rozwińzwiń

Times New Romans

Okładka książki Times New Romans autora Julia Biel, 9788382657340
Okładka książki Times New Romans
Julia Biel Wydawnictwo: Gorzka czekolada literatura obyczajowa, romans
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2024-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-14
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382657340
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Times New Romans w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Times New Romans

Średnia ocen
6,1 / 10
970 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Times New Romans

Sortuj:
avatar
611
604

Na półkach:

Ellie Golding oraz Theo Hardy w dzieciństwie byli nierozłączni. Większość swojego czasu spędzali wspólnie na drzewie, marząc o karierze pisarskiej i o wspólnym napisaniu książki. Niestety niewyparzony język Hardego oraz tragiczne wydarzenie w życiu Ellie powodują iż ich drogi rozchodzą się. A złość i żal narasta między nimi z każdym dniem. W dorosłym życiu udało im się zrealizować swoje marzenia, niestety ale każdemu z nich oddzielnie. Ellie pisze krwawe kryminały zaś Theo romanse z happy endem. Z racji tego iż publikują w tym samym wydawnictwie, pewnego dnia dostają propozycję nie do odrzucenia. Chcą bowiem aby wspólnie napisali książkę, która okaże się bestsellerem. Mają jednak kilka warunków, które nie podlegają negocjacji. Przede wszystkim mają razem zamieszkać, wspólnie pracować nad tekstem ale jak by tego było mało mają udawać kochającą się parę. Jednak czy podejmą się tego wyzwania?

Pozwólcie że na początku zacznę od cytatu, który znalazłam w książce, a który opisuje moje wrażenia po jej przeczytaniu 😉 ,,Uwielbiam tę historię. Kocham tych bohaterów. Tylko oni wywoływali we mnie cały kalejdoskop emocji, od płaczu po śmiech, od wzruszenia po krindż”. Zakochałam się totalnie, nie tylko w tej książce ale także w stylu pisania autorki. Lekkim, przyjemnym, zabawnym i pełnym humoru. Uwielbiam gdy narracja prowadzona jest dwutorowo, dzięki czemu możemy lepiej poznać uczucia i postępowanie drugiej osoby. Autorka pokazuje nam iż czasami warto posłuchać nie tylko serca ale i rozumu, ponieważ gdy kierują nami silne emocje możemy podjąć decyzję, których w przyszłości będziemy żałować. Jeżeli nie czytaliście jeszcze tej książki, to według mnie jest ona totalnym must readem 😘Będzie zabawnie, będzie śmiesznie ale także momentami gorąco🥵🥵 Ja oprócz głównych bohaterów pokochałam bratanka Hardego, ktorego bardzo pieszczotliwie nazywał 😄 Dziękuję bardzo za możliwość udziału w tym bt 😘😘

#mojaopinia

Ellie Golding oraz Theo Hardy w dzieciństwie byli nierozłączni. Większość swojego czasu spędzali wspólnie na drzewie, marząc o karierze pisarskiej i o wspólnym napisaniu książki. Niestety niewyparzony język Hardego oraz tragiczne wydarzenie w życiu Ellie powodują iż ich drogi rozchodzą się. A złość i żal narasta między nimi z każdym dniem. W dorosłym życiu udało im się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
852
83

Na półkach: ,

Chyba na jakiś czas muszę odstawić czytanie romansów bo wszystkie są podobne do siebie...
Na początku fajnie się czytało ale później zaczęły mnie drażnić słodko pierdzące teksty między bohaterami.
Jak dla mnie książka mogła być spokojnie o połowę krótsza.

Chyba na jakiś czas muszę odstawić czytanie romansów bo wszystkie są podobne do siebie...
Na początku fajnie się czytało ale później zaczęły mnie drażnić słodko pierdzące teksty między bohaterami.
Jak dla mnie książka mogła być spokojnie o połowę krótsza.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
332
201

Na półkach:

To chyba jedna z najgorszych książek, jakie czytałam. Nie wstydzę się napisać, że nie skończyłam jej czytać, przeczytałam opinie i uznałam, że dalej nie warto brnąć. Julia Biel niestety tak bardzo zafascynowana jest Ameryką, że zapomina jak tworzyć zdania w rodzimym języku. Ilość kalek językowych jest zatrważająca - nie ma czegoś takiego jak korzyść wątpliwości, a to tylko przykład. Metafory są tak kwieciste i dziwne, że nie mam pojęcia jakim cudem to przeszło redakcję. Ale to nawet nie jest najgorsze. Chociaż sama biję się z sobą co jest gorsze - niedojrzali emocjonalnie i toksyczni bohaterowie, czy może wieczne powtórzenia zdań pisanych z dwóch perspektyw. I niestety nie mylę się, autorka robi jedną perspektywę, po czym kopiuje i wkleja tekst i zmienia jedynie myśli i odczucia bohaterów. To najgorszy sposób prowadzenia narracji jaki widziałam. Również przeplatanie historii teraźniejszej z przeszłością jest tutaj mocno naciągane. Na koniec dopiszę jeszcze, że książka jest tragicznie przegadana i za długa. Nie ma w sobie nic, co by ją broniło. Nie zamierzam sięgać po żadną inną książkę autorki.

To chyba jedna z najgorszych książek, jakie czytałam. Nie wstydzę się napisać, że nie skończyłam jej czytać, przeczytałam opinie i uznałam, że dalej nie warto brnąć. Julia Biel niestety tak bardzo zafascynowana jest Ameryką, że zapomina jak tworzyć zdania w rodzimym języku. Ilość kalek językowych jest zatrważająca - nie ma czegoś takiego jak korzyść wątpliwości, a to tylko...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
37
25

Na półkach:

Nic wielkiego, typowi główni bohaterzy z bardzo zmienną osobowością, nie wiadomo o co im chodzi.
Ciekawe, że kobiety (nie licząc przyjaciółki głównej bohaterki oraz jej samej, bo wiadomo, ona jest naturalnie piękna) są ukazane jako sztuczne, piękne i tępe lalki, ale większość mężczyzn to super kumple, z którymi Ellie od razu łapie cudowny kontakt.

Nic wielkiego, typowi główni bohaterzy z bardzo zmienną osobowością, nie wiadomo o co im chodzi.
Ciekawe, że kobiety (nie licząc przyjaciółki głównej bohaterki oraz jej samej, bo wiadomo, ona jest naturalnie piękna) są ukazane jako sztuczne, piękne i tępe lalki, ale większość mężczyzn to super kumple, z którymi Ellie od razu łapie cudowny kontakt.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
597
53

Na półkach:

Times New Romance to dokładnie ten typ historii, który da się przewidzieć już na etapie opisu, ale mimo tego czyta się ją zaskakująco przyjemnie, tak jakby cała jej przewidywalność była częścią konwencji, a nie jej wadą.

Nic tu cię nie zaskoczy, schematy są widoczne jak na dłoni, ale całość ma w sobie coś tak lekkiego i uporządkowanego, że po prostu płyniesz dalej, bez irytacji i bez poczucia, że marnujesz czas. To książka, która zostawia po sobie spokojny, ciepły ślad, chociaż nie próbuje udawać czegoś większego.
Styl autorki robi ogromną robotę, bo ta historia w mniej wprawnych rękach wypadłaby jak najtańszy romansik do zapomnienia po trzech stronach. A tutaj? Narracja jest na tyle przejrzysta i swobodna, że nie trzeba się na niej skupiać ani jej pilnować. Po prostu czytasz i pozwalasz historii robić swoje, bez przewracania oczami i bez tych dziwnych przestojów, kiedy człowiek próbuje zrozumieć, co poszło nie tak. Dzięki temu klasyczne rusztowanie fabuły nie przeszkadza, a wręcz chwilami pomaga – jakby lekkość stylu amortyzowała wszystko, co w tej historii stereotypowe.
Główny bohater to solidny punkt zaczepienia. Nie jest to kolejny przesłodzony ideał (choć na takiego pozuje i autorka nam go osładza niemiłosiernie),tylko normalna osoba, która wytrwale dąży do spełnienia swoich założeń. Nie wybija się na tle całego gatunku, ale też nie drażni. I przez to właśnie dobrze się go „czyta”. Jest wystarczająco pełny, żeby historia miała na czym się oprzeć. Mam wrażenie, że bez niego całość byłaby znacznie bardziej płaska.
Budowanie relacji międzyludzkich to słabszy element warsztatu autorki. Chemia jest, to nie ulega wątpliwości, ale brakuje tego naturalnego procesu przejścia z niechęci do bliskości. Jest za mało drobnych gestów, takich, które się pamięta bardziej niż same deklaracje. I chociaż fabuła nie pędzi przesadnie, to przez brak tej „treści pomiędzy” wydaje się szybsza, niż jest w rzeczywistości. To nie jest problem tempa, tylko tego, że część drogi została opowiedziana skrótem, zamiast pozwolić jej wybrzmieć.
Drugi plan niestety nie robi większego wrażenia. Jest poprawny, ale nic poza tym. Postaci, które pojawiają się obok, są bardziej elementem obowiązkowym niż faktycznym wsparciem historii. W pamięć zapada właściwie tylko Padalec, i to on paradoksalnie ma więcej charakteru niż wielu dorosłych przewijających się przez fabułę. To taki mały, sympatyczny akcent, który dodaje całości trochę życia.
Finalnie to książka, która sprawdza się wtedy, kiedy chcesz czegoś lekkiego, prostego i bez przesadnych emocjonalnych wysokości. Nie aspiruje do wielkich wzruszeń, nie udaje literatury, która chce zmieniać twoje spojrzenie na świat. Robi dokładnie to, czego od niej oczekujesz, i robi to dobrze. Sympatyczna, szybka, dobrze napisana, idealna na moment, kiedy potrzebujesz po prostu miłej, lekkiej i przyjemnej historii, bez fabularnych fajerwerków.

Times New Romance to dokładnie ten typ historii, który da się przewidzieć już na etapie opisu, ale mimo tego czyta się ją zaskakująco przyjemnie, tak jakby cała jej przewidywalność była częścią konwencji, a nie jej wadą.

Nic tu cię nie zaskoczy, schematy są widoczne jak na dłoni, ale całość ma w sobie coś tak lekkiego i uporządkowanego, że po prostu płyniesz dalej, bez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
19
9

Na półkach:

Sama nie wiem, co o tym myśleć...

Sama nie wiem, co o tym myśleć...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
98
92

Na półkach:

Co może być lepszego niż dwójka pisarzy tworząca bestseller? No cóż, chyba że mają stworzyć romans i przy okazji sami udawać, że są parą. Powinno pójść świetnie autorka kryminałów i autor romansów, a w dzieciństwie byli najlepszymi przyjaciółmi. No tak, ale BYLI to tutaj słowo klucz, bo teraz się nie znoszą, a cały świat ma uwierzyć, że są parą. Czy wzajemna praca pozwoli im naprawić błędy przeszłości i pozwoli im napisać kolejne szczęśliwe zakończenie?

Rok temu po raz pierwszy miałam okazje przeczytać tę historię na Watt padzie i, a po niespełna roku przyszła pora na przeczytanie tej historii na papierze.

Od pierwszych stron historia mnie pochłonęła, a szalejące w niej emocje pchały mnie do poznania dalszych losów bohaterów. Nie jest to słodki romans. Ta książka jest pełna nienawiści, zmiennych emocji, bólu, wspomnień i cierpliwości.

Bohaterowie mają za sobą trudną przeszłość. Theo stał się wrogiem nr jeden i trudno się dziwić, że tak się stało. Bolesne wydarzenia pociągnęły lawinę zdarzeń, co zakończyło się tragicznie, a ich drogi się rozeszły. Oboje się zmienili. Ellie polubiłam już od pierwszych stron i choć na początku nie mogłam zrozumieć źródła jej nienawiści, to z czasem zrozumiałam jej motywy. Theo nie był moim ulubieńcem od początku, dopiero swoją determinacją zdobył moje serce. Uwielbiam ich ciągłe przepychanki słowne i wspólne pisanie książki.

Polubiłam tę historię już rok temu, ale czytając ją drugi raz mam wrażenie, że zatraciłam się w niej na nowo. Emocje, które się tu pojawiają, pochłaniają, tak że nie trzeba sobie tego wyobrażać, je się po prostu czuje. Gorąco polecam wam tę historię!

Co może być lepszego niż dwójka pisarzy tworząca bestseller? No cóż, chyba że mają stworzyć romans i przy okazji sami udawać, że są parą. Powinno pójść świetnie autorka kryminałów i autor romansów, a w dzieciństwie byli najlepszymi przyjaciółmi. No tak, ale BYLI to tutaj słowo klucz, bo teraz się nie znoszą, a cały świat ma uwierzyć, że są parą. Czy wzajemna praca pozwoli...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
258
37

Na półkach:

Znacie twórczość Juli Biel?

Ja czytałam jeden z tomów "TNJDDLS skin deep", serię memory, które wspominam bardzo dobrze. Teraz dzięki BT miałam okazję przeczytać "Times New Romans" - czy również będę dobrze wspominać? Cóż ...

Ellie na codzień jest pisarką kryminałów. Pewnego dnia dostaje zaproszenie od swoejgo wydawcy na rozmowę,na której dowiaduje się,że oczekują od niej napisania romansu. Co więcej,książkę na napisać z innym pisarzem,a mianowicie z Theo Hardym. W dodatku mają udawać zakochana parę,która nie widzi poza sobą świata. Nie byłoby w tym nic zaskakującego dla Elli poza tym że Theo to Jej przyjaciel z dzieciństwa. Po burzliwym rozstaniu przyjaciół parę lat temu teraz bohaterka jest zniesmaczona tą propozycją.

Mimo tego,że Ellie nie jest zadowolona z pomysłu ze strony wydawnictwa,zgadza się na ten projekt. Ellie przeprowadza się do willi Theo,by mogli razem pracować nad książką spokojnie. Właśnie,to słowo klucz,ponieważ urazy z dzieciństwa sprawiają,że ich relacja jest burzliwa i napięta.

Czy jest szansa,aby ten romans powstał? No i czy nasi bohaterowie jednak dojdą do porozumienia?


Niektóre powieści dla młodzieży są napisane tak,że ach dech zapiera,serce pęka a potem znów je skleja. Niestety nie poczułam tego tutaj. Przekomarzanie się dwóch dorosłych (!) bohaterów jak dzieci,powtarzanie sytuacji po kilka razy ... No nie. Albo jest jedno wyjaśnienie w tej sprawie: po prostu jestem już za stara na takie powieści 😂 Stawiam dużego plusa za retrospekcje,czyli przedstawione relacje w dzieciństwie bohaterów i ukazanie dlaczego tak boleśnie było to rozstanie.

Znacie twórczość Juli Biel?

Ja czytałam jeden z tomów "TNJDDLS skin deep", serię memory, które wspominam bardzo dobrze. Teraz dzięki BT miałam okazję przeczytać "Times New Romans" - czy również będę dobrze wspominać? Cóż ...

Ellie na codzień jest pisarką kryminałów. Pewnego dnia dostaje zaproszenie od swoejgo wydawcy na rozmowę,na której dowiaduje się,że oczekują od niej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
383
136

Na półkach:

Chyba trochę zmarnowany potencjał?
Zdecydowanie za dużo powtarzających się w opisach informacji...
Zaskoczyło mnie, kiedy dowiedziałam się, że ta książka ma oznaczenie +16, bo tego erotyzmu jest tu jednak trochę...
Motyw "napadu" - zupełnie niepotrzebny i pasuje jak pięść do ściany
Styl pisania Julii Biel (to pierwsza jej książka, którą przeczytałam) i konstrukcja zdań przez nią budowanych często sprawiały, że byłam skonfundowana i musiałam wracać do początku, żeby je w pełni zrozumieć
Plusem (i za to ekstra⭐️) jest to, że przeczytałam ją szybko i wyrwała mnie z zastoju

Chyba trochę zmarnowany potencjał?
Zdecydowanie za dużo powtarzających się w opisach informacji...
Zaskoczyło mnie, kiedy dowiedziałam się, że ta książka ma oznaczenie +16, bo tego erotyzmu jest tu jednak trochę...
Motyw "napadu" - zupełnie niepotrzebny i pasuje jak pięść do ściany
Styl pisania Julii Biel (to pierwsza jej książka, którą przeczytałam) i konstrukcja zdań...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
390
225

Na półkach:

Mam straszny problem z ocenieniem tej książki, ponieważ sam pomysł na fabułę podobał mi się niesamowicie, ale niestety gorzej z wykonaniem...ta książka mnie pokonała to co zazwyczaj czytam w mniej więcej tydzień tu mi zajęło dwa tygodnie i to tylko dlatego, że zmuszałam się żeby czytać dalej, ponieważ bardzo nie lubię zostawiać książek niedoczytanych na potem. Moja niechęć do tej książki zaczęła się od tego, że nie za bardzo polubiłam główną b0haterkę Ellie jasne rozumiem, że miała z Theo swoją przeszłość i nie zawsze wszystko było usłane różami, ale ta dziewczyna zachowywała się jak rozwydrzony bachor, któremu przydał by się porządny klaps i tydzień kary. Theo podziwiam za jego niezwykłą cierpliwość do tej dziewuchy bo ja już dawno wywaliłabym ją za drzwi. Styl pisania jakoś też nie przypadł mi do gustu, po 30/40 stronach czułam się tak jakbym była po całym dniu czytania. W tej historii niestety nie zaciekawiło mnie nic, chociaż bardzo liczyłam na to że pokocham ją całym sercem.

Mam straszny problem z ocenieniem tej książki, ponieważ sam pomysł na fabułę podobał mi się niesamowicie, ale niestety gorzej z wykonaniem...ta książka mnie pokonała to co zazwyczaj czytam w mniej więcej tydzień tu mi zajęło dwa tygodnie i to tylko dlatego, że zmuszałam się żeby czytać dalej, ponieważ bardzo nie lubię zostawiać książek niedoczytanych na potem. Moja niechęć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1672 użytkowników ma tytuł Times New Romans na półkach głównych
  • 1 143
  • 502
  • 27
333 użytkowników ma tytuł Times New Romans na półkach dodatkowych
  • 132
  • 98
  • 30
  • 25
  • 19
  • 17
  • 12

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Times New Romans

Więcej
Julia Biel Times New Romans Zobacz więcej
Julia Biel Times New Romans Zobacz więcej
Julia Biel Times New Romans Zobacz więcej
Więcej