Beksiński 1

Okładka książki Beksiński 1 autora Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński, Tomasz Gryglewicz, 9788375760187
Okładka książki Beksiński 1
Zdzisław BeksińskiTomasz Gryglewicz Wydawnictwo: Bosz albumy
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
albumy
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375760187
Średnia ocen

8,5 8,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Beksiński 1 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Beksiński 1

Średnia ocen
8,5 / 10
106 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Beksiński 1

avatar
1619
1588

Na półkach: ,

Nie mam szczęścia do wydawnictwa Bosz, zawsze wydaje Beksińskiego tak, że mi się nie podoba. Ogólnie wydawnictwo Bosz uwielbiam, bo wydaje świetną sztukę, ale Beksiński jest magiczny, kolorowy, fantastyczny i osadzony w fantasy, a Bosz wydaje go szarego, smutnego i pogrążonego w mroku. Taki też był, ale zdaje się, że żadne z nas nie potrafi zachować balansu, ja sobie próbuję wmówić, że wszystko było u Beksińskiego ok, a Bosz, że otaczała go wyłącznie czarna dziura.
Pierwsza część obrazów jest wyjątkowo szara, przygnębiająca, nie są to moje ulubione miejsca w świecie sztuki, lubię kolor, dynamikę, nawet, jeśli są związane ze smutkiem i rozpaczą.
Beksiński to jeden z moich ulubionych artystów, chociaż ciężko odsunąć jego życie (i jego rodziny) na bok i nie przytłaczać samego siebie wszech przygnębieniem. Za dużo Beksińskiego to nie zdrowo, po prostu. Zwłaszcza w takim wydaniu.

Wyzwanie czytelnicze LC czerwiec 2021: Przeczytam książkę z ilustracjami lub zdjęciami (38).

Nie mam szczęścia do wydawnictwa Bosz, zawsze wydaje Beksińskiego tak, że mi się nie podoba. Ogólnie wydawnictwo Bosz uwielbiam, bo wydaje świetną sztukę, ale Beksiński jest magiczny, kolorowy, fantastyczny i osadzony w fantasy, a Bosz wydaje go szarego, smutnego i pogrążonego w mroku. Taki też był, ale zdaje się, że żadne z nas nie potrafi zachować balansu, ja sobie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
321
65

Na półkach:

Jako człowiek z sanockiego mogę tylko powiedzieć, że jestem niesłychanie dumny z mojego rodaka, którego uważam za malarza wybitnego w skali światowej. Głęboko wierzę, że dożyję dnia, w którym jego obrazy na stałe zagoszczą na salonach, bo na to Beksiński po prostu zasługuje.

Jako człowiek z sanockiego mogę tylko powiedzieć, że jestem niesłychanie dumny z mojego rodaka, którego uważam za malarza wybitnego w skali światowej. Głęboko wierzę, że dożyję dnia, w którym jego obrazy na stałe zagoszczą na salonach, bo na to Beksiński po prostu zasługuje.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
814
755

Na półkach: , , ,

Pierwszy z czterech tomów albumów ukazujących twórczość Zdzisława Beksińskiego, opatrzony wstępem Wiesława Banacha, który krótko przedstawia życiorys artysty oraz najważniejsze aspekty jego twórczości.

Zbiór oceniam jako dobry. Zawiera dzieła malarskie z okresu 1958-1999 roku. Nie wszystkie z przedstawionych tu obrazów należą do moich ulubionych (zwłaszcza spośród tych pod koniec albumu),ale znalazłam tu parę perełek, m.in.: AA72 (1972 rok, str. 28); AA78 (1978 rok, str. 45);
AA80 (1980 rok, str. 49) i obraz z roku 1980 (101x 98 cm str. 50).

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2021/12/beksinski-1.html

Pierwszy z czterech tomów albumów ukazujących twórczość Zdzisława Beksińskiego, opatrzony wstępem Wiesława Banacha, który krótko przedstawia życiorys artysty oraz najważniejsze aspekty jego twórczości.

Zbiór oceniam jako dobry. Zawiera dzieła malarskie z okresu 1958-1999 roku. Nie wszystkie z przedstawionych tu obrazów należą do moich ulubionych (zwłaszcza spośród tych pod...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

299 użytkowników ma tytuł Beksiński 1 na półkach głównych
  • 152
  • 147
102 użytkowników ma tytuł Beksiński 1 na półkach dodatkowych
  • 67
  • 15
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Beksiński 1

Inne książki autora

Okładka książki Beksiński 1. Miniatura Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński
Ocena 8,0
Beksiński 1. Miniatura Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński
Okładka książki Beksiński 5. Miniatura Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński
Ocena 9,5
Beksiński 5. Miniatura Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński
Okładka książki Beksiński. Malarstwo. Tom 2 Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński
Ocena 9,0
Beksiński. Malarstwo. Tom 2 Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński
Okładka książki Beksiński 5 Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński
Ocena 8,1
Beksiński 5 Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński
Okładka książki Beksiński - Dmochowski. Listy 2004-05 Zdzisław Beksiński, Piotr Dmochowski
Ocena 7,0
Beksiński - Dmochowski. Listy 2004-05 Zdzisław Beksiński, Piotr Dmochowski
Okładka książki Detoks. Zdzisław Beksiński, Norman Leto. Korespondencja, rozmowa Zdzisław Beksiński, Norman Leto, Jarosław Mikołaj Skoczeń
Ocena 7,6
Detoks. Zdzisław Beksiński, Norman Leto. Korespondencja, rozmowa Zdzisław Beksiński, Norman Leto, Jarosław Mikołaj Skoczeń
Okładka książki Beksiński 3 Miniatura Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński
Ocena 0,0
Beksiński 3 Miniatura Wiesław Banach, Zdzisław Beksiński
Zdzisław Beksiński
Zdzisław Beksiński
Polski malarz, rzeźbiarz, fotografik, rysownik i artysta posługujący się grafiką komputerową. Ojciec Tomasza Beksińskiego. Jako młody artysta zajmował się fotografią, w której szybko zyskał sobie sławę w środowisku, wygrywając szereg konkursów międzynarodowych. Mało kto kojarzy dziś Beksińskiego z czarno-białymi zdjęciami, jednak to właśnie one rozpoczęły jego drogę do wielkiej sztuki. Jego fotografie przedstawiały ludzkie postacie, często w niecodziennych pozach, skulone, jakby zalęknione modelki były owinięte sznurkami, ich ciała były zdeformowane lub tak skadrowane, że było widać tylko ich fragmenty. Następną formą wyrazu była dla młodego Beksińskiego rzeźba. Była to rzeźba czysto abstrakcyjna, wykonywana głównie z metalu, drutu i blachy. Powstały wówczas reliefy i maski, które można zobaczyć w Muzeum we Wrocławiu. Twórczość ta uczyniła Beksińskiego znanym i cenionym wśród establishmentu awangardowej krytyki. Po pewnym czasie Beksiński przeszedł jednak do następnej formy wyrazu, jaką był rysunek. Jego rysunki były najpierw na pół abstrakcyjne. Potem przeszedł do czystej figuracji o pełnej erotyki, sadyzmu i masochizmu atmosferze. Beksiński w swych rysunkach "pastwił" się nad żywą osobą, deformując jej ciało i ukazując ją często w trakcie kopulacji, związaną i zniewoloną. Bardzo częstym motywem był mały, związany chłopiec, wpatrzony w seks bijącej go szpicrutą półnagiej kobiety. Te rysunki w pruderyjnej Polsce Ludowej nie mogły być pokazywane inaczej niż na specjalnych pokazach dla "wtajemniczonych". Przez wiele lat potem Beksiński nie rysował i do rysunku powrócił dopiero pod koniec życia. Prawdziwą sławę zyskał dopiero około 1964 roku, gdy zaczął malować. Zdecydowanie zerwał wówczas z awangardą i w pełni oddał się malarstwu fantastycznemu, wizjonerskiemu, figuratywnemu, starannie malowanemu farbą olejną na płycie pilśniowej. Nigdy nie dawał swoim obrazom tytułów, uznając, że każdy widz może je interpretować w dowolny sposób. Pierwszy okres tego malarstwa, pod wpływem mistycyzmu wschodniego, któremu wówczas Beksiński hołdował, był pełen symboli, tajemniczych treści i katastroficznej, pełnej grozy atmosfery. W latach 1957 - 1960 był członkiem nieformalnej grupy fotograficznej wraz ze Jerzym Lewczyńskim i Bronisławem Schlabsem. Ich twórczość była próbą włączenia się do ruchu fotografii subiektywnej Otto Steinerta. Pierwszym poważnym sukcesem wystawienniczym była dla Beksińskiego wystawa jego trzydziestu kilku obrazów o tematyce czysto fantastycznej, zorganizowana w 1964 roku w Warszawie przez krytyka Janusza Boguckiego. O ile awangardowa krytyka odwróciła się wówczas od Beksińskiego raz na zawsze, uważając go za renegata, o tyle publiczność odebrała wystawę entuzjastycznie. Sprzedał na niej wszystkie wystawione obrazy i z dnia na dzień stał się znanym w Polsce malarzem. W 1977 roku przeprowadził się do Warszawy, ciesząc się coraz większym uznaniem publiczności i spotykając się z coraz bardziej zaciętą krytyką dawnych sprzymierzeńców. W tym też roku powstał pierwszy film o Beksińskim, opóźniony przez przeprowadzkę artysty, pt. Fotoplastykon (produkcji Wytwórni Filmów Oświatowych, reż. Piotr Andrejew). W latach 80. stał się popularny nie tylko w kraju, ale i za granicą. Związał się bowiem z miłośnikiem jego sztuki i kolekcjonerem, adwokatem i profesorem uniwersytetu, Piotrem Dmochowskim, zamieszkałym w Paryżu. Ten zorganizował mu szereg wystaw we Francji, Belgii, Niemczech i Japonii. Od 1989 do 1996 istniała też w Paryżu autorska galeria Beksińskiego o nazwie "Galerie Dmochowski – Musée galerie de Beksinski". Przez pewien czas, na początku lat 90., istniała jego stała wystawa w prywatnym muzeum sztuki europejskich krajów wschodnich, w Osace, w Japonii. Muzeum to już nie istnieje, ale nadal w Japonii znajduje się około 70 obrazów Beksińskiego, które były tam wystawiane. W swej twórczości z lat 90. Beksiński coraz bardziej oddalał się od fantastyki, tajemniczych treści, pełnej grozy atmosfery, którymi były przepełnione jego obrazy z okresu "fantastycznego", który też sam określał jako "barokowy". Coraz bardziej pracował nad formą, uważając, że mimo iż pozostaje nadal wierny figuracji, to powinien znów malować tak, jak to robił we wczesnej młodości, to znaczy z jedynym tylko celem do osiągnięcia: poprawnie, harmonijnie, w określonym porządku zamalować pewną wyznaczoną ramami płaszczyznę, tak jak to określał Malewicz. Ten okres swojej twórczości Beksiński nazywał "gotyckim". Wreszcie po roku 2000, stale ciekawy nowych narzędzi do wyrażania swych wizji, nie zaprzestając jednocześnie malować i rysować, zaczął Beksiński tworzyć na komputerze i przy pomocy fotokopiarki zaskakujące kompozycje. Beksiński został zamordowany w swoim mieszkaniu w Warszawie w nocy z 21 lutego 2005 na 22 lutego 2005 roku, na kilka dni przed swoimi 76. urodzinami. Zabójcą okazał się 19-latek z Wołomina, którego ojciec, matka, siostry, a także on sam od lat pracowali dla artysty, zajmując się dokonywaniem drobnych napraw i sprzątaniem. Motywem morderstwa było odmówienie przez Beksińskiego skromnej pożyczki. Zabójca zadał malarzowi siedemnaście pchnięć nożem, po czym razem ze swoim 16-letnim kuzynem wyniósł ciało na balkon i usiłował zatrzeć ślady zbrodni (m.in. zacierając ślady krwi),ukradł także z mieszkania dwa aparaty fotograficzne i płyty CD. Sprawcy zostali zatrzymani przez policję dwa dni po zabójstwie. Skazano ich w listopadzie 2006 – morderca otrzymał wyrok 25 lat więzienia, natomiast jego 16-letni kuzyn, za "psychiczną pomoc w zabójstwie", 5 lat więzienia. Obrońca sprawcy złożył apelację. 16 maja 2007 roku sąd utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Beksiński 1

Więcej
Zdzisław Beksiński Beksiński 1 Zobacz więcej
Zdzisław Beksiński Beksiński 1 Zobacz więcej
Zdzisław Beksiński Beksiński 1 Zobacz więcej
Więcej