Misja międzyplanetarna

207 str. 3 godz. 27 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Mistrzowie SF i Fantasy
- Tytuł oryginału:
- Mission Interplanetary
- Data wydania:
- 1998-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1972-02-01
- Liczba stron:
- 207
- Czas czytania
- 3 godz. 27 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8371698178
- Tłumacz:
- Katarzyna Przybyś, Wojciech Szypuła, Bartosz Skierkowski
Pierwsza w historii ludzkości wyprawa do innej galaktyki. Tysiąc naukowców, żołnierzy i badaczy. Wśród nich Elliot Grosvenor, jedyny specjalista jedyny specjalista w zakresie neksjalizmu - nowej dyscypliny naukowej. Każdy postój oznacza badanie Nieznanego, a tym samym ogromne niebezpieczeństwo. Tylko Grosvenor może zapobiec śmiertelnemu zagrożeniu, które czai się wszędzie. Jego pierwszym przeciwnikiem jest tajemnicza bestia o niewinnym wyglądzie, żywiąca się ludzką protoplazmą...
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Misja międzyplanetarna w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Misja międzyplanetarna
Poznaj innych czytelników
396 użytkowników ma tytuł Misja międzyplanetarna na półkach głównych- Przeczytane 211
- Chcę przeczytać 185
- Posiadam 53
- Science Fiction 9
- Fantastyka 5
- Ulubione 5
- Sci-fi 2
- Iskry 2
- SF, Fantasy i Horror 2
- Sci-Fi 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Misja międzyplanetarna
Bo i czemużby człowiek nie miał swojej wiedzy rozszerzać? Czemużby miał stać pod niebem swojej planety i patrzeć w górę tępym wzrokiem pełen przesądów, ciemny, rozstrzygający życiowe problemy na zasadzie oszukańczych bredni, jakie ktoś mu wpoił?
dodaj nowy cytat
Więcej 





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Misja międzyplanetarna
Hmmm, napisana w 1950... a niemal 30 lat później Obcy 8 pasażer Nostromo. Tak mi się jedno opowiadanie skojarzyło ;)
Hmmm, napisana w 1950... a niemal 30 lat później Obcy 8 pasażer Nostromo. Tak mi się jedno opowiadanie skojarzyło ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłowa: stare ale jare idealnie pasują do tej powieści.
Na kartach książki poznajemy losy załogi statku „Gwiezdny Ogar”, który wyrusza aby zbadać obce galaktyki. Głównym bohaterem jest Elliot Grosvenor – specjalista z zakresu nowej dyscypliny naukowej - neksjalizmu. Pozwala ona łączyć wnioski wynikające z poznania pozostałych gałęzi wiedzy, aby szybko znaleźć optymalne rozwiązania i zapobiegać licznym niebezpieczeństwom, jakie mogą zagrozić ekspedycji.
Powieść składa się z czterech części, w każdej z nich załoga musi zmagać się z innym zagrożeniem ze strony obcych. Muszę przyznać, że poszczególni kosmici zostali wykreowani w naprawdę ciekawy i oryginalny sposób. Same opowiadania także są jak najbardziej interesujące, szkoda że powieść liczy troszkę ponad 200 stron, moim zdaniem spokojnie był potencjał na dłuższą historię.
Misja międzyplanetarna to powieść, która ma już 74 lata. Zupełnie tego nie czuć, ta pozycja zestarzała się wyjątkowo dobrze, zarówno jeśli chodzi o pomysły jak i język. Dodam też, że trakcie lektury miałem liczne skojarzenia z Fundacją Asimova.
Powieść od van Vogta zupełnie dobrze sprawdza się jako niezobowiązująca rozrywka, ale jednocześnie niesie z sobą pewne przesłanie, autor krytykuje pęd do władzy i egoizm poszczególnych ludzi, przeciwstawia im natomiast zdolność do współpracy i gotowość do poświęceń dla dobra ogółu. Od siebie jak najbardziej polecam. 7,5/10.
Słowa: stare ale jare idealnie pasują do tej powieści.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa kartach książki poznajemy losy załogi statku „Gwiezdny Ogar”, który wyrusza aby zbadać obce galaktyki. Głównym bohaterem jest Elliot Grosvenor – specjalista z zakresu nowej dyscypliny naukowej - neksjalizmu. Pozwala ona łączyć wnioski wynikające z poznania pozostałych gałęzi wiedzy, aby szybko znaleźć optymalne...
Świetne dzieło. Warto było ją wziąć do ręki. Przekonała mnie, że najwyższa pora nadrobić zaległości w klasykach sci -fi.
Świetne dzieło. Warto było ją wziąć do ręki. Przekonała mnie, że najwyższa pora nadrobić zaległości w klasykach sci -fi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z ciekawszych historyj Vogta.
Jedna z ciekawszych historyj Vogta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towg mnie chaotyczne, naiwne i słabe merytorycznie, na plus natomiast to że ładnie się starzeje...
wg mnie chaotyczne, naiwne i słabe merytorycznie, na plus natomiast to że ładnie się starzeje...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki SF to chyba jedyna materia "niemerytoryczna", która jest w stanie czegoś nas nauczyć. Pokazuje nieco inne horyzonty i jest efektem wielkiej kreatywności.
Na marginesie stwierdzam, że chyba ulubiony wyraz twórców SF, rzadko używany na co dzień to przymiotnik: cylindryczny ;)
Książki SF to chyba jedyna materia "niemerytoryczna", która jest w stanie czegoś nas nauczyć. Pokazuje nieco inne horyzonty i jest efektem wielkiej kreatywności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa marginesie stwierdzam, że chyba ulubiony wyraz twórców SF, rzadko używany na co dzień to przymiotnik: cylindryczny ;)
Cztery minihistorie olbrzymiej załogi pewnego statku badawczego. Historie świetne i wciągające, a problemy na jakie napotykają bohaterowie jak najbardziej realne.
Powieść krótka, ale bardzo treściwa i oryginalna. Mi niesamowicie przypadł do gustu obraz bardzo licznej załogi statku tak odmienny od typowych 10 osobowych załóg. Tutaj dochodzą problemy logistyczne i socjologiczne. Akcja dynamiczna i zero nudy - to wam mogę zagwarantować. Moim zdaniem klasyk.
Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Przeczytajcie, a zobaczycie.
Cztery minihistorie olbrzymiej załogi pewnego statku badawczego. Historie świetne i wciągające, a problemy na jakie napotykają bohaterowie jak najbardziej realne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść krótka, ale bardzo treściwa i oryginalna. Mi niesamowicie przypadł do gustu obraz bardzo licznej załogi statku tak odmienny od typowych 10 osobowych załóg. Tutaj dochodzą problemy logistyczne i...
Lecą sobie ludziska przez otchłanie Kosmosu, czasem gdzieś wylądują, czasem napotkają jakąś istotę rozumną. A jak już napotkają taką istotę, to od razu ładują ją na swój statek. A jak już ją załadują, to dostają łomot - flaki latają, kadłub się wygina, ale zwyciężają. Lecą więc dalej i znowu ładują obcego na statek i znowu łomot i znowu bohaterskie zwycięstwo. W kategorii naiwności mistrzostwo świata.
Za co więc 5 gwiazdek? Za wątek walki o przywództwo na statku, za wprowadzenie nowych dziedzin wiedzy oraz sympatycznego, zdeterminowanego i sprytnego głównego bohatera.
Lecą sobie ludziska przez otchłanie Kosmosu, czasem gdzieś wylądują, czasem napotkają jakąś istotę rozumną. A jak już napotkają taką istotę, to od razu ładują ją na swój statek. A jak już ją załadują, to dostają łomot - flaki latają, kadłub się wygina, ale zwyciężają. Lecą więc dalej i znowu ładują obcego na statek i znowu łomot i znowu bohaterskie zwycięstwo. W kategorii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna przygoda w realiach sci-fi. Akcja wciąga od pierwszego akapitu i trzyma mocno do końca. Wspaniała, lekka pozycja na snucie wizji odkrywania kosmosu. Uważam tę książkę za przykład pięknego, czystego opowiadania.
Świetna przygoda w realiach sci-fi. Akcja wciąga od pierwszego akapitu i trzyma mocno do końca. Wspaniała, lekka pozycja na snucie wizji odkrywania kosmosu. Uważam tę książkę za przykład pięknego, czystego opowiadania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakująco dobra książka strefy sci-fi, jak na rok jej napisania (1950).
W moim odczuciu autor próbuje z szerokim rozmachem uruchomić wyobraźnię na temat: „co tam może czyhać w Kosmosie”. Raczej nic dobrego – zdaniem autora – bo nawet istoty próbujące nas powitać ich zdaniem w przyjazny sposób, mogą nam wielce zaszkodzić, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zdaniem autora należy się liczyć z dużym prawdopodobieństwem takiej sytuacji, że wszelkie rasy i stworzenia czy cywilizacje im bardziej zaawansowane, tym większy mogą mieć apetyt na rozporządzanie całymi galaktykami, a nawet Wszechświatem. Wydaje mi się, że ta ocena sytuacji może nie mijać się z prawdą i nie należy bezkrytycznie wierzyć marksistom, którzy w imię zwalczania wszelkiej „ksenofobii” są w stanie prezentować „obcych” raczej jako przyjazne ET, niż znane choćby ze Star Treka nazi-podobne Borgi. Chciałoby się powiedzieć, że ludzkość ma szczęście, że ograniczenia wynikające z teorii względności nie ułatwiają odwiedzania naszej skromnej planety tabunom obcych, bo wówczas mogłoby nas już nie być. Wszechświat jest ogromny, a czas pokonywania odległości między potencjalnie istniejącymi cywilizacjami zdaje się być porównywalny z czasem życia tychże cywilizacji (jeśli takowe istnieją w naszej Galaktyce),a porównywalny z czasem życia Wszechświata, gdyby pomyśleć o cywilizacjach w innych galaktykach, których jest niewyobrażalnie więcej, niż widzimy najciemniejszą nocą gwiazd na niebie.
Czy istnieje fizyka, która mogłaby pokonać ograniczenia wynikające z teorii względności? Wydaje się, że może takowej nie być, przynajmniej z dzisiejszej perspektywy, ale ludzkości w kolejnych okresach rozwoju nauki wydawało się coś, co potem okazywało się śmiesznostką.
Nasze marzenia o pokonywaniu ogromnych odległości i poznawaniu innych światów są tak potężne, że tworzymy powieści sci-fi, gdzie przynajmniej w wyobraźni możemy dokonywać takich czynów. Niejeden oddałby życie, żeby to marzenie ludzkości mogło się spełnić.
Właśnie ten rozmach wyobraźni i siła „kosmicznego marzenia” w niniejszej powieści jest jej największą zaletą. No może z takim zastrzeżeniem, że niedostatki wiedzy w dziedzinie fizyki momentami wywołują ból zębów czytelnika, jeśli ten czytelnik jest na przykład - mną. Ot, choćby to, że zdaniem autora Wszechświat wybuchł jak granat, tylko granat BOLSZYJ, a każdy kto choć trochę zadał sobie trudu, by problem zgłębić wie, że Wielki Wybuch to ekspansja nie tylko materii, ale i samej czasoprzestrzeni, zatem żaden wieśniak z poprzedniego cyklu życia Wszechświata (nawet przy założeniu, iż takowe cykle istnieją) nie mógłby się tak bezkarnie plątać w kosmicznej próżni między galaktykami wymachując swobodnie odnóżami i prowadząc ponure intrygi.
Zaskakujące jest dla mnie, że tak wielu czytelników wręcz entuzjastycznie oceniło opis relacji międzyludzkich na statku. Osobiście uważam, całkiem zresztą subiektywnie, że to najsłabszy aspekt książki. Wizja autora jest według mnie – bardzo naiwna. Czy naprawdę na statku kosmicznym eksplorującym kosmos w imię ludzkości, statku najnowszym i najpotężniejszym stanowiono by władzę metodami demokratycznymi? Czy takimi wyprawami w ogóle dałoby się zarządzać poprzez głosowanie i to głosowanie wiążące? Czy ludzkość nie byłoby stać na wyselekcjonowanie grupy ludzi, która by ze sobą współpracowała bez zwalczania się nawzajem w imię nadętego ego? Należałoby się raczej spodziewać, że dowodziłaby statkiem starannie wyselekcjonowana ekipa oficerów, sprawdzona pod wieloma względami uwzględniając ich nie tylko kompetencje merytoryczne, ale i predyspozycje psychiczne. I zapewne cykl możliwych zastępstw w zakresie dowodzenia statkiem zostałby raczej ustalony przez organizację wysyłającą wyprawę, niż przez widzimisię dowódcy. Taka wyprawa wymagałaby dyscypliny nie mniejszej, niż w siłach specjalnych, a naukowcy wyprawy nie otrzymaliby w tym względzie tak dużych uprawnień, jak autor opisał w książce. Gdyby po starannym wyselekcjonowaniu członków wyprawy zachowywali się oni jak w tej powieści – można by zwątpić w ludzkość i statystyczną przynajmniej - poczytalność człowieka.
Zaskakująco dobra książka strefy sci-fi, jak na rok jej napisania (1950).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW moim odczuciu autor próbuje z szerokim rozmachem uruchomić wyobraźnię na temat: „co tam może czyhać w Kosmosie”. Raczej nic dobrego – zdaniem autora – bo nawet istoty próbujące nas powitać ich zdaniem w przyjazny sposób, mogą nam wielce zaszkodzić, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zdaniem...