Nasz wielki Donald

(Wydanie I, Wydawnictwo Egmont Polska, Warszawa, 2024)

"Nasz wielki Donald" - Niezwykła kariera Kaczora Donalda rozpoczęła się w 1934 roku występem w animacji „Mądra kurka", w której ubrany w marynarski strój tańczył i śpiewał na barce. Obdarzony nietuzinkowym charakterem, z czasem Donald stał się megagwiazdą. Jego typowo ludzkie wady i zalety sprawiają, że każdy może odnaleźć w nim cząstkę siebie. Od dzikiej radości po najgłębszą rozpacz – nie ma emocji, której ten impulsywny, pyskaty specjalista od wszystkiego nie wyraziłby w pełni.

Niniejszy tom, wydany z okazji dziewięćdziesiątej rocznicy debiutu Donalda, obejmuje komiksy różnych scenarzystów i rysowników oraz ukazuje wzloty i upadki najsłynniejszego kaczora na świecie, jego bohaterskie czyny i komiczne błędy, drobne sukcesy i sromotne klęski z dziewięciu dekad historii komiksu.
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nasz wielki Donald w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nasz wielki Donald

Średnia ocen
7,5 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Nasz wielki Donald

avatar
265
96

Na półkach:

Komiks wydany z okazji 90-tych urodzin Kaczora Donalda. Mamy tutaj pełen przekrój artystów którzy tworzyli Kaczora. Od pierwszych komiksów z lat '30-tych po bardziej aktualny wygląd. Kawał świetnej historii która ukazuje nam metamorfozę wyglądu kaczora oraz zachowania. Fajnie, że dostaliśmy kilkanaście historii od masy artystów i w sumie bardziej wolę taki format niż skupiać się tylko na jednym artyście.

Komiks wydany z okazji 90-tych urodzin Kaczora Donalda. Mamy tutaj pełen przekrój artystów którzy tworzyli Kaczora. Od pierwszych komiksów z lat '30-tych po bardziej aktualny wygląd. Kawał świetnej historii która ukazuje nam metamorfozę wyglądu kaczora oraz zachowania. Fajnie, że dostaliśmy kilkanaście historii od masy artystów i w sumie bardziej wolę taki format niż...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
505
273

Na półkach:

Przegląd komiksów (często nigdy wcześniej nie publikowanych w Polsce) z różnych lat i różnych twórców podzielonych tematycznie. Niestety tylko po jednym komiksie moich ulubionych autorów: Carla Banksa i Dona Rosy, reszta komiksów dobra, ale bez tego czegoś - ot jak komiksy w Gigantach.

Przegląd komiksów (często nigdy wcześniej nie publikowanych w Polsce) z różnych lat i różnych twórców podzielonych tematycznie. Niestety tylko po jednym komiksie moich ulubionych autorów: Carla Banksa i Dona Rosy, reszta komiksów dobra, ale bez tego czegoś - ot jak komiksy w Gigantach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
79
79

Na półkach: ,

Fajna pod względem historii tego uniwersum Donalda i Mikiego. Możemy zobaczyć pierwsze powstałę obrazki z nimi i jak przez lata to ewoluowało.

Fajna pod względem historii tego uniwersum Donalda i Mikiego. Możemy zobaczyć pierwsze powstałę obrazki z nimi i jak przez lata to ewoluowało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

149 użytkowników ma tytuł Nasz wielki Donald na półkach głównych
  • 80
  • 68
  • 1
70 użytkowników ma tytuł Nasz wielki Donald na półkach dodatkowych
  • 39
  • 15
  • 6
  • 5
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Nasz wielki Donald

Inne książki autora

Czytelnicy Nasz wielki Donald przeczytali również

Wojny Lucasa Laurent Hopman
Wojny Lucasa
Laurent Hopman Renaud Roche
Nigdy nie byłam wielką fanką „Gwiezdnych wojen”. Pamiętam, jak filmy leciały w telewizji - rodzice wpatrzeni w ekran, a ja jako gimnazjalistka wzdychałam, że to kompletnie nie moja bajka. Zmieniło się to dopiero wtedy, gdy narzeczony namówił mnie na obejrzenie całej sagi od początku. Coś wtedy kliknęło. Zobaczyłam w tym coś więcej niż kosmiczną przygodę. Nawet złapałam się na myśli, że mogłabym sięgnąć po komiks - najlepiej o Vaderze, bo zawsze ciągnęły mnie mroczniejsze postacie. I faktycznie tak się stało. Kiedy pojawiła się propozycja recenzji „Wojen Lucasa. Epizod 1”, miałam chwilę zawahania. Słyszałam jednak, że to tytuł, który potrafi zainteresować także osoby spoza fandomu. I rzeczywiście, to nie jest kolejna opowieść o uniwersum, tylko historia skupiona na procesie tworzenia. Taka „opowieść od kuchni”. „Wojny Lucasa” pokazują człowieka, który po poważnym wypadku wraca do pracy z jeszcze większą determinacją, choć Hollywood traktuje go raczej jak marzyciela niż kogoś, kto faktycznie doprowadzi projekt do końca. Od młodości, przez szkołę filmową i sukces „Amerykańskiego graffiti”, aż po chaos przy produkcji pierwszych „Gwiezdnych wojen”. Historia pokazana jest konkretnie i bez upiększeń. Castingi, napięcia na planie, brak pieniędzy, problemy techniczne i nieustanne wątpliwości, czy to w ogóle ma szansę się udać, stają się codziennością tej opowieści. Duże wrażenie robi również warstwa graficzna. Rysunki są oszczędne, ale bardzo wyraziste i dobrze prowadzą narrację. Czarno-biała baza przełamana kolorowymi akcentami działa świetnie. Kolory pojawiają się punktowo, wzmacniając emocje i klimat konkretnych scen. Podsumowując, to komiks mniej o „Gwiezdnych wojnach”, a bardziej o walce o realizację wizji, która na początku wydaje się niemożliwa. O chaosie, determinacji i o tym, jak wiele musi się nie udać, zanim powstanie coś naprawdę wielkiego. I to właśnie sprawia, że działa także poza fandomem. Absolutnie polecam!
KomiksoweLove - awatar KomiksoweLove
ocenił na914 dni temu
Futuro Darko Krzysztof Nowak
Futuro Darko
Krzysztof Nowak
Postapo mogą być naprawde różne w swym klimacie. Jest jednak element, który nader często się przez nie przewija, a mowa o nuklearnej katastrofie. Zwykle wiąże się to z jakimś konfliktem, wzajemnym ostrzałem bronią atomową i kończy niebezpiecznymi pustkowiami, gdzie wszystko chce cię ukatrupić. Czy zatem do tak ogranego schematu da się wnieść powiew świeżości? Krzysztof Nowak autor komiksu “Futuro Darko” udowodnił, że jest to możliwe. Akcja owego dzieła rozgrywa się w roku 2124, gdzieś na terenie USA, w rejonach Atomic City. Bohaterami są mechanicy Władysław i Eryk Brońscy, którzy po godzinach są łowcami głów, biorą udział w niebezpiecznych wyścigach, itd. Osią fabuły są ich właśnie perypetie. Już widzę te protesty, a gdzie tu powiew świeżości?! Ano w koncepcie świata. Ponieważ autor głównym graczem uczynił Polskę. W 2053 r., gdy świat pogrążony jest w głębokim kryzysie, wrocławska firma Elwor do spółki ze Stomilem, odkrywają technologię na budowanie antygrawitacyjnych poduszkowców. Najpierw ten wynalazek, a później coraz szersza Polska myśl techniczna, zalewa świat. Tak więc, w USA co i rusz są jakieś polskie akcenty. A żeby było jeszcze ciekawiej, bohaterowie używają języka kojarzonego zdecydowanie bardziej z PRLem, niż z czasami bardziej współczesnymi. Klimat jest właśnie taką mieszanką mad maxowego postapo i nuty Polski okresu socjalizmu. Co do fabuły, to jest ona specyficzna i ciężko ją jednoznacznie ocenić. Trochę jak opowieści snute przy ognisku. Rozdziały łączy jeden luźny główny wątek, ale w zasadzie każdy z nich śmiało mógłby być osobną historią. Ogólnie jest wszystko to, co po takim koncepcie można byłoby się spodziewać, takie jak wyścigi, w których tylko jeden dojdzie do celu czy potyczki z arcywrogiem. Strona wizualna jest dosyć charakterystyczna. Oryginalna kreska nie pozostawia obojętnym, choć szczerze mówiąc z pewnością nie zostanie moją ulubiona. Na uwagę zasługuje dosyć naturalistyczne podejście autora. Tam gdzie ma być brutalnie, to jest brutalnie. Nie ma żadnych niedopowiedzeń i ukrywania przemocy. Czy jest to komiks dla każdego? Z pewnością nie. Ten konkretny klimat postapo albo się lubi albo nie trawi. Mam wrażenie, że jest on głównie skierowany do dwóch grup: osób 40+, u których ma wywołać nostalgię i 18+ którym ma pokazać pewien klimat minionych czasów.
Michał Wyrwa - awatar Michał Wyrwa
oceniła na727 dni temu
Star Wars: Darth Maul. Syn Dathomiry Jeremy Barlow
Star Wars: Darth Maul. Syn Dathomiry
Jeremy Barlow Juan Frigeri
Recenzja komiksu "Star Wars: Darth Maul. Syn Dathomiry" "Darth Maul: Syn Dathomiry" to wyjątkowy komiks w uniwersum Gwiezdnych Wojen, oparty na niewykorzystanych scenariuszach z serialu animowanego "The Clone Wars". Historia koncentruje się na jednej z najbardziej enigmatycznych i fascynujących postaci w świecie "Star Wars" – Darth Maulu – ukazując jego walkę o przetrwanie i zemstę. Fabuła i kontekst Historia rozpoczyna się w momencie, gdy Darth Maul, były uczeń Dartha Sidiousa, zostaje schwytany przez swojego dawnego mistrza po dramatycznych wydarzeniach na Mandalorze. Komiks rozwija jego losy, prezentując zawiłą rozgrywkę między Maulem, Sidiousem, generałem Grievousem, hrabią Dooku i Matką Talzin – przywódczynią Sióstr Nocy i biologiczną matką Maula. W miarę jak intryga się rozwija, czytelnik odkrywa, że Maul staje się graczem w grze Sidiousa, który planuje ostateczne zniszczenie Dathomiry i Sióstr Nocy. Komiks oferuje fascynującą mieszankę polityki, zdrady, bitew i mistycyzmu, eksplorując wątki mocy, magii i osobistych ambicji. Postacie Darth Maul: Ukazany jako postać zarówno tragiczna, jak i potężna. Jego żądza zemsty i pragnienie niezależności czynią go bardziej złożonym bohaterem niż tylko narzędziem Sidiousa. Matka Talzin: Postać kluczowa dla fabuły, symbolizująca mistycyzm i potęgę Sióstr Nocy. Jej relacja z Maulem dodaje głębi całej opowieści. Darth Sidious i hrabia Dooku: Stanowią przeciwieństwo Maula – mistrzowie manipulacji i zdrady, którzy konsekwentnie realizują swoje cele. Warstwa wizualna Rysunki w "Synu Dathomiry" są dynamiczne i pełne szczegółów. Artysta wspaniale uchwycił dramatyzm i intensywność walk oraz mroczny klimat Dathomiry. Kolorystyka, w szczególności ciemne tony i jaskrawe akcenty magii Sióstr Nocy, tworzy aurę tajemnicy i grozy. Kadry bitew są spektakularne, a twarze postaci wyrażają emocje z dużą precyzją. Tematyka Komiks wciąga czytelnika w bardziej skomplikowane i mroczne aspekty uniwersum Gwiezdnych Wojen. Zamiast typowej walki dobra ze złem, obserwujemy starcie sił mroku. To opowieść o zdradzie, lojalności, ambicji i nieustającej walce o władzę. Dla kogo jest ten komiks? "Syn Dathomiry" jest obowiązkową lekturą dla fanów Dartha Maula, którzy chcą dowiedzieć się więcej o jego losach poza filmami i serialem. Dla fanów "The Clone Wars" komiks stanowi idealne uzupełnienie i rozwinięcie wątków porzuconych w serialu. Podsumowanie "Star Wars: Darth Maul. Syn Dathomiry" to emocjonująca, dobrze napisana i pięknie zilustrowana opowieść, która wnosi nową głębię do postaci Dartha Maula i jego roli w galaktyce. Komiks doskonale łączy akcję z psychologicznym portretem bohatera, tworząc historię, która zachwyca zarówno wizualnie, jak i fabularnie.
TerroR - awatar TerroR
ocenił na71 rok temu
Dom Usherów Jean Dufaux
Dom Usherów
Jean Dufaux Jaime Calderón
Oto coś idealnego dla fanów gotyckich opowieści grozy! W porządnym wydaniu w wielkim formacie i twardej oprawie. 🥰 Sama fabuła mocno odbiega od słynnego opowiadania Poego, czyli "Zagłady Domu Usherów", to luźne zaczerpnięcie motywu smętnego dworu w odludnej okolicy. Na widok tych niesamowitych ilustracji dusza się raduje. Zdecydowanie jest na czym zawiesić oko! Z detalami nadającymi realizmu są prawdziwą ucztą dla zmysłów. Stonowane kolory, z każdej strony wyziera ponura atmosfera pełna tajemnicy. I takie to jest wszystko otulone melancholią. Nasz bohater, Damon w wyniku splotu złych decyzji wpada w pajęczynę zagadkowych zdarzeń... i trafia do owianego złowieszczą aurą Domu Usherów. Posiadłość jest skarbnicą tajemnic jego mieszkańców. Czy jest tu coś nadprzyrodzonego? Co widziały ściany tego domostwa?🦇 To wciągająca mroczna historia z niepokojącą atmosferą wręcz przytłaczającą. Jest niezwykle klimatycznie i czuć wiszące w powietrzu pełzające szaleństwo. No i wpleciona w historyjkę postać ojca klasycznej grozy, czyli Poego poruszyła moje zgniłe serducho. Edgar jest tu zagubiony pełen rozterek, udręczony przez kłębiące się myśli tworzonych historii i postaci. Pomimo umysłu ogarniętego mrokiem przebija się przez niego coś pozytywnego. Ogromnym plusem jest dodatek na końcu komiksu w postaci opowiadania "Zagłady Domu Usherów" Poego, w sam raz dla tych, co jeszcze nie mieli okazji tego czytać. Jestem usatysfakcjonowana! Polecam fanom gotyckich klimatów. Na jesienną szarugę nada się idealnie!🍂
katooola - awatar katooola
oceniła na79 miesięcy temu
Bibliomulica z Kordoby Wilfrid Lupano
Bibliomulica z Kordoby
Wilfrid Lupano Leonard Chemineau
Muszę przyznać, że do Bibliomulicy z Kordoby podchodziłem ze złym nastawieniem. Myślałem, że dostanę bardziej historyczny komiks, z elementami przygody. Tymczasem… miłe zaskoczenie. Owszem, tło historyczne jest tu bardzo bogate: mamy rok 976, przewrót w Kordobie i nowego władcę, który stwierdza, że najlepszym sposobem na ukształtowanie społeczeństwa według własnego widzimisię jest spalenie ogromnej części jednej z najważniejszych bibliotek świata. Sam pomysł brzmi dość mrocznie, ale komiks jest lekki i wesoły. Całość idzie w stronę przygodówki i opowieści o przyjaźni, pasji i powołaniu. W wyniku dość zabawnego splotu wydarzeń bibliotekarz, kopistka i pewien łotrzyk pakują część uratowanych ksiąg na zadziorną, pełną charakteru mulicę… i ruszają w podróż, która momentami jest komiczna, momentami gorzka, ale przede wszystkim bardzo ludzka. Ta ekipa tworzy między sobą niezwykle ciepłą, naturalną więź, którą naprawdę łatwo polubić. A sama mulica? Zdecydowanie zasługuje na miano pełnoprawnej, zadziornej bohaterki. Komiks zaskakuje lekkością, z jaką opowiada o sprawach poważnych. Jest tu przygoda, humor, trochę melancholii, a także trochę historii podanej w sposób przystępny i przyjemny. Ilustracje idealnie to wspierają: barwne, miękkie, pełne klimatu, ale z takim zawadiackim sznytem, który dodaje całej opowieści energii. Przyjemny komiks. Ciepły, sympatyczny i zaskakująco angażujący. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DRRTF3ODLSN/?igsh=a2I1YzE2dmZ4bG9w
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na85 miesięcy temu

Cytaty z książki Nasz wielki Donald

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nasz wielki Donald