Xiądz Faust

390 str. 6 godz. 30 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Wielkie Arkana
- Data wydania:
- 2025-03-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-25
- Liczba stron:
- 390
- Czas czytania
- 6 godz. 30 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324210008
Xiądz Faust to dzieło, którego nie można jednoznacznie zakwalifikować do konkretnego gatunku literackiego. Jest niczym mitologiczne misterium o kosmicznych wymiarach, w którym objawia się nieskończona złożoność ludzkich postaw i przekonań, a także próbą uchwycenia boskiego i lucyferycznego pierwiastka otaczającego nas, niezrozumianego nigdy do końca Wszechświata. Jest historią o potędze człowieka i gorzką refleksją o jego bezradności.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Xiądz Faust w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Xiądz Faust
Poznaj innych czytelników
284 użytkowników ma tytuł Xiądz Faust na półkach głównych- Chcę przeczytać 202
- Przeczytane 72
- Teraz czytam 10
- Posiadam 34
- Chcę w prezencie 8
- Ulubione 3
- 2025 2
- Literatura polska 2
- Literatura piękna 2
- 🍁 Dekadentyzm, mizantropia, nihilizm, pesymizm 2






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Xiądz Faust
„Trzeba umieć spojrzeć z wyżyn bezprzestrzennych i bezczasowych, jakby z głębokiego snu, rzekł pewien filozof. Na bezmiernym oceanie mroku widzimy skorupkę płynącą-to życie ludzkości. Wyrosła z głębiny i utonie w głębinach, ale błogosławiony ten, kto spotkał Się z Wiekuistym Promieniem.”
„Widziałem tu ludzi z drugiego klasztoru, ogarniętych obłędem nekrofilstwa. Z trudem odrywali się od ust zsiniałych, od klasycznego bezwstydu piersi, godnych Ledy.”
„Jesteśmy rzuceni w tragiczną pustynię, gdzie nawet Syn Boży umiera bez pomocy!”
„Ale Lucyfer nie był dla nas tylko mitem czy symbolem. Wyczuwaliśmy jego obecność w Kosmosie, razem rozmyślaliśmy o Lucyferze i jego straszliwej samotni.”
Odkrywając twórczość Micińskiego czuję się jak nieokrzesany neofita, który pierwszy raz spojrzał na literaturę odkrywając jej piękno. Miciński nie jest dla każdego, ba! Jestem więcej niż pewien, że na tym etapie poznania zaliczam się do ignorantów w ciemności, ale cholera! Przyciąga mnie do siebie niczym magnes. Wymagający, osnuty niedopowiedzeniem, zamkniętą symboliką jest jak dawno opuszczona świątynia prastarego kultu, która jednocześnie przeraża i kusi swoim dawnym pięknem.
Od premiery dziewiątkowego wydania “Xiądza Fausta” minęło kilka tygodni, lecz w tym przypadku wiedziałem, że wszelki pośpiech nie jest wskazany, a wręcz niedopuszczalny. Miałem przyjemność czytać pozostałe dzieła autora wznowione przez krakowską oficynę i zrozumiałem już, że to nie ja wybieram książkę Micińskiego, a ten wybiera mnie. Że usiąde do niej dopiero z określonym stanem ducha, w odpowiednim momencie i czasie.
“Xiądz Faust” to łamiąca głowę, wymagająca i hermetyczna historia, mająca w sobie wszystkie sprzeczne elementy, które pokochałem i znienawidziłem w literaturze. Z jednej strony pełna symboliki, wzniosłych - często patriotycznych, mesjanistycznych treści, kojarzących się z nawiedzonymi polonistkami okresu mojej nauki, z drugiej bogata w mistycyzm, wewnętrzną walkę ducha i materii, potrzeb ciała, które tłamszą duszę, czy w końcu zawierająca dysputy pomiędzy współczesnym Mistosem (uczniem),a Epoptosem (Mistrzem).
Xiądz to opowieść wigilijnego spotkania, które płynnie przeobraża się w wędrówkę ku głębszemu poznaniu, konwersacja nieświadomego akolity z tym, który widzi więcej. Tytułowy Faust o imieniu, które wyraźnie nawiązuje do pewnych tradycji, niesie prometejskie światło wiedzy, odbijające się w twarzy młodego Piotra. Ich rozmowa to też konfrontacja życiowego doświadczenia, nabytej cierpliwości z namiętnościami i ogromem myśli, które bezustannie bombardują młodszy umysł.
Prezentowana powieść to też sporo luźnych historii, złączonych klamrą jednej opowieści w drodze do oświecenia. Zagłębiając się zarówno w historię Fausta, jak i jego młodego rozmówcy, będziemy świadkami nadnaturalnych wyznań, spowiedzi skierowanej w stronę słuchaczy i czytelników, co za tym idzie dostąpimy spowiedzi przez rozliczenie własnej duszy. Jadąc do miejsca fabuły Piotr spodziewał się, że jego dni są policzone i w zasadzie miał rację. Podczas tej nocy umarł i narodził się na nowo.
Podsumowując, uważam że “Xiądz Faust” to bolesne, chociaż satysfakcjonujące oczyszczenie. Każdy odbierze ją na swój indywidualny sposób, przy pierwszej lekturze tracąc sporo z ukrytych treści, jednak uważam, że warto próbować się z tym zmierzyć.
„Trzeba umieć spojrzeć z wyżyn bezprzestrzennych i bezczasowych, jakby z głębokiego snu, rzekł pewien filozof. Na bezmiernym oceanie mroku widzimy skorupkę płynącą-to życie ludzkości. Wyrosła z głębiny i utonie w głębinach, ale błogosławiony ten, kto spotkał Się z Wiekuistym Promieniem.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Widziałem tu ludzi z drugiego klasztoru, ogarniętych obłędem nekrofilstwa. Z trudem...
„Trzeba umieć spojrzeć z wyżyn bezprzestrzennych i bezczasowych, jakby z głębokiego snu, rzekł pewien filozof. Na bezmiernym oceanie mroku widzimy skorupkę płynącą-to życie ludzkości. Wyrosła z głębiny i utonie w głębinach, ale błogosławiony ten, kto spotkał Się z Wiekuistym Promieniem.”
„Widziałem tu ludzi z drugiego klasztoru, ogarniętych obłędem nekrofilstwa. Z trudem odrywali się od ust zsiniałych, od klasycznego bezwstydu piersi, godnych Ledy.”
„Jesteśmy rzuceni w tragiczną pustynię, gdzie nawet Syn Boży umiera bez pomocy!”
„Ale Lucyfer nie był dla nas tylko mitem czy symbolem. Wyczuwaliśmy jego obecność w Kosmosie, razem rozmyślaliśmy o Lucyferze i jego straszliwej samotni.”
Odkrywając twórczość Micińskiego czuję się jak nieokrzesany neofita, który pierwszy raz spojrzał na literaturę odkrywając jej piękno. Miciński nie jest dla każdego, ba! Jestem więcej niż pewien, że na tym etapie poznania zaliczam się do ignorantów w ciemności, ale cholera! Przyciąga mnie do siebie niczym magnes. Wymagający, osnuty niedopowiedzeniem, zamkniętą symboliką jest jak dawno opuszczona świątynia prastarego kultu, która jednocześnie przeraża i kusi swoim dawnym pięknem.
Od premiery dziewiątkowego wydania “Xiądza Fausta” minęło kilka tygodni, lecz w tym przypadku wiedziałem, że wszelki pośpiech nie jest wskazany, a wręcz niedopuszczalny. Miałem przyjemność czytać pozostałe dzieła autora wznowione przez krakowską oficynę i zrozumiałem już, że to nie ja wybieram książkę Micińskiego, a ten wybiera mnie. Że usiąde do niej dopiero z określonym stanem ducha, w odpowiednim momencie i czasie.
“Xiądz Faust” to łamiąca głowę, wymagająca i hermetyczna historia, mająca w sobie wszystkie sprzeczne elementy, które pokochałem i znienawidziłem w literaturze. Z jednej strony pełna symboliki, wzniosłych - często patriotycznych, mesjanistycznych treści, kojarzących się z nawiedzonymi polonistkami okresu mojej nauki, z drugiej bogata w mistycyzm, wewnętrzną walkę ducha i materii, potrzeb ciała, które tłamszą duszę, czy w końcu zawierająca dysputy pomiędzy współczesnym Mistosem (uczniem),a Epoptosem (Mistrzem).
Xiądz to opowieść wigilijnego spotkania, które płynnie przeobraża się w wędrówkę ku głębszemu poznaniu, konwersacja nieświadomego akolity z tym, który widzi więcej. Tytułowy Faust o imieniu, które wyraźnie nawiązuje do pewnych tradycji, niesie prometejskie światło wiedzy, odbijające się w twarzy młodego Piotra. Ich rozmowa to też konfrontacja życiowego doświadczenia, nabytej cierpliwości z namiętnościami i ogromem myśli, które bezustannie bombardują młodszy umysł.
Prezentowana powieść to też sporo luźnych historii, złączonych klamrą jednej opowieści w drodze do oświecenia. Zagłębiając się zarówno w historię Fausta, jak i jego młodego rozmówcy, będziemy świadkami nadnaturalnych wyznań, spowiedzi skierowanej w stronę słuchaczy i czytelników, co za tym idzie dostąpimy spowiedzi przez rozliczenie własnej duszy. Jadąc do miejsca fabuły Piotr spodziewał się, że jego dni są policzone i w zasadzie miał rację. Podczas tej nocy umarł i narodził się na nowo.
Podsumowując, uważam że “Xiądz Faust” to bolesne, chociaż satysfakcjonujące oczyszczenie. Każdy odbierze ją na swój indywidualny sposób, przy pierwszej lekturze tracąc sporo z ukrytych treści, jednak uważam, że warto próbować się z tym zmierzyć.
„Trzeba umieć spojrzeć z wyżyn bezprzestrzennych i bezczasowych, jakby z głębokiego snu, rzekł pewien filozof. Na bezmiernym oceanie mroku widzimy skorupkę płynącą-to życie ludzkości. Wyrosła z głębiny i utonie w głębinach, ale błogosławiony ten, kto spotkał Się z Wiekuistym Promieniem.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Widziałem tu ludzi z drugiego klasztoru, ogarniętych obłędem nekrofilstwa. Z trudem...
Od strony pisarskiego warsztatu sztosik. Ma się wrażenie, że pisana przez literata dla literatów. Chciałoby się napisać: przeintelektualizowana - ale z tego chaosu anegdotek, symboli i nawiązań wyłania się jakaś ciekawa myśl. Chciałoby się napisać: przerost formy nad treścią - ale zbyt swobodnie Miciński poczyna sobie piórem.
Z całą pewnością jednak brakuje tej książce fabuły i jest dość przytłaczająco przegadana.
Trudna i wymagająca dla przeciętnego czytelnika. Przed przystąpieniem do lektury, trzeba się porządnie oczytać w klasykach, filozofii, teologii, religioznawstwa,hermetyzmu i ezoteryki.
Spodziewałem się czegoś innego. Nie porwał mnie Miciński, ale serce nie pozwala mi wystawić tej pozycji niższej noty.
-------------
"Orły muszą mieć szpony do rozdzierania sarn i jagniąt. Ludzie mężni muszą mieć moc do miażdżenia nikczemników".
"Kiedy odpadnie tynk — ukażą się freski małpoludów".
Od strony pisarskiego warsztatu sztosik. Ma się wrażenie, że pisana przez literata dla literatów. Chciałoby się napisać: przeintelektualizowana - ale z tego chaosu anegdotek, symboli i nawiązań wyłania się jakaś ciekawa myśl. Chciałoby się napisać: przerost formy nad treścią - ale zbyt swobodnie Miciński poczyna sobie piórem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ całą pewnością jednak brakuje tej książce...
Może powinienem ocenić ją jako dobrą? Podbijam jednak ze względu na to, że jak na swoje czasy była to książka łamiąca polskie tabu katolickie i w ogóle chrześcijańskie. Nietzscheanizm i faustyzm, droga samopoznania.
Opis katastrofy w Messynie oraz epizod z powstania styczniowego - te fragmenty świecą się jak złoto - pięknie napisane.
Może powinienem ocenić ją jako dobrą? Podbijam jednak ze względu na to, że jak na swoje czasy była to książka łamiąca polskie tabu katolickie i w ogóle chrześcijańskie. Nietzscheanizm i faustyzm, droga samopoznania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpis katastrofy w Messynie oraz epizod z powstania styczniowego - te fragmenty świecą się jak złoto - pięknie napisane.