Pismo. Magazyn opinii nr 8 (92) / 2025

Okładka książki Pismo. Magazyn opinii nr 8 (92) / 2025 autora Magdalena Bigaj, Roman Gajewski, Magdalena Idem, Birute Jonuškaite, Katarzyna Kazimierowska, Magdalena Kicińska, Zuzanna Kowalczyk, Karolina Lewestam, Sinéad Morrissey, Redakcja magazynu Pismo, Michał Szczęch, Mirosław Wlekły, 25445022
Okładka książki Pismo. Magazyn opinii nr 8 (92) / 2025
Redakcja magazynu PismoMagdalena Kicińska Wydawnictwo: Fundacja Pismo czasopisma
96 str. 1 godz. 36 min.
Kategoria:
czasopisma
Format:
papier
Data wydania:
2025-08-02
Data 1. wyd. pol.:
2025-08-02
Liczba stron:
96
Czas czytania
1 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
25445022
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pismo. Magazyn opinii nr 8 (92) / 2025 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pismo. Magazyn opinii nr 8 (92) / 2025

Średnia ocen
6,9 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pismo. Magazyn opinii nr 8 (92) / 2025

Sortuj:
avatar
2857
2855

Na półkach: ,

Takie sobie to "Pismo"...

Takie sobie to "Pismo"...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

24 użytkowników ma tytuł Pismo. Magazyn opinii nr 8 (92) / 2025 na półkach głównych
  • 24
18 użytkowników ma tytuł Pismo. Magazyn opinii nr 8 (92) / 2025 na półkach dodatkowych
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Mirosław Wlekły
Mirosław Wlekły
Mirosław Wlekły, reporter „Dużego Formatu”, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego i Polskiej Szkoły Reportażu, członek stowarzyszenia reporterów “Rekolektyw”. Autor książek: „All inclusive. Raj, w którym seks jest bogiem”, “Tu byłem. Tony Halik” oraz e-booka „Skąd się wziąłeś, Franciszku? Reporterska podróż do kraju papieża”. Publikował też w antologiach („Grzech jest kobietą”, „NieObcy”, „Obrażenia. Pobici z Polską”) oraz w prasie zagranicznej (m.in. w Portugalii, Niemczech i Angoli). Jest współautorem reportaży, na podstawie których powstały spektakle teatralne: „Listy na wolność” (Teatr Nowy w Poznaniu),„Swarka” (Teatr Polski w Bydgoszczy”) I “Bóg w dom” (Teatr Polski w Bydgoszczy). Nominowany do nagród: Newsweeka im. Teresy Torańskiej i im. Beaty Pawlak.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nowa Fantastyka 515 (08/2025) Henry Lion Oldi
Nowa Fantastyka 515 (08/2025)
Henry Lion Oldi Wojciech Szyda Andrzej Miszczak Adrianna Filimonowicz Redakcja miesięcznika Fantastyka Katarzyna Rupiewicz Marcin Bartosz Łukasiewicz Ivan Ledesma Premee Mohamed
No cóż — prawie półroczne opóźnienie w lekturze, ale w końcu dotarłem do numeru 515 (sierpień 2025) magazynu Nowa Fantastyka. I co tu dużo mówić — otrzymaliśmy numer raczej przeciętny, jak to bywa z „Fantastyką”. Na szczęście publicystyka jak zwykle trzyma poziom. Na uwagę — poza standardowo dobrze piszącymi Aleksandra Klenczar, Łukasz Orbitowski i Rafał Kosik — zasługują: Artykuł Sławomir Wasiński o filmie Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów. Kawał dobrej roboty. Nie sądziłem, że ten film jest aż tak innowacyjny — a jednak da się go obronić ciekawą analizą. Łukasz Czarniecki pisze o komiksach Superman jako narzędziu walki z ksenofobią i Ku Klux Klanem. Bardzo interesujący kontekst historyczny — takie teksty lubię. Ponownie zachwyca Dariusz Jemielniak — tym razem o próbach wydłużania życia i dążeniu do nieśmiertelności przez miliarderów oraz dyktatorów. Publicystyka na najwyższym poziomie. Proza polska Niestety — tu bywało boleśnie. Wojciech Szyba o Chrobrym – 1/10. Dla mnie bełkot i to męczący. To nie opowiadanie bardziej jak pół artykuł na zamówienie pisany przez zmęczonego człowieka. „Rdza” Marcin Bartosz Łukasiewicz – 2/10. Podobny problem: forma nie udźwignęła pomysłu. I nagle pojawia się Andrzej Miszczak, który na jednej stronie robi to, czego nie udało się kilkunastu poprzednikom. „Służba i obowiązek” – krótkie, celne, treściwe. 7/10. „Jak tyn wiater” Katarzyna Rupiewicz – fantasy w klimacie gwary śląskiej. Rzecz raczej dla koneserów starosłowiańskich klimatów. Doceniam styl, choć to nie do końca moja bajka – 5/10. Proza zagraniczna I tu następuje wyraźna poprawa. Prawie wybitnie. „Kaligula. Projekt ‘Kali’” duetu Henry Lion Oldi – ukraińskie science fiction bitewne. Dobrze napisane, dynamiczne, pomysłowe. Czytając, miałem skojarzenia z Wieczną wojną, tylko w ukraińskim wydaniu. Chcę więcej! 10/10. „Solą, morzem, światłem gwiazd” autorstwa Premee Mohamed. Gdybym zobaczył samo nazwisko, pewnie przeszedłbym obojętnie, obawiając się egzotycznej, ciężkiej symboliki. A tymczasem dostałem historię jak z najlepszych opowiadań Ursula K. Le Guin: uczeń, mistrz, smoki i piękna, klasyczna narracja fantasy. Więcej nie zdradzę — 8/10. „Osobiście” Iván Ledesma — temat lęku przed bezpośrednim kontaktem i życia przez komunikatory. Niestety bardzo przeciętne, wtórne, gdzieś już to czytałem. Do zapomnienia – 4/10. Podsumowanie Numer wyraźnie nierówny. Publicystyka ratuje całość, proza zagraniczna błyszczy, polska — niestety tym razem zawodzi (z jednym chlubnym wyjątkiem). Średnia? Solidna „fantastykowa” norma.
Konrad Wasiak - awatar Konrad Wasiak
ocenił na61 miesiąc temu
Nowa Fantastyka 516 (09/2025) Aleksandra Janusz
Nowa Fantastyka 516 (09/2025)
Aleksandra Janusz William Fryer Harvey Lavie Tidhar Redakcja miesięcznika Fantastyka
Publicystyka na poziomie „standard fantastykowy”. Dobra, solidna, ale poza obowiązkowymi nazwiskami nic szczególnie nie wybija się ponad normę. Za to wreszcie dział „Fantastyka z lamusa” naprawdę mnie wciągnął. Artykuł o motywie książki i filmów o Tunelu do przyszłości na srebrnym ekranie z początku XX wieku — rewelacja. Temat tak mnie zainteresował, że doczytałem jego kontynuację w kolejnym numerze. I tam dopiero jest sztos. Proza – trzy długie teksty i wszystkie trzymają poziom. 🇵🇱 „Nie wiedźma” – Aleksandry Janusz Opowiadanie nagrodzone w zeszłym roku Nagrodą im. Janusza A. Zajdla za najlepsze polskie opowiadanie. Czy wybitne? Moim zdaniem — nie. Czy dobre? Zdecydowanie tak. A może nawet „plus dobre”. Motywy słowiańskie, wierzenia, bogowie — klimaty znane i już nieraz przerabiane, choćby u Mai Lidii Kossakowskiej i innych polskich autorek. Momentami miałem wrażenie deja vu. Ale całość jest sprawnie napisana, fabularnie poukładana i zwyczajnie dobrze się to czyta. 7/10. 🌍 „Robot” – Lavie Tidhar I to jest właśnie „to coś”. W świecie, w którym napisano już dziesiątki — jeśli nie setki — opowiadań o robotach i sztucznej inteligencji, Tidharowi udało się zrobić coś świeżego. Kilka tysięcy lat z życia robota geriatrycznego. Skala czasowa robi robotę (nomen omen),a koncept jest naprawdę odkrywczy. Autor pokazuje ewolucję świata, ludzi i samej maszyny w sposób, który nie nuży, a wręcz hipnotyzuje. Mam wrażenie, że Tidhar w krótkiej formie jest mocniejszy niż w powieściach. 8/10. 🕰 „Potwór o pięciu palcach” – William F. Harvey Klasyczna „perła z lamusa”. Styl pachnie myszką — i to czuć od pierwszego akapitu. Dla jednych wada, dla innych klimat. To właśnie ta historia, w której poznajemy literacki pierwowzór słynnej Rąsi z Rodziny Addamsów. Dzisiaj czyta się to już bardziej jako ciekawostkę historyczną niż tekst, który realnie straszy. Ale warto znać źródło. 5/10. Podsumowanie Numer wyraźnie równy. Bez fajerwerków w publicystyce, za to z naprawdę mocną prozą — szczególnie zagraniczną. Jeśli ktoś miałby sięgnąć po jeden jesienny numer „w ciemno”, ten spokojnie można polecić.
Konrad Wasiak - awatar Konrad Wasiak
ocenił na71 miesiąc temu
Nowa Fantastyka 519 (12/2025) Agnieszka Hałas
Nowa Fantastyka 519 (12/2025)
Agnieszka Hałas Redakcja miesięcznika Fantastyka Jan Waletow Davide Camparsi Paweł Domownik Andrea Porcu
Numer 519 NF to trochę klasyczny przypadek: coś tu błyszczy, coś tu kompletnie siada, a całość trzyma się gdzieś pośrodku. Z publicystyki zdecydowanie na plus wywiad z Terry Gilliamem. Jest ciekawie, momentami przewrotnie, dokładnie tak jak można się po nim spodziewać. To jeden z tych materiałów, dla których w ogóle warto sięgnąć po numer. Jeśli chodzi o prozę polską — niestety słabo. Agnieszka Hałas i „Największe marzenie artysty” to przykład opowiadania, które warsztatowo się broni. Wszystko jest na swoim miejscu, napisane sprawnie, bez potknięć. Problem w tym, że historia zwyczajnie przynudza. Czytasz i niby jest dobrze, ale nic z tego nie zostaje. Paweł Domownik z „Demonem pod murami Jerozolimy” wypada jeszcze gorzej — tekst do zapomnienia właściwie w trakcie czytania. Oba opowiadania spokojnie można zamknąć oceną: 4/10. Za to proza zagraniczna ratuje ten numer. „Taxi bez wezwania” Jana Weletowa to zdecydowanie najlepszy punkt programu. Trochę wehikuł czasu do realiów sowieckich — rzecz dla ludzi zafascynowanych tym klimatem, ale jednocześnie bardzo trzeźwa w wymowie. Zabawne, okrutne i momentami aż za celne. 9/10 i jeden z powodów, żeby w ogóle kupić ten numer. „Dzień, w którym nadszedł deszcz” Andrei Porcu to z kolei solidna postapokalipsa — świat cofnięty niemal do czasów neandertalczyków, ludzie błąkający się po zgliszczach i strefach. Dobrze napisane, klimatyczne, tylko że… gdzieś już to było. Mimo to trzyma poziom. 8/10. Na drugim biegunie mamy „Gałąź za gałęzią” Davide Camparsi — tekst, który równie dobrze mógłby nie istnieć. 3/10 i szybkie zapomnienie. Ten numer stoi na dwóch mocnych zagranicznych opowiadaniach i solidnej publicystyce. Reszta niestety ciąży w dół. Czy warto? Tak — ale wybiórczo albo z pełną świadomością, że połowa zawartości przeleci przez głowę bez śladu. Ocena końcowa: 6/10
Konrad Wasiak - awatar Konrad Wasiak
ocenił na67 dni temu
Nowa Fantastyka 514 (07/2025) Ralph Adams Cram
Nowa Fantastyka 514 (07/2025)
Ralph Adams Cram Lavie Tidhar Redakcja miesięcznika Fantastyka Artur Siwek John Wiswell Natalia Matoliniec Ai Jiang Żaneta Siemsia-Pindur Wołodymyr Jaszkilew
Nowa Fantastyka 514 – solidna publicystyka, bardzo nierówna proza Numer 514 „Nowej Fantastyki” to klasyczny przykład zeszytu „w kratkę”: sporo dobrych rzeczy, sporo średnich i kilka, które kompletnie do mnie nie trafiły. Publicystyka trzyma poziom. Jak zawsze świetna jest Fantastyka w starożytności i mitologii Aleksandry Klęnczar– merytoryczna, ciekawa i napisana z pasją. Bardzo dobry artykuł Klucze do Zajdla, sensownie przybliżający twórczość klasyka polskiej SF. Udany wywiad ze Stewartem Turtonem, a Kosik i Orbitowski – klasa sama w sobie. Niestety, teksty Avatary i konstelacje Joanny Kułakowskiej oraz Andreas – architekt komiksu to totalnie nie moja bajka. Doceniam warsztat, ale tematyka mnie kompletnie ominęła. Proza polska Żaneta Pindur – „Rzeźnicy statków” Ciekawe, momentami kojarzące się ze „Złomiarzem” Bacigalupiego, ale brakuje dynamiki i większej liczby smaczków świata. Trochę za bardzo przegadane. 6/10 Artur Siwek – „Śmieci z Plutona” Twarde SF z dobrym pomysłem (inwazja z Plutona),ale wykonanie dla mnie zwyczajnie nudne. 3/10 Proza zagraniczna (aż sześć tekstów) Ai Jiang – „W wodzie przetrwamy” Krótki, chaotyczny, kompletnie nietrafiony w mój gust. 1/10 Lavie Tidhar – „Wyschłe kości” Bardzo dobry tekst: horror, SF i lekka humoreska w jednym. Jabłkowe potwory robią robotę. 7/10 R. Adams Cram – „Siostra Maddelena” Miał być horrorek, a wyszło opowiadanie jakby z innej epoki. Raczej ciekawostka. 4/10 Natalia Matoliniec – „Odległe pokoje” Pozytywne zaskoczenie: lwowskie wiedźmy kontra okupanci Lwowa. Dobrze napisane, choć bez fajerwerków. 5/10 Wołodymyr Jeszkilew – „Wektor porozumienia” Trochę „Archiwum X”, trochę baśń, trochę SF z równoległymi wszechświatami. Za dużo pomysłów, ale całość broni się jako ciekawy eksperyment. 6/10 John Wiswell – „Jak sobie pościelesz” Humoreska o bólu i sukubach w formie mebli. Pomysł oryginalny, wykonanie poprawne. Nominacja do Nebuli trochę mnie zaskoczyła. 6/10 Podsumowanie „Nowa Fantastyka” 514 to numer solidny, ale nierówny. Publicystyka ratuje całość, proza bywa od bardzo dobrej po kompletnie nieudaną. Warto przeczytać, ale raczej bez oczekiwania na numer roku.
Konrad Wasiak - awatar Konrad Wasiak
ocenił na63 miesiące temu
Nowa Fantastyka 520 (01/2026) Redakcja miesięcznika Fantastyka
Nowa Fantastyka 520 (01/2026)
Redakcja miesięcznika Fantastyka Sabine Baring-Gould Łukasz Borowiecki Anna Maria Vanitachi Szymon Majcherowicz Rafał Łoboda Suzan Palumbo
Numer 520 Nowa Fantastyka zaczyna się obiecująco — i co najważniejsze, tym razem dowozi. To jeden z tych numerów, gdzie wreszcie proza polska robi robotę i ciągnie całość w górę. Na start mamy nowe nazwisko: Magdalena Anna Sakowska. I dobrze — świeża krew się przydaje, zwłaszcza że ten numer w dużej mierze stoi właśnie na polskich tekstach. Co prawda dwa z nich to laureaci konkursu NF z zeszłego roku, ale jeśli mają taki poziom — nie ma co narzekać. Publicystyka trzyma wysoki poziom. Wyróżnia się szczególnie materiał o Westeros i relacja z planu Rycerza Siedmiu Królestw — coś dla fanów Gry o tron i całego tego świata. Jest też tekst o filmie osadzonym w klimatach Fallout — również daje radę. Gorzej wypada artykuł o retrofuturyzmie — zdecydowanie za bardzo przegadany i zwyczajnie nudny. Komiks Ćma… no niestety. Rysunki naprawdę świetne, ale fabularnie to zaczyna siadać coraz bardziej. Historyjki są słabe i coraz trudniej się tym bronić. W tym momencie już serio wolę klasycznego Filutka — przynajmniej wie, czym chce być. --- Proza polska — główny powód, żeby kupić ten numer I tu się dzieje. „Dzieci wszechdżungli” Rafała Łobody (pierwsze miejsce konkursu) to absolutny killer. Nowa planeta, niesamowite formy życia, krzyżówki ludzi z czymś zupełnie obcym — a przy tym świetna dynamika i poczucie świeżości. To nie tylko dobry pomysł, ale też bardzo dobrze opowiedziana historia. 10/10 „Wojna numer 785” — świat, w którym konflikty zbrojne są czymś tak naturalnym jak pogoda. Koncepcja prosta, ale trafiona i dobrze rozegrana. 8/10 „Ogrzej mnie” Szymona Majcherowicza — balans między grozą a fantastyką. Nic wybitnego, ale solidne rzemiosło i da się czytać bez bólu. 5/10 I na koniec „Zdmuchnij świeczkę i wypowiedz życzenie” (Vanitachi… nazwisko trudniejsze niż sam tekst do zniesienia). Niestety — tu się wszystko rozjeżdża. 1/10 --- Proza zagraniczna — tym razem wyraźnie słabsza I tu następuje zmiana ról, bo zagranica tym razem nie dowozi. „Margery z Quether” Sabine Baring-Gould — rzecz stylizowana na XIX wiek, historia wampirzycy sprzed 300 lat. Taki trochę Dracula w wersji bardziej anglikańskiej niż gotyckiej. Zaskakująco dobrze się to czyta, ale jest rozwlekłe i momentami męczące. 6/10 „Douen” Suzan Palumbo — opowieść o duchach dzieci i nawiedzonych domach. Problem w tym, że całość brzmi, jakby była pisana językiem sześciolatki. Da się przeczytać, ale trudno zrozumieć, skąd nagrody. 6/10 (maks) --- Podsumowanie Numer 520 to odwrotność poprzedniego — tym razem to polska proza robi robotę i momentami wchodzi na naprawdę wysoki poziom. Publicystyka też daje radę, choć nie wszystko. Zagranica tym razem wyraźnie odstaje, a komiks zaczyna ciążyć. Ale mimo wszystko — to jeden z lepszych numerów ostatnich miesięcy. Ocena końcowa: 7/10
Konrad Wasiak - awatar Konrad Wasiak
ocenił na77 dni temu
Książki. Magazyn do Czytania nr 6 (69) / 2024 Andrzej Sapkowski
Książki. Magazyn do Czytania nr 6 (69) / 2024
Andrzej Sapkowski Marek Bieńczyk Philip Roth Janusz Rudnicki Beata Maciejewska Stanisław Barańczak Tomasz Fiałkowski Katarzyna Surmiak-Domańska Piotr Kofta Mariusz Szczygieł Dmitry Glukhovsky Przemysław Czapliński Marcin Sendecki Dorota Wodecka Renata Lis Redakcja magazynu Książki Karolina Felberg Katarzyna Boni Miłada Jędrysik Agata Pyzik Tomasz Ulanowski Anna S. Dębowska Maciej Jarkowiec Izabella Adamczewska Sally Rooney Ludmiła Anannikova Igor Rakowski-Kłos Emilia Dłużewska Natalia Szostak Mateusz Mazzini Biserka Ćejović
Przeciągnęło mi się czytanie tego numeru i dopiero robiąc podsumowanie zdałam sobie sprawę, że wyjątkowo wiele artykułów mnie zaciekawiło. Tomasz Ulanowski „Przy oceanie kosmos to pestka” – o oceanie, absolutnie i zawsze fascynujący temat Ludmiła Anannikova rozmawia z Dymitrym Glukhovskym „Do przekłucia balonu wystarczy nożyk” – o Rosji i życiu na obczyźnie Natalia Szostak „Rzymski łącznik” – krótki tekst o Oszuście, ponoć włoskim nauczycielu, który z sukcesem pisał i publikował fikcyjne wywiady ze znanymi pisarzami Renata Lis „Tak trzeba umierać” – o książkach Ludmiły Ulickiej Janusz Rudniki „Bomba w leju” – o czytelnictwie w Polsce w kontekście literatury YA Katarzyna Gliwińska „Lepiej uwierzcie” – tekst niby w części o książkach dla młodszych dorosłych, ale dostałam sporo wiedzy o tradycjach około mikołajowych w różnych regionach Miłada Jędrusik „Ty masz o niej koszmary, ona się z ciebie śmieje” – o sztucznej inteligencji Marek Bieńczyk „Biblia wszystkich przygód” – o Robinsonie Crusoe, jak poprowadził jego dalsze przygody Dafoe (nie wiedział, że w ogóle istnieją) i o tym jak zagnieździł się jako archetyp przygody w popkulturze Dorota Wodecka rozmawia z Karoliną Felberg „Ptak w locie” - o Agnieszce Osieckiej Radosław Czyż, rozmowa z Andrzejem Sapkowskim – gdzie dowiaduję się, że tak jak cenię autora za miłe chwile jakich mi dostarczyła saga o wiedźminie czy trylogia husycka, to jako rozmówcy brak mu lekkości i charyzmy, co w sumie mu nie umniejsza, ale zawsze milej jak jest w pakiecie
monikawa - awatar monikawa
oceniła na711 miesięcy temu
Nowa Fantastyka 517 (10/2025) Ken MacLeod
Nowa Fantastyka 517 (10/2025)
Ken MacLeod Frank R. Stockton Redakcja miesięcznika Fantastyka Anna Hrycyszyn Paweł Dybała Eugenia Triantafyllou Maksym Gach
Publicystykę wyróżnia tekst Łukasza Orbitowskiego – i to jest wejście w numer jak z koncertu rockowego: bez asekuracji, bez półśrodków, za to z pełną szczerością. Dostajemy osobiste, dojrzałe, momentami rozbrajające wyznanie o sobie samym. Orbitowski nie pozuje, nie moralizuje, nie gra „pisarza z pomnika”. Jest człowiek, jego droga, jego potknięcia i jego upór. Czyta się to z dużą przyjemnością i jeszcze większym szacunkiem. Jeśli to podsumowanie pewnego etapu – to bardzo udane. A jeśli zapowiedź kolejnych? To tylko powtórzę: kolejnych 20 lat, panie Łukaszu! Pozostała publicystyka trzyma bardzo wysoki poziom. Wyróżnia się szczególnie artykuł Dariusza Jemielniaka. I trzeba to powiedzieć wprost: z numeru na numer jest coraz lepszy. Jego teksty mają w sobie świetny balans między akademicką precyzją a przystępnością. Nie ma tu zbędnego nadęcia, jest za to konkret, dobra analiza i umiejętność uchwycenia szerszego kontekstu. To publicystyka, która nie tylko informuje, ale też porządkuje myślenie – a to w dzisiejszych czasach towar deficytowy. Na zupełnie inną nutę gra Przemek Corso, który serwuje nam żartobliwy tekst o polskich tłumaczeniach zagranicznych filmów. I to jest dokładnie ten rodzaj artykułu, przy którym człowiek jednocześnie kiwa głową z uznaniem i parska śmiechem. Analiza jest solidna – nie ma tu pójścia na łatwiznę – ale podana w lekkiej, pełnej dystansu formie. To kawał dobrej roboty, który uruchamia wspomnienia („jak oni mogli to tak przetłumaczyć?”),a przy okazji pokazuje, że za niektórymi decyzjami stały całkiem złożone mechanizmy rynku i marketingu. Śmiech śmiechem, ale refleksja zostaje. Proza polska – tym razem pod kreską Vaijana po polsku czyli tytuł "Mała nieskończoność" – Anny Hrycyszyn Niestety, to dla mnie największe rozczarowanie numeru. Tekst jest rozwlekły, tempo siada niemal od pierwszych stron, a historia nie potrafi złapać właściwego rytmu. Pomysł może i miał potencjał, ale tonie w nadmiarze opisów i braku wyraźnego napięcia. Czyta się to ciężko, bez tej iskry, która powinna pchać opowieść do przodu. Ocena: 3/10 „Czas Tutenhito” – Paweł Dybała Tu jest już wyraźnie lepiej. Magiczny ołówek wpływający na ludzkie zachowania to koncept, który aż prosi się o dynamiczną, zadziorną historię. I coś z tego dostajemy – jest pomysł, jest zalążek ciekawej intrygi. Problem w tym, że brakuje tempa i „zęba”. Opowiadanie nie wgryza się w czytelnika tak, jak mogłoby. Zostaje poczucie niewykorzystanego potencjału. Ocena: 5/10 Polska proza w tym numerze niestety nie dowozi. Po świetnej publicystyce człowiek liczył na mocne literackie uderzenie, a dostał raczej przeciąg niż burzę. Proza zagraniczna – wyraźny skok jakości „Hyperborea” – Maksim Gach Zaczyna się intrygująco, klimat jest gęsty, świat jakby z plastiku, jakaś rozbita rakieta, aura sennej mary… Problem w tym, że do końca nie wiadomo, o co właściwie chodzi. Brakuje puenty, mocniejszego domknięcia, punktu zaczepienia, który nadałby sens całej tej wizji. Jest klimat, jest nastrój, ale to trochę za mało. Ocena: 4/10 „Godzina Ziemi” – Ken MacLeod Tu wchodzimy w zupełnie inny poziom. Klimat cyberpunka, wielka polityka, biznes, technologiczne ambicje – i bohater, który spokojnie mógłby być przyszłym wcieleniem Elona Muska. To taki wycinek z życia świata, który jest o krok od naszego, ale już wyraźnie skręca w stronę twardego SF. MacLeod potrafi budować tło bez nachalnej ekspozycji, a napięcie wynika z samego kontekstu. Solidne, inteligentne science fiction. Ocena: 7/10 „Magiczne jajko” – Frank R. Stockton Tradycyjny test retro w wykonaniu „Nowej Fantastyki” – tym razem XIX wiek. I trzeba przyznać: działa. Tekst jest napisany z wdziękiem, ma klasyczną konstrukcję, a napięcie rośnie z każdą stroną. To dowód, że dobra opowieść nie starzeje się tak łatwo. Bardzo przyjemna literacka podróż w czasie. Ocena: 7/10 „Wszechświat samotności” – Eugenia Triantafyllou I na koniec perełka – nominacja do Nebuli jak najbardziej zasłużona. Autorka była już drukowana w „Nowej Fantastyce” i wcześniej bywało… różnie, delikatnie mówiąc. Teksty potrafiły być przewlekłe i mało angażujące. A tutaj? Zupełnie inna liga. Teoria strun w wersji emocjonalnej: dla każdej osoby istnieje oddzielny wszechświat, przenikający się z innymi. Koncepcja ambitna, ale podana w przystępny, poruszający sposób. Trochę jak „Interstellar” w wersji osobistej – kosmologia spleciona z samotnością, relacjami i pytaniem o to, jak bardzo jesteśmy od siebie oddzieleni. Jest i rozmach, i serce. Ocena: 8/10 Podsumowanie numeru 517 Publicystyka – bardzo mocna. Proza polska – niestety słaba. Proza zagraniczna – wyraźnie lepsza, z prawdziwą perełką na koniec. Numer nierówny, ale dzięki zagranicznym tekstom i świetnej publicystyce wychodzi na plus. Gdyby polska proza dorównała reszcie, mielibyśmy naprawdę wybitne wydanie.
Konrad Wasiak - awatar Konrad Wasiak
ocenił na71 miesiąc temu
Nowa Fantastyka 513 (06/2025) Charles Stross
Nowa Fantastyka 513 (06/2025)
Charles Stross Marcin Rusnak Redakcja miesięcznika Fantastyka Serhij Palcun Tim Major Eugenia Triantafyllou Igor Antoniuk
„Nowa Fantastyka” wchodzi w drugie półrocze 2025 z numerem, który czyta się zaskakująco dobrze — szczególnie jeśli ktoś lubi, gdy publicystyka rzeczywiście ma o czym opowiadać. A w tym wydaniu publicyści odpalają ciężkie działa. Publicystyka — najmocniejsza strona numeru Artykuły o horrorach, w których straszy nas… fauna, to świetny pomysł na uczczenie 50-lecia „Szczęk”. Teksty są naprawdę wyczerpujące, a jednocześnie nie nudzą: autorzy prowadzą czytelnika przez potwory morskie, lądowe i te, których lepiej nie spotkać o świcie w alpejskim lesie. Dwa wywiady — z Thomasem Olde Heuveltem i Maksem Kidrukiem — okazują się wyjątkowo skuteczne. Heuvelt robi to, co zwykle: w pięć odpowiedzi potrafi człowieka namówić na sięgnięcie po jego nową książkę. Kidruk działa podobnie, choć przyznaję: psioczę na ukraińskie SF, ale po tej rozmowie… pesymizm trochę zelżał. Dariusz Jemielniak natomiast rozkręca się z numeru na numer. „Welcome to the Muppet Show” trafia w sedno naszych współczesnych absurdów — czytając, człowiek kiwa głową tak energicznie, że boi się o kręgi szyjne. --- Proza polska Marcin Rusnak — Znamię Jedno dłuższe opowiadanie i trafia w dziesiątkę. Połączenie tragedii Holokaustu, równoległych rzeczywistości i fantasy brzmi jak proszenie się o katastrofę — a jednak Rusnak podchodzi do tematu z wyczuciem i pomysłem. Tekst jest mocny, oryginalny i dobrze napisany. Ocena: 8/10 --- Proza zagraniczna Zaskakująco równa — wszystkie teksty trzymają poziom mniej więcej 6/10, ale jeden wybija się ponad stawkę: Serhij Palcun — (opowiadanie o demonie filtrującym wodę) Pomysł na demona przywiązanego do programu komputerowego, który czyści wodę, to absolutne złoto. Świeże, intrygujące i… znowu ukraiński autor. I znowu dobre. Ocena: 7/10 Charles Stross — Rakietowa Gawęda Hard SF tak twarde, że można by nim wbijać gwoździe. Bez znajomości chemii czytelnik może mieć pod górkę, ale wrażenie — ogromne. Stross znowu udowadnia, że potrafi pójść w naukę na pełnej petardzie. Tim Major — Eqalussuaq Eko-groza. Nie do końca trafia emocjonalnie, ale narracyjnie jest okej: przyjemne, zwarte, klimatyczne. Igor Antoniuk — Sezon polowań Lekka groza, przewidywalna, ale do szybkiego przeczytania w sam raz. E. Triantafyllou — Jak dziewczyny wróciły Uff… da się przeczytać, ale jest to tekst dziwaczny, monotonny i nie do końca przekonujący — choć miłośnicy nietypowych konceptów i… motywów stóp znajdą coś dla siebie. Podsumowanie Nowa Fantastyka 513/2025 to numer mocny publicystycznie i solidny prozowo. Polskie „Znamię” świeci najjaśniej, zagranica trzyma równy poziom, a dodatkiem jest kilka tekstów, które potrafią zaskoczyć. Ogólna ocena: 7/10 z plusem. numer”.
Konrad Wasiak - awatar Konrad Wasiak
ocenił na74 miesiące temu
Nowa Fantastyka 511 (04/2025) Frank R. Stockton
Nowa Fantastyka 511 (04/2025)
Frank R. Stockton Douglas Smith Redakcja miesięcznika Fantastyka Anna Szumacher Krzysztof Rewiuk Rafał Łoboda Szymon Sztajn P. H. Lee Brander Matthews
Nowa Fantastyka 4/2025 – kwiecień pod znakiem dobrego smaku i Pratchetta w tle Od dłuższego czasu należy się duża pochwała redaktorowi naczelnemu, Jerzemu Rzymowskiemu. Jego wstępy to już osobna klasa – błyskotliwe, przemyślane, trafne i po prostu ciekawe. Momentami czyta się je lepiej niż niejedną publicystykę w tym samym numerze. Publicystyka Kwietniowy numer stoi na bardzo dobrym poziomie. Na szczególną uwagę zasługuje znów tekst Jerzego Rzymowskiego „Nie samym Pratchettem człowiek żyje” – mały almanach pogodnych, błyskotliwych pozycji fantasy i SF, które mogą umilić najbliższe dwa lata czytania. Z kolei „Bóg mangi” autorstwa Łukasza Czarneckiego to krótka, lecz treściwa historia Osamu Tezuki – ojca i prekursora japońskiej mangi. Godna uwagi rzecz, nawet jeśli ktoś z mangą ma na bakier. Nowy felietonista Dariusz Jemielniak coraz bardziej się rozkręca, a stara gwardia publicystów trzyma poziom. W tym dziale naprawdę trudno się nudzić. Proza polska „Wszystkie nuty śmierci” – Anna Schumacher Początek intryguje, pomysł świeży, a historia wciąga. Niestety końcówka wpada w bajkowy ton, przez co traci trochę impetu. 6/10 „Świadkowie zaświatów” – Szymon Sztajn Najsłabszy punkt numeru. Tekst króciutki (na szczęście),ale zupełnie niepozostawiający po sobie śladu. Po kilku dniach pamięta się tylko, że był. 2/10 (czyli „dwustronicowe i dobrze”). „S.E.N.I.O.R.” – Krzysztof Rewiuk Lekki, zabawny tekst w duchu Pratchetta, z wyraźnie polskim smaczkiem. Świetna rozrywka. 7/10 „Orzeszki Panny Chew” – Rafał Łoboda Bajkowe, śmieszne, trochę jak „Zwierzogród” skrzyżowany z science fiction. Nie do końca poważne, ale czyta się z uśmiechem. 7/10 Proza zagraniczna „Jak następca tronu Jowisza wszechświat w niwecz obrócił” – P.H. Lee Tytuł długi jak kolejka do premiery nowego Wiedźmina, ale opowiadanie czyta się dobrze. Może bez fajerwerków, ale z wdziękiem. 6/10 „Człowiek pszczoła z Orm” – Frank Stockton Prawdziwa perełka numeru. Czuć tu ducha Ursuli Le Guin, trochę Tolkiena, a przy tym klimat lekki, prowincjonalny, wręcz uroczy. Kiedy dowiedziałem się, że tekst powstał w XIX wieku, aż nie chciało się wierzyć. Minimum 8/10. „Zwaśnione duchy” – Brander Matthews Również XIX wiek, ale tym razem już czuć kurz i pajęczyny. Styl archaiczny, tempo powolne, duchy ospałe. 3/10 „Prawo Murphy’ego” – Douglas Smith Na koniec znowu klimat pratchettowski – lekki humor, absurd i zabawne nazwy statków, organizacji i postaci (statek główny to, uwaga, Cięcia budżetowe!). Świetne zwieńczenie numeru. --- Podsumowanie: Kwietniowa Nowa Fantastyka 4/2025 to numer bardzo udany. Dobra publicystyka, mocna reprezentacja humorystycznej fantastyki i kilka naprawdę przyjemnych opowiadań. Jeśli ktoś jeszcze nie sięgnął – warto nadrobić.
Konrad Wasiak - awatar Konrad Wasiak
ocenił na85 miesięcy temu

Cytaty z książki Pismo. Magazyn opinii nr 8 (92) / 2025

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pismo. Magazyn opinii nr 8 (92) / 2025