Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi

- Kategoria:
- literatura podróżnicza
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-04-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-04-08
- Liczba stron:
- 512
- Czas czytania
- 8 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383530598
Ksiądz Witold Kawecki po raz kolejny zabiera swoich czytelników do Włoch. Tym razem chce im przybliżyć dorobek kobiet - twórczyń piękna, a zwłaszcza jednej z nich, Artemizji Gentileschi. "Jej życie i twórczość w jakimś sensie uosabiają współczesną Italię. Urodzona w stolicy kraju - Rzymie, mieście o antycznych tradycjach i chrześcijańskich korzeniach - artystycznie została ukształtowana w Toskanii, będącej kolebką światowego renesansu i zagłębiem sztuki, zwłaszcza we Florencji. ()
Będziemy wędrowali po miejscach, w których z całą pewnością bywała wrażliwa Artemizja. W nich pracowała i tworzyła. Ale opowiem też o zakątkach, co do których jedynie domniemuję, że mogła w nich przebywać. Topografię jej peregrynacji nakładam na mapę współczesnych Włoch. W ten sposób przewodnik po twórczości naszej malarki, stanie się jednocześnie opisem podróży po pięknej Italii. Opowiem też o innych artystkach tworzących na całym Półwyspie Apenińskim: o zakonnicy Plautilli Nelli, o Lavinie Fontanie, o Elisabeth Siriani, o Sofonisbie Anguissoli, o Angelice Kauffman i o Tamarze Łempickiej" - zapowiada autor we wstępie do publikacji.
ks. Witold Kawecki - zakonnik (redemptorysta),profesor nauk teologicznych w zakresie teologii kultury i mediów, zajmujący się teologią piękna, kulturą wizualną, komunikacją medialno-kulturową i kulturą polityczną. Kierownik Katedry Komunikacji Kulturowej i Artystycznej UKSW. Pisarz, człowiek mediów, dziennikarz i kulturoznawca, autor ponad 30 książek i setek artykułów, współpracownik wielu stacji radiowych i telewizyjnych. Autor bestsellerów: Tajemnice Caravaggia (Jedność 2019),Toskania, jakiej nie znacie (Jedność 2021),Rzym, moje miasto (Jedność 2022).
Kup Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi
Poznaj innych czytelników
33 użytkowników ma tytuł Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi na półkach głównych- Przeczytane 17
- Chcę przeczytać 16
- Posiadam 3
- Sztuka 2
- Podróżnicze 1
- Wyzwanie czytelnicze 2025 1
- Historia 1
- Italiano 1
- Reportaż, podróże 1
- Biograficzne 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi
Na czym polegają różnice między kobiecym a męskim punktem widzenia? Przykładowo w albumie można zobaczyć obrazy kilku twórców, w tym Artemizji na temat biblijny Zuzanny i starców. Starcy zobaczywszy piękną, młodą kobietę, samotnie kapiącą się, zaczęli ją molestować i chcieli zgwałcić. Na obrazach namalowanych przez mężczyzn widać, że Zuzanna tych starców uwodzi, prowokuje, chociaż w biblii niczego takiego nie ma, to jest nadinterpretacja malarzy. A w przypadku Artemizji, na jej obrazach, a namalowała kilka na ten temat, nie ulega wątpliwości, że Zuzanna nie tylko nie przejawiała najmniejszej ochoty na kontakty seksualne z napastnikami, ale była też przez nich osaczona. Widać jej przerażenie i załamanie całą sytuacją. Autor, ksiądz i profesor, ma nie tylko głębokie, ale i niestandardowe spojrzenie na sztukę. Wskazuje właśnie tego rodzaju różnice.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2026/03/ks-witold-kawecki-podroze-po-woszech-z.html
Na czym polegają różnice między kobiecym a męskim punktem widzenia? Przykładowo w albumie można zobaczyć obrazy kilku twórców, w tym Artemizji na temat biblijny Zuzanny i starców. Starcy zobaczywszy piękną, młodą kobietę, samotnie kapiącą się, zaczęli ją molestować i chcieli zgwałcić. Na obrazach namalowanych przez mężczyzn widać, że Zuzanna tych starców uwodzi, prowokuje,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka ks. Witolda Kaweckiego, który lekkim stylem opowiada o malarstwie i historii Włoch. Podążając śladami tytułowej bohaterki, mamy nie tylko okazje zapoznać się z malarstwem Artemizji, ale także innych twórców tworzących w tej epoce. Wystarczy tutaj wymienić Tycjana, Tintoretto. W książce też znajdziemy opis miast w której tworzyła malarka m.in. Rzym, Florencja, Wenecja, Neapol.
Poleca każdemu miłośnikowi sztuki włoskiej.
Kolejna książka ks. Witolda Kaweckiego, który lekkim stylem opowiada o malarstwie i historii Włoch. Podążając śladami tytułowej bohaterki, mamy nie tylko okazje zapoznać się z malarstwem Artemizji, ale także innych twórców tworzących w tej epoce. Wystarczy tutaj wymienić Tycjana, Tintoretto. W książce też znajdziemy opis miast w której tworzyła malarka m.in. Rzym,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMalarstwo aż do XX stulecia niewątpliwie jawiło się jako domena mężczyzn - kobiet parających się tą dziedziną było jak na lekarstwo. Powodów takiego stanu rzeczy było bardzo wiele, począwszy od uwarunkowań społecznych i prądów epoki a skończywszy na indywidualnych zdolnościach, które opatrzność niestety rozdaje umiarkowanie. Dopiero w ubiegłym wieku niewiasty wdarły się przebojem na malarski Parnas. Najbardziej popularna pozostaje Meksykanka Frida Kahlo. Jej żywiołowa, kobieca ekspresja zaowocowała obrazami pełnymi surrealistycznych akcentów splecionych w nierozerwalny węzeł z elementami indiańskiego folkloru. Można je podziwiać zwłaszcza na licznych Autoportretach, sycących oczy niezrównanym bogactwem istnej feerii barw. Ciężkie przeżycia zdrowotne i osobiste również odcisnęły swoje piętno i znalazły wyraz we wstrząsającej „Strzaskanej kolumnie”, która plastycznie obrazuje cały ból, jaki musiała na siebie przyjąć. Z dumą można stwierdzić, że Polacy również nie wypadli sroce spod ogona i mają w swoim panteonie przynajmniej dwie wybitne artystki - Tamarę Łempicką oraz Zofię Stryjeńską. Pierwsza zasłynęła „Autoportretem w zielonym bugatti” - niezrównanym odzwierciedleniem postaci bogini męskich westchnień, kobiety niezależnej i wyzwolonej, istnej „femme fatale” patrzącej na adoratorów z jawną pogardą oraz uzasadnionym poczuciem wyższości. Druga stworzyła przepiękne „Zaloty”, w których dynamicznie przedstawione ciała „mających się ku sobie” splecione są w łuku, przypominającym pełną wigoru, płynącą figurę taneczną w otoczeniu wspaniałej gry świateł i niezwykle nasyconych kolorów. A jak było we wcześniejszych wiekach? No cóż, prawie kompletna posucha, zwłaszcza do XVIII stulecia. W XVII annały historii sztuki odnotowują tylko jedną białogłowę, która parała się sztuką pędzla. Była nią Artemizja Gentileschi - a jej wartą uwiecznienia sylwetkę przybliża ks. Witold Kawecki.
„Na polu artystycznym, ale nie tylko, drogę do właściwego postrzegania kobiecości przetarła (…) Artemizja Gentileschi. (…) Stanowiła pewien fenomen w historii sztuki, będąc zarazem nieposkromioną kobietą, ale także znakomitą artystką.”
O dziwo na temat życia Artemizji Gentileschi wiadomo stosunkowo dużo, co nie jest regułą w przypadku artystów epoki baroku. Przyszła na świat 8 lipca 1593 roku w Rzymie. Jej ojcem był uznany malarz Orazio Gentileschi, należący do kręgu caravaggionistów - naśladowców niezrównanego tytana europejskiej sztuki Michelangelo Merisi da Caravaggio. Również córkę słusznie zaliczono do tego grona. „Zrzynała” ze swojego mistrza niemiłosiernie, jednak niesprawiedliwością byłoby zaszeregowanie jej do „artystów - pacykarzy”; epigonów niemających cienia autonomicznego talentu, którzy ograniczają się jedynie do jałowego odwzorowywania obcej twórczości. Jej obrazy mają swój „pazur” i wyraźny poblask indywidualizmu oraz bogatego zmysłu twórczego. Wprawdzie często przenosiła na sztalugę tę samą tematykę, co jej poprzednik, ale czyniła to w kreatywny sposób. Tworzyła własną, niepowtarzalną, artystyczną opowieść, której nie sposób nie podziwiać. Niewątpliwie nie dorównywała Caravaggio ani w sławie, ani w umiejętnościach, lecz i tak odcisnęła niezatarte piętno na sztuce kontynentu. Pierwsze znane płótno „Zuzanna i starcy” stworzyła już w wieku siedemnastu lat. Na początku artystycznej drogi terminowała u Agostino Tajskiego, który był współpracownikiem jej ojca. W cieniu jego pracowni rozegrał się straszliwy, osobisty dramat artystki, który stał się słynny w całych Włoszech. Została wielokrotnie zgw*ałcona, a gdy wyszło to na jaw i interweniował rodziciel, oprawca uciekł się do obietnicy zawarcia małżeństwa. Jak przystało na prawdziwą kanalię, oczywiście słowa nie dotrzymał, za co został pozwany przez Orazio do sądu, który przedmiotem sprawy uczynił zdradziecką „deflorację córki”. W trakcie procesu, zgodnie z ówczesnymi normami postępowania, ofiara została poddana torturom (sic!),które miały wykazać jej prawdomówność. Polegały one na niezwykle bolesnym miażdzeniu palców za pomocą linki naciąganej specjalnym kołowrotkiem. Zwyrodnialcowi w ostatecznym rozrachunku udowodniono wszystkie winy i skazano na grzywnę oraz osiem miesięcy więzienia (sic!),co jednak nie zwróciło Artemizji utraconej w oczach współczesnych czci ani też nie zasklepiło ran na ciele i duszy, które dręczyły ją do końca życia.
„Artemizja, pamiętająca swoje traumatyczne przeżycia z młodości, ukazywała w swojej pracy artystycznej przemoc, gw*ałt, bezbronność. Sztukę traktowała poniekąd jako terapię. (…) w jej malarstwie (…) jest (…) sporo odwetu na mężczyznach.”
Pomimo strasznych przeżyć, wkrótce wyszła za mąż i urodziła piątkę dzieci, z których aż czworo zmarło, rozstała się też z zaślubionym. Cały czas malowała, zdobywając duże uznanie znawców sztuki. O tym, jak wyjątkową była artystką, świadczy fakt, że utrzymywała się samodzielnie ze sprzedaży dzieł. Hołdem dla jej talentu stało się przyjęcie do florenckiej Accademia del Disegno, która była rodzajem gildii, skupiającej wybitne osobistości twórcze. Trafiła tam jako pierwsza kobieta w historii. Jak przystało na niespokojną duszę, była typowym obieżyświatem i mieszkała po kolei w Wenecji, Rzymie, Londynie i Neapolu, gdzie dokonała burzliwego żywota w 1654 roku. Pozostawiła po sobie pamięć osoby niebojącej się mówić prawdy, pyskatej i przeklinającej jak szewc. Do dzisiaj zachowała się spora liczba jej obrazów; równie dużo zaginęło w odmętach historii. Do najbardziej znanych należą: Judyta odcinająca głowę Holofernesowi, Judyta ze służącą, Zuzanna i starcy, Danae, Pokutująca Maria Magdalena, Jael i Sisera, Ester przed Ahasuerusem oraz Autoportret. Największe wrażenie robi na mnie pierwszy z nich, oparty na starotestamentowej tradycji, według której, gdy wojska asyryjskie oblegały Betulię w Galilei, młoda ży*dówka Judyta udała się do ich obozu. Pozorując zamiar dokonania zdrady swojego narodu i korzystając z wielkiej urody, jaką obdarzyła ją natura, rozkochała w sobie wodza wrogich zastępów - Holofernesa. Ten pewnego dnia upił się podczas uczty i głęboko zasnął, ściągając na siebie śmierć. Kobieta bowiem, wykorzystując okazję, na którą z niecierpliwością czekała, odcięła mu głowę mieczem. Z uwagi na niezwykle ekspresyjną wymowę tego tematu, był on malowany przez takie tuzy jak: Cranach Starszy, Mantegna, Giorgione, Tintoretto, Rubens czy Caravaggio. Wszyscy oni przedstawili go w niezrównany sposób, ale żaden nie uczynił tego równie wstrząsająco jak niezwykła Włoszka. Na obrazie tego ostatniego na twarzy Judyty w trakcie dokonywania straszliwego czynu maluje się odraza pomieszana ze zdziwieniem widokiem wytryskującej gwałtownie, wielkiej strugi krwi. Oto niewinność dopuszcza się zbrodni, na którą tak naprawdę nie była gotowa. Judyta Gentileschi to osoba zupełnie innego pokroju. Przypomina anioła zemsty z rozkoszą czyniącego sprawiedliwość - bez oglądania się na twierdzenia, że „karma zawsze wraca”. Miecz w jej ręku nie ucina głowy - on ją odrzyna, powoli i ze smakiem. Jak doświadczony rzeźnik, trzyma w żelaznym uścisku dłoni włosy konającego i przyciska z nienawiścią jego głowę do posłania, aby nie mógł się ruszyć i zakłócić trwającego rytuału. Krew nie budzi w niej obrzydzenia. Przygląda się mękom zabijanego z wyraźną przyjemnością i stoickim spokojem, jakby chciała powiedzieć: „a czego się spodziewałeś za swoje czyny? - leż spokojnie, póki nie skończę!”. 😉 Czyż trzeba dodawać, że Judyta ma twarz łudząco podobną do oblicza malarki a jej ofiara przypomina Agostino Tassiego? Trudno o bardziej wymowny przykład zobrazowania marzeń o zemście dokonywanej na krzywdzicielu, który nie zaznał słusznej odpłaty. To także dowód, jak okropnej traumy doznała artystka i jak bardzo nie mogła sobie z nią poradzić. Bardzo cenię również Autoportret, na którym widnieje postać Artemizji na tle pokrywanego właśnie farbami materiału. Pochylona w niewygodnej pozycji, w prawej dłoni trzyma pędzel, który za chwilę wyczaruje pierwsze zarysy wykreowanej w jej umyśle sceny. Odziana jest w piękną, niezwykle bogatą suknię, jakiej detale oddane są z zachwycającą dokładnością, aż do najmniejszej zmarszczki materiału. Centralnym punktem jest jednak twarz malarki - wyraźnie uduchowiona, z półprzymkniętymi powiekami i wyrazem maksymalnego skupienia, a przy tym oblana żywym rumieńcem podniety. Oto artysta w całej pełni: dusza i serce wprost przelewają na płótno gotujące się w nich namiętności, których nie da się już okiełznać ani zamknąć w ich zaciszu. Obraz ten stanowi wspaniały przykład sztuki wielkiej, choć intymnej; wiwisekcję istoty twórczej natury. Te dwa dzieła Gentileschi podziwiam najbardziej, choć pozostałe również zasługują na uznanie. Zdradzają niezwykły kunszt pędzla i bogatą wyobraźnię Autorki, a także mistrzowskie operowanie światłocieniem i perspektywą. Choć to raczej omówione wcześniej zawiodły tę pełną utajonego cierpienia kobietę w uroczystej procesji na szczyt Parnasu - przy wtórze rzęsistych oklasków zgromadzonych tam licznie bogów i muz oddających hołd prawdziwej sztuce. Niewątpliwie w Elizjum znalazła w końcu ukojenie, na co zasłużyła po stokroć.
„Śledząc jej historię, odnosi się wrażenie, że niekiedy sama szukała problemów, postępując niezbyt rozważnie. Jest jednak prawdą, że i życie jej nie oszczędzało.”
„Podróże po Włoszech” z Artemizją Gentileschi to niezwykły album, który przedstawia koleje życia oraz twórczość jednej z najbardziej niezwykłych kobiet XVII stulecia, jaka kunsztem obrazów zdobyła nieśmiertelną sławę oraz uznanie. Opisuje ze szczegółami los artystki, nie stroniąc od drastycznych wydarzeń, które jak zły omen prześladowały ją niemal bez ustanku. Nieszczęśliwa w życiu osobistym, dawała upust kłębiącym się w niej namiętnościom, przenosząc je wprost na płótna, które do dziś zadziwiają ekspresją i sztuką wyrazu. Nie dorównywała talentem swojemu mistrzowi Michelangelo Caravaggio, nic w tym dziwnego - wszak tego rodzaju olbrzymów świat nie zna zbyt wielu. Była jednak artystką niewątpliwie wielką, która zasługuje na podziw oraz wieczną pamięć. Odcisnęła niezatarte piętno na europejskiej sztuce stała się przykładem osoby wybitnie obdarzonej przez opatrzność, jaka potrafi pokonać w zaciętej ciszy (poza krzyczącymi obrazami) wszelkie przeciwności losu oraz ciasne przekonania, którym hołdowali jej współcześni, iż płeć piękna nie nadaje się do sztalugi. I w tym również wielka jej zasługa - przetarła ścieżkę dla następczyń w twórczym rzemiośle, jakie ostatecznie pokonały panujące w tym względzie przesądy. Autor zabiera czytelnika w duchową podróż po niezwykłej Italii tropami życiowej drogi bohaterki. Odwiedza po kolei: wieczne miasto - Rzym, Toskanię z przepiękną Florencją, Wenecję - pyszną XVI-wieczną królową mórz, skąpany w słonecznych promieniach Neapol oraz szereg innych miast, które stanowią niewątpliwe dziedzictwo ludzkości. W każdym z tych miejsc szczegółowo opisuje najważniejsze zabytki oraz eksponaty z galerii sztuk, czym zdradza niekłamaną fascynację tym zakątkiem Ziemi. Ks. Kawecki dokonuje przy tym pieczołowitej analizy poszczególnych dzieł Artemizji - zarówno pod względem wartości artystycznej, jak i zamysłu twórcy, wiążąc ich powstanie z poszczególnymi wydarzeniami, jakie zachodziły w jego życiu. Co niezwykle cenne, przedstawione są także najważniejsze dzieła takich sław jak Giovanni Bellini, Tycjan, Tintoretto, Giotto i wielu innych mistrzów pędzla. W efekcie album nabiera charakteru przewodnika po włoskiej sztuce renesansu i baroku, co niewątpliwie wzbogaca jego wartość. Oczywiście nie brak odniesień do bogatej sztuki Caravaggio, który stanowił wzór dla głównej bohaterki. Jest także polski akcent, związany z Tamarą Łempicką, która namiętnie odwiedzała Włochy przy każdej nadarzającej się okazji. Podoba mi się również język, jakim posługuje się Autor- często przybiera postać pełnej pasji gawędy, nasączonej podziwem dla oglądanych dzieł oraz artyzmu ich twórców. Fachowość narracji ujawnia znawcę oraz wielbiciela sztuki. Co wyjątkowe, Pisarz przytacza także liczne ciekawostki związane z odwiedzanymi miejscami - chociażby kulinarne czy związane z uwarunkowaniami społeczno-narodowościowymi. Nie brak również rozważań o naturze dzisiejszych potomków Rzymian czy paraboli wiodących do mieszkańców kraju nad Wisłą. Wszystko to podane intrygująco i przystępnie - bez akademizmu oraz przesadnej sztywności, co jest częstą zmorą książek tego rodzaju. O bohaterce ojciec Redemptorysta pisze z szacunkiem, ciepłem i zrozumieniem dla jej trudnego oraz tragicznego w istocie losu. A także z wyczuciem, jakie pozwala dostrzec w tej wyjątkowej kobiecie przede wszystkim człowieka, który nie dał się złamać przeciwnościom i wbrew nim potrafił zadziwić świat. Dodatkową zaletą tej propozycji literackiej jest piękna oprawa. I tym razem Wydawnictwo Jedność stanęło na wysokości zadania, co przestało mnie już dziwić. Kredowy papier, liczne i niezwykle wierne reprodukcje obrazów, nasycone kolorami zdjęcia, które często zajmują dwie strony... Wszystko to stwarza wrażenie obcowania z prawdziwym dziełem sztuki poligraficznej. 9/10
„Malarstwo artystki przez wiele wieków pozostawało zapomniane, a jej imię zupełnie nie istniało w podręcznikach sztuki. (…) W ostatnich latach, jej nazwisko stało się symbolem emancypacji i walki z przemocą wobec kobiet. (…) W przyszłości dowiemy się zapewne jeszcze wiele o nowych faktach z jej życia, odkryjemy jej obrazy, pokochamy jej sztukę, a wraz z nią piękną Italię.”
instagram.com/thrillerly
Malarstwo aż do XX stulecia niewątpliwie jawiło się jako domena mężczyzn - kobiet parających się tą dziedziną było jak na lekarstwo. Powodów takiego stanu rzeczy było bardzo wiele, począwszy od uwarunkowań społecznych i prądów epoki a skończywszy na indywidualnych zdolnościach, które opatrzność niestety rozdaje umiarkowanie. Dopiero w ubiegłym wieku niewiasty wdarły się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe spojrzenie na Włochy z perspektywy życia Atremisi Gentleschi. Pozycja wartościowa dla osób, które planują podróż do Włoch. W książce znajdują się opisy wielu wartych odwiedzenia miejsc o propozycji co do menu podczas wyjazdu. Zdarzają się drobne błędy we włoskich nazwach, ale być może to wina wydawcy. Religijne i socjologiczne przemyślenia autora moim zdaniem nie zawsze trafione. Są one raczej życzeniowe, z pozycji księdza katolickiego.
Ciekawe spojrzenie na Włochy z perspektywy życia Atremisi Gentleschi. Pozycja wartościowa dla osób, które planują podróż do Włoch. W książce znajdują się opisy wielu wartych odwiedzenia miejsc o propozycji co do menu podczas wyjazdu. Zdarzają się drobne błędy we włoskich nazwach, ale być może to wina wydawcy. Religijne i socjologiczne przemyślenia autora moim zdaniem nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka “Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi” autorstwa ks. Witolda Kaweckiego to bardzo ciekawy przekrój przez historię, sztukę i kulturę Włoch, z niezwykle ważnym akcentem położonym na rolę kobiet-malarek. Autor wprowadza nas w świat wciąż mało znanej, ale niezwykle utalentowanej artystki, Artemizji Gentileschi, która stała się wspaniałą kontynuatorką twórczości Caravaggia. Mimo trudnego i naznaczonego problemami życia, znalazła w malarstwie sposób na przetwarzanie traum, tworząc dzieła pełne naturalizmu, głębi i emocji. Dzięki lekturze poznajemy jej relację z ojcem – Orazio Gentileschi, który choć odznaczał się trudnym charakterem i uważany był za despotę, w dużej mierze przyczynił się do rozwoju umiejętności córki, która już jako nastolatka tworzyła imponujące dzieła. Sam również tworzył zachwycające obrazy, które mamy okazję podziwiać podczas lektury dzięki wyśmienitym reprodukcjom.
Książka wyróżnia się nie tylko szczegółowym portretem Artemizji, ale także szerokim tłem historycznym i kulturowym. Ks. Kawecki dość dokładnie opisuje urocze zakątki Włoch, zabierając czytelnika w podróż śladami Artemizji. Z niezwykłą pasją przedstawia również bogactwo włoskiej kultury – od architektury po sztukę, a także przybliża mentalność mieszkańców tego kraju i ich przywiązanie do piękna i sztuki.
Wartościowym elementem tej książki jest uwypuklenie roli kobiet w historii sztuki, które zbyt często były marginalizowane. Ks. Kawecki przywołuje sylwetki wielu utalentowanych artystek, które miały odwagę przeciwstawić się społecznym konwenansom i żyć według własnych zasad oraz realizować się w swojej pasji. Dzięki temu książka staje się swoistym hołdem dla wszystkich kobiet, które mimo przeciwności losu, znalazły swoje miejsce w historii sztuki. Nie zabrakło miejsca na wspomnienie m.in. Fridy Kahlo, Olgi Boznańskiej, czy Tamary Łempickiej.
*** Pełną recenzję przeczytasz na blogu: www.sabinapisarek.pl
Książka “Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi” autorstwa ks. Witolda Kaweckiego to bardzo ciekawy przekrój przez historię, sztukę i kulturę Włoch, z niezwykle ważnym akcentem położonym na rolę kobiet-malarek. Autor wprowadza nas w świat wciąż mało znanej, ale niezwykle utalentowanej artystki, Artemizji Gentileschi, która stała się wspaniałą kontynuatorką twórczości...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi” to historia życia i twórczości jednej z pierwszych kobiet malarek. To podróż po Włoszech śladami jej życia, to poznawanie jej życiorysu i w końcu, to kronika jej sukcesów w świecie zdominowanym przez mężczyzn.
Artemizja Gentileschi urodzona w Rzymie 8 lipca 1893 roku. Córka malarza Orazia Gentileschiego. Prekursorka kobiecego malarstwa , kobieta ogromnego talentu, malarka najwybitniejszych obrazów epoki baroku. Inspiracje czerpała od Caravaggio. I choć jej młodość bogata jest w trudne wydarzenia, w późniejszym okresie życia wykazała się ogromną siłą i determinacją, dzięki czemu utorowała sobie drogę do elitarnej instytucji florenckiej Accademia delle Arti del Disegno.
Kartując książkę „Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi” odwiedzimy najsłynniejsze włoskie miasta: Rzym, Wenecję, Neapol, Sienę, Florencję, czy Padwę. Poznamy ich historię, zobaczymy obrazy Artemizji ale też innych malarek – artystek tworzących na całym Półwyspie Apenińskim (o zakonnicy Plautilli Nelli, o Lavinie Fontana, o Elizabeth Siriani, o Sofonisbie Anguissola, o Angelice Kauffman i Tamarze Łempickiej),odwiedzimy galerie sztuki i zakochamy się w urokach Italii.
Ta włoska wędrówka na kartach książki okazała się nie tylko poszerzeniem mojej wiedzy o Italii ale tez doświadczeniem tego, jak żyje się „alla italiana – w stylu i na sposób włoski”….
„Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi” to historia życia i twórczości jednej z pierwszych kobiet malarek. To podróż po Włoszech śladami jej życia, to poznawanie jej życiorysu i w końcu, to kronika jej sukcesów w świecie zdominowanym przez mężczyzn.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArtemizja Gentileschi urodzona w Rzymie 8 lipca 1893 roku. Córka malarza Orazia Gentileschiego. Prekursorka kobiecego...
"Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi" to najnowsza książka ks. Witolda Kaweckiego wydana niezwykle starannie przez Wydawnictwo Jedność.
#Jedność #PodróżePoWłoszechZArtemizjąGentileschi #WitoldKawecki
📕 Na ponad 500 stronach książki autor snuje pasjonująca opowieść o tym, jak utalentowana malarsko kobieta odniosła sukces w zdominowanym przez mężczyzn świecie artystycznym włoskiego baroku. Jednocześnie książka jest przewodnikiem po Włoszech śladami artystki i szlakiem jej dzieł.
„Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi” to kolejna książka ks. prof. Witolda Kaweckiego, która wpisuje się w moje pasje – Włochy i historię sztuki (dokładniej malarstwa).
Przyznaję, że czekam na każdą kolejną książkę ks. Kaweckiego niecierpliwie, a jednocześnie z rozbudzonymi przez poprzednie książki oczekiwaniami, że będzie to lektura pasjonująca i inspirująca.
Już we Wprowadzeniu Witold Kawecki składa obietnicę, że zabiera mnie w podróż do pięknego kraju (inaczej o Włoszech nie myślę) i deklaruje, że bohaterką jego opowieści będą artystki. Podobnie jak autor zauważyłem, że kobiety są prawie nieobecne (i niezauważane) zarówno w literaturze o sztuce, galeriach, jak i powszechnej świadomości.
W książce „Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi”, wydanej przez Wydawnictwo Jedność. autor przybliża nam kobiet-twórczynie na przykładzie życiorysu i dzieł jednej z największych malarek baroku – Artemizji Gentileschi.
Podróż po Włoszech z Artemizją jest też dla autora książki pretekstem do przypomnienia innych artystek tworzących na całym Półwyspie Apenińskim: o Plautilli Nelli, Lavinie Fontana, Sofonisbie Anguisssola, Angelice Kauffman i Tamarze Łempickiej.
Wiele razy byłem w Rzymie, ale dopiero z książki Witolda Kaweckiego dowiedziałem się, że między Piazza del Popolo a Pizza Spagna rozciągała się kiedyś wielka dzielnica malarzy. Ponoć mieszkało tam niegdyś nawet dwa tysiące artystów.
Właśnie w tej dzielnicy, 8 lipca 1893 roku przyszła na świat Artemizja Gentileschi, córka znanego malarza Orazia Gentileschiego. Jej matka, rodowita rzymianka Prudentia Monotone, umarła przedwcześnie, kiedy Artemizja miała 12 lat. Pozostała sama wśród mężczyzn: ojca, braci, terminujących u ojca uczniów, modeli, kolegów ojca oraz klientów zamawiających obrazy. W takim męskim świecie dorastała i radziła sobie w nim już przez całe życie.
Niewykluczone, że w domu rodzinnym Artemizji bywał Caravaggio, ale wizyty te z pewnością ustały kiedy dziewczynka miała 13 lat a Caravaggio musiał uciekać z Rzymu. Patrząc na dzieła Artemizji, nie mam wątpliwości, że inspirowała się obrazami mistrza światłocienia. Bez wątpienia – zwłaszcza w jej początkowych pracach – widoczny był też wpływ ojca.
Ks. Witold Kawecki opisuje też dramatyczne przeżycia, które wpłynęły zarówno na życie osobiste, jak i na twórczość Artemizji. Otóż współpracownik ojca – Agostono Tassi – zgwałcił Artemizję, a przed sądem wprawdzie Artemizja wygrała, ale przestępca nie poniósł kary. Jak się dowiadujemy z książki, to reputacja malarki legła w gruzach i wręcz była podejrzewana o nierząd. Autor książki wskazuje obrazy, które były swoistą artystyczną zemstą Artemizji – Zuzanna i starcy czy Judyta zabijająca Holefernesa.
Ks. Kawecki opisuje, w jaki sposób traktowano kobiety we Włoszech na początku XVII wieku, i że to właśnie wyśmiewana Artemizja była zmuszona opuścić Rzym i odmienić swój los poprzez małżeństwo ze starszym od niej o 9 lat toskańskim malarzem Pierantonio Stiattesim. Autor sugeruje też, że wyjazd mógł być spowodowany również chęcią rozstania z despotycznym ojcem.
Ks. Witold Kawecki opowiada nam o Artemizji Gentileschi zapraszając nas jednocześnie do miejsc, w których przebywała oraz omawiając obrazy, które tworzyła na poszczególnych etapach życia. Przy okazji poznajemy inne kobiety-malarki, które tworzyły na przestrzeni wieków od zakonnicy Plautilli Nelli po komunizującą Fridę Kahlo.
📕 Dzięki książce mogłem ponownie przenieść się do pięknych włoskich miast i spojrzeć na zabytki Orvieto, Sieny, Florencji, Pizy, Padwy, Wenecji czy Neapolu. Co dla mnie było ważne, autor potrafił zwrócić uwagę na szczegóły oraz interpretacje, których wcześniej nie znałem lub nie dostrzegłem. Dlatego książka jest znakomitym przewodnikiem artystycznym po Włoszech.
Wśród podróży, w jakie zaprasza nas ks. Witold Kawecki, jest podróż przez życie Artemizji. Jest to podróż w sensie geograficznym (Rzym, Toskania, ponownie Rzym, Wenecja i Neapol),ale równie ciekawa podróż w rozwoju artystycznym malarki.
Dla mnie szczególnie interesujące było wywalczenie sobie miejsca w świecie artystycznym, zarówno pod kątem poziomu dział, jak i finansowym. Autor książki podaje, że Artemizja Gentileschi została, jako pierwsza kobieta, przyjęta do elitarnej instytucji florenckiej skupiającej największych artystów i uczonych, Accademia delle Arti del Disegno. W wieku 24 lat Artemizja stała się niezależną osobą, mogła żyć życiem malarza, otrzymywać wynagrodzenie za swoje prace i podróżować tam, gdzie chciała.
Dzięki autorowi książki dowiedziałem się więcej o życiu Artemizji, która zawarła małżeństwo raczej kontraktowe, ale przez pierwsze lata wiodła szczęśliwe życie jako żona i matka pięciorga dzieci. Jej córka Prudentia była również malarką, ale o jej dorobku nie wiemy nic konkretnego.
Ks. Witold Kawecki podróżował w poszukiwaniu obrazów Artemizji Gentileschi po całych Włoszech. Odnalazł je również w znanych galeriach na całym świecie.
Z przyjemnością czytałem opisy poszczególnych dzieł, opowieści o przedstawionych na obrazach wydarzeniach oraz nawiązania do dzieł innych twórców.
Potraktowałem książkę ks. Kaweckiego jeszcze w jeden sposób. Spojrzałem na opisywane dzieła pod kątem moich przyszłych podróży po Italii, ponieważ – muszę się przyznać do tego – bywając w niektórych wspominanych galeriach czy muzeach, nie zatrzymałem się przy obrazach Artemizji. Zapisałem też miejsca, w których jeszcze nie byłem, gdzie znajdują się obrazy włoskiej malarki.
🚩 Czytanie ponad 500-stronicowego dzieła ks. prof. Witolda Kaweckiego zajęło mi niemal dwa tygodnie. Jestem przekonany, że będę wracał do tej pięknej książki niejednokrotnie. Mam zamiar też udać się na targi książki i zdobyć autograf autora na moim egzemplarzu.
Polecam serdecznie tę lekturę oraz inne książki Witolda Kaweckiego.
"Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi" to najnowsza książka ks. Witolda Kaweckiego wydana niezwykle starannie przez Wydawnictwo Jedność.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#Jedność #PodróżePoWłoszechZArtemizjąGentileschi #WitoldKawecki
📕 Na ponad 500 stronach książki autor snuje pasjonująca opowieść o tym, jak utalentowana malarsko kobieta odniosła sukces w zdominowanym przez mężczyzn świecie...
Podróże kształcą – to fakt niezaprzeczalny. Książki dostarczają cennej wiedzy – to prawda, której nie sposób kwestionować. A jeśli połączymy podróż z książką, otrzymamy cenną wartość. Dlatego dziś pragnę zaproponować Wam lekturę najnowszej książki księdza Witolda Kaweckiego pt. „Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi”.
Sięgając po tę książkę, poznajemy historię jednej z pierwszych kobiet-malarek, która na swych płótnach podejmowała tematykę religijną. Lektura ta przybliży nam twórczość wybitnej malarki, ukaże nam miejsca, w których mieszkała i tworzyła. Ta książka jest bowiem nie tylko bogactwem wiedzy na temat Artemizji Gentileschi, lecz również podróżą po zakątkach urokliwych Włoch. Jak sam autor książki przyznaje, życie i twórczość Artemizji „w jakimś sensie uosabia współczesną Italię”.
Ksiądz Witold Kawecki zabiera nas do Rzymu, do rodzinnego miasta Artemizji. Ukazuje nam dramatyczne przeżycia w życiu malarki. Ale co najważniejsze ta książka jest obrazem, bogatej i jakże pięknej twórczości Artemizji, która jest wyrazem jej artystycznej wrażliwości, doskonałości, umiejętności przeniesienia na płótna piękna widzianego oczami tej jakże wybitnej malarki.
W książce „Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi” poznajemy również florencki okres życia artystki. Autor zabiera nas do Toskani. To właśnie w dawnej krainie Etrusków, Artemizja stała się częścią ich artystycznej spuścizny. Co ważne ksiądz Witold Kawecki nie zaprzestaje na ukazaniu nam losów wybitnej malarki. Przybliża nam również historię innych malarek. W tym miejscu warto napomnieć, iż ksiądz Witold Kawecki przypomina losy Katarzyny Benincasy, zwanej Katarzyną Sieneńską, która dążyła do ukazania ważnej i pełnej roli kobiet w życiu społecznym.
We Florencji zaś Artemizja zwróciła na siebie swoją uwagę Michała Anioła Buonarrotiego juniora, bratanka Michała Anioła. To właśnie również w tym mieście Artemizja namalowała obraz z wizerunkiem jej ulubionej świętej – Marii Magdaleny.
Ksiądz Witold Kawecki przybliża nam także wenecki akcent z życia Artemizji. W tym mieście malarka nie tylko zachwyciła się wenecką szkołą malarską, lecz również zaangażowała się w romans z Nicolasem Larnierem.
Autor zaprasza nas do Neapolu, miasta, które fascynuje swą tajemniczością. Miasta, w którym Artemizja założyła własny warsztat malarski, jak i również sklep z dziełami sztuki. A Czyt- NIK pragnie dodać, że najnowsza książka księdza Witolda Kaweckiego jest dziełem bogatym w wiele ważnych, ciekawych faktów z życia Artemizji Gentileschi. Ta książka to również piękno obrazów, zdjęć, które autor ukazuje. Jakże bogate wydanie tej książki, przewodnika po życiu i twórczości wybitnej malarki, będzie perełką w biblioteczce miłośników, sztuki, historii, Italii.
Książka „Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi” ukazała się nakładem Wydawnictwa Jedność
Podróże kształcą – to fakt niezaprzeczalny. Książki dostarczają cennej wiedzy – to prawda, której nie sposób kwestionować. A jeśli połączymy podróż z książką, otrzymamy cenną wartość. Dlatego dziś pragnę zaproponować Wam lekturę najnowszej książki księdza Witolda Kaweckiego pt. „Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po tę książkę, poznajemy historię jednej...