Fajniej jest we dwoje

Okładka książki Fajniej jest we dwoje autora Michelle Courtney, Katy Hudson, 9788324181261
Okładka książki Fajniej jest we dwoje
Katy HudsonMichelle Courtney Wydawnictwo: Amber Seria: Amberek opowieści dla młodszych dzieci
40 str. 40 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Seria:
Amberek
Tytuł oryginału:
It's More Fun with Two
Data wydania:
2023-03-30
Data 1. wyd. pol.:
2023-03-30
Liczba stron:
40
Czas czytania
40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324181261
Tłumacz:
Małgorzata Cebo-Foniok, Zbigniew Foniok
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fajniej jest we dwoje w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fajniej jest we dwoje

Średnia ocen
6,5 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Fajniej jest we dwoje

Sortuj:
avatar
2513
1569

Na półkach: ,

Kolejna zabawna i wartościowa opowieść z Amberka.

Czy można się przyjaźnić, jeśli diametralnie się od siebie różnimy? Przykład Myszki i Słonia udowadnia, że - tak :)
Choć nie zawsze taka przyjaźń jest łatwa, no i nie we wszystko da się razem bawić...

Kolejna zabawna i wartościowa opowieść z Amberka.

Czy można się przyjaźnić, jeśli diametralnie się od siebie różnimy? Przykład Myszki i Słonia udowadnia, że - tak :)
Choć nie zawsze taka przyjaźń jest łatwa, no i nie we wszystko da się razem bawić...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
4

Na półkach:

Nie da się czytać - trzeba opowiadać własnymi słowami. Kiepskie tłumaczenie wiersza, na siłę, bez taktu, okropne rymy, dziecko nie zrozumie takich szyków przestawnych. Seria Amberek na ogół bez zarzutu. Tu - wielkie rozczarowanie

Nie da się czytać - trzeba opowiadać własnymi słowami. Kiepskie tłumaczenie wiersza, na siłę, bez taktu, okropne rymy, dziecko nie zrozumie takich szyków przestawnych. Seria Amberek na ogół bez zarzutu. Tu - wielkie rozczarowanie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

23 użytkowników ma tytuł Fajniej jest we dwoje na półkach głównych
  • 20
  • 3
12 użytkowników ma tytuł Fajniej jest we dwoje na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pan Bardzo Duży i Myszka Bardzo Mała Mara Bergman
Pan Bardzo Duży i Myszka Bardzo Mała
Mara Bergman Birgitta Sif
Podczas dokonywania wyboru, książeczka ujęła mnie przede wszystkim ilustracjami i kilkoma frazami w opisie. Przemówiły do mnie takie słowa, jak ciepła, o przyjaźni i wzajemnej pomocy. Czyż to nie są dobre wartości? W dodatku przekazywane dzieciakom w formie czegoś miłego, spokojnego czasu z rodzicem, w momencie wyciszenia. A jak nasze wrażenia, kiedy już książeczka do nas dotarła? Nie wiem dlaczego, ale po pierwszym czytaniu miałam mieszane uczucia. Ot zwykła historyjka, choć napisana w fajnym rytmie, z rymami. Wiele powtórzeń, które przyjemnie utrwalają. Poza tym nie widziałam w niej niczego nadzwyczajnego. Później przeczytałam ją jeszcze raz i poprosiłam córkę o opinię. „Fajna” – tyle od pięciolatki. Następnie robiłyśmy zdjęcie. Tutaj zaskoczenie, bo mała przeglądała książeczkę i udawała, że czyta. Najlepsze było to, że dużo tekstu potrafiła wyrecytować z pamięci. W mojej głowie pojawiło się spore „Wow.” To znaczyło, że po pierwsze jednak uważnie jej słuchała, co w trakcie nie wydawało mi się takie oczywiste, a po drugie tekst łatwo wchodził do głowy, czyli ćwiczył pamięć. Dwa wieczory później postanowiłam wrócić do „Pana Bardzo Dużego i Myszki Bardzo Małej.” Nagle książeczka przestała być nijaka. Rzeczywiście okazała się ciepła, o przyjaźni pomimo różnic i wzajemnej pomocy. Po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że to co mi nie grało, to lekka abstrakcyjność historii. No bo jak jakiś facet może się dogadać z myszą, i to tak, żeby ta mysz pomogła mu naprawić zegar? Zapomniałam przy tym, że to przecież historia dla dzieci, jedna wielka metafora. Coś, co ma być miłe, kolorowe i do nich trafić. Nie musi mieć sensu, ani być specjalnie skomplikowane. Przekaz jest prosty, łatwy do zrozumienia. Ot, ktoś potrzebował pomocy, ktoś inny mu jej udzielił. Połączyli siły, żeby zrobić coś dobrego dla innych i potrafili współpracować pomimo tego, że byli bardzo różni, choć może właśnie to była przyczyna ich sukcesu. Tekst zdobią wspaniałe ilustracje w pastelowych kolorach, co dodatkowo zwiększa wartość tej książeczki. Ostatecznie wszyscy jesteśmy wzrokowcami, a dzieci lubią, kiedy kolorów jest dużo. Obrazki współgrają z tekstem, wspaniale przedstawiają sceny, a przez to pomagają zainteresować dziecko. Chyba że ktoś ma małego wiercipiętę, jak moja młodsza córka. (Prawie 4 latka.) Wtedy nawet to nie pomoże, bo zamiast oglądać ilustrację, ona woli słuchać czynnie, czyli skacząc po łóżku, kręcąc się na obrotowym fotelu, czy uprawiając swoją wersję jogi na dywanie. Niemniej ona też coś wyciągnęła z historii, więc nie jest tak źle. „Pana Bardzo Dużego i Myszkę Bardzo Małą” serdecznie polecam i rodzicom, i dzieciakom. Czyta się płynnie, ilustracje są prześliczne, a jak widać na przykładzie moich córek, dzieciaki chętnie oraz uważnie jej słuchają. Historia jest ciepła oraz przyjemna. Nie ma nic ciężkiego, a przez to rozluźnia i wycisza. A jeśli jesteście już na tym etapie, czcionka jest spora i nadaje się do samodzielnej nauki czytania. 😉
Paulina Wysocka-Morawiec - awatar Paulina Wysocka-Morawiec
ocenił na62 lata temu
Marcelina Kolanko ratuje książki Anna Wiśniewska-Grabarczyk
Marcelina Kolanko ratuje książki
Anna Wiśniewska-Grabarczyk
Jak ja się cieszę, że taka książka powstała :) Zwłaszcza, że Autorce udało się w bardzo udany i przystępny dla młodego czytelnika sposób opowiedzieć o tematyce cenzury i niszczenia książek przez władze. Tytułowa bohaterka, Marcelina, uwielbia czytać książki zgromadzone w swojej domowej biblioteczce. Niektóre przeczytała już kilkanaście razy, więc ich treść zna praktycznie na pamięć. Dlatego bez trudu zauważa, że w jej biblioteczne zaczyna się dziać coś dziwnego. Ktoś podmienia jej książki! Wymienia stare egzemplarze na nowe, ale w tych nowych treść zupełnie nie zgadza się z tym, co Marcelina pamięta. A wkrótce będzie jeszcze gorzej. Bo myszka odkryje, że z jej książek ktoś wyrywa kartki, wycina fragmenty tekstów i ilustracje, zamazuje słowa i fragmenty treści. Okazuje się, że za wszystko odpowiada mysi pracownik specjalnego urzędu, którego celem jest nie tylko wymazywanie pewnych konkretnych treści, ale również - niszczenie książek, które nie podobają się z różnych powodów groźnemu Szczurogromowi. Myszka z rodziną postanawia nie tylko dowiedzieć się, dlaczego ktoś mógłby dokonywać tak niecnych czynów, ale też - spróbować uratować książki i ich autorów przed niszczycielskimi zakusami Szczurogroma. Niby prosta historia, ale niesie ona ze sobą mnóstwo wartościowej treści i może być świetnym punktem wyjścia do rozmowy z dzieckiem na temat cenzury, kontroli władzy nad kulturą, ale też mechanizmów, które prowadzą do takich dyktatorskich zachowań. Serdecznie polecam!
goskrzys - awatar goskrzys
ocenił na81 miesiąc temu
Obfitość Joanna Jagiełło
Obfitość
Joanna Jagiełło
Och jak niedobrze jest mieć wszystkiego w nadmiarze… Miała okazję się o tym przekonać niejaka Kornelia. Pokój Korneli przypomina sklep z zabawkami połączony w pewnym sensie z niewielką księgarnią. Jest w nim absolutnie wszystko. I jak twierdzi dziewczynka WSZYSTKO, co się w nim znajduje, jest jej niezbędne do szczęścia. W pewnym momencie mama oznajmia jej, że wysyła ją na wakacje na wieś do dziadka. Dziadek mieszka dość daleko. Kornelię czeka podróż pociągiem, w związku z czym nie może zabrać ze sobą zbyt wielu przedmiotów. Mama pozwala jej spakować wyłącznie JEDNĄ zabawkę. To okrutna kara dla Kornelki, która uważa że będą to jej najgorsze i najnudniejsze wakacje w życiu. Mimo to udaje się do swego dziadka. Tymczasem staruszek żyje sobie sam w swoim malutkim, skromniutkim i skrajnie minimalistycznym domu, który w pierwszej chwili ogromnie przeraża małą dziewczynkę. Co ona tu pocznie? Nie ma zabawek, ani firanek, jest tylko mały stoliczek, coś do siedzenia i łóżko do spania? Nie dość, że się zanudzi tu na śmierć, to nim to nastąpi oszaleje… Okazuje się, że sprytny dziadek ma swój plan i doskonałą wyobraźnię, by wspólnie ze zniechęconą wnuczką wcielić go w życie i jednak nie zwariować. Każdy rodzic powinien przeczytać tą uroczą, pełną ciepła i miłości opowieść. Traktuje o rzeczach naprawdę ważnych w bardzo wyważony sposób. Myślę, że w obecnych nam czasach obfitość przytłacza nie tylko dzieci, ale także dorosłych. Zatem przyda się nam wszystkim i wyjdzie na dobre taka krótka literacka lekcja pokory i spowalniająca rytm dnia. Polecam wszystkim lekturę.
Iska - awatar Iska
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Fajniej jest we dwoje

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fajniej jest we dwoje