Morderstwo wybitnie francuskie

Okładka książki Morderstwo wybitnie francuskie autora Colleen Cambridge, 9788383298511
Okładka książki Morderstwo wybitnie francuskie
Colleen Cambridge Wydawnictwo: Skarpa Warszawska Cykl: Amerykanka i paryska zbrodnia (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Amerykanka i paryska zbrodnia (tom 2)
Tytuł oryginału:
A Murder Most French
Data wydania:
2025-06-04
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-04
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383298511
Tłumacz:
Magda Witkowska
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Morderstwo wybitnie francuskie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Morderstwo wybitnie francuskie



książek na półce przeczytane 1947 napisanych opinii 435

Oceny książki Morderstwo wybitnie francuskie

Średnia ocen
6,9 / 10
60 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Morderstwo wybitnie francuskie

avatar
16709
3144

Na półkach: ,

„W kuchni, tak jak w zbrodni, liczy się precyzja, czas i umiejętność ukrycia tego, co nie powinno ujrzeć światła dziennego”.

Powieść „Morderstwo wybitnie francuskie” autorstwa Colleen Cambridge to literacki deser, który zachwyci każdego miłośnika klasycznych kryminałów w stylu cozy mystery. Autorka wpada na genialny w swojej prostocie pomysł: zabiera nas do powojennej Francji, do posiadłości samej Julii Child – legendy światowej gastronomii – i każe nam patrzeć na świat oczami jej oddanej gosposi, Tabithy Knight. Efektem jest opowieść aromatyczna, inteligentna i zaskakująco wciągająca.

Główna bohaterka, Tabitha, to Amerykanka, która po wojnie próbuje odnaleźć swoje miejsce w Paryżu. Jej relacja z Julią Child jest sercem tej książki. Cambridge świetnie oddaje charyzmę, specyficzny sposób mówienia i zaraźliwy entuzjazm Julii do gotowania, ale to Tabitha kradnie show. Kiedy w piwnicy kamienicy przy rue de l'Université zostają znalezione zwłoki kobiety z nożem wbitym w serce, a w jej kieszeni widnieje kartka z nazwiskiem naszej gosposi, Tabitha musi porzucić mieszanie sosów na rzecz zbierania dowodów.

Największą siłą tej powieści jest jej klimat. Paryż lat 50. w opisie Cambridge tętni życiem, pachnie świeżymi bagietkami, masłem i czerwonym winem, ale ma też swoje mroczne, powojenne cienie. Autorka mistrzowsko buduje kontrast między elegancją francuskich restauracji a surowością targowisk i dusznych posterunków żandarmerii. Czytelnik niemal słyszy stukot obcasów na bruku i czuje smak boeuf bourguignon, o którym bohaterki dyskutują z taką samą pasją, z jaką analizują motywy morderstwa.

Intryga kryminalna jest poprowadzona wzorowo. Cambridge stosuje klasyczne techniki gatunku – mamy ograniczoną liczbę podejrzanych, fałszywe tropy i tajemnice z przeszłości, które powoli wypływają na powierzchnię. Jednak to postać Tabithy, która stosuje metody „kulinarne” do rozwiązywania zagadek (analizując warstwy kłamstw niczym warstwy ciasta francuskiego),nadaje historii świeżości. Autorka sprawnie wplata wątki historyczne, pokazując nastroje panujące w powojennej Francji, co nadaje książce głębi wykraczającej poza zwykły kryminał.

Warsztat Colleen Cambridge jest lekki, z poczuciem humoru i ogromnym szacunkiem do historycznych postaci. Julia Child nie jest tu tylko dekoracją; jej obecność motywuje Tabithę do działania i dodaje całości nieodpartego uroku. To książka, która celebruje kobiecą przyjaźń, odwagę i – co oczywiste – miłość do dobrego jedzenia.

Podsumowując, „Morderstwo wybitnie francuskie” to lektura obowiązkowa dla fanów Agathy Christie i wielbicieli filmów pokroju „Julie i Julia”. To kryminał, który czyta się z ogromną przyjemnością, czując po drodze nieodpartą chęć wejścia do kuchni. Cambridge udowadnia, że zbrodnia podana z odrobiną masła i francuskim sznytem smakuje najlepiej. To doskonały początek serii, która zapowiada się na jedną z najbardziej smakowitych w swoim gatunku.

„W kuchni, tak jak w zbrodni, liczy się precyzja, czas i umiejętność ukrycia tego, co nie powinno ujrzeć światła dziennego”.

Powieść „Morderstwo wybitnie francuskie” autorstwa Colleen Cambridge to literacki deser, który zachwyci każdego miłośnika klasycznych kryminałów w stylu cozy mystery. Autorka wpada na genialny w swojej prostocie pomysł: zabiera nas do powojennej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
659
219

Na półkach: , , , , ,

Wkradło się trochę błędów logicznych co do czasu - książkę czytałam już jakiś czas temu, więc dokładnie nie pamiętam - ale Tabitha wspominając zbrodnię z poprzedniej części, raz mówi, że działo się to kilka dni temu, a innym razem, że było to kilka tygodni temu, mimo że wydarzenia te rozgrywały się w ciągu iluś kolejnych dni.

Oczywiście obie bohaterki nadal pozostają kompletnie bezrefleksyjne i ponownie beztrosko wplątują się w sytuację, która może być dla nich niebezpieczna - a szczególnie dla Tabithy, zachęcanej w dodatku przez Julię, by dalej kontynuować własne śledztwo, zupełnie jakby nie pamiętała, że poprzednim razem sprawca próbował właśnie z tego powodu przejechać jrj młodszą koleżankę samochodem, a potem zabić. No brawo.

Rozumiem też, że Francuzi są pewnie trochę zafiksowani na punkcie wina i innych typowo "francuskich" rzeczy, ale w książce to wszystko jest już nieco stereotypowe, a może wręcz groteskowe - ot, dziadek Tabithy i jej "wujek" moim zdaniem zdają się być bardziej zbulwersowani faktem, że ktoś zmarnował dobry, stary i rzadki rocznik wina w celu zamordowania kogoś niż samym faktem, że w ogóle ktoś został zamordowany, bez względu na to, w jaki sposób do tego doszło.

Wkradło się trochę błędów logicznych co do czasu - książkę czytałam już jakiś czas temu, więc dokładnie nie pamiętam - ale Tabitha wspominając zbrodnię z poprzedniej części, raz mówi, że działo się to kilka dni temu, a innym razem, że było to kilka tygodni temu, mimo że wydarzenia te rozgrywały się w ciągu iluś kolejnych dni.

Oczywiście obie bohaterki nadal pozostają...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1247
1075

Na półkach:

Tym razem Tabitha jest świadkiem śmierci wybitnego kucharza w słynnej francuskiej szkole gotowania Cordon Blue. Kiedy Tabitha, następnego dnia, po raz kolejny staje się świadkiem morderstwa w jej duszy zaczyna odzywać się detektywistyczna żyłka. Czy Tabitha odkryje kto i dlaczego morduje? Jaki morderca ma motyw i do czego się posunie aby osiągnąć swój cel? Przeczytajcie, warto! Polecam i czekam na kolejne spotkanie z bohaterkami powojennego Paryża.

Tym razem Tabitha jest świadkiem śmierci wybitnego kucharza w słynnej francuskiej szkole gotowania Cordon Blue. Kiedy Tabitha, następnego dnia, po raz kolejny staje się świadkiem morderstwa w jej duszy zaczyna odzywać się detektywistyczna żyłka. Czy Tabitha odkryje kto i dlaczego morduje? Jaki morderca ma motyw i do czego się posunie aby osiągnąć swój cel? Przeczytajcie,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

101 użytkowników ma tytuł Morderstwo wybitnie francuskie na półkach głównych
  • 71
  • 30
25 użytkowników ma tytuł Morderstwo wybitnie francuskie na półkach dodatkowych
  • 8
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Morderstwo na wzgórzu Merryn Allingham
Morderstwo na wzgórzu
Merryn Allingham
Flora i Jack to para detektywów amatorów, która nie raz rozwiązała sprawę morderstwa. Więc gdy dochodzi do zaginięcia jednego z mieszkańców wioski wiedzą, że tym razem też muszą wkroczyć do akcji. Zaginiony mężczyzna niestety miał sporą ilość wrogów przez swoje ostatnie działania które, wpakowały go w niemałe kłopoty i sporo sąsiedzkich awantur. Niestety mężczyzna okazuje się martwy a Flora i Jack postanawiają rozwiązać tą sprawę. Jak da się łatwo wywnioskować patrząc na mój profil ,ostatnio jestem zakochana w tej serii. Klimat angielskiej małej wioski gdzie każdy zna każdego a plotki żyją wręcz własnym życiem mnie zachwycił już od pierwszego tomu a im dalej tym ten klimat jest jeszcze bardziej zachwycający. Zagadka kryminalna jak zwykle jest na najwyższym poziomie. Łączy w sobie nie tylko motyw śledztwa prowadzonego przez amatorów, ale też motyw kryminału z dość wąskim gronem podejrzanych z najbliższego otoczenia. Relacja Jacka i Flory coraz bardziej rozkwita i idzie ku kierunkowi na, który miałam nadzieję już od pierwszego tomu. Jest to naprawdę powoli rozwijająca się relacja ale zaufajcie mi naprawdę warto bo jest tak piękna i wartościowa, a jednocześnie bardzo naturalna ,bo bohaterowie się nie śpieszą ,a wszystko to odbywa się zgodnie z ich charakterami i doświadczeniami. Ja jestem zachwycona tą książką, po raz kolejny autorka nie zawiodła, a mimo ,że jest to już szósty tom z tej serii ,to wciąż trzyma on poziom rewelacyjnych poprzednich tomów. Ja z całego serca będę polecać tą serię wszystkim, którzy chociaż trochę lubią takie klimaty.
_nati_book_ - awatar _nati_book_
ocenił na103 dni temu
Trup z recyklingu Iwona Banach
Trup z recyklingu
Iwona Banach
Książka "Trup z recyklingu" Iwony Banach to prawdziwa mieszanka wybuchowa czarnego humoru i kryminalnej zagadki! 😄🕵️‍♀️ Przenosimy się do miasteczka Boligłowy i na osiedle Radość, gdzie mieszkańcy dostają ultimatum: odpowiednio segregować śmieci albo płacić kary. Bohaterowie, których nie da się zapomnieć. Akcja książki kręci się wokół dwóch emerytek, Stefanii i Walerii, które postanawiają zostać strażniczkami śmietnika. To postacie barwne, z ciętym językiem, wredne, złośliwe i przez to… przezabawne! 🤣 Ich nocne warty na balkonach i obserwacje przez teleskop z noktowizorem to czysty absurd, który bawi do łez . Do ekipy dołącza piękna policjantka Żaklineta, która trafiła do służby, ponieważ jej matka nie zgodziła się na jej ślub. Ta galeria postaci to siła tej powieści! Czarny humor z "drugim dnem". Autorka ma talent do przedstawiania polskiej społeczności i jej wad w krzywym zwierciadle. Przezabawne sytuacje i dialogi mają jednak morał. Książka celnie punktuje ludzkie głupoty i słabości. To nie tylko pogoń za śmiechem, ale też inteligentna satyra. Dla niektórych czytelników humor mógł być momentami zbyt dosadny lub przerysowany, ale fani stylu Banach na pewno będą usatysfakcjonowani. Absurdalna akcja nabiera tempa, gdy w jednym z kontenerów zostaje znaleziona... ludzka noga! 🦵🤢 Rozpoczyna się śledztwo, a wkrótce potem znika też jedna z emerytek. Wszystko toczy się bardzo dynamicznie, a zwroty akcji potrafią zaskoczyć. Warto jednak być czujnym, bo przez dużą liczbę bohaterów można się czasem pogubić. ✅️Dla kogo jest "Trup z recyklingu"? To pozycja idealna dla Ciebie, jeśli uwielbiasz czarny humor i komedie pomyłek, szukasz lekkiej, zabawnej lektury na odstresowanie, lubisz kryminały, ale w nietypowym, absurdalnym wydaniu. Lektura gwarantuje świetną zabawę i chwile szczerego śmiechu, choć nie wszystkie żarty mogą trafić w Twój gust. "Trup z recyklingu" to solidna porcja rozrywki z morałem w tle. Moja ocena: 10/10 Świetna, zakręcona powieść! Pełna czarnego humoru i absurdalnych sytuacji. "Trup z recyklingu" to kryminał, który rozśmieszy Was do łez! 😂 Gorąco polecam! BRUNETTE BOOKS
Brunette Books - awatar Brunette Books
ocenił na106 miesięcy temu
O jeden zgon za daleko Iwona Banach
O jeden zgon za daleko
Iwona Banach
„O jeden zgon za daleko” Iwony Banach to pełna lekkości i ciepłego humoru kryminalna komedia pomyłek, która pokazuje, że nawet najbardziej makabryczne odkrycia mogą stać się pretekstem do salwy śmiechu, jeśli tylko trafią w ręce autorki o tak specyficznym, przewrotnym poczuciu humoru. Banach znana jest z lekkiego pióra i zamiłowania do absurdalnych sytuacji, a ta powieść tylko potwierdza jej literacki styl – szalony, zakręcony, czasem wręcz farsowy, ale zawsze niezwykle przyjemny w odbiorze. Fabuła startuje od pomysłu zarówno zabawnego, jak i kryminalnie intrygującego. Podczas bibliotecznej wystawy rzeczy pozostawionych w książkach — skądinąd świetnej i bardzo "banachowej" okazji do żartów — jedna z czytelniczek przynosi kartkę z wyznaniem morderstwa. Policja, zachęcona możliwością rozwiązania zaginionej od miesięcy sprawy, rusza tropem wskazanym w anonimowym „liście-dowodzie”. Na kartce, oprócz nazwiska domniemanej ofiary, znajduje się informacja o miejscu ukrycia zwłok — kompoście. Ten element już na wstępie sygnalizuje, że z konwencjonalnym kryminałem nie mamy do czynienia. I rzeczywiście: poszukiwania prowadzą do zwariowanego, zaskakującego odkrycia związanego z posiadłością bogatej, miejskiej damy mieszkającej w domu „inteligentnym”, naszpikowanym elektroniką. To świetny punkt wyjścia dla żartów z nowoczesnych technologii, ich nadużywania, a czasem groteskowej obecności w życiu codziennym. Banach z wyczuciem kpi z przesadnego luksusu i obsesji na punkcie „smart-rozwiązań”, budując tło zarówno komiczne, jak i krytyczne. Jednym z największych atutów powieści jest jej tempo – krótkie, soczyste sceny następują po sobie w szybkim rytmie, a bohaterowie wciąż wpadają w nowe, bardziej absurdalne tarapaty. Autorka nie pozwala czytelnikowi ani na chwilę się nudzić. Każdy trop okazuje się bardziej zawiły, niż mógłby się wydawać, a kolejne „odkrycia” tylko pogłębiają komediowy chaos. Banach zresztą doskonale wie, jak żonglować napięciem: balansuje między lekką groteską a autentyczną ciekawością, więc czytelnik, śmiejąc się, chce jednocześnie wiedzieć, kto i dlaczego przyznał się do zbrodni. W warstwie bohaterów Banach stawia na różnobarwny kalejdoskop postaci. Każda jest trochę przerysowana, ale nie karykaturalna — to te typy, które każdy gdzieś kiedyś spotkał, tylko przedstawione w wersji „podkręconej”, bardziej filmowej. Policjanci bywają zagubieni, mieszkańcy miasteczka zaskakują ekscentryzmem, a bogata właścicielka elektronicznego domu prezentuje zupełnie inny świat — o krok od obłędu na punkcie automatyzacji. To wszystko składa się na kryminał, który nie tyle straszy czy przyprawia o gęsią skórkę, ile raczej bawi formą i celnie komentuje ludzkie słabostki. Nie jest to powieść dla miłośników mrocznych thrillerów czy krwawych intryg — to pozycja dla tych, którzy chcą kryminału z przymrużeniem oka, z wartką akcją i humorem, który potrafi rozładować napięcie. Podsumowując: „O jeden zgon za daleko” to lekka, pełna zwrotów akcji i świetnie napisana kryminalna komedia pomyłek. Iwona Banach udowadnia, że potrafi bawić się konwencją, nie gubiąc przy tym intrygującego wątku detektywistycznego. To książka idealna dla czytelników poszukujących czegoś pogodnego, oryginalnego i dowcipnego — historii, która zamiast mroku oferuje dużo uśmiechu i inteligentnej zabawy z gatunkiem.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na84 miesiące temu
Kto zamawiał denata? Małgorzata Starosta
Kto zamawiał denata?
Małgorzata Starosta
Jeśli Spokojna Przystań miała być miejscem ciszy, herbatki i godnego starzenia się, to ktoś tu ewidentnie nie doczytał regulaminu. W Kto zamawiał denata? Małgorzata Starosta po raz kolejny pokazuje, że pod szyldem „cozy” potrafi czaić się chaos, trup ściele się gęsto, a staruszkowie mają więcej sekretów niż niejeden gangster z noir. Jeremi Organek i Linda Miller wracają – i jak zwykle nie do końca z własnej woli. On wpada w kłopoty przypadkiem. Ona… cóż, Linda nigdy nie była fanką przypadków. Gdy domniemane morderstwo zaczyna pachnieć czymś znacznie grubszym, a wokół pojawia się podwójny eksdenat, tajemniczy prawnik, skrzynia ze skarbem i scena rodem z komedii omyłek (tak, pantalony też są),robi się jasne, że to nie będzie spokojny pobyt w sanatorium. Największą siłą tej odsłony znów jest chemia między bohaterami. Linda wchodzi w każdą sytuację z energią torpedy i absolutnym brakiem instynktu samozachowawczego, Jeremi zaś – stoicki, wyrozumiały, zmęczony życiem patolog – próbuje ratować resztki rozsądku, swoje nerwy i relacje z policją. Bezskutecznie. I właśnie za to ich uwielbiam. Starosta balansuje na cienkiej linii między kryminałem a komedią kryminalną, ani na moment nie gubiąc tempa. Humor sytuacyjny działa, dialogi są żywe, a intryga – choć celowo podszyta groteską – trzyma się zaskakująco solidnie. Kto zamawiał denata? to książka, która udowadnia, że seria nie tylko się nie wypala, ale wręcz nabiera rozpędu. Jest lekko, inteligentnie, bezpretensjonalnie i bardzo w stylu „jeszcze jeden rozdział”. Jeśli to miała być „ostatnia” sprawa Organka i Lindy – to ja oficjalnie nie wierzę. I bardzo liczę na to, że ktoś jednak jeszcze jakiegoś denata u Małgosi Starosty zamówi…
OczamiMatkiWiedźmy - awatar OczamiMatkiWiedźmy
ocenił na82 miesiące temu
Pogrzeb bez zwłoki Monika Wawrzyńska
Pogrzeb bez zwłoki
Monika Wawrzyńska
No tego bym się nie spodziewała. Po przeczytaniu "W proch się przewrócisz" myślałam, że nic mnie już nie zdziwi i wtedy pojawia się Ona i jej zamrażarka 😝 "Pogrzeb bez zwłoki" dosłownie mnie powalił, te wszystkie absurdalne sytuacje, komiczne dialogi i nieprawdopodobne zrządzenia losu sprawiły mi tak cholernie ogromną przyjemność podczas czytania, że dosłownie żałuję iż to już koniec. Po raz kolejny trafiamy w progi biura rachunkowego Kwity i Pity ale tym razem akcja książki kręci się wokół Pani Jadzi i jej życia ze skąpy mężem. Po wielu latach małżeństwa Jadzia uświadamia sobie, że zmarnowała najlepsze lata swojego życia a wszystko to przez gderliwego męża, który przez swoje paranoiczne skąpstwo odmawia jej nawet zwykłych zakupów w jednym sklepie latając po całym mieście szukając promocji. W końcu los uśmiecha się do Jadzi ale okazuje się, że będzie to śmiech przez łzy. Doskonale się bawiłam podczas czytania a Jadzia dosłownie powaliła mnie na łopatki swoimi pomysłami, w życiu nie wpadłabym na tak absurdalne rozwiązanie problemu jaki dopadł naszą bohaterkę. Genialny czarny humor, świetne dialogi powodujące wybuchy śmiechu i bohaterowie, których nie da się nie lubić sprawiają, że czytanie tej pozycji było czystą przyjemnością. Jest to lekka i ogromnie pozytywna książka, którą czyta się ekspresowo (nad czym ubolewam) dlatego nie pozostaje mi nic innego jak gorąco polecić Wam serię "Śmierć i podatki" i mieć nadzieję, że poznamy też historię Lidki i jej wiecznego remontu
Judyta-judithreads - awatar Judyta-judithreads
ocenił na827 dni temu
Lista podejrzanych spraw Jennie Godfrey
Lista podejrzanych spraw
Jennie Godfrey
Książkę czytałam z wielką ciekawością, gdyż ma taki ciekawy charakter opowieści. Niby nie uprzedza nas o konkretnych wydarzeniach, ale coś tam insynuuje, coś zaznacza, żeby czytelnik czytał ją z uwagą i zaczął się zastanawiać kiedy i co się takiego wydarzy. Dreszczyk niepokoju krąży w nas od początku do końca i to ze strony młodej dziewczyny, która pół żartem pół serio zaznacza, że coś czyha w pobliżu i nie mają jak się przed tym ustrzec. To wkraczająca w wiek nastoletni dziewczyna, która jest na tyle ciekawa świata i płochliwa jednocześnie, że postanowiła obserwować każdego, kto według niej i jej przyjaciółki mógłby być podejrzanym. To sprawa powiązana z innymi, gdyż jej rodzina boryka się z pewnymi problemami i tak naprawdę główna bohaterka nie chce się wyprowadzać z miejsca, gdzie u boku przyjaciółki stworzyła sobie nowy jakby bardziej poukładany dom. To ona daje jej pewność siebie, by kroczyć drogą poszukiwania sekretów, lecz tak naprawdę o ile chciały odkryć sto procent tajemniczych osób, przekonały się, że co dom i osoba, to mają jeszcze inne, prywatnie prywatne życie. ,,Gdy nikt nie patrzył, wymykał się bez żadnego wyjaśnienia i znikał w uliczce na tyłach domu." Tak w sumie po tej lekturze już rozumiem dlaczego dzieci potrafią mi zadawać randamowe pytania i to w sytuacji, która w ogóle nie ma powiązania z tematem o którzy rzekomo nie pytają, tylko przypadkiem nasuwają:-) Albo sceny całkowicie odwrotne, kiedy na zadawane im pytanie odpowiadały wymijająco mocno skupiając się na innym aspekcie ich życia. Jak widać książki młodzieżowo kryminalne również potrafią być wartościowe, tylko to zawsze zależy, kto jest ich odbiorcą:-) Według mnie to świetny debiut, który spodoba się zarówno nastolatkom jak i osobom w każdym wieku. Młode postacie zawsze czuły się tutaj obserwowane, dosłownie jakby miały oczy wokół głowy i radar na włosach, który zgłaszał im każdy skręt włosa nakierowany w inną stronę:-) Aż w trakcie lektury sama zaczęłam zwracać uwagę na rzeczy, które kiedyś przed czytaniem były ,,normalne":-) Oj zdecydowanie ją polecam:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na98 dni temu
Przemiana Amelia Jabłońska
Przemiana
Amelia Jabłońska
W sumie to nie wiem czy kryminał, czy komedia kryminalna 🤔 tak, czy siak, bardzo mi się podobało. Pan Ryszard, lat 78, wdowiec, emeryt, kulturalny starszy pan jakich wielu. Sam na dużym mieszkaniu chciał dorobić, co by na opłaty nie brakowało. Ucieszony, bo w jego wieku znaleźć pracę to szczyt możliwości, podjął się etatu jako dog walker. Miał 5 podopiecznych, w różnych dzielnicach, o różnych charakterach, więc nie bardzo mógł wyprowadzać wszystkich psów razem, zresztą mieszkały w różnych dzielnicach. Niestety radość nie trwała długo, bowiem jeden z psów zwymiotował na spacerze .. ludzki palec. Prawdziwy! Nie żadna tam atrapa! Starszy pan nie wiedział co robić, wzywać policję? Ale nie chciał stracić pracy zaraz pierwszego dnia. Był jednak na tyle zdeterminowany, by razem z sąsiadem 14 letnim Jamochłonem poprowadzić prywatne śledztwo. Wszystko się wymknęło do spod kontroli. Nie przewidzieli w jaki ambaras wpadną, na dokładkę z drugim sąsiadem, znienawidzonym Bolkiem. To pierwsza część serii z cyklu Mściciele i ja każdą następną biorę w ciemno. Świetny pomysł, coś świeżego, lekki, ale jakże soczysty język. Bohaterowie świetnie wykreowani, pan Ryszard nie da się po prostu nie lubić. A błyskotliwy Jamochłon tylko podsuwał nowe pomysły. Biorąc pod uwagę, że to debiut autorki jestem absolutnie pod ogromnym wrażeniem i i oczywiście bardzo polecam.
Małgorzata S - awatar Małgorzata S
ocenił na727 dni temu
Morderstwo w młynie Joseph Smith Fletcher
Morderstwo w młynie
Joseph Smith Fletcher
„Morderstwo w młynie” to ostatnia książka Josepha Smitha Fletchera, a zarazem pierwsza jego autorstwa, po którą sięgnąłem. To tytuł okrzyknięty klasyką angielskiego kryminału, nadający jego definicji jeszcze większej wartości, czyniąc literaturę jeszcze cenniejszą. Bez wątpienia, każdy, kto posiada tę książkę w swej domowej biblioteczce, ubogacił ją kolejnym tytułem, który zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. Autor na kartach tegoż kryminału zabiera nas do Todmanhawe Grange. To właśnie tutaj w malowniczych okolicznościach przyrody, rysowanej śnieżnym krajobrazem dochodzi do dramatycznych wydarzeń, które nie oszczędzają rodziny Martenroyde’ów. Pewnego dnia, właściciel młyna James Martenroyde zostaje znaleziony martwy. Wówczas w Yorkshire zjawia się Ronald Camberwell, który podejmuje się próby odpowiedzenia na pytania związane z tajemniczym morderstwem. Jak się okazuje na jaw wychodzą mroczne sekrety ukazujące zawiłość ludzkiej natury, w tej na pozór spokojnej społeczności. Co takiego wydarzyło się w młynie? Dlaczego James musiał zginąć? Kto na tym skorzystał? Czy machina detektywistycznej pracy Camberwella pozwoli poznać personalia mordercy? Odpowiedzi na te pytania zapisane są na kartach książki „Morderstwo w młynie”. Czyt-NIK poznał te odpowiedzi. Teraz kolej na Was. A zapewniam Was, że odkrywanie tajemnic krążących wokół rodziny Martenroyde’ów przyprawi Was o szybsze bicie serca. Zatem jeśli Wasze czytelnicze serce spragnione jest ekstremalnych, kryminalnych doznań, to już dziś sięgnijcie po „Morderstwo w młynie”. Maksymalne napięcie gwarantowane! Joseph Smith Fletcher zaimponował mi wyjątkowym stylem, który przeniósł mnie w czasie. Z teraźniejszości do przeszłości. I choć sama fabuła nie ma określonego umiejscowienia czasowego, to na kartach tegoż kryminału czuć ducha lat, w których autor tworzył. Lecz warto dodać, że Fletcher w opinii wielu krytyków wyprzedzał swoją epokę. A ja po lekturze „Morderstwa w młynie” mogę dodać, że pisarz swym stylem wprowadza czytelnika w trans czytania i odkrywania tajemnicy związanej z morderstwem Jamesa Martenroyde’a. Autor kawałek po kawałku dostarcza nam kolejnych elementów tej układanki, które my sami łączymy w jedną całość. Całość, która sprawia, że w naszej głowie tworzy się obraz kryminalnej intrygi zapisanej z dbałością o każdy jej detal. Jeśli kochacie klasyczne kryminały, to koniecznie sięgnijcie po „Morderstwo w młynie”. Jeżeli intrygujące kryminalne historie są tym, czego pożądacie, to książka Josepha Smitha Fletchera jest właśnie dla Was. Jestem przekonany, że każdy z Was po odkryciu sekretów zapisanych na kartach tej książki, po odłożeniu jej na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek, odrzeknie – to jest to, czego szukałem.
CzytNIKTomaszKosik Kosik - awatar CzytNIKTomaszKosik Kosik
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Morderstwo wybitnie francuskie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Morderstwo wybitnie francuskie