![Kto zdobędzie Literackiego Nobla 2025? Wytypuj i wygraj książki! [transmisja LIVE]](https://s.lubimyczytac.pl/upload/texts/22300/22388/22388_1759745403_grafika800x600.jpg)
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Nostalgia

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Fikcje
- Tytuł oryginału:
- Nostalgia
- Data wydania:
- 2025-10-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-11-25
- Data 1. wydania:
- 2005-11-29
- Liczba stron:
- 427
- Czas czytania
- 7 godz. 7 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368295399
- Tłumacz:
- Ireneusz Kania, Joanna Kornaś-Warwas
Meandrycznym, przesyconym sensualnością językiem i fantastyczną aurą niepokojących snów "Nostalgia" wciąga w hipnotyczny świat Bukaresztu.
Pięć utworów, skomponowanych w sposób przypominający powieść (z prologiem i epilogiem),łączy tematyka snów, obrazów i obsesji przenikających życie bohaterów. A może jest tylko jeden bohater na różnych etapach swojego życia? Kluczem do zrozumienia istoty rzeczywistości jest pamięć — kalejdoskopowa, sięgająca dzieciństwa, spleciona z nieokiełznaną wyobraźnią, nieznanymi pragnieniami i niespodziewanymi przemianami dorastania.
"Nostalgia", prozatorski debiut Mircei Cărtărescu, uchodzi za jedno z kluczowych dzieł rumuńskiego postmodernizmu. Pierwotnie opublikowana w 1989 roku pod tytułem "Sen", w rozszerzonej wersji z 1993 roku stała się książką kultową młodego pokolenia dorastającego w cieniu komunizmu.
Kup Nostalgia w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Nostalgia
To przechadzka po chorej wyobraźni autora. Przy czym chora wyobraźnia jest dla mnie najwspanialszym komplementem. To było totalne zanurzenie się w oniryczny świat dzieciństwa (ale nie tylko, bo są też wycieczki do głowy dorosłych),w komunistycznym Bukareszcie, z którego trzeba było jakoś uciec, wyzwolić się, aby jednak powracać z prawdziwą pasją i namiętnością słowa. Momentami czytało się bardzo ciężko, jednocześnie historie te trzymają człowieka, nie tylko ze względu na piękny język, ale też napięcie, które tworzy autor, w człowieku pulsuje pytanie, co też się tu jeszcze wydarzy, jakżeż się może skończyć ta historia...? Jednak... no właśnie... Nie o zakończenie tu chodzi, ale o trwanie w tych fantazjach, o rozkoszowanie się wymyślonym światem dziecięcych zabaw, ale i zabaw dorosłych. Wszystko to, zanim zgaśniemy: "By dobyć dźwięk z życia przeszłości, Duszę na nowo wprawić w drżenie, Dłonią daremnie lirę głaszczę; Odeszło wszystko w dal młodości, Na ustach dawnych lat milczenie, Czas rośnie za mną... a ja gasnę!" (Mihai Eminescu)
Oceny książki Nostalgia
Poznaj innych czytelników
507 użytkowników ma tytuł Nostalgia na półkach głównych- Chcę przeczytać 394
- Przeczytane 106
- Teraz czytam 7
- Posiadam 55
- Literatura rumuńska 10
- Rumunia 9
- Literatura piękna 6
- E-book 6
- 2026 6
- Opowiadania 5
Tagi i tematy do książki Nostalgia
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Nostalgia
![Kto zdobędzie Literackiego Nobla 2025? Wytypuj i wygraj książki! [transmisja LIVE]](https://s.lubimyczytac.pl/upload/texts/22300/22388/22388_1759745403_grafika800x600.jpg)

Podwójne zwycięstwo! Eliza Kącka laureatką nagrody literackiej Nike 2025 oraz Nagrody Nike Czytelników!
Cytaty z książki Nostalgia
Mówisz o bombie atomowej? O masowej zagładzie? Oto co ci powiem: obejrzyj album ze starymi zdjęciami z ubiegłego stulecia. Zawiera moją odpowiedź na wszystkie problemy świata i historii. Spójrz na tych ludzi, na te dziewczęta i dzieci z fotografii. Dziś wszyscy są martwi, wszyscy, co do jednego. Nikt spośród milionów ludzi, którzy przyszli na świat sto pięćdziesiąt lat temu, nie przeżył. Czym jest broń jądrowa w porównaniu z czymś takim, z czasem - eksterminatorem, który nie pozostawia rannych? Czym są konflikty, czym jest walka o władzę wobec drobiazgowego, spokojnego, niemal łagodnego zwycięstwa, jakie czas odnosi nad nami wszystkimi? Bomby, wojny, trzęsienia ziemi, choroby, potop są bez znaczenia, przyspieszają jedynie w niedorzeczny sposób chwilę, w której czas zwieńczy swoje dzieło, są spojrzeniami rzucanymi w najbliższą przyszłość, niedyskretnym unoszeniem rąbka kurtyny". Na co student znowu zaczął gardłować, niespójnie i z coraz większym wzburzeniem, wyklinając brzydko, nie zważając na naszą, dzieci obecność w pokoju. Oskarżył Egora, że jest już martwy, że zgodnie z jego koncepcją nie pozostaje mu nic innego, jak naciągnąć na głowę całun i opuścić teren. W końcu wyszedł bez pożegnania, trzaskając drzwiami. Egor, śmiejąc się cicho, odwrócił się w naszą stronę. „Swiat zajmuje się swoimi sprawami, a my sprawami świata", powiedział i zapytał, jak rozwijają się moje sny.
Mówisz o bombie atomowej? O masowej zagładzie? Oto co ci powiem: obejrzyj album ze starymi zdjęciami z ubiegłego stulecia. Zawiera moją odpo...
Rozwiń ZwińPrzeraża mnie trochę bierność, z jaką zacząłem akceptować sytuację, ale nawet ten strach jest właściwie bardziej tym, co powinienem odczuwać, niz tym, co czuję naprawdę (tak naprawdę odczuwam pragnienie, by śmiać się do łez, wszystko wydaje mi się karnawałem, komiczną farsą).
Przeraża mnie trochę bierność, z jaką zacząłem akceptować sytuację, ale nawet ten strach jest właściwie bardziej tym, co powinienem odczuwać...
Rozwiń ZwińRozpościera się triumfalnie nad tobą, zasłania cię całkiem swoim cieniem, podczas gdy ty, rozgorączkowana, skulona i maleńka, piszesz dalej zawzięcie:"nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie...
Rozpościera się triumfalnie nad tobą, zasłania cię całkiem swoim cieniem, podczas gdy ty, rozgorączkowana, skulona i maleńka, piszesz dalej ...
Rozwiń Zwiń












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nostalgia
Pełna recenzja tutaj --> https://bit.ly/4uYbrLc
***
KRÓTKO
Książka podwójnie irytująca: nie dość, że prawie wszyscy się nią ekscytują, to jeszcze mają rację.
Świat Cărtărescu jest pojemny i w razie potrzeby nadyma się jak meduza. Mieści więcej, niż powinien. Wśród podziwu wielu czytelników, na pewno zmieści się i mój.
Jestem zachwycony pisaniną Cărtărescu. To intensywna, pazerna literatura, pożerająca czytelnika kawałek po kawałku.
Rumuński realizm magiczny smakuje wytrawnie, smakuje świetnie. Chcę się nim obżerać.
***
DŁUŻEJ
Z kronikarsko-statystycznego obowiązku nadmieniam, iż "Nostalgia" składa się z ośmiu opowiadań. Trzy to ściema, ponieważ na ich treść składa się zaledwie jeden krótki cytat. Zostaje pięć historii.
Już pierwsza z nich jest udana. Cieszyłem się jak dziecko, widząc, że ten cały Cărtărescu chyba jednak nie jest przereklamowany. Potem okazało się, że jestem głupcem, bo wszystkie kolejne opowiadania są jeszcze lepsze. "Ruletkarz" to opowieść o człowieku, który igrał ze śmiercią i zbił fortunę na rosyjskiej ruletce. Niezwykłe było to, że zawsze przeżywał; nawet, gdy w komorze pistoletu było tylko jedno puste miejsce. Zakończenie daje do myślenia, a dodatkowo autor oplótł tę historię szkatułkową osnową: historię ruletkarza poznajemy bowiem z drugiej ręki, spisaną przez pewnego starca u progu śmierci.
"Ruletkarz" był spoko, ale "Słabołebski" to absolutna perełka. Myślę, że trzeba mieć minimum 30-35 lat, by zasmakować pełni aromatu; jest duża szansa, że podczas lektury poczujemy falę autentycznej nostalgii. Do czasów, gdy sami ganialiśmy po placu i wysiadywaliśmy z kolegami na klatce.
Ale "Słabołebski" to coś znacznie, znacznie więcej, niż nostalgiczne wykopaliska. W chwili, gdy do bloku (oczywiście przy alei Ștefana cel Mare – ale o tym za chwilę) wprowadza się obcy chłopak – tytułowy Słabołebski - opowieść przybiera zaskakujący obrót. Nowy jest dziwny: jego oczy nie mają rzęs, a wokół powiek ledwie zarysowane, czarne obwódki. Samo patrzenie na niego męczyło.
Fascynujące jest obserwowanie, jak stosunek lokalnej dzieciarni do nowego przechodzi przez wszystkie fazy: od ciekawości, przez próby poniżania, po bezwzględne posłuszeństwo i graniczący ze strachem podziw.
Swoją magnetyczną osobowość nowy przekuwa we władzę. Umysły towarzyszy zatruwa niepokojącymi opowieściami. Dzieciaki spijają z jego ust każde słowo, zdają się zahipnotyzowani. Sam wciąż mam pamięci jego opowieść o kukiełkarzach: że każdy z nas ma w głowie małego człowieczka, który robi to dokładnie to samo co my, w tym samym momencie. To nasz kukiełkarz. Lecz w jego głowie tkwi kolejny, mniejszy kukiełkarz, który też kopiuje jego ruchy. I tak dalej – tworzy się nieskończony łańcuch kukiełkarzy a my nie wiemy nawet, które miejsce zajmujemy w tym ciągu.
Osobliwe zachowania i moce Słabołebskiego prowokują do nazwania go dziecięcym mesjaszem, i nie jest to przesada, bo Słabołebski, na wzór przykazań, narzucił swym kolegom i koleżankom pewne normy zachowania: nie dokuczać dziewczynom, nie brudzić się, nie mówić szybko itp.
Tak: "Słabołebski" to coś więcej niż anegdotki z życia bukaresztańskich łapserdaków. Jest tutaj pewna tajemnica, misterium, a rzekłbym nawet, że niewypowiedziana wprost groza. Potwierdza to autor/narrator:
"Skąd, u diabła wzięła się ta opowieść? Chciałbym od nowa przeczytać cały tekst, ale wyznaję, że się boję. Jest w nim coś złowieszczego. Nie wiem, co z nim zrobić. Nie chcę go wyrzucać, ale nie chcę też natknąć się na niego ponownie".
(...)
Jakby tych wszystkich ochów i achów było mało, w "Nostalgii" jest jeszcze coś, co uwielbiam. Opowiadania przenikają się nawzajem, ale w ledwo uchwytny sposób. Trzecioplanowe wydarzenia z jednej historii nagle nabierają znaczenia, gdy spoglądamy na nie z perspektywy kolejnego opowiadania.
Przykładowo, w jednej ze scen "REM", Svetlana płacze nad stawem, gdzie podchodzi do niej obcy mężczyzna, próbując pocieszyć. W opowiadaniu "Bliźnięta" mamy dokładnie tę samą scenę, ale tym razem Svetlana przemyka gdzieś chyłkiem jako bezimienna kobieta, będąc nic nieznaczącym epizodem w życiu młodzieńca, którego spotkała, i który tym razem jest głównym bohaterem.
Jest tego więcej, wychwyciłem na przykład wzmiankę o autorze "Ruletkarza" – oczywiście w innym miejscu, w innym czasie, w innej historii. W "REM" czytamy, iż jeden z bohaterów - młodzian imieniem Vali - za kilka lat napisze opowiadanie pt. "Ruletkarz". I tak dalej.
Incepcji, załamań czasu i zmian narratorów jest tu bez liku, jednak nie na tyle dużo, by się zagubić w gąszczu zabiegów stylistycznych. Jeszcze jedna ważna uwaga: jeśli kogoś przeraża brak dialogów, niech nawet nie podchodzi do "Nostalgii". Praktycznie całe 400 stron to jeden zbity blok tekstu. Mnie też to trochę przeraziło, ale zdaje egzamin.
Panu Rumunowi wcale nie zależy na zaczarowaniu czytelnika, zaskoczeniu zwrotem akcji, czy przekonaniem do własnych poglądów. Cărtărescu uniknął wszystkich pułapek literatury w bardzo prosty sposób: napisał to, co chciał, a nie to, czego od niego chciano. Przetworzył wspomnienia z młodości przez własną wrażliwość i wyobraźnię, i zrobił to – mam wrażenie – nie po to, by porwać tłumy, lecz w celu wyrzygania zalegających mu gdzieś na żołądku niestrawionych fragmentów przeszłości.
A zatem, literatura introwertyczna i egoistyczna. I, proszę państwa – literatura wielka.
Pełna recenzja tutaj --> https://bit.ly/4uYbrLc
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to***
KRÓTKO
Książka podwójnie irytująca: nie dość, że prawie wszyscy się nią ekscytują, to jeszcze mają rację.
Świat Cărtărescu jest pojemny i w razie potrzeby nadyma się jak meduza. Mieści więcej, niż powinien. Wśród podziwu wielu czytelników, na pewno zmieści się i mój.
Jestem zachwycony pisaniną Cărtărescu. To...
Moja subiektywna ocena: 11/10
Mam nadzieję, że Mircea Cărtărescu wreszcie otrzyma w pełni zasłużoną Nagrodę Nobla i na polskim rynku wydawniczym pojawiają się kolejne przekłady jego dzieł.
To, co do wydano tej pory, to stanowczo za mało.
Moja subiektywna ocena: 11/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam nadzieję, że Mircea Cărtărescu wreszcie otrzyma w pełni zasłużoną Nagrodę Nobla i na polskim rynku wydawniczym pojawiają się kolejne przekłady jego dzieł.
To, co do wydano tej pory, to stanowczo za mało.
Końcówka roku obfituje u mnie w literaturę rumuńską, dziś w recenzji
🤹🏻♀️NOSTALGIA🤹🏻♀️
...z serii Fikcje, po którą sięgnęłam po raz pierwszy. Porównania Cărtărescu do Pereca są jak najbardziej trafione, czuć to szczególnie w dwóch pierwszych opowiadaniach. Czytelnik chwilami traci rezon, nie wiadomo, czy to głos bohatera, czy może echo wydarzeń spoza jego świadomości i musi upłynąć wiele linijek tekstu, zanim dotrze do nas, o czym właściwie czytamy. Język jest bujny i ekstrawagancki, ale nie brakuje mu celnych punktów odniesienia do rzeczywistości. Te opowiadania są jak podróż w mroczne meandry przeszłości, pełna fikcji, zawiłych metafor i rozmytych granic między jawą a snem. Tytułowa „Nostalgia” nie jest tylko tęsknotą za tym, co minęło, ale także próbą zmierzenia się z upływem czasu, z pamięcią, która zniekształca i przekształca sens, aż wreszcie zanika.
📝FABUŁA📝
„Nostalgia” to pięć odrębnych, lecz spójnych ze sobą opowiadań, przenikających się w akompaniamencie miejskiej senności. Znajdziemy tu mężczyznę grającego w rosyjską ruletkę, dziecięcy gang odkrywający tunel i szkielet na obrzeżach miasta, architekta opętanego obsesją na punkcie klaksonu samochodu, chłopca-mesjasza oraz oniryczny fragment pamiętnika autora. Stolica Rumunii - Bukareszt, staje się tu zarówno głównym bohaterem, jak i tłem, labiryntem symboli, obrazów i znaczeń, w który czytelnik zanurza się coraz głębiej.
🙋🏻♀️DLA KOGO🙋🏻♂️
Dla wielbicieli ambitnej, sennej fikcji, która niepokoi tak samo mocno, jak oczarowuje
M.
Końcówka roku obfituje u mnie w literaturę rumuńską, dziś w recenzji
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🤹🏻♀️NOSTALGIA🤹🏻♀️
...z serii Fikcje, po którą sięgnęłam po raz pierwszy. Porównania Cărtărescu do Pereca są jak najbardziej trafione, czuć to szczególnie w dwóch pierwszych opowiadaniach. Czytelnik chwilami traci rezon, nie wiadomo, czy to głos bohatera, czy może echo wydarzeń spoza jego świadomości i...
Dawno nic mnie tak nie zachwyciło jak te opowiadania. Co za sztos!
Dawno nic mnie tak nie zachwyciło jak te opowiadania. Co za sztos!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo zróżnicowany ale zawsze oniryczny zbiór opowiadań
Bardzo zróżnicowany ale zawsze oniryczny zbiór opowiadań
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Cărtărescu to jedno z największych zaskoczeń czytelniczych AD 2025, i jednocześnie wspaniałe zakończenie roku, który… który dobrze, że minął.
Czytanie ośmiu tekstów autora (w to wliczam prolog, bo jest najdoskonalszym wejściem w literacki świat, jaki miałem przyjemność poznać) to jak nurzanie się w gęstej, ciepło-zimnej wodzie. Pomijam w swojej ocenie wątki fabularne - one bronią się doskonale same, albowiem to nie akcja, a słowa i zdania budują poczucie obcowania z literaturą z pogranicza jawy i metafizycznych doznań, absolutnie niezwykłą i oniryczną (muszę powstrzymać entuzjazm i wyhamować przymiotniki, bo te chcą się sypać z rękawa jak szalone, a brak mi finezji, by inaczej opisać mój zachwyt).
Trochę tak, jakbyśmy czytali książkę napisaną, gdy śniliśmy. Okrutnie lepka, słowami przywierająca do głowy, wymagająca – owszem, ale jednocześnie zapraszająca do dziwnego, powolnego tańca w pustej sali wypełnionej niewypowiedzianymi myślami. To nieustanna zabawa z wizją albo rzeczywistością, nieprędkie otwieranie drzwi, za którymi czeka autor. Niekiedy prowadzi z nami jawną zabawę, często jednak ucieka nam, zostawiając za sobą niewyraźny ślad. Być może się droczy, kryguje, bo wprost zwraca się do nas, wątpiąc w swój pisarski dar i przestrzega, że czeka nas zamęt, niezrozumienie, a być może rozczarowanie („Po mojej śmierci mój grobowiec, mój zakątek, nadal będzie się unosić w czarnej, gęstej mgle, kierując donikąd te kartki papieru, by przeczytał je nikt”). Przyznaje się, że sklejanie opowiadań to trud; nie zdziwi go więc brak naszego nimi zainteresowania.
Gdy jednak wydaje się, że podjęliśmy zagubiony trop i ruszyliśmy w wędrówkę prowadzeni za rękę przez autora, ten znów wywraca świat na nice, a my, leżąc jak dłudzy, spotykamy to: „sklepienie nieba to tylko czaszka ogromnego dziecka, które również jest doskonale do mnie podobne: ma te same rysy, tak samo się ubiera. To co robię ja, robi i ono. (…) ja jestem jego kukiełkarzem”. Otrzepujemy się z pyłu zaskoczenia, a myśli powoli znajdują pion. Lecz to nie koniec. „Moja kukła porusza inną kukłą, o wiele większą, w której czaszce żyje, a ta znów porusza jeszcze jedną kukłą, i tak w nieskończoność. Ich świat jest taki sam jak nasz”. Sen czy myśli wzburzona fala? Ale przecież „każdy opowiedziany przez pisarza sen odbiera mu jednego czytelnika”, więc...
Mit. Pamięć. Dzieciństwo. Codzienność. Życie i śmierć.
Bez względu na to, czy Cărtărescu będzie pisał o rosyjskiej ruletce, bliźniętach, architekcie (borze, co to za tekst!) czy przygodach dziewczynek-księżniczek, znajdziemy się w światach na wskroś niezwykłych. „Nostalgia” uwięźnie w głowie, zarośnie warstwami kości. Na pewno.
„Ludzi dzielą się na cztery rodzaje: tych, co się nie urodzili, tych, co żyją, tych, co umarli, i tych, co ani się nie urodzili, ani nie żyją, ani nie umarli. To są gwiazdy”.
Przekład: Ireneusz Kania i Joanna Kornaś-Warwas, gwiezdna okładka Kamila Rekosza.
Książka Cărtărescu to jedno z największych zaskoczeń czytelniczych AD 2025, i jednocześnie wspaniałe zakończenie roku, który… który dobrze, że minął.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie ośmiu tekstów autora (w to wliczam prolog, bo jest najdoskonalszym wejściem w literacki świat, jaki miałem przyjemność poznać) to jak nurzanie się w gęstej, ciepło-zimnej wodzie. Pomijam w swojej ocenie wątki...
https://open.spotify.com/episode/7KQW5zUqS8TZMwgaHxHSXr?si=b20dd4068fd14cf6
https://open.spotify.com/episode/7KQW5zUqS8TZMwgaHxHSXr?si=b20dd4068fd14cf6
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze spotkanie z tym autorem. Bardzo ciekawe. Pisze bardzo sprawnie i interesująco nawet o tematach, które mnie średnio interesują. Momentami walczyłem. Wyobraźnia godna pozazdroszczenia.
Pierwsze spotkanie z tym autorem. Bardzo ciekawe. Pisze bardzo sprawnie i interesująco nawet o tematach, które mnie średnio interesują. Momentami walczyłem. Wyobraźnia godna pozazdroszczenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jest jedno miejsce na świecie,
gdzie niemożliwe jest możliwe,
a mianowicie w fikcji,
czyli w literaturze."
.
W "Nostalgii" więcej jest chyba niemożliwego, niż możliwego. Tutaj wszelkie prawa fizyczne rządzące światem bywają naruszone, a niektóre z literackich postaci (Ruletkarz, Architekt) mogą żyć tylko i wyłącznie na kartach tej konkretnej specyficznej opowieści- utkanej w dużej mierze ze snów i wspomnień- tak samo zniekształconych przez czas, jak i bujną wyobraźnię różnych pierwszoosobowych narratorów. Momentami ociera się to wszystko o groteskę, fragmentami o klimat miniatur Borgesa- tych z wątkami fantastycznymi, raz czyta się to jak w transie, kompulsywnie przewracając kolejne strony na głodzie tego, co wydarzy się za chwilę, by jednak za chwilę poczuć rodzaj znużenia, choć ma prawo, bo to niemalże 430 stron gęstego tekstu, z ekstremalnie długimi akapitami i ekstremalnie małą ilością dialogów.
.
Bardzo lubię autotematyzm, a w pisaniu rumuńskiego pisarza Cârtârescu znaleźć można dużo refleksji o samym pisaniu. Jeśli dochodzi do tego intertekstualność i liczne nawiązania- do Kafki, Borgesa, Prousta, Dostojewskiego, Manna- to tym bardziej jest to coś, co potrafi zaangażować, choć jednocześnie bywa intelektualnym wyzwaniem. Nazwisko Borgesa właściwie się nie pojawia, ale pojawiają się literackie symbole, tak charakterystyczne dla wyobraźni Borgesa, m. in. lustra. Niewiele za to samej "rumuńskości", nie wspominając o społeczno- politycznym tle II poł. XX w. Rumunii, które tak naprawdę jest tutaj szczątkowe, a fabuła mogłaby być równie dobrze osadzona w każdym innym miejscu- tak bardzo jest to uniwersalne i bardziej przypisane do konkretnego czasu, niż miejsca (choć pewne nazwy miejsc padają- w kontekście wspomnień poszczególnych narratorów).
.
Proza Cârtârescu to proza halucynacyjna, oniryczna, będąca czymś z pogranicza wspomnień i projekcji wyobraźni. Wszystko tutaj ma konsystencję snu, cechując się też dużą gęstością emocjonalną. Niektóre z opowiadań są tak obszerne, że objętościowo to niemalże mini powieści. Łączą je wątki przeobrażania się, przemiany, próby dotykania absolutu, wrażliwość na kosmiczne siły i poszukiwanie tego we wszechświecie, co łączy w sobie wszystko jednocześnie. Całość spowija całun nostalgii, oplatając nas także- mimowolnie, choć konsekwentnie, dając wrażenie przejścia na drugą stronę lustra...
Polecam.
"Jest jedno miejsce na świecie,
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo togdzie niemożliwe jest możliwe,
a mianowicie w fikcji,
czyli w literaturze."
.
W "Nostalgii" więcej jest chyba niemożliwego, niż możliwego. Tutaj wszelkie prawa fizyczne rządzące światem bywają naruszone, a niektóre z literackich postaci (Ruletkarz, Architekt) mogą żyć tylko i wyłącznie na kartach tej konkretnej specyficznej opowieści-...
Pięć opowiadań – onirycznych i hipnotycznych z Bukaresztem „jak pajęczyna” w tle.
Od pierwszych stron ciemność – „noc jest gęsta jak bezkresna bryła smoły” – i ciężar. Osobliwe, że bohaterem jednego z opowiadań z debiutanckiego zbioru zrobił Cărtărescu pisarza z 60-letnim stażem – zmęczonego, rozczarowanego i pozbawionego złudzeń, który mówi: „Chciałbym zawładnąć sercem czytelnika, a co on robi? O godzinie trzeciej kończy czytać twoją książkę, a o czwartej zabiera się do kolejnej, bez względu na to, jak dobra byłaby ta książka, którą mu powierzyłeś”. Następnie snuje opowieść o ruletkarzu, stawiającym na szali swoje życie w obsesyjnym i makabrycznym procederze, okrutnej rozrywce dla gapiów.
Przyznam, że to pierwsze opowiadanie było dla mnie wyzwaniem – brnęłam przez nie jak przez zwały brudnego, miejskiego śniegu. Odłożyłam książkę i wróciłam do niej po dwóch tygodniach.
Przeczytałam drugie opowiadanie, „Słabołebski”, i rozsmakowałam się w tej prozie. To była wspaniała podróż do chłopackiego, podwórkowego mikroświata– banda siedmiolatków i ich przygody: przebieranki w potwory, dysputy, straszne opowieści, pistolety wodne, rowy i wykopy kanalizacyjne, woń ziemi, glist i traw, brud, labirynty klatek schodowych, trochę okrucieństwa, ryki i bójki do pierwszej krwi. Wprowadzenie nowego chłopca do tej hermetycznej wspólnoty uruchamia spiralę wydarzeń.
Opowiadanie „REM” to z kolei podróż do dziewczęcego świata w bardzo specyficznym okresie dorastania i przepoczwarzania – pełnego tajemnic, magii oraz rytuałów balansujących na granicy okrucieństwa. To opowiadanie podszyte strachem, fantazjami i buzujące emocjami – gorączkowe i rozedrgane. Wyobraźnia autora galopuje szaleńczo i odbiera dech. Scena z pająkami w toalecie była dla mnie wręcz fizycznym doświadczeniem, tak bardzo korespondującym z moimi dziecięcymi koszmarami.
Przepych, galaktyki wyobraźni, piętrowe zdania, opowieści w opowieści i dygresje. Nie są to prozy łatwe – nie przebiegniecie po nich; to raczej gęsty, ciemny i tajemniczy zagajnik do przedzierania i błądzenia. Poruszająca, piękna i wyjątkowa to książka, warta wysiłku.
Pięć opowiadań – onirycznych i hipnotycznych z Bukaresztem „jak pajęczyna” w tle.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd pierwszych stron ciemność – „noc jest gęsta jak bezkresna bryła smoły” – i ciężar. Osobliwe, że bohaterem jednego z opowiadań z debiutanckiego zbioru zrobił Cărtărescu pisarza z 60-letnim stażem – zmęczonego, rozczarowanego i pozbawionego złudzeń, który mówi: „Chciałbym zawładnąć sercem...