
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Spis cudzołożnic. Proza podróżna

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Proza i eseistyka
- Data wydania:
- 1993-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1993-01-01
- Liczba stron:
- 152
- Czas czytania
- 2 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 0907587895
Kup Spis cudzołożnic. Proza podróżna w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Spis cudzołożnic. Proza podróżna
Spośród książek Pilcha, które przeczytałam, tę uznałam za najsłabszą. Jest tu sporo "pilchowszczyzny" (ironia, sarkazm, groteska, poczucie humoru połączone z refleksją nas światem, konteksty literackie),ale wszystko to podane jest chaotycznie i chyba w zbyt dużej dawce, dlatego po prostu w pewnym momencie zaczyna nużyć (w myśl zasady: co za dużo, to niezdrowo). Jak na możliwości autora to książka przeciętna i z gatunku tych, o których szybko się zapomina.
Oceny książki Spis cudzołożnic. Proza podróżna
Poznaj innych czytelników
2552 użytkowników ma tytuł Spis cudzołożnic. Proza podróżna na półkach głównych- Przeczytane 1 846
- Chcę przeczytać 683
- Teraz czytam 23
- Posiadam 184
- Literatura polska 29
- Ulubione 25
- Chcę w prezencie 17
- 2014 17
- Literatura polska 12
- 2018 11
Inne książki autora

Czytelnicy Spis cudzołożnic. Proza podróżna przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Spis cudzołożnic. Proza podróżna


Nie żyje Ismail Kadare. Zmarł pisarz wybitny
Cytaty z książki Spis cudzołożnic. Proza podróżna
(...)złą, niegodziwą rzeczą jest prześladować skacowanych.
(...)złą, niegodziwą rzeczą jest prześladować skacowanych.
Znałem już teorie, że życie składa się z kilku pomysłów, kilku kobiet, kilku książek i kilku podróży.
Znałem już teorie, że życie składa się z kilku pomysłów, kilku kobiet, kilku książek i kilku podróży.
(...)ja zaś kulę się wtedy w sobie i myślę, jak straszną rzeczą jest wiedzieć o sobie wszystko.
(...)ja zaś kulę się wtedy w sobie i myślę, jak straszną rzeczą jest wiedzieć o sobie wszystko.

















































Opinie i dyskusje o książce Spis cudzołożnic. Proza podróżna
Proza Pilcha budzi dzisiaj duże kontrowersje - jedni widzą w niej manifest szowinisty, w którym kobiety (jeśli już się pojawiają) traktowane są przedmiotowo. Inni zaś dopatrują się skrzętnie tkanej przez autora feministycznej podszewki.
Gustaw, PRL-owski intelektualista zakłada tytułowy spis cudzołożnic, złożony z kobiet, z którymi miał podobno niegdyś seksualne stosunki. Podczas akcji utworu powstawania odnowić z nimi relację przy okazji oprowadzania po Krakowie pewnego szwedzkiego humanisty. W swojej narracji stara się owe kobiety ośmieszyć i zdyskredytować. Pojawia się jednak pytanie na ile możemy wierzyć narratorowi? Aby odkryć, co kieruje głównym bohaterem należy przebić się przez męskocentryczną narrację - wtedy czytelnik może odkryć, że Gustaw to próba ośmieszenia, a jednocześnie zgłębienia romantycznej figury kochanka, który nie radzi sobie z wyzwaniami nowej epoki, a swoje niepowodzenia stara się chować pod płaszczykiem mizoginizmu.
W resztę szczegółów nie będę się wydawać, gdyż wydaje się, że cały utwór jest w gruncie rzeczy grą z czytelnikiem, która polega na badaniu intertekstualnej warstwy dzieła i powolnym odkrywaniu tożsamości bohatera.
To pozycja bez wątpienia ciekawa, jednak nie można nie pochylić się nad patetycznym językiem i składnią, które (choć są budowane w sposób świadomy) utrudniają odbiór dzieła - sprawiają, że nie jest płynny i prowadzą do irytujących powtórzeń tych samych fraz.
Gdybym miała podsumować spotkanie z Pilchem jednym zadaniem, to powiedziałabym, dość nudna książka w czytaniu, za to bardzo interesująca na poziomie interpretacji.
Proza Pilcha budzi dzisiaj duże kontrowersje - jedni widzą w niej manifest szowinisty, w którym kobiety (jeśli już się pojawiają) traktowane są przedmiotowo. Inni zaś dopatrują się skrzętnie tkanej przez autora feministycznej podszewki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGustaw, PRL-owski intelektualista zakłada tytułowy spis cudzołożnic, złożony z kobiet, z którymi miał podobno niegdyś seksualne stosunki....
Ładnie ten Pilch pisze o brzydkich rzeczach.
Fabularnie mamy alkoholową odyseję poprzetykaną najróżniejszymi dygresjami o polskości, męskości i wątroby marskości. Ilość tych wtrąceń sprawia, że całość wygląda jak zbiór esejów, mniej-więcej tematycznie powiązanych, włożonych w ramy dość prostej historii. Całość dość brudna, pachnąca albańskim koniakiem i przepoconą pościelą, choć nie dołująca w wydźwięku (a przynajmniej nie na pierwszy rzut oka),mimo tematyki.
Ale to, co sprawiło, że czytałem Spis cudzołożnic z prawdziwą przyjemnością leży w umiejętnościach pisarskich Pilcha. Prawda, czasem te zdania układają się coś tylko teoretycznie sensownego, a czasem nawet i nonsensownego, kwiecistość wypowiedzi nierzadko boleśnie trze o granicę grafomanii i ogólnie trochę to przypomina gadkę narąbanego inteligenta (czyż nie o to chodzi?),ale wychodzi z tego dobra gawęda. Słowa Pilcha układają się ładnie i sam proces czytania dawał mi dużo radości.
Ładnie ten Pilch pisze o brzydkich rzeczach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabularnie mamy alkoholową odyseję poprzetykaną najróżniejszymi dygresjami o polskości, męskości i wątroby marskości. Ilość tych wtrąceń sprawia, że całość wygląda jak zbiór esejów, mniej-więcej tematycznie powiązanych, włożonych w ramy dość prostej historii. Całość dość brudna, pachnąca albańskim koniakiem i przepoconą...
Odczuwają silne znużenie polską prozą współczesną wróciłem do Pilcha.
Odczuwają silne znużenie polską prozą współczesną wróciłem do Pilcha.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Spis cudzołożnic” to dla mnie powieść kilku cytatów. Język typowy dla Pilcha – momentami wywołujący ogromne wrażenie, a momentami przekombinowany. Fabuła oryginalna, ale jej potencjał nie został wykorzystany w pełni. Niektóre fragmenty nie zestarzały się dobrze.
„Spis cudzołożnic” to dla mnie powieść kilku cytatów. Język typowy dla Pilcha – momentami wywołujący ogromne wrażenie, a momentami przekombinowany. Fabuła oryginalna, ale jej potencjał nie został wykorzystany w pełni. Niektóre fragmenty nie zestarzały się dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja dziwna słabość do Pilcha bierze się chyba z miłości do jego stylu, języka (vel brawurowej frazy) i absurdu. Mimo alkoholizmu i obsesji Gustaw da się lubić. Kraków lat 80 tak samo zresztą.
Moja dziwna słabość do Pilcha bierze się chyba z miłości do jego stylu, języka (vel brawurowej frazy) i absurdu. Mimo alkoholizmu i obsesji Gustaw da się lubić. Kraków lat 80 tak samo zresztą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedno trzeba zaznaczyć na starcie. Takich książek się nie czyta na raz. Koloryt i barwność języka wielka. Jerzy Pilch bawi się językiem polskim a nawet trochę popisuje. Uczciwie można powiedzieć, że już tak się nie pisze, to se ne vrati. Sama historia z początku wydająca się leciutką nowelą zyskuje każdą kolejną stroną. Dziwi mnie tak niska ocena na tym portalu, ale to nie pierwszy i nie ostatni raz.
Jedno trzeba zaznaczyć na starcie. Takich książek się nie czyta na raz. Koloryt i barwność języka wielka. Jerzy Pilch bawi się językiem polskim a nawet trochę popisuje. Uczciwie można powiedzieć, że już tak się nie pisze, to se ne vrati. Sama historia z początku wydająca się leciutką nowelą zyskuje każdą kolejną stroną. Dziwi mnie tak niska ocena na tym portalu, ale to nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabawna, inteligentna, specyficzna. Rzadko sięgam po tego typu książki, ale do Pana Pilcha mam jakiś sentyment.
Zabawna, inteligentna, specyficzna. Rzadko sięgam po tego typu książki, ale do Pana Pilcha mam jakiś sentyment.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobiety, wino (A może raczej: koniak albański) I śpiew o Polsce, naszych przywarach i rządzących nami stereotypach w naszym myśleniu. Pomimo upływu 31 lat (pierwsze wydanie: 1993 rok) zaskakująco aktualne.
Albo w zasadzie gorzko aktualne.
Powieść, której fabuła jest dla Pilcha tylko pretekstem do snucia opowieści.
Kobiety, wino (A może raczej: koniak albański) I śpiew o Polsce, naszych przywarach i rządzących nami stereotypach w naszym myśleniu. Pomimo upływu 31 lat (pierwsze wydanie: 1993 rok) zaskakująco aktualne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlbo w zasadzie gorzko aktualne.
Powieść, której fabuła jest dla Pilcha tylko pretekstem do snucia opowieści.
Rzadko zdarza się, żebym jakiejś książki nie lubił. Nawet słownikowe gnioty nie wybijają mnie z neutralności, co najwyżej zostawiają po sobie niesmak rozczarowania. „Spisu cudzołożnic” natomiast ewidentnie nie lubię. Jest to powieść cierpka, ze zramolałym humorem, uch, „humorem”:
„– Przychodzę niecały, bom wszędzie po drodze cząstkę mej duszy zostawił! Jedna cząstka pozostała w tramwaju numer cztery i tam docieka, czy motorniczy jest komunistą, czy bojownikiem o wolność, i kogo ściga, i czy robi to, by wydać w ręce nieprzyjaciół, czy by ochronić i ocalić! [...]
– Nie pierdol – przerwała mi Jola ciepło i wskazała miejsce za stołem, bym spoczął.”
Tak, wiem. To trawestacja stylu wysokiego, wielkopańskiego, który w dodatku, co pewnie miało oddawać polskość lat 80., wchodzi na tematy opozycyjne, by w zestawieniu z tą prawdziwą, „niepierdolącą”, polskością wywołać efekt komiczny. Dla mnie jest to grafomania, nie boję się tego powiedzieć. Pilch wstrzelił się w czasy, bo dziś Nagroda Literacka Nike, przy takich powieściach, raczej by mu nie groziła. Nie wyobrażam sobie zresztą, żeby jakikolwiek sensowny krytyk młodego pokolenia mógł pozytywnie zaopiniować tę powieść; efekt żenującej autokreacji (Gustaw pewnie robi za porte-parole, co widać choćby po częstych ewangelickich wstawkach),prymitywnego maczyzmu, zabawy w Don Juana z wstawkami Leszka Kołakowskiego i łaciny. Do zapomnienia; oby szybkiego.
Rzadko zdarza się, żebym jakiejś książki nie lubił. Nawet słownikowe gnioty nie wybijają mnie z neutralności, co najwyżej zostawiają po sobie niesmak rozczarowania. „Spisu cudzołożnic” natomiast ewidentnie nie lubię. Jest to powieść cierpka, ze zramolałym humorem, uch, „humorem”:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„– Przychodzę niecały, bom wszędzie po drodze cząstkę mej duszy zostawił! Jedna cząstka...
Grafomański, pretensjonalny gniot.
Grafomański, pretensjonalny gniot.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to