rozwiń zwiń

Muzy. My stworzyłyśmy sztukę

Okładka książki Muzy. My stworzyłyśmy sztukę
Ruth Millington Wydawnictwo: Znak Literanova sztuka
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
sztuka
Format:
papier
Data wydania:
2025-03-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-12
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324096701
Tłumacz:
Jacek Konieczny
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Muzy. My stworzyłyśmy sztukę w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Muzy. My stworzyłyśmy sztukę

Średnia ocen
7,8 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1603
1326

Na półkach: ,

Świetna pozycja pokazująca różnych znanych i mniej znanych artystów oraz ich muzy - nie tylko biernie pozujących do obrazów i fotografii, ale aktywnie inspirujących i promujących sztukę. Brakuje tylko reprodukcji w książce, co chwilę sięgałam do internetu, by sprawdzić jak wyglądają dzieła, o których pisze autorka.

Świetna pozycja pokazująca różnych znanych i mniej znanych artystów oraz ich muzy - nie tylko biernie pozujących do obrazów i fotografii, ale aktywnie inspirujących i promujących sztukę. Brakuje tylko reprodukcji w książce, co chwilę sięgałam do internetu, by sprawdzić jak wyglądają dzieła, o których pisze autorka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

133 użytkowników ma tytuł Muzy. My stworzyłyśmy sztukę na półkach głównych
  • 94
  • 36
  • 3
32 użytkowników ma tytuł Muzy. My stworzyłyśmy sztukę na półkach dodatkowych
  • 16
  • 7
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu Maria Poprzęcka
Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu
Maria Poprzęcka
William Butler Yeats Wieża „ Co z tym absurdem teraz począć mam- Serce, stroskane serce- z tą karykaturą Z moją starością? Tak jest przyczepiona Do mnie, jak ciężar do psiego ogona. A nigdy bardziej namiętną i górną Nie żyłem wyobraźnią, nigdy wzrok i słuch Na niemożliwość bardziej nie czekały.” (s.109) Tłumaczenie Cz. Miłosz. W. B. Yeats -nagroda Nobla w dziedzinie literatury (1923). Fragment zamieszczony w „Baśni zimowej” Ryszarda Przybylskiego, m.in. z poezją Iwaszkiewicza i pesymistyczną wizją starości. Dodajmy jeszcze jedną informację: Yeats umiera w 1939r., a na nagrobku wyryto słowa (fragm..): „Tak samo chłodno spójrz Na życie i na śmierć Nie wstrzymuj konia, jedź!” Maria Poprzęcka, ŚMIERĆ PRZED OBRAZEM, O sztuce, starości i znikaniu. Słowo/obraz/terytoria, Gdańsk 2024. Jak napisze autorka w rozdziale „Co z tą starością?”: (…) jedno tylko lekarstwo może być naprawdę skuteczne- jest nim wieczna młodość, reszta to półśrodki”. (s.110) W tej tonacji warto sięgnąć po temat śmierci przed obrazem, z oszczędną liczbą artefaktów (jeśli już się pojawiają- nie ma w nich nic – przypadkowego). I. „… O ILE JESZCZE COŚ WIDZIAŁ..” Wszystko zaczyna się od fotosu z filmu ŚMIERĆ PREZYDENTA w reż. Jerzego Kawalerowicza (1977) z przywołaną historią Kazimiery Iłlakowiczówny (sekretarki Piłsudskiego), która ułożyła głowę konającego na swoich kolanach. Jak napisze Poprzęcka: „Ona jedna w panującym tumulcie myślała o umierającym (…) zamknęła mu powieki i obwiązała twarz własnym białym szalikiem”.(s.19) Pytanie, które zaprząta uwagę piszącej, dotyczy obrazu, który mógł widzieć umierający prezydent??? II. „ZNIKANIE” W rozdziale pojawia się zbiór opowiadań A. Camusa z 1957 r. „Wygnanie i królestwo” z wykorzenieniem i samotnością, które stanowią punkt wyjścia do tytułowego „znikania”. Przywołana jest historia malarza, który skrajnie wycieńczony, ogranicza kontakty z innymi, odmawia posiłków, przed utratą przytomności odwraca do ściany obraz (całkowicie białe płótno) z jednym słowem… Jakie to słowo??? Lektura tekstu odsłoni je, jak również interpretację. Nie zabraknie G. Pereca z „Życiem, instrukcją obsługi”, także „Nudy” A. Morawii i obrazu S. Steinberga „DoublingUp” tusz i ołówek na papierze (1946), kolekcja prywatna. „(…) wieczna młodość – reszta to półśrodki” Opowieści o CZASIE i WIECZNOŚCI (mimo grozy tematu) zachwycają erudycją autorki (sztuka i literatura bez tajemnic), a kontekst ma znaczenie. U Poprzęckiej opowieść płynie... „(…) wieczna młodość – reszta to półśrodki”. Wydawnictwu należą się słowa uznania za mistrzowski format projektu. Bierzesz do ręki tekst (z zielonymi przypisami) wraz z obrazami, m.in. J. Czapskiego „Dwie białe miseczki” (z kolekcji prywatnej), olej na płótnie czy Paula Cezannt`a „L` Eternal feminin” (1877), olej na płótnie, również Marcela Duchampa Etant donnes (1948-1968) Philadelphia Museum of Art. i jesteś Czytelniku zanurzony w lekturze po brzegi. „… wieczna młodość – reszta to półśrodki”. „Śmierć przed obrazem” Marii Poprzęckiej powinna przekroczyć polski krąg czytelniczy i zasilić indywidualnym spojrzeniem DZIEDZICTWO ŚWIATOWE. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 5 miesięcy temu
Jak przestać zadowalać innych. Uwolnij się od wysokofunkcjonującego współuzależnienia Terri Cole
Jak przestać zadowalać innych. Uwolnij się od wysokofunkcjonującego współuzależnienia
Terri Cole
Dziś przychodzę do Was z recenzja książki która wielu z Was na pewno się przyda a wydawnictwo @wydawnictwootwarte potrafi zaskoczyć mega pozytywnie. Jak przestać zadowalać innych Książka o nas samych, o przebodzcowanych, zmęczonych, odizolowanych, wyczerpqnych i można tak wymieniać bez końca. Nie macie wrażenia, że bierzecie na swoje barki ponad miarę tego co jesteście w stanie znieść? Czasami chcecie usiąść spokojnie a jednak nadmiar obowiązków i rzeczy odkladanych rosną w przyspieszonym tempie i zamiast wypoczynku jest jeszcze więcej stresu niż jesteśmy w stanie ogarnąć. Praca, dom, rodzina, czasami problemy zdrowotne, natłok dnia codziennego to wszystko powoduje, że chcecie gdzieś się oddalić by choć na chwilę nadmierna troska zeszła z Waszych barków. Jak nauczyć się dbać przede wszystkim o siebie by problemy nasze czy innych nie spowodowały wypalenia? W książce znajdziecie wiele cennych wskazówek, by nauczyć się mówić nie. By w końcu uwolnić się od trosk innych, którzy obarczaja nas swoimi problemami, że aż w końcu zapominamy o sobie. To książka dla każdego, kto chce wyjść z doczepionych schematów bo tak "musi być", dla tych co chcą uciec od musimu tolerancji toksyków "bo to rodzina", nie musicie ogarniać wszystkiego co Wam na siłę ktoś wciska "bo tak trzeba" Czas zawalczyć o siebie dla Siebie 🌞
Blue Ines - awatar Blue Ines
ocenił na 9 6 miesięcy temu
Kortyzol. Jak oswoić hormon, który rządzi twoim życiem Katarzyna Skórzewska
Kortyzol. Jak oswoić hormon, który rządzi twoim życiem
Katarzyna Skórzewska
Kortyzol zwany hormonem stresu jest ostatnio bardzo popularny. Wciąż się o nim mówi, pokazując głównie jego złe strony. Autorka książki „Kortyzol. Jak oswoić hormon, który rządzi twoim życiem” dr n. med. Katarzyna Skórzewska pokazuje, że kortyzol nie jest taki zły. To dzięki niemu rano mamy siłę, aby wstać z łóżka i zmierzyć się z wyzwaniami każdego nowego dnia. Rano poziom kortyzolu w naszym organizmie jest największy. Katarzyna Skórzewska jest lekarką, specjalistką do spraw położnictwa i ginekologii oraz endokrynologii. Niewątpliwie zna się na rzeczy. Jej książka w prosty sposób tłumaczy skąd bierze się kortyzol i jak działa. Autorka wyjaśnia powstawanie tego hormonu i jego funkcje w organizmie. Nie wszystkie fragmenty książki są łatwe w czytaniu. Czasem pojawi się jakiś wzór chemiczny, czasem trudne słowa ze specjalistycznego medycznego języka (zawsze jednak wyjaśnione). Dzięki temu jest to książka dla wszystkich. I laicy, i studenci kierunków medycznych, i osoby wykonujące medyczne i okołomedyczne zawody znajdą tu coś dla siebie. O czym tu przeczytamy? Na początek o powstawaniu kortyzolu. Wytwarzają go nadnercza. Autorka wyjaśnia zasady działania tych gruczołów i pokazuje, że są one niezbędne do życia. Z książki dowiemy się także kto i jakie badania prowadził nad kortyzolem, kiedy go odkryto, jakie skutki ma dla organizmu jego brak lub nadmiar oraz jak badać poziom kortyzolu. Przeczytamy także o innych hormonach oraz o pracy podwzgórza i przysadki mózgowej. Pojawi się dużo ciekawych terminów np. homeostaza, oś HPA, hipokortyzolemia. Będzie o dobowym rytmie kortyzolu, o otyłości i żywieniu, o układzie nerwowym i emocjach, o śnie i chorobach. Dzięki przejrzystemu układowi, różnym kolorom czcionki i tekstom na marginesie łatwo odnaleźć coś w książce albo wyłowić najważniejsze informacje. Oczywiście autorka nie mogła pominąć tematu stresu. W końcu kortyzol potocznie uważa się za hormon stresu i obwinia się go za wszystko, co złe. Autorka tłumaczy, że sam kortyzol tak naprawdę nam nie szkodzi, ale przewlekły stres już tak. Kortyzol jest potrzebny. Przygotowuje nasz organizm do działania, informuje o zagrożeniu, wpływa na równowagę emocjonalną, podtrzymuje apetyt. Przewlekły stres zaburza równowagę w organizmie i dlatego zawsze należy starać się o obniżenie jego poziomu. W książce znajdziemy dużo porad na to, jak to zrobić. Pomoże np. sadzenie roślin, spacer po lesie, przytulanie i … telefon do mamy. „Kortyzol. Jak oswoić hormon, który rządzi twoim życiem” dr n. med. Katarzyny Skórzewskiej to książka ważna i potrzebna. Dostarcza dużo wiedzy. Dla osób zainteresowanych tematem może być niezwykle odkrywcza i ciekawa. Sporo fragmentów przeznaczonych jest dla „endokrynologicznych geeków”, czyli dla tych, którzy posiadają trochę medycznej wiedzy w tym temacie. Mnie najbardziej spodobało się samoprzytulanie jako metoda na obniżenie stresu i motyle na okładce i jej wewnętrznej stronie. Na zdjęciu kortyzol przypomina właśnie motyle. I choć potocznie uważa się go za zły, jest nam potrzebny do utrzymania wewnętrznej równowagi.
Anna - awatar Anna
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Uzależnieni od lęku. Jak porzucić nawyk niepokojenia się Owen O'Kane
Uzależnieni od lęku. Jak porzucić nawyk niepokojenia się
Owen O'Kane
Bardzo lekko napisana (z licznymi, czasem może zbyt licznymi podsumowaniami i powtórzeniami treści) książka o schemacie zapętlenia się czy uwikłania w sytuację lęku (według autora: sytuację "uzależnienia od lęku"). Owen O'kane zachęca nas, czytelników do przyjrzenia się źródłom swoich lęków (refleksji: dlaczego tkwi we mnie ta lękowa część?). Wyjaśnia, co się dzieje w naszej głowie w sytuacji lęku i jak reaguje nasze ciało. Dostrzega pewną łatwość "pójścia drogą lęku", unikania, wyparcia, tłumienia, odraczania, neutralizacji, znieczulenia, zakopywania, udawania czy izolacji. . Omawia eskapizm, nadmierne analizowanie, kompulsywność, zapracowanie, nadmierną czujność, poszukiwanie otuchy, gadatliwość, przebodźcowanie, nadkompensację i wyczerpanie. Podaje swoje sposoby na "dezaktywację zagrożenia" i "stworzenie nowej przyjaznej mentalnej przestrzeni". Zaleca oddech, uścisk, wywołanie myśli tak jak przed skokiem z samolotu, że właśnie tego chcemy, że jest to w istocie nie straszne, a ekscytujace;). Zachęca podjęcie konkretnych działań (krok po kroku z równoczesnym notowaniem postępów). Wzbudza nadzieję, uczy, jak nie blokować własnej energii, zachęca do zmiany! Ps. Lęk zawsze towarzyszył ludziom i w istocie jest dobry;) tak jak każda emocja. "Emocje postrzegam [zaznacza autor] jako kanał komunikacyjny, który często informuje o niezaspokojonych potrzebach i sumie wszystkich życiowych doświadczeń. Emocje będą zawsze chciały wam coś przekazać. Są jak drogowskazy ustawiane dla was, nie przeciwko wam. Oczekują i potrzebują waszej uwagi. Dlatego właśnie należy je poczuć, by umożliwić jakąś odpowiedź".
Anna_Kowalska - awatar Anna_Kowalska
oceniła na 6 3 miesiące temu
Konklawe. Tajemnice wyborów papieskich Przemysław Śliwiński
Konklawe. Tajemnice wyborów papieskich
Przemysław Śliwiński
Konklawe ks. Przemysława Śliwińskiego to niezwykle frapująca pozycja. Współczesna nazwa konklawe ma swój rdzeń w łacińskich słowach cum clave, co oznacza pod kluczem. Co ciekawe, papież Jan Paweł II w Tryptyku Rzymskim źródeł słowa konklawe doszukuje się w słowach - „con clave: wspólna troska o dziedzictwo kluczy”. Czym jest konklawe? W potocznym rozumieniu to wybory nowego papieża. W wyznaczonym terminie, po pogrzebie lub rezygnacji (Benedykt XVI) papieża w Watykanie, w kaplicy sykstyńskiej zbiera się grono blisko 120 kardynałów elektorów, by dokonać wyboru nowego papieża. Ks. Śliwiński w niezwykle ciekawy sposób przeprowadza nas przez meandry tego procesu, ukazując jego piękno, ukorzenienie w tradycji i ewolucję, która dokonała się na przestrzeni dwóch tysięcy lat. Z kart tej książki dowiemy się nie tylko jak wygląda proces konklawe, ale i kim są kardynałowie, jaka panuje hierarchia wewnątrz ich struktury, jakie były podstawy ich wyboru na przestrzeni dziejów, czym jest sede vacante oraz wiele innych niezwykle ciekawych praw i obyczajów związanych z papiestwem i Watykanem. „Konklawe” to jedna z tych książek, które w znacznym stopniu wzbogacają wiedzę, pozwalając ujrzeć otaczającą nas rzeczywistość i rządzące nią mechanizmy w nowym świetle, nowej perspektywie. Mówiąc wprost - to niezwykle mądra książka. Żałuję, że dopiero teraz, niemal pół roku od ostatniego konklawe znalazłem czas na jej skonsumowanie. Pierwszeństwo w kolejce miały jednak inne, równie zajmujące pozycje. Polecam tą książkę każdemu kto jest ciekaw jak funkcjonuje kościół katolicki w swych najwyższych strukturach, oraz ciekawmy świata i otwartym na nową wiedzę.
Jacek  Jagosz - awatar Jacek Jagosz
ocenił na 8 4 miesiące temu

Cytaty z książki Muzy. My stworzyłyśmy sztukę

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Muzy. My stworzyłyśmy sztukę