C64. Polskie piksele w grach

- Kategoria:
- albumy
- Format:
- papier
- Seria:
- Polskie Piksele
- Data wydania:
- 2023-05-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-05-26
- Liczba stron:
- 242
- Czas czytania
- 4 godz. 2 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396492692
Niezwykła wizualna podróż po polskich grach na komputer Commodore 64 - od lat 80-tych do dzisiaj. Pełna ekskluzywnych wywiadów z twórcami, smaczków, ciekawostek, anegdot i nieznanych faktów.
Lata 90. to na Zachodzie już rządy 16-bitowców, to oczywiście na "ostatni rzut" mieliśmy wysyp znakomitych rodzimych produkcji, takich, których nasi bogatsi bracia gracze z zagranicy zobaczyć nie mogli, bo nie używali już wtedy C64. I te produkcje, jakościowe gry z oprawą godną dzieł demoscenowych, przeszły siłą rzeczy trochę niezauważone w tamtych czasach.
Krzysiek „Zep” Augustyn powraca do nich w albumie „C64 – polskie piksele w grach”. Przepięknym wydaniu w formacie 21 x 27,5 cm, z twardą okładką z grafiką Tomasza „Carriona” Mielnika, szytym grzbietem, na ponad 240 kolorowych stronach na kredowym papierze premium 170g Arctic Volume White
Kup C64. Polskie piksele w grach w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki C64. Polskie piksele w grach
Poznaj innych czytelników
20 użytkowników ma tytuł C64. Polskie piksele w grach na półkach głównych- Przeczytane 12
- Chcę przeczytać 8
- Posiadam 8
- Album 1
- Fakty 1
- Ulubione 1
- 2023 1
- Półka retro/Półka Geeka 1
- Na półce 1
- Gry 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce C64. Polskie piksele w grach
Przyznam, że nieco rozczarowała mnie ta pozycja. Jako album prezentuje się świetnie - te piksele nie gryzły w oczy.
Nie mniej zdecydowanie pozostał mi po lekturze spory niedosyt smaczków, ciekawostek oraz anegdot. Nie spodziewałem się tutaj zbyt wiele tekstu... ani że będzie go też aż tak mało (jedna z gier została opisana dosłownie jednym zdaniem).
Liczyłem, tudzież łudziłem się, że dowiem się nieco więcej o pracy i byciu członkiem demosceny, z czym się borykali twórcy etc etc.
Przyznam, że nieco rozczarowała mnie ta pozycja. Jako album prezentuje się świetnie - te piksele nie gryzły w oczy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mniej zdecydowanie pozostał mi po lekturze spory niedosyt smaczków, ciekawostek oraz anegdot. Nie spodziewałem się tutaj zbyt wiele tekstu... ani że będzie go też aż tak mało (jedna z gier została opisana dosłownie jednym zdaniem).
Liczyłem, tudzież...
Moja przygoda z grami zaczęła się w okolicy 1993 roku (może rok wcześniej, może rok później, sam jestem rocznik 1986) równocześnie od Pegasusa oraz...PC. Potem było już PlayStation. Tak wyszło że ominęły mnie w życiu wszelkie ZX Spectrum, Atari, Amigi i Commodore (i wszelkie inne komputery i konsole). O nich tylko słyszałem lub czytałem w prasie. Nie zmienia to faktu, że retrogaming to moja pasja, zbieram wszystko co jest z tym związane, przy okazji dowiadując się nowych rzeczy. „C64. Polskie piksele w grach” to właśnie książka dla takich nerdów jak ja. Dokładniej: jest to album, ślicznie wydany album w formacie A4, na kredowym papierze, w którym poznamy prawie setkę gier stworzonych przez Polaków na ten kultowy komputer. Album, więc dominuje grafika (screeny z gier) i maksymalnie kilka linijek tekstu o grafice (twórcy, rok wydania, o czym jest gra). Książkę uzupełnia kilkanaście wypowiedzi (wspomnień) ludzi "z branży" o tamtych czasach, o tworzeniu gier, o gier, o giełdach.
Nie jest to tania rzecz, nie ma dużo czytania. To produkt kolekcjonerski, dla fanów retro.
Moja przygoda z grami zaczęła się w okolicy 1993 roku (może rok wcześniej, może rok później, sam jestem rocznik 1986) równocześnie od Pegasusa oraz...PC. Potem było już PlayStation. Tak wyszło że ominęły mnie w życiu wszelkie ZX Spectrum, Atari, Amigi i Commodore (i wszelkie inne komputery i konsole). O nich tylko słyszałem lub czytałem w prasie. Nie zmienia to faktu, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie miałem Commodore’a 64. W czasach ośmiobitowych byłem szanującym się atarowcem z odpowiednim przydziałem węgla i tarczami chroniącymi przed ciosami z gumowca. Złom widywałem u kolegów i w prasie, nie pociągał mnie, wydawał mi się dużo bardziej toporny. No i mniej popularny. Na osiedlu mało kto miał C64. Atari mieli niemal wszyscy, a polskie gry ukazywały się na tę platformę znacznie częściej.
Książką C64. Polskie piksele w grach szanowny Krzysztof Augustyn udowadnia, że właściciele złomu nie mieli powodów do narzekań. Gość dobrze o tym wie, bo jako młody junak aktywnie działał na scenie commodore’owej. Działał na demoscenie, a potem zarabiał swoje pierwsze pieniądze, tworząc gry takie jak Miecze Valdgira II, Eternal, Lazarus, Castle, Droid, Eoroid. Doskonale znał i zna polskich twórców, stąd też wydaje się idealną osobą do opowiedzenia o polskich grach.
C64. Polskie piksele w grach to tak naprawdę album. Najważniejsze są tu bowiem zdjęcia z gier. To one tworzą opowieść, prezentując kilkadziesiąt znanych tytułów, choćby Vegas Gambler, Blockout, Street Rod, Agent UOP, Hans Kloss, Robbo, Kacper, Niedziela cudów czy pochodzące z 2022 roku Amaurote. Tekst zajmuje znacznie mniej miejsca, często to tylko kilka akapitów poświęconych danej produkcji. Czasem skupiają się one na samej grze, kiedy indziej na historii jej powstania bądź samych twórcach. A skoro już o twórcach mowa – w albumie znalazły się dość ciekawe opowieści dziennikarzy i twórców z tamtych lat.
To nie jest pozycja dla wszystkich. Przeciętnego młodego miłośnika gier C64. Polskie piksele w grach raczej nie zainteresuje, chyba że jest nekrofilem gustującym w oldschoolu. Ludzi starszych, zwłaszcza pamiętających czasy komputerów ośmiobitowych, ma szansę zachwycić. Osobiście – jako szanujący się atarowiec obdarzony zdrową pogardą do złomu – przeglądałem ten album ze sporą przyjemnością. Książeczka jest świetnie wydana. Naprawdę piękna. I przeniosłem się za jej sprawą w czasy dzieciństwa. Frajda niesamowita!
PS. Moja wieloletnia znajomość z autorem nie ma tu nic do rzeczy…
Więcej recenzji:
https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!
Nigdy nie miałem Commodore’a 64. W czasach ośmiobitowych byłem szanującym się atarowcem z odpowiednim przydziałem węgla i tarczami chroniącymi przed ciosami z gumowca. Złom widywałem u kolegów i w prasie, nie pociągał mnie, wydawał mi się dużo bardziej toporny. No i mniej popularny. Na osiedlu mało kto miał C64. Atari mieli niemal wszyscy, a polskie gry ukazywały się na tę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to