Te

192 str. 3 godz. 12 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-08-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-08-08
- Liczba stron:
- 192
- Czas czytania
- 3 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367935357
Sześć kobiet. Tych, a nie innych. Trans, ale nie tylko. Opowiadają o swoich walkach, smutkach, problemach i małych radościach, a przede wszystkim o swojej kobiecości. A kobiecość mieni się tu wieloma barwami, odzywa wieloma głosami. Jak to w życiu.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Te w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Te
Poznaj innych czytelników
15 użytkowników ma tytuł Te na półkach głównych- Przeczytane 10
- Chcę przeczytać 5





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Te
Kinga Kosińska w powieści "Te" ponownie potwierdza swoją wyjątkową umiejętność łączenia autentyczności i głębi emocji. Autorka odważnie sięga po temat transpłciowości, który w polskiej literaturze wciąż pozostaje niedostatecznie eksplorowany, ukazując go z należytą wrażliwością i autentycznością.
Jej styl charakteryzuje się niezwykłą intymnością, co pozwala czytelnikowi zanurzyć się w świecie sześciu różnorodnych bohaterek. Momentami rozdziały przypominają czytanie cudzego pamiętnika - w tej książce nie ma tematów tabu.
Chociaż można odnieść wrażenie, że w powieści brakuje dramatycznych zwrotów akcji, to właśnie ta spokojna, refleksyjna narracja stanowi główną wartość tej prozy. "Te" to lektura stawiająca pytania i zachęcająca do głębokiej refleksji, która pozostaje w pamięci na długo. Osobiście uważam ją za jedno z najważniejszych osiągnięć autorki, doceniając jej odwagę i bezkompromisowość w kształtowaniu własnego literackiego uniwersum - świata pełnego emocji, świata kobiet poza głównym nurtem.
Kinga Kosińska w powieści "Te" ponownie potwierdza swoją wyjątkową umiejętność łączenia autentyczności i głębi emocji. Autorka odważnie sięga po temat transpłciowości, który w polskiej literaturze wciąż pozostaje niedostatecznie eksplorowany, ukazując go z należytą wrażliwością i autentycznością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJej styl charakteryzuje się niezwykłą intymnością, co pozwala czytelnikowi...
"Te" opowiada o kobietach trans w Polsce. Poznajemy klika bohaterek - bardzo różnych, w innym wieku, innej sytuacji rodzinnej i majątkowej, z różnym podejściem do życia. Jedna z bohaterek nie jest trans - choć ktoś z tego środowiska miał wielki wpływ na jej położenie. Tak jak wspomniałam, bohaterki są różne i wiele je dzieli, choć też sporo łączy. Opowiadają o sobie, swoich przeżyciach, problemach, wahaniu... Autorka nie epatuje tu szokującymi opisami ( choć jedna z bohaterek jest dość kontrowersyjną postacią),raczej z dużą dozą wrażliwości i delikatności pochyla się nad kobietami, przedstawia ich punkt widzenia, położenie... Książka jest napisana bardzo przyjemnie, podzielona na części i rozdziały, w których Autorka oddaje głos swoim bohaterkom - to one opowiadają nam o sobie, swojej walce, uczuciach. Przyznam, że ciekawie było spojrzeć na kobiety trans ich okiem, poznać ich perspektywę. Na pewno Książka dala mi wiele do myślenia.
"Te" opowiada o kobietach trans w Polsce. Poznajemy klika bohaterek - bardzo różnych, w innym wieku, innej sytuacji rodzinnej i majątkowej, z różnym podejściem do życia. Jedna z bohaterek nie jest trans - choć ktoś z tego środowiska miał wielki wpływ na jej położenie. Tak jak wspomniałam, bohaterki są różne i wiele je dzieli, choć też sporo łączy. Opowiadają o sobie,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Kingi Kosińskiej „Te” to poruszający wielogłos, w którym autorka oddaje przestrzeń przede wszystkim kobietom transpłciowym (z różnych środowisk, sytuacji życiowych i zawodowych),ale też osobom stojącym na różnych etapach poszukiwania siebie oraz tym, którzy żyją z nimi lub obok nich.
Bohaterki (np. Ewelina, Sabina, Krystyna czy Rita) opowiadają o doświadczeniach naznaczonych nie tylko radością odkrywania własnej tożsamości, lecz także trudami codzienności: od odrzucenia przez bliskich, przez dyskryminację, po nieustanne pytania o to, kim naprawdę są. Kosińska nie narzuca jednego wzorca – pozwala każdej postaci wybrzmieć w indywidualnym tonie.
Narracja ma charakter intymny i dokumentalny zarazem – przypomina rozmowy prowadzone w zaufaniu, w których pojawia się szczerość, wahanie, czasem gniew, ale i nadzieja. Dzięki temu czytelnik otrzymuje obraz złożony, wolny od stereotypów, prawdziwy.
„Te” to książka potrzebna społecznie – pokazuje, że różnorodność nie jest zagrożeniem, lecz bogactwem, a widzialność osób trans ma fundamentalne znaczenie dla budowania bardziej empatycznego społeczeństwa. W polskiej literaturze wciąż rzadko spotyka się tak autentyczne świadectwa, dlatego książka Kosińskiej staje się nie tylko lekturą ważną, ale i konieczną – zarówno dla tych, którzy chcą zrozumieć innych, jak i dla tych, którzy pragną usłyszeć własny głos w słowie drukowanym.
Treść zostaje w głowie i sercu na długo, bo dotyka uniwersalnego pytania: jak być sobą w świecie, który wciąż nie potrafi przyjąć różnorodności.
„Te” to książka, która uczy empatii i pozwala zobaczyć świat oczami kobiet trans – lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce naprawdę zrozumieć drugiego człowieka.
Książka Kingi Kosińskiej „Te” to poruszający wielogłos, w którym autorka oddaje przestrzeń przede wszystkim kobietom transpłciowym (z różnych środowisk, sytuacji życiowych i zawodowych),ale też osobom stojącym na różnych etapach poszukiwania siebie oraz tym, którzy żyją z nimi lub obok nich.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterki (np. Ewelina, Sabina, Krystyna czy Rita) opowiadają o doświadczeniach...
IG @moj_huragan_mysli :O książkach z tematyką LGBT na moim profilu już kilkukrotnie pisałam. Jestem otwarta nie tylko na literaturę w tym temacie, ale także na dialog, ponieważ uważam, że tylko słuchając i rozmawiając, mamy szansę zrozumieć drugiego człowieka. Za egzemplarz tej książki, dziękuję
Kinga Kosińska napisała książkę "Te", dzięki której możemy wsłuchać się w kilka głosów kobiet , które bardzo szczerze mówią o swoim życiu.
Wśród bohaterek jest Ewelina - kobieta, która była w zdawać by się mogło szczęśliwym związku małżeńskim do czasu...
"W głowie mam piekło, a w dłoniach morze, które kropelkami wycieka przez pory, tworząc łzy na spodzie dłoni. Dotykałam go nimi kiedyś czule. Czy on to pamięta? A może powinnam powiedzieć" ona "? Dla mnie na zawsze pozostanie nim, po prostu nie mogę się przestawić "...
Ewelina jest przedstawicielką kobiet heteroseksualnych, która od swojego partnera dowiedziała się, że pragnie zmian....Jak radzić sobie z faktem, że mąż ujawnia, że jest kobietą. Jak w takiej sytuacji spojrzeć w oczy człowiekowi, któremu się ufało, oddało całe swoje życie?
Postać Eweliny jest ważna, aby szczerze pokazać wewnętrzny tragizm obu stron.
Po rozwodzie, partner Eweliny przeszedł zabieg korekty płci i od teraz jest Sabiną. Jest to druga bohaterka, którą możemy poznać w książce - z jej, również trudnej emocjonalnie i mentalnie strony.
Bohaterek w książce jest sześć,a ich opowieść została podzielona na cztery części,podczas których możemy poznać je bliżej, ich cierpienie, poczucie zagubienia, złość na niezrozumienie a także ich przemianę, nie tylko cielesną, ale przede wszystkim mentalną, która dała im siłę by móc o sobie mówić bez kompromisów, bez poczucia wstydu - z dumą.
Kobiety o których mowa w książce, to postacie z krwi i kości, takie które na co dzień mijasz każdego dnia.
Pracownica ubezpieczeń, Pani z biedronki, nauczycielka... na pozór niczym się nie wyróżniające. Gdy jednak nastąpi comming out, sytuacja się zmienia.
"Te", to także historia o wielkich sekretach w związkach, które większość osób nazwałoby "normalnymi". Czy dalej by tak mówili, gdyby wiedzieli, że jedno z nich, w przeszłości przeszło tranzycję?
Nie brakuje też kontrastu jak Rita, przedstawia swoją historię w sposób otwarty, nie kryjąc pracy seksualnej i pokazując jej pozytywne aspekty materialne - z własnej perspektywy.
Uważam że autorka dokonała czegoś niesamowitego. Zwróciła uwagę na każdy aspekt emocjonalny i mentalny. W książce pojawia się również wątek dramatu ludzkiego, jakim jest zawód i chęć zmiany decyzji. Detranzycja - to taka klatka w klatce - opisywana postać, najpierw była nieszczęśliwa w męskim ciele, z którego się wyrwała, stając się kobietą, a teraz czuje, że to jednak nie to, a póki co, nie ma w Polsce chętnych lekarzy, którzy zgodziliby się podjąć takiego zabiegu.
Książkę polecam osobom, które są otwarte na wiedzę, chcą zrozumieć bardziej środowisko trans. Lektura spodoba się także tym, którzy tkwią w klatce, szukają zrozumienia i być może motywacji by zawalczyć o siebie.
IG @moj_huragan_mysli :O książkach z tematyką LGBT na moim profilu już kilkukrotnie pisałam. Jestem otwarta nie tylko na literaturę w tym temacie, ale także na dialog, ponieważ uważam, że tylko słuchając i rozmawiając, mamy szansę zrozumieć drugiego człowieka. Za egzemplarz tej książki, dziękuję
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKinga Kosińska napisała książkę "Te", dzięki której możemy wsłuchać się w...
„Te” Kingi Kosińskiej jest wielogłosem, który z nieśmiałego z szeptu przechodzi w krzyk; wysoki, jasny sopran, aksamitny niczym letnia noc alt, schrypnięty od nikotynowego dymu baryton, ale też szereg odcieni pomiędzy, także tych przeskalowanych, w trakcie modyfikacji i jakby na próbę. Wszystkie one tłoczą się, niecierpliwią, chcą mówić, jeden przez drugiego, teraz, póki wystarcza odwagi, póki, dzięki wzajemnemu wsparciu, trwają w decyzji, by o siebie zawalczyć. TE. Transkobiety i transmężczyźni. TRANS, czyli poza, przez… TRANS, czyli w przekształceniu, w drodze, jeszcze pomiędzy, ale już chciałoby się przejść na konkretną stronę, własną. TRANS, czyli natchnienie, ale też zagubienie w rzeczywistości, zmiana świadomości. TRANS – słowo o wielu znaczeniach, pojemne, chłonne, samo w sobie i jako dodatek do innego słowa, pojęcia, dodatek, który je przemienia. Słowo idealne. Słowo klucz.
A jednak wypychamy je z umysłu, obchodzimy z daleka, udając, że w pewnych konfiguracjach nie istnieje, podobnie jak sam problem i osoby, których on dotyczy. Transgender. Transpłciowość. Autorka, Kinga Kosińska, doskonale wie, o czym pisze. Sama przeszła tranzycję, wcześniej doświadczając tych samych wątpliwości, niepewności i braku akceptacji, niezrozumienia ze strony otoczenia, co bohaterki/bohaterowie jej opowieści. Teraz oddaje im pole, przestrzeń pustych stronic, które zapełnią własnymi historiami. Może pomogą w ten sposób komuś jeszcze pogodzić się ze swoją odmiennością, dodadzą odwagi do zrobienia kolejnych kroków, do ułożenia sobie życia na własnych zasadach. Zaś komuś jeszcze innemu otworzą oczy i serce, poruszą strunę empatii, by pojął, jak ważne jest prawo każdego bez wyjątku człowieka do wolności wyboru tożsamości i życia w zgodzie z nią.
Tymczasem osoby, które czują, że płeć przypisana im w dokumencie przy urodzeniu nie zgadza się z tym, co dyktuje im psychika, że ich ekspresja i zachowanie pozostają z nią w sprzeczności – są często z tym zupełnie same. Skutkuje to całą masą komplikacji zarówno w ich życiu, jak i w życiu bliskich im osób. Wszyscy wiemy, że zamiatanie problemów pod dywan, nie tylko nie jest żadnym rozwiązaniem, ale wręcz generuje kolejne trudne sytuacje, a te piętrzą się, póki wystarcza powierzchni dywanu, by potem nieodwołalnie ruszyć dalej spiętrzoną lawiną, nie do zatrzymania.
Powieść Kingi Kosińskiej nie jest obszerna, za to wystarczająca, by dotknąć każdego z licznych aspektów transpłciowości. Sabina, Ewelina, Anna, Krystyna, Magda, Dominika, Rita… Każda historia jest inna, każdy dramat osobny. Jedne zakończone szczęśliwie, choć nic na to wcześniej nie wskazywało, inne wciąż nierozwiązane, w zawieszeniu – tak trudno zrzucić kamuflaż i położyć na szali całe swoje dotychczasowe życie. Nie zapominajmy też o bliskich. Są tutaj małżonkowie, rodzice, dzieci, razem ze swoim zaskoczeniem, pogubieniem, niekiedy żałobą po zdawałoby się udanym związku. Jest także ich poczucie wstydu, poczucie winy, poczucie zdrady, łączące się z tym rozwody, sprawy sądowe, żal i stracone złudzenia. To temat rzeka, za jedną decyzją ciągną się konsekwentnie kolejne. Zatem czy gra warta jest ryzyka? Wypowiedzi każdej bohaterki zawierają wiele rozterek i leku; gdy opisują własne niezdecydowanie, obcość, jaką odczuwały do przypisanej im płci, w której tkwiły niczym w niewygodnym, uwierającym ich, miażdżącym oddech gorsecie, nałożonym przez społeczne normy, konwenanse, zwyczaje i oczywiście to najważniejsze… strach! Ile kosztowały je kolejne decyzje na drodze ku własnemu „Ja”. Jedne pozostały na tej ścieżce i wciąż czekają na dogodny moment, by dokonać coming outu. Inne ruszyły ledwie odrobinę do przodu, informując bliskich, kończąc z kamuflażem. Sporo jednak zdecydowało się na pełną tranzycję, a więc hormonalną i operacyjną korektę płci. Zerwały wszelkie łańcuchy, stanęły w pełnym słońcu, mówiąc dobitnie: oto jestem! I TE wydają się być najszczęśliwsze. Mówią z głębi siebie. Wiedzą, że ich szczęście zostało okupione krzywdą, odrzuceniem dotychczasowego związku, sprowadzeniem kryzysu na głęboko wierzących rodziców, część z nich ma dzieci, wszyscy zaś przyjaciół, jakąś pracę w gronie ludzi… cóż, życie nie jest bajką i często mówi: sprawdzam. Ale też potrafi zaskoczyć, bardzo pozytywnie. Są w gronie bohaterek nauczycielki, są pracownice dużych korporacji, jest blogerka i modelka, a także prostytutka. Każdy żyje tak, jak tego pragnie. Ma do tego prawo. Podobnie jak prawo do miłości i do szczęścia. Zrezygnować z tego, to przegrać życie. Więc choć droga nie będzie łatwa, warto o nie po prostu zawalczyć. Jest to podstawowe przesłanie „Tych” odważnych, transpłciowych kobiet.
„Te” są lekturą poruszającą i pouczającą, ze wszech miar potrzebną, a wręcz konieczną dla społecznej edukacji. Te dziewczyny są jak każde inne. Mają uczucia, strony silne i słabe, marzenia i obawy. Lubią ciuchy i rozmowy o wszystkim przy winie, udany seks i ciepło przytulenia. Czytają, gotują, prowadzą auto i długie telefoniczne rozmowy. Pochłonęła mnie ta opowieść, wciągnęła i, nie ukrywam, też zawstydziła. Całe życie stałam, jak większość, gdzieś z boku, nie mając większego pojęcia o transpłciowości, nie poświęcając jej nawet jednej myśli. Teraz czas na przemyślenia, lektura we mnie utknęła, siedzi i drapie po sercu, każe myśleć…i o to przecież w końcu chodzi. Po to Anna Grodzka biega po telewizyjnych studiach, a Kinga Kosińska pisze trudne książki i działa w stowarzyszeniach. By nas obudzić i zainteresować, zmusić do myślenia właśnie…
„Te” Kingi Kosińskiej jest wielogłosem, który z nieśmiałego z szeptu przechodzi w krzyk; wysoki, jasny sopran, aksamitny niczym letnia noc alt, schrypnięty od nikotynowego dymu baryton, ale też szereg odcieni pomiędzy, także tych przeskalowanych, w trakcie modyfikacji i jakby na próbę. Wszystkie one tłoczą się, niecierpliwią, chcą mówić, jeden przez drugiego, teraz, póki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to