rozwińzwiń

Swar

Okładka książki Swar autora Anna Sokalska, 9788384080450
Okładka książki Swar
Anna Sokalska Wydawnictwo: Vesper fantasy, science fiction
582 str. 9 godz. 42 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2025-08-20
Data 1. wyd. pol.:
2025-08-20
Liczba stron:
582
Czas czytania
9 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384080450
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Swar w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Swar

Średnia ocen
7,1 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10
avatar
1443
146

Na półkach: , , , ,

W porównaniu do innych współcześnie pisanych powieści historycznych (z wątkami fantastycznymi lub bez) osadzonych we wczesnym średniowieczu ta mogła być naprawdę świetna – tylko że niestety żarło do połowy, a później zdechło i szkoda mi tego zmarnowanego potencjału.

Książka napisana jest, co niezwykle dziś rzadkie, bardzo ładnym językiem i niezwykle plastycznie, może czasem opis zbyt mocno wchodzi w detal, ale niewątpliwie autorka umie odmalować scenerię i nastrój. Nie ma tu żadnej kalekiej archaizacji (jak u Gajka, wzorującego się średnio udolnie na Gołubiewie),ani dialogozy ze współczesnymi wtrętami (jak u Cherezińskiej). A na tapecie mamy – głównie – wojny Karola Wielkiego ze Słowianami i Awarami na przełomie VIII i IX wieku.

W posłowiu autorka stwierdza, że to powieść fantastyczna, tyle że mocno sama temu przeczy, dorzucając długie, całkiem szczegółowe historyczne posłowie, bibliografię i kalendarium. W gruncie rzeczy jest to powieść historyczna z wątkami fantastycznymi – a może bardziej legendarnymi, mowa wszak głównie o smokach (spod Wawelu, ale nie tylko),a takie połączenie podarował nam niegdyś Nienacki ze swoim „Ja, Dago”. U Sokalskiej nie ma – na szczęście! – obecnej tam pornografii, tyle że nie ma też żadnych traktatów o władzy. Nie ma w zasadzie bitew – dla mnie: na szczęście! – są więc głównie intrygi i knowania polityczne, a zatem… odbywa się w partiach historycznych fabularyzacja podręcznika (nie tak grubo ciosana jak u Cherezińskiej, ale jednak jest). Trudno więc komuś, kto historię tej epoki dobrze zna, oczekiwać w napięciu na udany zamach na Karola Wielkiego, skoro wie, że nic podobnego nie wyszło i Karol zmarł wiele później; trudno czekać na walkę m.in. Awarów z Frankami, skoro wiadomo, że zostali pokonani; trudno wreszcie – tu legenda – nie spodziewać się, jaki będzie koniec Popiela w wątku „polskim” i tak dalej.

To problem każdej powieści historycznej, która skupia się na elitach i górze, czyli na podręczniku. Naprawdę dobre powieści historyczne robią z tego tło, na pierwszy plan wysuwając postaci podręcznikowe drugiego planu lub całkowicie fikcyjne, których losy czytelnikowi nie mogą być znane. Jak jest w tym we „Swarze”? No cóż, większość kreacji Słowian można uznać za własne, tyle że za wyjątkiem Iskry, sieroty ocalonej z pożogi, wszystkie koncentrują się w kręgu władzy i bardziej niż osoby z emocjami reprezentują polityczne dążenia i cele. Problemem jest też przesadna wielowątkowość powieści, przez co nie śledzimy losu kilku postaci, a wreszcie całe ich mrowie (sami wyszczególnieni jako POV Słowianie Połabscy: Drogowit, Lubor, Drożko, Wiczan, Nierad, Iskra, Żbik); niektórzy dostają tylko jedno „wejście” i chyba jedynymi, którzy przewijają się przez całość od początku do końca, są Karol Wielki (zwany tu Karlem Olbrzymem) oraz Wanda. Losy pozostałych są urwane lub porzucone, by na ostatnich stu stronach dorzucić jeszcze czytelnikowi parę nowych!

Trudno mi nie porównywać „Swaru” do „Gry o tron” Martina, bo to się samo narzuca – głównie wątkiem smoków, oczywiście, który z pierwotnej legendy związanej z rodem Wandy przeradza się w rzeczywistość, a wreszcie smoki mnożą się jak króliki i można je sobie nawet kupić od handlarza, by wykorzystać do walki nad Gopłem (za dużo tego!). Motyw wykluwania z jajka, smoczej krwi czy wreszcie szaleństwa dotykającego królewską linię Wiślan to wypisz wymaluj Targaryenowie, a główną ich przedstawicielką WanDaenerys, która udaje się do koczowniczych dothr… Awarów.
Inne podobieństwo do „Gry o tron” to sama konstrukcja narracji – rozdziały rozpoczynają się od imienia postaci, sugerując POV. Tyle że niekonsekwentnie – jak jeszcze z początku rzeczywiście przedstawiają perspektywę danego bohatera, tak później – pomimo tytułowego imienia – mnożą się w nich perspektywy inne, które jakiś czas później też dostają swój rozdzialik…
Ale najgorsze jest niestety to, że – pozostając przy porównaniu do Martina – autorka upchnęła kilka tomów na 500 stronach. To nie mogło wyjść dobrze i tutaj załamuje się w połowie powieści. Całość akcji obejmuje lata od 789 do 814. Z początku – do około połowy – perspektywy prowadzone są czasowo równolegle, by z czasem się oddalać, i tak kiedy jedna z postaci wciąż przebywa w 790, tak inne już w 792, a im bliżej końca, tak te linie czasowe bardziej się rozjeżdżają: ktoś tkwi w 795, a ktoś inny już w 804 albo i 808, by później ustąpić znów perspektywie wcześniejszej… Rany, z tego się robi chaos, a wątki, które zdawałoby się, że jednak się zepną, jednak się (sensownie) nie spinają. W dodatku od tej połowy powieści akcja za bardzo przyspiesza – bo właśnie w połowie jesteśmy mniej-więcej w 792 r., a kończymy przecież na 814! Sceny coraz bardziej przeskakują w czasie, coraz bardziej są streszczane, a nie opisywane, i po co w nich jeszcze te nowe wątki i postacie? Po co ci Duńczycy, po co w ogóle wątek Piasta, zwanego tu Myślimirem?
Za dużo tego! Materiał na całkiem odrębne książki. Gdyby tak tylko skupić się na tym, co było już wprowadzone wcześniej i dalej dobrze poprowadzić, poświęcając więcej scen…

W drugiej połowie „Swaru” zaczęłam się więc zastanawiać: co tu jest tak w zasadzie wątkiem przewodnim? Co ma fabularnie spiąć całość? Bo skoro – jak też pisze autorka – Awarowie spinali wątek Karola Wielkiego z odległym z początku wątkiem Wandy, to po co tak naprawdę te donikąd prowadzące pozostałe wątki, po co intrygi i walki Wieletów z Obodrytami? Wedle posłowia osią powieści jest spór (poniekąd tytułowy swar),tyle że kiedy wszyscy kłócą się ze wszystkimi, a do kłótni dochodzą coraz to nowe postaci, by brać w niej udział tylko przez mgnienie – jak te poprzednie – to dla czytelnika będą to migawki scen, a nie spójna powieść. Komu tutaj można kibicować? Jeśli już się komuś zacznie, to jego wątek się zaraz urwie lub rozmyje. To nawet nie jak w „Grze o tron”, tam to jednak dłużej trwa.

Martin też się solidnie inspirował prawdziwą historią. Tyle że pododawał sporo własnego, pozmieniał imiona i nazwy, dał sobie swobodę prowadzenia fabuły, którą bez tych zmian ogranicza gorset kalendarium i prawdziwych dziejów władców. „Swar” mocno tkwi w podręcznikach, które ładnie beletryzuje, ale nie daje czasu na zbudowanie więzi z postaciami, czy to w pełni fikcyjnymi, czy ożywionymi prawdziwymi lub legendarnymi. Powoli buduje apetyt na świetne rozwinięcie i zakończenie, by zbyt szybko, poszatkowanymi scenami, doprowadzić do mało satysfakcjonującego końca.
I kurcze, cholernie szkoda.
Ale że autorka pisze ładnie, to jeśli napisze jeszcze coś w podobnym klimacie, to sięgnę z nadzieją, że będzie lepiej skonstruowane fabularnie.

W porównaniu do innych współcześnie pisanych powieści historycznych (z wątkami fantastycznymi lub bez) osadzonych we wczesnym średniowieczu ta mogła być naprawdę świetna – tylko że niestety żarło do połowy, a później zdechło i szkoda mi tego zmarnowanego potencjału.

Książka napisana jest, co niezwykle dziś rzadkie, bardzo ładnym językiem i niezwykle plastycznie, może...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
966
881

Na półkach:

„Swar” to ogromna książka (grubasek) z równie potężną historią. Na ile jednak ta wielkość przełożyła się na jakość i przyjemność z czytania?

Na początek muszę przyznać, że mam mieszane uczucia w stosunku do „pisania historii na nowo” zwłaszcza z wplataniem w nią elementów fantastyki. Nie czytam wielu takich pozycji jednak od czasu do czasu mam ochotę sięgnąć. I tak o to, nim się obejrzałam, trzymałam w łapkach pięknie wydaną książkę o intrygującym tytule.

To już druga książka w ostatnim czasie, z którą musiałam się rozstać żeby powrócić na nowo i zostać już do końca. Bo choć początek mnie zaciekawił, to już po chwili odczułam dziwny zgrzyt oraz nierówność. I nie chodzi tu o styl czy prowadzenie historii, ale o to, że mamy tu naprawdę ogromną mnogość bohaterów. W przeplatających się rozdziałach poznajemy jak gdyby osobne historie, które gdzieś tam, później, mają się ze sobą splatać. Tu właśnie pojawił się mój problem – nie każdy bohater był dla mnie interesujący i nie o każdym chciałam czytać tak wiele. Na szczęście jednak, po nabraniu dystansu, ostatecznie udało mi się wbić w książkę, zakleszczyć swoją uwagę i już do końca dość przyjemnie spędzić czas.

Także to był dla mnie największy minus, który łączył się z tym, że momentami miałam problem w połapaniu się kto był kim, z kim walczył i dlaczego. Mam wręcz odczucie, że wielu bohaterom można byłoby poświęcić osobne książki lub stworzyć z tego serie. Ale to moje indywidualne wrażenie ;).

Trzeba natomiast oddać autorce, że świetnie oddała klimat wczesnego średniowiecze, niczego nie wygładzała umiejętnie dawkując nam surowość tamtych czasów. Styl pisania sprawiał, że kiedy już zaczynało się czytać, przez tekst płynęło się z prawdziwą przyjemnością. Na koniec książki – coś co pajączki lubią najbardziej – prawda historyczna. Autorka poświęciła swój czas by przytoczyć nam fakty historyczne, na których utkała swoją opowieść i to jest naprawdę świetne.

„Swar” to ogromna książka (grubasek) z równie potężną historią. Na ile jednak ta wielkość przełożyła się na jakość i przyjemność z czytania?

Na początek muszę przyznać, że mam mieszane uczucia w stosunku do „pisania historii na nowo” zwłaszcza z wplataniem w nią elementów fantastyki. Nie czytam wielu takich pozycji jednak od czasu do czasu mam ochotę sięgnąć. I tak o to,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
634
436

Na półkach:

Po „Swar” Anny Sokalskiej sięgnąłem bez większych oczekiwań, ale z nadzieją, że trafię na coś wyjątkowego. Niestety ta lektura okazała się nie do końca w moim klimacie.

Muszę oddać autorce jedno: w tę książkę włożyła ogrom pracy! Widać doskonale dopracowany świat, konsekwencję w prowadzeniu historii, ambicję stworzenia czegoś wyjątkowego i przede wszystkim piękny styl pisania. Problem polega na tym, że mimo tych wszystkich zalet, historia zupełnie mnie nie wciągnęła. Już na samym początku, m.in. za sprawą mnogości postaci poczułem znużenie – na tyle duże, że odłożyłem lekturę na długie tygodnie.

Gdy po czasie powróciłem do dalszego czytania zauważyłem, że całość nabiera tempa, ale zamiast czystej przyjemności miałem wyłącznie poczucie obowiązku dociągnięcia lektury do końca.

To jedna z tych książek, które mają swoje mocne strony, ale kompletnie nie wpisały się w mój gust czytelniczy. Dlatego pozwólcie, że w tym miejscu skończę swoją opinię i nie wystawię oceny.

Po „Swar” Anny Sokalskiej sięgnąłem bez większych oczekiwań, ale z nadzieją, że trafię na coś wyjątkowego. Niestety ta lektura okazała się nie do końca w moim klimacie.

Muszę oddać autorce jedno: w tę książkę włożyła ogrom pracy! Widać doskonale dopracowany świat, konsekwencję w prowadzeniu historii, ambicję stworzenia czegoś wyjątkowego i przede wszystkim piękny styl...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

300 użytkowników ma tytuł Swar na półkach głównych
  • 249
  • 47
  • 4
55 użytkowników ma tytuł Swar na półkach dodatkowych
  • 32
  • 10
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Swar

Więcej
Anna Sokalska Swar Zobacz więcej
Więcej