rozwińzwiń

Czwarta Rzesza

Okładka książki Czwarta Rzesza autora Robert Ludlum, 9788376590455
Okładka książki Czwarta Rzesza
Robert Ludlum Wydawnictwo: Albatros kryminał, sensacja, thriller
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Holcroft Covenant
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376590455
Tłumacz:
Jacek Manicki
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czwarta Rzesza w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czwarta Rzesza



książek na półce przeczytane 314 napisanych opinii 314

Oceny książki Czwarta Rzesza

Średnia ocen
6,9 / 10
716 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czwarta Rzesza

avatar
922
914

Na półkach:

Noel Holcroft jest potomkiem finansisty, który stał za sukcesem nazistowskich Niemiec. Jest już dawno po II Wojnie Światowej, gdy Noel dowiaduje się, że jego ojciec zdeponował w szwajcarskim banku ogromną sumę pieniędzy, aby zadość uczynić ofiarom globalnego konflitku. Holcroft zobowiązany zostaje do odnalezienia potomków dwóch innych wysoko postawionych nazistów, którzy wspólnie z Holcroftem seniorem brali udział w tym spisku.
Noel nie zdaje sobie jednak sprawy, że wplątany zostanie w ogromny konflikt interesów, nie wszystkim bowiem uwolnienie tej sumy pieniędzy, oraz wiedzy o tamtych czasach jest w smak. Część ludzi wciąż wierzy w odbudowę Trzeciej Rzeszy.
Całkiem ciekawa pozycja, jednak w moim mniemaniu akcja jest rwana i chaotyczna. Chwilami się trochę w tym gubiłem, ale jako niezobowiązująca lektura spełnia swoją rolę.

Noel Holcroft jest potomkiem finansisty, który stał za sukcesem nazistowskich Niemiec. Jest już dawno po II Wojnie Światowej, gdy Noel dowiaduje się, że jego ojciec zdeponował w szwajcarskim banku ogromną sumę pieniędzy, aby zadość uczynić ofiarom globalnego konflitku. Holcroft zobowiązany zostaje do odnalezienia potomków dwóch innych wysoko postawionych nazistów, którzy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
639
259

Na półkach:

Klasyka gatunku i co tu wiecej pisac. Wychowalem sie na Lundlumie wiec opinia nie bylaby obiektywna :)

Klasyka gatunku i co tu wiecej pisac. Wychowalem sie na Lundlumie wiec opinia nie bylaby obiektywna :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
627
574

Na półkach: ,

Szalona ta książka
Szalony pomysł i wykonanie
szalona akcja
szalone zakończenie
Jednocześnie tak samo by można odmienić ze słowem rewelacja.
Tutaj niemal do końca nie wiadomo kto jest z kim a kto przeciwko komu, akcja w kilkunastu miejscach zwraca się o 180 stopni.
Dla takich pozycji można zerwać noc, zaniechać rozmów z żoną lub nie iść w góry ( a wszystko uwielbiam )
Ludlum w/g mnie, chociaż niektórzy krytycznie go oceniają wszedł na wyżyny w skonstruowaniu intrygi i realizowaniu pomysłu z którym mało, naprawdę mało który autor by sobie poradził.
25 kłó o ogrodz
25 art pozna

Szalona ta książka
Szalony pomysł i wykonanie
szalona akcja
szalone zakończenie
Jednocześnie tak samo by można odmienić ze słowem rewelacja.
Tutaj niemal do końca nie wiadomo kto jest z kim a kto przeciwko komu, akcja w kilkunastu miejscach zwraca się o 180 stopni.
Dla takich pozycji można zerwać noc, zaniechać rozmów z żoną lub nie iść w góry ( a wszystko uwielbiam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1417 użytkowników ma tytuł Czwarta Rzesza na półkach głównych
  • 1 075
  • 335
  • 7
325 użytkowników ma tytuł Czwarta Rzesza na półkach dodatkowych
  • 267
  • 25
  • 15
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Czwarta Rzesza

Inne książki autora

Okładka książki Przewaga Bourne’a Robert Ludlum, Eric van Lustbader
Ocena 7,1
Przewaga Bourne’a Robert Ludlum, Eric van Lustbader
Okładka książki Zagadka Bourne’a Robert Ludlum, Eric van Lustbader
Ocena 6,7
Zagadka Bourne’a Robert Ludlum, Eric van Lustbader
Okładka książki Odwet Bourne’a Robert Ludlum, Eric van Lustbader
Ocena 7,2
Odwet Bourne’a Robert Ludlum, Eric van Lustbader
Okładka książki Sankcja Bourne’a Robert Ludlum, Eric van Lustbader
Ocena 6,5
Sankcja Bourne’a Robert Ludlum, Eric van Lustbader
Robert Ludlum
Robert Ludlum
Największy mistrz powieści sensacyjnych, które nie poddają się próbie czasu Robert Ludlum to pisarz legenda, fenomen wydawniczy. Stworzył wzorcowy kanon literatury sensacyjnej, sobie tylko właściwy gatunek, nazwany global conspiracy thrillers. Napisał 33 powieści, sprzedanych w ponad 500 000 000 egzemplarzy, przetłumaczonych na 32 języki. Robert Ludlum zmarł w 2001 roku, pozostawiając ogromną niewydaną spuściznę prawie ukończonych i naszkicowanych powieści. Pierwszym światowym bestsellerem wydanym w Polsce w 1990 roku przez AMBER była Tożsamość Bourne’a, pierwsza część Trylogii Bourne’a, na którą składają się też Krucjata Bourne’a i Ultimatum Bourne’a. W pierwszej ekranizacji Tożsamości Bourne’a zagrał Richard Chamberlain, a w filmie z roku 2002 Matt Damon, który wcielił się również w postać Jasona Bourne’a w najnowszej ekranizacji Krucjaty Bourne’a. Potem przyszły kolejne sukcesy: Transakcja Rhinemanna, Manuskrypt Chancellora, Pakt Holcrofta, Weekend z Ostermanem, Przesyłka z Salonik, Spisek Akwitanii, Plan Ikar, Iluzja Skorpiona, Dokument Matlocka, Dziedzictwo Scarlattich, Trevayne, Mozaika Parsifala, Strażnicy Apokalipsy, Zew Halidonu, Testament Matarese’a, Spadkobiercy Matarese’a, Strategia Bancrofta. Na początku lat 90. Ludlum był w Polsce najpopularniejszym pisarzem, wydawanym w najwyższych nakładach. Od 2001 roku popularność mistrza przeżywa w Polsce wielki renesans. Z gorącym przyjęciem spotkał się Program Hades. Klątwa Prometeusza została jednym z polskich bestsellerów roku 2001. Protokół Sigmy był według „Rzeczpospolitej” najlepiej sprzedającą się powieścią sensacyjną w Polsce w 2002 roku. Przymierze Kasandry, Zlecenie Jansona i Opcja paryska królowały na listach bestsellerów w 2002 i 2003 roku, a Zdrada Tristana – w roku 2004. Kod Altmana – napisany wspólnie z Gayle Lynds, autorką bestsellera Spirala – to czwarta powieść z cyklu Z tajnych archiwów Roberta Ludluma. Piąta część to Zemsta Łazarza, kolejna – Wektor moskiewski. Kryptonim Ambler to mistrzowski conspiracy thriller w tradycji największego ludlumowskiego bestsellera, klasyki gatunku – Tożsamości Bourne’a.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mistyfikacja Bourne’a Eric van Lustbader
Mistyfikacja Bourne’a
Eric van Lustbader Robert Ludlum
Po raz kolejny chciałbym was zabrać w podróż z kolejną częścią, wyjątkowej serii o przygodach niesfornego agenta Jasona Bournea w książce o tytule "Mistyfikacja Bournea", która została napisana przez Erica Van Lustabera. Jest to już czwarta pozycja tej serii kontynuowana przez owego autora. Ta są już mało znane pozycje szerszemu gronu, a jedynie fani tego bohatera zazwyczaj sięgają po te powieści. Wielu ludzi narzeka iż z każdą częścią jest coraz gorzej, ale dla mnie wręcz odwrotnie, bo coś takiego lubię i uważam że jest to bardzo udana kontynuacja, która trzyma poziom. W tej części powieści nadal mamy wiele zwrotów akcji i ciągłe wymykanie się śmierci głównego bohatera, który nie jest już tak kluczową i jedyną ważną postacią w całej historii. Wielkim oczywiście plusem jest i nowością stał się fakt,że książki (poprzednie części),są ze sobą mocno połączone fabularnie, pojawiają się te samo postacie oraz antagoniści, a między akcją w nich zawartą, mija odstęp kilku tygodni lub miesięcy. Przez co cały czas seria trzyma równy poziom. Dzięki temu ta serie jeszcze bardziej mi się podoba. Ciekawą kwestią w tej części jest to bardzo mocno została rozbudowana postać Arkadina i jego przeszłość serwowana w kilku retrospekcjach przez co dobrze poznajemy tę osobę. Takim minusem serii stało się iż seria ta stałą się zwykłym akcyjniakiem z mnóstwem postaci i brakuje nieco tego klimatu jaki nadał tej książce i głównemu bohaterowi Ludlum. Jednak mi to tak bardzo nie przeszkadza i czystym sumieniem polecam zapoznanie się z tą częścią i kolejnymi przygodami Jasona Bournea. Książkę przeczytałem w formie tradycyjnej papierowej...
Kudlari - awatar Kudlari
ocenił na81 rok temu
Sankcja Bourne’a Eric van Lustbader
Sankcja Bourne’a
Eric van Lustbader Robert Ludlum
44/52 Sankcja Bournea - Eric Van Lustbader Moja ocena: 9/10 Seria: 6/14 Tym razem chciałbym was zabrać w podróż z kolejnej części, wyjątkowej serii o przygodach niesfornego agenta Jasona Bournea w książce o tytule "Sankcja Bournea", która została napisana przez Erica Van Lustabera. Jest to już trzecia pozycja tej serii kontynuowana przez owego autora. Wielu ludzi narzeka iż z każdą częścią jest coraz gorzej, ale dla mnie wręcz odwrotnie, bo coś takiego lubię i uważam że jest to bardzo udana kontynuacja, która trzyma poziom. Książka jak dla mnie jest niesamowita. Taki akcyjniak o szpiegach dla niewymagających. Znajdziemy tu dużo zwrotów akcji, knowania, konspiracji polowania jednych na drugich. Jednak książka ta to parada szczęśliwych zbiegów okoliczności, nachalnego powiązania ze sobą wszystkich istotnych postaci. Mam wrażenie, że autor nie przywiązuje wagi do tego co napisał w poprzednich częściach. Przykładem może być przykład jednego z agentów, który w Sankcji nawet przez moment jest p.o. dyrektora CIA, a który w poprzedniej części tj. Zdradzie Bourne'a ginie w okolicznościach, które nie pozostawiają złudzeń. Zgadzam się tu z opinią krytykujących, iż jest niedopuszczalne jeśli chce się kontynuować serię bez utraty na jakości i żeby nie stała się ona pośmiewiskiem. To już nie jest Ludlum, to nie ten sam Jason Bourne, jednak mimo, że nie ma najwyższych ocen w serwisie "lubimy czytać", wciągnęła mnie niesamowicie. Zdecydowanie jest to powieść porywająca i jeśli nie przeszkadzają wam takie rzeczy to szczerze polecam. Książkę przeczytałem w formie tradycyjnej
Kudlari - awatar Kudlari
ocenił na81 rok temu
Komandosi z Nawarony Alistair MacLean
Komandosi z Nawarony
Alistair MacLean
Komandosi z Nawarony to klasyczna powieść wojskowo-przygodowa, której akcja rozgrywa się podczas II wojny światowej. Grupa alianckich komandosów zostaje wysłana na grecką wyspę Navarone, gdzie ukryte są potężne działa niemieckie — to one blokują drogę morskim siłom ratunkowym, które próbują ewakuować brytyjskich żołnierzy. Misja jest niemal samobójcza: trzeba wspiąć się po niedostępnych klifach, przeniknąć przez niemiecką obronę i zniszczyć baterie dział. Mocne strony: 1. Wysokie napięcie i tempo akcji-MacLean buduje opowieść tak, by czytelnik niemal wciąż czuł oddech zagrożenia — od trudów wspinaczki, po zdradę i wymuszone decyzje w ekstremalnych warunkach. 2. Sceneria jako postać - surowe klify, zimny wiatr, morze — to wszystko nie jest tylko tłem, ale elementem narracji, który wpływa na losy bohaterów. Czytelnik odczuwa fizyczne i psychiczne obciążenia misji. 3. Postaci i ich relacje - choć nie wszyscy bohaterowie są dogłębnie rozwinięci, to jednak relacje między nimi — zaufanie, podejrzenia, poświęcenie — dodają historii warstwę ludzką. MacLean potrafi wpleść dramat osobisty w opowieść o wojnie. 4. Zbalansowana dawka realizmu i przygody - dzieła MacLeana czasem nie unikają uproszczeń, ale autor zwykle umie je wyważyć — fabuła wymaga czasem wiary w bohaterów, ale ich poświęcenie i walka są wiarygodne w kontekście opowieści. Krytyka: 1. Nieunikniona przewidywalność - z uwagi na gatunek i konwencję, czytelnik może domyślić się kierunku, w jakim zmierza historia — choć sposób dojścia do finału nadal może zaskoczyć. 2. Płaskie postaci drugoplanowe - niektóre postaci pełnią głównie funkcje fabularne — jako sprzymierzeńcy bądź przeciwnicy — i pozostają mniej zarysowane emocjonalnie. 3. Czasem przesadna trudność misji dla wiarygodności - momentami wydaje się, że bohaterowie robią rzeczy, które przekraczają granice realnych możliwości — na potrzeby dramaturgii. Podsumowanie: Komandosi z Nawarony to bez wątpienia jedna z pereł literatury przygodowo-wojennej. Książka dostarcza porządnej dawki emocji, heroizmu i adrenaliny — idealna dla czytelników, którzy lubią wartkie tempo, misje na granicy możliwości i konflikt człowiek versus natura (oraz człowiek versus człowiek). Choć nie jest pozbawiona drobnych uproszczeń, jej siła tkwi w efektownym prowadzeniu akcji i klimacie, który wciąga. Dla fanów opowieści wojennych — pozycja obowiązkowa.
Paweł Rudnicki - awatar Paweł Rudnicki
ocenił na86 miesięcy temu
Pojutrze Allan Folsom
Pojutrze
Allan Folsom
Nie mogę powiedzieć, że spotkało mnie rozczarowanie, bo niczego błyskotliwego się nie spodziewałem. Książkę ściągnąłem z półki, opisanej jako "Sensacyjne", chcąc sobie zapewnić lekką lekturę na majówkę. Ku mojemu zaskoczeniu, powieść była całkiem niezła, znacznie lepsza niż się spodziewałem. Atutem jest dobrze przygotowane tło, dokładne opisy miejsc i sytuacji, co sprawia, że czytelnik "widzi" te miejsca w wyobraźni i sprawia to wrażenie solidnie wykonanej roboty. Akcja przeprowadzona jest dobrze - nie błyskotliwie, ale dobrze. Zwalnia, gdy bohater jest zmęczony i targają nim niepewności, przyspiesza, gdy trzeba działać szybko. Postaci są wyraziste, przynajmniej te najważniejsze - poboczne mogą się czytelnikowi mylić, ale nic to nie szkodzi, bo wkrótce i tak będą martwe. To właśnie jest słaby punkt książki - trupów więcej niż w Hiroszimie. Autor tak szafuje tu ludzkim życiem, że po pewnym czasie gdy tylko pojawia się nowa postać, możemy być pewni, że końcowej strony nie dożyje. Niepotrzebnie też wpleciono tu wątek miłosny, który spłyca powieść i czyni ją przewidywalną. Prawa fizyki traktowane są tu dość dowolnie. Wspomnę tylko o cięciu skalpelem w temperaturach bliskich zeru bezwzględnemu. Tak, jakby w takich temperaturach cokolwiek można było uciąć. Urąbać, ukruszyć, rozbić - jak najbardziej - ale uciąć? I to jeszcze tak precyzyjnie? Już w minus 70 st. Celsjusza większość przedmiotów robi się krucha jak szkło. Akcja rozwija się dość długo. Niepotrzebnie długo. Gdy dochodzi do kulminacji, czytelnik zaczyna się trochę gubić, ale to uwaga na plus - bowiem podobnie gubią się śledczy. Zakończenie trudne do przewidzenia, co też jest zaletą, ale co znajduje się w tajemniczym pakunku, średnio inteligentny czytelnik domyśli się od razu - nie trzeba było zwlekać z tym do ostatniego słowa. Ostatniego - dosłownie! W sumie, nie była to lektura na dwa wieczory, jak się spodziewałem. Trochę wysiłku jednak kosztowało przebrnięcie przez zagmatwaną akcję. Jeśli ktoś to lubi - polecam. Ale moim zdaniem, to po prostu niedoskonałość formy. Treść na czwórkę, forma na trójkę. Wychodzi ocena przeciętna. Dodatkowa gwiazdka za oryginalny pomysł.
Nitager - awatar Nitager
ocenił na67 lat temu
Czarna niedziela Thomas Harris
Czarna niedziela
Thomas Harris
Ostatnia akcja Nazwisko Thomasa Harissa, jako autora książek sensacyjnych, znane jest w świecie od dawna. Wydawałoby się, iż napisał niezliczone ilości opowieści, jak jego rówieśnicy, którzy tworzyli cały nurt literatury zwanej potocznie thrillerem. Wszyscy szturmem wdarli się do księgarń i na biblioteczne półki. Pisali, pisali, pisali, co jeden utwór to lepszy. Ale z Harissem tak nie było… Jeśli jeszcze nie wiecie, to informuje, iż jest on autorem zaledwie sześciu książek…. Ale wśród nich jest TA, jedyna, najważniejsza, która ukształtowała literaturę sensacyjna i nadał jej kształt. Zupełnie tak samo jak z piosenką „The Sound of Silence” duetu Simon & Garfunkel. Śpiewali jeszcze wiele, ale „Sound …” to utwór, który uczynił ich nieśmiertelnymi. W przypadku Harissa jest to „Milczenie owiec”. Nie o tej książce będę jednak mówić. Po raz drugi w życiu przeczytałam bowiem „Czarną niedzielę”, pierwszą powieść pisarza. Zatem parę słów o niej. Wydana został w 1975 roku, trzy lata po ataku terrorystycznym na wioskę olimpijską w Monachium. Do tamtej chwili mieszkańcom globu wydawało się, że terroryzm jest daleko od nich i dotyczy tylko garstki szaleńców. Atak organizacji Czarny Wrzesień wraz z nieudaną akcją odbicia zakładników uświadomiła, iż terroryzm stanowi jedno z największych zagrożeń współczesnego świata. Wkroczył również do literatury. „Czarna niedziela” jest właśnie ponurą opowieścią o przygotowaniu zamachu w imię ponurej ideologii i zemsty. Praktycznie wiemy wszystko od samego początku, kto dokona zbrodni, kto mu w tym pomoże, jak zostanie wykonana i kto zajmuje się poszukiwaniem przyszłych zamachowców. W trakcie czytania poznajemy życiorysy poszczególnych postaci i metody działania służb zwanych ogólnie specjalnymi. Oczywiście w znacznie okrojonej formie, bo to jeszcze nie czasy, kiedy dzielono się faktami z dziennikarzami czy pisarzami. Atak na wypełniony po brzegi stadion w czasie rozgrywek Super Bowl za pomocą sterowca musi być starannie przygotowany. Czy zostanie udaremniony? Część recenzentów książki popełnia delikatny błąd oceniając jej wartość. Porównuje do „Milczenia owiec” i krytykuje, że to nie to. Zapomina jednak, iż jest to pierwsza książka Harissa, być może jedna z pierwszych popularnych opowieści o terroryźmie. Rzeczywiście, chwilami może nużyć, ale nie usypia. Intryga prosta, ale trzyma w napięciu. Zamiast pytanie „kto kogo złapie”, zadajemy inne „kiedy go (ich) złapią”. Zakończenie – raczej zaskakujące, ale dość prawdopodobne. Hariss swą powieścią wpisał się w tematykę aktualną swoim czasom. Ostrzegł, że terroryści mogą być wszędzie, mogą być jednymi z nas. Akcje zamachowe to już nie garstka szaleńców rzucających się bez ładu i składu na cele daleko od naszych granic. To zaplanowane działania mające na celu unicestwienie niewinnych. Gdybym w 1975 roku przeczytała tę książkę, zapewne tak wyglądałaby moja interpretacja. Dziś potraktowałam ją jak inne opowieści sprzed lat. I … jak to zwykłam powtarzać przy takich okazjach… niech tak zostanie.
gks - awatar gks
ocenił na710 miesięcy temu

Cytaty z książki Czwarta Rzesza

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czwarta Rzesza