Zaklinaczka kości

Okładka książki Zaklinaczka kości autorstwa Nicki Pau Preto
Okładka książki Zaklinaczka kości autorstwa Nicki Pau Preto
Nicki Pau Preto Wydawnictwo: Nowe Strony Cykl: Ród Umarłych (tom 1) romantasy
454 str. 7 godz. 34 min.
Kategoria:
romantasy
Format:
papier
Cykl:
Ród Umarłych (tom 1)
Tytuł oryginału:
Bonesmith
Data wydania:
2025-02-18
Data 1. wyd. pol.:
2025-02-18
Data 1. wydania:
2023-07-25
Liczba stron:
454
Czas czytania
7 godz. 34 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383629483
Tłumacz:
Aleksandra Łatacz
Przygotuj ostrze. Pokonaj nieumarłych.

W Dominiach martwi nie odchodzą. Ich dusze stają się gwałtowne, niebezpieczne i nieprzewidywalne, chyba że zaklinacz kości oddzieli ducha od jego ziemskich szczątków. Dla Wren zostanie walkyrą – wojowniczką walczącą z marami – jest szansą na umocnienie pozycji w szlachetnym Rodzie Kości i zaimponowanie często nieobecnemu ojcu. Niestety w wyniku sabotażu dziewczyna nie przechodzi próby i zostaje wygnana na Mur Graniczny – ostatnią linię obrony przed pustkowiem zwanym Uskokiem, gdzie okrutni umarli mogą wędrować bez przeszkód.

Zdeterminowana, by odzyskać szacunek swojej rodziny, Wren dostaje szansę na odkupienie, gdy książę Rodu Złota zostaje porwany i zabrany za Mur. Aby udowodnić, że ma wszystko, czego trzeba, by zostać walkyrą, przysięga pokonać Uskok i uratować następcę tronu. Ale żeby to zrobić, jest zmuszona zawrzeć chwiejny sojusz z jednym z porywaczy, który z jakiegoś powodu nienawidzi Dominiów. Co zrobią, gdy się okaże, że za porwaniem kryje się znacznie więcej, niż początkowo sądzili?

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zaklinaczka kości w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zaklinaczka kości



1688 438

Oceny książki Zaklinaczka kości

Średnia ocen
7,4 / 10
379 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Zaklinaczka kości

avatar
1050
831

Na półkach:

Historia dobrze skonstruowana. Ciekawa fabuła i bohaterowie. Za dużo opisów, za mało dialogów.

Historia dobrze skonstruowana. Ciekawa fabuła i bohaterowie. Za dużo opisów, za mało dialogów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
558
280

Na półkach: , ,

Dobre rozpoczęcie dylogii. Aż żal, że tak długo się wzbraniałam przed ,,Zaklinaczką kości". Ale na okładkę to nadal nie mogę patrzeć.

Wren staje przed niejedną próbą i musi nauczyć się nowych rzeczy, poznać nowych ludzi oraz nie dać się zabić. Wszystko to otoczone kośćmi, krwią i niebezpieczeństwem.

Historia i pomysł na nią były niezłe. Zaangażowałam się w losy głównej bohaterki, na tyle, że myślę sobie co tam dalej u niej. Wren to postać, za którą chciałam podążać i kibicować jej.

Było też lekko stereotypowo, gdy dołączył męski bohater. Powstał typowy schemat enemies to pseudo lovers, którego mogłoby nie być.

Za niedługo zacznę kolejny tom, bo muszę wiedzieć co dalej. Polecam poznać zaklinaczkę jak ktokolwiek się waha. To dobra fantastyka, nie wybitna, ale trochę wyjątkowa. Będę miło ją wspominać.

Dobre rozpoczęcie dylogii. Aż żal, że tak długo się wzbraniałam przed ,,Zaklinaczką kości". Ale na okładkę to nadal nie mogę patrzeć.

Wren staje przed niejedną próbą i musi nauczyć się nowych rzeczy, poznać nowych ludzi oraz nie dać się zabić. Wszystko to otoczone kośćmi, krwią i niebezpieczeństwem.

Historia i pomysł na nią były niezłe. Zaangażowałam się w losy głównej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
61
7

Na półkach:

Dobry pomysł na książkę, choć nie wszystkim może przypaść do gustu. Zbyt dużo narracji (niepotrzebnych informacji),za mało ciekawych dialogów.

Dobry pomysł na książkę, choć nie wszystkim może przypaść do gustu. Zbyt dużo narracji (niepotrzebnych informacji),za mało ciekawych dialogów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

981 użytkowników ma tytuł Zaklinaczka kości na półkach głównych
  • 545
  • 425
  • 11
179 użytkowników ma tytuł Zaklinaczka kości na półkach dodatkowych
  • 82
  • 35
  • 17
  • 13
  • 12
  • 12
  • 8

Inne książki autora

Czytelnicy Zaklinaczka kości przeczytali również

Wisteria Adalyn Grace
Wisteria
Adalyn Grace
Wiem, że zmiana głównej pary trylogii z Signy i Ŝmi3rcì na Blythe i Los ma zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników, ja natomiast od samego początku byłam tym podekscytowana patrząc na to jak już w ,,Foxglove" potrafili zajść sobie nawzajem za skórę. 😁 Nie zawiodłam się, bo w ,,Wisterii" przez dłuższy czas także docinali sobie. Jednak gdzieś pomiędzy tymi sprzeczkami zaczynało rozkwitać między nimi uczucie pomimo, że jeszcze nie zdawali sobie sprawy kim tak naprawdę jest Blythe. 💙 Bardzo podobała mi się ta część historii, w której Aris wyczarował swoje śnieżne królestwo, aby uspokoić ojca dziewczyny, że wszystko jest w porządku. Było to urocze i iście bajkowa kraina mu wyszła. Również moje serce skradła relacja córki i ojca, która odgrywała tutaj dużą rolę, była pełna miłości, troski i zrozumienia. 🫶🏻 Przyznam, że przez połowę książki nie wiedziałam do czego zmierzamy, bo choć dobrze mi się czytało, tak naprawdę niewiele się działo prócz rozwoju relacji głównych bohaterów. 🤔 Dlatego, gdy pojawia się nowa postać, chaos i akcja przyspieszyła to dosłownie pochłaniałam kolejne strony, aby dowiedzieć się jak to wszystko się skończy. 👀 Jestem zadowolona jak autorka połączyła wszystkie wątki przewijające się w poprzednich tomach i znalazła ostateczne rozwiązanie całej fabuły. Przyznam, że nawet udało jej się mnie zaskoczyć pewnym zwrotem akcji. Na koniec też zafundowała niezły rollercoaster emocji, od smutku, bezradności do radości i wzruszenia. 🫣❤️‍🩹 Zaczynając przygodę z tą trylogią nie spodziewałam się, że ta historia tak skradnie moje serce. 🥰 Na całe szczęście przede mną jeszcze dodatek świąteczny ,,Holly", więc nie muszę już teraz żegnać się z bohaterami. 😚/Wera
bookybrunettes - awatar bookybrunettes
ocenił na104 dni temu
Zryw Monsunowy Thea Guanzon
Zryw Monsunowy
Thea Guanzon
✨ „Zryw monsunowy” – druga część „Wojen huraganowych” Drugi tom „Wojen huraganowych” w końcu trafił w moje ręce i… trochę żałuję, że tak długo zwlekałam z powrotem do tej historii. Pierwsza część bardzo mi się podobała, więc „Zryw monsunowy” miał wysoko postawioną poprzeczkę — i na szczęście jej nie obniża. To nadal bardzo dobre, dopracowane fantasy, które trzyma klimat i emocje pierwszego tomu. Najbardziej kupił mnie tutaj wątek enemies to lovers. I to jest ten typ relacji, który naprawdę ma sens — nie „udawany konflikt”, który znika po kilku rozdziałach, tylko realna sytuacja, w której bohaterowie faktycznie stoją po przeciwnych stronach. I to czuć na każdym kroku. Do tego dochodzi polityka, wojna w tle i odpowiedzialność, która spoczywa na bohaterach. Nie ma tu prostych wyborów ani „łatwych rozwiązań” — wszystko ma swoje konsekwencje, co tylko dodaje historii ciężaru. Bardzo podoba mi się też sposób, w jaki autorka buduje postacie. Są wielowymiarowe, niejednoznaczne, i co najważniejsze — czuć, że ich relacja w innych okolicznościach mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. I właśnie to „co by było gdyby” działa tu najmocniej. Czytałam tę książkę wolniej niż zwykle, bo musiałam sobie ją po prostu przetrawić. I dla mnie to zawsze znak, że historia naprawdę we mnie pracuje. Końcówka natomiast… zostawiła mnie w dokładnie tym miejscu, w którym nie chciałam się znaleźć: z niecierpliwym czekaniem na kolejny tom. Podsumowując — nie spodziewałam się, że ta kontynuacja aż tak mnie wciągnie. Myślałam, że będzie po prostu „dobra”, a dostałam historię, która naprawdę mnie emocjonalnie zaangażowała. Jeśli lubicie fantasy z polityką, wojną i dobrze poprowadzonym enemies to lovers — ta seria zdecydowanie jest warta uwagi. 🌪️📚
Kamila - awatar Kamila
oceniła na95 dni temu
Kiedy nadciąga mgła Julie C. Dao
Kiedy nadciąga mgła
Julie C. Dao
Jakie to wspaniałe uczucie czytać (albo raczej słuchać) książkę i z każdym kolejnym rozdziałem odgadywać, że jest to historia, którą doskonale się zna. Bo ta książka to nic innego jak jeden z moich ulubionych filmów komediowych z dreszczykiem - "Dracula. Wampiry bez zębów" z nieodżałowanym Leslie Nielsenem. Łapka do góry kto zna ten film 🙌 Historia, którą znam i uwielbiam, opowiedziana oczami Lucy. Jej podejście do zagadnień śmierci, gotycki klimat wybijający na pierwszy plan, oniryzm, bycie między jawą a snem, mrok, tajemnica, niedopowiedzenia i ten niepowtarzalny angielski klimat - kocham! 😍 Może nie widać tego na pierwszy rzut oka na moim profilu, ale angielska literatura klasyczna to moje miejsce i tak naprawdę to ona sprawiła, że pokochałam literaturę. Wiecie, "Dziwne losy Jane Eyre" czy "Rozważna i romantyczna" to moje koniki. No i nie bez powodu Shakespeare to mój ulubiony pisarz. Dlatego każda książka oddająca ten wysublimowany, arystokratyczny charakter Anglii a zarazem ten pełen mgieł, tajemnicy, okultyzmu klimat wrzosowisk jest książką, która kradnie moje serce. Dokładnie tak samo było teraz. Wampiry zawsze są u mnie na propsie a jeśli chodzi o tego głównego, Hrabiego Drakulę, to od razu historia skazana jest na powodzenie 😅 ponadto wspaniały, piękny, elegancki język, erudycja i kultura to coś czego zdecydowanie ostatnio mi brakowało. Zdecydowane 5/5
niedopowiedziana_88 Marta - awatar niedopowiedziana_88 Marta
oceniła na1011 dni temu
Smoczy jeździec Taran Matharu
Smoczy jeździec
Taran Matharu
„Smoczy jeździec” Taran Matharu to idealny przykład książki, w której przydałoby się oznaczenie kategorii wiekowej jak w przypadku filmów, gier i seriali. To książka z działu „dla młodzieży” choć wg mnie raczej nie powinna tam trafić. Zdecydowanie bardziej 18+. To całkiem wciągająca historia chłopca, który delikatnie mówiąc łatwo w życiu nie ma. I w tej części mieć już nie będzie. Jai służy Leonidowi- emerytowanemu władcy, który zabił jego ojca. Trafił do niego w ramach kary i jako przestroga dla innych - by lepiej z tym władcą nie zadzierać. Jego ród ma służyć i nic więcej. Jai, kiedyś syn wodza, a teraz wierny obowiązkom, trwa z dnia na dzień wyczekując czasu zwolnienia ze służby. Jednak w wyniku intrygi tych, którzy mieli przejąć władzę cały układ sił się rozsypuje… Jai musi uciekać i to szybko. Wykreowany przez autora świat przypomina trochę średniowiecze. Jednak to fantastyka, więc Jai ucieka z imperium, które podporządkowało sobie siłę gryfów, a marzy o zdobyciu smoków. Szczególnie wytrenowani ludzie umieją wiązać się dzięki maggii z różnymi innymi stworzeniami. Jai całkiem przypadkiem, podczas swojej ucieczki, znajduje jajo smoka. Jego śladami podąża armia, ale Jai nie jest sam. Pomaga mu Frida, przyboczna księżniczki Dansków, związanych ze smokami. Dużo się od niej uczy na temat tego, co wykluło się ze znalezionego jaja. 😉 Jest też Rufus - wynajęty ochroniarz, ale nie chcę za dużo zdradzać. To opowieść drogi. Ucieczka i tułaczka, przemiana głównego bohatera i jego współtowarzyszy. Ale to mocno pesymistyczna opowieść. Język jest prosty, bohaterów nie ma zbyt wielu, świat w pierwszej części nie jest bardzo rozbudowany. Więc wydawać by się mogło, że dla młodzieży takie fantasy będzie ok. Ale są też fragmenty bardzo brutalne, okrutne i pełne krwi, dialogi z niepotrzebnymi wulgaryzmami i opisami wylewających się wnętrzności…
Zrobmy_Cisze - awatar Zrobmy_Cisze
ocenił na62 miesiące temu
Szkarłatna alchemiczka Kylie Lee Baker
Szkarłatna alchemiczka
Kylie Lee Baker
4,5/5 ⭐ Brakowało mi jakiejś dobrej azjatyckiej fantastyki, bo w końcu nie można w kółko czytać kilku tych samych książek. Miałem cichą nadzieję, że Czyste serce trafi do tego grona, ale niestety okazało się niewypałem. Więc następna w kolejności była Szkarłatna alchemiczka. I jakie to było dobre! System magiczny stosunkowo prosty, ale ciekawie wykorzystany i dobrze opisany sprawił, że słuchanie tej książki było czystą przyjemnością. Do tego nieprzewidywalna fabuła z plot twistami, które nie próbują być czymś wielkim, bo również są proste, a przy tym logiczne. Momentami było trochę (bardzo) brutalnie, ale po notce na końcu książki z tłem historycznym nabrało to sensu, w końcu postać Cesarzowej była inspirowana Wu Zetian, a autorka też chciała stworzyć coś podobnego do Wojen makowych. W kwestii Wojen, podobieństwa, które mi się rzuciły w oczy, to (oczywiście) brutalność I szczegółowe opisy niezbyt ciekawych elementów (zwłoki, zabijanie, przemoc) oraz same egzaminy. Podobało mi się, że chociaż bohaterowie mieli sporo do zrobienia na początku (zdanie egzaminów) oraz później, to nie przychodziły im te rzeczy z łatwością i nie dostawali pomocy od magicznych wróżek, których pojawienie się nie było w żaden sposób logiczne. Stawali przed trudnościami, szczęście im nie sprzyjało i jakoś musieli sobie z tym radzić, bez załamywania się. Do tego wszystkiego odrobina humoru i poboczny wątek romantyczny stanowiły idealny dodatek, który balansował tę brutalność. Ma ta książka swoje minusy, chociaż teraz mi nie przychodzą żadne konkretniejsze do głowy. Na pewno brakowało mi tutaj jakichś dokładniejszych, bardziej rozbudowanych opisów, ale jak się nad tym zastanowić, taki styl narracji wcale nie odejmował książce, raczej dodawał jej akcji. Brakowało mi też napięcia, ale to pewnie dlatego, że słuchałem na przyspieszeniu i nawet nie miałem czasu się jakąś trudną sytuacją bardziej przejąć. Co do samego audiobooka nie mam zastrzeżeń, lektorka czytała książkę z sensowną prędkością, więc nie musiałem jej dać na 3.0 i ubolewać nad tym, że 3.0 to limit. Chyba tyle, niedługo się zabiorę za drugi tom, bo to zakończenie sprawia, że chcę krzyczeć, BO CO TO MIAŁO BYĆ ZILAN???
Paweł - awatar Paweł
ocenił na81 miesiąc temu
Wilczarka i Drwal Ava Reid
Wilczarka i Drwal
Ava Reid
Avę Reid pokochałam za jej maligniczną powieść „Studium zatracenia” i mocno nakręciłam się na kolejną pozycję wydaną przez Nowe Strony – książkę „Wilczarka i Drwal”. Dlaczego więc musiała przeleżeć ponad pół roku, zanim wreszcie ją przeczytałam? Po bardzo skrajnych opiniach miałam obawy, czy nie zrujnuję sobie tej mojej miłości. Évike zna tylko jedno życie – życie wilczarek, poganek z magiczną mocą, spośród których Drwale ze Świętego Zakonu co kilka lat zabierają jedną z widzących do stolicy. Évike jednak nie ma magii, przez co traktowana jest jak wyrzutek w swojej społeczności i także przez nią zostaje zdradzona. Gdy pewnego dnia do wioski przybywa grupa Drwali, wydają dziewczynę w ich ręce. Ta podróż zmienia wszystko. Z nocnego ataku tylko ona i kapitan wychodzą cali, a ich wyprawa zmienia się w drogę do uratowania innych ludów przed okrutnym księciem. Wzajemna niechęć stopniowo zmienia się w niełatwy sojusz oraz zrozumienie i zaufanie. Czy będą w stanie poświęcić się dla kraju i bliskich, którzy dotąd nimi pogardzali? Tej książce daleko do „Studium” i choć jest debiutem autorki i odczuwalnie jest inna, historia też bazuje na folklorze, mitach i legendach. Tym razem są to podania węgierskie i żydowskie i rzeczywiście czuć tu klimat książek Arden czy Novik, jak podaje wydawca. Co prawda nie czułam się tak mocno zahipnotyzowana, jak poprzednio, miałam też wrażenie, że fragmenty „wchodzą mi” nierówno – na niektórych rozdziałach nie potrafiłam się skupić na dłużej, inne za to czytały się same – niemniej całość tworzy ciekawą opowieść z wciąż aktualnym przesłaniem i epilogiem, który chwycił mnie za serce. Podoba mi się to, że autorka nie podaje na tacy jednoznacznych odpowiedzi, a postaci i zdarzenia można rozpatrywać na wielu płaszczyznach. W świecie, w którym jedni są poganami, a drudzy wyznają tę jedyną słuszną wiarę, nic tak naprawdę nie jest czarno-białe, wiele aspektów mocno rozmytych, a interpretacja zależy od tego, po której stronie barykady stoisz. Évike i Gaspar, wilczarka i Drwal, zderzają się z tym niejako pośrodku, a ich wspólna droga to nie tylko podróż sama w sobie, ale też wyprawa w głąb siebie, podczas której przekonują się, na jak wielkie poświęcenia są w stanie się zdobyć, ile empatii znaleźć nie tylko względem siebie, ale i ludzi, od których zaznali krzywd oraz czyje dobro jest ważniejsze. A w to wszystko wpleciona jest walka o władzę, magia oraz powoli dojrzewające uczucie. Jeśli jesteście fanami małych, tajemniczych społeczności, mrocznych borów i lasów, legend przekazywanych z ust do ust, historii pełnych uprzedzeń, magicznych mocy, odkrywania swoich korzeni oraz niespiesznej akcji, powinniście poczuć się usatysfakcjonowani.
Iwona _Książką_oddycham - awatar Iwona _Książką_oddycham
ocenił na63 miesiące temu
Phantasma Kaylie Smith
Phantasma
Kaylie Smith
Zabójcza gra, przerażające istoty, gorący romans… a to wszystko w klimacie mrocznego piekła przeplatającego się z Nowym Orleanem 🖤🔥 Ophelia pochodzi z rodu nekromantów. Po śmierci matki dziedziczy nie tylko jej zdolności, ale też ogromne długi. W tym samym czasie do miasta przybywa Phantasma - przerażająca gra inspirowana poziomami piekła. Wygrana? Spełnienie dowolnego życzenia. Cena porażki? Nawet własna dusza. Gdy Ophelia odkrywa, że jej siostra potajemnie dołączyła do gry, sama wkracza do piekielnej rozgrywki, by ją uratować. Tam poznaje tajemniczą (i piekielnie przystojną) zjawę, która proponuje jej pewien układ… Zacznę od fabuły - sam pomysł na grę i jej etapy naprawdę mi się podobał. Klimatem całość może przywodzić na myśl Squid Game czy Alice in Borderland, ale z elementami horroru. Mroczne istoty, niepokój i momenty, w których faktycznie czułam dreszczyk emocji to zdecydowanie największe plusy tej historii 🫣 Jeśli chodzi o romans… początek zapowiadał się naprawdę obiecująco. Liczyłam na dużo napięcia i mroku. Niestety wszystko rozwija się bardzo szybko i bez większej głębi, a przemiany emocjonalne głównej bohaterki w ciągu kilku dni wydały mi się conajmniej dziwne. To co mi się podobało to wątek nerwicy natręctw. Ciekawie pokazano przeżycia osoby zmagającej się z takimi trudnościami, co nadaje Ophelii dodatkowej głębi. Były momenty, gdy jej mrok, asertywność i indywidualizm naprawdę mi się podobały. Natomiast „sceny łóżkowe”… 🫠 Zazwyczaj nie mam z nimi problemu, jeśli są dobrze poprowadzone. Tutaj jednak było ich (jak na mój gust) za dużo, za szybko i zbyt szczegółowo🤪 aż później zaczęło mnie to bawić w trakcie czytania😂 Druga połowa książki dała mi nadzieję na mocny finał. No i… moje podejrzenia się sprawdziły, ale tylko częściowo. Liczyłam mimo wszystko na dużo więcej dramatyzmu🥹 Mimo to jestem ciekawa, w jakim kierunku autorka pójdzie w drugim tomie, dlatego za pewne sięgnę po drugi tom👀🖤
Mari - awatar Mari
ocenił na71 dzień temu
Wina i grzech Marah Woolf
Wina i grzech
Marah Woolf
Ten tom skupia się mocno na Valei, jej uczuciach, jej rozterkach, szkoleniu umiejętności i odkrywaniu mocy. Mimo, że została zdradzona to nie poddaje się, chcąc zostać wierną viccańskim zasadom ale są sytuacje, kiedy jej druga, mroczniejsza natura musi dojść do władzy. Ukrywała się wśród ludzi przez dwa lata, jednak jej dawni przyjaciele ją odnaleźli i przywlekli przed oblicze tej, z którą łączy ją krew i rodzinne więzi, a która zabrała jej wszystko. Łącznie z miłością. Oprócz przepięknych okładek, przepadłam także dla wnętrza. Kocham takie książki jak te, które przyciągają od pierwszych słów i trzymają w napięciu nawet wtedy, gdy pozornie panuje w nich spokój. Chociaż przyznam, że pierwszy tom był dla mnie bardziej dynamiczny i lepszy, to drugi tom nadal jest na wysokim poziomie chociaż kilka opisów moglibyśmy sobie darować. Na przykład te ciągłe o mocowaniu lotek do strzał, niemożliwości porządnego latania przez Valeę itd., zbyt często się powtarzały i nieco rozwlekały, niektóre słowa te same wkładano w usta kilku bohaterów, zupełnie neipotrzebnie. Takie małe minusiki nie wpływają znacząco na całokształt, nadal jestem pochłonięta tym światem i kiedy wreszcie mam czas nadrabiać książki, które kupiłam niemalże rok temu, to się zapomniałam na tyle, że chciałam od razu kupić ostatni tom tej trylogii. A okazało się, że w naszym kraju jeszcze nie został wydany 😆 I teraz znów czuję pustkę, którą wypełnić może jedynie kontynuacja. Nie wierzę, że strzygoń nie ma ukrytego celu w tym, co robi przy boku obecnej królowej. Myślę, że Valea się myli a zakończenie książki zostawia czytlenika w konsternacji i niepewności, to się nie może tak skończyć. Z niecierpliwością będę wypatrywać kontynuacji, mam ogromną nadzieję, że nastąpi ona jeszcze w tym roku, najlepiej w pierwszej połowie! Jeśli lubicie tajemnice, intrygi, magię, istoty fantastyczne, mroczną przeszłość i moralnie szarych bohaterów to ten cykl jest dla Was stworzony. Autorka potrafi dozować emocje, budować napięcie, intrygować czytelnika, przykuć nas do lektury i zainteresować wydarzeniami mającymi w niej miejsce. Fabuła jest spójna, w niczym się nie gubimy czytając ją.
Bookszonki - awatar Bookszonki
ocenił na81 miesiąc temu
Serce pochowane na drzewie Iwona Serej
Serce pochowane na drzewie
Iwona Serej
Witajcie Szepty 😊 Dziś zapraszam Was na moje wrażenia z książki 📖 "Serce pochowane na drzewie" od Iwony Serej @kociara_pisze To kolejna książka tej autorki, którą przeczytałam. Już jakiś czas miałam ją na swojej liście TBR. I tym razem styl autorki mnie nie zawiódł. Pani Iwona otworzyła przede mną drzwi do historii z motywami, które bardzo lubię: postapo, magia, szamanizm i technologia. Wszystkie te splecione wątki tworzą bardzo ciekawą i spójną opowieść, w której się zatraciłam. Historia opowiada o świecie po katastrofie, która skaziła ziemię i powietrze. Tylko nielicznym udało się przeżyć i odnaleźć w nowej rzeczywistości. Główną bohaterką jest Sierra, dziewczyna wychowywana na szamankę i strażniczkę plemienia, która za cel stawia sobie uratowanie ciężarnej siostry, Rosy. Bardzo ją polubiłam za otwartość i inne spojrzenie na otaczający ją świat oraz ludzi, z którymi współżyje. Wiedza wśród plemieńców przekazywana jest ustnie z pokolenia na pokolenie, a technologia została uznana za coś złego. Rytm życia wyznaczają natura i rytuały. Wszystko zmienia się pewnego dnia, gdy na terenach nieopodal wioski pojawia się obcy. Mężczyzna, który, jak się okazuje, przybył z innego świata. Obcy — Reed, posługuje się mową przodków, którą Sierra rozumie. To on odkrywa przed nią tajemnice minionego świata i dąży do ocalenia… siebie, swojego świata, a może kogoś jeszcze? Coś też ukrywa… Reeda również polubiłam za jego tajemniczość i wyważenie, które w sobie nosi. Tych dwoje zaprzyjaźnia się, pomimo że wiele ich dzieli, a społeczność wioski Sierry nie jest do niego przychylnie nastawiona. Pewnego dnia wszystko się zmienia… A co? Tego dowiecie się z książki, która pozwala zatracić się w niej bez reszty. Książka zachwyciła mnie głębią ukazanych relacji, emocji i wyborów, których muszą dokonywać bohaterowie w świecie surowych zasad. Polecam tę książkę każdemu, kto lubi takie klimaty.
Beata - awatar Beata
oceniła na920 dni temu

Cytaty z książki Zaklinaczka kości

Więcej

- Wiem, że to lekkomyślne - ciągnęła, ale jej przerwał.
- Ale to nie znaczy, że to niewłaściwe.
Tylko patrzyła na nieg, oszołomiona.
- Myślałam, że myślisz, że jestem szalona.
Wzruszył ramionami.
- Jesteś. Myślę też, że jesteś odważna.

- Wiem, że to lekkomyślne - ciągnęła, ale jej przerwał.
- Ale to nie znaczy, że to niewłaściwe.
Tylko patrzyła na nieg, oszołomiona.
- Myślałam, że myślisz, że jestem szalona.
Wzruszył ramionami.
- Jesteś. Myślę też, że jesteś odważna.

Nicki Pau Preto Zaklinaczka kości Zobacz więcej
Więcej