Wszyscy będziemy szczęśliwi

Okładka książki Wszyscy będziemy szczęśliwi autora Adrianna Klara Kłosińska, 9788368277135
Okładka książki Wszyscy będziemy szczęśliwi
Adrianna Klara Kłosińska Wydawnictwo: Spisek Pisarzy literatura obyczajowa, romans
460 str. 7 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2025-04-23
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-23
Liczba stron:
460
Czas czytania
7 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368277135
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszyscy będziemy szczęśliwi w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wszyscy będziemy szczęśliwi

Średnia ocen
7,7 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wszyscy będziemy szczęśliwi

avatar
255
252

Na półkach:

Adrianna Klara Kłosińska w powieści „Wszyscy będziemy szczęśliwi” zabiera swoich czytelników w wakacyjny czas na podhalańską wieś. Zdradzając opis wydawcy dodam, że droga wiedzie przez Zakopane. Jest to moje drugie spotkanie z literaturą obyczajową. Jakoś tak się składało, że dotąd towarzystwa mi dotrzymywała tylko literatura sensacyjna czy faktu. Na autorkę wpadłem „przypadkiem” na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie. „Przypadkiem”, bo zasięgnąłem opinii, czego wcześniej nie robiłem, że literatura dla młodzieży, że nie podeszła, a nawet coś o LGBT. Trochę się wystraszyłem, bo jestem „starym ramolem”, nie byłem do końca przekonany czy zrozumiem ten młodzieżowy język. Motyw LGBT mnie nie przerażał, bo uważam się za gościa z „otwartą głową” i już wcześniej spotykałem się z takimi ludzkimi relacjami przy okazji innych powieści.
Ale do brzegu a raczej na łąkę, o której jeszcze wspomnę. Poznajemy losy Blanki, Janka i Aleksa, z których to płaszczyzn autorka prowadzi czytelnika w powieści. Nie będę zdradzał szczegółów, napiszę tylko o swoich uczuciach towarzyszących w trakcie powieści. Kiedyś napisałem, przy okazji innej powieści, że z ciekawością obserwowałem bohaterów, niczym widz w kinie. Tu też było podobnie, tylko z głębszymi uczuciami, łezką w oku, niepokojem w sercu czy cichym kibicowaniu bohaterom. Ot, po prostu patrzyłem na poczynania tych młodych ludzi niczym rodzic na swoje pociechy. Zrozumiałem też, patrząc na nich, że język miłości jest taki sam, bez względu na wiek. Trzy poranione dusze szukają ukojenia dla swoich serduszek, czwarta do nich dołączy. Scena na końcu powieści, na łące dała mi do myślenia, że miłość, uczucie, tak naprawdę jest bardzo podobne, niezależnie od ludzi, ich charakteru, wyglądu, wykształcenia czy też płci. Miłość prowadzi wszystkich do jednego miejsca, powoduje, że jestem dla kogoś najważniejszy … bo chyba o to w tym wszystkim (miłości) chodzi. Powieść napisana zapachami i krajobrazami Zakopanego i jego okolic, językiem wrażliwym oraz z wyczuciem i dbałością o intymność bohaterów.
Dziękuję autorce za kardigan oraz kawę z kardamonem jak i za nieustającą wiosnę w życiu. Wszak „Bo sierpień każdego roku niósł za sobą dobre rzeczy”. Będę wyczekiwał sierpnia jak i kolejnej powieści Pani Adrianny.

Adrianna Klara Kłosińska w powieści „Wszyscy będziemy szczęśliwi” zabiera swoich czytelników w wakacyjny czas na podhalańską wieś. Zdradzając opis wydawcy dodam, że droga wiedzie przez Zakopane. Jest to moje drugie spotkanie z literaturą obyczajową. Jakoś tak się składało, że dotąd towarzystwa mi dotrzymywała tylko literatura sensacyjna czy faktu. Na autorkę wpadłem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
59
44

Na półkach:

Czytałam “Wszyscy będziemy szczęśliwi” w moim ogrodzie, przy akompaniamencie śpiewu ptaków, przy zapachu dzikiej róży, zajadając się malinami i borówkami prosto z krzaczka. Czytałam też w chłodniejsze dni, kiedy deszcz pukał do okien. Chwytałam wolne chwile, by znów wrócić do książki, która uwodziła mnie i kusiła, jak tylko się dało.

Uwodziła smakami, zapachami, kolorami, zdaniami zdobionymi tak bogato, jakby każde z nich miało stanowić mikroopowieść. Wakacyjnym klimatem tryskającym z każdego opisu. Kiedy wakacje bohaterów się skończyły, towarzyszyłam im też w pochmurnych jesiennych dniach, a potem witałam z nimi pierwszy śnieg.

Książka walczyła o moje serce, ukazując niezwykle romantyczne relacje między młodymi bohaterami. Mam na myśli ROMANTYCZNE przez wielkie R: ze wspólnym podziwianiem zachodów i wschodów słońca, czytaniem tych samych książek i dzieleniem się refleksjami na ich temat, z trzymaniem się za ręce i brakiem pośpiechu. Bohaterowie formułują też dużo pięknych, złotych myśli, wprost stworzonych do tego, żeby je umieścić na jakichś ładnych grafikach.

Dużym plusem jest dla mnie umiejscowienie akcji w Polsce, w urokliwych okolicach Zakopanego. Bardzo doceniam też umiejętny podział narracji między trójkę bohaterów: Blankę, Janka i Aleksa. Jeśli chodzi o fabułę, nie mam większych zastrzeżeń - może poza tym jednym, że całość sprawia wrażenie tekstu pisanego typowo na Wattpada. Seria odcinków, epizodów jest połączona w jedną całość. Coś się przydarza bohaterom (często coś dramatycznego, typu pożar, wypadek),a już w kilku następnych scenach problem znajduje rozwiązanie. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich zdarzeń w książce, pojawiają się też takie problemy, z którym bohaterowie muszą się borykać przez dłuższy czas.

Bohaterowie są sympatyczni, nie mają toksycznych zachowań - tu przyznam, że niektóre niespodzianki zafundowane Aleksowi przez Marcela wzbudziły we mnie pewien niepokój. Ale póki Aleks jest szczęśliwy, może nie powinnam się czepiać 😉 Drugi plan też prezentuje się miło, szczególnie Marta, przyjaciółka Blanki, wzbudziła moją sympatię. Jej wątek ładnie pokazuje, że depresja nie omija tych najbardziej pogodnych i uśmiechniętych osób. Zresztą, trudno przegapić to przesłanie, jest wyrażone kilkakrotnie w narracji Blanki.

Mogłabym tak jeszcze przez jakiś czas wymieniać zalety tej książki, których naprawdę nie brakuje, żeby osłodzić fakt, że mimo wszystko… książka mnie nie zdobyła.

Zaznaczam, że to tylko moje odczucia, zupełnie subiektywne. Sądząc po innych recenzjach, historia Blanki, Janka i Aleksa trafia do wielu serc. Jest duża szansa, że trafi też do Waszych.

Ja miałam wrażenie pewnego… przedobrzenia. Zwłaszcza na początku, zanim relacje między bohaterami zdążyły się rozwinąć. Każde zdanie miało budować klimat, wszystko miałam zobaczyć, poczuć, aż do przesytu. Miałam się wzruszyć łzami postaci, których jeszcze nawet dobrze nie poznałam. Historia Blanki jest w wielu miejscach bardzo podobna do moich własnych przeżyć, powinnam więc z łatwością zidentyfikować się z tą bohaterką, jednak w ogóle nie czułam z nią bliskości. Spora część dialogów brzmiała w moim odczuciu dość nienaturalnie.

Przeszkadzała mi też typowa (znowu!) dla Wattpada maniera określania postaci jako blondyn, szatynka, brunet, szatyn… Mam zresztą wrażenie, że Aleks zmienił kolor włosów w trakcie książki! Ale to też kwestia indywidualnego odbioru - zauważyłam, że stosowanie tych określeń jest bardzo częste we współczesnej literaturze, nie tylko młodzieżowej. Chyba muszę je po prostu zaakceptować jako element zmieniającego się języka.

Żeby nie kończyć tej recenzji samym marudzeniem, dodam, że im bliżej końca, tym naprawdę lepiej się czyta. Między bohaterami pojawia się przyjemna chemia, a samo zakończenie… chwyciło mnie za serce i zostawiło w poczuciu wzruszenia i zastanowienia, czy może nie byłam zbyt surowa dla tej historii? Zatem pamiętajcie, warto czytać do końca!

No i ta postać Marty naprawdę zrobiła na mnie miłe wrażenie 🙂 Chętnie przeczytałabym spin-off z Martą w głównej roli!

Czytałam “Wszyscy będziemy szczęśliwi” w moim ogrodzie, przy akompaniamencie śpiewu ptaków, przy zapachu dzikiej róży, zajadając się malinami i borówkami prosto z krzaczka. Czytałam też w chłodniejsze dni, kiedy deszcz pukał do okien. Chwytałam wolne chwile, by znów wrócić do książki, która uwodziła mnie i kusiła, jak tylko się dało.

Uwodziła smakami, zapachami, kolorami,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
71
69

Na półkach:

Książkę czytałam w ramach booktour u @livrocat
Co mogę powiedzieć to, że szybko się czytało. Autorka fabułę prowadzi z trzech perspektyw. Jednak czyni to w taki sposób, że nie idzie się pogubić. Poznajemy bohaterów, których łączą góry. Dokładniej Zakopane i okolice.
Poznajemy Blankę, która uciekła od narcystycznego i despotycznego partnera, Aleksa, który cały czas czuł się inny oraz Janka, który próbował zaleczyć rany straty narzeczonej.
Każdy z nich walczy ze swoją przeszłością, brakiem zaufania.
Styl autorki jest lekki i przyjemny. Ciężko jednoznacznie powiedzieć jaki to gatunek. Mamy elementy LGBT ale nie jest tym przesycona. Mamy motyw straty, jak również zmiany. Każdy z bohaterów przechodzi wewnętrzną przemianę. Nie brakuje momentów wywołujących wzruszenie, jak i takich, gdzie czytelnik odczuwa smutek, złość, a nawet strach. Akcja nie pędzi, płynnie się toczy. Poznajemy lepiej bohaterów i ich rozterki, to jak ich decyzje wpływają na nich i innych w ich otoczeniu.
Cieszę się ze zmian jakie zaszły w Aleksie, który odważył się szczerze porozmawiać z matką. W Blance stała się pewniejsza, a Janek zaś pogodził się ze stratą dzięki Blance. Bardzo się przyjemnie patrzyło na te zachodzące zmiany. I gorąco kibicowałam tej trójce. Jednak to nie jedynie bohaterowi, im towarzyszyli przyjaciele, którzy ich wspierali w całej drodze.
#bookowykot @wydawnictwospisekpisarzy @ak.klosinska

Książkę czytałam w ramach booktour u @livrocat
Co mogę powiedzieć to, że szybko się czytało. Autorka fabułę prowadzi z trzech perspektyw. Jednak czyni to w taki sposób, że nie idzie się pogubić. Poznajemy bohaterów, których łączą góry. Dokładniej Zakopane i okolice.
Poznajemy Blankę, która uciekła od narcystycznego i despotycznego partnera, Aleksa, który cały czas czuł się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

48 użytkowników ma tytuł Wszyscy będziemy szczęśliwi na półkach głównych
  • 26
  • 19
  • 3
10 użytkowników ma tytuł Wszyscy będziemy szczęśliwi na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Adrianna Klara Kłosińska
Adrianna Klara Kłosińska
Urodzona w Poznaniu, z wykształcenia inżynier środowiska. Pisze emocjami, oddaje swoim książkowym bohaterom każdą wolną chwilę, a inspirację odnajduje w dźwiękach ulubionej muzyki. Debiutowała w 2019 roku powieścią "To, co nas łączy". Miłośniczka skandynawskich seriali, sportów zimowych i gorącej czekolady.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Wszyscy będziemy szczęśliwi

Więcej
Adrianna Klara Kłosińska Wszyscy będziemy szczęśliwi Zobacz więcej
Adrianna Klara Kłosińska Wszyscy będziemy szczęśliwi Zobacz więcej
Więcej