My Most Beautiful Nightmare

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- God Of Chaos (tom 1)
- Data wydania:
- 2024-04-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-04-10
- Liczba stron:
- 603
- Czas czytania
- 10 godz. 3 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383623436
Astrid Houston, córka zamożnego biznesmena, to oczko w głowie rodziców i uosobienie idealnej, grzecznej panny z dobrego domu. Jej bliscy nie mają pojęcia, że istnieją pewne rysy na tym pięknym obrazku.
Wszystko się zmienia, kiedy przez próg domu Houstonów przechodzi Ares Julius Hammond.
Chłopak szybko odkrywa sekret, który Astrid usilnie ukrywa przed rodzicami, i proponuje, że zawrą pewien układ. Ich niepisana umowa pozwala mu przejąć nad dziewczyną kontrolę. A ona z każdym dniem jest coraz bardziej poirytowana obecnością uciążliwego gościa trzymającego ją w garści.
Co zrobi Astrid, gdy to, co skrywają ciemności, stanie się jej największym koszmarem?
Koszmarem, który okaże się najpiękniejszy.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Kup My Most Beautiful Nightmare w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki My Most Beautiful Nightmare
Poznaj innych czytelników
219 użytkowników ma tytuł My Most Beautiful Nightmare na półkach głównych- Chcę przeczytać 155
- Przeczytane 54
- Teraz czytam 10
- Posiadam 17
- Legimi 7
- Chcę w prezencie 3
- Ulubione 3
- Empik Go 2
- Audiobook 2
- Chcę kupić 2






























OPINIE i DYSKUSJE o książce My Most Beautiful Nightmare
Pokładałam w tej książce spore oczekiwania a okazała się nudna i męcząca. Historia bardzo chaotyczna, chociaż mogło wyjść z tego coś dobrego. Niestety się przeliczyłam.
Pokładałam w tej książce spore oczekiwania a okazała się nudna i męcząca. Historia bardzo chaotyczna, chociaż mogło wyjść z tego coś dobrego. Niestety się przeliczyłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toᴍʏ ᴍᴏsᴛ ʙᴇᴀᴜᴛɪғᴜʟ ɴɪɢʜᴛᴍᴀʀᴇ
★★★★☆☆☆☆☆☆
Q: Miewacie koszmary?
[recenzja]
Astrid jest córką zamożnego biznesmena, na pozór idealną i posłuszną dziewczyną z dobrego domu. Jednak za tą fasadą kryje się osoba zmagająca się z wewnętrznymi problemami, w tym z zaburzeniami odżywiania, wynikającymi z toksycznej relacji z matką.
"Zakochana w sobie właścicielka najpiękniejszych oczu, jakie kiedykolwiek widziałem"
Ares to tajemniczy i pewny siebie chlopak, który pojawia się w domu Houstonów. Odkrywa sekret Astrid i proponuje jej układ, dający mu kontrolę nad jej życiem. Choć początkowo może wydawać się manipulantem, z czasem ujawnia swoją troskiwą stronę w relacji z dziewczyną.
"Chryste. Ona cała jest cholernie urocza"
...
Po przeczytaniu żabek i zapoznaniu się ze stylem autorki oczekiwałam czegoś lepszego, jednak "My Most Beautiful Nightmare" to tytuł, który obiecuje wiele – emocje, niepokój, być może romantyzm w mrocznym wydaniu - niestety, finalny efekt rozczarowuje.
Choć historia miała potencjał zabrakło jej głębi i spójności.
Fabuła jest chaotyczna, miejscami wręcz dezorientująca. Postaci są jednowymiarowe i trudno z nimi nawiązać jakąkolwiek więź. Glowna bohaterka niezwykle mnie irytowała i nie potrafiłam jej polubić. Z Aresem było podobnie. Wielu rzeczy w ich relacji mi tu zabrakło, a dialogi wypadały czasami bardzo sztucznie.
Styl autorki częściej sprawia wrażenie przesadzonego i zbyt pretensjonalnego, jednak to debiut, więc jestem w stanie przymknąć oko na niedopracowany warsztat.
Plusem pozostaje klimat – mroczny, oniryczny, z potencjałem na coś naprawdę wyjątkowego. Niestety, klimat to za mało, by uratować całość. Gdy emocje powinny sięgać zenitu, czytelnik zostaje z obojętnością.
"My Most Beautiful Nightmare" pozostaje niestety tylko cieniem tego, czym mogła być. Dla wytrwałych lub fanów gatunku może mieć swoje momenty, ale dla mnie była to raczej nieudana podróż po mrocznym świecie Astrid . Po takim początku nie czuje zachęty by sięgnąć po kontynuacje.
ᴍʏ ᴍᴏsᴛ ʙᴇᴀᴜᴛɪғᴜʟ ɴɪɢʜᴛᴍᴀʀᴇ
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to★★★★☆☆☆☆☆☆
Q: Miewacie koszmary?
[recenzja]
Astrid jest córką zamożnego biznesmena, na pozór idealną i posłuszną dziewczyną z dobrego domu. Jednak za tą fasadą kryje się osoba zmagająca się z wewnętrznymi problemami, w tym z zaburzeniami odżywiania, wynikającymi z toksycznej relacji z matką.
"Zakochana w sobie właścicielka najpiękniejszych...
✷° ❀ My most beautiful nightmare ❀ ° ✷
✷ Autor: Wiktoria Stemplewska
„Zakochana w sobie właścicielka najpiękniejszych oczu, jakie kiedykolwiek widziałem.”
𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪: To historia, która na początku może wydawać się nieco powolna i mało angażująca, ale z czasem nabiera tempa, wciągając czytelnika w skomplikowaną relację między bohaterami. Im dalej, tym trudniej się oderwać, a końcówka to już prawdziwa zagadka, pozostawiająca więcej pytań niż odpowiedzi.
Główna bohaterka, Astrid Houston, na pozór prowadzi idealne życie – jest córką wpływowego mężczyzny, zawsze postępuje zgodnie z oczekiwaniami otoczenia i sprawia wrażenie perfekcyjnej. Jednak pod tą fasadą kryje się dziewczyna pełna wewnętrznych ran i niepewności, której największym wrogiem okazuje się własna matka. Wpędzona w schemat wiecznego dążenia do ideału, Astrid zmaga się z zaburzeniami odżywiania, a jej poczucie własnej wartości jest mocno zachwiane.
W jej życiu pojawia się Ares Julius Hammond – chłopak, który od początku budzi w niej skrajne emocje. Pewny siebie, tajemniczy i niebezpieczny, stanowi całkowite przeciwieństwo uporządkowanego świata Astrid. Ich znajomość zaczyna się od układu, który daje Aresowi kontrolę nad nią, ale z czasem ta zależność zaczyna się zmieniać. On, choć początkowo może wydawać się zimnym manipulantem, w nieoczekiwanych momentach okazuje troskę o Astrid. Szczególnie rozczulały mnie sceny, w których dbał o to, by jadła – nie jako narzędzie kontroli, lecz jako wyraz troski o jej zdrowie i stan psychiczny.
Relacja między bohaterami jest skomplikowana i pełna napięć. Oboje gubią się w swoich uczuciach – z jednej strony odpychają się, z drugiej przyciągają. Niepewność, sprzeczne emocje i wewnętrzne rozterki sprawiają, że ich interakcje są dynamiczne i nieprzewidywalne. Nie jest to typowa historia miłosna, gdzie wszystko rozwija się w prosty i przewidywalny sposób. Tutaj uczucia są chaotyczne, granice się zacierają, a bohaterowie muszą zmierzyć się ze swoimi lękami i pragnieniami.
Choć początek książki nieco mnie nużył, to z każdą kolejną stroną akcja nabierała tempa, a zakończenie zostawiło mnie w kompletnym osłupieniu. To jedna wielka zagadka, która sprawia, że chcę sięgnąć po kolejny tom, by dowiedzieć się, co wydarzy się dalej.
To książka pełna emocji, trudnych wyborów i wewnętrznych konfliktów. Historia Astrid i Aresa pokazuje, jak skomplikowane mogą być relacje międzyludzkie i jak trudno czasem odnaleźć siebie w chaosie uczuć. To lektura, która momentami rozczula, momentami frustruje, ale na pewno nie pozostawia obojętnym. Jestem bardzo ciekawa, co autorka przygotowała w kolejnym tomie.
✷° ❀ My most beautiful nightmare ❀ ° ✷
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✷ Autor: Wiktoria Stemplewska
„Zakochana w sobie właścicielka najpiękniejszych oczu, jakie kiedykolwiek widziałem.”
𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪: To historia, która na początku może wydawać się nieco powolna i mało angażująca, ale z czasem nabiera tempa, wciągając czytelnika w skomplikowaną relację między bohaterami. Im dalej, tym trudniej się oderwać,...
Nie wiem zbytnio co sadzic o tej pozycji...zbyt długo to zapewne...mam ja od maja i ta ilość 600 stron opisów jest przytłaczająca...fabula nie jest zła, dziewczyna Astrid z dobrego domu, nie wiem w sumie już kto jest jej ojcem kto matka, Ares tajemniczy chłopak pojawia się w domu Houstonów...hmmm nie jest zła jak na debiut...oczywiście jak wyjdzie kontynuacja to zapewne sięgnę bo jestem ciekawa ich dalszych losów...takze...tajemnicza i czasami mocno przytlaczajaca zachowaniami bohaterów
Nie wiem zbytnio co sadzic o tej pozycji...zbyt długo to zapewne...mam ja od maja i ta ilość 600 stron opisów jest przytłaczająca...fabula nie jest zła, dziewczyna Astrid z dobrego domu, nie wiem w sumie już kto jest jej ojcem kto matka, Ares tajemniczy chłopak pojawia się w domu Houstonów...hmmm nie jest zła jak na debiut...oczywiście jak wyjdzie kontynuacja to zapewne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKoszmar zaczęłam czytać jakoś w połowie marca 2023 roku i Vi wtedy opublikowała zaledwie kilka rozdziałów. Trafiłam na tę książkę całkiem przypadkiem i mogę stwierdzić, że był to najlepszy przypadek w moim życiu. Był to trudny dla mnie okres, w którym jedynym moim ratunkiem (jak mi się wtedy wydawało) było czytanie.
W tamtym momencie stwierdziłam, że idealnym pomysłem będzie zaczęcie tej historii i właśnie w taki sposób zakochałam się w tej książce i jej autorce. Książka sama w sobie dała mi takie małe światełko w tunelu, przez, co jest dla mnie bardzo ważna.
Od samego początku wiedziałam, że „My Most Beautiful Nightmare” skradnie moje serce i wiedziałam, że kiedyś doczekamy się tego w wersji papierowej.
Dzień, w którym dowiedziałam się, że MMBN będzie wydane był moim najszczęśliwszym dniem w życiu, a dzień, w którym przyszła do mnie paczka był jeszcze lepszym dniem.
Podczas czytania towarzyszyły mi różne emocje, ale najbardziej towarzyszył mi smutek i duma. Z jednej strony byłam bardzo dumna z tego, że Wice udało się wydać MMBN w wersji papierowej, ale z drugiej trudno było mi się pogodzić, z tym że to już koniec wattpadowej ery koszmaru.
Pamiętam ekscytację, kiedy Vi dodawała nowe rozdziały i te wszystkie momenty, w których tak bardzo przeżywałam historię Aresa i Astrid.
Sama fabuła książki jest bardzo ciekawa i wciągająca, a postacie są dobrze wykreowane. Autorka ma bardzo przyjemny styl pisania, przez co, gdy czytałam koszmar w wersji papierowej pochłonęłam go w niecałe trzy dni z małymi przerwami (czytam mega wolno).
Astrid Houston jest moją ulubioną postacią z całej książki i już zawsze nią zostanie. Dziewczyna dużo przeszła w życiu, ale mimo wszystko idzie dalej. Myślę, że bohaterka jest bardzo dobrze wykreowana i raczej niczego jej nie brakuje.
Kolejną postacią, która skradła moje serce jest nie, kto inny jak pieprzony Ares Hammond, czyli ikona tej książki. Julius ukradł mi kawałek serca i skubany nie chce go oddać. W Aresie lubię to, że jest taki tajemniczy i skryty w sobie, ale z biegiem czasu powoli ukazuje nam rąbek prawdziwego siebie.
Co do pozostałych postaci, to z początku uwielbiałam Lipa, ale później stracił w moich oczach. Kochałam w nim to, że bardzo wspierał As, ale z później po tej sytuacji ze zdjęciami wkurzyło mnie to, że nie dał się jej wytłumaczyć i od razu ją skreślił.
Do Rity i Tess mam dziwne nastawienie, bo za bardzo nie wiem, czy je lubię, czy nie, ale za to bardzo polubiłam Silver.
Jest mi ciężko pisać tę recenzję, bo nie umiem wyrazić słowami tego, jak bardzo kocham tę historię i nie umiem opisać tego, jak bardzo jest ona cudowna.
Koszmar zaczęłam czytać jakoś w połowie marca 2023 roku i Vi wtedy opublikowała zaledwie kilka rozdziałów. Trafiłam na tę książkę całkiem przypadkiem i mogę stwierdzić, że był to najlepszy przypadek w moim życiu. Był to trudny dla mnie okres, w którym jedynym moim ratunkiem (jak mi się wtedy wydawało) było czytanie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tamtym momencie stwierdziłam, że idealnym pomysłem...
My Most Beautiful Nightmare to książka, która niestety nie spełniła moich oczekiwań i okazała się męczącą, a momentami wręcz nudną lekturą. Pomysł na fabułę wydawał się całkiem obiecujący – Astrid Houston, idealna dziewczyna z bogatego domu, której życie diametralnie się zmienia po pojawieniu się tajemniczego Aresa. Niestety, potencjał ten zupełnie się nie rozwinął.
Przez pierwszą połowę książki praktycznie nic się nie działo, co sprawiło, że ledwo przebrnęłam przez kolejne rozdziały. Kiedy w końcu coś zaczęło się dziać, miałam już wrażenie, że fabuła jest kompletnym miszmaszem różnych wątków, z których żaden nie został odpowiednio rozwinięty. Nie mogłam się połapać, co tak naprawdę jest głównym motywem tej książki – czy mamy do czynienia z historią zbrodni? Romansu? A może z opowieścią o problemach Astrid z odżywianiem i toksycznymi rodzicami? Wszystko to było wymieszane i wrzucone bez ładu i składu, przez co trudno było mi się w cokolwiek zaangażować.
Astrid, główna bohaterka, miała potencjał, by być ciekawą postacią, ale jej problemy, z którymi mogłam się utożsamiać – np. presja ze strony rodziny czy walka z zaburzeniami odżywiania – zostały potraktowane powierzchownie. Nawet jej relacja z Ares'em, która teoretycznie miała być centrum książki, była chaotyczna i bez większej chemii. Miałam wrażenie, że wątek ich układu nie miał żadnego celu ani większego znaczenia dla całej fabuły.
Czytanie My Most Beautiful Nightmare było dla mnie prawdziwą męką, a po zakończeniu lektury nie byłam nawet w stanie dokładnie powiedzieć, o czym właściwie była ta książka. Nic się nie wyróżniało, nie czułam żadnego napięcia ani emocji. Główne wątki były niedopracowane, a bohaterowie, choć mieli potencjał, nie dostarczyli mi żadnych powodów do zainteresowania ich losami. Nawet nie jestem pewna, co książka próbowała przekazać – bo każdy wątek został potraktowany po macoszemu.
Książka była dla mnie naprawdę nużąca i źle się ją czytało. Zdecydowanie nie jest to lektura, do której chciałabym kiedyś wrócić, a po skończeniu miałam tylko jedno wrażenie – że straciłam czas na coś, co kompletnie mnie nie porwało ani nie zaintrygowało.
My Most Beautiful Nightmare to książka, która niestety nie spełniła moich oczekiwań i okazała się męczącą, a momentami wręcz nudną lekturą. Pomysł na fabułę wydawał się całkiem obiecujący – Astrid Houston, idealna dziewczyna z bogatego domu, której życie diametralnie się zmienia po pojawieniu się tajemniczego Aresa. Niestety, potencjał ten zupełnie się nie rozwinął.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez...
Nie dałam rady. Po około 150 stronach byłam zmęczona tą książką, zaczęłam kartkować i czytać co któreś słowo, byle dobrnąć do końca. Niestety, nie dałam rady - pod koniec miałam ochotę książkę wyrzucić. Przepraszam za tak negatywną opinię, ale dawno mi żadna historia tak nie przypasowała. Rozwleczone opisy, historia z kosmosu, bohaterowie totalnie niewiarygodni. Generalnie - nic mi nie pasuje. I to też jest ok. Mam nadzieję, że będzie wiele osób, które się ze mną nie zgodzą, bo to jednak debiut autorki.
Nie dałam rady. Po około 150 stronach byłam zmęczona tą książką, zaczęłam kartkować i czytać co któreś słowo, byle dobrnąć do końca. Niestety, nie dałam rady - pod koniec miałam ochotę książkę wyrzucić. Przepraszam za tak negatywną opinię, ale dawno mi żadna historia tak nie przypasowała. Rozwleczone opisy, historia z kosmosu, bohaterowie totalnie niewiarygodni. Generalnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“My most beautiful nightmare”, Wiktoria Stemplewska
@wydawnictwoniezwykle
[współpraca reklamowa]’
ograniczenie wiekowe: +18
„Gdyby nic mnie nie powstrzymywało, całowałbym cię w nieskończoność. Ciebie i tylko ciebie. Bo tylko twoje usta pasują do moich”.
Jestem przesycona MMBN, ale to nie znaczy, że książka jest zła, wręcz odwrotnie - jest całkiem ciekawa i niesamowicie zawiła. Dla mnie jednak natłok zdarzeń był przytłaczający, zdążyłam się pogubić co, gdzie, jak i z kim, naprawdę. Treści było dużo (śmiało możemy tę książkę nazwać cegiełką),dużo się też działo.. Cóż, ten, kto czytał MMBN wie, o czym mówię.
[opis pochodzi od Wydawcy]
Astrid Houston, córka zamożnego biznesmena, to oczko w głowie rodziców i uosobienie idealnej, grzecznej panny z dobrego domu. Jej bliscy nie mają pojęcia, że istnieją pewne rysy na tym pięknym obrazku.
Wszystko się zmienia, kiedy przez próg domu Houstonów przechodzi Ares Julius Hammond.
Chłopak szybko odkrywa sekret, który Astrid usilnie ukrywa przed rodzicami, i proponuje, że zawrą pewien układ. Ich niepisana umowa pozwala mu przejąć nad dziewczyną kontrolę. A ona z każdym dniem jest coraz bardziej poirytowana obecnością uciążliwego gościa trzymającego ją w garści.
Co zrobi Astrid, gdy to, co skrywają ciemności, stanie się jej największym koszmarem?
Koszmarem, który okaże się najpiękniejszy.
„Zerwaliśmy zakazany owoc, choć nie byliśmy w stanie zapanować nad konsekwencjami”.
Nie mogę nie wspomnieć w tej recenzji o dwóch aspektach:
po pierwsze: emocje. Jedno wielkie wow. Podziw absolutny co do tego, jak autorka potrafiła zmanipulować moją głowę pisanym tekstem i sprawić, że te najcięższe chwile w życiu Astrid odczuwałam głęboko w sobie;
po drugie: nie macie nawet pojęcia, jak bardzo denerwował mnie brak szacunku głównej bohaterki, jej odzywki; zupełnie jakby postawione miała za cel upokarzanie ludzi, pokazanie, że to ona jest “górą”.
Z tym drugim punktem wiążą się też nierozerwalnie zaburzenia i matka dziewczyny. Nie chcę mówić więcej, by nie spojlerować, ale… Wyobraźcie sobie chore ambicje rodzica przerzucane na dziecko. No właśnie.
Ares to postać możliwie najbardziej tajemnicza w tym tomie - każde otworzenie się chłopaka przed Astrid pokazuje, że kolejnych serketów jest jeszcze więcej.
Styl Wiktorii nie jest może moim ulubionym, na pewno potrzebowałam dwóch-trzech rozdziałów, by do niego przywyknąć, ale ostatecznie i tak uważam, że nie jest dobry albo ogarniczający dla książki.
Tyle ode mnie, dajcie znać, czy mieliście już w rękach MMBN, czy może jednak zastanawiacie się nad zakupem
Asia xx
“My most beautiful nightmare”, Wiktoria Stemplewska
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to@wydawnictwoniezwykle
[współpraca reklamowa]’
ograniczenie wiekowe: +18
„Gdyby nic mnie nie powstrzymywało, całowałbym cię w nieskończoność. Ciebie i tylko ciebie. Bo tylko twoje usta pasują do moich”.
Jestem przesycona MMBN, ale to nie znaczy, że książka jest zła, wręcz odwrotnie - jest całkiem ciekawa i niesamowicie...
Zwiodłam się na tej pozycji, ale przeczytam kolejną część bo nie lubię nie znać zakończenia historii.
Główna bohaterka jest dla mnie niedojrzała i męcząca. Nie polubiłam jej I to stanowiło dla mnie problem przy czytaniu. Strasznie mnie irytowały te wszystkie wątki i pytania bez odpowiedzi. Sama historia była mega haotyczna.
Zwiodłam się na tej pozycji, ale przeczytam kolejną część bo nie lubię nie znać zakończenia historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka jest dla mnie niedojrzała i męcząca. Nie polubiłam jej I to stanowiło dla mnie problem przy czytaniu. Strasznie mnie irytowały te wszystkie wątki i pytania bez odpowiedzi. Sama historia była mega haotyczna.
ᴏᴄᴇɴᴀ: 7,5/10
[ᴡsᴘᴏ́ᴌᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ ᴢ @wydawnictwoniezwykle]
❝ Chryste. Ona cała jest cholernie urocza. ❞
Dziś przychodzę do was z recenzją książki, która wywołała we mnie dość mieszane uczucia. Od momentu skończenia nie wiedziałam jaką ocenę dać tej historii, aby nie była ona ani za niska, ani za wysoka. Ale może zacznijmy od początku…
“My most beautiful nightmare” opowiada o z początku szesnastoletniej Astrid Houston, która jest córką zamożnego biznesmena. Dziewczyna, jak mogłoby się wydawać, jest idealną córką i uczennicą, jednak skrywa ona w sobie pewne rysy, które zaburzają ten piękny obrazek, utworzony przez nastolatkę i jej rodziców.
Pewnego dnia jednak do ich rodzinnego grona dołącza Ares Julius Hammond. Chłopak, który szybko obraca życie dziewczyny w koszmar. Odkrywa on jej ukryte głęboko sekrety, a w zamian za milczenie proponuje jej układ. Ich umowa sprawia, że Ares ma kontrolę nad Astrid, co jedynie dodaje więcej problemów w jej (nie)idealnym życiu.
Tę książkę mogłabym podzielić na dwie części: tę lepszą i niestety tę gorszą. Do tej drugiej zalicza się pierwsza połowa książki, która wprawiła mnie w lekki zastój. Jestem świadoma, że wstęp do historii był potrzebny, aby lepiej przywiązać się do bohaterów, a także zrozumieć ich zachowanie, jednak momentami był on nudny. Z początku ilość, mam wrażenie, że zbędnych opisów sprawiała, że odczuwałam, jakby w tej książce w sumie nic się nie działo. Czytałam jednak dalej, będąc zachęcona cytatami, które dawała nam autorka oraz patronki. I nie żałuję.
Druga “połowa” książki była o niebo lepsza i ciekawsza. Mogliśmy się dowiedzieć więcej o samym Aresie, a także odkryć więcej sekretów rodziny Houston. Życie Astrid wtedy zaczęło przypominać jeden z tych złych koszmarów, z których chciałbyś się wybudzić, jednak on trzyma cię swoimi szponami. Ilość zwrotów akcji oraz ich jakość była wręcz idealna. Nie raz na mojej twarzy pojawiał się szok, przez który musiałam odłożyć książkę na bok i ułożyć sobie w głowie, co właśnie przeczytałam.
Ares, jak na swój wiek, który liczy siedemnaście lat, jest dość dojrzały. Nie będę ukrywać, że jego słowa i czyny skierowane w stronę głównej bohaterki nie raz mnie rozczuliły i sprawiły, że zapragnęłam mieć w swoim życiu takiego Aresa Juliusa Hammond’a. Jednak jest on też bohaterem, który wzbudził we mnie chyba najwięcej ciekawości i wywołał wokół siebie masę pytań i niejasności. Bardzo polubiłam sposób w jaki został wykreowany. Uwielbiam bohaterów, którzy powodują we mnie tę namiastkę niepewności i których mam ochotę coraz bardziej poznawać, odkrywając przy tym ich sekrety. On właśnie wpisał się w te gusta.
Choć bardzo polubiłam tę dwójkę, to uważam, że ich niektóre kłótnie i potyczki można by było łatwo wyjaśnić rozmową, której jednak bohaterowie woleli uniknąć. Mimo to całość mi się podobała i z nieskrytą ciekawością czekam na kolejny tom, który mam nadzieję, że da mi odpowiedź na pytania, które zrodziły się po skończeniu tej historii.
Koniecznie przeczytajcie ostrzeżenie od autorki, znajdujące się na początku książki. Wiktoria wymienia tam Trigger Warningi, które poruszane są przez znaczą część historii.
ᴏᴄᴇɴᴀ: 7,5/10
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[ᴡsᴘᴏ́ᴌᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ ᴢ @wydawnictwoniezwykle]
❝ Chryste. Ona cała jest cholernie urocza. ❞
Dziś przychodzę do was z recenzją książki, która wywołała we mnie dość mieszane uczucia. Od momentu skończenia nie wiedziałam jaką ocenę dać tej historii, aby nie była ona ani za niska, ani za wysoka. Ale może zacznijmy od początku…
“My most beautiful nightmare”...