Co ciekawe, w tej powieści nie spotykamy w ogóle złych ludzi, to duża rzadkość; nie znaczy, że nie ma w niej problemów. Miło jest czasami oglądać taki świat.
Mikila - awatar Mikila
oceniła na61 rok temu
Wariatki Chantal Delsol
Wariatki
Chantal Delsol
Czasami tak bywa. Czasami napotykamy na swojej drodze istotę wyjątkową, tak piękną, że aż stajemy w miejscu i odwracamy za nią głowę. Kompletnie nam w niej zawróciła. Ale później, kiedy zaczynamy ją lepiej poznawać, okazuje się, że poza atrakcyjną powłoką ma też wady. I to takie, które sprawiają, że przestaje nam się tak bardzo podobać. Choć wizualnie wciąż jest piękna, zwyczajnie już nas nie interesuje. Czasami tak bywa. Tak właśnie stało się z tą książką. Skusiła mnie tytułem, opisem z przodu („Opowieść o kobietach obdarzonych szczyptą szaleństwa”) oraz treścią na tylnej okładce. Być może moje rozczarowanie jest tak duże, bo nastawiałam się na historię odważnych, niezależnych kobiet, które nie boją się sięgać po swoje mimo trudności, kłód rzucanych pod nogi przez czasy, patriarchat etc. A wyszło... No, nie do końca tak, jak sobie wyobrażałam. Fabuła „Wariatek” jest prowadzona niespiesznie. Czuć dystans, jakby była pokryta kurzem. Trochę mi się przez to kojarzy z japońskimi dziełami, z którymi miałam kontakt, ale nie chciałabym nikogo wprowadzać w błąd tą sugestią. Po prostu... tak mi się kojarzy. Ale nie dziwne, wszak to opowieść o życiu kilku kobiet z jednej rodziny. Zaczyna się w czasach okołowojennych, od prababki. A nawet praprababki, gdyby się uprzeć. Na początku byłam zachwycona. Urzekła mnie postać Julii, która powoli, spokojnie, w bardzo przemyślany sposób wydzierała swoje życie z ram ustalonych przez rodzinę. Robiła to skutecznie, na tyle, na ile mogła. Nawet w dojrzałym wieku musiała pogodzić się z tym, że jako (tylko) kobieta ciągle jest na gorszej pozycji. Przykład? Nie mogła dostać rodzinnego obrazu w ramach spadku, bo tego typu pamiątki dziedziczą wyłącznie mężczyźni. A ona, pomimo upływu lat, wciąż była na cenzurowanym za to, że odważyła się kiedyś żyć inaczej. Początek poświęcony Julii mnie oczarował (i zasmucił, ale takie były czasy). Za to kolejne bohaterki budziły coraz większy grymas na mojej twarzy. Albo ustępowały miejsca mniej zdolnym i bardzo zakompleksionym przez to mężom, albo zwracały uwagę na osobniki, które powinny mieć nad głową wielki czerwony neon „Uciekaj od niego!” Najbardziej drażniły mnie chyba te, którym nie zależało. Na swoim szczęściu, na swoim talencie, na niczym. Kompletnie ich nie rozumiałam. Męscy bohaterowie, którzy przewinęli się przez „Wariatki”, byli za mało albo za bardzo. Wpisani (wręcz wdrukowani) w konwenanse, żywcem wyjęci z szablonu albo rozedrgani, uciekający przed życiem, niedostosowani. Nawet jeśli kochali, to z daleka – bo proza życia zabija namiętność. Zaczynałam urzeczona, a kończyłam, żeby doczytać. Jednocześnie chcę podkreślić, że cały czas uważam dzieło Chantal Delsol za kawał dobrej literatury. Jest pięknie pisane, choć trochę niedzisiejszo, więc nie każdemu będzie odpowiadać. Po prostu... to przystojny mężczyzna, który zawrócił mi w głowie, a później zniechęcił charakterem.
KenG - awatar KenG
ocenił na73 lata temu

Cytaty z książki Zrozumieć życie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zrozumieć życie