rozwińzwiń

Znalezione nie kradzione

Okładka książki Znalezione nie kradzione autorstwa Stephen King
Stephen King Wydawnictwo: Albatros Cykl: Bill Hodges (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Bill Hodges (tom 2)
Tytuł oryginału:
Finders Keepers
Data wydania:
2024-08-28
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-10
Data 1. wydania:
2015-06-02
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383613871
Tłumacz:
Rafał Lisowski
Na podstawie detektywistycznej trylogii Stephena Kinga powstał serial „Pan Mercedes” z nominowanym do Oscara Brendanem Gleesonem i Harrym Treadawayem w rolach głównych.

Genialny autor i psychofan, który nie cofnie się przed niczym.

Zrządzenie losu, które odmieni przyszłość pewnego chłopaka. I być może będzie kosztowało go życie.

Chyba że Bill Hodges dokona niemożliwego.

To miał być zwyczajny napad rabunkowy. A przynajmniej tak myśleli wspólnicy Morrisa Bellamy’ego, kiedy nocą włamywali się z nim do domu starego człowieka. Człowieka, który okazał się jednym z najpopularniejszych pisarzy Ameryki. Myśleli tak nadal, kiedy zaczynali opróżniać jego sejf. Ale szybko przekonali się, że Morris Bellamy ich okłamał. I że opanował go obłęd, za który to oni będą musieli zapłacić.

Lata później Morris Bellamy gnije w więzieniu, a jego bezcenny skarb – notatniki zawierające nieopublikowane wcześniej powieści geniusza – kurzy się w sekretnej kryjówce. Aż do dnia, kiedy znajduje go młody chłopak, Peter, od pewnego czasu mieszkający w dawnym domu mordercy.

Gdy niedługo później Bellamy wychodzi na wolność, Peterowi zaczyna grozić śmiertelne niebezpieczeństwo. A szaleńca, który ponad 30 lat czekał, aby dowiedzieć się, co stało się z jego ukochanym bohaterem, może powstrzymać tylko cud. Albo emerytowany detektyw wydziału zabójstw, Bill Hodges.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Znalezione nie kradzione w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Znalezione nie kradzione



314 314

Oceny książki Znalezione nie kradzione

OPINIE i DYSKUSJE o książce Znalezione nie kradzione

avatar
260
65

Na półkach: ,

Audiobook.
Ma mało wspólnego z pierwszą częścią. Dość sporo obrzydliwych rzeczy jest opisanych, więc odnoszę wrażenie, że autor ma jakieś skrzywienie seksualne. Już któryś raz z kolei to się pojawia, więc źle to o nim świadczy. Koniec strasznie nudny i przewidywalny. Jakoś mnie ta historia nie porwała. Odsłuchasz i zapominasz.

Audiobook.
Ma mało wspólnego z pierwszą częścią. Dość sporo obrzydliwych rzeczy jest opisanych, więc odnoszę wrażenie, że autor ma jakieś skrzywienie seksualne. Już któryś raz z kolei to się pojawia, więc źle to o nim świadczy. Koniec strasznie nudny i przewidywalny. Jakoś mnie ta historia nie porwała. Odsłuchasz i zapominasz.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
83
22

Na półkach:

Jest to tak zwane - dobre czytadło. Fabuła jest wciągająca, postaci zarysowane, nie ciągnie się fragmentami przez które trzeba się przebijać ale nie jest też w niczym zaskakująca. Jest to dobra książka na trzy powolne wieczory szczególnie dla kogoś kto czytał Pana Mercedesa i postaci nie są już anonimowe ( pomimo braku bezpośredniego powiązania fabularnego między dwiema częściami). Zdecydowanie słabsza niż Pan Mercedes ale umiejętności przykucia czytelnika do książki -nawet sredniej- nie można Kingowi odmówić. PS: Holly Gibney 4ever!

Jest to tak zwane - dobre czytadło. Fabuła jest wciągająca, postaci zarysowane, nie ciągnie się fragmentami przez które trzeba się przebijać ale nie jest też w niczym zaskakująca. Jest to dobra książka na trzy powolne wieczory szczególnie dla kogoś kto czytał Pana Mercedesa i postaci nie są już anonimowe ( pomimo braku bezpośredniego powiązania fabularnego między dwiema...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
333
70

Na półkach: , , ,

Druga część serii o Billu Hodgesie… z bardzo krótkim udziałem Billa Hodgesa.
Wszystko znów zaczyna się od masakry przy City Center, choć tym razem z nieco innej perspektywy. Już samo to mnie zaciekawiło. Autor obrócił tu znane z poprzedniego tomu wydarzenie, wydarzenie zwrotne, żebyśmy patrzyli na nie z perspektywy człowieka, który nie stracił życia, lecz podupadł na zdrowiu.
Ta książka pokazuje, jak ludzie szaleni mogą się od siebie różnić. Brandy Hartsfield jest przecież zupełnie inną osobą, niż Morris Bellamy. Kierują się różnymi pobudkami, myślą inaczej i zachowują się inaczej. Ich szaleństwo ma jednak pewien wspólny mianownik - śmierć. Jest ona nieodłącznym elementem w życiu każdego z nich.
Historia, którą możemy tu znaleźć pokazuje jednak wiele dużo głębszych problemów. Ślepotę na to, co oczywiste, a czego nie chce się dostrzegać, w strachu przed konsekwencjami. Odwagę, by poświęcić więcej, niż się ma, dając szczęście swoim najbliższym. Ciężary, jakie dzieci mogą ukrywać przed rodzicami, choć nigdy nie powinny być do tego zmuszone.
Choć książka jest ciekawą pozycją, nie porwała mnie zanadto. Może dlatego, że w przeciwieństwie do “Pana Mercedesa” nie było tu zjawiskowych pościgów, gry w kotka i myszkę między dobrym a złym bohaterem. Nie zafascynował mnie też obraz Morrisa, choć nie mogę mu odmówić bycia ciekawą postacią. Jednak to jego oblicze, które można było dostrzec pod koniec, w scenie z zapalniczką, było najciekawsze. Czuję niedosyt pod tym względem.
Może nie jest to równie porywająca opowieść jak poprzednia, jednak nie można odmówić kunsztu jej Autorowi - stworzył kolejną ciekawą książkę, która potrafi przyciągnąć do siebie czytelnika.

Druga część serii o Billu Hodgesie… z bardzo krótkim udziałem Billa Hodgesa.
Wszystko znów zaczyna się od masakry przy City Center, choć tym razem z nieco innej perspektywy. Już samo to mnie zaciekawiło. Autor obrócił tu znane z poprzedniego tomu wydarzenie, wydarzenie zwrotne, żebyśmy patrzyli na nie z perspektywy człowieka, który nie stracił życia, lecz podupadł na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

14042 użytkowników ma tytuł Znalezione nie kradzione na półkach głównych
  • 9 630
  • 4 231
  • 181
3264 użytkowników ma tytuł Znalezione nie kradzione na półkach dodatkowych
  • 2 491
  • 220
  • 203
  • 136
  • 94
  • 63
  • 57

Tagi i tematy do książki Znalezione nie kradzione

Inne książki autora

Okładka książki Other Worlds Than These Stephen King, Peter Straub
Ocena 0,0
Other Worlds Than These Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Talizman Stephen King, Peter Straub
Ocena 6,7
Talizman Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Jaś i Małgosia Stephen King, Maurice Sendak
Ocena 7,0
Jaś i Małgosia Stephen King, Maurice Sendak
Stephen King
Stephen King
Amerykański powieściopisarz, głównie literatury grozy. W przeszłości publikował pod pseudonimem Richard Bachman, raz jako John Swithen. Mistrz horroru. Eksperymentator internetowy. Rzemieślnik i artysta. Jeden z najbogatszych pisarzy świata (zarabia rocznie średnio 50 mln dolarów). Każda jego książka trafia natychmiast po premierze na szczyty list bestsellerów, a zanim powstanie, wytwórnie filmowe biją się o prawa do jej ekranizacji. Jest przy tym kochany przez rodaków jak mało który literat: jego kariera to odzwierciedlenie amerykańskiego mitu sukcesu - od pucybuta do prezydenta. A w tym przypadku - od pracownika miejskiej pralni do króla literatury popularnej. Stephen Edwin King, drugi syn Donalda Edwina Kinga i Nellie Ruth Pilsbury King, urodził się 21 września 1947 roku w Portland w stanie Maine. Niedługo cieszył się życiem w pełnej rodzinie - jego ojciec niespodziewanie porzucił dom, kiedy Stephen był jeszcze małym chłopcem. Po kilkuletniej wędrówce po Stanach Zjednoczonych, związanej z podejmowaniem pracy w przeróżnych miejscach, Nellie King osiadła z synami w Durham w Maine, gdzie zaopiekowała się swoimi schorowanymi rodzicami. Stephen miał wtedy 11 lat, a za sobą pierwsze próby pisarskie. Historie fabularne fascynowały go odkąd nauczył się czytać. Pochłaniał komiksy, namiętnie oglądał filmy i zapisywał ich akcję w formie opowiadań. Za namową matki zajął się tworzeniem własnych historii. To od niej otrzymał na Gwiazdkę swoją pierwszą maszynę do pisania - marki Royal. Na tym sprzęcie wystukał opowiadanie, które w 1960 roku wysłał do wydawcy. Co prawda nie otrzymał żadnej odpowiedzi w sprawie tekstu, ale rozpoczął w ten sposób uporczywe, regularne dostarczanie wydawcom i redakcjom czasopism swoich utworów. Jako pierwsze ukazało się drukiem opowiadanie "Byłem nastoletnim rabusiem grobów", które wydawca Mike Garret opublikował w swoim fanzinie pod zmienionym tytułem - "W półświecie grozy". Wydrukowanie tekstu było dla nastoletniego autora wielkim wydarzeniem. Znacznie częściej wydawcy odsyłali teksty załączając odmowy lub nie odpowiadali wcale. Kolekcja negatywnych opinii rosła, co jednak nie zniechęcało młodego pisarza. Wkrótce ambitny nastolatek postanowił wydać swoją pierwszą książkę. Sam ją napisał (była to prozatorska adaptacja horroru "Studnia i wahadło"),sam złożył matrycę, wydrukował i rozkolportował ją wśród swoich kolegów ze szkoły jako prywatne wydawnictwo V.I.B. (Very Important Book - Bardzo Ważna Książka). Kolejne lata nauki upływały pod znakiem prowadzenia gazetki szkolnej "Bęben", pisania relacji z imprez sportowych dla lokalnej gazety "Weekly Enterprise" oraz pracy zmianowej w fabryce włókienniczej. W domu się nie przelewało - matka po śmierci dziadków pracowała jako pomoc w maglu, kucharka, a później gospodyni w ośrodku dla umysłowo chorych. By uchronić syna przed wojskiem i wysłaniem na wojnę w Wietnamie, namówiła Stephena na studia na University of Maine at Orono. King ukończył je w 1970 roku jako wykwalifikowany nauczyciel angielskiego, a rok później wziął ślub z Tabithą Spruce, do dziś swoim pierwszym czytelnikiem, krytykiem i wierną towarzyszką życia. Pierwsze lata małżeństwa okazały się niełatwe pod względem finansowym. King znalazł zatrudnienie najpierw w pralni przemysłowej, później zaś jako nauczyciel literatury w szkole średniej. I pisał. Wciąż pisał - codziennie po kilka godzin tkwił przy maszynie do pisania, a opowiadania sprzedawał magazynom dla panów. Jednak dochody jego i żony często nie wystarczały nawet na opłacenie bieżących rachunków. Los państwa Kingów odmieniła dopiero powieść "Carrie"... Początkowo miało to być opowiadanie dla jednego z męskich pism, ilustrowane zdjęciami nagich nastolatek. Pomysł opowieści o brzydkiej, zaniedbanej dziewczynie obdarzonej niezwykłymi zdolnościami psychokinetycznymi przerósł jednak rozmiary zwykłego opowiadania. King zamierzał nawet zrezygnować z pisania tego tekstu, gdyż zapowiadało się na zbyt długą formę, a on sam nie potrafił obdarzyć głównej postaci sympatią. Do kontynuowania pracy nad powieścią namówiła pisarza żona, której spodobał się kontrowersyjny pomysł fabularny. Maszynopis trafił do wydawnictwa Doubleday, w ręce Billa Thompsona, tego samego, który jakiś czas później odkrył kolejną gwiazdę literatury popularnej - niejakiego Johna Grishama. Tuż przed premierą "Carrie" zmarła matka Kinga. Od kilku lat cierpiała na nowotwór. 10 lat później powstanie powieść fantasy, dziś zaliczana do klasyki gatunku, o dwunastolatku, który poszukuje talizmanu mogącego ocalić życie matce cierpiącej na raka. "Carrie" ukazała się w 1974 roku, a wkrótce potem znalazła wydawcę wersji paperbackowej. Kontrakt opiewał na sumę gigantyczną jak na debiutującego na rynku książkowym autora - 400 tys. dolarów. King mógł wreszcie porzucić pracę w szkole i zająć się wyłącznie pisaniem. Wkrótce ukazały się jego kolejne powieści: "Miasteczko Salem" (1975),"Lśnienie" (1977),"Bastion" (1978),"Strefa śmierci" (1979),"Podpalaczka" (1980),"Cujo" (1981). Praktycznie od 1977 roku King publikuje minimum jedną książkę rocznie. Nie zawsze pod własnym nazwiskiem (od 1977 roku wydał około dziesięciu tytułów pod pseudonimem Richard Bachman). Kolejne utwory były już murowanymi bestsellerami: cykl "Mroczna wieża", "Christine" (1983),"Smętarz dla zwieżąt" (1983),"Talizman" (1984),"To!" (1986),"Oczy smoka" (1987),"Misery" (1987),"Gra Geralda" (1992),"Dolores Claiborne" (1993),"Zielona mila" (1996),"Worek kości" (1998),"Pokochała Toma Gordona" (1999) i setki opowiadań z rewelacyjnymi "Sercami Atlantydów" (1999) na czele doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z nazwiskiem Stephena Kinga na okładce. Autor wstrząsających powieści grozy żyje przykładnie z rodziną w Bangor w stanie Maine. Regularnie wspiera Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem, sponsoruje różnorodną działalność charytatywną i funduje stypendia dla uczniów szkół średnich. Dzięki pomocy rodziny wykaraskał się z alkoholizmu i narkotyków, a zniewolenie człowieka przez nałogi uosobił w bohaterce powieści "Misery": zaborczej, szalonej pielęgniarce Annie Wilkes, jednej z najpotworniejszych postaci wykreowanych mocą swojej wyobraźni. Z żoną Tabishą doczekał się trójki dzieci noszących imiona Naomi Rachel, Joe Hill i Owen Phillip. Tylko raz zawiesił swoją działalność pisarską. Przerwa była spowodowana wypadkiem samochodowym, któremu pisarz uległ w 1999 roku. Bolesna i długotrwała rehabilitacja sprawiły jednak, że King powrócił do pisania. Niestrudzenie tworzy fabuły, które zadomowiły się nie tylko na kartach książek. Wiele jego powieści i niejedno opowiadanie doczekały się przeniesienia na taśmę filmową. A trzeba przyznać, że, jak mało który pisarz, King ma szczęście do wybitnych ekranizacji swoich utworów. Takie filmy, jak "Carrie" Briana de Palmy, "Lśnienie" Stanleya Kubricka z genialną rolą Jacka Nicholsona, "Misery" Roba Reinera z fantastyczną kreacją Kathy Bates, "Skazani na Shawshank" z Timem Robbinsem czy "Zielona mila" z Tomem Hanksem weszły do kanonu światowej kinematografii. Sam pisarz niejednokrotnie brał udział w procesie produkcji filmów powstających na podstawie swoich książek jako scenarzysta i producent. Kolejnym wyzwaniem stała się dla Kinga realizacja amerykańskiej wersji "Królestwa" Larsa von Triera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Talizman Stephen King
Talizman
Stephen King Peter Straub
Książkę odsłuchałem w formie audiobooka, w rewelacyjnej jak zwykle interpretacji Filipa Kosiora, który dał duszę i dodatkową iskrę emocji książce swoją interpretacją. W dużej mierze to jego zasługa że książkę odebrałem tak pozytywnie, pomimo paru dłużyzn gubiących nieco ogólne szybkie tempo. "Talizman" swoją konstrukcją fabuły przypomina mi trochę "Baśniową opowieść" Kinga, która także przypadła mi do gustu. Mamy więc historię fantasy, głównego bohatera nastolatka Jacka Sawyera, który aby uratować przed śmiercią swoją ciężko chorą matkę wyrusza w daleką i tyleż niebezpieczną podróż pomiędzy światami równoległymi aby przeciwstawiając się Złym zdobyć Talizman. Talizman który uratuje życie matki ale też jej Dwójniczki, królowej Terytoriów, które są światem równoległym. Na początku zagubiony i przerażony, ale zdeterminowany, nastolatek wyrusza w podróż która stanie się dla niego brutalną szkołą życia. Gdzie pozna co to zło, wyzysk, syf, głód, rozpacz i brutalność. Zetknie się z przeróżnymi postaciami i dobrymi i złymi. A wszystko to ukształtuje w nim "dojrzałość" i wytrwałość oraz wolę walki w drodze do celu. Jest baśniowo, mrocznie i brutalnie, przy tym mnóstwo przygód i postaci, którymi można by obdzielić parę, a nie tylko jedną książkę. Wszystko to podane w dobrym stylu wraz z dużą dawką emocji i w dobrym tempie, z dużą dbałością o szczegóły. Dzięki czemu czytelnik czuję emocje, widzi wszystko oczami wyobraźni i mocno angażuje się w fabułę - ja nie mogłem się oderwać.
Artur Bo - awatar Artur Bo
ocenił na87 dni temu
Koniec warty Stephen King
Koniec warty
Stephen King
Pętla wieńcząca trylogię o zabójcy z Mercedesa. Zgrabnie zawiązana, niemal na kokardkę, jak można się było spodziewać po Autorze. Patrzenie na to, jakiej zmianie uległa Holly i na problemy Hodgesa było obserwowaniem dwojga bliskich sobie ludzi, którzy, choć tyle ich łączy, muszą poradzić sobie z tak różnymi wyzwaniami. Troska, którą zagłuszyła swego rodzaju mania, by doprowadzić sprawy do końca i słabość, którą pokonała stalowa determinacja walczyły tu o zemstę i pewność, że to wszystko uda się doprowadzić do końca. Opowieść w pewnych aspektach zatoczyła koło. Szaleniec, jakim jest ocalały cudem Brady Hartsfield znów staje się centrum wydarzeń, choć można powiedzieć, że sam nie ruszył nawet palcem, by tak się stało. Nie musiał. Tym razem jednak opisy rozumowania szaleńca nie są tak porywające, ani tak fascynujące - zastąpiły je przemyślnie stworzone plany i drobne odkrycia, które sprowadziły na ten świat wiele nieszczęść. Najczęściej tych nieodwracalnych. Pomysły, o jakich możemy tu przeczytać są ność niespodziewane, a ich wykonanie, jak często u Kinga, jest bardzo dobre. Wykorzystanie zjawisk nadnaturalnych dało świetny efekt nie tylko pod względem fabularnym, ale też dało trochę do myślenia. Hipnotyzujący efekt gier, łatwowierność nastolatków i jakże proste uderzenie w obolałe miejsce stworzyły mieszankę wybuchową. A eksplozja była zjawiskowa.
Agnieszka Łukasiewicz - awatar Agnieszka Łukasiewicz
ocenił na710 dni temu
Stephen King. Sprzedawca strachu Robert Ziębiński
Stephen King. Sprzedawca strachu
Robert Ziębiński
Poradnik, kompendium, encyklopedia, zawężona biografia , wszystko co dotyczy filmoteki Stephena Kinga, a bardziej konkretnie to lustracja filmowych adaptacji jego twórczości. Forma literacka przybiera postać raczej gawędy o filmach, zawierająca również anegdoty . Dodatek w postaci kilku esejów. Wszystko okraszone zdjęciami, wkładka. Nie pominięto życia i kulisów pracy twórczej. Całość zebrana i podana na tacy bardzo przejrzyście i wyraziście z ciekawostkami zawartymi w tekście. King pobił największy rekord pod względem powstałych adaptacji filmowych / koło 90/. Każde z nich zostało tu omówione chronologicznie, z przeprowadzoną szczegółową analizą. Podzielone zostały na kinowe i telewizyjne. Opracowane z zarysem fabuły, informacją o twórcach, historią powstania, produkcją. Znajdziemy wszystko odnośnie produkcji, współpracy z reżyserami, scenarzystami, producentami, faktów filmowych, pierwowzoru książkowego , notek biograficznych jako uzupełnienia, szczegóły biograficzne Richarda Bachmana /pseudonim literacki Kinga/, inspiracji autorskich filmowych , książkowych i muzycznych, życia prywatnego. Ziębiński nie omieszkał też wtłoczyć epizody ciągu alkoholowego i narkotykowego. Opracowanie rzetelne, dopracowane w każdym calu, bogaty research. Ziębiński przeprowadza ocenę własną ekranizacji, prozy, z którą możemy się zgodzić albo nie. Przeczytać jednak można. Każdemu wolno wypowiedzieć się w kwestiach na tak lub nie. Może trochę w ocenach za bardzo wyskoczył przed szereg , nie pisząc ,że według niego... coś tam tak jest tylko bardziej ogólnikowo , jakby tylko on był ekspertem a czytelnik już wcale się nie liczył w tej kwestii. Krótko rzecz ujmując oceny są zbyt subiektywne i aktywowane do systemu ogólnego. Jakby nam narzucał notę , a my musielibyśmy się z nią zgodzić. Może jakiś czytelnik nabierze się na jego słowa. Ja raczej nie zamierzam. Poza nawiasem trzeba jeszcze wspomnieć ,że ekranizacje nie powstawały w kolejności jak ukazywały się wydawane powieści . Jak również data publikacji książek nie pokrywa się z kolejnością powstawania utworów przez autora. Książka jest ciekawa. Nie przyjmujcie wszystkich słów na serio , co mówi autor. Każdy ma swoje zdanie odnośnie twórczości i adaptacji filmowych Kinga . Nie pozwólcie sobie narzucać żadnych opinii , tylko dlatego ,że ktoś to próbuje zrobić. Polecam dla fanów Mistrza Grozy!
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu
Życie i czasy Stephena Kinga Lisa Rogak
Życie i czasy Stephena Kinga
Lisa Rogak
Książka typowo biograficzna. Reportaż. Wywiady, wspomnienia, oparta na prawdziwych faktach, non - fiction. Oprawa twarda. Powieść zaczyna się od czasów , zanim Stephen King się urodził. Opisane fakty z życia jego rodziców. Kończy się na roku 2008, kiedy ukazała się w formie książki na amerykańskim rynku. Rogak przeczytała i przeprowadziła sama dużo wywiadów o Kingu z osobami z jego otoczenia , ale nie tylko. Kartkowała artykuły, analizowała programy telewizyjne, przegryzała się przez szereg biograficznych publikacji, sięgała po cytaty o Wielkim Mistrzu Grozy i zbierała w sposób chronologiczny , układając w całość. Z samym Kingiem autorka nie przeprowadziła gorącej rozmowy, natomiast dostała przyzwolenie na przeprowadzanie rozmów z rodziną, znajomymi, współpracownikami . Jej praca jest bardzo wartościowa, rzetelna i wyczerpująca. Czego jedynie nie możemy powiedzieć o poparciu faktów fotografiami. Jest ich stanowczo za mało. Pisarka umieściła w swej pracy dzieciństwo , młodość S. Kinga jeszcze zanim wziął się za publikowanie swoich dzieł. Ciekawie opisała sekrety życia domowego, szkolnego, studiów, lata biedne i puste, początki prowadzące do uzależnienia. Z kolei poświęciła sporo samemu wejściu na piedestał sławy , pasma sukcesu, wielkich pieniędzy. Przyszedł też czas na opis nieszczęśliwego wypadku, potrącenia przez samochód w 1999 roku, zmagania z rehabilitacją , bardzo wolnym powrotem do formy i do życia pisarskiego. W biografii również natkniemy się na fabuły książek Kinga i inspiracje , które skłoniły go do napisania tych pozycji. Rogak nie interpretuje, nie ocenia , przedstawia ścisłe fakty. Dużo jest też omówień ekranizacji książek. Spisała wydarzenia z życia członków rodziny, wiele ciekawostek i cytatów. Można powiedzieć ,że biografia mistrza zostaje ukazana w świetle gloryfikacji i zachwytu. King przedstawiony jako pracoholik, piszący by opanować własne podświadome lęki; filantrop i dobrodziej. Nawet chwilowe niezbyt pochlebne czyny jak alkohol, narkotyki i używki próbuje wytłumaczyć i wybielić. Pisze o walce i zwycięstwie nad nałogami. Zrobiła kawał naprawdę dobrej roboty przy zbieraniu materiałów, gromadzenia licznych faktów. Bardzo dobra książka, czyta się szybko , nie ma żadnego przynudzania. Lekkie pióro. Polecam!
Anka - awatar Anka
oceniła na91 rok temu
Strażak Joe Hill
Strażak
Joe Hill
Z jednej strony linia fabularna nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych książek postapokaliptycznych. A z drugiej strony często będę wspominać tę książkę ze względu na bardzo ciekawy koncept choroby i jej skutków stworzony przez Joe Hilla. Mianowicie wymyślił chorobę, która na pierwszy rzut oka nie wygląda źle, jeżeli weźmiemy pod uwagę większość chorób, które rzeczywiście występują na świecie. Zamiast przerażających i bolesnych wykwitów, które kojarzą nam się z epidemiologicznymi chorobami w książce pojawia się tzw. smocza łuska, która na ciele wygląda niczym złocisty tatuaż. Jednak jej piękno okazuje się zdradliwe, ponieważ jej nagromadzenie, a szczególnie jeszcze jedna ważna okoliczność, której musicie się dowiedzieć sami z powieści, doprowadza w pewnym momencie do samozapłonu i śmierci osoby dotkniętej chorobą. Jednak najbardziej ciekawe w tym wszystkim jest to, że autor skupia się nie tylko na tym jak pokonać chorobę, a przede wszystkim na tym jak ją kontrolować. Co stwarza ciekawe wątki rodem z filmów superbohaterskich z człowiekiem pochodnią, czyli tytułowym Strażakiem. Jednak większość książki poznajemy nie z jego perspektywy, a pielęgniarki Harper, która do samego końca stara się wypełniać swoje służbowe obowiązki. Gdy świat dosłownie płonie i pogrąża się w chaosie, Harper musi stawić czoła nie tylko chorobie, która i ją dotyka, ale i najbliższej osobie, która próbuje ją skrzywdzić. Na szali jest nie tylko jej życie, ponieważ Harper jest w ciąży. Jej postać wzbudza sympatię, ale brakowało mi jeszcze szerszej innej perspektywy dla tej opowieści. Myślałam, że trochę dłużej będzie radzić sobie sama, a tak szybko trafia w miejsce, które z naszej perspektywy moglibyśmy nazwać sektą. Standardem przy tego typu powieściach jest to, że w pewnym momencie nie choroby ludzie boją się najbardziej, a innych ludzi, którzy tworzą grupy, by w imię swoich przekonań mordować innych. Nie mogę napisać, bym czuła się znużona tą częścią, w której Harper jest w obozie, ale z ulgą przyjęłam przyspieszającą akcję, gdy zaczął rozpadać się przyjęty porządek w społeczności. Bardzo lubię motyw drogi w tego typu powieściach i cieszę się, że go tutaj dostałam, tym bardziej, że był pełen napięcia i później to uczucie nie odpuściło do samego końca.
LiniaDruku - awatar LiniaDruku
ocenił na78 miesięcy temu
Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi Nancy A. Collins
Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi
Nancy A. Collins Stephen King Richard Matheson Joe Hill F. Paul Wilson William F. Nolan Ramsey Campbell Whitley Strieber Gary Braunbeck Joe R. Lansdale John Maclay Ed Gorman John Shirley
Zacznę od tego, że zupełnie nie znam twórczości Mathesona. Kiedyś oglądałem film na podstawie jego powieści „Jestem legendą”, ale średnio mi się podobał. Dlatego nie będę ukrywał, że jedynym powodem, dla którego sięgnąłem po tę książkę było to, że zawiera ona opowiadanie napisane przez Stephena Kinga do spółki ze swoim synem Joe Hillem. Richard Burton Matheson urodził się 20 lutego 1926 w Allendale w stanie New Jersey. Amerykański pisarz i autor scenariuszy, poruszający się w ramach fantastyki i horroru. Był dzieckiem norweskich imigrantów. Dorastał w Brooklynie, w 1943 roku został wyrzucony ze szkoły. Wstąpił do wojska i uczestniczył w drugiej wojnie światowej jako żołnierz piechoty. Ożenił się w 1952 i miał czwórkę dzieci, spośród których troje zostało pisarzami. Jego najbardziej znanym dziełem jest powieść „Jestem legendą”, na podstawie której powstał film z Willem Smithem w roli głównej. Zmarł 23 czerwca 2013 w Calabasas w stanie Kalifornia. „Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi” zawiera piętnaście opowiadań nawiązujących do twórczości Mathesona, które zostały napisane przez szesnastu różnych autorów. Tego typu publikacje mają to do siebie, że nie wszystkie utwory w nich zawarte są warte uwagi. Nie inaczej jest i tym razem. Najlepszą nowelą w tym zbiorze jest bez wątpienia „Powrót do Zachry” autorstwa Williama F. Nolana. Jest to historia młodego małżeństwa, które poszukuje zaginionego brata kobiety. Trafiają oni do zabitego dechami miasteczka, w którym to mieszkańcy zachowują się bardzo podejrzanie. W mojej ocenie jest to rewelacyjne opowiadanie, które ma tylko jedną wadę, że nie jest dłuższe. Gdyby je rozwinąć o kilkadziesiąt stron, to mogłoby wyjść z tego małe arcydzieło. Kolejne trzy bardzo dobre utwory w tej książce to „Wezwany” Paula Wilsona, „Samoistna wyspa” Barry’ego Hoffmana oraz „Gaz do dechy” autorstwa Stephena Kinga i Joego Hilla. Pierwszy opowiada o mężczyźnie, który zawodowo zajmuje się utrudnianiem egzystencji swoim sąsiadom. W drugim głównym bohater przestaje być rozpoznawany przez rodzinę i znajomych, tak jakby wcześniej nigdy się z nimi nie spotkał. Obie te nowele w pełni wykorzystują swój potencjał i czyta się je z dużą przyjemnością, chociaż tak samo jak w przypadku „Powrotu do Zachry”, mogłyby być odrobinę dłuższe. Natomiast duet Kingów stworzył historię gangu motocyklowego, który przez przypadek zadziera z kierowcą ogromnej ciężarówki. Mój ulubiony pisarz i tym razem mnie nie zawiódł, serwując nam porywające otwarcie całego zbioru. Warto jeszcze zwrócić uwagę na kilka opowiadań. „Dwa strzały z Fotogalerii” opowiada o mężczyźnie, który cofa się w czasie, by zapobiec samobójstwu swojej dziewczyny. Bardzo mi ta nowela przypominała „Dallas’63” Kinga, co jest dla mnie najlepszą rekomendacją. „Powrót do Piekielnego Domu ”, to chyba najbardziej mroczny utwór w całej książce. Szóstka śmiałków, postanawia zbadać cieszącą się złą sławą posiadłość, co nie kończy się dobrze dla żadnego z nich. W „Pamiętniku Louise Carey Thomas”, Francis Monteleone opisuje wspomnienia żony człowieka, który z każdym dniem robi się coraz mniejszy. „Nawrót” Eda Gormana, to historia trzech przyjaciół muzyków, których drogi rozeszły się, a teraz spotykają się ponownie. Pozostałe nowele, albo średnio mi się podobały, albo wręcz były dla mnie beznadziejne. Zdecydowanie najgorszą z nich była „Skrzeczy jak ja”, której jedyną zaletą było tylko to, że była krótka. Jak widać „Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi” jest bardzo nierówną książką. Z jednej strony zawiera ona kilka naprawdę bardzo dobrych opowiadań, ale z drugiej też takie, których czytanie było dla mnie drogą przez mękę. Może gdybym lepiej znał twórczość Mathesona, to niektóre z nich odebrałbym bardziej pozytywnie. Niemniej jednak warto zapoznać się z tym zbiorem, bo jak napisałem wcześniej, można w tej lekturze znaleźć kilka perełek. Szczególnie polecam ją fanom twórczości autora „Jestem legendą”, oraz tym, którzy lubią krótkie formy literackie z elementami grozy. Wielbiciele rodziny Kingów na pewno będą też zadowoleni z „Gazu do dechy”. Ja byłem. Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu
Zasmakuj_w_Polsce - awatar Zasmakuj_w_Polsce
ocenił na68 lat temu
Ostatnia noc w Tremore Beach Mikel Santiago
Ostatnia noc w Tremore Beach
Mikel Santiago
Kompozytor, który po rozwodzie przeżywa niemoc twórczą, szuka odludnego miejsca do zamieszkania. Trafia na Tremore Beach, do jednego z dwóch znajdujących się tam domków, które okazują się właśnie taką samotną ostoją, jakiej potrzebował. Miejsce to słynie z intensywnych wiatrów i niszczycielskich burz. Podczas jednej z tych nawałnic Petera trafia piorun i choć nic groźnego mu się nie stało, to od tego czasu towarzyszą mu nasilające się bóle głowy, a wraz z nimi przerażające wizje. Ukazują one przyszłość, w której jego bliskim dzieje się krzywda. Nie jest to typowy thriller, pełen dynamicznej akcji, który ma straszyć i trzymać w napięciu. Historia bardziej opiera się na tajemnicy podsycającej niepewność oraz na wizjach głównego bohatera. Pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy, a styl autora sprawia, że przez książkę płynie się bardzo przyjemnie. Oprócz realistycznych opisów znajdziemy tu pięknie przedstawioną relację ojca z dziećmi oraz subtelny wątek romatyczny. Przez cały czas obserwujemy też, jak Peter radzi sobie z nową rzeczywistością: z utratą żony, brakiem weny do komponowania oraz zupełnie nowym środowiskiem, w którym przyszło mu mieszkać. Dla mnie była to świetna odskocznia od intensywniejszych książek, które czytałam w ostatnim czasie. Dała mi chwilę wytchnienia i refleksji. Bardzo zżyłam się z bohaterami i do samego końca nie miałam pojęcia jak ta historia się zakończy. Najbardziej jednak urzekł mnie klimat tej powieści. Dzięki niemu z łatwością mogłam poczuć się tak, jakbym naprawdę tam była i odczuwała każdy podmuch wiatru oraz każdą kroplę deszczu.
ksiazkowagatka - awatar ksiazkowagatka
oceniła na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Znalezione nie kradzione

Więcej

Wszystko gówno znaczy.

Wszystko gówno znaczy.

Stephen King Znalezione nie kradzione Zobacz więcej

Dla czytelników jednym z najbardziej elektryzujących odkryć jest właśnie to, że są czytelnikami - że nie tylko potrafią czytać (co Morris już wiedział),ale że są w tym zakochani. Beznadziejnie. Bez reszty. Pierwszej książki, która to sprawi, nie zapomina się nigdy. Każda strona niesie nowe objawienie, nowy ogień i zachwyt.

Dla czytelników jednym z najbardziej elektryzujących odkryć jest właśnie to, że są czytelnikami - że nie tylko potrafią czytać (co Morris ju...

Rozwiń
Stephen King Znalezione nie kradzione Zobacz więcej

Opinia jest jak dupa: każdy ma własną".

Opinia jest jak dupa: każdy ma własną".

Stephen King Znalezione nie kradzione Zobacz więcej
Więcej