497 błędów… i jeszcze 100

Okładka książki 497 błędów… i jeszcze 100 autora Łukasz Mackiewicz, 9788395285332
Okładka książki 497 błędów… i jeszcze 100
Łukasz Mackiewicz Wydawnictwo: Łukasz Mackiewicz językoznawstwo, nauka o literaturze
568 str. 9 godz. 28 min.
Kategoria:
językoznawstwo, nauka o literaturze
Format:
papier
Data wydania:
2024-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2024-01-01
Liczba stron:
568
Czas czytania
9 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395285332
Średnia ocen

9,5 9,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 497 błędów… i jeszcze 100 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki 497 błędów… i jeszcze 100

Średnia ocen
9,5 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce 497 błędów… i jeszcze 100

avatar
166
135

Na półkach:

Układ książki bardzo dobry - dobór materiału w takie, a nie inne rozdziały i podrozdziały czytelny. Zielona czcionka na formy poprawne, czerwona na błędne.
Co poprawiłbym? Wydanie z 2025 r. ma "pecha", bo zderza się z nadchodzącą reformą ortografii (teraz już aktualną),dlatego zawiera reguły, które lada moment stracą aktualność (już straciły),ale są dopiski informujące, co się zmienia. Trzeba przez to czytać stare i nowe. Może lepiej było zaczekać rok i wydać po nowemu.
Z jednej strony książka wyczula na wiele błędów, np. szyk zdania - jestem tropicielem tego typu wpadek w prasie, a z drugiej można znaleźć przykłady błędów, które obecnie za błędy już nie uchodzą, np. Korwina wolno teraz deklinować, choć o tym autor nie wspomniał. Ale i on czasem dziwi się, że są pewne reguły nieżyciowe. Zgadzam się, przecież "stereotypy Anglików" a rzekomo niepoprawne "stereotypy o Anglikach" to dwie różne rzeczy.
Jedyne, z czym zdecydowanie się nie zgadzam, to z regułą definiującą solenizanta jako kogoś obchodzącego imieniny lub urodziny. Wiem, że takie są oficjalne normy, ale Polacy potrzebują słownego rozgraniczenia dwóch rodzajów świętowania, więc bronię jubilata jako kogoś obchodzącego urodziny, choćby i był małym dzieckiem. Szkoda, że autor nie zaproponował tu reformy zasad.

Układ książki bardzo dobry - dobór materiału w takie, a nie inne rozdziały i podrozdziały czytelny. Zielona czcionka na formy poprawne, czerwona na błędne.
Co poprawiłbym? Wydanie z 2025 r. ma "pecha", bo zderza się z nadchodzącą reformą ortografii (teraz już aktualną),dlatego zawiera reguły, które lada moment stracą aktualność (już straciły),ale są dopiski informujące,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
395
105

Na półkach: , ,

Opowieść o zawiłościach polszczyzny – czyli jak nie popełniać błędów językowych i pokochać język polski

„Każdy, kto posługuje się językiem rzetelnie, a ponadto z talentem, powinien być szanowany, ceniony i kochany. Najświętsza rzecz, jaką mamy — to być może nie nasze ikony i nawet nie nasza historia, ale nasz język”
Josif Brodski (noblista)

Język polski nie należy do łatwych języków, mimo to, a może właśnie dlatego jest fascynujący, piękny i zasługuje na to, by używać go poprawnie, z najwyższą starannością. Ortografia, interpunkcja, leksyka, fleksja, składnia, fonetyka – dla jednych słowa te brzmią znajomo, dla drugich obco; jednych te zagadnienia przerażają, innych fascynują.

W moim przypadku lata szkolne negatywnie wpłynęły na mój stosunek do języka polskiego. Ortografia, a szczególnie gramatyka, tak znacząco odbiły się na moim podejściu do tego przedmiotu, że wpłynęły na moją decyzję dotyczącą dalszego kształcenia. Niestety. Niestety, ponieważ wszechświat miał wobec mnie inne plany. Kiedy kilkanaście lat temu, niespodziewanie dla mnie samej, wkroczyłam w niezwykły świat literatury, a pisanie stało się moją potrzebą i wspaniałym doznaniem, zrozumiałam, jak wiele mam do nadrobienia oraz jak ogromne znaczenie ma sposób, w jaki nauczyciel czy rodzic wprowadza dziecko w fascynujący świat języka. Na szczęście dzięki wszechobecnemu dostępowi do wiedzy – słowników, poradników i innych źródeł – można uzupełniać i pogłębiać swoją wiedzę.

„497 błędów… i jeszcze 100. Jak nie zbłądzić w zawiłościach polszczyzny” to drugie poszerzone wydanie poradnika, wzbogacone o 100 kolejnych błędów. Jak zaznacza autor, tak naprawdę poradnik zawiera więcej niż 597 błędów, i wyjaśnia, z czego to wynika. Podkreśla również, iż jest to książka o mniej znanych i niezupełnie oczywistych pomyłkach.

Po krótkim wstępie, w którym autor zapoznaje czytelnika z pojęciem i rodzajami błędów językowych oraz wyjaśnia, jakie błędy opisał i w jaki sposób je wybierał, czytelnik przechodzi do siedmiu rozdziałów, z których składa się poradnik. Zanim, jednak to nastąpi, może zapoznać się ze wstępem do drugiego wydania, gdzie znajdzie informacje na temat różnic między pierwszym a drugim wydaniem. Autor zaznacza, że nowe zagadnienia (błędy) zostały opatrzone symbolem „nowe wydanie”, co stanowi ułatwienie dla posiadaczy wcześniejszej edycji.

Jak wspomniałam wcześniej, książka składa się z siedmiu rozdziałów, w których autor omawia błędy ortograficzne, interpunkcyjne, leksykalne, fleksyjne, składniowe, fonetyczne oraz edytorskie. Nie omawia w osobnych rozdziałach błędów stylistycznych czy słowotwórczych, lecz wspomina o nich w rozdziale poświęconym fleksji. Każdy rozdział rozpoczyna się wprowadzeniem, po którym następuje omówienie błędów. Wspaniałym dodatkiem do przedstawianych zagadnień jest zamieszczony tuż po wstępie test językowy – jednostronicowy tekst naszpikowany błędami. Wszystkie pomyłki, które zawiera, zostały omówione na stronach poradnika. Z kolei na jego końcu autor zamieścił rozwiązanie testu wraz z omówieniem poszczególnych błędów i wskazaniem, gdzie na stronach poradnika zostały omówione szczegółowo.

„Test pozwala sprawdzić swoją wiedzę językową. Ci, którzy lubią wyzwania, mogą do niego podejść nawet dwukrotnie — przed zapoznaniem się z książką i po jej przeczytaniu — i porównać oba wyniki” [s. 15].

Co istotne książka uwzględnia planowaną reformę ortograficzną, nowe zasady ortografii, które mają obowiązywać od 1 styczna 2026 roku. Poszczególne zagadnienia zostały opisane przy kilkunastu błędach i wyróżnione nagłówkiem: „Uwaga, zmiana od 1.01.2026 r.!”.

Łukasz Mackiewicz ma niezwykłą zdolność do tego, by nawet poradnik językowy napisać w sposób przystępny, nieakademicki i przyjemny w odbiorze. Jako doświadczony redaktor językowy i korektor oraz właściciel eKorekty24, niewątpliwie posiada wiedzę i doświadczenie, a co bardzo doceniam, dzieli się nią z czytelnikami. Inspiracją do napisania poradnika stała się codzienna praca autora. Jako redaktor autor zaczął spisywać powtarzające się błędy, zwłaszcza te mniej znane i trudniejsze. Ich mnogość spowodowała, że uznał, iż warto je zebrać i opisać w książce.

„497 błędów… i jeszcze 100. Jak nie zbłądzić w zawiłościach polszczyzny” to książka, która ma swoją wagę – dosłownie i w przenośni. Pięknie wydana, omawia mnóstwo błędów językowych. Jest to lektura zarówno dla uczniów, studentów, jak i redaktorów czy korektorów — dla wszystkich, którzy cenią sobie poprawną polszczyznę. Układ książki jest przejrzysty i czytelny. Błędy oznaczone są czerwoną czcionką, natomiast poprawna pisownia zieloną. Książka ma sztywną oprawę, jest szyta i posiada dwie wstążkowe zakładki. Jest naprawdę pięknie wydana. Na okładce znajduje się zdjęcie córki autora, Oli, co jest bardzo urocze, zwłaszcza że na okładce wydania pierwszego zamieszczono zdjęcie Michała, syna autora. Co zaś oznaczają inicjały ŁM + AM = 💛 można się tylko domyślać 😉.

Dzięki tej książce czytelnik:

— dowie się, że:
a) eponimy, zapisujemy od małej litery – nie piszemy: „YouTuber” tylko „youtuber” albo „jutuber”,
b) nie piszemy „Ok”, „okey”, „O.K.” tylko „OK” albo „okej”, albo „okay”,
c) nie zawsze przed spójnikiem „a” stawiamy przecinek,
d) nie łączy się „ale” z „jednak”,

— pozna:
a) zasadę „cofania przecinka”,
b) „słowa chwasty”,
c) pleonazmy, czyli tzw. masło maślane,

— dowie się, jak:
a) nie nadużywać synonimów,
b) jest z tym słynnym słowem „witam”, na początku wiadomości,
oraz wzbogaci swoją wiedzę o wiele, wiele innych ciekawych i ważnych informacji.

Jeśli te przykłady nie są dla was czymś nowym to i tak, jestem o tym przekonana, znajdziecie w tym poradniku przykład błędu, który was zaskoczy. Książka zawiera bibliografię (w której znajdziemy pozycje słowników, strony internetowe oraz publikacje popularnonaukowe i akademickie) oraz listę błędów, dzięki, której czytelnik łatwiej odnajdzie interesujące go zagadnienia.

Jak zaznacza Łukasz Mackiewicz „błędy popełnia każdy. I profesorzy, i językoznawcy, i redaktorzy”. Sam również przyznaje się do pomyłek, których się nie ustrzegł.

Można by zadać pytanie, dlaczego mimo posiadania tak wspaniałej książki nadal popełniam błędy. To proste, książki nie wystarczy posiadać, trzeba z niej korzystać. Zaczęłam więc nadrabiać zaległości i mam szczerą nadzieję, że już niedługo popełnianych błędów, na mojej osobistej liście, będzie coraz mniej. Często piszę intuicyjnie, jednak mam świadomość, że dzięki zrozumieniu zasad, jakie rządzą językiem, w sytuacjach podbramkowych, kiedy intuicja językowa mnie zawiedzie, będę umiała zachować poprawność językową.

„Bądźmy z niego [języka] dumni, zwłaszcza że mamy szczęście posługiwać się jednym z najtrudniejszych języków świata” [s. 15].

Anna Katarzyna Balcerek

Opowieść o zawiłościach polszczyzny – czyli jak nie popełniać błędów językowych i pokochać język polski

„Każdy, kto posługuje się językiem rzetelnie, a ponadto z talentem, powinien być szanowany, ceniony i kochany. Najświętsza rzecz, jaką mamy — to być może nie nasze ikony i nawet nie nasza historia, ale nasz język”
Josif Brodski (noblista)

Język polski nie należy do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
1

Na półkach:

Reklama książki "497 błędów. Jak nie zabłądzić w zawiłościach polszczyzny" atakowała mnie na Facebooku od kilku lat, ale jakoś nie dałam się skusić na zakup pierwszego wydania (z roku 2018). Dopiero teraz kupiłam wydanie drugie (poszerzone o 100 błędów oraz uwagi co do zmian ortograficznych, które wejdą w życie 1.01.2026) i oczywiście nie żałuję!

Książka jest duża 😉, format większy od A5, a liczba stron ponad 550. Autor, Łukasz Mackiewicz, nie skupia się na typowych zasadach ortograficznych (jak "uje się nie kreskuje"),lecz opisuje tytułowe zawiłości polszczyzny: błędy, które trudniej wyłapać. Od razu widać, że pan Łukasz językiem zajmuje się zawodowo (redaktor, korektor) i jest prawdziwym pasjonatem. Ktoś by pomyślał, że poradnik o poprawności językowej będzie nudny i napisany z pozycji "wyższości" - w tym przypadku: nic z tych rzeczy! Przykłady błędów są z życia wzięte, każdy przystępnie opisany z uzasadnieniem, dlaczego jakaś forma jest niepoprawna; autor przyznaje się też do swoich potknięć, a kiedy trzeba, podkreśla, że uzus dopuszcza stosowanie jakichś form w mowie potocznej itd.
Książkę polecam! Tym osobom, które interesują się zagadnieniami językowymi, część zasad będzie doskonale znana, ale zawsze miło poczytać kogoś, kto sprawnie posługuje się językiem polskim i jasno tłumaczy 😉.

Reklama książki "497 błędów. Jak nie zabłądzić w zawiłościach polszczyzny" atakowała mnie na Facebooku od kilku lat, ale jakoś nie dałam się skusić na zakup pierwszego wydania (z roku 2018). Dopiero teraz kupiłam wydanie drugie (poszerzone o 100 błędów oraz uwagi co do zmian ortograficznych, które wejdą w życie 1.01.2026) i oczywiście nie żałuję!

Książka jest duża 😉,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

484 użytkowników ma tytuł 497 błędów… i jeszcze 100 na półkach głównych
  • 360
  • 99
  • 25
87 użytkowników ma tytuł 497 błędów… i jeszcze 100 na półkach dodatkowych
  • 63
  • 8
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki 497 błędów… i jeszcze 100

Więcej
Łukasz Mackiewicz 497 błędów. Jak nie zbłądzić w zawiłościach polszczyzny Zobacz więcej
Więcej