Szaleństwo i śmierć spłyną z gór

Okładka książki Szaleństwo i śmierć spłyną z gór autora Maryla Szymiczkowa, 9788324096633
Okładka książki Szaleństwo i śmierć spłyną z gór
Maryla Szymiczkowa Wydawnictwo: Znak Literanova Cykl: Profesorowa Szczupaczyńska Zofia (tom 6) kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Profesorowa Szczupaczyńska Zofia (tom 6)
Data wydania:
2025-11-17
Data 1. wyd. pol.:
2025-11-17
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324096633
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szaleństwo i śmierć spłyną z gór w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Szaleństwo i śmierć spłyną z gór

Średnia ocen
7,2 / 10
214 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szaleństwo i śmierć spłyną z gór

avatar
385
311

Na półkach:

Profesorowa Szczupaczyńska wyrusza do Zakopanego, by rozwikłać zagadkę śmierci Jędrusia Kolibki. Z wrodzonym sobie talentem dochodzi do prawdy nie tylko w tej sprawie, ale wyjaśnia też przyczynę śmierci brata Jędrusia, Wojciecha, zakwalifikowana wcześniej jako naturalna. Najlepsza w całej powieści nie jest jednak intryga kryminalna, a koloryt lokalny Zakopanego z początku XX wieku. Te same narzekania, które znamy i dziś - na drożyznę w tatrzańskim kurorcie, na tłok i walkę prawdziwej góralszczyzny z tą podrobioną, wymyśloną przez przybyszów spoza Tatr takich jak Stanisław Witkacy czy Jan Gwalbert Pawlikowski. Na zalew tandety ze Szwajcarii i dalekosiężne plany "ucywilizowania" małej, tonącej w błocie wioski poprzez budowę bądz kanalizacji bąz założenia elektryczności (na obie te rzeczy brakowało pieniędzy). Jacek Dehnel vel Maryla Szymiczkowa zapewnia, że wiele spraw, o których pisze, zaczerpnął z przedwojennych gazet, ba! nawet niektóre wypowiedzi autentycznych osób, przytaczane w książce są dosłownymi cytatami. Przyjemna, choć nieco straszna lektura - bo lata lecą, a wszystko jest prawie po staremu.

Profesorowa Szczupaczyńska wyrusza do Zakopanego, by rozwikłać zagadkę śmierci Jędrusia Kolibki. Z wrodzonym sobie talentem dochodzi do prawdy nie tylko w tej sprawie, ale wyjaśnia też przyczynę śmierci brata Jędrusia, Wojciecha, zakwalifikowana wcześniej jako naturalna. Najlepsza w całej powieści nie jest jednak intryga kryminalna, a koloryt lokalny Zakopanego z początku...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
31
30

Na półkach:

Pomysł dobry i powinien być samograjem ale jednak coś nie wyszło. Wątła intryga kryminalna utonęła w powodzi opisów osób i miejsc ściągniętych z książek Macieja Pinkwarta.

Pomysł dobry i powinien być samograjem ale jednak coś nie wyszło. Wątła intryga kryminalna utonęła w powodzi opisów osób i miejsc ściągniętych z książek Macieja Pinkwarta.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
121
78

Na półkach:

Czyta się miło i przyjemnie takim kurzgalopkiem. Profesorowa Szczupaczyńska znów w akcji, i jakby nam trochę odmłodniała. Jednakże jak dla mnie trochę za mało kryminału w kryminale, nawet jak na Szczupaczyńską. Mimo wszystko lubię to uniwersum sprzed 100 lat i język , jakim posługują się twórcy zwani Marylą Szymiczkową.

Czyta się miło i przyjemnie takim kurzgalopkiem. Profesorowa Szczupaczyńska znów w akcji, i jakby nam trochę odmłodniała. Jednakże jak dla mnie trochę za mało kryminału w kryminale, nawet jak na Szczupaczyńską. Mimo wszystko lubię to uniwersum sprzed 100 lat i język , jakim posługują się twórcy zwani Marylą Szymiczkową.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

478 użytkowników ma tytuł Szaleństwo i śmierć spłyną z gór na półkach głównych
  • 249
  • 214
  • 15
104 użytkowników ma tytuł Szaleństwo i śmierć spłyną z gór na półkach dodatkowych
  • 51
  • 21
  • 17
  • 6
  • 3
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Maryla Szymiczkowa
Maryla Szymiczkowa
Pseudonim literacki polskiego duetu autorów powieści kryminalnych: Jacka Dehnela (ur. 1980) i Piotra Tarczyńskiego (ur. 1983),piszących kryminały retro (ich akcja rozgrywa się pod koniec XIX wieku). Główną postacią swych powieści uczynili fikcyjną krakowską profesorową Zofię Szczupaczyńską.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Łabędź i nietoperz Keigo Higashino
Łabędź i nietoperz
Keigo Higashino
Tak jak w przypadku poprzednich powieści autora, tak i tutaj Keigo Higashino nie zadowala się klasyczną formą kryminału. Autor nieustająco bawi się z oczekiwaniami czytelnika i utartymi schematami. Poprzednio wiedzieliśmy kto zabił, a nie wiedzieliśmy jak, kolejnym razem wiedzieliśmy kto, a nie wiedzieliśmy dlaczego. Tym razem wiemy kto - ale czy na pewno? Do tego dochodzi nietypowy duet detektywów amatorów - córka ofiary i syn sprawcy, który to wątek stanowi moim zdaniem najjaśniejszy punkt powieści. Jest on wprowadzany stopniowo, bez pośpiechu, co nadaje całości realnego charakteru. Gdyby ta dwójka bohaterów od razu bez żadnego wahania zaczęła ze sobą współpracować, ciężko byłoby czytelnikowi uwierzyć w taką narrację. A tak mamy bardzo ciekawie zarysowana relację, powoli rozwijająca się z rozdziału na rozdział. Mocną stroną powieści Keigo Higashino jest także język i sposób prowadzenia narracji. Jest w tym także spora zasługa świetnego tłumaczenia. Książka wciąga od samego początku. Jak już raz wejdziecie w świat wykreowany przez autora, nie oderwiecie się do ostatniej strony. Z aspektów, które mogą nieco wpłynąć na zaangażowanie czytelnika to nierówne tempo akcji, które jest niewątpliwie związane z eksperymentalnym podejściem autora do formy kryminału. Dość wcześnie na przestrzeni książki łapiemy pierwszego podejrzanego, więc od razu wskakujemy na najwyższe obroty. Potem jednak, zanim zaczniemy podawać w wątpliwość obecne rozwiązanie zagadki, akcja na jakiś czas zwalnia, zanim znowu zacznie przyspieszać, co może powodować lekkie znużenie środkową częścią książki. Im dalej jednak brniemy w fabułę, tym więcej odkrywamy nieścisłości w zeznaniach domniemanego sprawcy i coraz bardziej rośnie w czytelniku niecierpliwość i chęć poznania prawdziwego rozwiązania. Co do samego zakończenia, myślę, że znajdą się wśród czytelników zarówno jego zwolennicy, jak i przeciwnicy. Moim zdaniem jest ono nieco słabsze, niż w przypadku ‘Podejrzanego X’, ale o niebo lepsze, niż w ‘Złej woli’. Wszystko rozbija się o jego wiarygodność i satysfakcję czytelnika w momencie odkrycia sprawcy. Dla mnie było ono wystarczająco satysfakcjonujące, może lekko naciągane, ale byłam w stanie przymknąć na to oko. Po ‘Podejrzanym X’, jest to moja druga ulubiona powieść autora. Na półce czeka na mnie jeszcze ‘Rok zemsty’. Nie mogę doczekać się lektury tej i kolejnych powieści autora! więcej recenzji na IG: @asia_o_azji
a_hehe - awatar a_hehe
ocenił na82 dni temu
Tylko durnie żyją do końca Zyta Rudzka
Tylko durnie żyją do końca
Zyta Rudzka
Lida zapłakała w życiu tylko raz, wyrażając żałobę po niespełnieniu największego marzenia; powoli godząc się z tym, że na pewne warunki nie ma rady. Nie przeskoczysz, choćbyś chciał bo świat i ludzie szybko sprowadzą cię do parkietu. Położą pod butem. A potem jeszcze oplują dla pewności, że zrozumiałeś swoje położenie. Lida zaczęła więc stopniowo wyłamywaĉ się z oswojonych pobieżnie schematów. Najpierw odrzuciła intelektualizm płynący w jej żyłach od strony rodziców, a kilka lat póżniej miasto, by na nowym, wiejskim terenie doświadczyć namacalnie deklasacji w podupadłym gospodarstwie. Ale na tym nie koniec postępującej degradacji. Bezlitosnego szargania rodzicielskich nadziei. Lida bowiem bewstydnie wikła się w autorski hedonizm: osobliwą mieszankę miłosnej - choć wytrwałej - swobody, poważania kultury fizycznej oraz koneserskiej, rzecz jasna wyłącznie "rekreacyjnej" kultury spożywania bimbru własnej produkcji. Zyta Rudzka serwuje nam szarpaną, stylizowaną i mocną w wydźwięku prozę. Taką w której wrodzona mądrość miesza się z filozoficznym bełkotem. Pijackim przegięciem. Swoistą pozą, którą bohaterowie przybierają, gdy brakuje już słów, które można by wypowiedzieć po wielu latach wspólnego życia w powszechnie nieakceptowanej konfiguracji. Autorka zdecydowanie nie uznaje półśrodków. Tam, gdzie trzeba uderza prosto w oczy i to ze zdwojoną siłą. Jednakże w momentach wymagających okazania śladu czułości, przywiązania czy zwyczajnej nostalgii za przeszłością stosownie tonuje język Lidy, naszej zapalczywej narratorki. Gorącej ciałem, mową i temperamentem. Polskiej Dolly Parton z imponującą kolekcją gwizdków trenerskich wyeksponowaną na szyi. "Tylko durnie żyją do końca" to historia ludzi żyjących w trójkącie, bez planu, na marginesie lokalnej społeczności. Wykolejonych, ale w pewnym sensie... szczęśliwych? Nie oglądających się na konwenanse, a zatem budzących takie zgorszenie, że nawet ksiądz ucieka na ich widok, gdzie pieprz rośnie. IG: zlizujelitery
Deppowa - awatar Deppowa
oceniła na714 godzin temu
Wyjaśniamy morderstwa Richard Osman
Wyjaśniamy morderstwa
Richard Osman
Pierwsza część nowego cyklu powieściowego Richarda Osmana, napisana w ramach odpoczynku od Czwartkowego Klubu Morderstw. Jak dla mnie, przerwa została przez autora wykorzystana dobrze, ale ja już chyba nie jestem obiektywna i po prostu bardzo lubię jego książki, które w kategorii „odmóżdżacze” plasują się u mnie na wysokich pozycjach. Tym razem głównych bohaterów jest troje, z czego dwójka w ulubionym przez autora wieku emerytalnym (i bardzo dobrze). Najmłodsza jest Amy – Angielka, lat chyba trzydzieści parę, zatrudniona jako wysoko wykwalifikowana agentka ochrony osobistej, zdolna w zasadzie do wszystkiego. Kolejny jest Steve – teść Amy, również Anglik, emerytowany policjant i wdowiec. Wiedzie spokojne życie w niewielkiej angielskiej miejscowości – Axley, gdzie mieszka razem z kotem przybłędą o wdzięcznym imieniu Pasztet i prowadzi niewielką agencję detektywistyczną. Najstarsza natomiast (choć ona sama nigdy by się do tego nie przyznała) jest Rosie d’Antonio – znana i uwielbiana na całym świecie powieściopisarka, postać niezwykle malownicza. A dalej jest tak jak Osman nas do tego przyzwyczaił: są trupy, zawodowi (choć nie zawsze bardzo profesjonalni) zabójcy, czyhające na bohaterów niebezpieczeństwa, trochę śmieszkowania w dobrym stylu plus garść trafnych psychologicznie obserwacji. Rosie ma wystarczająco dużo lat i pieniędzy, by bawić się znakomicie nawet w najtrudniejszych, wydawałoby się, sytuacjach. Z kolei Steve i Amy mają siebie – nie czytałam zbyt wielu książek, w których ważną rolę odgrywałaby relacja teść – synowa, dlatego przyznaję Osmanowi dodatkowy punkt. A nawet dwa.
momarta - awatar momarta
oceniła na71 miesiąc temu
Morderstwo w podróży Merryn Allingham
Morderstwo w podróży
Merryn Allingham
Pisarz Jack Carrington odbiera niepokojący telefon od swojej matki Sybill. Kobieta aktualnie przebywa w Paryżu i twierdzi, że ktoś zamordował jej przyjaciółkę Ruby King. Wg. Sybill „to nie był wypadek. Samochód przejechał na czerwonym świetle i wjechał w nas celowo.” Niemalże wbrew sobie Jack zgadza się pomóc. O pomoc prosi swoją przyjaciółkę, właścicielkę księgarni i detektywkę amatorkę Florę Steele. To co dla Flory miało być przyjemnym wyjazdem, szybko zmienia się nie tylko w amatorskie śledztwo, ale i w „walkę” z krytyką matki Jacka. Gdy śledztwo przenosi się z Paryża do posiadłości hrabiego Massima Falconiego, partnera Sybill, sprawy zaczynają przybierać niebezpieczny obrót. Czy uda się znaleźć odpowiedzialnego za śmierć Ruby? Jakie tajemnice odkryją Jack i Flora? Czy ich uczucie się wzmocni, czy wręcz przeciwnie? „Morderstwo w podróży” to już siódmy tom cyklu Flora Steele, autorstwa Merryn Allingham, będący serią kryminałów retro, którą bardzo polubiłam. Akcja powieści toczy się w 1957 roku w Anglii i Francji, przenosząc czytelników do jakże dalekiej od naszej rzeczywistości. Detektywi-amatorzy Flora i Jack muszą zdać się na swój intelekt, bez tak uwielbianych przez współczesnych detektywów gadżetów, nawet telefony są luksusem, do którego nie wszyscy mają dostęp. Jednak to, co najbardziej przyciąga mnie do tej serii, to ten staroświecki klimat, dawna moralność, kurtuazja. Zwłaszcza w relacjach damsko-męskich, w których panują sztywne zasady dotyczące m.in. randkowania, czy tak prozaicznej czynności we współczesnej literaturze, jak pocałunki. Wracając do głównego wątku, to dostajemy jak zwykle w tej serii ciekawą zagadkę kryminalną. Jadnak w tym tomie dostajemy coś więcej. Ci, którzy śledzą serię od początku wiedzą, że Flora była wychowywana przez ciotkę (po której odziedziczyła księgarnię),o rodzicach Flory wiedzieliśmy mało. W tym tomie wiele faktów z przeszłości Flory wyszło na jaw, choć nie rozwiązało wszystkich niewiadomych. Odkrycie przeszłości, wstrząsnęło nie tylko Florą. Muszę przyznać, że przeżywałam te emocje razem z bohaterką. W tym tomie pojawia się też były narzeczony Flory, uuu, co za antypatyczny typ! W pełni rozumiem, dlaczego jest już jej ex-em, choć nie rozumiem, co ją wcześniej do niego przyciągnęło?! Dobrze, że teraz u boku Flory stoi wspierający i wyrozumiały Jack. Jako, że w tym tomie Flora i Jack wybierają się do Francji, nie mogło zabraknąć opisów krajobrazów, urokliwych miasteczek czy wspaniałego francuskiego jedzenia. Po dobrze nam znanych opisach Sussex, jest to ciekawa odmiana. Choć oczywiście powrót do Abbeymead przynosi wieści od „starych znajomych” i jest niemalże powrotem do domu, także dla czytelnika. Po raz kolejny dałam się urzec tej serii i mimo że to już siódmy tom, to wciąż chcę więcej. Serdecznie polecam miłośnikom kryminałów retro i cozy crime, nie zawiedziecie się.
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na81 dzień temu
Hjem. Na północnych wyspach Ilona Wiśniewska
Hjem. Na północnych wyspach
Ilona Wiśniewska
Czytanie „Hjem” to była dla mnie czysta przyjemność. Nieśpieszna. Sycąca. Dzięki Ilonie Wiśniewskiej wróciłam na północ Norwegii, do Tromso i okolic. Słuchałam krzyku mew, jej uszami, patrzyłam na niebo zlewające się z morzem, jej oczami. Przeszłam się ulicami miasta. Niektóre pamiętałam, ale wiele z opisywanych miejsc wydało mi się nowych. Opowieść Ilony Wiśniewskiej płynie powoli, skupia się na detalach, a przede wszystkim na ptakach i ludziach. To o nich jest ta historia. Hjem to znaczy dom, bezpieczna przestrzeń. Czym jest dla ptaków i ludzi? I jedni, i drudzy, z różnych powodów, muszą szukać sobie nowych miejsc do życia. Tromsø to jedno z najbardziej wielokulturowych miast w północnej Norwegii. Ilona Wiśniewska też jest przybyszką. Snuje więc swoją opowieść o życiu w nowym miejscu, o oswajaniu go, o jego trudnym pięknie, o budowaniu więzi z ludźmi, ptakami i miejscami. Ale także o trudnym współżyciu ludzi i mew, w walce o terytorium wciąż wygrywa człowiek, ale zawsze pozostaje pytanie, na które odpowiedź nie jest jednoznaczna, gdzie znajduje się nieprzekraczalna granica ingerowania w świat dzikich zwierząt, choćby z najlepszymi intencjami. Ilona Wiśniewska to reporterka, która woli stawiać pytania niż na nie odpowiadać. Dlatego tak lubię czytać jej reportaże. Piękna jest to opowieść. Pełna uważności, wsłuchiwania się, delikatności., niesamowitego klimatu. Ma w sobie magię i poezję. To opowieść, którą można czytać dosłownie, ale równie dobrze działa na poziomie uniwersalnym. Mnie urzekła.
jolasia - awatar jolasia
oceniła na813 dni temu

Cytaty z książki Szaleństwo i śmierć spłyną z gór

Więcej
Maryla Szymiczkowa Szaleństwo i śmierć spłyną z gór Zobacz więcej
Więcej

Video

Video