Swar

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-08-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-08-20
- Liczba stron:
- 582
- Czas czytania
- 9 godz. 42 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384080450
Europa przełomu VIII i IX wieku, rozdeptana przez Wędrówkę Ludów, spływa krwią ścierających się plemion i ugina pod ciężarem nowych królestw.
Król Franków nie zna umiaru – bitwa po bitwie zagarnia nowe ziemie i zmusza ich mieszkańców do poddaństwa. Jednak wyznający starych bogów niepokorni Sasi stawiają opór, przez co Frankowie zmuszeni są wciągnąć do konfliktu ukryte w mrocznej puszczy słowiańskie plemiona Obodrytów i Wieletów. W tym samym czasie, w odległej krainie Wiślan, młoda Wanda marzy o smokach z awarskich legend i o tym, by odwagą dorównać swoim braciom.
Nadchodzi czas zawieruchy, ognia i walki, bowiem niebawem przetną się ścieżki zdesperowanych władców i gnębionych najazdami mieszkańców leśnej dziczy.
Swar mistrzowsko ożywia świat wczesnego europejskiego średniowiecza, splata wątki historyczne z legendarnymi i drobiazgowo odmalowuje obraz codzienności sprzed ponad tysiąca lat.
Kup Swar w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Swar
Poznaj innych czytelników
300 użytkowników ma tytuł Swar na półkach głównych- Chcę przeczytać 249
- Przeczytane 47
- Teraz czytam 4
- Posiadam 32
- Chcę w prezencie 10
- 2025 5
- Chcę 2
- Do kupienia 2
- Fantasy 2
- Fantastyka 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Swar
– Tylko bogowie wiedzą, co jest słuszne. Raz będzie to pokój, innym razem potok krwi.



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Swar
W porównaniu do innych współcześnie pisanych powieści historycznych (z wątkami fantastycznymi lub bez) osadzonych we wczesnym średniowieczu ta mogła być naprawdę świetna – tylko że niestety żarło do połowy, a później zdechło i szkoda mi tego zmarnowanego potencjału.
Książka napisana jest, co niezwykle dziś rzadkie, bardzo ładnym językiem i niezwykle plastycznie, może czasem opis zbyt mocno wchodzi w detal, ale niewątpliwie autorka umie odmalować scenerię i nastrój. Nie ma tu żadnej kalekiej archaizacji (jak u Gajka, wzorującego się średnio udolnie na Gołubiewie),ani dialogozy ze współczesnymi wtrętami (jak u Cherezińskiej). A na tapecie mamy – głównie – wojny Karola Wielkiego ze Słowianami i Awarami na przełomie VIII i IX wieku.
W posłowiu autorka stwierdza, że to powieść fantastyczna, tyle że mocno sama temu przeczy, dorzucając długie, całkiem szczegółowe historyczne posłowie, bibliografię i kalendarium. W gruncie rzeczy jest to powieść historyczna z wątkami fantastycznymi – a może bardziej legendarnymi, mowa wszak głównie o smokach (spod Wawelu, ale nie tylko),a takie połączenie podarował nam niegdyś Nienacki ze swoim „Ja, Dago”. U Sokalskiej nie ma – na szczęście! – obecnej tam pornografii, tyle że nie ma też żadnych traktatów o władzy. Nie ma w zasadzie bitew – dla mnie: na szczęście! – są więc głównie intrygi i knowania polityczne, a zatem… odbywa się w partiach historycznych fabularyzacja podręcznika (nie tak grubo ciosana jak u Cherezińskiej, ale jednak jest). Trudno więc komuś, kto historię tej epoki dobrze zna, oczekiwać w napięciu na udany zamach na Karola Wielkiego, skoro wie, że nic podobnego nie wyszło i Karol zmarł wiele później; trudno czekać na walkę m.in. Awarów z Frankami, skoro wiadomo, że zostali pokonani; trudno wreszcie – tu legenda – nie spodziewać się, jaki będzie koniec Popiela w wątku „polskim” i tak dalej.
To problem każdej powieści historycznej, która skupia się na elitach i górze, czyli na podręczniku. Naprawdę dobre powieści historyczne robią z tego tło, na pierwszy plan wysuwając postaci podręcznikowe drugiego planu lub całkowicie fikcyjne, których losy czytelnikowi nie mogą być znane. Jak jest w tym we „Swarze”? No cóż, większość kreacji Słowian można uznać za własne, tyle że za wyjątkiem Iskry, sieroty ocalonej z pożogi, wszystkie koncentrują się w kręgu władzy i bardziej niż osoby z emocjami reprezentują polityczne dążenia i cele. Problemem jest też przesadna wielowątkowość powieści, przez co nie śledzimy losu kilku postaci, a wreszcie całe ich mrowie (sami wyszczególnieni jako POV Słowianie Połabscy: Drogowit, Lubor, Drożko, Wiczan, Nierad, Iskra, Żbik); niektórzy dostają tylko jedno „wejście” i chyba jedynymi, którzy przewijają się przez całość od początku do końca, są Karol Wielki (zwany tu Karlem Olbrzymem) oraz Wanda. Losy pozostałych są urwane lub porzucone, by na ostatnich stu stronach dorzucić jeszcze czytelnikowi parę nowych!
Trudno mi nie porównywać „Swaru” do „Gry o tron” Martina, bo to się samo narzuca – głównie wątkiem smoków, oczywiście, który z pierwotnej legendy związanej z rodem Wandy przeradza się w rzeczywistość, a wreszcie smoki mnożą się jak króliki i można je sobie nawet kupić od handlarza, by wykorzystać do walki nad Gopłem (za dużo tego!). Motyw wykluwania z jajka, smoczej krwi czy wreszcie szaleństwa dotykającego królewską linię Wiślan to wypisz wymaluj Targaryenowie, a główną ich przedstawicielką WanDaenerys, która udaje się do koczowniczych dothr… Awarów.
Inne podobieństwo do „Gry o tron” to sama konstrukcja narracji – rozdziały rozpoczynają się od imienia postaci, sugerując POV. Tyle że niekonsekwentnie – jak jeszcze z początku rzeczywiście przedstawiają perspektywę danego bohatera, tak później – pomimo tytułowego imienia – mnożą się w nich perspektywy inne, które jakiś czas później też dostają swój rozdzialik…
Ale najgorsze jest niestety to, że – pozostając przy porównaniu do Martina – autorka upchnęła kilka tomów na 500 stronach. To nie mogło wyjść dobrze i tutaj załamuje się w połowie powieści. Całość akcji obejmuje lata od 789 do 814. Z początku – do około połowy – perspektywy prowadzone są czasowo równolegle, by z czasem się oddalać, i tak kiedy jedna z postaci wciąż przebywa w 790, tak inne już w 792, a im bliżej końca, tak te linie czasowe bardziej się rozjeżdżają: ktoś tkwi w 795, a ktoś inny już w 804 albo i 808, by później ustąpić znów perspektywie wcześniejszej… Rany, z tego się robi chaos, a wątki, które zdawałoby się, że jednak się zepną, jednak się (sensownie) nie spinają. W dodatku od tej połowy powieści akcja za bardzo przyspiesza – bo właśnie w połowie jesteśmy mniej-więcej w 792 r., a kończymy przecież na 814! Sceny coraz bardziej przeskakują w czasie, coraz bardziej są streszczane, a nie opisywane, i po co w nich jeszcze te nowe wątki i postacie? Po co ci Duńczycy, po co w ogóle wątek Piasta, zwanego tu Myślimirem?
Za dużo tego! Materiał na całkiem odrębne książki. Gdyby tak tylko skupić się na tym, co było już wprowadzone wcześniej i dalej dobrze poprowadzić, poświęcając więcej scen…
W drugiej połowie „Swaru” zaczęłam się więc zastanawiać: co tu jest tak w zasadzie wątkiem przewodnim? Co ma fabularnie spiąć całość? Bo skoro – jak też pisze autorka – Awarowie spinali wątek Karola Wielkiego z odległym z początku wątkiem Wandy, to po co tak naprawdę te donikąd prowadzące pozostałe wątki, po co intrygi i walki Wieletów z Obodrytami? Wedle posłowia osią powieści jest spór (poniekąd tytułowy swar),tyle że kiedy wszyscy kłócą się ze wszystkimi, a do kłótni dochodzą coraz to nowe postaci, by brać w niej udział tylko przez mgnienie – jak te poprzednie – to dla czytelnika będą to migawki scen, a nie spójna powieść. Komu tutaj można kibicować? Jeśli już się komuś zacznie, to jego wątek się zaraz urwie lub rozmyje. To nawet nie jak w „Grze o tron”, tam to jednak dłużej trwa.
Martin też się solidnie inspirował prawdziwą historią. Tyle że pododawał sporo własnego, pozmieniał imiona i nazwy, dał sobie swobodę prowadzenia fabuły, którą bez tych zmian ogranicza gorset kalendarium i prawdziwych dziejów władców. „Swar” mocno tkwi w podręcznikach, które ładnie beletryzuje, ale nie daje czasu na zbudowanie więzi z postaciami, czy to w pełni fikcyjnymi, czy ożywionymi prawdziwymi lub legendarnymi. Powoli buduje apetyt na świetne rozwinięcie i zakończenie, by zbyt szybko, poszatkowanymi scenami, doprowadzić do mało satysfakcjonującego końca.
I kurcze, cholernie szkoda.
Ale że autorka pisze ładnie, to jeśli napisze jeszcze coś w podobnym klimacie, to sięgnę z nadzieją, że będzie lepiej skonstruowane fabularnie.
W porównaniu do innych współcześnie pisanych powieści historycznych (z wątkami fantastycznymi lub bez) osadzonych we wczesnym średniowieczu ta mogła być naprawdę świetna – tylko że niestety żarło do połowy, a później zdechło i szkoda mi tego zmarnowanego potencjału.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana jest, co niezwykle dziś rzadkie, bardzo ładnym językiem i niezwykle plastycznie, może...
„Swar” to ogromna książka (grubasek) z równie potężną historią. Na ile jednak ta wielkość przełożyła się na jakość i przyjemność z czytania?
Na początek muszę przyznać, że mam mieszane uczucia w stosunku do „pisania historii na nowo” zwłaszcza z wplataniem w nią elementów fantastyki. Nie czytam wielu takich pozycji jednak od czasu do czasu mam ochotę sięgnąć. I tak o to, nim się obejrzałam, trzymałam w łapkach pięknie wydaną książkę o intrygującym tytule.
To już druga książka w ostatnim czasie, z którą musiałam się rozstać żeby powrócić na nowo i zostać już do końca. Bo choć początek mnie zaciekawił, to już po chwili odczułam dziwny zgrzyt oraz nierówność. I nie chodzi tu o styl czy prowadzenie historii, ale o to, że mamy tu naprawdę ogromną mnogość bohaterów. W przeplatających się rozdziałach poznajemy jak gdyby osobne historie, które gdzieś tam, później, mają się ze sobą splatać. Tu właśnie pojawił się mój problem – nie każdy bohater był dla mnie interesujący i nie o każdym chciałam czytać tak wiele. Na szczęście jednak, po nabraniu dystansu, ostatecznie udało mi się wbić w książkę, zakleszczyć swoją uwagę i już do końca dość przyjemnie spędzić czas.
Także to był dla mnie największy minus, który łączył się z tym, że momentami miałam problem w połapaniu się kto był kim, z kim walczył i dlaczego. Mam wręcz odczucie, że wielu bohaterom można byłoby poświęcić osobne książki lub stworzyć z tego serie. Ale to moje indywidualne wrażenie ;).
Trzeba natomiast oddać autorce, że świetnie oddała klimat wczesnego średniowiecze, niczego nie wygładzała umiejętnie dawkując nam surowość tamtych czasów. Styl pisania sprawiał, że kiedy już zaczynało się czytać, przez tekst płynęło się z prawdziwą przyjemnością. Na koniec książki – coś co pajączki lubią najbardziej – prawda historyczna. Autorka poświęciła swój czas by przytoczyć nam fakty historyczne, na których utkała swoją opowieść i to jest naprawdę świetne.
„Swar” to ogromna książka (grubasek) z równie potężną historią. Na ile jednak ta wielkość przełożyła się na jakość i przyjemność z czytania?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początek muszę przyznać, że mam mieszane uczucia w stosunku do „pisania historii na nowo” zwłaszcza z wplataniem w nią elementów fantastyki. Nie czytam wielu takich pozycji jednak od czasu do czasu mam ochotę sięgnąć. I tak o to,...
Po „Swar” Anny Sokalskiej sięgnąłem bez większych oczekiwań, ale z nadzieją, że trafię na coś wyjątkowego. Niestety ta lektura okazała się nie do końca w moim klimacie.
Muszę oddać autorce jedno: w tę książkę włożyła ogrom pracy! Widać doskonale dopracowany świat, konsekwencję w prowadzeniu historii, ambicję stworzenia czegoś wyjątkowego i przede wszystkim piękny styl pisania. Problem polega na tym, że mimo tych wszystkich zalet, historia zupełnie mnie nie wciągnęła. Już na samym początku, m.in. za sprawą mnogości postaci poczułem znużenie – na tyle duże, że odłożyłem lekturę na długie tygodnie.
Gdy po czasie powróciłem do dalszego czytania zauważyłem, że całość nabiera tempa, ale zamiast czystej przyjemności miałem wyłącznie poczucie obowiązku dociągnięcia lektury do końca.
To jedna z tych książek, które mają swoje mocne strony, ale kompletnie nie wpisały się w mój gust czytelniczy. Dlatego pozwólcie, że w tym miejscu skończę swoją opinię i nie wystawię oceny.
Po „Swar” Anny Sokalskiej sięgnąłem bez większych oczekiwań, ale z nadzieją, że trafię na coś wyjątkowego. Niestety ta lektura okazała się nie do końca w moim klimacie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę oddać autorce jedno: w tę książkę włożyła ogrom pracy! Widać doskonale dopracowany świat, konsekwencję w prowadzeniu historii, ambicję stworzenia czegoś wyjątkowego i przede wszystkim piękny styl...
„Swar” to nie bajeczka o słowiańskich duszkach, tylko epickie fantasy, które wrzuca Cię prosto w realia Europy VIII/IX wieku – gdzie legenda spotyka miecz, a chrzest nie oznacza pokoju.
⠀
👥 Jest tu wszystko: Słowianie, Frankowie, Sasowie, masa postaci i jeszcze więcej intryg. Każdy ma swoje racje, swoje demony i… swoje sekrety. Sokalska nie patyczkuje się – świat jest dziki, brudny i cholernie wciągający.
⠀
🌿 Jeśli jarasz się mitologią, historią i lubisz, jak fabuła nie prowadzi Cię za rączkę – to bierz! Ale ostrzegam – to nie jest książka „na chill przy herbatce”. Trzeba trochę pogłówkować i to było dla mnie jedynym minusem, który jest prywatnym upodobaniem - nie lubię gdy jest za dużo postaci, perspektyw i detali historycznych i nie wiem, na których się skupiać. Zdecydowanie nie jest to książka na jedno posiedzenie, ani też na czytanie z doskoku czy pomiędzy innymi tytułami, trzeba się na niej skupić!
⠀
💬 To solidna, przemyślana historia, która zostaje w głowie. Idealna dla fanów: „Wiedźmina”, „Gry o tron” i słowiańskiego fantasy z sercem i historią w tle.
„Swar” to nie bajeczka o słowiańskich duszkach, tylko epickie fantasy, które wrzuca Cię prosto w realia Europy VIII/IX wieku – gdzie legenda spotyka miecz, a chrzest nie oznacza pokoju.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⠀
👥 Jest tu wszystko: Słowianie, Frankowie, Sasowie, masa postaci i jeszcze więcej intryg. Każdy ma swoje racje, swoje demony i… swoje sekrety. Sokalska nie patyczkuje się – świat jest...
Na początku napiszę,że dawno już nie miałem takiego problemu jak napisać recenzję.Książka zaskoczyła mnie,czytając o czym będzie, spodziewałem się kompletnie czegoś innego.
,,Swar''Anny Sokalskiej to monumentalna i wielowymiarowa powieść osadzona na tle burzliwych i morderczych przemian,które dokonywały się w Europie przełomu VIII I IX wieku.Autorka wykonała niesamowitą pracę za którą należy się ogromny szacunek.Łącząc umiejętnie elementy historyczne z mitologicznymi,tworzy świat,w którym stare ściera się z nowym.Był to czas Wędrówki Ludów-okres brutalnych walk,przemieszczania się różnych ludów,szukania swojego miejsca.
Autorka umiejętnie i z wyczuciem wprowadza mitologiczne elementy,które bardzo dobrze współgrają z realiami epoki i powodują,że opowieśc nabiera głębszego znaczenia.
Nie jest lekka w czytaniu,tempo w przeważającej części jest bardzo spokojne,ogromnie brakowało mi szczęku topora,uderzeń miecza,świstu strzał,łomotu tarcz,wiatru we włosach.Opisy są bardzo bogate,ilość postaci mogą trochę przytłaczać.
Mimo to ogromnie polecam.
Na początku napiszę,że dawno już nie miałem takiego problemu jak napisać recenzję.Książka zaskoczyła mnie,czytając o czym będzie, spodziewałem się kompletnie czegoś innego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Swar''Anny Sokalskiej to monumentalna i wielowymiarowa powieść osadzona na tle burzliwych i morderczych przemian,które dokonywały się w Europie przełomu VIII I IX wieku.Autorka wykonała niesamowitą...
Witajcie moi kochani
Znacie jakieś polskie legendy?
Dziś chciałabym przedstawić Wam historię, w której legendy mieszają się z fantastyką.
Tytuł: Swar
Autor: Anna Sokalska
Wydawnictwo: Vesper
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Vesper – współpraca reklamowa
#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
Historia dziejów Europy z przełomu VIII oraz IX wieku kiedy to dotknięta została wielką Wędrówką Ludów. Otóż Król Franków pragnął zagarnąć dla siebie jak najwięcej ziem i bogactwa. I, aby osiągnąć swój cel nie cofnął się przed niczym. Jednak nie spodziewał się, iż na swej drodze spotka ludność gotową do zaciętej walki o swą wolność. I tak oto rozpoczął długą, brutalną i krwistą walkę o ziemię, bogactwa i władzę.
To była rewelacyjna historia.
Jestem pod ogromnym wrażeniem kreatywności autorki oraz pracy jaką włożyła w tę powieść. Stworzyć takie dzieło to nie lada sztuka. Czytając szczegółowe opisy dotyczące wykreowanego świata, ubioru bohaterów, czy wystroju pomieszczeń mogłam to wszystko sobie wyobrazić. Dosłownie przenieść się do tego świata. Byłam tym zachwycona, ponieważ ta powieść zawiera wszystko co uwielbiam w fantastyce. Szczegóły z życia bohaterów, dokładnie opisy ich rzeczywistości, polityczne intrygi, sojusze i oczywiście konflikty.
Co również mnie urzekło to fakt, iż podczas lektury zapomniałam, że czytam fantastykę. Autorka do swej powieści wykorzystała legendy, ale zrobiła to w niesamowity sposób. Do tego stopnia, iż w pewnym momencie nie dostrzegłam, gdzie zaciera się cienka granica między legendą, a fikcją stworzoną przez autorkę.
W aspekcie tak szczegółowych opisów warto zaznaczyć, iż dla niektórych czytelników mogą one okazać się nużące. Ponadto jeżeli chodzi o ogólną akcje historii to rozwija się ona bardzo powoli. Nie jest ona dynamiczna. Owszem informacji dotyczących biegłych wydarzeń jest wiele, lecz przedstawione są one w sposób szczegółowy, przez co nie czuć tego dreszczyku emocji. Mimo wszystko mnie bardzo zainteresowały losy bohaterów, a wszystkie opisy tylko urozmaicały mi lekturę. Więc dla mnie to zdecydowany plus powieści.
Jeżeli zaś chodzi o bohaterów to jest ich naturalnie wielu. Jednakże historia każdego z nich przedstawiona jest w bardzo przystępny sposób, a co ważniejsze bardzo czytelnie. Dzięki czemu, mimo mnogości bohaterów i ich przygód, byłam w stanie wszystko doskonale zapamiętać i nie pogubić się w historii. Oczywiście losy każdego bohatera śledziłam z zaciekawieniem, lecz najbardziej zainteresowały mnie postaci: króla Franków Karla Olbrzyma, Wandy, Jargi, Iskry, Nierada, Lubora oraz Lestka. Ich losy śledziłam ze szczególną uwagą.
Muszę jednak uprzedzić, iż nie jest to lekka lektura. Wymaga od czytelnika skupienia. Czytało mi się ją lekko i przyjemnie, ale mimo tego podczas lektury musiałam robić sobie przerwy, aby móc przyswoić sobie przedstawione wydarzenia. Mnogość oraz szczegółowość opisów sprawiła, że z jednej strony nie mogłam oderwać się od lektury, zaś z drugiej musiałam odetchnąć, aby móc się nią delektować. Także warto poświęcić jej więcej czasu.
Reasumując „Swar” to niesamowita i wielowątkowa historia łącząca w sobie magię legend z fantastyką. To powieść, która przenosi czytelnika do wczesnego średniowiecza, aby mógł zasmakować tamtejszego życia i uczestniczyć w niebezpiecznych podbojach. Osobiście jestem nią zachwycona.
Serdecznie polecam, strona.394
Witajcie moi kochani
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnacie jakieś polskie legendy?
Dziś chciałabym przedstawić Wam historię, w której legendy mieszają się z fantastyką.
Tytuł: Swar
Autor: Anna Sokalska
Wydawnictwo: Vesper
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Vesper – współpraca reklamowa
#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
Historia dziejów Europy z przełomu...
Nie kupiła mnie, jakoś brakło mi tutaj emocji, bardziej czułem, że czytam kronikę z elementami fabuły niż pełnoprawną powieść. Miała momenty, ale za mało jak dla mnie, zdecydowanie nie podeszła mi:)
Nie kupiła mnie, jakoś brakło mi tutaj emocji, bardziej czułem, że czytam kronikę z elementami fabuły niż pełnoprawną powieść. Miała momenty, ale za mało jak dla mnie, zdecydowanie nie podeszła mi:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo się męczyłem ... wielki szacunek dla autorki za ogrom pracy włożony w przygotowanie tej pozycji i dla Vespera za szatę graficzną ( jak zawsze 😉 ) ... co do treści za duży chaos za mało akcji ( praktycznie żadnych opisów walk ) do tego przeskoki czasowe, które są bardzo chaotyczne i całość się zlewa ...mimo wszystko wytrwałych zachęcam do podjęcia rękawicy ...
Bardzo się męczyłem ... wielki szacunek dla autorki za ogrom pracy włożony w przygotowanie tej pozycji i dla Vespera za szatę graficzną ( jak zawsze 😉 ) ... co do treści za duży chaos za mało akcji ( praktycznie żadnych opisów walk ) do tego przeskoki czasowe, które są bardzo chaotyczne i całość się zlewa ...mimo wszystko wytrwałych zachęcam do podjęcia rękawicy ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"SWAR" zachwyci wszystkich miłośników słowiańskich dziejów Europy przełomu VIII i IX wieku.
Będziecie świadkami jak poszczególne plemiona słowiańskie toczą krwawe walki o przetrwanie, jak wygląda codzienność ówczesnych mieszkańców słowiańskich ziem i jak nasi przodkowie oddają cześć bóstwom.
Autorka sprawnie połączyła wątki historyczne z legendami. Tym samym poznajemy młodą Wandę z plemienia Wiślan, której życie bezpośrednio będzie związane ze smokami.
Poznajemy też króla Franków, który nie zna litości i bezwzględną siłą zdobywa kolejne ziemie. Mamy potężnych władców, dzielnych wojowników i okrutnych złoczyńców.
Jest dużo krwawych walk, spisków, zdrad i odrobina magii.
Mam lekko mieszane uczucia co do tej historii 🤷🏻♀️ Nie wiem czy chodzi o to, że nie ma w tej powieści wiodącego bohatera czy o zmęczenie eskalującym ciągle siłowym sporem między plemionami.
Z drugiej strony jestem pod dużym wrażeniem ogromu pracy jaką autorka włożyła w powstanie tej książki, aby przybliżyć nam realia części wczesnośredniowiecznej Europy. Dodatkowo zachwycił mnie obrazowy język dzięki któremu doskonale poczułam klimat ówczesnych grodów, poczułam pot i krew podczas bitw a emocje bohaterów do tej pory żyją we mnie.
Minął tydzień odkąd skończyłam czytać tę książkę, a ciągle o niej myślę. To znak, że jest godna polecenia ;)
"SWAR" zachwyci wszystkich miłośników słowiańskich dziejów Europy przełomu VIII i IX wieku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBędziecie świadkami jak poszczególne plemiona słowiańskie toczą krwawe walki o przetrwanie, jak wygląda codzienność ówczesnych mieszkańców słowiańskich ziem i jak nasi przodkowie oddają cześć bóstwom.
Autorka sprawnie połączyła wątki historyczne z legendami. Tym samym poznajemy młodą...
Anna Sokalska w „Swarze” tka opowieść niczym pradawny żerca splatający wierzby na świętym gaju. Każde zdanie ma tu ciężar i rytm; to proza, która pachnie dymem ofiarnych ognisk, wilgocią puszczy i żelazem krwi przelanej na polu bitwy.
Pozwoliłem się porwać tej opowieści jak nurtowi wezbranej rzeki. Europa przełomu VIII i IX wieku ożyła we mnie z nieprawdopodobną intensywnością. To nie suche fakty, ale pulsujący, organiczny świat, gdzie losy Franków, Sasów i słowiańskich plemion splatają się w gwałtownym tańcu. W centrum tego chaosu stoi Wanda – dziewczyna, której marzenia o smokach i wielkości stają się zarzewiem buntu przeciwko przeznaczeniu. Jej przemiana z tęskniącej za legendami dzieweczki w kobietę kształtującą historię to jeden z najpiękniejszych i najbardziej poruszających elementów tej powieści.
Sokalska pisze językiem, który jest jak starodawny griż – twardy, ziarnisty, nasycony archaicznymi smakami, a jednak nieprzytłaczający. Jej świat nie jest upiększony – czuć chłód drewnianych chat, zmęczenie po całym dniu pracy i wszechobecny strach przed najazdem. Research historyczny to nie ozdobnik, lecz fundament, na którym autorka wznosi fascynującą strukturę mitów i wierzeń. Smoki i rytuały nie są tu jedynie dodatkiem fantasy, ale naturalną częścią świataopisu rzeczywistości.
Jednak ten epicki rozmach ma swoją cenę. Momentami, zwłaszcza w środkowych partiach, narracja zwalnia tak bardzo, że czułem się jak wędrowiec brnący przez gęsty, leśny matecznik. Szczegółowe opisy obrzędów i codzienności, choć niezwykle autentyczne, wymagają od czytelnika cierpliwości. To nie wada, lecz świadomy wybór autorki – „Swar” to bowiem powieść-doświadczenie, która nagradza jedynie tych, którzy się w nią wsłuchają.
Gdy dotarłem do ostatniej strony, zrozumiałem, że to archeologiczna wyprawa w głąb zbiorowej duszy, która pozostawia trwały ślad. Sokalska wyczarowała z dymu i krwi portal do świata, który choć dawno minął, wciąż w nas żyje. I choć momentami droga przez ten świat bywa wyboista, to każde uderzenie serca tej opowieści wart było zachodu.
Anna Sokalska w „Swarze” tka opowieść niczym pradawny żerca splatający wierzby na świętym gaju. Każde zdanie ma tu ciężar i rytm; to proza, która pachnie dymem ofiarnych ognisk, wilgocią puszczy i żelazem krwi przelanej na polu bitwy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozwoliłem się porwać tej opowieści jak nurtowi wezbranej rzeki. Europa przełomu VIII i IX wieku ożyła we mnie z nieprawdopodobną...