Słoń

Okładka książki Słoń autora Sławomir Mrożek, 9788373922433
Okładka książki Słoń
Sławomir Mrożek Wydawnictwo: Noir sur Blanc utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
185 str. 3 godz. 5 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
185
Czas czytania
3 godz. 5 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373922433
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Słoń w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Słoń

Średnia ocen
7,3 / 10
330 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Słoń

avatar
175
175

Na półkach: ,

Mam szczególną słabość do dramatów Mrożka, krótkie formy natomiast aż tak mnie nie porywają. Sądzę jednak, że to kwestia mojego gustu, a geniuszu Mrożkowi odmówić nie mogę.

Mam szczególną słabość do dramatów Mrożka, krótkie formy natomiast aż tak mnie nie porywają. Sądzę jednak, że to kwestia mojego gustu, a geniuszu Mrożkowi odmówić nie mogę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
430
416

Na półkach:

Wznowiony przez Noir sur Blanc zbiór opowiadań Mrożka "Słoń" z 1957 r. urzeka i rozbawia, zarazem skłaniając do refleksji.

Siła tych miniatur polega na ich uniwersalności mimo osadzenia w określonym kontekście społecznym (pierwsza dekada PRL-u). W każdej epoce i wszędzie można spotkać nadgorliwych służbistów, ambitnych karierowiczów czy zwykłych, szarych ludzi próbujących chronić swoje małe światy przed dyktaturą postępu (który to postęp miewa różne oblicza: polityczne, naukowe, kulturowe). Mrożek w sposób mistrzowski posługuje się groteską, ukazując absurd tkwiący u podłoża ludzkich motywacji i działań.

W "Dzieciach" malcy lepią bałwana pod oknami kancelarii przewodniczącego Rady Narodowej, co ten odczytuje jako obraźliwą aluzję do własnej osoby. W "Procesie" wszyscy pisarze otrzymują rangi wojskowe i odtąd znika potrzeba wartościowania twórczości artystycznej: wiadomo, który utwór jest lepszy i ważniejszy: zależy od stopnia autora w hierarchii. Pewnego razu generał salutuje szeregowcowi, myląc bożą krówkę na jego czaku z odznaką marszałkowską. Takie upokorzenie nie może ujść bezkarnie: biedronkę czeka proces.

W "Cudownym ocaleniu" poborowy z Hamburga zostaje wysłany na front, z czym trudno mu się pogodzić. Jest jednak człowiekiem wierzącym w Opatrzność i nadrzędny sens. Sens ten odsłania się przed nim, gdy w nalotach na Hamburg ginie cała jego rodzina, a on w tym czasie znajduje się na froncie wschodnim. Żołnierz rozumie, że Pan po to stworzył wojnę, Wehrmacht i skazał go na wygnanie, aby teraz mógł doświadczyć łaski ocalenia. W opowiadaniu "W szufladzie" bohater odkrywa w przegródce miniaturową parę narzeczonych wraz z całym mikroświatem. Uświadamia sobie, że jest wobec nich kimś w rodzaju boga. Będąc w dobrym humorze, obiecuje narzeczonym pomoc w ich kłopotach. Wieczorem jednak, wracając z miasta, gdzie wpadł w kałużę i ochlapało go przejeżdżające auto, traci pogodne usposobienie. Sięga do szuflady po szczotkę i jednym ruchem zmiata ów maleńki świat.

W utworze "Lew" król zwierząt, mający rozszarpać kolejnych chrześcijan na arenie, rezygnuje z powierzonego mu zadania. Podpowiada dozorcy, że kiedy chrześcijanie przejmą władzę (co może w przyszłości nastąpić) i ludzie całą winą za prześladowania obarczą lwy, on jeden będzie miał szansę na uniknięcie kary.

W tytułowym "Słoniu" dyrektor zoo, chcąc wykazać się oszczędnością, nakazuje sporządzić słonia z gumy. Pracownicy dmuchają całą noc, bezskutecznie. Jeden z nich wpada na pomysł napompowania gumowej płachty gazem. Następnego dnia grupa szkolna zwiedzająca zoo, obserwuje zdumiona, jak słoń unosi się w powietrze i znika za wierzchołkami drzew. Dzieje się to w momencie, gdy nauczyciel objaśnia, jak ciężkie i nieruchawe to zwierzę.

Lektura owych krótkich, a jakże błyskotliwych i gęstych znaczeniowo tekstów, sprawiła mi mnóstwo przyjemności. Pisarstwo Mrożka wciąż ożywia intelekt, pozostając świeże i aktualne.

Wznowiony przez Noir sur Blanc zbiór opowiadań Mrożka "Słoń" z 1957 r. urzeka i rozbawia, zarazem skłaniając do refleksji.

Siła tych miniatur polega na ich uniwersalności mimo osadzenia w określonym kontekście społecznym (pierwsza dekada PRL-u). W każdej epoce i wszędzie można spotkać nadgorliwych służbistów, ambitnych karierowiczów czy zwykłych, szarych ludzi próbujących...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
38
26

Na półkach:

Mój gust, mój klimat. Dobre!

Mój gust, mój klimat. Dobre!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1590 użytkowników ma tytuł Słoń na półkach głównych
  • 1 066
  • 507
  • 17
267 użytkowników ma tytuł Słoń na półkach dodatkowych
  • 173
  • 41
  • 19
  • 10
  • 9
  • 8
  • 7

Inne książki autora

Sławomir Mrożek
Sławomir Mrożek
Urodził się w Borzęcinie, jako syn kierownika poczty Antoniego Mrożka (1903–1987) i Zofii z domu Kędzior (1906–1949),córki przedsiębiorcy branży mleczarskiej. Pisarz był jednym z trojga dzieci małżeństwa Mrożków. Miał brata Jerzego (1928–1932) i siostrę Litosławę (1935–1995. Zadebiutował w 1950 jako rysownik, od 1953 publikował cykle rysunków w Przekroju. Pisał także krótkie humorystyczne artykuły pełne gier słownych i groteskowych sytuacji. Wydane w tym samym roku zbiory opowiadań: Opowiadania z Trzmielowej Góry oraz Półpancerze praktyczne stanowiły jego literacki debiut. W 1953 podpisał tzw. Apel Krakowski, wyrażający poparcie dla stalinowskich władz PRL po aresztowaniu pod sfabrykowanymi zarzutami duchownych katolickich, skazanych w sfingowanym procesie księży kurii krakowskiej i skazaniu na karę śmierci Edwarda Chachlicę, Michała Kowalika i księdza Józefa Lelitę. W 1963 roku wyjechał z żoną na wycieczkę do Włoch, gdzie postanowili nie wracać już do Polski. Po 5 latach wyemigrował do Francji, w 1978 roku otrzymując francuskie obywatelstwo. W 1968 na łamach prasy francuskiej opublikował list protestujący przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, a w grudniu 1981 zaprotestował przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Od 1989 do 1996 mieszkał w Meksyku, a następnie na kilka lat powrócił do Polski. W 2002 przeszedł udar mózgu, którego wynikiem była afazja. Skutkiem tego utracił możliwość posługiwania się językiem zarówno w mowie, jak i w piśmie. Dzięki terapii, która trwała około trzech lat, odzyskał zdolność pisania i mówienia. Efektem walki z chorobą jest jego autobiografia. W 2008 z powodów zdrowotnych powrócił do Francji, by osiąść w Nicei. Jego pierwszą sztuką teatralną był dramat Policja, wydany w 1958, utrzymana w klimacie absurdu, z którego stanie się znany, opowieść o policjantach w świecie, gdzie zanikła wszelka opozycja polityczna. Przez lata 50. i 60. stał się ważną postacią polskiej literatury, a absurdalność jego sztuk i opowiadań pozwalała mu oprzeć się cenzurze. Tango z 1964 przyniosło mu światową sławę i było wielokrotnie wystawiane na całym świecie. Był jednym z wiodących europejskich satyryków drugiej połowy XX wieku, wykazujący bezsensowność wielu współczesnych wydarzeń. Jego prace, dzięki kombinacji humoru, ciętego języka i groteski wykroczyły poza granice politycznych oraz ekonomicznych systemów, ujawniając ich podobieństwa i inne, śmieszniejsze, aspekty. Wiele z jego sztuk, w tym "Policja", "Męczeństwo Piotra Oheya", "Tango" czy "Striptiz" zostały przetłumaczone na wiele języków, w tym angielski, niemiecki czy francuski i wystawiane wielokrotnie na deskach światowych teatrów. Sławomir Mrożek zmarł nad ranem 15 sierpnia 2013 w szpitalu w Nicei. ego prochy spoczęły w Panteonie Narodowym w Krakowie. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 17 września 2013 w kościele Świętych Piotra i Pawła w Krakowie. Mszy świętej przewodniczył metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Słoń

Więcej
Sławomir Mrożek Słoń Zobacz więcej
Sławomir Mrożek Słoń Zobacz więcej
Sławomir Mrożek Słoń Zobacz więcej
Więcej