
Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- The Broken Blades (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Four Ruined Realms
- Data wydania:
- 2025-04-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-04-23
- Data 1. wydania:
- 2025-01-07
- Liczba stron:
- 432
- Czas czytania
- 7 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368383263
- Tłumacz:
- Bartłomiej Nawrocki
PODZIELIŁY ICH KŁAMSTWA. ZJEDNOCZY ZEMSTA.
Król Joon przechytrzył wszystkich. Teraz piątka najgroźniejszych rebeliantów musi spełnić jego życzenie. Inaczej oni sami, ich rodziny i bliscy doświadczą gniewu monarchy.
Mają trzydzieści dni, żeby ukraść obdarzony boską potęgą pierścień. Problem w tym, że należy on do Quilimar, siostry Joona, królowej Khitanu. A nikt nie zbliża się do władczyni Khitanu. Ci, którzy próbowali, już dawno nie żyją.
Niewykonalne zadanie okazuje się jednak drobnostką w porównaniu z koniecznością zaufania ludziom, którzy już raz zdradzili.
Jednak by osiągnąć cel, ostrza muszą polegać na sobie nawzajem. Inaczej wszystko przepadnie.
Wszyscy zgadzają się co do jednego – król Joon nie może wygrać. Ale czy uda się go pokonać w jego własnej grze?
Kup Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa
Poznaj innych czytelników
594 użytkowników ma tytuł Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa na półkach głównych- Chcę przeczytać 341
- Przeczytane 239
- Teraz czytam 14
- Posiadam 110
- 2025 31
- Chcę w prezencie 10
- Ulubione 7
- 2026 7
- Fantasy 6
- Fantastyka 5
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa
„Four ruined realms” opowiada dalsze losy pięciorga bohaterów, które następują po „pięć pękniętych ostrzy”.
Tym razem nie tylko mają zadanie do wykonania, ale muszą sobie nawzajem zaufać, by móc sprostać wszystkim trudnością, które czekają na nich po drodze. Tylko jak to zrobić, skoro tak naprawdę wszyscy nawzajem siebie okłamywali?
Czy wszystkie problemy, którym muszą stawić czoła, sprawia, że na nowo będą traktować siebie nawzajem jak sprzymierzeńców a nie wrogów? Czy uda się powstrzymać króla Joona i tym samym uratować wszystkich, na których im zależy?
Czy odkryte tajemnice poróżnią ich na tyle, aby rozbić tą wyjątkową grupkę przyjaciół?
Och, co to była za historia!
Muszę przyznać, że pierwszy tom tej trylogii jakoś specjalnie mnie nie zachwycił.
Ale dałam się namówić na przeczytanie drugiego i uwaga - nie żałuję!
Po 1 akcja w drugim tomie wydaje mi się o wiele ciekawsza, napięcie, jakie jest pomiędzy bohaterami, którzy nie ufają sobie nawzajem, momentami przechodzi na czytelnika i miałam już wrażenie, że i ja podejrzewam każdego o zdradę.
Po drugie - plot twisty! Byłam w szoku nie raz i nie dwa.
Plot twisty w tej powieści są naprawdę na najwyższym poziomie.
I po trzecie - zakończenie. Zostawia Cię w takim punkcie, że od razu chcesz przejść do trzeciego tomu, aby poznać dalsze losy Aeri, Sory i…chłopaków.
Jest to tego rodzaju przygodówka, która wciąga od pierwszej strony i trzyma w ogromnych emocjach do samego zakończenia.
Także, czy polecam? Oczywiście, mało tego, radzę kupić sobie od razu trzeci tom, byście mogli płynnie przejść do dalszego czytania historii ;)
„Four ruined realms” opowiada dalsze losy pięciorga bohaterów, które następują po „pięć pękniętych ostrzy”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem nie tylko mają zadanie do wykonania, ale muszą sobie nawzajem zaufać, by móc sprostać wszystkim trudnością, które czekają na nich po drodze. Tylko jak to zrobić, skoro tak naprawdę wszyscy nawzajem siebie okłamywali?
Czy wszystkie problemy, którym muszą...
"Dopłynęliśmy do Khitanu i się nie pozabijaliśmy. To już coś."
Zacznę od tego, że w tym tomie tęsknię za Tyiung x Sora.
:(
Ze względu na okoliczności z 1 tomu, nie są razem, a spodobał mi się ich wątek.
W tym tomie mamy o wiele więcej pov Tyiunga <3
"Bogowie, proszę, pozwólcie mi jeszcze raz ujrzeć Sorę. Ale jeśli możecie ochronić tylko jedno z nas, niech to będzie ona"
Sora jest wspaniałą osobą.
Szczerze liczyłam, że Euyn przestanie być seksistą, ale najwyraźniej moje nadzieję były zbyt ambitne. Tak jak w 1 tomie, w każdej możliwej chwili, poniża kobiety. Jest to już męczące. Podczas akcji z pierwszego tomu najwyraźniej niczego się nie nauczył, i w tym tomie również podważa inteligencję i zdolności żeńskich bohaterek. Ciągłe "ona jest tylko kobietą".
Generalnie za nim nie przepadam.
Mikail mimo wszystko wydaje się być lepszy.
W tym tomie polubiłam Aeri bardziej niż w poprzednim. Mamy tutaj również jakiś rozwój relacji Aeri i Royo.
"Nie wie tego, ale uratowała mnie w dniu, kiedy podrzuciła mi tamten bilet. Po prostu wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy. Byłem żywy, ale nie żyłem, dopóki nie poznałem Aeri Pod Czarnym Trzewikiem."
Co również bardzo istotne, w przeciwieństwie do 1 tomu, nie mamy tu bandy napalonych na siebie ludzi, a jeżeli już, jest to bardziej ograniczone.
Podsumowując, spoko fantasy z ciekawą akcją.
"Dopłynęliśmy do Khitanu i się nie pozabijaliśmy. To już coś."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od tego, że w tym tomie tęsknię za Tyiung x Sora.
:(
Ze względu na okoliczności z 1 tomu, nie są razem, a spodobał mi się ich wątek.
W tym tomie mamy o wiele więcej pov Tyiunga <3
"Bogowie, proszę, pozwólcie mi jeszcze raz ujrzeć Sorę. Ale jeśli możecie ochronić tylko jedno z nas, niech to będzie...
Czy cztery zniszczone królestwa mogą jeszcze zostać ocalone?
"Four Ruined Realms" to książka, która od pierwszych stron wciąga gęstą atmosferą zagrożenia, magii i napięcia między bohaterami. Mai Corland po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować świat, w którym nic nie jest czarno-białe, a każda decyzja ma swoją cenę.
To fantasy skupione nie tylko na konflikcie i akcji, ale też na emocjach, lojalności i zaufaniu tym kruchym, które najłatwiej stracić w świecie pełnym zdrad i sekretów. Fabuła rozwija się dynamicznie, a kolejne rozdziały zostawiają z tym znajomym uczuciem: „jeszcze jeden, tylko jeden”.
Ogromnym plusem jest klimat, mroczny, momentami duszny, ale jednocześnie hipnotyzujący. Bohaterowie są niejednoznaczni, pełni sprzeczności, a relacje między nimi potrafią zaskakiwać bez tanich chwytów. To książka, która nie spieszy się bez potrzeby, ale dokładnie wie, kiedy uderzyć mocniej.
Warto też powiedzieć jedno, wydania całej serii wyglądają przepięknie. Okładki, grzbiety, detale to prawdziwa ozdoba półki i gratka dla fanów estetycznych wydań fantasy.
Jeśli lubisz epickie historie z wyraźnym ciężarem emocjonalnym, rozbudowanym światem i narastającym napięciem, "Four Ruined Realms" zdecydowanie powinno znaleźć się na Twojej liście.
A ja? Z niecierpliwością czekam na kolejną część.🔥
Czy cztery zniszczone królestwa mogą jeszcze zostać ocalone?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Four Ruined Realms" to książka, która od pierwszych stron wciąga gęstą atmosferą zagrożenia, magii i napięcia między bohaterami. Mai Corland po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować świat, w którym nic nie jest czarno-białe, a każda decyzja ma swoją cenę.
To fantasy skupione nie tylko na konflikcie i akcji,...
Są takie książki, które czytasz.
I są takie, które wchodzą Ci pod skórę i nie chcą wyjść.
Drugi tom tej serii to dokładnie ten drugi przypadek.
Tu nie ma bezpiecznych przystanków. Każdy rozdział to 2–3 strony czystego napięcia. Zmieniasz perspektywę i masz ochotę krzyczeć: „Nie teraz! Ja muszę wiedzieć, co dalej!” — ale po chwili wciąga Cię kolejny bohater… i tak w kółko. Autorka doskonale wie, gdzie urwać scenę, żeby czytelnik stracił resztki rozsądku.
Fabuła? Misja niemożliwa. Boski pierścień. Władczyni, do której nikt się nie zbliża. Trzydzieści dni i ludzie, którzy już raz się zdradzili. Największym zagrożeniem nie jest wróg. Największym zagrożeniem są oni sami.
Uwielbiam to, że ta historia nie próbuje wybielać postaci. Euyn dalej potrafi doprowadzić mnie do szału — i właśnie dlatego jest świetnie napisany. Nikt nie zmienia się tu w cudowny sposób w ciągu jednego rozdziału. Każdy ciągnie za sobą swoje przekonania, błędy i pychę.
Romansu jest mniej — i bardzo dobrze. Tym razem na pierwszy plan wychodzą zdrady, intrygi i polityczna gra, w której nikt nie gra fair. Zaufanie jest tu walutą droższą niż złoto.
Humor? Niespodziewanie celny. Momentami współczesny aż za bardzo (słowo „Smuteczek.” w fantasy nadal mnie boli 😅),ale dialogi żyją. Postaci mają pazur.
A zakończenie?
Nie zamknęłam książki. Ja ją odłożyłam i patrzyłam w ścianę.
Jeśli pierwszy tom był dobry, to ten jest odważniejszy. Ostrzejszy. Bardziej bezlitosny.
I ja już wiem jedno — trzeci tom będzie albo moją zgubą, albo obsesją.
Są takie książki, które czytasz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI są takie, które wchodzą Ci pod skórę i nie chcą wyjść.
Drugi tom tej serii to dokładnie ten drugi przypadek.
Tu nie ma bezpiecznych przystanków. Każdy rozdział to 2–3 strony czystego napięcia. Zmieniasz perspektywę i masz ochotę krzyczeć: „Nie teraz! Ja muszę wiedzieć, co dalej!” — ale po chwili wciąga Cię kolejny bohater… i tak w kółko....
Wciągnęłam się od początku do końca. Wszystkie zwroty akcji, sam świat przedstawiony…momentami nie mogłam wręcz za tym nadążyć ale dawno nie bawiłam się tak dobrze
Wciągnęłam się od początku do końca. Wszystkie zwroty akcji, sam świat przedstawiony…momentami nie mogłam wręcz za tym nadążyć ale dawno nie bawiłam się tak dobrze
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiętam jak skończyłam tom pierwszy i miałam wrażenie, ze w moim egzemplarzu nie wydrukowano paru stron. No bo przecież nie kończy się książek w takim momencie! Ale niestety autorka właśnie tak zakończyła i trzeba było się z tym pogodzić. Na szczęście ja już jestem po lekturze tomu drugiego i bawiłam się równie fantastycznie co podczas lektury poprzedniego. Co nieco się wyjaśniło, ale ja znowu potrzebuję kolejny tom na już! Na szczęście premiera finałowego tomu już 25 lutego!
Jeśli lubicie świetnie napisane fantasy to nie zastanawiajcie się tylko sięgajcie po tę serię!
Pamiętam jak skończyłam tom pierwszy i miałam wrażenie, ze w moim egzemplarzu nie wydrukowano paru stron. No bo przecież nie kończy się książek w takim momencie! Ale niestety autorka właśnie tak zakończyła i trzeba było się z tym pogodzić. Na szczęście ja już jestem po lekturze tomu drugiego i bawiłam się równie fantastycznie co podczas lektury poprzedniego. Co nieco się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mam nadzieję, że pewnego dnia będziemy mogli unikać niebezpieczeństw, ale na razie musimy wyjść im na spotkanie".
Drugi tom The Broken Blades dostarczył mi jeszcze więcej intensywnych emocji niż się tego spodziewałam. Dynamika akcji ma swoje niepowtarzalne tempo, które wręcz pochłania czytelnika w wir wydarzeń. Mam wrażenie, że stałam się częścią fabuły. Opisanie jej w sposób tak wyrazisty i charyzmatyczny sprawia, że wyobraźnią przeniosłam się do nich.
Do tych wyjątkowo uzdolnionych kłamców, którzy mimo swojego fachu stali się dla siebie blizcy. Mają swój cel. Są gotowi się dla niego poświęcić. Kłamią. Manipulują. I walczą - o siebie i siebie nawzajem.
Nutka niepewności, ale przede wszystkim niebezpieczeństwa tliły się na każdej płaszczyźnie. Wcześniejsze kłamstwa bohaterów położyły na szali moje zaufanie do nich, a mimo to brnęłam wraz z nimi do przodu. Tak samo jak i oni. Czuli zdradę, ale też rozumieli konieczność, która zmusza ich do takich posunięć.
Grupa bohaterów. Różne osobowości. Inne umiejętności. Jeden wspólny cel. Uczucia, które ich łączą - nie tylko te romantyczne do wybrańców, ale też przyjaźń jest wielka podziwu. Spodziewałam się po nich bezwzględności, a mimo wszystko są w stanie wiele dla siebie nawzajem poświęcić.
Kocham "Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa". Każdy rozdział dostarczał mi nowych, niepowtarzalnych emocji i sprawiał, że czytałam go jednym tchem. Coś fantastycznego!
[REKLAMA WYDAWNICTWO JAGUAR]
"Mam nadzieję, że pewnego dnia będziemy mogli unikać niebezpieczeństw, ale na razie musimy wyjść im na spotkanie".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom The Broken Blades dostarczył mi jeszcze więcej intensywnych emocji niż się tego spodziewałam. Dynamika akcji ma swoje niepowtarzalne tempo, które wręcz pochłania czytelnika w wir wydarzeń. Mam wrażenie, że stałam się częścią fabuły. Opisanie jej w...
Ta seria to jest moje odkrycie fantasy ostatnich lat! Chociaż bardzo lubię ten gatunek, to bardzo często zdarza się, że męczę się ze zrozumieniem fabuły, w ilościach bohaterów i przedstawieniu świata. Tutaj pomimo wielu bohaterów i nie najłatwiejszego świata to przenikłam we fabułę jak nigdy. Akcja w tym tomie jak i w swojej pierwszej części mocno trzyma w napięciu, nawet jak bohaterowie są „tylko” w drodze. W tym tomie mamy kontynuację wydarzeń z poprzedniego tomu i wiemy, że tamta misja nie powiodła się a bohaterowie mają miesiąc na wykonanie kolejnej misji. Autorka sama jest pochodzenia amerykańskiego i koreańskiego i w jej powieściach możemy dostrzec te dwie kultury, które mają wiele do zaoferowania w powieściach fantasy. No cóż ja się bawiłam świetnie i właśnie tak pięknie wydanych książek potrzebujemy na naszym polskim rynku. Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu.
Ta seria to jest moje odkrycie fantasy ostatnich lat! Chociaż bardzo lubię ten gatunek, to bardzo często zdarza się, że męczę się ze zrozumieniem fabuły, w ilościach bohaterów i przedstawieniu świata. Tutaj pomimo wielu bohaterów i nie najłatwiejszego świata to przenikłam we fabułę jak nigdy. Akcja w tym tomie jak i w swojej pierwszej części mocno trzyma w napięciu, nawet...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jak pierwsza część bardzo mi się podobała, tak druga okazała się jeszcze lepsza. Nie sądziłam, że może zadziać się aż tyle i że ta historia jeszcze mocniej mnie porwie, ale autorce naprawdę udało się mną wstrząsnąć i zachwycić mnie na nowo. 🔥
W drugim tomie okazuje się, że misja z pierwszej części nie powiodła się. Bohaterowie dostają zaledwie miesiąc na wykonanie kolejnego zadania - znacznie ważniejszego i dużo bardziej wymagającego. Stawka jest ogromna, bo jeśli im się nie uda, zagrożeni będą ich najbliżsi, osoby, które kochają…
Już w pierwszym tomie podejrzewałam, że nie wszyscy bohaterowie są wobec siebie szczerzy, a tutaj dostajemy potwierdzenie, że nie każdy mówi prawdę, nie każdy jest uczciwy, a kolejne kłamstwa i nieszczerości zaczynają wychodzić na światło dzienne. I pojawia się tu pewien paradoks: żeby przetrwać i żeby misja miała jakiekolwiek szanse powodzenia, muszą współpracować i trzymać się razem. Tylko jak to zrobić, kiedy nikt nikomu nie ufa, a każdy może kłamać i manipulować?
Fabuła ma nieco wolniejsze tempo niż w pierwszej części, głównie przez dużą ilość podróży, które prowadzą bohaterów do głównego celu. Ale absolutnie nie jest to nudne. Te wszystkie przystanki po drodze to mniejsze zadania i próby, które stopniowo budują całość i prowadzą do finałowego punktu. Mimo spowolnienia akcji, napięcie ani na chwilę nie znika. Wręcz przeciwnie – cały czas czujemy niepokój, bo obserwujemy bohaterów, którym nie da się ufać, i nieustannie próbujemy wyłapać, gdzie kryje się spisek albo kolejne niedopowiedzenie.
Ta historia naprawdę mnie wciągnęła. Cały czas coś się dzieje: są walki, rozgrywki, knucie, polityczne zagrania i wielowymiarowa intryga, która jest skomplikowana, rozciągnięta w czasie i bardzo dobrze przemyślana. Przez to czytelnik nie ma chwili wytchnienia, cały czas gdzieś z tyłu głowy czuje, że zaraz wydarzy się coś, co wywróci sytuację do góry nogami.
W tym tomie zupełnie nie przeszkadzała mi już narracja wieloosobowa, wręcz przeciwnie, bez trudu odnajdywałam się w perspektywach bohaterów i nie mam tu absolutnie żadnych zastrzeżeń.
Bawiłam się świetnie również przy tej części. To książka, która trzyma w napięciu, zaskakuje i nie pozwala się nudzić ani przez moment. Bardzo się cieszę, że wybrałam idealny moment na rozpoczęcie tej serii, bo już niedługo pojawi się finałowy tom, a ja jestem strasznie niecierpliwa. Mam ogromne nadzieje wobec zakończenia i naprawdę liczę na to, że finał mnie usatysfakcjonuje.
Tak jak pierwsza część bardzo mi się podobała, tak druga okazała się jeszcze lepsza. Nie sądziłam, że może zadziać się aż tyle i że ta historia jeszcze mocniej mnie porwie, ale autorce naprawdę udało się mną wstrząsnąć i zachwycić mnie na nowo. 🔥
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW drugim tomie okazuje się, że misja z pierwszej części nie powiodła się. Bohaterowie dostają zaledwie miesiąc na wykonanie...
Piątka bohaterów, których łączy jedno: żadne z nich nie mówi całej prawdy. Ich pierwsza misja nie powiodła się, teraz mają miesiąc na wykonanie nowego zadania — jeśli zawiodą, konsekwencje poniosą ci, których kochają. Aby jednak przetrwać, muszą trzymać się razem, co nie jest łatwe, gdy nieufność zawisła między nimi jak cień, a każde wypowiedziane słowo zaczęło brzmieć podejrzanie.
Four Ruined Realms to bardzo udana kontynuacja cyklu, skierowanego do tych, którzy lubią moralną niejednoznaczność, chwiejne sojusze i bohaterów wewnętrznie skomplikowanych zmuszonych podejmować trudne wybory. To opowieść, w której stawka rośnie z każdym rozdziałem, a granica między zdradą a lojalnością pozostaje niepokojąco płynna. Autorka konsekwentnie pogłębia psychologię postaci, nie pozwalając czytelnikowi na proste oceny — każdy wybór ma swoją cenę, a każda decyzja odsłania kolejne pęknięcia w pozornie wspólnym froncie. To kontynuacja, która nie tylko spełnia oczekiwania po pierwszym tomie, ale odważnie je przekracza, udowadniając, że w świecie tym największym zagrożeniem nie są potwory ani magia, lecz sekrety, których bohaterowie nie potrafią — lub nie chcą — ujawnić.
Piątka bohaterów, których łączy jedno: żadne z nich nie mówi całej prawdy. Ich pierwsza misja nie powiodła się, teraz mają miesiąc na wykonanie nowego zadania — jeśli zawiodą, konsekwencje poniosą ci, których kochają. Aby jednak przetrwać, muszą trzymać się razem, co nie jest łatwe, gdy nieufność zawisła między nimi jak cień, a każde wypowiedziane słowo zaczęło brzmieć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to