Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne

Okładka książki Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne autora Mirosław Tryczyk, 9788381518567
Okładka książki Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne
Mirosław Tryczyk Wydawnictwo: Wydawnictwo RM historia
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2024-06-26
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-26
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381518567
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne

Średnia ocen
6,1 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne

avatar
8
8

Na półkach:

Książka dobrze udokumentowana, czyta się z zapartym tchem. Natomiast moim zdaniem wątek nadzorczej lub kierowniczej roli Niemców został nieco spłycony. Nie ma w niej na przykład prawie nic na temat możliwej wyprzedzającej infiltracji lokalnych środowisk nacjonalistycznych przez wywiad niemiecki, a przecież wiadomo że przed konfliktem niem.-ros. coś takiego musiało się dziać. Jest ledwie jedna ALE JAKŻE ZNACZĄCA wypowiedź na ten temat: jeden ze świadków mówi, że z nieznanych powodów polscy narodowcy wiedzieli od której strony przyjadą Niemcy, tzn. z nieoczywistego kierunku, od strony Łomży.
Poza tym, brak kontekstu geograficznego, czyli pokazania jak blisko była granica z Niemcami. To ważne, bo mimo wszystko podobnych wystąpień antyżydowskich nie było z takim natężeniem na innych ziemiach polskich.
Autor trochę zawężająco przyjmuje, że ewentualne niemieckie sprawstwo kierownicze polegałoby na obecności Niemców w czasie mordowania Żydów. Pytanie, czy tak i tylko tak może objawić się to kierownictwo.
Inna sprawa. trochę niesprawiedliwie potraktowano polską ludność, która nie brała w tym udziału. Otóż w każdej miejscowości mamy max. kilkunastu Polaków bijących i mordujących, co wynika z przytaczanych akt sądowych. Wiemy, że Ci "aktywni" spędzali do pomocy tych biernych. Ale jak się czuli ci bierni, co myśleli - nie ma nic. To trochę niesprawiedliwe, zważywszy że jakiś nieznany oficer Wehrmachtu, który wstrzymał mord w Jasieniówce, jest wzmiankowany w książce kilka razy (nie tylko w rozdziale dot. tej miejscowości). Dałoby się znaleźć jeszcze kilka takich wątków.
Przeczytać warto, ale moim zdaniem jest to pozycja raczej dla osób trochę obytych w tej tematyce.

Książka dobrze udokumentowana, czyta się z zapartym tchem. Natomiast moim zdaniem wątek nadzorczej lub kierowniczej roli Niemców został nieco spłycony. Nie ma w niej na przykład prawie nic na temat możliwej wyprzedzającej infiltracji lokalnych środowisk nacjonalistycznych przez wywiad niemiecki, a przecież wiadomo że przed konfliktem niem.-ros. coś takiego musiało się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
497
497

Na półkach:

Oglądaliście oscarową "Idę" polski film, w którym m.in. poruszany jest temat pogromów żydowskich w Polsce? A może "Pokłosie" Władysława Pasikowskiego? Jaką macie wiedzę na temat Jedwabnego? A wiecie, że Jedwabne, to tylko jedno z miejsc, gdzie miały miejsce ohydne zbrodnie na Żydach? Czego Was, a właściwie mnie też nauczono o pogromach? Kto był oprawcą? Niemcy? Zastanawialiście się, dlaczego to jest kolejny temat zamiatany przez historię pod dywan? Dlaczego obywatele polscy mieszkający na terenach pogromów nie chcą o tym rozmawiać, a przy bardziej zdecydowanym naciskaniu, by opowiedzieli, co działo się w czasie wojny na terenach, gdzie mieszkają, stają się nawet agresywni?
Pytań mogę mnożyć tysiące. I pewnie zastanowicie się, jaka jest odpowiedź? Prosta, to człowiek człowiekowi zgotował ten los! Ale kim był ten człowiek? Czy jesteście w stanie przyjąć wiedzę, że to Polacy mordowali Żydów i to w niezwykle okrutny sposób, nie oszczędzając dzieci, nawet tych najmniejszych, gwałcąc kobiety, grabiąc mienie... Nie obruszajcie się na mnie! Weźcie książkę Mirosława Tryczyka i ją przeczytajcie! I wróćcie do postawionych przeze mnie pytań. Kilku bohaterów wykreowanych w ostatnich latach, ma plamy na swojej biografii.
Przytoczę jeden fragment z książki. Jest to część wypowiedzi Wioletty Walewskiej, urodzonej w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku w Radziłowie, której rodzina zamieszkuje tę miejscowość od kilku pokoleń (Przełamać milczenie, Karta 2016, nr 89): "To polscy sąsiedzi z Radziłowa mordowali Żydów — przecież każdy to wie, ale nikt się do tego nie przyzna. Świadome zniekształcanie pamięci o Żydach jest złem. Im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej dla nas samych, a przede wszystkim dla przyszłych pokoleń. Moje dorastało w niewiedzy. Nieświadomie wzięliśmy udział w zmowie milczenia, która trwa tu nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat. Miejmy odwagę w końcu rozliczyć się z przeszłością."
Tusz na karty historii, by były nieczytelne, wylewali i wciąż to robią środowiska prawicowe, które były zaangażowane do bólu w wydarzenia związane z pogromami, tuszowali komuniści w PRL, bo to nie uchodziło by Polak, był winny takich zbrodni, a wielu oprawców było w milicji i członkami partii, i wreszcie mieszkańcy, którzy, jak pisze autor, zbudowali swoje majątki na grabieży żydowskich biznesów, mieszkań, warsztatów rzemieślniczych.
Miejmy odwagę rozliczyć się z pogromami, z historiami żołnierzy pracujących w kopalniach węgla na Śląsku, w kopalniach uranu czy kamieniołomach, rozliczmy się jeszcze z kilkoma innymi sprawami, które wciąż leżą pod dywanami.
Dla mnie "Miasta Pogromów" to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce znaleźć odpowiedź na pytania, na które podobno odpowiedzi nie ma lub jak to uczeni w piśmie mówią, są to sprawy skomplikowane i delikatne.

Oglądaliście oscarową "Idę" polski film, w którym m.in. poruszany jest temat pogromów żydowskich w Polsce? A może "Pokłosie" Władysława Pasikowskiego? Jaką macie wiedzę na temat Jedwabnego? A wiecie, że Jedwabne, to tylko jedno z miejsc, gdzie miały miejsce ohydne zbrodnie na Żydach? Czego Was, a właściwie mnie też nauczono o pogromach? Kto był oprawcą? Niemcy?...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
143
140

Na półkach:

Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne", to rzetelne świadectwo budzącej wciąż duże emocje, niełatwej historii naszego kraju. To książka odważna, prowokująca do refleksji nad tym, jakie mechanizmy prowadzą do przemocy i nienawiści. Pozycja ta oparta jest o szczegółowe badania. Mirosław Troczyk dowodzi, że pogromy ludności żydowskiej miały miejsce nie tylko w Jedwabnem, znanym szerokim gremiom, ale też w innych miejscowościach, takich jak Szczuczyn, Jasionówka, Wąsosz czy Radziłów. Autor analizuje dokumenty, fotografie, zeznania świadków zebrane w aktach sądowych. Nie unika trudntch pytań, ani bolesnych wniosków, ale też nie stosuje uproszczeń. Przedstawia tragiczne wydarzenia, jako konsekwencje splotów społeczno-ekonomicznych, kulturowo-religijnych i politycznych. Ujawnia, jak lokalna społeczność, często sąsiedzi brali udział w mordowaniu ludności żydowskiej. Rozważa motywy, które mogły pchnąć do tak brutalnych zbrodni, wskazując na różnorakie czynniki - np.: długotrwały antysemityzm, kolaboracja, czy chęć zawłaszczenia żydowskiego majątku. Mimo, że książka jest zbiorem dowodów i ma charakter dokumentalny, to angażuje czytelnika na tyle mocno, że trudno oderwać się od lektury.
To wymagająca pozycja, pewnie nie dla każdego, choćby ze względu na drastyczne opisy zbrodni. Ale dla tych, którzy chcą poznać prawdę - trudną i smutną prawdę, to lektura obowiązkowa.
Bardzo gorąco polecam!
IG: strona.insta

Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne", to rzetelne świadectwo budzącej wciąż duże emocje, niełatwej historii naszego kraju. To książka odważna, prowokująca do refleksji nad tym, jakie mechanizmy prowadzą do przemocy i nienawiści. Pozycja ta oparta jest o szczegółowe badania. Mirosław Troczyk dowodzi, że pogromy ludności żydowskiej miały miejsce nie tylko w Jedwabnem,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

90 użytkowników ma tytuł Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne na półkach głównych
  • 61
  • 26
  • 3
11 użytkowników ma tytuł Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne

Inne książki autora

Mirosław Tryczyk
Mirosław Tryczyk
Dr Mirosław Tryczyk (ur. 1977) — doktor nauk humanistycznych, pracownik naukowy Wyższej Szkoły Zarządzania „Edukacja” i Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu. Laureat wielu prestiżowych nagród, w tym nagrody dla najlepszych absolwentów uczelni wyższych w VI konkursie pod patronatem Procter&Gamble Polska. Autor artykułów i tekstów filozoficznych, poświęconych problematyce słowiańskiej myśli społeczno-politycznej, sztuce ikony, etyce. Wielki miłośnik słowiańskiego wschodu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne

Więcej
Mirosław Tryczyk Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne Zobacz więcej
Mirosław Tryczyk Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne Zobacz więcej
Mirosław Tryczyk Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne