Wyszłam z niemocy i depresji ty też możesz

320 str. 5 godz. 20 min.
- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-11-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-09-28
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396775801
Opisałam w tej książce skuteczne sposoby, jakie wymyśliłam dla siebie, żeby wyjść z depresji. Testowałam je na sobie przez kilkanaście lat metodą prób i błędów. Musiałam odkryć cały nowy świat radzenia sobie z emocjami, który często stał w sprzeczności z tym, co podsuwa nam zachodnia cywilizacja. Odkryłam, że nie ma sensu tłumienie emocji alkoholem albo słodyczami, uciekanie w pracę albo toksyczne związki. Emocje trzeba rozpoznać, nazwać po imieniu, znaleźć myśli będące ich źródłem, a następnie po prostu je zmienić. Tylko w ten sposób można trwale uzdrowić swoje życie i uwolnić się od depresji.
Pierwsze wydanie tej książki ukazało się w 2016 roku. To jest wydanie poprawione i uzupełnione o badania naukowe.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Wyszłam z niemocy i depresji ty też możesz w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wyszłam z niemocy i depresji ty też możesz
Poznaj innych czytelników
431 użytkowników ma tytuł Wyszłam z niemocy i depresji ty też możesz na półkach głównych- Przeczytane 315
- Chcę przeczytać 99
- Teraz czytam 17
- Posiadam 49
- Ulubione 7
- 2018 5
- 2021 5
- Beata Pawlikowska 5
- Poradniki 5
- Audiobook 3




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wyszłam z niemocy i depresji ty też możesz
Książka została napisana łatwym do zrozumienia językiem oraz zawarte w niej ćwiczenia zostały skonstruowane w sposób ułatwiający ich natychmiastowe zastosowanie u siebie, co uważam za dobre strony tej pozycji.
Nie mniej jednak w pewnym momencie lektura tej książki może stać się męcząca, ponieważ wiele treści w niej zawartych zdawało się wielokrotnie powtarzać, co może i pomaga zapamiętać i zrozumieć niektóre kwestie, ale po pewnym czasie staje się to nużące.
Książka została napisana łatwym do zrozumienia językiem oraz zawarte w niej ćwiczenia zostały skonstruowane w sposób ułatwiający ich natychmiastowe zastosowanie u siebie, co uważam za dobre strony tej pozycji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mniej jednak w pewnym momencie lektura tej książki może stać się męcząca, ponieważ wiele treści w niej zawartych zdawało się wielokrotnie powtarzać, co może i...
Bardzo przyjemna książka. Z wieloma sytuacjami w tej książce się spotkałam w swoim życiu. Książka jest lekka i przyjemna w czytaniu
Bardzo przyjemna książka. Z wieloma sytuacjami w tej książce się spotkałam w swoim życiu. Książka jest lekka i przyjemna w czytaniu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak naprawdę ta książka jak większość tego typu książek ludziom w depresji i ludziom chcącym pracować nad sobą nie pomoże z prostej przyczyny ludziom tak naprawdę nie chce się zmieniać i pracować nad sobą po moich obserwacjach tak wynika. Sam z resztą do tej grupy trochę należę, więc wiem jakie mechanizmy się za tym kryją. Ta książką pomoże tym, którzy naprawdę chcą pomocy i będą szukać jej dalej. Wytykanie braku wykształcenia jest słabe chociaż rozumiem po części, ale wielu lekarzy medycyny sami nie potrafią wyjść z własnych uzależnień od leków taki paradoks, psychiatrzy sami z depresji nie potrafią wyjść czy innych zaburzeń, a leczą innych dla mnie hipokryzja.
Beata Pawlikowska na własnym przykładzie pokazała, że można jak się bardzo chce, ale większość ludzi i tak nie wyjdzie z tego, bo nie mają poczucia sensu, motywacji, a bardziej konsekwencji i determinacji by wyjść. Prosty przykład ile ludzi chudnie, którzy postawiają sobie taki cel? Bardzo niewielu, a depresja to bardziej złożony i trudniejszy temat.
Co do książki nie jest idealna, ale jak ktoś chce to wyciągnie coś dla siebie, a nawet może się zmieni i wyjdzie z tego tylko trzeba konsekwentnej rzetelnej pracy. Szczerze mówiąc ciężko mi uwierzyć żeby leki same wyleczyły, one jedynie pomogą dokonywać zmian w życiu i zmieniać siebie, ale też często tłumią emocje i je zobojętniają przez co trudniej nad nimi pracować czasem to jest przydatne w bardzo ciężkich stanach, a często niestety odwrotnie, bo nie mamy "dostępu" do emocji nad którymi możemy pracować.
Tak naprawdę ta książka jak większość tego typu książek ludziom w depresji i ludziom chcącym pracować nad sobą nie pomoże z prostej przyczyny ludziom tak naprawdę nie chce się zmieniać i pracować nad sobą po moich obserwacjach tak wynika. Sam z resztą do tej grupy trochę należę, więc wiem jakie mechanizmy się za tym kryją. Ta książką pomoże tym, którzy naprawdę chcą pomocy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStek niestrawnych bzdur! Depresja to choroba, ją się leczy u specjalistów bo chodzenie na spacery i wymyślanie indiańskich imion NIE POMOŻE!!!
Nie dajcie się nabrać osobie która sama w końcu przyznała że nie była diagnozowana więc jakim cudem twierdzi że "miała depresję" i wprowadza chorych ludzi w błąd. To jest po prostu żenujące!!!
Stek niestrawnych bzdur! Depresja to choroba, ją się leczy u specjalistów bo chodzenie na spacery i wymyślanie indiańskich imion NIE POMOŻE!!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dajcie się nabrać osobie która sama w końcu przyznała że nie była diagnozowana więc jakim cudem twierdzi że "miała depresję" i wprowadza chorych ludzi w błąd. To jest po prostu żenujące!!!
Pani Beata ma szczególny dar konfrontowania czytelników z prawdą, która może uleczyć, jeśli na to pozwolimy i jeśli zaakceptujemy to wszystko, czego próbujemy nie widzieć.
To nie jest książka dla osób szukających łatwych i szybkich rozwiązań. Za to proponowane wyjście z depresji, może być trwałe, jeśli przyswoi się ten nowy sposób myslenia i postrzegania świata. Mnie bardzo pomogła i wciąż pomaga.
Pani Beata ma szczególny dar konfrontowania czytelników z prawdą, która może uleczyć, jeśli na to pozwolimy i jeśli zaakceptujemy to wszystko, czego próbujemy nie widzieć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest książka dla osób szukających łatwych i szybkich rozwiązań. Za to proponowane wyjście z depresji, może być trwałe, jeśli przyswoi się ten nowy sposób myslenia i postrzegania świata. Mnie...
Przeczytałem z prostego powodu, moja żona cierpi na depresję. Chciałem dowiedzieć się więcej na temat tej choroby oraz ewentualnych metod jej pokonania. Pani Beata w przystępny sposób opowiada o swoim przypadku. Pokazuje proste ćwiczenia, które w jej przypadku zadziały i pomogły wyjść jej z tej przeklętej choroby. Oczywiście słowo proste nie oznacza, że będzie łatwo wręcz przeciwnie, to wszystko będzie wymagało od was potężnego wpływu na waszą podświadomość. A to, że nie którzy czytelnicy, nie podołali nie jest winą pani Pawlikowskiej, każdy przypadek należy traktować indywidualnie, na dodatek depresje są różne (np. depresja lękowa). Każda próba pomocy na rynku wydawniczym wiązać się musi jak dla mnie z maksymalną bardzo dobrą oceną, zawsze jest szansa, że dana pozycja książkowa, może pomóc choć trochę, cierpiącym na depresję.
Przeczytałem z prostego powodu, moja żona cierpi na depresję. Chciałem dowiedzieć się więcej na temat tej choroby oraz ewentualnych metod jej pokonania. Pani Beata w przystępny sposób opowiada o swoim przypadku. Pokazuje proste ćwiczenia, które w jej przypadku zadziały i pomogły wyjść jej z tej przeklętej choroby. Oczywiście słowo proste nie oznacza, że będzie łatwo wręcz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że to bardzo wartościowa książka o depresji. Znajdują się w niej wyniki badań jak i konkretne rady jak wyjść z depresji. Wiadomo, że trzeba nad tym popracować i coś zmienić w sposobie myślenia i miłości, dbałości o siebie.
Myślę, że to bardzo wartościowa książka o depresji. Znajdują się w niej wyniki badań jak i konkretne rady jak wyjść z depresji. Wiadomo, że trzeba nad tym popracować i coś zmienić w sposobie myślenia i miłości, dbałości o siebie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ta, jakbym czytał tych pseudo-finansowych guru typu Kyosaki, speców od urabiania ludzi. Po prostu mnie wkurzyła. Zacząłem ją czytać aż do 6. rozdziału, ale zaczęło mnie już nużyć wciąż powtarzane te same kwestie i brak konkretnych wniosków. To po prostu rozdział po rozdziale w kółko to samo. Zaczęłem sprawdzać skrótowo każdy następny rozdział i zaskoczenie - cała książka jest tak niesamowicie skopana. Jestem zfrustrowany, bo liczyłem, że znajdę tu coś, co mnie wspomoże. Leki i lekarze nie pomagają, więc szukam innych metod. Niestety, totalnie się zawiodłem.
Książka ta, jakbym czytał tych pseudo-finansowych guru typu Kyosaki, speców od urabiania ludzi. Po prostu mnie wkurzyła. Zacząłem ją czytać aż do 6. rozdziału, ale zaczęło mnie już nużyć wciąż powtarzane te same kwestie i brak konkretnych wniosków. To po prostu rozdział po rozdziale w kółko to samo. Zaczęłem sprawdzać skrótowo każdy następny rozdział i zaskoczenie - cała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdradzam Wam te absurdy - jeśli macie problem z depresją IDŹCIE DO SPECJALISTY, nie słuchajcie osoby która dla pieniędzy napisze każdą bzdurę!
Pani Pawlikowska w końcu przyznala, że NIE BYŁA u specjalisty i NIE BYŁA ZDIAGNOZOWANA, po prostu sama doszła do wniosku że "ma depresję" a potem sobie z tej depresji "wyszła" spacerując i wymyślając indiańskie imiona (!!!) Czy można kogoś takiego traktować poważnie? Mój kolega też uwielbiał spacerować zamiast iść do psychiatry, aż nie wrócił z ostatniego spaceru bo okazało się że popełnił samobójstwo.....
Pojęcia nie mam skąd w tej książce takie luzackie podejście do tak poważnej choroby.
Skoro tak łatwo można "wyjść z depresji" to dlaczego tylu chorych odbiera sobie życie? 🤔
Odradzam Wam te absurdy - jeśli macie problem z depresją IDŹCIE DO SPECJALISTY, nie słuchajcie osoby która dla pieniędzy napisze każdą bzdurę!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Pawlikowska w końcu przyznala, że NIE BYŁA u specjalisty i NIE BYŁA ZDIAGNOZOWANA, po prostu sama doszła do wniosku że "ma depresję" a potem sobie z tej depresji "wyszła" spacerując i wymyślając indiańskie imiona (!!!) Czy można...
Ta książka wzbudziła wiele kontrowersji. Z jednej strony ludzie, którzy twierdzą, że może ona jedynie zaszkodzić, z drugiej osoby, które twierdzą, że im pomogła. Według mnie jest to po prostu swego rodzaju biografia o chorobie, czterysta stron swoich przemyśleń, swoich doświadczeń. Mówi się, że najwięcej o chorobie wie ten, kto na nią choruje. Nie uważam, aby ta książka mogła zaszkodzić, czy może pomóc? To już indywidualna sprawa. Zawarte w niej ćwiczenia raczej powinny wywołać uśmiech, ale nie wiem czy są w stanie popchnąć osobę dotkniętą tym stanem do większej walki i finalnego zwycięstwa. W dodatku mogą wydawać się głupie, niepotrzebne. Z doświadczenia wiem, że ćwiczenie z lustrem może działać cuda. Jeszcze przed przeczytaniem książki, zawsze uśmiechałam się do swojego odbicia, puszczałam oczka itd. Nastrój w końcu przestaje być sztuczny, a naprawdę czujesz się lepiej, uśmiechasz się szczerze. Ale na wszystko potrzeba czasu. To samo ze spacerami, w okresie letnim uwielbiałam wychodzić na 10-15 km spacery i za każdym razem czułam niesamowitą energię, smutek znikał jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Oczywiście powodzenie tych ćwiczeń i same chęci do nich zależą od naszego stanu, od tego co na ich temat sądzimy. Dla mnie kontakt z naturą zawsze był i jest błogosławieństwem. Co do samej konstrukcji książki, nie wiem czy to zamysł specjalny, czy też nie, ale fakt, że można ją skrócić o spokojnie sto stron. Jedno, co mnie irytowało podczas czytania, to nieustanne powtarzanie słów rozumiesz oraz prawda na końcu. Kilka razy bez problemu, ale pięćdziesiąt już lekko irytowało.
Ta książka wzbudziła wiele kontrowersji. Z jednej strony ludzie, którzy twierdzą, że może ona jedynie zaszkodzić, z drugiej osoby, które twierdzą, że im pomogła. Według mnie jest to po prostu swego rodzaju biografia o chorobie, czterysta stron swoich przemyśleń, swoich doświadczeń. Mówi się, że najwięcej o chorobie wie ten, kto na nią choruje. Nie uważam, aby ta książka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to