Ao No Exorcist 31

Okładka książki Ao No Exorcist 31 autora Kazue Kato, 9788382425185
Okładka książki Ao No Exorcist 31
Kazue Kato Wydawnictwo: Waneko Cykl: Ao no Exorcist (tom 31) komiksy
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Ao no Exorcist (tom 31)
Tytuł oryginału:
青の祓魔師
Data wydania:
2024-11-30
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-30
Data 1. wydania:
2024-06-04
Język:
polski
ISBN:
9788382425185
Tłumacz:
Lucyna Wawrzyniak
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ao No Exorcist 31 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ao No Exorcist 31

Średnia ocen
7,6 / 10
7 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ao No Exorcist 31

Sortuj:
avatar
2689
2511

Na półkach:

POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Trzydziesty pierwszy tom Ao No Exorcist to punkt kulminacyjny wątku, który rozwijał się od dłuższego czasu. Cała akcja koncentruje się na Infiltracji Gehenny, gdzie siły zakonu, podzielone na mniejsze zespoły, próbują przedostać się do fortecy Szatana. Chociaż Rin i jego główna grupa mają swoje ważne zadania, uwaga czytelnika zostaje niemal w całości pochłonięta przez dwie równoległe potyczki, które zadecydują o powodzeniu całego planu. Mowa tu o pojedynkach z demonicznymi synami Iblisa: Asmodeuszem i Amonem.

Tom ten stawia na szali życie i zdrowie doświadczonych egzorcystów, a fabuła sprawnie przeplata sekwencje walki, dając tym samym poczucie jednoczesności i ogromnej skali konfliktu. Sceny pojedynków są nie tylko dynamiczne, ale i gęste od emocji. Kazue Katō mistrzowsko operuje napięciem, budując je poprzez retrospekcje, wewnętrzne monologi i strategiczne decyzje bohaterów.

Kluczową rolę odgrywa tu Shura, która staje do brutalnego starcia z Amonem. Autor nadaje temu pojedynkowi głębszy, psychologiczny wymiar, a nie tylko eksploatuje motywy cielesności. Shura to postać pełna sprzeczności i skomplikowanej przeszłości. Zostaje ona tu postawiona przed wyzwaniem nie tylko fizycznym, ale i moralnym, zmuszona do użycia umiejętności, których użycia zawsze unikała.

W tym tomie nie brakuje również emocjonalnych momentów, które pokazują tragedię i poświęcenie. Kazue Kato zręcznie operuje emocjami czytelnika, tworząc dramatyczne sceny bez przesadnego sentymentalizmu. To właśnie sprawia, że Ao No Exorcist pozostaje tytułem wyjątkowym wśród shounenów, gdzie często akcja dominuje nad wątkiem emocjonalnym.

Nie da się ukryć, że ten tom, choć spektakularny, obnaża również pewne wady długiej, shounenowej serii. Przede wszystkim jest to przewidywalność pewnych zwrotów akcji. Co więcej, o ile walki są świetne, to demony Amon i Asmodeusz, pomimo swojej wysokiej rangi, wydają się pełnić rolę typowej przeszkody fabularnej. Nie wnoszą oni do fabuły (poza Rinem i Yukio) tak głębokiej złożoności, jakiej można by oczekiwać od demonów tej klasy....

https://popkulturowykociolek.pl/ao-no-exorcist-tom-31-recenzja-mangi/

POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Trzydziesty pierwszy tom Ao No Exorcist to punkt kulminacyjny wątku, który rozwijał się od dłuższego czasu. Cała akcja koncentruje się na Infiltracji Gehenny, gdzie siły zakonu, podzielone na mniejsze zespoły, próbują przedostać się do fortecy Szatana. Chociaż Rin i jego główna grupa mają swoje ważne zadania, uwaga czytelnika zostaje niemal w całości...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
112
54

Na półkach:

Swoją opinię wyrażę o wszystkich tomach, jakie na dzień dzisiejszy ukazały się w Polsce, dlatego będzie ona umieszczona zarówno pod pierwszym, jak i trzydziestym pierwszym.

Z serią tą jestem od kilku lat. Poznałem ją jako jeszcze dzieciak w formie anime, była to też moja pierwsza kupiona manga po dowiedzeniu się, że od któregoś momentu adaptacja całkowicie rozmija się z materiałem źródłowym. Podobało mi się kiedyś, gdy czytałem kolejne tomiki nawet mimo faktu, że się nieco pogubiłem w fabule w którymś momencie i postanowiłem odstawić to na bok. Podobało mi się teraz gdy poza nadrobieniem zaległości postanowiłem przeczytać tę historię od końca.

Sam pomysł na fabułę jest ciekawy, oto Rin Okumura, nasz główny bohater oraz syn Szatana, po pewnych wydarzeniach z samego początku postanawia zostać egzorcystą i walczyć z demonami (no w sumie to z samym Szatanem, cała reszta demonów to tak przy okazji). Motyw jakieś istoty sprzymierzającej się z ludźmi w walce z własnymi pobratymcami może i nie jest czymś nowym, ale jest ciekawy plus nie został jeszcze przeorany we wszystkie strony jak to bywa z niektórymi tropami w fantasy i nie tylko. Wracając, Rin zostaje przyjęty do Akademii Prawdziwego Krzyża pod warunkiem, że nikt nie może się dowiedzieć o jego demonicznych więzach krwi. Z początku razem z Rinem poznajemy nieznane mu dotychczas realia świata przedstawionego oraz oswajamy się z jego nietypową sytuacją. Rzecz jasna nie jest to historia o sielankowym życiu w szkole dla egzorcystów, szybko uświadamiamy sobie, że dzieje się coś więcej, na Rina coś czyha a on sam jest częścią jakiejś większej gry.

Zostańmy jeszcze przy samym Rinie. Gdy po raz pierwszy czytałem wydawał mi się on naprawdę dobrym, wyróżniającym się na tle innych shounenów bohaterem, łączącego w sobie cechy “typowego” głównego bohatera dzieł tego typu z taką sympatyczną, uroczą niewinnością i naiwnością. A jak jest dzisiaj? Dzisiaj uważam go za naprawdę dobrego i tyle. Jest narwany, jest zbyt skory do bitki, zbyt chętnie rzuca się na pomoc innym bez żadnego pomysłu, jak właściwie chce pomóc a ruszenie głową u niego ogranicza się na ogół do wywalenia komuś z bani. Nie jest on w żadnym razie zły, lubię go ale i nie rozumiem swojego początkowego zachwytu nad nim.

Dosyć sporo postaci pozmieniało w moim osobistym rankingu miejsca, bo przykładowo Shura kiedyś podobała mi się dużo bardziej a takiego Yukio dalej nie lubię, ale ostatnio mocno doceniłem sposób, w jaki autorka poprowadziła jego wątek. Ogólnie postacie, włączając w to też Rina, całościowo wypadają fajnie. Cieszy ich zauważalny rozwój zarówno pod względem ich charakterów, jak i umiejętności. Koleżanki i koledzy z klasy Okumury cały czas się w większym lub mniejszym stopniu rozwijają i co cieszy nie czuć tej przepaści między protagonistą a resztą, która niestety często występuje w podobnych tytułach. Nikt tu właściwie nie jest kołem u wozu i każdy coś sobą wnosi. Nie ma tu czegoś takiego, że po usunięciu jednego z bohaterów czytelnik nawet by się nie zorientował.

Świat przedstawiony nie jest niczym odkrywczym. Oto prócz naszego świata w którym żyją ludzie, istnieje świat demonów Gehenna. Demony nie mogą od tak sobie wejść do normalnego świata, mogą jednak w tym celu opętać coś lub kogoś. Ludzie sami z siebie nie widzą demonów, chyba że sami mają w sobie jakąś ich cząstkę lub zostaną przez któregoś zranieni. Na straży ludzi stają zwalczający demony egzorcyści z Zakonem Prawdziwego Krzyża na czele. Jak pisałem nic odkrywczego i stanowi przede wszystkim tło w rysującym się konflikcie. Nie ma też jakiegoś skonkretyzowanego systemu magicznego, więc kolejne postacie równie dobrze mogłyby mieć marvelowskie super moce i wyszłoby na jedno.

Antagoniści nie wypadają źle, ale i nie zapadają nijak w pamięć. Przywódca pewnej pojawiającej się w późniejszych tomach organizacji może i ma w sobie jakąś tam głębię i dąży do wyższego celu, ale jest nudny. Sam Szatan z kolei jest takim dużym, rozwydrzonym bachorem z kompleksem boga.

Nie mogę nic zdradzić bez spoilerów, ale im dalej w fabułę tym więcej pojawia się rzeczy, na które kręcę nosem. A już zwłaszcza pewna dłuższa retrospekcja, choć ładnie wyjaśnia kilka istotnych rzeczy, jest według mnie pod kątem logiki strasznie problematyczna. No powiedzmy, że sięgnięto tutaj po motyw, z którym mało kto w pełni dobrze sobie radzi.

I to chyba tyle, co mam do powiedzenia o Ao no Exorcist. Miałem rozterki, czy pisać swoją opinię już teraz, czy czekać na koniec, ponieważ to wygląda, jakbyśmy już ku końcowi zmierzali, ale po pierwsze jeszcze sporo się tam może wydarzyć, a po drugie z tego co posprawdzałem kolejne tomy wychodzą w bardzo dużych odstępach czasu, po trzecie nie sądzę, by moja ocena uległa jakiejś ogromnej zmianie.

Czy warto? Moim zdaniem tak, mimo że obecne wydarzenia średnio mi się podobają i ma to swoje bolączki. Ao no Exorcist to naprawdę dobra rozrywka i jeśli szukacie jakiegoś kolejnego mangowego tytułu do poczytania, raczej nie pożałujecie swojego wyboru.

Swoją opinię wyrażę o wszystkich tomach, jakie na dzień dzisiejszy ukazały się w Polsce, dlatego będzie ona umieszczona zarówno pod pierwszym, jak i trzydziestym pierwszym.

Z serią tą jestem od kilku lat. Poznałem ją jako jeszcze dzieciak w formie anime, była to też moja pierwsza kupiona manga po dowiedzeniu się, że od któregoś momentu adaptacja całkowicie rozmija się z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
778
318

Na półkach: , ,

Zaczęłam czytać tą serię jako młoda nastolatka dlatego seria jest dla mnie już bardzo wiekowa i wciąż nie widać jej końca. Co prawda obecne wydarzenia mnie aż tak bardzo nie zachwycają jak te z przed paru lat jednak czasami zdarzają się takie momenty gdzie wciąż potrafi wzruszyć. Brawo dla tego tomiku. Oby było jeszcze więcej tych jakże rzadkich już wzruszeń.

Zaczęłam czytać tą serię jako młoda nastolatka dlatego seria jest dla mnie już bardzo wiekowa i wciąż nie widać jej końca. Co prawda obecne wydarzenia mnie aż tak bardzo nie zachwycają jak te z przed paru lat jednak czasami zdarzają się takie momenty gdzie wciąż potrafi wzruszyć. Brawo dla tego tomiku. Oby było jeszcze więcej tych jakże rzadkich już wzruszeń.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

28 użytkowników ma tytuł Ao No Exorcist 31 na półkach głównych
  • 16
  • 12
20 użytkowników ma tytuł Ao No Exorcist 31 na półkach dodatkowych
  • 6
  • 5
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Kazue Kato
Kazue Kato
Kazue Kato (加藤和恵) is a Japanese mangaka. She is the author and illustrator of the Blue Exorcist manga series. Her self-portrait in the Blue Exorcist manga features a rabbit with a bow on the left ear.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Ao No Exorcist 31

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ao No Exorcist 31