Dangerous Men and Adventurous Women: Romance Writers on the Appeal of the Romance

Okładka książki Dangerous Men and Adventurous Women: Romance Writers on the Appeal of the Romance autora Jayne Ann Krentz, 9780812214116
Okładka książki Dangerous Men and Adventurous Women: Romance Writers on the Appeal of the Romance
Jayne Ann Krentz Wydawnictwo: University of Pennsylvania Press publicystyka literacka, eseje
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
1992-09-01
Data 1. wydania:
1992-09-01
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
angielski
ISBN:
9780812214116
Średnia ocen

6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dangerous Men and Adventurous Women: Romance Writers on the Appeal of the Romance w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dangerous Men and Adventurous Women: Romance Writers on the Appeal of the Romance

Średnia ocen
6,0 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dangerous Men and Adventurous Women: Romance Writers on the Appeal of the Romance

Sortuj:
avatar
722
179

Na półkach:

Romans od dawna jest najlepiej się sprzedającym gatunkiem literackim, w 2022 był wart 1.44 miliardów dolarów, podobnie było 30 lat temu, czego dowiedziałam się z tejże książki (autorka jednego z felietonów informuje - z przypisem ofc - że romans odpowiada za 30-40% sprzedaży z całego rynku książki w USA, co już wtedy było warte uwagi),a jednak przez lata utarło się, że romans jest głupi, że nawet czytelniczki wciąż często odpowiadają, że czytają głupie romansidło.
Ja romanse czytam, dają mi dużo przyjemności, i chociaż nie są głównym gatunkiem literackim jaki czytam, to trochę są tym najbardziej interesującym z teoretycznego punktu widzenia i stąd lektura niebezpiecznych mężczyzn (xD).

Przede wszystkim: przestarzała jest ta pozycja, miejscami dość mocno i zupełnie nie chodzi o to, że dane się pozmieniały, raczej chodzi o podejście autorek. W wielu kwestiach jest to oczywiste - na książka traktuje li jedynie o romansie heteroseksualnym - w niektórych niekoniecznie.

To co najbardziej rzuciło mi się w oczy to defensywność wielu autorek, ale może po kolei. Dangerous Men and Adventurous Women to książka z krótkimi felietonami napisanymi przez autorki romansów, wydana 1992 - to dawno, jesteśmy prawie równolatkami (łezka) - o tematyce przeróżnej - od kodów zawartych w romansie, poprzez zrozumienie perspektywy narracji, bohatera i bohaterki, dlaczego bohaterki to często dziewice, na krytyce romansu i feminizmie kończąc. I tutaj wchodzi pierwsza kwestia, nad którą często posapywałam z frustracji, ale na ten moment to moje bardzo subiektywne odczucie, bo 1. nie żyłam w tamtych czasach, czy też może żyłam, ale srałam w pieluchy i do czytania romansów było jeszcze daleko, 2. nie czytałam wszystkich krytyk, do których odnoszą się autorki. Otóż - wiele felietonów jest bardzo defensywnych (a to rzadko kiedy wychodzi dobrze) i ma straszny ból dupy jeśli chodzi o feministki krytykujące romans. I nie mówię, że tak nie było, bo z pewnością było, tylko że w wielu kwestiach (jak często zresztą),autorki nie za bardzo wiedzą, czym jest feminizm, bo często płaczą, że no mnie to sprawia radość, a jestem kobietą, więc to feminizm. No nie, Linda, nie jest. Ale żeby nie było to mam na liście czytania o romansie kilka książek z tamtego czasu i z pewnością po nie sięgnę. Widać też, że wszystkie felietonistki pisały romanse bardzo klasyczne, ale już zaczął pojawiać się inny typ romansu, którego z kolei one zupełnie nie akceptowały, bo dobry bohater to tylko ten gwałtowny brutal, którego trzeba okiełznać, a te nowe autorki piszą o dobrych ludziach, no bójta się boga, kto to widział.

Autorki często zauważają, że o romansie mówi się źle, że nie wiadomo dlaczego ludzie się czepiają, że to, o czym piszą jest nierealistyczne, A JAKOŚ NIKT SIĘ NIE CZEPIA AUTORÓW SCI-FI CZY FANTASY. No nie wiem, koleżanki xDDD chyba żadna z was nigdy nie czytała fantasy i nie oberwała w gębę tekstami o niedojrzałych piwniczakach co to czytają bajki i nie znają życia lol. I dlaczego nikt nie krytykuje mężczyzn, którzy czytają brutalną literaturę, gdzie bohaterowie są tratowani przez konie i uczestniczą w bójkach i strzelaninach ( I tutaj z jednej strony fair point bo pulpowa literatura "męska" nie dostaje w połowie takiego gnojenia jak romans, z drugiej - ci bohaterowie nie wchodzą w relacje z tymi tratującymi końmi i wrogami od strzelanin). Pojawiła się jedna, dosłownie jedna autorka, która po prostu stwierdziła, że romans jest krytykowany, bo jest pisany przez kobiety dla kobiet (teraz często też przez queery dla queerów) czyli najprościej, grupę marginalizowaną przez system patriarchalny i serio, to tyle, nie trzeba więcej.

Pojawiło się też sporo o kodzie romansu, że romans odnosi się w wielu kwestiach do mitologii, że bardzo często od razu wiemy, kto będzie TYM JEDYNYM (ten najwyższy xD),że Hades i Persefona, że empowerment bohaterki, że może sama o sobie decydować (ale ta jedna, a nie że ogół kobiet xD),że Westalki (to się pojawiło w rozdziale o dziewictwie),ale zapomina jak mocne są kody chrześcijańskie w romansie, szczególnie tym pisanym przez zachodnie autorki. Serio, o tym nikt się nie zająknął i w wielu momentach to było biegnięcie wprost na konkluzję, żeby na sam koniec zrobić gwałtowny zwrot, że niee, to na pewno mitologie przedchrześcijańskie, lol.

Defensywność objawiała się bardzo często, czasem bardzo słusznie wskazując, że romans przestał być poważany, kiedy zaczęły go pisać kobiety, że często romanse są nazywane literaturą piękną, żeby zmyć z niego "skazę" - np. przy Jane Austen i tutaj też przyznaję się do winy, że mówiłam kiedyś, że no tak, to nie są romanse, tylko powieści satyryczne xDDDD lol ja. Ale już oburzanie się, że romans jest pisany ładnym językiem a literatura piękna to nie bo krótkie zdania i brak przymiotników, to trochę słabe. Tak samo bronienie się, że w romansie to wolno robić tell not show, bo MY KOBIETY TO TAK LUBIMY jest po prostu usprawiedliwianiem kiepskiego pisania (zamierzam przeczytać romanse tej autorki. Tak, złośliwie, ale jak zawsze jestem gotowa przyznać się do błędu). W ogóle w wielu momentach sprowadzano to wszystko do jakichś absurdalnych wojen płci, że romans to piszą kobiety, a tę zimną i niedostępną "poważną literaturę" to chłopy.

Ale żeby nie było, dowiedziałam się wiele ciekawego. Tego, że w romansie to często nie chodzi o bohaterkę, tylko o bohatera (pojęcie androgynicznej czytelniczki, która jednocześnie zdobywa i jest zdobywaną),że emocje romansu bardzo często pochodzi z wyobrażania sobie co czuje bohater (yep, spójrzmy na sukces wszystkich książek typu hero's POV - jak Midnight Sun albo chociażby rozdział 54 ACOMAFu),że romans eksploruje często trudne i wstydliwe fantazje i osadza je w realiach, które są na tyle odległe, że wszyscy doskonale wiemy, że to JEST fantazja, więc dopierdalanie się jest objawem ignorancji (królują tutaj romanse sci-fi, fantasy i romanse historyczne, bo czas i miejsce są tak odległe, że łatwiej jest patrzeć na wszystko z dystansem). To też dało mi do myślenia, dlaczego jestem tak surowa w stosunku do dark romansu w realiach współczesnych (chujowe pisarstwo w każdym przypadku stawiam trochę z boku).

Chyba powiedziałam wszystko co miałam, generalnie nie polecam, bo miejscami trochę jest nudno i trochę jojczenia jest, ale w sumie dało mi to dobry pogląd na to jak wyglądał światek romansu pod koniec ubiegłego wieku, pozwoliło zrozumieć wiele mechanizmów rządzących tym gatunkiem i też widzę, że niektóre tendencje, które widzimy teraz, zaczęły się już wtedy. Kolejne książki o romansie przede mną, obiecuję pisać recenzje, chociaż nie wiem, czy kogoś to obchodzi (crying for attention) i nie umiem jakoś ładnie podsumowywać własnych wysrywów, ale to moje recenzje, więc będę z nimi robić co chcę.

I na koniec: Czytajcie romanse, są super!

Romans od dawna jest najlepiej się sprzedającym gatunkiem literackim, w 2022 był wart 1.44 miliardów dolarów, podobnie było 30 lat temu, czego dowiedziałam się z tejże książki (autorka jednego z felietonów informuje - z przypisem ofc - że romans odpowiada za 30-40% sprzedaży z całego rynku książki w USA, co już wtedy było warte uwagi),a jednak przez lata utarło się, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Tagi i tematy do książki Dangerous Men and Adventurous Women: Romance Writers on the Appeal of the Romance

Inne książki autora

Jayne Ann Krentz
Jayne Ann Krentz
To gwiazda literatury kobiecej, autorka międzynarodowych bestsellerów wydanych w 35 milionach egzemplarzy i tłumaczonych na 33 języki. Tworzy emocjonujące, zmysłowe powieści obyczajowe i wypełnia je napięciem thrillera psychologicznego. Jest autorką wielu bestsellerów New York Timesa, używa trzech różnych pseudonimów dla każdego ze swoich "światów". Jako Jayne Ann Krentz pisze osadzone współcześnie romansy-thrillery. Dla swoich romansów historycznych używa Amandy Quick. Jayne Castle (jej panieńskie nazwisko) zarezerwowane jest dla historii paranormalnych lub osadzonych w przyszłości. Oprócz pisania powieści jest także redaktorką i współautorką zbioru esejów "Dangerous Men and Adventurous Women: Romance Writers on the Appeal of the Romance" opublikowanego przez University of Pennsylvania Press. Jej przywiązanie dla swojego ulubionego gatunku było bardzo silne od samego początku jej kariery.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dangerous Men and Adventurous Women: Romance Writers on the Appeal of the Romance