O kurze, która opuściła podwórze

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- audiobook
- Seria:
- Kwiaty Orientu
- Tytuł oryginału:
- 마당을 나온 암탉
- Data wydania:
- 2024-04-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367950534
- Tłumacz:
- Edyta Matejko-Paszkowska, Sungeun Choi
- Długość:
- 3 godziny 31 minut
- Lektor:
- Julia Mika
Światowy bestseller z Korei Południowej! Książkę tę przetłumaczono na 27 języków i sprzedano w ponad dwóch milionach egzemplarzy. Na jej podstawie powstały adaptacja teatralna, przedstawienie lalkarskie i musical oraz film animowany, który pobił rekord oglądalności animacji w Korei. [Wikipedia]
Poruszająca opowieść nie tylko dla dzieci, ale także dla dorosłych. Stawiając pytania o to, kim jesteśmy i jaki jest cel naszego życia, autorka pokazuje, że warto żyć odważnie, czasem rezygnując z bezpiecznego, przewidywalnego kurnika. Odwaga i wytrwałość oraz poświęcenie raz jeszcze okazują się cnotami uniwersalnymi. Wyskubana kura nioska staje się dowodem na to, że żyjąc marzeniami, można wypięknieć i nabrać majestatu. Bo można egzystować jak nioska w kurniku, można wieść sielankowy żywot jak kura na podwórzu i można żyć jak Ipsak! [tylna strona okładki, Kwiaty Orientu]
Powieść tej klasy i kategorii co „Folwark zwierzęcy” George Orwella czy „Mały Książę” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. Książka pełna istotnych znaczeń i zaskakujących zwrotów akcji. Prowadząca przewrotną i inspirującą grę z czytelnikiem. Stawia ważne pytania, na które każdy sam musi znaleźć odpowiedź. [Jacek Chołoniewski, Estymator]
Wzruszająca opowieść o prawdziwym bohaterstwie. Płakałam jak bóbr [Wioleta Błazucka, autorka książki „Pierogi z kimchi”]
Bohaterką opowieści jest kura nioska o imieniu Ipsak. Kura owa posiada rozum/świadomość, sama sobie nadała imię i to też przyczyniło się do wzrostu jej świadomości. Ipsak ma marzenia i pragnienia. Jednym z takich marzeń jest wysiedzenie jajka. Żyjąc w klatce, jako nioska nie ma na to szans. Pewne, raczej koszmarne okoliczności, sprawiają jednak, że nasza bohaterka zostaje uwolniona. I zaczyna zupełnie nowe życie, niestety wcale nie łatwiejsze i wcale nie pozbawione trosk. Opisy z życia Ipsak, z jej „przygód” są bardzo plastyczne, emocjonalne i bardzo ciężko przejść obok tego obojętnie. Wiecie bajka dla dzieci, kura, a ja i tak pociągam nosem kilka razy. Czytając tę książkę, naprawdę nie sposób nie odczuwać emocji. I wiecie co, to jest naprawdę bardzo poruszające. Mało znam takich książek. Historia, mimo że piękna, pięknie pokazująca świat jest dość brutalna. Najgorsze jednak jest to, że właśnie tak wygląda życie. I do takiego świata dzieci prędzej czy później wkraczać będą. Książka jest absolutnie cudna. Jednak polecam najpierw samemu ją przeczytać, żeby wiedzieć, jak „podać” ją dziecku. [srokao.pl]
Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Tłumaczenie z koreańskiego: Edyta Matejko-Paszkowska, Choi Sung Eun (Estera Czoj).
Tekst: Kwiaty Orientu 2011.
Kup O kurze, która opuściła podwórze w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
O kurze, która opuściła podwórze
Wzruszająca (już od pierwszych stron) baśń o… kurze. Zwykłej-niezwykłej kurze niosce, która sama sobie nadała imię, "[o]d kiedy posiadła imię, zaczęła więcej rozmyślać”, a „[n]owy nawyk pochłonął ją całkowicie”. Jej egzystencja upływa na podglądaniu podwórzowej rodziny, a serce jest przepełnione na przemian zapachem akacji i dylematami związanymi z tym co we wnętrzu i poza drzwiami kurnika. Jako kura świadoma, acz ciągle ucząca się świata ma jasno sprecyzowane pragnienia. Jest pełna determinacji, uporu i konsekwencji. Ma swoje kurze marzenia i swój kurzy cel. Toczy boje z samotnością, pustką w głowie, nieoczekiwanymi przypływami tęsknoty, śmiertelnym zmęczeniem, dojmującą potrzebą poczucia ciepła emanującego „z życia tulonego pod sercem”, permanentnym strachem i poczuciem zagrożenia, konsekwentnie dążąc do wypełnienia obietnicy złożonej samej sobie. Za pośrednictwem kurzych oczu i podwórka pełnego zwierzęcej hałastry, możemy się przyjrzeć sobie i światu: liściom akacji, „któr[e] przyjmuj[ą] jednako i wiatr, i promienie słońca”, parze wolnowybiegowej kury i koguta, którzy „nieobciążeni rodziną, jako jedyni je[dzą] śniadanie zrelaksowani, w spokoju”, demonstracyjnemu łakomieniu się najedzonego koguta na miskę psa, zazdrości o „białą jak mleko” kaczkę, „wytrzymałości szarpanych wiatrem i trwających w strugach deszczu liści”, ciemności towarzyszącej znikaniu „cennego życia”, „intrygującym sprawom”, które stopniowo zaczynają się wyjaśniać, życiu w poczuciu ciągłego zagrożenia, zamiłowaniu do zasad, porządku, nieprzyzwoitości, podcinaniu skrzydeł, wędrówkom między polami ryżowymi, drzemkom w trzcinowisku lub dzikim szczawiu, wyczerpującemu życiu wagabundy, radości dawania i brania, poświęceniu, odwadze, pragnieniu zemsty, igraszkom w liściach lotosu, obrastającym kuprom, mierzeniu się z nocą, życiu w ciągłym niepokoju, odwadze i gotowości do walki, woli przetrwania, potrzebie bliskości, miłości, ciepła, zaprzepaszczaniu zdolności do szybowania w przestworzach, wzajemnej trosce, bezwiednemu stróżowaniu, nadgorliwości, nawykach wymykających się spod kontroli, bezradnemu dreptaniu w miejscu, udomawianiu przez otłuszczanie, sznurkach, których nie łatwo się pozbyć, pragnieniu przynależności i potrzebie życie w stadzie, świadomości, że nic dwa razy się nie zdarza, dawaniu wolności do poznawania innych światów, wiecznej tułaczce, zmęczeniu łowcy, zmęczeniu ofiary, pierwszym oznakom starości, przekleństwu bycia wyjątkowym, odpowiedziom, które wybuchają płaczem miast słowem, rzeczywistości wsysającej wbrew naszej woli, intensywnemu, ale pełnemu szczęścia życiu, napełnianiu dziecięcych brzuchów, bezgranicznemu błękitowi nieba, konsekwencjach, ale też zaletach życiu w zgodzie z własnymi pragnieniami, radości i pięknu intensywnego życia, poczuciu spełnienia. Czy książka jest brutalna i pełna okrucieństwa? Jest po prostu taka jaki jest świat. Doskonale oddaje odwieczne prawa natury. Jest przede wszystkim prawdziwa. Sielankowy obraz wsi z kamiennym murkiem, piejącym na niej kogutem, snopkami słomy ryżowej, regularnie podrzucającymi karmę gospodarzami, pięknym drzewem akacji, urokliwym księżycem, ślicznym kaczątkiem, kurczątkami kontrastuje z prawami natury, a choćby nie wiem co nie zmienimy faktu, że prawa natury są takie jakie są, że świat jest jednym wielkim łańcuchem pokarmowym dalekim od lukrowanych obrazków z reklam, fejsa i insta, że każdego dnia w każdym zakamarku pola ktoś się rodzi i ktoś umiera, że zwyciężają silniejsi, ale ich zwycięstwo też jest w gruncie rzeczy chwilowe, że życie jest właściwie nieustannym odraczaniem wyroku, że parówki i pyszne kiełbaski, nie biorą się z drukarki 3D, że nawet jeśli pożywienie nie powstało ze świnki albo krówki i tak trzeba włożyć sporo wysiłku w to, aby je zdobyć. Czy jest to książka dla dzieci? Jak najbardziej. Jak pisze autor posłowia: „Książka „O kurze, która opuściła podwórze” nie jest po prostu historią o ekscentrycznej kurze (…). To opowieść o tym kim jestem, jak mam żyć, opowieść o życiu, podstawowych pytaniach i refleksjach. (…) To pytania i refleksje potrzebne każdemu, niezależnie od wieku i środowiska. Chociaż odpowiedzi na te pytania nie są łatwe.” Prędzej czy później, w mniej lub bardziej gwałtowny sposób dzieci i tak zostaną wessane przez świat, i tak się "wszystkiego" dowiedzą. Może lepiej spróbować je na to przygotować. Może lepiej, żeby się dowiedziały, że mają wybór. Zanim zaczną je spowalniać nie do końca ich własne sznurki, ale już całkiem ich własne, osobiste mimo wszystko samodzielnie wyhodowane „obrośnięte kupry”.
Oceny książki O kurze, która opuściła podwórze
Poznaj innych czytelników
639 użytkowników ma tytuł O kurze, która opuściła podwórze na półkach głównych- Chcę przeczytać 378
- Przeczytane 254
- Teraz czytam 7
- Posiadam 39
- 2024 18
- Audiobook 10
- Ulubione 7
- Azja 6
- Chcę w prezencie 5
- Audiobooki 5














































OPINIE i DYSKUSJE o książce O kurze, która opuściła podwórze
Bardzo dobra książka dla dorosłych i dzieci. Z radością na dwa razy wysłuchałam jej z młodszą siostrą.
Ipsak to cudowna kura, która wiele w życiu przeszła k nadal jej wola walki jest niezachwiana. Kura zmienia otoczenie, spełnia marzenia i może kochać. Ale nie bra tu dramatów i zwrotów akcji.
To piękna, uniwersalna historia dla każdego. Dla dorosłego będzie miała dwojakie skojarzenie, trochę metaforyczne, a dla dzieci to realistyczna historia z życia kury, która miała mieć tylko jeden cel - znoszenie jajek.
Bardzo dobra, tylko zwracam uwagę na dosadność niektórych fragmentów, śmierć czyha na główną bohaterkę z każdej strony!
Bardzo dobra książka dla dorosłych i dzieci. Z radością na dwa razy wysłuchałam jej z młodszą siostrą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIpsak to cudowna kura, która wiele w życiu przeszła k nadal jej wola walki jest niezachwiana. Kura zmienia otoczenie, spełnia marzenia i może kochać. Ale nie bra tu dramatów i zwrotów akcji.
To piękna, uniwersalna historia dla każdego. Dla dorosłego będzie miała dwojakie...
Książka ta jest podobno opowieścią dla dzieci. Jednak ja jako dorosły musze przyznać, że wysłuchałam jej z naprawdę ogromną ciekawością. To właśnie największa sztuka by stworzyć przemyślaną, mądrą, niosącą za sobą głębokie przesłanie książkę dla dzieci, która poruszy również dojrzałego czytelnika.
Historia smutna, niemal od początku do końca, a jednak będąca przesycona tak ogromną ilością nadziei, pokazującą ogromną siłę, wytrwałość, będąca kalejdoskopem emocji.
Ma w sobie pewną brutalność, która faktycznie może otworzyć dyskusję dla jakiego wieku młodego czytelnika powinna być ona dedykowana. Z drugiej strony biorąc pod uwagę obecnie dostępne animacje to ta opowieść niesie ze sobą przesłanie. „Brutalność” opiera się tu bardziej na dosadności i zapoznaniu dziecka z pojęciem śmierci niż agresji. Jest to więc mocno indywidualna kwestia, w której trzeba by wziąć pod uwagę etap rozwoju dziecka oraz mądrą narrację rodzica. Nie zapominajmy, że w bajkach Andersena i Braci Grim również mamy do czynienia z podobnymi tematami.
Książka ta jest podobno opowieścią dla dzieci. Jednak ja jako dorosły musze przyznać, że wysłuchałam jej z naprawdę ogromną ciekawością. To właśnie największa sztuka by stworzyć przemyślaną, mądrą, niosącą za sobą głębokie przesłanie książkę dla dzieci, która poruszy również dojrzałego czytelnika.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria smutna, niemal od początku do końca, a jednak będąca przesycona tak...
Bardzo ładna przypowieść z morałem.
Nie wiem tylko czy nie jest zbyt brutalna dla dzieci, a zbyt dosłowna dla dorosłych.
Bardzo ładna przypowieść z morałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem tylko czy nie jest zbyt brutalna dla dzieci, a zbyt dosłowna dla dorosłych.
Uwielbiam tę historię. Wzruszająca, czasami gorzka opowieść o tym, aby marzyć, sięgać po coś więcej, wyjść ze strefy komfortu, ale i o konsekwencjach. Piękna i surowa natura, którą opisuje autorka, przenika do kości. Zostaje na długo w pamięci.
Uwielbiam tę historię. Wzruszająca, czasami gorzka opowieść o tym, aby marzyć, sięgać po coś więcej, wyjść ze strefy komfortu, ale i o konsekwencjach. Piękna i surowa natura, którą opisuje autorka, przenika do kości. Zostaje na długo w pamięci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo polecam, nie tylko dzieciom ale szczególnie dorosłym. Przepiękna wzruszająca historia a do tego piękne ilustracje.
Bardzo polecam, nie tylko dzieciom ale szczególnie dorosłym. Przepiękna wzruszająca historia a do tego piękne ilustracje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFascynująca opowieść nie tylko dla dzieci a mogę nawet stwierdzić, że szczególnie dla dorosłych. Historia o marzeniu, dzięki któremu się żyje i chce się walczyć na przekór wszystkiemu i wszystkim. Jest to opowiadanie bardzo życiowe o słodko-gorzkim zabarwieniu. Nie jest to lektura na szybcika, w moim mniemaniu. Chciałam się na niej skupić i nie żałuję spędzonego na niej czasu. Motywuje do przemyśleń. O marzeniu i matczynej miłości. Piękne.
Fascynująca opowieść nie tylko dla dzieci a mogę nawet stwierdzić, że szczególnie dla dorosłych. Historia o marzeniu, dzięki któremu się żyje i chce się walczyć na przekór wszystkiemu i wszystkim. Jest to opowiadanie bardzo życiowe o słodko-gorzkim zabarwieniu. Nie jest to lektura na szybcika, w moim mniemaniu. Chciałam się na niej skupić i nie żałuję spędzonego na niej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ,,O kurze, która opuściła podwórze” autorstwa Hwang Sun-mi to tytuł, który z zamysłu skierowany jest do dzieci, ale jak ,,Mały Książę” potrafi wywołać przemyślenia i refleksje również w dorosłym.
Historia kręci się wokół losów Ipsak, kury, która całe swoje dotychczasowe życie spędziła w klatce. Marzy ona o opuszczeniu kurnika i zostaniu matką. Będąc jednak uwięzioną, wie, że nigdy się to nie spełni, dlatego też popada w smutek i przestaje nosić jajka. Ostatecznie głównej bohaterce udaje się opuścić klatkę i zacząć spełniać swe marzenia.
,,O kurze, która opuściła podwórze” skupia się na macierzyństwie, miłości, samotności i samej śmierci. Po znalezieniu porzuconego jajka Ipsak postanawia je wysiedzieć i wychować jak swoje. Poświęca się w pełni temu zadaniu, nie bacząc na swoje zmęczenie. Gdy Łasica w jakimkolwiek stopniu zaczynała zagrażać jej dziecku, kura była gotowa dla niego zginąć.
Sama Łasica, która jest przedstawiona przez większość historii jako bezwzględny morderca, zostaje zrozumiana. Czytelnik uświadamia sobie, że zabija ona wyłącznie kiedy musi i tylko po to, by móc zapewnić przetrwanie sobie i swoim dzieciom. Sama główna bohaterka dostrzegając, to zaczyna ją rozumieć i przestaje ją nienawidzić.
Książka Hwang Sun-mi to smutna historia, po której sama mocno się wzruszyłam. Skończyło się na tym, że parę dobrych minut patrzyłam pustym wzrokiem na ścianę. Ostatecznie stwierdzam, że książka jest bardzo dobra i zdecydowanie zasługuje na ocenę 9/10 ⭐
/Laura
Książka ,,O kurze, która opuściła podwórze” autorstwa Hwang Sun-mi to tytuł, który z zamysłu skierowany jest do dzieci, ale jak ,,Mały Książę” potrafi wywołać przemyślenia i refleksje również w dorosłym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria kręci się wokół losów Ipsak, kury, która całe swoje dotychczasowe życie spędziła w klatce. Marzy ona o opuszczeniu kurnika i zostaniu matką. Będąc jednak...
O kurczę! Nie ukrywam, że nie za bardzo wiem, na ile ocenić tę książkę. Jest bardzo smutna, pełna śmierci i brutalności. Wbrew zaklasyfikowaniu jej jako literatura dziecięca, uważam, że ta historia jest zbyt trudna dla dzieci, również ze względu na liczne wątki filozoficzno-egzystencjalne.
O kurczę! Nie ukrywam, że nie za bardzo wiem, na ile ocenić tę książkę. Jest bardzo smutna, pełna śmierci i brutalności. Wbrew zaklasyfikowaniu jej jako literatura dziecięca, uważam, że ta historia jest zbyt trudna dla dzieci, również ze względu na liczne wątki filozoficzno-egzystencjalne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem w stanie wejść w buty czytelnika, który tak wysoko ocenia tę książkę. Nie umiem wyobrazić sobie motywacji do oceny jej jako Książki Roku 2012.
"O kurze (...)" to tytuł dedykowany właściwie każdej grupie odbiorczej. Jak w wielu przypadkach, takie dzieło jest dla wszystkich, więc dla nikogo.
Romantyczna opowieść o kurze spełniającej marzenia, która miała dać motywację najmłodszym czytelnikom jest przepełniona brutalnością, na którą większość dzieci nie jest gotowa. Akty uznane za "naturalne" są tutaj wprowadzone w zerowo wrażliwy sposób. Spośród wszystkich postaci tylko główna bohaterka ma osobowość wzbudzającą sympatię. Czytamy na końcu, że każdy powinien żyć po swojemu, według własnych pragnień, jednocześnie tylko kura wybierająca życie poza schematami ma lubialną osobowość. Pozostałe zwierzęta są gburowane, samolubne i złośliwe. Jeśli opowiadają o swojej wersji idealnego życia, autorka prowadzi narracje, że to zdecydowanie gorsze niż wersja wybrana przez naszą kurę. Czyli rób co chcesz, dopóki to jest zgodne z pewną ideą?
Swojemu dziecku zdecydowanie nie przeczytałabym tej książki, ale sama, jako osoba dorosła, dla której rzekomo też ma trafić ta opowieść nie czułam się w ogóle zaangażowana i wzruszona. Opowieść o łażeniu po polu mogłaby być głęboka, gdyby szły za tą jakieś poważniejsze przemyślenia. Zanim wybrałam tę książkę słyszałam, że ma ona taki "wegański" wydźwięk, że uświadamia o cierpeniu zwierząt. Nie ma tu nic z tego. Kura ucieka z kurnika, gdzie trzymana jest w tragicznych warunkach i to tyle. Zostawiamy ten aspekt niezaopiekowany.
Przed "O kurze (...)" przeczytałam Kudłatą i zarzuty do tej książki mam takie same - nudna, brutalna, mało empatyczna, płytka. Raczej to nie przypadek, a styl pani Hwang Sun-Mi, więc nie polecam twórczości tej pani. Mamy naprawdę wiele wartościowych książek, które rozwijają empatię, angażują czytelnika w każdym wieku i pomagają w budowaniu jakościowego systemu wartości.
Nie jestem w stanie wejść w buty czytelnika, który tak wysoko ocenia tę książkę. Nie umiem wyobrazić sobie motywacji do oceny jej jako Książki Roku 2012.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"O kurze (...)" to tytuł dedykowany właściwie każdej grupie odbiorczej. Jak w wielu przypadkach, takie dzieło jest dla wszystkich, więc dla nikogo.
Romantyczna opowieść o kurze spełniającej marzenia, która miała dać...
To taka parabola, podobna i w formie, i w naiwnym przekazie do przypowieści Luisa Sepúlvedy „O ślimaku, który odkrył znaczenie powolności”.
Dla dzieci będzie to baśń, w której mocno wybija się wariacja motywu brzydkiego kaczątka. Dorosłych może uwierać niezawoalowane moralizatorstwo i dydaktyzm.
„Kudłata” tej autorki podobała mi się bardziej.
To taka parabola, podobna i w formie, i w naiwnym przekazie do przypowieści Luisa Sepúlvedy „O ślimaku, który odkrył znaczenie powolności”.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla dzieci będzie to baśń, w której mocno wybija się wariacja motywu brzydkiego kaczątka. Dorosłych może uwierać niezawoalowane moralizatorstwo i dydaktyzm.
„Kudłata” tej autorki podobała mi się bardziej.