rozwińzwiń

Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu

Okładka książki Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu autorstwa Maria Poprzęcka
Okładka książki Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu autorstwa Maria Poprzęcka
Maria Poprzęcka Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria sztuka
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
sztuka
Format:
papier
Data wydania:
2025-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2025-01-01
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383251288
Książka niniejsza, chociaż wpisuje się w szeroki nurt refleksji nad starością, pozostaje jednak na jego obrzeżu. Nie jest kolejnym przyczynkiem do rozległej historii starości i ludzi starych. Mówi o sztuce. O sztuce wobec starości, o ich wzajemnych relacjach. O sztuce, której w różnych okolicznościach starość niespodzianie staje na drodze. Wypierana lub przyjmowana z rezygnacją, starość może ponaglać albo obezwładniać, wywoływać panikę albo bunt, napawać przerażeniem albo spokojem. W żadnym razie nie pozwala o sobie zapomnieć. Odsłania niedoświadczane przedtem strony życia. Także niezauważane czy nieprzeczuwane strony sztuki.

Każda starość jest inna. Zebrane tu niespójne teksty nie są więc ani opowieścią o starości, ani rozpatrującymi wybrane przykłady „studiami przypadków”. Są – idąc za sugestią Miłosza, że lepiej o starości nie pisać – zaledwie „dotknięciami i odbiciami” tej kondycji, która czeka i nieuchronnie nadchodzi.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu

Średnia ocen
7,4 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu

avatar
851
588

Na półkach: ,

To jedna z lepszych książek-esejów o sztuce, jaką miałem przyjemność przeczytać. Pominę rewelacyjne wydanie (książkę pożera się wzrokiem) i z trudem spróbuję odseparować przymiotniki zachwytu, by sklecić kilka zdań, a raczej zdać pewne sprawozdanie z lektury (mimo że pójdę na łatwiznę, trzymajcie kciuki).

Historyczne wydarzenie (zabójstwo prezydenta Narutowicza w warszawskiej Zachęcie) staje się punktem wyjściowym dla rozważań o starości, zanikaniu i sztuce właśnie. Zdarzenie to jest niespotykaną sumą chwil nieprawdopodobnych – zabójca-malarz wypalił z broni w chwili, kiedy prezydent oglądał płótno Teodora Ziomka „Ranny szron”. Poprzez literaturę i malarstwo właśnie (taką np. rembrandtowską „Lekcja anatomii profesora Tulpa”) wnikamy w źrenicę ofiary i zastanawiamy się, jaki szczegół obrazu (skądinąd dotąd niezidentyfikowanego!) przykuł uwagę prezydenta, wyrył się w ostatniej chwili rozumienia, pozwolił odróżnić piękno od banału. A może Narutowicz w ostatecznej chwili patrzył nie widząc?

„Uprzedmiotowienie” momentu śmierci, powiązanie jej z rzeczą-symbolem pozwala płynąć dalej – stąd niedaleko już do Proustowskiego Bergotte’a, który umarł przed „Widokiem Delft” Vermeera, a to przez żółtą plamę, której na nim (nie)dostrzegł. Pojęcie „obrazu, który zabija” gładko przenosi nas przez Meduzę i „Metamorfozy” Owidiusza, „Kod Leonarda da Vinci” Browna do opowiadania Poego „Portret owalny” i „Dzieła” Zoli o malarzu Klaudiuszu Lantier, na – co wydaje się oczywistością – „Portrecie Doriana Graya” Wilde’a kończąc.
Kolejne rozdziały Autorka poświęca wątkowi Judyty i Holofenesa, skupiając swoją uwagę na przestawieniu służącej zabójczyni asyryjskiego wodza, a raczej obrazowaniu starości (i tu pojawiają się Mantegna, Gentileschi i Caravaggio),by szerzej omówić „starość u artysty”, jej wpływ na styl malarzy „w pewnym wieku” i „starcze autoportrety” (Koonig, Michał Anioł, Picasso, Tycjan, Goya).
„Ostatni obraz” to znów przypomnienie o końcu: van Gogh i jego „Korzenie” kontra „Pole zbóż z krukami”, który mimo że nie był ostatnim obrazem malarza, nadawał się do posępnych, wieszczących samobójczą śmierć interpretacji. Autorka omawia dzieła Tycjana, Bilińskiej-Bohdanowicz, Duchampa i Mondriana skupiając się na ostatnich przejawach ich twórczości i znaczeniach, jakie obrazy "u krańca dni" nabierają dopiero w chwili śmierci ich twórców. Zaskoczeniem interpretacyjnym jest przedostatni rozdział – tu spotkamy m.in. opowiadanie Camusa i kopistę Bartleby’ego Melvilla (obie nowele – genialne!). Zataczamy pętlę, by wrócić do Zachęty z wiedzą, która na nowo pozwali nam odczytać znaczenie śmierć przed obrazem.

Śmierć w obliczu sztuki ma nie tylko duchowy charakter – ostatecznie fakt istnienia czy nieistnienia żółtej plamy wymalowanej pędzlem dawnego mistrza nie ma w końcowej chwili żadnego znaczenia - epifania okazuje się ostatnim rozczarowaniem, kiedy zdajemy sobie sprawę, że płótno, które oglądamy, jest zwykłym kawałkiem płótna. A może jednak jest na odwrót? Wówczas musi być jakieś „nieznane t a m”.

To porywająca, pochłaniająca wyprawa. Pozycja absolutnie obowiązkowa.

To jedna z lepszych książek-esejów o sztuce, jaką miałem przyjemność przeczytać. Pominę rewelacyjne wydanie (książkę pożera się wzrokiem) i z trudem spróbuję odseparować przymiotniki zachwytu, by sklecić kilka zdań, a raczej zdać pewne sprawozdanie z lektury (mimo że pójdę na łatwiznę, trzymajcie kciuki).

Historyczne wydarzenie (zabójstwo prezydenta Narutowicza w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
447
425

Na półkach:

William Butler Yeats
Wieża
„ Co z tym absurdem teraz począć mam-
Serce, stroskane serce- z tą karykaturą
Z moją starością? Tak jest przyczepiona
Do mnie, jak ciężar do psiego ogona.
A nigdy bardziej namiętną i górną
Nie żyłem wyobraźnią, nigdy wzrok i słuch
Na niemożliwość bardziej nie czekały.” (s.109) Tłumaczenie Cz. Miłosz.

W. B. Yeats -nagroda Nobla w dziedzinie literatury (1923).
Fragment zamieszczony w „Baśni zimowej” Ryszarda Przybylskiego,
m.in. z poezją Iwaszkiewicza i pesymistyczną wizją starości.
Dodajmy jeszcze jedną informację:
Yeats umiera w 1939r., a na nagrobku wyryto słowa (fragm..):
„Tak samo chłodno spójrz
Na życie i na śmierć
Nie wstrzymuj konia, jedź!”

Maria Poprzęcka, ŚMIERĆ PRZED OBRAZEM, O sztuce, starości i znikaniu. Słowo/obraz/terytoria, Gdańsk 2024.

Jak napisze autorka w rozdziale „Co z tą starością?”:
(…) jedno tylko lekarstwo może być naprawdę skuteczne- jest nim
wieczna młodość, reszta to półśrodki”. (s.110)

W tej tonacji warto sięgnąć po temat śmierci przed obrazem, z oszczędną liczbą artefaktów (jeśli już się pojawiają- nie ma w nich nic – przypadkowego).
I. „… O ILE JESZCZE COŚ WIDZIAŁ..”
Wszystko zaczyna się od fotosu z filmu ŚMIERĆ PREZYDENTA w reż. Jerzego Kawalerowicza (1977) z przywołaną historią Kazimiery Iłlakowiczówny (sekretarki Piłsudskiego),która ułożyła głowę konającego na swoich kolanach. Jak napisze Poprzęcka: „Ona jedna w panującym tumulcie myślała o umierającym (…) zamknęła mu powieki i obwiązała twarz własnym białym szalikiem”.(s.19)
Pytanie, które zaprząta uwagę piszącej, dotyczy obrazu, który mógł widzieć umierający prezydent???
II. „ZNIKANIE”
W rozdziale pojawia się zbiór opowiadań A. Camusa z 1957 r. „Wygnanie i królestwo” z wykorzenieniem i samotnością, które stanowią punkt wyjścia do tytułowego „znikania”. Przywołana jest historia malarza, który skrajnie wycieńczony, ogranicza kontakty z innymi, odmawia posiłków, przed utratą przytomności odwraca do ściany obraz (całkowicie białe płótno) z jednym słowem…
Jakie to słowo??? Lektura tekstu odsłoni je, jak również interpretację.
Nie zabraknie G. Pereca z „Życiem, instrukcją obsługi”, także „Nudy” A. Morawii i obrazu S. Steinberga „DoublingUp” tusz i ołówek na papierze (1946),kolekcja prywatna.

„(…) wieczna młodość – reszta to półśrodki”

Opowieści o CZASIE i WIECZNOŚCI
(mimo grozy tematu)
zachwycają erudycją autorki
(sztuka i literatura bez tajemnic),
a kontekst ma znaczenie.
U Poprzęckiej opowieść płynie...

„(…) wieczna młodość – reszta to półśrodki”.

Wydawnictwu należą się słowa uznania
za mistrzowski format projektu.
Bierzesz do ręki tekst (z zielonymi przypisami)
wraz z obrazami,
m.in. J. Czapskiego „Dwie białe miseczki”
(z kolekcji prywatnej),olej na płótnie
czy Paula Cezannt`a „L` Eternal feminin” (1877),olej na płótnie,
również Marcela Duchampa Etant donnes (1948-1968) Philadelphia Museum of Art.
i jesteś Czytelniku
zanurzony w lekturze po brzegi.

„… wieczna młodość – reszta to półśrodki”.

„Śmierć przed obrazem”
Marii Poprzęckiej
powinna przekroczyć polski krąg czytelniczy
i zasilić indywidualnym spojrzeniem
DZIEDZICTWO ŚWIATOWE.
10/10

William Butler Yeats
Wieża
„ Co z tym absurdem teraz począć mam-
Serce, stroskane serce- z tą karykaturą
Z moją starością? Tak jest przyczepiona
Do mnie, jak ciężar do psiego ogona.
A nigdy bardziej namiętną i górną
Nie żyłem wyobraźnią, nigdy wzrok i słuch
Na niemożliwość bardziej nie czekały.” (s.109) Tłumaczenie Cz. Miłosz.

W. B. Yeats -nagroda Nobla w dziedzinie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1059
298

Na półkach: , ,

Ciekawa analiza dzieł późnych różnych artystów ze szczególnym akcentem malarstwa.

Ciekawa analiza dzieł późnych różnych artystów ze szczególnym akcentem malarstwa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

181 użytkowników ma tytuł Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu na półkach głównych
  • 146
  • 35
26 użytkowników ma tytuł Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu na półkach dodatkowych
  • 8
  • 8
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Współczesne modele realizmu Monika Kozioł, Maria Poprzęcka, Maria Anna Potocka
Ocena 0,0
Współczesne modele realizmu Monika Kozioł, Maria Poprzęcka, Maria Anna Potocka
Okładka książki Każdemu jego śmietnik. Szkice o śmieciach i śmietniskach Beata Chomątowska, Paweł Dunin-Wąsowicz, Natasza Goerke, Zbigniew Mikołejko, Włodzimierz Karol Pessel, Maria Poprzęcka, Małgorzata Rejmer, Anda Rottenberg, Filip Springer, Krzysztof Środa, Ziemowit Szczerek, Ilona Wiśniewska, Urszula Zajączkowska
Ocena 5,7
Każdemu jego śmietnik. Szkice o śmieciach i śmietniskach Beata Chomątowska, Paweł Dunin-Wąsowicz, Natasza Goerke, Zbigniew Mikołejko, Włodzimierz Karol Pessel, Maria Poprzęcka, Małgorzata Rejmer, Anda Rottenberg, Filip Springer, Krzysztof Środa, Ziemowit Szczerek, Ilona Wiśniewska, Urszula Zajączkowska
Okładka książki Sztuka w naszym wieku Jakub Banasiak, Sebastian Cichocki, Klara Czerniewska, Łukasz Gorczyca, Dorota Jarecka, Maria Poprzęcka, Karol Sienkiewicz, praca zbiorowa
Ocena 7,9
Sztuka w naszym wieku Jakub Banasiak, Sebastian Cichocki, Klara Czerniewska, Łukasz Gorczyca, Dorota Jarecka, Maria Poprzęcka, Karol Sienkiewicz, praca zbiorowa
Maria Poprzęcka
Maria Poprzęcka
Maria Poprzęcka – historyk sztuki, profesor w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego, kierownik Zakładu Dziejów Myśli o Sztuce oraz Podyplomowego Studium Muzealniczego, organizatorka konferencji metodologicznych w Nieborowie, prezes Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Główny przedmiot jej zainteresowań to malarstwo XIX wieku, zarówno "wysokiego", jak i popularnego obiegu oraz jego szeroki kontekst krytyczny i teoretyczny, zagadnienia metodologiczne i aksjologiczne, zwłaszcza wynikające z badań nad sztuką nowoczesną. Autorka wielu publikacji i książek na temat sztuki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mistrzynie. Eseje o polskich artystkach Dagmara Budzbon-Szymańska
Mistrzynie. Eseje o polskich artystkach
Dagmara Budzbon-Szymańska
Są książki, które zachwycają od pierwszego dotyku, które wołają z półki – Weź mnie do ręki, przejrzyj, przeczytaj! Wydawnictwo Arkady zadbało, by „Mistrzynie” nie tylko opowiadały o sztuce, ale same nią były – twarda oprawa o strukturze płótna, gruby, mięsisty papier, solidne szycie. Elegancja tej edycji doskonale współgra z treścią: opowieścią o kobietach, które nie tylko tworzyły sztukę, ale nią żyły. Dagmara Budzbon-Szymańska zabiera czytelnika w podróż przez życie polskich artystek, które walczyły o prawo do własnej twórczości w czasach, gdy kobieta miała raczej „upiększać świat”, a nie go kreować. Olga Boznańska, Mela Muter, Zofia Stryjeńska, Maria Jarema – każda z nich to osobny rozdział, osobna batalia o wolność, osobna definicja piękna. Boznańska – duchowa siostra Velázqueza – w swoich portretach potrafiła oddać coś więcej niż rysy twarzy: uchwyciła melancholię, ulotność, cichy dramat istnienia. Może dlatego, że sama nosiła w sobie jakąś mglistą nostalgię. Jej cienie były naturalne, wręcz organiczne – i może paradoksalnie pomógł jej w tym słaby wzrok oraz nałogowe palenie, które musiało być koszmarem dla modeli. Mela Muter – subtelna i przenikliwa – portretowała między innymi Żeromskiego i Sienkiewicza. Z kolei Zofia Stryjeńska spaliła życie rodzinne na ołtarzu sztuki – bo tak często bywało: mężczyźni mogli malować, kobiety musiały wybierać. Jarema? „Sztuka rodzi się z wolności myślenia” – jej słowa brzmią dziś jak manifest, choć patrząc na współczesną scenę artystyczną, można się zastanawiać, czy rzeczywiście wolność oznacza wartość. I tu dochodzę do pewnej refleksji. Mając przed oczami taki przekrój artystek i ich dzieł, nie sposób nie zauważyć, że sztuka zubożała. Dziś, aby zatrzymać uwagę odbiorcy, trzeba go zaszokować – brzydotą, deformacją, brutalnością. Niby to wyraz wolności, ale czy sztuka, która odrzuca piękno, nie traci swojej duszy? „Mistrzynie” to książka nie tylko o artystkach, ale o wyborach, cenie pasji i tym, co zostaje, gdy artystka już nie żyje – czy to sława, czy zapomnienie. Warto ją mieć. Warto ją czytać, przyjemnie, przejrzyście napisana. I warto się zastanowić, jaką sztukę chcemy oglądać za kolejne sto lat. IG @angelkubrick
Angel KubRick - awatar Angel KubRick
ocenił na91 rok temu
Mieszkania warszawskie. Biografie miejsc, rzeczy i ludzi Piotr Korduba
Mieszkania warszawskie. Biografie miejsc, rzeczy i ludzi
Piotr Korduba Jarosław Trybuś
Marzenie o własnym M3 – mitycznym, dwupokojowym lokum z kuchnią i łazienką – przez dekady stanowiło oś, wokół której kręciło się życie przeciętnego Polaka, będąc synonimem stabilizacji, luksusu i życiowego sukcesu. Piotr Korduba i Jarosław Trybuś w swojej wybitnej publikacji „Mieszkania warszawskie. Biografie miejsc, rzeczy i ludzi” wychodzą od tego pragnienia, by rozwinąć je w fascynującą, wielowątkową opowieść o tym, jak przestrzeń prywatna kształtowała tożsamość mieszkańców stolicy. To nie jest zwykły album o architekturze; to literatura faktu najwyższej próby, która zagląda pod podszewkę warszawskiej codzienności, analizując tkankę miasta przez pryzmat tego, co najbardziej intymne. Autorzy prowadzą nas przez stulecie warszawskiego zamieszkiwania, pokazując, że historia mieszkań to w istocie historia przetrwania. Książka nie skupia się wyłącznie na wielkich narracjach historycznych, lecz na „biografiach” konkretnych przedmiotów i miejsc. Korduba i Trybuś z niemal detektywistyczną pasją tropią losy przedwojennych kredensów, które cudem ocalały z powstańczych zgliszcz, czy meblościanek, które w czasach PRL-u miały za zadanie oswoić ciasnotę blokowisk. Każdy rozdział to wejście do innego świata – od dusznych, wielopokojowych amfilad w ocalałych kamienicach, przez modernistyczne eksperymenty osiedli takich jak Saska Kępa czy Żoliborz, aż po standaryzowane marzenia o wspomnianym M3 na Ursynowie. Niezwykle cennym elementem publikacji jest oddanie głosu samym lokatorom. To ich wspomnienia wypełniają mury treścią, czyniąc z „Mieszkań warszawskich” reportaż socjologiczny o ogromnej sile rażenia. Autorzy pokazują, że warszawskie wnętrza są palimpsestem – warstwą naniesioną na warstwę. Pod nowoczesną gładzią często kryją się ślady po kulach lub prowizoryczne naprawy z czasów, gdy brakowało wszystkiego. Książka uświadamia, że w Warszawie mieszkanie nigdy nie było po prostu „produktem hipotecznym”; było bastionem prywatności, magazynem pamiątek i dowodem na ciągłość życia w mieście, które miało przestać istnieć. Strona wizualna książki zasługuje na osobne uznanie. Fotografie dokumentują nie tylko stan obecny, ale i ewolucję gustów – od mieszczańskiego sentymentalizmu, przez socrealistyczną użytkowość, aż po współczesny eklektyzm. Korduba i Trybuś analizują, jak przedmioty „migrowały” wraz z ludźmi: jak wiejskie skrzynie odnajdywały się w miejskich blokach i jak zachodnie gadżety stawały się oknem na lepszy świat. To literatura faktu, która uczy pokory wobec rzeczy – pokazuje, że przedmioty często trwają dłużej niż ich właściciele, niosąc w sobie pamięć o ich lękach, aspiracjach i codziennych rytuałach. Podsumowując, „Mieszkania warszawskie” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć fenomen polskiej stolicy. Autorzy udowadniają, że biografia miasta nie kończy się na pomnikach i placach, ale trwa w każdym zakamarku przedpokoju, w sposobie ustawienia książek na regale i w świetle padającym na stary parkiet. To książka o marzeniu, które z czasem ewoluowało, ale w swojej esencji pozostało niezmienne: o pragnieniu posiadania własnego miejsca na ziemi, które można nazwać domem.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na73 miesiące temu

Cytaty z książki Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu