Ao no Exorcist 28

Okładka książki Ao no Exorcist 28 autora Kazue Kato, 9788382422009
Okładka książki Ao no Exorcist 28
Kazue Kato Wydawnictwo: Waneko Cykl: Ao no Exorcist (tom 28) komiksy
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Ao no Exorcist (tom 28)
Data wydania:
2023-05-11
Data 1. wyd. pol.:
2023-05-11
Data 1. wydania:
2022-11-04
Język:
polski
ISBN:
9788382422009
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ao no Exorcist 28 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ao no Exorcist 28

Średnia ocen
7,8 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ao no Exorcist 28

Sortuj:
avatar
493
246

Na półkach: ,

"Ao no Exorcist" to zdecydowanie mój ulubiony tytuł pośród mangi. Choć obecnie seria ma wydane już 28 tomów, to ani razu nie wydała mi się monotonna lub nudna. W przeciwieństwie do wielu innych serii, które zdążyłam już porzucić, do tej chętnie wracam (czytałam całość od nowa już 3 razy) i pewnie jeszcze będę.
......

Krótko o tomie 28: spełnił wszystkie moje oczekiwania. Uwielbiam to, jak Yukio wziął odpowiedzialność za swoje czyny i zaczął dostrzegać swoje niedojrzałe zachowanie. Momentami było to nawet zabawne, zwłaszcza w interakcjach z Shurą 😆 Ponadto wreszcie był kontynuowany wątek Shiemi. Już nie mogę się doczekać, aż pozostali się dowiedzą, kim ona naprawdę jest 🤭
......

Cóż mogę więcej dodać. Podobało mi się, uwielbiam bohaterów i teraz będę siedzieć jak na szpilkach w oczekiwaniu na kolejny tom. 10/10 ✨

"Ao no Exorcist" to zdecydowanie mój ulubiony tytuł pośród mangi. Choć obecnie seria ma wydane już 28 tomów, to ani razu nie wydała mi się monotonna lub nudna. W przeciwieństwie do wielu innych serii, które zdążyłam już porzucić, do tej chętnie wracam (czytałam całość od nowa już 3 razy) i pewnie jeszcze będę.
......

Krótko o tomie 28: spełnił wszystkie moje oczekiwania....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2694
2516

Na półkach:

POPKulturowy Kociołek:

https://popkulturowykociolek.pl/ao-no-exorcist-tom-28-recenzja-mangi/

Seria wyraźnie zbliża się do swojego wielkiego finału (takie przynajmniej są moje przypuszczenia). Świadczy o tym intensywność trwającego od kilku rozdziałów wątku, którego dalsza część wypełnia właśnie mangę Ao No Exorcist tom 28.

Świat stanął w obliczu prawdziwej apokalipsy, którą może jedynie powstrzymać poświęcenie i wielka determinacja wszystkich egzorcystów. Ważną rolę w historii odgrywają oczywiście bracia. Rin i jego drużyna, będą musieli stawić czoła potężnemu przeciwnikowi bezpośrednio. W tym czasie Yukio na czele innej grupy będzie próbował unieszkodliwić wroga z ukrycia. Swoje miejsce w historii będą mieć również oczywiście inne postacie, chociażby Shiemi starająca się okiełznać Króla Ziemi nawet kosztem własnego zdrowia.

Jeżeli miałbym w jednym zdaniu podsumować recenzowaną mangę, to jest to ostra widowiskowa demoniczna jazda bez trzymanki. Zasiadając do lektury, szybko zostajemy wciągnięci w dynamikę wydarzeń i zanim się spostrzeżemy, już jesteśmy na ostatniej stronie komiksu.

Do ukazanej dynamiki i ogólnego tempa prowadzenia historii nie można mieć tu najmniejszych zastrzeżeń. Jest to klasyczny shonen w pełnej okazałości, gdzie na każdej stronie (nawet kadrze) coś się dzieje i gdzie nie można być pewnym, co wydarzy się kilka kartek dalej. Walka przybiera tu momentami wręcz epickich rozmiarów, a że walczą prawie wszyscy, to nuda tu nie występuje.

Autorka w całej tej widowiskowości nie zapomina również o dodaniu szczypty dramatyzmu i dalszym skupieniu się na problemach wykreowanych postaci. Niestety te elementy scenariusza są tym razem tu jedynie drobnym dodatkiem do wspomnianych walk. Jeśli więc ktoś liczył na mocniejsze zagłębienie się w trudnych relacjach Rina i Yukio, to może się poczuć rozczarowany....

POPKulturowy Kociołek:

https://popkulturowykociolek.pl/ao-no-exorcist-tom-28-recenzja-mangi/

Seria wyraźnie zbliża się do swojego wielkiego finału (takie przynajmniej są moje przypuszczenia). Świadczy o tym intensywność trwającego od kilku rozdziałów wątku, którego dalsza część wypełnia właśnie mangę Ao No Exorcist tom 28.

Świat stanął w obliczu prawdziwej apokalipsy,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
8346
7044

Na półkach: , ,

WALKA O WSZYSTKO

Falling upwards through clouds of glue
Split dry sky beckons me through
A hand outstretched calls my name
Time to wake again
Blue morpho
- King Gizard and the Lizard Wizard

No i doczekaliśmy się kolejnego tomiku „Ao no Exorcist”. Pamiętam, jak pochłaniałem tę serię na początku, wciągając wszystkie wydane wówczas tomiki – kilkanaście sztuk – właściwie na raz. I tak najlepiej było to robić. Bo teraz, kiedy miesiącami czeka się na kolejne odsłony, zdąża się zapomnieć co było wcześniej – a przynajmniej ja sporo zapominam – a że jesteśmy w samym środku akcji… No ale tomik sam w sobie, jak zwykle, bardzo dobry, zabawa na poziomie i w ogóle wszystko fajnie, więc niezmiennie warto.

Walka trwa. Shiemi przechodzi ostatni test, a tymczasem egzorcyści zmagają się z samym Szatanem! A co z Roinem i Yukio? Ten pierwszy ma stanąć do walki bezpośredniej, ten drugi ma wykorzystać nową broń, by osiągnąć cel. Jak potoczy się to starcie, od którego zależy już dosłownie wszystko?

https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2023/06/ao-no-exorcist-28-kazue-kato.html

WALKA O WSZYSTKO

Falling upwards through clouds of glue
Split dry sky beckons me through
A hand outstretched calls my name
Time to wake again
Blue morpho
- King Gizard and the Lizard Wizard

No i doczekaliśmy się kolejnego tomiku „Ao no Exorcist”. Pamiętam, jak pochłaniałem tę serię na początku, wciągając wszystkie wydane wówczas tomiki – kilkanaście sztuk – właściwie na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

46 użytkowników ma tytuł Ao no Exorcist 28 na półkach głównych
  • 28
  • 17
  • 1
34 użytkowników ma tytuł Ao no Exorcist 28 na półkach dodatkowych
  • 12
  • 11
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Kazue Kato
Kazue Kato
Kazue Kato (加藤和恵) is a Japanese mangaka. She is the author and illustrator of the Blue Exorcist manga series. Her self-portrait in the Blue Exorcist manga features a rabbit with a bow on the left ear.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Koyoharu Gotouge - Zbiór opowiadań - Koyoharu Gotouge
Koyoharu Gotouge - Zbiór opowiadań -
Koyoharu Gotouge
POPKulturowy Kociołek: https://popkulturowykociolek.pl/koyoharu-goutouge-zbior-opowiadan-recenzja-mangi/ Całą treść tomiku w bardzo dużym uproszczeniu można byłoby określić mianem mrocznej fantastyki, w której czytelnik może się doszukiwać jakieś głębi fabularnej. Na planszach mangi pojawiają się demony (i inne potwory),różnorakie emocje, wyrazista akcja i wieloznaczne cierpienie człowieka. Treść do nazbyt rozrywkowych więc nie należy, ale klimat ten powinien spodobać się fanom autora. Dodatkowym powodem, dla którego warto sięgnąć po tę jednotomówkę, jest otwierająca ją historia (Zabójca łapczywych drapieżców). Jest to bowiem nic innego jak pierwowzór serii Kimetsu no Yaiba. To właśnie to krótkie opowiadanie przerodziło się później w bardziej złożoną serię, którą pokochały miliony czytelników na całym świecie. Na dalszych stronach odbiorca znajdzie jeszcze trzy dość specyficzne opowiadania. Każde z nich podąża własną drogą, jednocześnie łączą je niektóre elementy charakterystyczne dla twórcy, chociażby mocno wyrazisty mrok. Wszystkie zebrane tu historie mają więc w sobie to „coś”, co sprawia, że mogą one zaciekawić czytelnika (zdecydowanie jednak nie każdego). Należy jednak pamiętać o tym, że jest to zbiór krótkich one-shotów. Nie ma więc tu mowy o nadmiernym rozwijaniu fabuły, poruszaniu wielu wątków czy głębszej prezentacji bohaterów. Całość opowieści najczęściej zamyka się w kilkunastu stronach, pozostawiając wiele niedopowiedzeń....
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na62 lata temu
Walkirie Kresu Dziejów - Record Of Ragnarok #5 Shinya Umemura
Walkirie Kresu Dziejów - Record Of Ragnarok #5
Shinya Umemura Takumi Fukui Azychika
„W przeciwieństwie do dwóch poprzednich pojedynków, trzecią walkę rozpoczęła cisza, która zalała arenę niczym woda.” Czy tym razem ludzkości uda się zdobyć punkt? Czy będzie to kolejna porażka, która przybliży tę rasę ku zagładzie? Mam wrażenie, że wraz z kolejnymi tomami tempo akcji zwolniło, a na pierwszy plan wysunęły się retrospekcje, które pozwalają nam jeszcze lepiej poznać każdego z uczestników. -I nie, nie działa to na niekorzyść mangi. Mogę nawet powiedzieć, że dzięki temu wszystko uderza jeszcze mocniej. Nie jest to też taki chamski przerywnik, który wybija z rytmu, bo przeszłość bohaterów płynnie przeplata się z tym, co dzieje się na arenie. Dodatkowo każda z postaci posiada unikalne zdolności, co nadaje urozmaicenia całej historii. Nie jest ona nużąca i nie raz potrafi zaskoczyć. A samo przewidzenie wyniku nie zawsze będzie takie łatwe 🤫 Bo jak się okazuje, pod względem siły i sprytu ludzie w niczym nie odstają od bogów. Podoba mi się też to, że chwilami nie jest oczywiste to komu powinniśmy kibicować, bo przeciwnikami bogów nie są sami „dobrzy” ludzie. W końcu w 5 tomie do akcji wkracza potwór w ludzkiej skórze - Kuba Rozpruwacz, a jego przeciwnikiem jest Herakles, który jest uosobieniem dobra 🙆🏼‍♀️ -Czy w takiej sytuacji powinnismy stać po stronie ludzkości? Chociaż muszę przyznać, że póki co ta walka najbardziej mnie zaintrygowała! Właśnie przez to zestawienie sprawiedliwości ze złem. A żeby tego było mało to arena przedstawia XIX wieczny Londyn, więc już samo to robi klimacik 🤌🏻 Podsumowując: Walkirie kresu dziejów to manga, która dosłownie wciąga i sprawia, że stajemy się częścią widowni, z której będziemy kibicować swoim faworytom. Targani przy tym najróżniejszymi emocjami - FIGHT!
_asyl_ - awatar _asyl_
ocenił na82 lata temu
Boys run the riot, tom 4 Keito Gaku
Boys run the riot, tom 4
Keito Gaku
[Recenzja tomów 1-4] Ostatnio cała okolica przed dworcem została obklejona plakatami, przedstawiającymi wizerunek chłopaka w białej koszulce z napisem „No game no shame”. O co chodzi? Plakaty promują nową markę „Boys run the riot” stworzoną przez trzech licealistów. Pomimo swoich początków, udało im się już sprzedać kilka koszulek. Czy jest to początek sukcesu? A może to wszystko ich przerośnie? W końcu nie jest łatwo utrzymać się na rynku mody o czym cały czas przypominają im osoby z branży. „Tu nie ma drogi na skróty.” Mam już za sobą cztery tomy i mogę powiedzieć, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Myślałam, że główni bohaterowie stworzą coś wyjątkowego, coś co sprawi, że będę zbierać szczękę z podłogi. Tylko, że do niczego takiego nie dochodzi. -Ale właśnie to sprawia, że ten tytuł wyróżnia się na tle innych pozycji! Bo co mogą osiągnąć nastolatkowie, którzy nie znają się na projektowaniu ubrań i których ogranicza budżet? Mimo tego ich zapał i wola walki sprawiły, że byłam w stanie uwierzyć, że mogą dokonać czegoś niemożliwego. -Otwarte zakończenie pozwoliło mi dalej w to wierzyć. Boys run the riot jest plastycznym tytułem, który nie skupia się tylko i wyłącznie na modzie, ale na ludziach, którzy walczą z uprzedzeniami. Jest to tytuł, który nie traktuje w sposób powierzchowny kwestii związanych z tożsamością płciową. Pozwala nam spojrzeć na to z zupełnie innej perspektywy i zobaczyć z czym zmagają się takie osoby na co dzień. Oprócz cudownej historii, manga ma do zaoferowania wymiarowych bohaterów, których łączy wyjątkowa więź. Oczywiście trafią się osoby, które będą uprzedzone do Ryou i takie, które pomimo tego, że będą chciały pomóc, wyrządzą więcej szkód. Dlatego nie dostaniecie tutaj samych „idealnych” postaci. Każdy popełnia błędy i niestety nie każdy, potrafi zaakceptować pewne rzeczy. Podsumowanie: Boys run the riot to wartościowa manga, która w delikatny sposób porusza wiele ważnych tematów. Bez wątpienia jest to tytuł z którym każdy powinien się zapoznać. „Tym, kto sprawia, że cierpisz… Tym, kto cię ogranicza… Jesteś bez wątpienia ty sam.”
_asyl_ - awatar _asyl_
ocenił na72 lata temu
Cześć Michael! - Wydanie Ekskluzywne - tom 1 Makoto Kobayashi
Cześć Michael! - Wydanie Ekskluzywne - tom 1
Makoto Kobayashi
POPKulturowy Kociołek: Cześć Michael! tom 1 to zbiór ponad osiemdziesięciu krótkich historyjek, których częścią wspólną jest tytułowy kot. Czworonożny puchaty milusiński, którego życie pełne jest różnorakich wrażeń. Pod pewnymi względami przypomina on swojego zachodniego dalekiego krewnego (Garfielda),zachowując jednak przy tym swoją Japońską niezwykłość. Największym atutem mangi jest jej humorystyczny charakter. Makoto Kobayashi z dużą dozą ironii i sarkazmu przedstawia codzienne życie kota, bawiąc się stereotypami i ukazując zabawne strony kocich zachowań. Historie są krótkie, lekkie i przyjemne w odbiorze, dzięki czemu potrafią rozbawić do łez, mają jednocześnie w sobie pewną nie zawsze oczywistą głębię. Bezkonkurencyjną gwiazdą jest tu oczywiście Michael, którego trudno nazwać zwykłym kotem. W kolejnych opowiadaniach przeżywa on bowiem najróżniejszego rodzaju przygody, które mocno powiązane są z jego właścicielami. Michael jest czasem kotem pary młodych ludzi, czasem kotem samotnego mężczyzny, czasem kotem młodej pracującej dziewczyny, czasem zaś kotem yakuzy. Takie podejście do scenariusza sprawia również, że manga jest naprawdę niezwykła. Może się wydawać, że cały czas mamy do czynienia z tym samym bohaterem, ale w rzeczywistości jest tak, jakby kot miał kilka żyć. Ponieważ konteksty, środowisko i postacie zmieniają się wielokrotnie z każdym kolejnym rozdziałem. Nawet jeśli bohaterowie się powtarzają, to tak naprawdę nigdy nie wie się, z jaką sytuacją będzie się mieć tu do czynienia. Sprawia to, że przy tytule nie można się nudzić, a całość czyta się w iście błyskawicznym tempie.... https://popkulturowykociolek.pl/czesc-michael-tom-1-recenzja-mangi/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na92 lata temu
One-Punch Man tom 25 - Motorycerz Yusuke Murata
One-Punch Man tom 25 - Motorycerz
Yusuke Murata ONE
W poprzednim tomie został pokonany przywódca potworów. Wydaje się, że oznaczać to będzie koniec wojny z potworami. Jednakże czy tak jest na pewno? Potwór Miaau atakuje superbohaterów na powierzchni. Herosi za wszelką cenę usiłują uratować zakładnika. W tym samym czasie pozostali bohaterowie dalej walczą pod ziemią. Starcie Miaau z bohaterami jest bardzo spektakularne. Każdy daje z siebie wszystko, ale to i tak niewiele daje. Przy tym też w dalszym ciągu pamiętają o ratowaniu postronnych, więc herosi nie są tu wyłącznie karierowiczami jak to było zasugerowane parę tomów temu. Dosyć zastanawiający jest wątek Motorycerza. Bohater działa w bardzo logiczny, ale też kontrowersyjny sposób. Ujawnia przy tym pewne tajemnice, które mogą mieć duży wpływ na dalsze wydarzenia. Przy czym jednak towarzyszące temu zdarzenia mogą sugerować, że ten bohater coś ukrywa i nie wszystko co mówi jest zgodne z prawdą. Wątki bohaterów są dosyć krótkie, ale zapadają w pamięć. Nareszcie powraca Garou i można zobaczyć jakie ma obecnie zdolności. Całkiem zabawnie wypadają interakcje Saitamy z Promiennym Flashem, który zaczyna dostrzegać prawdziwą moc bohatera. Również bardzo efektowne jest starcie Cesarzątka z wodnym potworem. Rysunki zachwycają tutaj swoją dynamikę. Niemalże każde starcie nabiera tutaj epickich rozmiarów. Szkoda, że w tym tomie brakuje jakiegoś nowego potwora z pomysłowym wyglądem - niestety potworna wersja Garou bardzo rozczarowuje. W tomie zawarta jest też dodatkowa historyjka z przeszłości Saitamy. Niestety jest to wyłącznie dowcip niepotrzebnie rozciągnięty na trzy strony. Tom sprawdza się zarówno fabularnie, jak i rysunkowo. Szczególnie zastanawiam się jak rozwinie się motyw Motorycerza. Mam jednak nadzieję, że w końcu skończą się walki w podziemiach, bo zaczynają się robić trochę męczące.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na72 lata temu
HUNTER x HUNTER tom 2 - Starcie we mgle Togashi Yoshihiro
HUNTER x HUNTER tom 2 - Starcie we mgle
Togashi Yoshihiro
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Już od pierwszych stron drugi tom wyraźnie podkręca tempo i pokazuje, że Togashi nie boi się łączyć elementów humoru z widowiskowością i napięciem, charakterystycznym dla serii shōnen. W centrum opowieści znajduje się dalszy ciąg egzaminu, który przybiera coraz dziwniejsze i bardziej niebezpieczne formy – począwszy od drugiej fazy, gdzie kandydaci muszą zadowolić kulinarnych łowców, przez absurdalne, ale wymagające zadania związane z gotowaniem na bazie osobliwych składników, aż po kolejną część testu, która odbywa się w wieży, gdzie decyzje grupowe i ryzyko śmierci stają się głównym tematem. Togashi sprawnie balansuje między rozwojem akcji a budowaniem postaci – Gon, choć naiwny i prostolinijny, zyskuje sympatię dzięki swojej determinacji i czystemu sercu; Killua wyrasta na najbardziej intrygującego bohatera, którego mroczna przeszłość zaczyna rysować kontury przyszłych dramatów; Leorio i Kurapika grają nieco drugoplanowe role, ale ich obecność nadal wspiera dynamikę grupy. Pojawia się także Przewodniczący Netero – z pozoru pogodny staruszek, który szybko ujawnia, że posiada nadludzkie zdolności i nieprzeciętną wiedzę. Szczególnie mocno wybija się w tym tomie postać Hisoki, którego obecność potęguje niepokój – jego bezwzględność, sadystyczna przyjemność z zabijania i trudna do odczytania motywacja sprawiają, że staje się najbardziej nieprzewidywalnym uczestnikiem egzaminu. Autor nie unika tu trudniejszych tematów – w tomie pojawia się śmierć, brutalność, gra psychologiczna i refleksja nad wartością życia. Nawet jeśli jest to manga adresowana do młodszego odbiorcy, zawiera treści, które zmuszają do myślenia i wprowadzają bardziej dojrzały ton. Strona graficzna tomu pozostaje na bardzo dobrym poziomie – Togashi operuje dynamiką scen akcji z ogromną wprawą, a jego rysunki, choć momentami uproszczone, doskonale oddają emocje i tempo wydarzeń. Dużo przestrzeni poświęca także mimice postaci i układowi kadrów, co ułatwia śledzenie wydarzeń. .. https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-mangi-hunter-x-hunter-tom-2-3/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na89 miesięcy temu
Paladyn z ziem dalekich tom 1 Kanata Yanagino
Paladyn z ziem dalekich tom 1
Kanata Yanagino
Trochę się fantastyki naczytałem i naoglądałem w 2023 r. Jak zwykle towarzyszyły temu zmienne odczucia. W przypadku tego gatunku coraz trudniej bowiem o oryginalność, a autorzy powielają wiele znanych motywów. Nie spotkałem się jednak z ciekawszym i lepiej napisanym wstępem do historii z innego świata niż w pierwszym tomie mangi Paladyn z ziem dalekich. Tytuł, ukazujący się w Polsce od marca 2023 r. nakładem wydawnictwa Kotori, to adaptacja serii powieści tzw. light novel autorstwa Kanaty Yanagino. Póki co, doczekała się ona 12 tomów, z których w naszym kraju wydano już pięć. Jeśli jesteście miłośnikami fantasy, to naprawdę warto przyjrzeć się temu tytułowi, a oto dlaczego tak jest. Choć Paladyn z ziem dalekich nie zaczyna się w najbardziej oryginalny sposób, to z czasem robi się naprawdę ciekawe. Co najważniejsze, doceniamy kunszt scenariusza, a także kreskę i styl autora mangowej adaptacji, którym jest Mutsumi Okubashi. Już na wstępie dowiadujemy się, że nasz główny bohater wiódł kiepskie, przeciętne życie, ale traf chciał, że odrodził się w fantastycznej, pełnej tajemnic krainie. Wraz z Williamem, bo tak mu na imię, poznamy ten świat. Nim jednak do tego dojdzie, chłopak musi dorosnąć i przygotować się na to co go czeka. Nie kojarzę podobnego wstępu do historii jak ten, z którym miałem do czynienia właśnie w tej mandze. Dlatego już na starcie byłem zaintrygowany tym, co przyniesie mi ta opowieść. Szybko okazało się, że wraz z kolejnymi rozdziałami tego pierwszego tomu było tylko ciekawiej. Zacznijmy może od tego, że Williama poznajemy jako siedmiolatka. Co jednak ważniejsze i ciekawsze, wychowuje go trójka bardzo nietypowych rodziców zastępczych. Owymi rodzicami jest specjalizujący się w walce szkielet Blood, duch obdarzonego niezwykłym intelektem i mocą maga Gusa oraz dbająca o zdrowie, porządek i pełne brzuchy bohaterów mumia Mary. Trzy bardzo charakterystyczne postaci, pod niemal każdym względem różniące się od siebie. Niemal, gdyż łączy ich niezwykle ciepłe uczucie wobec Williama, którego wychowują jak własne dziecko. Na tym jednak nie koniec. Skąd William wziął się pod opieką takiej trójki? Dlaczego te z pozoru potwory zajmują się dzieckiem? I jakie skrywają przed nimi sekrety? To tylko część pytań jakie autor stawia przed czytelnikiem, by następnie powoli udzielać nam na nie odpowiedzi. Z tego co mamy okazję wywnioskować po pierwszym tomie mangi, nie są to nigdy odpowiedzi proste i przewidywalne, co tylko działa na plus tej historii. Paladyn z ziem dalekich naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Bardzo spodobał mi się fakt, że historia nie gna do przodu, tylko podąża swoim tempem. William się uczy, trenuje, ale także jak każdy dzieciak ma wiele pytań. Tym więcej, gdyż bardzo długo nie dostaje na nich odpowiedzi, co ma być uzasadnione troską Gusa, Blooda i Mary o chłopaka. Ten klimat tajemnic również przypadł zresztą mi do gustu. Pierwszy tom mangi nakreśla przed nami pewne prawidła rządzące tym tajemniczym światem. Dowiadujemy się, że grasują w nim nieumarli, słowa mają bardzo istotne znaczenie w przypadku magii, a nad wszystkim pieczę sprawują przeróżni bogowie. Niby nie jest to nic nowego jeśli chodzi o gatunek fantasy, a jednak sposób w jaki te elementy autor scenariusza wykorzystuje i jak odsłania przed nami tę rzeczywistość jest naprawdę wciągający. Co zaś tyczy się strony wizualnej komiksu, to prezentuje się on bardzo solidnie. Przez większość czasu przyglądamy się czwórce bohaterów, więc autor musiał postarać się by ich wizerunki były dla nas odpowiednio atrakcyjne i ciekawe, i ta sztuka mu się udała. Dodatkowo, pierwszy tom został wzbogacony o kolorowe strony, ale te musicie już odkryć sami.
Marek Wasiński - awatar Marek Wasiński
ocenił na72 lata temu
Choujin X tom 3 Sui Ishida
Choujin X tom 3
Sui Ishida
POPKulturowy Kociołek: W trzecim tomie serii Sui Ishida w dalszym ciągu dostarcza czytelnikowi mieszanki wciągającej akcji, napięcia, niesamowitego klimatu, piętrzących się sekretów i postępującej ewolucji bohaterów. W skrócie znajdziemy tu wszystko, co stanowi siłę dobrego shōnena i momentalnie wywołuje uśmiech zadowolenia na twarzy fana gatunku. Widzimy tu, jak Ely intensywnie przykłada się do swojego treningu i coraz lepiej przystosowuje się do realiów szkoły, gdzie uczęszcza wraz z Tokio. Chłopak obserwując jej determinację, coraz intensywniej zaczyna zastanawiać się nad własnym życiem i celem, którego do tej pory mu brakowało. Rozważania te zostają przerwane koniecznością zmierzenia się z nowym nietuzinkowym przeciwnikiem. Daje to okazję Ely do zaprezentowania efektów swojego wzmożonego szkolenia. Bitwa jest intensywna, prezentując charakterystyczne dla Ishidy dynamiczne sekwencje akcji. Stanowi ona jednak dopiero zalążek pozostałej treści naznaczonej intensywną dawką adrenaliny. Obok tego bardzo ważną rolę w scenariuszu odgrywa również rozwój postaci. Dotyczy to nie tylko dwójki głównych bohaterów, ale również Azumy, który powraca na łamy mangi i zaczyna odgrywać w historii ważniejszą rolę. Jego ogromne pragnienie zostania bohaterem i wspierania wszystkich dookoła stanowi świetny kontrast z niezdecydowaniem i wewnętrznymi rozterkami Tokio. Dodatkowo nadaje to ich relacji pewnej wyrazistej emocjonalności, która wpływa na obu nastolatków.... https://popkulturowykociolek.pl/choujin-x-tom-3-recenzja-mangi/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na92 lata temu

Cytaty z książki Ao no Exorcist 28

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ao no Exorcist 28