Prosto w ogień

368 str. 6 godz. 8 min.
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Wyspa trzech sióstr (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- Face the Fire
- Data wydania:
- 2023-09-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2002-01-01
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382897791
Uwaga !!! Książka wydana również jako "Czarodziejskie więzy". ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Prosto w ogień w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Prosto w ogień
Poznaj innych czytelników
1224 użytkowników ma tytuł Prosto w ogień na półkach głównych- Przeczytane 831
- Chcę przeczytać 387
- Teraz czytam 6
- Posiadam 140
- Nora Roberts 41
- Ulubione 36
- Romans 9
- 2014 6
- 2013 6
- Ebooki 6






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Prosto w ogień
9
9
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Prosto w ogień” trzyma w napięciu od pierwszych stron i idealnie łączy romans z sensacją, sprawiając, że trudno się od niej oderwać.
„Prosto w ogień” trzyma w napięciu od pierwszych stron i idealnie łączy romans z sensacją, sprawiając, że trudno się od niej oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakie książki albo się lubi, albo nie. Ja przeczytałam i nie był to stracony czas, ale dobrze, że to koniec, bo byłam już trochę zmęczona serią. Wielką miłośniczką romansu z domieszką fantasy jednak nie jestem.
Takie książki albo się lubi, albo nie. Ja przeczytałam i nie był to stracony czas, ale dobrze, że to koniec, bo byłam już trochę zmęczona serią. Wielką miłośniczką romansu z domieszką fantasy jednak nie jestem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam twórczość Nory Roberts !
Uwielbiam twórczość Nory Roberts !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nie ma nic bardziej romantycznego od wędrówki z kimś, kogo kochamy, przez całe życie, z wszystkimi jego niespodziankami i zwrotami. Z kimś, kto cię kocha i rozumie. Z kimś, kto będzie przy tobie na dobre: gdy rodzą się dzieci, wnuki, gdy powstaje nowy dom albo ktoś dostaje zasłużony awans, i na złe: choroba, przypalony obiad, gorszy dzień w pracy. Raz są kwiaty, raz chwasty."
Chyba każdy marzy o prawdziwej miłości, aż po grób. Jednak co, jeśli już raz czyjeś serce pękło na milion kawałków? Czy można zaufać po raz drugi? Czy można powierzyć swoje serce ponownie temu, kto już raz je złamał?
Mia Devlin to trzydziestolatką, ze złamanym sercem. Jest ostatnią ze spadkobierczyń czarownic na Wyspie Trzech Sióstr. Od niej zależy, jak potoczą się losy jej i wyspy. Kobieta ma plan i jest przygotowana na to, co ma nadejść. Nagle pojawienie się dawnej miłości, Sama Logana, burzy na nowo ułożone życie dziewczyny. Dawne uczucia odzywają a ona sama, chociaż zdaje sobie sprawę, z ponownie rosnące siły uczucia do mężczyzny, zamyka swoje serce. Jest świadoma zbliżające się próby, którą musi przejść. Chociaż chciałaby zaufać temu mężczyźnie, boi się ponownego odrzucenia i po raz drugi złamanego serca.
Od pierwszych stron miałam mieszane uczucia co do czytanej książki. Powieść i teresujaca, jednak obawiałam się, że magia i czary okażą się dość sztuczne i bajkowe. Nic z tych rzeczy. Magia nie zdominowała tej historii a czary i zaklęcia, wydawały się być naturalne. Odnosiłam wrażenie, że gdybym sama wypowiedziała zaklęcia, również by zadziałały.
Tą książką jest moim wyjściem ze strefy komfortu. Do tej pory, nie sięgałam po książki z magią, czarami i zaklęciami. Nie zawiodłam się jednak. Książkę czytałam z prawdziwą przyjemnością.
Przedstawiona historia miłosna i rozterki głównej bohaterki miały tyle zwrotów, że sama nie potrafiłam odgadnąć, jak postąpi Mia. Jaką ostatecznie podejmie decyzję.
Piękna powieść o sile prawdziwej miłości. O potrzebie zarówno brania tego uczucia, jak i jego dawania.
Zakończenie nabrało takiego tempa, że nie mogłam oderwać się od czytania nawet na chwilę.
Przygodę z książką uważam za niezwykle interesującą. Miłośnicy powieści Nory Roberts, na pewno się nie rozczarują.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
"Nie ma nic bardziej romantycznego od wędrówki z kimś, kogo kochamy, przez całe życie, z wszystkimi jego niespodziankami i zwrotami. Z kimś, kto cię kocha i rozumie. Z kimś, kto będzie przy tobie na dobre: gdy rodzą się dzieci, wnuki, gdy powstaje nowy dom albo ktoś dostaje zasłużony awans, i na złe: choroba, przypalony obiad, gorszy dzień w pracy. Raz są kwiaty, raz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż trzeci raz wróciłam na Wyspę Trzech Sióstr, by spotkać się z Nelą, Ripley i Mią-kobietami obdarzonymi magicznymi mocami. Fabuła każdego tomu poświęcona jest postaci jednej z sióstr oraz stopniowo nakreśla rozwijające się okoliczności, które zagrażają spokojnemu życiu Wyspy.
Tom trzeci, „Prosto w ogień” skupia się na postaci Mii, najstarszej i obdarzonej największą mocą czarownicy. Mia wydawała się też najbardziej tajemniczą postacią, która na swoich barkach dźwiga ciężar odpowiedzialności za losy Wyspy, bezpieczeństwo mieszkańców i magicznych sióstr. Mimochodem przewijały się sugestie, że dawno temu jakiś niewdzięcznik złamał czarownicy serce. I to właśnie o tym można przeczytać w trzecim tomie. Na wyspę Trzech Sióstr wraca Sam, owy spiritus movens samotności i smutku Mii. Na pierwszy rzut oka Sam wydaje się być człowiekiem zarozumiałym, pewnym siebie, a jednocześnie beztroskim. Dobrze, że później jego postać została wyłuskana z tej chełpliwej skorupki i pokazano, że ten facet ma jednak jakąś wartość jako człowiek.
Oczywiście wątek odradzających się uczuć, dawnych żali i dochodzenia do porozumienia stanowią znaczną część fabuły. Po lekturze dwóch poprzednich części jestem już przyzwyczajona do takiego systemu i niestety muszę teraz przyznać, że czuję się nieco znużona powtarzalnością tego schematu. Szczególnie odczułam nadmiar opisów intymnych zbliżeń. Było tego za dużo, zbyt często i do tego stopnia szczegółowo, że niestety poczułam się zniesmaczona. Trzeci tom z powieści obyczajowej z wątkami fantastycznymi przekształcił się w trochę ckliwy romans i nad tym muszę poubolewać, bo polubiłam bohaterów od pierwszego tomu.
Sama koncepcja jest ciekawa. Podoba mi się wątek ciemnych mocy, które w różny sposób dają o sobie znać i sama walka z nimi. W tym tomie więcej jest opisów samej magii, co mnie cieszy, bo dotychczas narzekałam na ubogość wątków magicznych. Sporym zaskoczeniem był dla mnie fakt, iż Sam posiada magiczne moce i jest w stanie pomóc czarownicom w obronie wyspy. To mi się bardzo podobało, bo w kanonie literatury obyczajowej rzadko zdarza się, by mężczyzna był obdarzony mocami, typowymi raczej dla płci żeńskiej.
Jeśli chodzi o postać Mii, troszkę jestem zawiedziona, bo jej wyjątkowość i tajemniczość została zastąpiona zachowaniami, które nie do końca pasowały do dojrzałej, zdecydowanej kobiety. W momencie gdy pojawiła się jej dawna miłość, emocje czarownicy stały się bardziej pasujące do zachowania nastolatki, niż opanowanej bizneswoman.
Cieszy mnie jednak, że akcja jest dynamiczna, a opisy zwięzłe, ale obrazowo nakreślają sytuację.
Myślę, że spokojnie mogę napisać, że to dobra lektura, szczególnie jeśli szukacie czegoś lekkiego i odstresowującego. W mojej ocenie, gdyby było mniej wątków erotycznych, uznałabym tę sagę za naprawdę dobrą.
„Prosto w ogień” oceniam na 6/10, a całą serię „Wyspy Trzech Sióstr” na 7/10. Cieszę się, że miałam przyjemność zapoznania się z tą serią.
Dziękuję Wydawnictwu Świat Książki za udostępnienie egzemplarza do recenzji, a Klubowi Recenzenta serwisu nakanapie.pl za możliwość zarezerwowania książki.
Już trzeci raz wróciłam na Wyspę Trzech Sióstr, by spotkać się z Nelą, Ripley i Mią-kobietami obdarzonymi magicznymi mocami. Fabuła każdego tomu poświęcona jest postaci jednej z sióstr oraz stopniowo nakreśla rozwijające się okoliczności, które zagrażają spokojnemu życiu Wyspy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTom trzeci, „Prosto w ogień” skupia się na postaci Mii, najstarszej i obdarzonej największą mocą...
"Od świtu aż do schyłku dnia niech płomień ten płonie jasno jak słońce. Gdy światło lśni coraz silniej przyzywam płomienie z powietrza (...) Niech się stanie, tak jak chcę."
"Prosto w ogień" to finałowy tom trylogii "Wyspa Trzech Sióstr" Nory Roberts. Książka, w której ważą się losy kobiet połączonych nierozerwalną nicią przeznaczenia. Dwóm z nich, Nell i Ripley, udało się wyjść zwycięsko ze starcia z ciemnymi mocami i odwrócić swój los (historie te zostały przedstawione w dwóch poprzednich tomach). Teraz przyszła kolej na Mię. Kobieta zdaje się być w pełni przygotowana do walki i wtedy na drodze bohaterki ponownie staje Sam Logan, mężczyzna jej życia, którego odejście tak mocno nią kiedyś wstrząsnęło.
Jak trzecia z sióstr poradzi sobie z jego obecnością na wyspie?
Czy uda jej się otoczyć bezpiecznym murem, a może ścieżki tych dwoje ponownie splotą się ze sobą?
Problem odtrąconej miłości to jedno z zagadnień, które autorka porusza na kartach tej książki. Wątek ten dodatkowo okryty jest tajemnicą, gdyż bardzo długo nie wiemy, co tak właściwie spowodowało rozłąkę dwójki zakochanych. Mia i Sam darzyli się, wydawałoby się nierozerwalną miłością, która jednak nie miała szczęśliwego finału w przeszłości. Już w pierwszym tomie trylogii ("Podniebny taniec") poznajemy Mię jako samotną kobietę, leczącą rany po rozstaniu z mężczyzną. Powrót Sama na wyspę jest o tyle dziwny, że ten nie ukrywa swoich uczuć do kobiety, czyni też kroki, by na nowo zaskarbić sobie jej miłość.
Co w takim razie skłoniło go do wyjazdu?
Poza wątkiem miłosnym znajdujemy tu też dużo wtrąceń z pogranicza czarów i magii. W moim odczuciu, elementy nadprzyrodzone zajmują w tej części zdecydowanie więcej miejsca niż w poprzednich tomach. Myślę, że związane jest to z potrzebą pełnego domknięcia tej historii. W powieści "Prosto w ogień" przytoczona zostaje legenda związana z powstaniem Wyspy Trzech Sióstr. Autorka rozwinęła też niektóre wydarzenia mające miejsce w dwóch wcześniejszych częściach, dowiadujemy się więcej o ich charakterze oraz wpływie na bieżące zdarzenia. Teraz patrzymy na wszystko z perspektywy czasu, oceniamy zarówno z punktu widzenia czarownicy jak i towarzyszącego bohaterkom naukowca.
Po raz kolejny jestem zadowolona z lektury! Książki Nory Roberts mają w sobie coś takiego, że czyta się je z prawdziwą przyjemnością. Połączenie romansu z elementami nadprzyrodzonymi, do tego nutka sensacji, wszystko to sprawia, że nie sposób się oderwać. Przez tę historię się płynie, a strony same znikają zupełnie niepostrzeżenie. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to literatura wysokich lotów, niewiele w niej wzniosłych myśli i przesłań, jednak dostarcza ona czytelnikowi wielu emocji! Plusem jest fabuła i okraszona niesamowitością akcja, dzieki czemu lektura książki pozwala przenieść się do świata, gdzie niemożliwe staje się możliwym. Czasem takie oderwanie od rzeczywistości jest człowiekowi bardzo potrzebne. Pozwala spojrzeć na życie z innej perspektywy, nabrać dystansu do otaczającej go rzeczywistości.
Pamiętam jak dziś, że to właśnie jedna z książek Nory Roberts rozbudziła moją miłość do literatury w okresie stagnacji. Choć było to już kilka lat temu, wciąż darzę ją ogromnym sentymentem i z przyjemnością wracam do jej twórczości.
Moją ocena 8/10.
"Od świtu aż do schyłku dnia niech płomień ten płonie jasno jak słońce. Gdy światło lśni coraz silniej przyzywam płomienie z powietrza (...) Niech się stanie, tak jak chcę."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Prosto w ogień" to finałowy tom trylogii "Wyspa Trzech Sióstr" Nory Roberts. Książka, w której ważą się losy kobiet połączonych nierozerwalną nicią przeznaczenia. Dwóm z nich, Nell i Ripley, udało się...
Kiedy zobaczyłam w Klubie Recenzenta nazwisko Nory Roberts nie wahałam się ani minuty. Poczułam potrzebę przeczytania romansu, a właśnie tę autorkę kojarzyłam z tym gatunkiem.
Czy się rozczarowałam? I tak, i nie.
Patrząc na zapowiedź nie doczytałam, że jest to ostatnia część trylogii. Pozostałych tomów nie czytałam i dlatego zadawałam sobie pytanie: "Czy warto rozpoczynać czytanie trylogii od ostatniej części?".
Natomiast do opowiedzianej przez Norę Roberts historii próbowała mnie przekonać główna bohaterka, dziewczyna o rudych włosach Mia. Razem ze swoimi dwiema siostrami udało się jej stworzyć na wyspie enklawę spokoju i szczęścia. Niestety w jej sercu jest smutek i rana zadana przez wybranka, Sama, kilkanaście lat temu. Zło wraca, gdy Sam pojawia się na wyspie. Zastanawiałam się czy pomimo przeszłości, w której był ból i strata uczucia, uda się tej dwójce stworzyć związek na nowo? Czy uczucie się odrodzi, a może to tylko czary? Jak potoczą się losy bohaterów?
Mia to kobieta, której udało się prowadzić ( z sukcesami) księgarnię i kawiarnię. W swojej firmie stworzyła ciepłą, bardzo komfortową atmosferę. Spędziła większość swojego życia, koncentrując wysiłki na rozwijaniu niezwykłego, szczególnego daru i studiowaniu wszystkiego, co można było wiedzieć o historii Wyspy Trzech Sióstr.
Niestety pisarka nie do końca przekonała mnie postawą Mii, która nie chce się zbytnio zaangażować, tłumacząc Samowi, że nie jest pewna swego uczucia.
Zdecydowanie to, co najbardziej zaskoczyło mnie w tej powieści, to magia. To historia wyspy i klątwa oraz działanie mocy kręgu. Nora Roberts w intrygujący sposób opisała sekrety, wydobywając z tajemniczych zjawisk, to co jest w nich najlepsze.
Mam nadzieję, że ten tytuł spodoba się wszystkim wielbicielom romansów. Jest szansa, że może zechcą zostać z romantycznymi bohaterami "Prosto w ogień" na dużo dłużej niż tylko w tym trzecim tomie. Jak potoczą się losy Mii i czy jej serce gotowe jest wybaczyć , koniecznie przekonajcie się sami.
Książka z Klubu Recenzenta nakanapie.pl
Kiedy zobaczyłam w Klubie Recenzenta nazwisko Nory Roberts nie wahałam się ani minuty. Poczułam potrzebę przeczytania romansu, a właśnie tę autorkę kojarzyłam z tym gatunkiem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy się rozczarowałam? I tak, i nie.
Patrząc na zapowiedź nie doczytałam, że jest to ostatnia część trylogii. Pozostałych tomów nie czytałam i dlatego zadawałam sobie pytanie: "Czy warto rozpoczynać...
.
🌿Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl🌿
⭐️Recenzja⭐️
🌼 "Prosto w ogień" autorstwa Nory Roberts to trzecia część serii pod tytułem "Wyspa trzech sióstr". Jest to romans fantastyczny pełen magii i niespodziewanych zwrotów akcji.
🌼 Trzy czarownice uciekają przed prześladowaniami i znajdują schronienie u wybrzeży Massachusetts. Wiele lat później na wyspie pojawiają się ich następczynie, które będą próbowały ocalić wyspę przed klątwą.
Mia przed laty była zakochana w Samie, który ją zostawił i nagle opuścił wyspę. Dziewczyna bardzo to przeżyła, i przez długi czas nie mogła sobie poradzić z bólem po stracie ukochanego.
Teraz po latach Sam wraca, i ma zamiar odzyskać serce Mii. Jednak Mia nie jest już tą samą dziewczyną, i jej serce zamknęło się na miłość.
Tymczasem siły ciemności znów zbierają się nad wyspą.
Czy i tym razem czarownice zdołają ją uratować?
Czy Mia wybaczy Samowi?
Czy klątwa zostanie przerwana?
🌼 Historia trzech kobiet połączonych magicznymi więzami bardzo mi się podobała, i choć nie za często czytam książki fantastyczne, tak ta seria zrobiła na mnie duże wrażenie, i na długo pozostanie w mojej pamięci. Uwielbiam książki autorki i już od lat zaczytywałam się w jej romansach, dlatego postanowiłam sięgnąć po tą serię.
Autorce udało się zbudować niezwykły klimat, którym ta seria jest przesiąknięta i z zapartym tchem śledziłam losy naszych czarownic. Polecam wam czytanie tej serii w całości z uwagi na to, że wątki są ze sobą powiązane, i dzięki temu będziecie mieli lepsze rozeznanie w fabule.
Fajnie było znów spotkać mieszkańców wyspy, i zobaczyć co u nich słychać. Wszystkie części mają w sobie coś niezwykłego, jednak muszę przyznać, że to historia Mii najbardziej mi się podobała, a tego się nie spodziewałam, ponieważ zazwyczaj serie mają to do siebie, że to pierwsza zazwyczaj robi największe wrażenie.
W tym wypadku było odwrotnie, i uważam, że to było doskonałe zwieńczenie tej magicznej serii.
Jeśli lubicie romanse fantastyczne, z motywami walki dobra ze złem, magii i czarów, to zachęcam was do sięgnięcia po tą serię.
.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🌿Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl🌿
⭐️Recenzja⭐️
🌼 "Prosto w ogień" autorstwa Nory Roberts to trzecia część serii pod tytułem "Wyspa trzech sióstr". Jest to romans fantastyczny pełen magii i niespodziewanych zwrotów akcji.
🌼 Trzy czarownice uciekają przed prześladowaniami i znajdują schronienie u wybrzeży Massachusetts. Wiele lat później na wyspie...
„Trzy siostry utworzą krąg i zjednoczą swoją moc, by przetrwać najciemniejszy czas. Odwaga, ufność, sprawiedliwość i współczucie, i jeszcze bezgraniczna miłość, oto trzy nauki dla nich.”
Odwieczna walka dobra ze złem jest wpisana w ludzkie życie, więc często jest motywem wielu powieści z różnych gatunków, nie tylko fantasy, ale też romansów czy zwykłych obyczajówek. W bardzo zgrabny i fascynujący sposób wykorzystała to Nora Roberts w swojej trylogii „Wyspa Trzech Sióstr.” Poznaliśmy już losy Nell Channing w tomie pierwszym pt.: „Podniebny taniec” i Ripley Todd w tomie drugim pt.: „Niebo i Ziemia”, ale chyba najbardziej byłam ciekawa bliższego poznania Mii Devlin.
Mia fascynowała mnie od początku. Tajemnicza, zmysłowa, widząca więcej niż inni, czarownica o ogromnej mocy, które emanuje niesamowitym urokiem i wewnętrzną mądrością. Poznając losy Nell i Ripley w pierwszych dwóch tomach, przewijał się wątek dawnej miłości Mii, o której ona nie chciała nigdy mówić i omijała ten element swego życia skutecznie. Do czasu, gdy na wyspę przybywa, po wielu latach nieobecności, Sam Logan. Jego głównym celem jest odzyskać serce Mii, ale szybko orientuje się, że nie będzie to łatwym zadaniem, gdyż ona schowała głęboko swoje uczucia na dnie swojej duszy i nie zamierza pozwolić im się rozwinąć. Do tego zauważa, że ma ona wokół siebie gotowe na wszystko obrończynie, które nie pozwolą jej skrzywdzić, więc Logana czeka nie tylko walka z mrocznymi siłami grasującymi po wyspie, ale też z murem niechęci ze strony kobiet. Na szczęście Mia nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo duża jest siła miłości, która reprezentuje sobą największą magię.
Powieść „Prosto w ogień” ukazała się w Polsce po raz pierwszy w 2002 roku w wydawnictwie Amber, a w 2012 roku została wydana jako „Czarodziejskie więzy” w wydawnictwie G+J i teraz wydawnictwo Świat Książki wznowiło całą serię, z czego ogromnie się cieszę. Do tego nowa oprawa graficzna wszystkich tomów doskonale nawiązuje do charakteru prezentowanej historii. Po przeczytaniu dwóch pierwszych części z niecierpliwością czekałam, aż ukaże się kolejna porcja tej niesamowitej powieści. Nora Roberts pisze z różną jakością i stąd nie wszystkie jej książki, które do tej pory przeczytałam, spełniły moje oczekiwania. „Wyspa Trzech Sióstr” mnie urzekła od pierwszej chwili. Zawiera wszystko to, czego oczekuję od dobrej powieści, w której nie ma zbędnych dłużących się opisów, a wszystko ma sens i jest spójne.
Każdy z tomów trylogii „Wyspa Trzech Sióstr” dostarczyły mi niesamowicie ekscytujących wrażeń, całej gamy emocjonalnej i wciągając w klimatyczną aurę tej opowieści. Historia trzech kobiet połączonych mistycznymi więzami sięgającymi daleko w przeszłość. Każda z nich reprezentuje inny żywioł i musie odkryć w sobie konkretne wartości. Tom trzeci wprowadza do ich świata element wody w postaci mężczyzny, który stanowi dopełnienie ich mocy. Pokazuje w ten sposób, że świat męski i żeński doskonale się uzupełniają i są sobie potrzebne, by zapanowała równowaga.
Mia trochę straciła na swym uroku, jakim emanowała we wcześniejszych odsłonach tej historii, w których ukazana była niezwykle eterycznie, delikatnie, z dobrodusznym podejściem do innych, zawsze empatyczna i dobroduszna. Tym razem okazała się bardziej przyziemna, uparta, nie zawsze sympatyczna, zwłaszcza wobec Logana. Jej gniew i chłód wobec niego był oczywiście zrozumiały, ale z drugiej strony nic nie dzieje się bez przyczyny. Niezbyt mocno przemówiły do mnie powody, które przyczyniły się do ich rozstania przed laty, gdyż spodziewałam się czegoś bardziej konkretnego. Nie do końca więc byłam po stronie Mii, gdyż jej postawa pokazuje, że miłość traktowana egoistycznie, może czasami zadusić to, co najpiękniejsze.
„Wyspa Trzech Sióstr” to świetna napisana trylogia z mistycznym, niedzisiejszym klimatem wywołany nie tylko nadprzyrodzonymi zdolnościami bohaterów, ale brakiem współczesnych udogodnień, chociażby w postaci komórek czy Internetu. Nora Roberts napisała ją w 2002 roku, a więc minęło od tamtej chwili ponad 20 lat, a jak wiadomo, to dla technologii to ogromny skok rozwojowy. Zbudowała swoją opowieść opierając ją na legendzie o czarownicach z Salem i pokoleniach kobiet z nimi związanych, a dzięki temu dałam się całkowicie pochłonąć temu, o czym opowiadają poszczególne części trylogii. Razem tworzą rewelacyjną opowieść o sile kobiet, przyjaźni, akceptacji siebie, poczuciu sprawiedliwości, odkrywaniu swoich atutów i otwieraniu się na miłość. Pokazuje, że w pojedynkę nie raz trudno poradzić sobie z problemami, które reprezentowane są tutaj przez krążące po wyspie zło, ale razem można pokonać nawet największe przeciwności losu.
Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
„Trzy siostry utworzą krąg i zjednoczą swoją moc, by przetrwać najciemniejszy czas. Odwaga, ufność, sprawiedliwość i współczucie, i jeszcze bezgraniczna miłość, oto trzy nauki dla nich.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdwieczna walka dobra ze złem jest wpisana w ludzkie życie, więc często jest motywem wielu powieści z różnych gatunków, nie tylko fantasy, ale też romansów czy zwykłych obyczajówek. W...