Po lekturze "Nieznajomej z portretu" nie mogłem doczekać się kolejnej książki poświęconej twórczości Gustava Klimta - austriackiego malarza, będącego symbolem belle epoque i przełamywania wszelkich barier w świecie sztuki. Anne Marie O'Connor opisała w swojej książce historię namalowanego w 1898 r. portretu Adeli Bloch-Bauer, kobiety pochodzącej z żydowskiej, wpływowej rodziny. Tak jak Klimt, także i Adela prowadziła ekscentryczny tryb życia i buntowała się przeciw schematom narzucanym przez otaczającą ją rzeczywistość. Z czasem połączył ich płomienny romans.
Po upadku cesarstwa austro-węgierskiego i śmierci Adeli obraz trafił do wiedeńskiego Belwederu. Kiedy naziści zajęli Austrię, sztuka Klimta zaczęła być uznawana przez Hitlera za perwersyjną, zaś rodzina kobiety musiała uciekać za granicę. Po wielu latach spadkobiercy Adeli zaczęli domagać się zwrotu obrazu oraz innych malowideł, w związku z czym pozwali rząd austriacki, pragnąc je odzyskać.
. Autorka opierając się na różnych źródłach oraz rozmowach odtworzyła historię obrazu, będącego przedmiotem zainteresowań i rozmów, nie tylko wśród mecenasów sztuki. Do dnia dzisiejszego postać Adeli rozpala wyobraźnie wśród kolejnych pokoleń, pragnących poznać jej losy. Czytając kolejne strony tej książki byłem coraz mocniej nią zainteresowany, zaś sama lektura dostarczyła mi wypieków na twarzy. Bardzo mi się podobała.
Po lekturze "Nieznajomej z portretu" nie mogłem doczekać się kolejnej książki poświęconej twórczości Gustava Klimta - austriackiego malarza, będącego symbolem belle epoque i przełamywania wszelkich barier w świecie sztuki. Anne Marie O'Connor opisała w swojej książce historię namalowanego w 1898 r. portretu Adeli Bloch-Bauer, kobiety pochodzącej z żydowskiej, wpływowej...
Okładka jest naprawdę piękna, a w dużym stopniu oceniam książki po okładce. Dlatego też ja kupiłam. Bardzo lubię książki biograficzne. Niestety, trochę się rozczarowałam treścią. Nie jest to historia obrazu, w takim stopniu, jakirgo oczekiwalam. Autorka pisze o różnych ludziach, znajomych Adeli, jej męża, dalszej rodzinie, wojnie, Holokauście. Styl pisania autorki nazywam kwadratowym. Jest tak niezgrabny, że czytelnik zgrzyta zębami. Np. "Rinesch był szczęśliwie zonatyy z kobietą pochodząca z radzieckiej strefy podzielonego Wiednia, której były mąż, bijąc ja, dawał upust swojej frustracji z powodu klęsk Hitlera". O, Boże... W jednym zdaniu mamy tyle informacji, podanych w tak okropny sposób, że człowiek czyta raz, drugi, trzeci, kręci głową i wzdycha, bo to nie jest jedyny wypadek przy pracy. Pozwólcie jeszcze jeden przykład. "W Thetesianum umiłowanie przeszkód o przybierało niemalże postać nekrofilii."O, serio, pani Anne-Marie, mieli tam skłonności seksu.alne do zwłok? Ech... W ogóle autorka jest przykładem typowego amerykańskiej/go autorki/autora. Biografie przez nich pisane są powierzchowne, jakby zdziwione , że takie rzeczy tu się działy, tworzone zupełnie bez zrozumienia europejskości, tego, jak myślimy, dlaczego zachowujemy się tak, a nie inaczej. Dla Amerykanów to może wystarcza, oni nie są zainteresowani, w gruncie rzeczy, światem poza Ameryką . Zupełnie, zachowując proporcje, jakby zachodni pisarz trafił na inną planetę i zdziwiony pisał o zachowania o Marsjan. Pani autorko, nie wystarczy tylko zebrać materiały, przydałoby się trochę pomieszkać w Europie, nasiąknąć tym powietrzem i dopiero pisać, kiedy się zrozumie. Inaczej wychodzi coś takiego, jak May piszący o rdzennych mieszkańcach Ameryki...
Poza tym książka jest za długa, wciąż jakieś dygresje, zbaczanie na poboczne tematy, znajomych, jakieś swoje opinie, tak jak o tej nekrofilii... Męczące, wybijające z rytmu, powodujące zamęt.
Powinno być też więcej zdjęć, i to w kolorze, a nie po prostu rzucone z rzadka i od niechcenia, po taniości w tekście. Widać, że cała kasa poszła w okładkę. Podsumowując, książka jest przeciętna, można przeczytać, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. Dowiesz się czegoś o obrazie, wyłuskując informacje z powodzi słów.
Okładka jest naprawdę piękna, a w dużym stopniu oceniam książki po okładce. Dlatego też ja kupiłam. Bardzo lubię książki biograficzne. Niestety, trochę się rozczarowałam treścią. Nie jest to historia obrazu, w takim stopniu, jakirgo oczekiwalam. Autorka pisze o różnych ludziach, znajomych Adeli, jej męża, dalszej rodzinie, wojnie, Holokauście. Styl pisania autorki nazywam...
„Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy” to książka, która działa na mnie na kilku poziomach jednocześnie. Z jednej strony to opowieść o obrazie – jednym z tych, obok których nie da się przejść obojętnie – a z drugiej bardzo ludzka historia o epoce, relacjach, władzy, zachwycie i okrucieństwie historii.
Czyta się ją trochę jak biografię, trochę jak reportaż historyczny, a chwilami jak powieść – co bywa jej ogromnym plusem, ale momentami też lekkim minusem. Anne-Marie O’Connor potrafi pięknie oddać klimat Wiednia przełomu wieków: tego pełnego sztuki, dekadencji, napięć i niepokoju, który czai się pod złotą powierzchnią secesji. Ten kontrast między estetyką a rzeczywistością bardzo mnie wciągnął.
Ogromną wartością tej książki jest dla mnie sam Klimt i jego świat. Uwielbiam jego obrazy – tę zmysłowość, złoto, ornament, napięcie między pięknem a czymś niepokojącym – i właśnie dlatego ta historia trafia do mnie mocniej. „Złota dama” przestaje być tylko dziełem sztuki, a zaczyna żyć: jako portret kobiety, symbol epoki, przedmiot pożądania, a później ofiara historii. Patrząc teraz na obraz Adele Bloch-Bauer, nie widzę już tylko estetyki – widzę kontekst, losy ludzi i to, jak brutalnie historia potrafi wchodzić w sztukę.
Podobało mi się też to, że książka nie daje prostych odpowiedzi. Relacja Klimta i Adele pozostaje w sferze domysłów, niedopowiedzeń, interpretacji – i chyba właśnie tak powinno być. To bardziej opowieść o fascynacji, spojrzeniach, napięciu intelektualnym i emocjonalnym niż tani romans. I dobrze, bo wszystko inne byłoby zbyt proste, a Klimt prosty nigdy nie był.
Jeśli mam się do czegoś przyczepić, to momentami narracja bywa zbyt rozwlekła, a niektóre historyczne fragmenty mogłyby być odrobinę bardziej skondensowane. Czasem miałam wrażenie, że książka chce objąć wszystko naraz – i trochę się w tym rozprasza. Ale jednocześnie rozumiem ten chaos, bo XX wiek sam w sobie był chaotyczny i brutalny.
Finalnie to książka, która zostaje w głowie. Zmusza do myślenia o tym, czym jest sztuka, komu naprawdę „przynależy” i jak bardzo może być uwikłana w politykę, przemoc i pamięć. A dla kogoś, kto kocha Klimta – to wręcz obowiązkowa pozycja. Dla mnie to nie była tylko lektura, ale też nowe spojrzenie na obraz, który od dawna mnie zachwycał.
Czy idealna? Nie.
Czy warta przeczytania? Zdecydowanie tak.
Czy patrzę teraz na „Złotą damę” inaczej? Absolutnie.
„Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy” to książka, która działa na mnie na kilku poziomach jednocześnie. Z jednej strony to opowieść o obrazie – jednym z tych, obok których nie da się przejść obojętnie – a z drugiej bardzo ludzka historia o epoce, relacjach, władzy, zachwycie i okrucieństwie historii.
Jest to zdecydowanie powieść historyczna, z wieloma wątkami. Historia obrazu na tle belle epoque, wojennych losów rodzin żydowskich i walki o to co zostało skradzione. Pokazuje nie tylko skalę okrucieństwa wojny, ale też jak trudna i niełatwa do oceny jest przeszłość Austrii. Książka zdecydowanie daje do myślenia, nie narzuca jednej opinii, pokazuje, że nic nie jest czarno białe. Nawet wygrany proces o zwrot obrazów ma drugą ciemniejszą stronę sprzedaży do indywidualnych kolekcjonerów, a nie muzeum. Polecam do przeczytania każdemu, kto interesuje się historią.
Jest to zdecydowanie powieść historyczna, z wieloma wątkami. Historia obrazu na tle belle epoque, wojennych losów rodzin żydowskich i walki o to co zostało skradzione. Pokazuje nie tylko skalę okrucieństwa wojny, ale też jak trudna i niełatwa do oceny jest przeszłość Austrii. Książka zdecydowanie daje do myślenia, nie narzuca jednej opinii, pokazuje, że nic nie jest czarno...
Autorka po raz kolejny stworzyła książkę, która łączy walory literackie z edukacyjnymi. Dla miłośników historii, sztuki i biografii to pozycja zdecydowanie warta przeczytania.
Jedyne, co trochę przeszkadzało w lekturze, to skomplikowane powiązania rodzinne. Trudno je było zapamiętać, szczególnie przy tylu postaciach.
Autorka po raz kolejny stworzyła książkę, która łączy walory literackie z edukacyjnymi. Dla miłośników historii, sztuki i biografii to pozycja zdecydowanie warta przeczytania.
Jedyne, co trochę przeszkadzało w lekturze, to skomplikowane powiązania rodzinne. Trudno je było zapamiętać, szczególnie przy tylu postaciach.
Złota dama.Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy - Anne- Marie O'Conor - to opowieść oparta o fakty autentyczne z okresu od 1898 roku aż po rok 2007.
Nie jest to opowieść tylko o życiu i twórczości austriackiego malarza Klimta, ale także o życiu bogatych wiedeńskich artystów i ich sztuce, o mieszkańcach Wiednia, szczególnie żydowskiego pochodzenia i nie tylko, którzy tworzyli elity tego miasta i odgrywali dużą rolę w tworzeniu życia kulturalnego i sztuki w stolicy Austrii.
Mamy tu także ważne informacje o Hitlerze i genezie jego kompleksów oraz nienawiści do Żydów i czasie Holokaustu w Austrii.
W końcu dowiadujemy się więcej o obrazie Gustawa Klimta ,, Złota dama" i o kobiecie, która pozowała do tego obrazu, a także o losach tego obrazu i innych dzieł sztuki tego i innych malarzy.
Inspiracją do napisania tej książki dla autorki był słynny proces o własność obrazu,, Złota dama".
Polecam bardzo tę lekturę wszystkim, którzy interesują się tym, co działo się w Austrii okresie przed wojną, w czasie wojny
i po wojnie . Zaskakujące są też losy austriackich nazistów po kapitulacji
Niemiec.
Oczywiście dowiemy się dużo o życiu Gustawa Klimta, jego twórczości, kochankach i jego dzieciach.
Mamy tu cały przekrój historycznych, artystycznych wydarzeń.
Warto przeczytać.
Złota dama.Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy - Anne- Marie O'Conor - to opowieść oparta o fakty autentyczne z okresu od 1898 roku aż po rok 2007.
Nie jest to opowieść tylko o życiu i twórczości austriackiego malarza Klimta, ale także o życiu bogatych wiedeńskich artystów i ich sztuce, o mieszkańcach Wiednia, szczególnie żydowskiego pochodzenia i nie tylko,...
Sięgając po Złotą Damę , oczekiwałam fascynującej opowieści o powstaniu jednego z najsłynniejszych obrazów Gustava Klimta – portretu Adele Bloch-Bauer. Liczyłam na barwną historię sztuki, tło artystyczne, kulisy powstawania dzieła oraz biografię samej modelki i malarza. Niestety, książka okazała się czymś zupełnie innym niż zapowiadał opis.
Owszem, pierwsza część spełnia te oczekiwania – przedstawia tło kulturowe i społeczne Wiednia przełomu wieków, sylwetki Klimta i Adele, oraz historię samego obrazu. Niestety, jest to zaledwie wprowadzenie. Pozostałe dwie części książki koncentrują się głównie na historii Holokaustu, przejęciu dzieł sztuki przez nazistów, oraz na późniejszych bataliach prawnych o odzyskanie obrazu przez rodzinę Bloch-Bauer.
Choć temat Holokaustu jest oczywiście ważny i poruszający, w tej książce jego rozbudowana obecność przesłania to, co miało być głównym tematem – historia powstania obrazu i świata sztuki. Z czasem lektura zaczyna przypominać bardziej kronikę wojenną i sądową niż opowieść o dziele sztuki.
Styl autorki również nie ułatwia czytania – momentami książka traci spójność i przypomina bardziej zbiór faktów niż narrację. Dla osoby, która oczekiwała pogłębionego portretu Adele i dzieła Klimta, Złota Dama może być dużym rozczarowaniem.
Sięgając po Złotą Damę , oczekiwałam fascynującej opowieści o powstaniu jednego z najsłynniejszych obrazów Gustava Klimta – portretu Adele Bloch-Bauer. Liczyłam na barwną historię sztuki, tło artystyczne, kulisy powstawania dzieła oraz biografię samej modelki i malarza. Niestety, książka okazała się czymś zupełnie innym niż zapowiadał opis.
Historia Wiednia ,jego bogatych żydowskich elit w okresie wojennym i powojennym. Powieść opowiada o burzliwych losach portretu żydówki Adeli Bloch-Bauer wystawionego w Wiedniu ,austriackiego artysty Gustawa Klimta, ,który po latach wrócił do właścicieli.
Historia Wiednia ,jego bogatych żydowskich elit w okresie wojennym i powojennym. Powieść opowiada o burzliwych losach portretu żydówki Adeli Bloch-Bauer wystawionego w Wiedniu ,austriackiego artysty Gustawa Klimta, ,który po latach wrócił do właścicieli.
Książka nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, ale być może dlatego, że wcześniej kilka razy obejrzałem jej ekranizację. Historia ciekawa i dobrze opisana, ale epilog smutny. Obraz wywalczony w imię miłości do cioci, pamiątki rodzinnej, traumy po stracie bliskich i stron rodzinnych - sprzedany bardzo szybko po odzyskaniu. Jakież banalne... kasa, ot i wszystko.
Książka nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, ale być może dlatego, że wcześniej kilka razy obejrzałem jej ekranizację. Historia ciekawa i dobrze opisana, ale epilog smutny. Obraz wywalczony w imię miłości do cioci, pamiątki rodzinnej, traumy po stracie bliskich i stron rodzinnych - sprzedany bardzo szybko po odzyskaniu. Jakież banalne... kasa, ot i wszystko.
To co jest w filmie, jest w tej książce opisane w zaledwie kilku rozdziałach na 79. Książka opowiada o historii Wiednia przed, podczas i po wojnie i losach rodu Bloch-Bauerów, Klimta, Freuda i wielu innych z kim Adela miała kontakt. Dowiedziałam się dużo historycznie o anszlusie Austrii. Wielkie WOW dla autorki za przeprowadzony research <3
To co jest w filmie, jest w tej książce opisane w zaledwie kilku rozdziałach na 79. Książka opowiada o historii Wiednia przed, podczas i po wojnie i losach rodu Bloch-Bauerów, Klimta, Freuda i wielu innych z kim Adela miała kontakt. Dowiedziałam się dużo historycznie o anszlusie Austrii. Wielkie WOW dla autorki za przeprowadzony research <3
eżeli ktoś widział film “Złota Dama” z fantastyczną rola Helen Mirren i nieco mniej fantastyczną rolą Rayana Reynoldsa to w sumie tak jakby przeczytał tę książkę. W pierwszym odruchu pomyślałam, że to będzie pozycja o Klimcie – malarzu, ale potem szybko przejrzałam na oczy no, bo przecież sam tytuł sugeruje, że to będzie raczej o jego dziełach albo raczej jednym dziele i związanym z nim perturbacjom. I właśnie o tym opowiada ta książka o jednym właściwie dziele, złotym portrecie żydowskiej wiedeńskiej arystokratki Adeli Bloch Bauer. Rzecz traktuje o jego powstaniu, ale przede wszystkim o tym co się z nim działo podczas wojny, bo było to przecież dzieło tzw sztuki zdegenerowanej nieakceptowanej przez nazistów. Na dodatek jakimś cudem nie zostało zniszczone a po wielu latach potomkowie właścicieli upomnieli się o jego zwrot. Książka ta przedstawia solidnie zakreśloną historię tego malowidła i problemów prawnych i moralnych jakie wywołała batalia o jego zwrot. Lektura nie była łatwa, zwłaszcza że nie jestem wielbicielką tego okresu historii, bardzo trudnego zresztą. Trudno się czytało niektóre opisy dotyczące lat wojennych i tego co się działo, ale to chyba nigdy nie jest przecież przyjemna lektura. Ale sama książka napisana sprawnie i dosyć łatwym językiem wyjaśniająca problematykę prawną którą wywołała batalia o zwrot tego dzieła. Temat skomplikowany, ale dobrze podany. A tak sobie myślę, że wspomniany na początku film o tym samym tytule może być świetnym uzupełnieniem lektury.
eżeli ktoś widział film “Złota Dama” z fantastyczną rola Helen Mirren i nieco mniej fantastyczną rolą Rayana Reynoldsa to w sumie tak jakby przeczytał tę książkę. W pierwszym odruchu pomyślałam, że to będzie pozycja o Klimcie – malarzu, ale potem szybko przejrzałam na oczy no, bo przecież sam tytuł sugeruje, że to będzie raczej o jego dziełach albo raczej jednym dziele i...
Dla fanów malarstwa Klimta świetna pozycja, ale jest czymś więcej niż tylko książką o sławnym malarzu i obrazie zwanym potocznie wiedeńską Mona Lisą.
Jest historią o Belle Epoque, historią bogatych żydowskich rodzin i arystokracji, artystycznej bohemy, która tworzyła przedwojenny Wiedeń, kreowała trendy na całą Europę. Historią o tym jak nagle cała ta cudowna epoka znika w odmętach nazistowskiego Wiednia: "malarstwa zdegenerowanego", przymusowych ucieczek, wywózek, dramatów, rabunku i eksterminacji Żydów przy głośnym aplauzie wiedeński sąsiadów.
Portret Adeli Bloch- Bauer i jej dwuznacznej znajomości z Gustavem Klimtem jest tu tylko tłem do przedstawienia gigantycznej skali kradzieży mienia żydowskiego w tym dzieł sztuki , które rząd austriacki przejął nielegalnie w latach 30stych, a w których posiadaniu był aż do lat 90 tych. a nawet jest dalej, odmawiając ich zwrotu potomkom zabitych Żydów. Niesamowitą historią wielkich powojennych karier politycznych i naukowych dawnych nazistów, za przyzwoleniem zwycięzkich aliantów, historią głośnego procesu o obraz który stał się przyczyną do obalenia mitu Austrii jako ofiary napaści Hitlera, historią rynku sztuki i gigantycznych spekulacji finansowych , które pociągają aukcje.
" Złota Dama " A.M.O'Connor to książka wciągająca, poruszająca, wstrząsająca i pomimo tego że popularno naukowa czyta się ją jak najlepszy obyczaj
Mocno polecam
Dla fanów malarstwa Klimta świetna pozycja, ale jest czymś więcej niż tylko książką o sławnym malarzu i obrazie zwanym potocznie wiedeńską Mona Lisą.
Jest historią o Belle Epoque, historią bogatych żydowskich rodzin i arystokracji, artystycznej bohemy, która tworzyła przedwojenny Wiedeń, kreowała trendy na całą Europę. Historią o tym jak nagle cała ta cudowna epoka znika...
Na równi z książkami kocham sztukę, tę malowaną. I jestem w tym temacie wybredna, bo ta sztuka zaczyna się dla mnie do „Impresja. Wschód słońca” czyli stosunkowo późno ale Klimt się załapał. Lubię te jego złocenia, tworzone pędzlem mozaiki i omdlewające modelki. Ale tylko na obrazach, bo w książkach - jak się właśnie przekonałam - wypadają jeszcze bardziej blado niż na obrazach. Może to wątpliwą zasługa autorki?.. Nie zalecam sprawdzać.
Na równi z książkami kocham sztukę, tę malowaną. I jestem w tym temacie wybredna, bo ta sztuka zaczyna się dla mnie do „Impresja. Wschód słońca” czyli stosunkowo późno ale Klimt się załapał. Lubię te jego złocenia, tworzone pędzlem mozaiki i omdlewające modelki. Ale tylko na obrazach, bo w książkach - jak się właśnie przekonałam - wypadają jeszcze bardziej blado niż na...
Mam mieszane uczucia po lekturze. Klimta w niej niewiele, co mnie rozczarowało, za to jest bardzo dużo detali, nazwisk, dat, które powodują, że traci się obraz całokształtu. Umęczyłam się, acz coś w głowie zostanie....więc chociaż taki plus tylu godzin spędzonych nad książką..
Mam mieszane uczucia po lekturze. Klimta w niej niewiele, co mnie rozczarowało, za to jest bardzo dużo detali, nazwisk, dat, które powodują, że traci się obraz całokształtu. Umęczyłam się, acz coś w głowie zostanie....więc chociaż taki plus tylu godzin spędzonych nad książką..
Ta książka to jedno z moich najlepszych "rozczarowań". Moje przypuszczenie o tym co w niej znajdę kompletnie minęło się z rzeczywistością, która jednak okazała się lepsza niż wyobrażenia. Spodziewałam się opisu niejednoznacznej historii znajomości Klimta i Adeli, z malarstwem i Wiedniem w tle. Otrzymałam opowieść o rodzinie Bloch-Bauer, o piekle wojny, o walce o symboliczne odzyskanie godności. To książka, która zostawia z wieloma refleksjami na temat roli sztuki w świecie, prawa własności do największych dzieł sztuki, a nawet tego czy to moralne, by najlepsze obrazy pozostawały trzymane w zamknięciu jedynie jako nośnik ogromnego finansowego kapitału.
Bardzo ciekawa, niejednokrotnie przerażająca i smutna historia, do tego przepięknie wydana!
Ta książka to jedno z moich najlepszych "rozczarowań". Moje przypuszczenie o tym co w niej znajdę kompletnie minęło się z rzeczywistością, która jednak okazała się lepsza niż wyobrażenia. Spodziewałam się opisu niejednoznacznej historii znajomości Klimta i Adeli, z malarstwem i Wiedniem w tle. Otrzymałam opowieść o rodzinie Bloch-Bauer, o piekle wojny, o walce o symboliczne...
Pasjonująca opowieść nie tylko o losach samego obrazu i walce o jego odzyskanie z rąk nazistów ale przerwę wszystkim panorama śmierci świata przedwojennej żydowskiej burżuazji w Wiedniu na tle przemian w Europie od czasów I WW do czasów końca II WW. Najbardziej niesamowite jest to jak pokrętna była postawa państwa austriackiego wobec prób odzyskania własności przez potomków jej właścicieli. Do przeczytania koniecznie przed kolejną wizytą w wiedeńskim Belwederze lub innym miejscu gdzie znajdują się obrazy Klimta, Kokoszki czy Schiele.
Pasjonująca opowieść nie tylko o losach samego obrazu i walce o jego odzyskanie z rąk nazistów ale przerwę wszystkim panorama śmierci świata przedwojennej żydowskiej burżuazji w Wiedniu na tle przemian w Europie od czasów I WW do czasów końca II WW. Najbardziej niesamowite jest to jak pokrętna była postawa państwa austriackiego wobec prób odzyskania własności przez...
,,Złota Dama. Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy” Anne-Marie O’Connor, to książka, o której nie zapomina się zaraz po jej skończeniu.
Ale od początku. Jak tylko zaczęłam ją czytać pomyślałam „to jest film Złota Dama z Helen Mirren w wersji papierowej”. Ale szybko zmieniłam zdanie. Faktycznie poznajemy tu tę samą historię. Są Ci sami bohaterowie i walczą o to samo. Ale ta książka to dużo więcej niż film!
Jak to zazwyczaj bywa książka podaje nam dużo więcej informacji. Możemy lepiej poznać ten świat, Wiedeń przed i podczas II Wojny Światowej. Ale o ile w filmie uwaga faktycznie skupiała się na walce o odzyskanie obrazu tak książka jest inna.
Tu poznajemy lepiej zarówno rodzinę Bloch-Bauerów, czyli malowanej przez Klimta Adeli i jej siostrzenicy, jak i ich przyjaciół. Widzimy ten bogaty świat wypełniony muzyką, obrazami, spotkaniami z przyjaciółmi i rodziną. Poznajemy plotki, domysły o romansach znanego malarza z kolejnymi kobietami. Dowiadujemy się o jego nieślubnych dzieciach i pierwszych miłościach debiutujących panien. Autorka przedstawia nam w pewien sposób okoliczności powstani zarówno obrazu, który miał być głównym tematem książki.
Ale narracja szybko się zmieniła. Obraz schodzi trochę na dalszy plan ponieważ poznajemy losy wszystkich tych ludzi po wejściu Hitlera do miasta. Czytamy o tych wszystkich zbrodniach, śmierci, prześladowaniach i grabieżach. Ciężko zrozumieć jak ludzie innym ludziom mogli robić takie rzeczy. Z resztą jak się okazuje nawet jeśli komuś udało się przeżyć, nawet po wojnie nie może się czuć bezpieczny.
Także książka daje nam dużo więcej niż sama historie jednego obrazu. Poznajemy ułamek życia pewnej grupy osób i to w strasznych czasach. Uważam, że książka jest warta przeczytania.
,,Złota Dama. Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy” Anne-Marie O’Connor, to książka, o której nie zapomina się zaraz po jej skończeniu.
Ale od początku. Jak tylko zaczęłam ją czytać pomyślałam „to jest film Złota Dama z Helen Mirren w wersji papierowej”. Ale szybko zmieniłam zdanie. Faktycznie poznajemy tu tę samą historię. Są Ci sami bohaterowie i walczą o to...
Książka, która na pozór dotyczy tylko jednego obrazu Gustawa Klimta. W gruncie rzeczy jest to jednak historia Wiednia od końca XIX wieku do współczesności, dotycząca bohemy artystycznej, relacji politycznych, społecznych.
Obraz, do którego modelką była Adela Bloch – Bauer jest jednym z symboli secesji, ale w tej książce jest punktem wyjścia do historii antysemityzmu, holocaustu, ukrywania postaw nazistowskich w powojennej Austrii, czy niechęci do zwrócenia obrazu spadkobiercom.
To również opowieść o wzlotach i upadkach ludzi, ich życiowych tragediach, dramatach, uprzedzeniach, chciwości, miłości, determinacji i odwadze.
„Złota dama” łączy w sobie prozatorski styl, dziennikarską dociekliwość, wątki biograficzne, historyczne. Dobrze się czyta.
Książka, która na pozór dotyczy tylko jednego obrazu Gustawa Klimta. W gruncie rzeczy jest to jednak historia Wiednia od końca XIX wieku do współczesności, dotycząca bohemy artystycznej, relacji politycznych, społecznych.
Obraz, do którego modelką była Adela Bloch – Bauer jest jednym z symboli secesji, ale w tej książce jest punktem wyjścia do historii antysemityzmu,...
„Jeśli ktokolwiek chce mnie zrozumieć, powinien uważnie patrzeć na moje obrazy.”
„Dość cenzury. Chcę się oderwać. Odmawiam każdej formie wsparcia ze strony państwa, poradzę sobie bez tego.“
Gustav Klimt
Uwielbiam malarstwo i malarz Gustav Klimt jest jednym z moich ulubionych (jeśli jesteście od dłuższego czasu ze mną zauważyliście pewnie moj kubek z jednym z najsłynniejszch dzieł malarza z „Pocałunek” który towarzyszy mi już od kilku lat)
XX w to burzliwa historia sztuki, malarstwa, bohemy i wiedeńskich artystów. Mawiano że w Wiedniu „tańczy sam diabeł” . To tam najbardziej widoczne były nadchodzące zmiany, paradoksy i pogoń za nowoczesnością. Klimt tworząc modernistycznie ubierał Wiedeń w bizantyjskie złoto, m.in uwieczniając na swoim obrazie muzę Adel Bloch-Bauer, „złotą damę” w której się zakochał bez pamięci.
Książka składa się z trzech części : „Emancypacji”, „Miłości i zdrady” oraz „Pokuty”. Przez te części poznajemy burzliwą historię Żydów szczególnie w Austrii, losy wiedeńskiej społeczności (bohaterki obrazów Klimta) oraz zawirowania związane z portretem Adel Bloch-Bauer.
Intrygująca, wciągająca i z rozmachem napisana opowieść, pięknie wydana i uzupełniona zdjęciami czarno-białymi sprawdzi się na prezent dla miłośników malarstwa ale i dla tych którzy chcieliby poznać twórczość malarza, dowiedzieć się o austriackiej bohemie i tajemnicy wiedeńskiej Mona Lisy. To książka o pasjach, miłości i nienawiści, o żądzy pieniądza, o słabościach ale i o wielkiej sztuce błyszczącej i wyjątkowej jak złoto.
„Jeśli ktokolwiek chce mnie zrozumieć, powinien uważnie patrzeć na moje obrazy.”
„Dość cenzury. Chcę się oderwać. Odmawiam każdej formie wsparcia ze strony państwa, poradzę sobie bez tego.“
Gustav Klimt
Uwielbiam malarstwo i malarz Gustav Klimt jest jednym z moich ulubionych (jeśli jesteście od dłuższego czasu ze mną zauważyliście pewnie moj kubek z jednym z...
Wiedeń ma swoje dwie królowe serc. Zachwycające, podziwiane i sportretowane, trwale zapisały się w sercach i historii Austriaków.
Cesarzowa Elżbieta Bawarska, Sisi, której wizerunek można podziwiać bez mała u progu zamku Hofburg, nie zrewanżowała się za miłość, jaką ją tutaj obdarzono. Spoczywa na wieki w Krypcie Cesarskiej Kościoła Kapucynów. Obok niej śpi wiecznym snem jej syn, jeden z czworga dzieci.
Adela Bloch-Bauer, Złota dama, zapisała się na zawsze w sercach swoich rodaków. Kochała to miejsce, a kiedy przeminęła jej uroda, utrwalała tam socjalizm. Jej twarz jest wszędzie obecna. Nie miała dzieci, ale jej rodzina była dość liczna i zainteresowana obrazami Klimta. Na cmentarzu odwiedza ją niewiele osób, bo trudną ją znaleźć.
„Na gzymsie widać było rdzawy motyw. Tutaj, bez żadnych ozdób i w ukryciu, leżały szczątki Adeli.”
Kiedy Gustaw Klimt tworzył wizualny manifest Secesji, stwierdził, że prawda jest jak ogień. Ten żar odczuwał, gdy malował modelkę ozdobioną niezwykłym naszyjnikiem. Wiadomo, że pięknej kobiecie wystarczą diamenty, ale i ona wymaga godnej oprawy. Miał rację mistrz twierdząc, że niewieście wystarczy nagość. Słonecznie złota mozaika tylko podkreśla semicką urodę urzekającej Adeli. Później przyszedł czas na ukazanie cielesnych walorów wiedeńskiej piękności. Judyta i Danae ukrywały tylko swoje myśli. Wszak obraz milczy, choć prowokuje opinie.
„Zamożna dziewczyna była jak diament, trzymany w zamknięciu, dopóki rodzina nie znajdzie dla niego godnego miejsca”
Szokujące alegorie Filozofii, Medycyny i Prawoznawstwa wzbogaciły sławę Klimta, ale zostały źle przyjęte przez krytyków. A przecież były tak charakterystyczne dla tego twórcy. Kiedy mistrz malował Schuberta przy fortepianie w otoczeniu kobiet, wykorzystał własne miniatury z wizerunkami modelek.
W pewnym momencie Gustaw Klimt stanął na artystycznym rozdrożu, a obok przechodzili nowatorscy malarze: Picasso, Kandinsky, Monet… Co powstałoby na sztaludze tego malarza, gdyby nie rozszalała się polityczna burza? Diamentowy naszyjnik Złotej damy wylądował jak byle błyskotka w kieszeni niemieckiego uzurpatora. Odrzucony przez akademię Hitler szukał zemsty, gnębiąc i skazując na śmierć ludzi. Nadszedł czas holocaustu i wojny. Przerażonych więźniów wysyłano bydlęcymi wagonami do kurortu Dachau. Nawet na rysunkach Bruno Schulza w willi Landaua królowie i królowe mieli twarze głodnych żydowskich więźniów. Ginęli ludzie i dzieła sztuki.
„Obrazy zostały zdobyte dzięki wielkiej zbrodni i ich oddanie mogłoby być drobnym aktem zadośćuczynienia”
Moja wyprawa do Wiednia z przełomu XIX i XX wieków była niesamowitym przeżyciem. Pani Anne Marie O’Connor w imponującym stylu opowiedziała o „Złotej damie. Gustawie Klimcie i tajemnicy wiedeńskiej Mona Lisy”. Doskonałe merytoryczne przygotowanie książki wzbudziło mój wielki szacunek dla Autorki. Sekrety powstawania dzieł i liczne wątki, również polskie, są rewelacyjne. W tej książce piękno graniczy z okropnościami wojny, ludobójstwa. Gorąco zachęcając wszystkich do lektury tej książki, przesyłam „Pocałunek”, pędzla Gustawa Klimta. Piękna Adela Bloch-Bauer czeka na czytelników i miłośników malarstwa.
Wiedeń ma swoje dwie królowe serc. Zachwycające, podziwiane i sportretowane, trwale zapisały się w sercach i historii Austriaków.
Cesarzowa Elżbieta Bawarska, Sisi, której wizerunek można podziwiać bez mała u progu zamku Hofburg, nie zrewanżowała się za miłość, jaką ją tutaj obdarzono. Spoczywa na wieki w Krypcie Cesarskiej Kościoła Kapucynów. Obok niej śpi wiecznym snem...
Pierwsze 100 stron wciąga - zaznajamiamy się z Klimtem oraz Adelą.
Przez większą część książki poznajemy losy rodziny Adeli lub innych kobiet, które pozowały dla malarza - jako, ze były Żydówkami autorka skupia się na przedstawieniu realiów Wiednia za czasów panowania w nich nazistów.
Ciekawe, jednak spodziewałam się trochę czegość innego...
Pierwsze 100 stron wciąga - zaznajamiamy się z Klimtem oraz Adelą.
Przez większą część książki poznajemy losy rodziny Adeli lub innych kobiet, które pozowały dla malarza - jako, ze były Żydówkami autorka skupia się na przedstawieniu realiów Wiednia za czasów panowania w nich nazistów.
Ciekawe, jednak spodziewałam się trochę czegość innego...
Ciekawie napisana historia obrazu Gustawa Klimta, znanego przez lwią część czasu jako Złota Dama. Historia Adeli Bauer Bloch, portretowanej przez artystę podobnie jak szereg innych pań wiedeńskiego świata, ich koszmarnych losów i drogi do sprawiedliwości za zmasakrowanie rodzin wojną i nieludzkim (ludzkim?) traktowaniem. W tle postaci, miłostek malarza, jego drogi do niezależności artystycznej dzięki bogatym żydowskim protektorom, tańczy walca zmierzający ku wojnie Wiedeń. Na podstawie książki powstał także dość miły dla oka film z Helen Mirren w roli Marii Altman, siostrzenicy Adeli.
Ciekawie napisana historia obrazu Gustawa Klimta, znanego przez lwią część czasu jako Złota Dama. Historia Adeli Bauer Bloch, portretowanej przez artystę podobnie jak szereg innych pań wiedeńskiego świata, ich koszmarnych losów i drogi do sprawiedliwości za zmasakrowanie rodzin wojną i nieludzkim (ludzkim?) traktowaniem. W tle postaci, miłostek malarza, jego drogi do...
Wspaniała powieść, żywa i wciągająca. Czytałam ją akurat po pobycie w Wiedniu, mając na świeżo wspomnienie hipnotyzującego wzroku Klimtowskiej Judyty. Ci, którzy sięgną po Złotą Damę po seansie filmu z Helen Mirren, nie zawiodą się. Ci, którzy chcą na chwilę choć zajrzeć na salony złotego Wiednia, nie zawiodą się tym bardziej.
O'Connor zostawiła mnie z pytaniem, czy wywóz obrazów z Austrii był decyzją słuszną. To dobrze, bo film takiego pytania nie stawiał. Powieść nie jest w tym temacie aż tak jednoznaczna. Polecam.
Wspaniała powieść, żywa i wciągająca. Czytałam ją akurat po pobycie w Wiedniu, mając na świeżo wspomnienie hipnotyzującego wzroku Klimtowskiej Judyty. Ci, którzy sięgną po Złotą Damę po seansie filmu z Helen Mirren, nie zawiodą się. Ci, którzy chcą na chwilę choć zajrzeć na salony złotego Wiednia, nie zawiodą się tym bardziej.
O'Connor zostawiła mnie z pytaniem, czy wywóz...
Opowieść o kobiecie, której twarz dzisiaj zna niemalże każdy. Artyście, który ją uwiecznił. Wiedniu na przestrzeni wieków. Kontrastach społeczności żydowskiej w Austrii. Mieście bohemy, sztuki i nauki. Opowieść o epoki pełnej śmiechu oraz krzyku.
Nie lubię w literaturze faktu fabularyzacji przeżyć. Gdy osoba autorska pisze o dokładnych ruchach czy myślach, choć to jedynie jej założenia, jej wyobrażenie danej sytuacji. To zaburza rzetelność. Anne Marie O'Connor często uderza w te tony i dzięki temu książkę czyta się lżej, łatwiej się ją pochłania, ale w moich oczach to jej największa wada. Cała reszta bowiem mi się podobała. Nawet więcej! Bibliografia jest obszerna, zakres informacji ogromny, a przedstawienie czasów oraz losów poszczególnych ludzi... Ach! Czytałam z ognikami w oczach! Nie mogłam książki odłożyć!
„Złota dama“ to nie historia obrazu a ludzi. Odbicie czasów od końcówki dziewiętnastej wieku do współczesności. Portret wiedeńskiego środowiska artstycznego oraz społeczeństwa żydowskiego. Opowieść o ludzkich wzlotach i upadkach, miłości do sztuki, uprzedzeniach, chciwości czy nienawiść. Bolesnych doświadczeniach, jakie zafundował antysemityzm i nazizm. Sile serc, potędze wsparcia. „Złota dama“ to lektura z rodzaju tych, które cenię sobie najbardziej. Obszerna w fakty, obfita w emocje.
przekł. Tomasz Pichór
Psst, „Złota dama“ to tytuł, jaki obrazowi nadali naziści, gdy udawali, że nie jest to portret Żydówki.
Opowieść o kobiecie, której twarz dzisiaj zna niemalże każdy. Artyście, który ją uwiecznił. Wiedniu na przestrzeni wieków. Kontrastach społeczności żydowskiej w Austrii. Mieście bohemy, sztuki i nauki. Opowieść o epoki pełnej śmiechu oraz krzyku.
Nie lubię w literaturze faktu fabularyzacji przeżyć. Gdy osoba autorska pisze o dokładnych ruchach czy myślach, choć to jedynie...
Z mojego ulubionego kubka z parującą herbata earl grey patrzy na mnie piękna kobieta cała w złocie. Ma półprzymknięte oczy i zmysłowo rozchylone usta. Jej czarne włosy zebrane są w wysoki kok. Od niedawna wiem, że nazywała się Adela Bloch - Bauer. Dzięki Gustavowi Klimtowi jej wizerunek znają chyba wszyscy, nawet Ci co specjalnie nie interesują się sztuką. Modelka jednego z największych malarzy XX wieku, której portret określa mianem austriackiej Mona Lisy, jest symbolem świetności przedwojennego Wiednia, z jego blichtrem, przepychem i różnorodnością kulturową. Jej uroda, inteligencja i wsparcie jakie przez lata udzielała Gustavowi Klimtowi zrodziły plotki, że tych dwoje łączyła coś więcej niż tylko przyjaźń. Ich relacja do dziś pozostaje wielką tajemnicą. Malarz bowiem był kobieciarzem, nie stroniącym od przelotnych flirtów i dłuższych romansów.
Adela Bloch-Bauer była żydówką i zmarła na długo przed wybuchem II wojny światowej. Natomiast jej najbliżsi: mąż, siostra z rodziną musieli stawić czoło zmieniającej się z dnia na dzień rzeczywistości, kiedy to praktycznie z dnia na dzień stali się w Wiedniu elementem niepożądanym. Dla nazistów ich życie nie było nic warte. Pozbawieni majątku, w poczuciu zagrożenia zaczęli walkę o przetrwanie. Ograbieni ze wszystkiego, również z dzieł sztuki, które kolekcjonowali latami, musieli uciekać z Wiednia, zostawiając tam między innymi obrazy, w tym portret Adeli zdobiący wnętrza wiedeńskiej galerii sztuki.
Anne-Marie O'Connor w fascynującej książce "Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy" opowiadając historie tego obrazu, w tym jego powojenne losy i batalię sądową o jego odzyskanie przez prawowitych właścicieli opowiada historię Holocaustu. Śledząc losy tego niezwykłego portretu, który urzekł nawet nazistów, pisze o wymazywaniu historii i gwałceniu praw własności nawet wiele lat po wojnie.
Pozycja, napisana z pasja i znawstwem tematu prowadzi nas, wraz z jej bohaterami, przez lata świetności Wiednia po jego moralny upadek, kiedy to wiwatujące tłumy witały Hitlera po Anschlussie Austrii. Śledzimy ucieczkę z ogarniętej wojną Europy rodziny Adeli Bloch - Bauer i ich późniejszą walkę o odzyskanie zagrabionej własności.
Autorka wykonała gigantyczną pracę docierając do setek zdjęć i dokumentów, które nadały tej historii tak pożądaną autentyczność. Liczne zdjęcia (żałuje ogromnie, że czarno-białe, nawet jeśli chodzi o obrazy Gustava Klimta) są doskonałą ilustracją tej opowieści. Okładka zaś to prawdziwe dzieło sztuki, ale jak mogłoby być inaczej jeśli spogląda z niej na czytelnika sama Adela.
Zachęcam Was gorąco do lektury tej książki. Zapewniam, że nie trzeba być znawcą sztuki aby odnaleźć w tej historii prawdziwe piękno ale i okrutną prawdę o naturze człowieka.
Za egzemplarz do recenzji dziękuje Wydawnictwu Znak Literanova.
Z mojego ulubionego kubka z parującą herbata earl grey patrzy na mnie piękna kobieta cała w złocie. Ma półprzymknięte oczy i zmysłowo rozchylone usta. Jej czarne włosy zebrane są w wysoki kok. Od niedawna wiem, że nazywała się Adela Bloch - Bauer. Dzięki Gustavowi Klimtowi jej wizerunek znają chyba wszyscy, nawet Ci co specjalnie nie interesują się sztuką. Modelka jednego z...
Czy przydarzyło wam się kiedyś, że jedna książka jednocześnie rozczarowała was i wciągnęła? Bo mnie tak. Wszystko za sprawą wznowienia książki Złota dama. Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy Anne Marie O'Connor.
Moje rozczarowanie wynikło z poczucia, że zarówno podtytuł, jak i opis wydawcy są nieco dezorientujące. Oczekiwałam, że książka koncentruje się przede wszystkim na osobie Klimta i jego związku z Adelą Bloch-Bauer, a dopiero później na samym obrazie. Spodziewałam się bardziej historii podobnej do Luni i Modiglianiego Sylwii Ziętek (choć niekoniecznie beletryzowanej) zwieńczonej opowieścią o obrazie. Na ten typ lektury nastawił mnie też opis z okładki. Tymczasem sami Klimt i Adela są owszem, wzmiankowani, ale ich historia to zaledwie ułamek tego, co jest przedmiotem snutej przez Anne Marie O'Connor opowieści. Znacząca większość opisywanych wydarzeń rozgrywa się po śmierci obojga bohaterów i to nie Gustaw i Adela mają tu do odegrania rolę spoiwa opowieści, a sam obraz.
Anne-Marie O'Connor zainteresowała się sprawą spadkobierców Adeli domagających się zwrotu przez Austrię należnych im dzieł sztuki, w tym obrazu nazywanego Damą w złocie czy Złotą damą. Na kanwie tego zainteresowania, czyniąc z obrazu punkt odniesienia, opowiada czytelnikowi niesamowitą i bolesną historię wiedeńskich Żydów. Bohaterami tej książki stają się krewni i powinowaci Adeli, będący tak naprawdę reprezentantami całej społeczności okrutnie doświadczonej przez II wojnę światową i działania nazistów.
Dzięki książce czytelnik dowie się, jak wyglądała struktura społeczna Wiednia w czasach Adeli Bloch-Bauer i jak integralną jej część tworzyły dobrze sytuowane, wyemancypowane i w dużej części zasymilowane rody żydowskie. W czasach swojej świetności majętni Żydzi byli mecenasami sztuki i chętnie wspierali miejscowych artystów, przyczyniając się do budowania kulturowej świetności miasta.
Narastający wraz z dojściem Hitlera do władzy niepokój zmusił część mieszkańców do ucieczki, ale wiele rodzin nie wierzyło w zagrożenie. Doskonale wiemy, jaki los zgotowali im naziści. Dzięki pracy autorki czytelnik drobiazgowo poznaje z jednej strony losy poszczególnych gałęzi rodu związanego z modelką z portretu Klimta, z drugiej zapędy nazistowskich "koneserów" sztuki i niezwykle pogmatwane losy obrazu, który Austria uznała za swoje dobro narodowe. Na tych ścieżkach kroczymy ramię w ramię z upokorzeniem, cierpieniem i śmiercią, kradzieżami, zawłaszczeniem i zakłamywaniem historii.
To, o czym pisze autorka, to historia poniekąd znana, jednak poprzez skupienie się na jednostkowych historiach bardziej namacalne i bolesne. Natomiast najbardziej interesujące i znacznie mniej powszechnie znane, są losy zrabowanych przez nazistów dzieł sztuki. Przez powojenny rząd austriacki zostały uznane za część dziedzictwa kulturowego kraju, a władze kraju i muzealnicy sumiennie uniemożliwiali ich pierwotnym właścicielom i ich spadkobiercom odzyskanie zagrabionego przez nazistów mienia.
W oku cyklonu jednej z takich batalii znalazła się tytułowa Złota dama, stając się symbolem losu ograbionych, wymordowanych i po wojnie haniebnie traktowanych dawnych wiedeńczyków żydowskiego pochodzenia. Wobec tej historii trudno pozostać emocjonalnie obojętnym.
Autorka pisze z epickim wręcz rozmachem, przywołując w tekście osobiste historie Adeli i jej krewnych wpisane w szeroki kontekst społeczno-historyczno-polityczny. Pozwala nam nie tylko poznać zawiłe i bolesne losy swoich bohaterów, ale też zrozumieć ich wybory i spróbować pojąć ogrom niesprawiedliwości, która ich dotknęła. W tekst wplecione są zdjęcia, fragmenty listów czy pamiętników, uwiarygodniające i nadające realności całej historii. Książkę czyta się rzeczywiście z zapartym tchem. Jest bardzo przystępna dla przeciętnego czytelnika, świetnie porządkuje historyczną wiedzę i odsłania zupełnie nowe, niechlubne karty powojennej historii.
Choć dzieło sztuki mówi samo za siebie, to często znajomość historii jego powstania, a także dalszych losów stanowi ciekawy przedmiot studiów. W przypadku Złotej damy początkowo rozczarowała mnie nikła obecność samego Klimta i skrótowa historia Adeli oraz sprowadzenie kwestii ich ewentualnego związku do wielokrotnie powtarzanej dywagacji, jednak nie mogę powiedzieć, bym żałowała czasu spędzonego nad lekturą. Książka jest fascynującą, wciągającą opowieścią o czasach kulturowej świetności Wiednia i upadku tego świata, o dramatycznych losach żydowskich rodzin, które czuły się integralną częścią miasta, a także o niesprawiedliwości, której nie przestali doświadczać wraz z końcem wojny. Napisana z rozmachem, z bogatym kontekstem sięgającym od początku XX wieku aż po wiek XXI, jest połączeniem wielowymiarowej biografii, książki historycznej oraz opowieści o mrocznej stronie rynku dzieł sztuki. Niełatwo zamknąć w kilku zdaniach jej wielowymiarowość. Po prostu trzeba przeczytać.
Czy przydarzyło wam się kiedyś, że jedna książka jednocześnie rozczarowała was i wciągnęła? Bo mnie tak. Wszystko za sprawą wznowienia książki Złota dama. Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy Anne Marie O'Connor.
Moje rozczarowanie wynikło z poczucia, że zarówno podtytuł, jak i opis wydawcy są nieco dezorientujące. Oczekiwałam, że książka koncentruje się przede...
Po lekturze "Nieznajomej z portretu" nie mogłem doczekać się kolejnej książki poświęconej twórczości Gustava Klimta - austriackiego malarza, będącego symbolem belle epoque i przełamywania wszelkich barier w świecie sztuki. Anne Marie O'Connor opisała w swojej książce historię namalowanego w 1898 r. portretu Adeli Bloch-Bauer, kobiety pochodzącej z żydowskiej, wpływowej rodziny. Tak jak Klimt, także i Adela prowadziła ekscentryczny tryb życia i buntowała się przeciw schematom narzucanym przez otaczającą ją rzeczywistość. Z czasem połączył ich płomienny romans.
Po upadku cesarstwa austro-węgierskiego i śmierci Adeli obraz trafił do wiedeńskiego Belwederu. Kiedy naziści zajęli Austrię, sztuka Klimta zaczęła być uznawana przez Hitlera za perwersyjną, zaś rodzina kobiety musiała uciekać za granicę. Po wielu latach spadkobiercy Adeli zaczęli domagać się zwrotu obrazu oraz innych malowideł, w związku z czym pozwali rząd austriacki, pragnąc je odzyskać.
. Autorka opierając się na różnych źródłach oraz rozmowach odtworzyła historię obrazu, będącego przedmiotem zainteresowań i rozmów, nie tylko wśród mecenasów sztuki. Do dnia dzisiejszego postać Adeli rozpala wyobraźnie wśród kolejnych pokoleń, pragnących poznać jej losy. Czytając kolejne strony tej książki byłem coraz mocniej nią zainteresowany, zaś sama lektura dostarczyła mi wypieków na twarzy. Bardzo mi się podobała.
Po lekturze "Nieznajomej z portretu" nie mogłem doczekać się kolejnej książki poświęconej twórczości Gustava Klimta - austriackiego malarza, będącego symbolem belle epoque i przełamywania wszelkich barier w świecie sztuki. Anne Marie O'Connor opisała w swojej książce historię namalowanego w 1898 r. portretu Adeli Bloch-Bauer, kobiety pochodzącej z żydowskiej, wpływowej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkładka jest naprawdę piękna, a w dużym stopniu oceniam książki po okładce. Dlatego też ja kupiłam. Bardzo lubię książki biograficzne. Niestety, trochę się rozczarowałam treścią. Nie jest to historia obrazu, w takim stopniu, jakirgo oczekiwalam. Autorka pisze o różnych ludziach, znajomych Adeli, jej męża, dalszej rodzinie, wojnie, Holokauście. Styl pisania autorki nazywam kwadratowym. Jest tak niezgrabny, że czytelnik zgrzyta zębami. Np. "Rinesch był szczęśliwie zonatyy z kobietą pochodząca z radzieckiej strefy podzielonego Wiednia, której były mąż, bijąc ja, dawał upust swojej frustracji z powodu klęsk Hitlera". O, Boże... W jednym zdaniu mamy tyle informacji, podanych w tak okropny sposób, że człowiek czyta raz, drugi, trzeci, kręci głową i wzdycha, bo to nie jest jedyny wypadek przy pracy. Pozwólcie jeszcze jeden przykład. "W Thetesianum umiłowanie przeszkód o przybierało niemalże postać nekrofilii."O, serio, pani Anne-Marie, mieli tam skłonności seksu.alne do zwłok? Ech... W ogóle autorka jest przykładem typowego amerykańskiej/go autorki/autora. Biografie przez nich pisane są powierzchowne, jakby zdziwione , że takie rzeczy tu się działy, tworzone zupełnie bez zrozumienia europejskości, tego, jak myślimy, dlaczego zachowujemy się tak, a nie inaczej. Dla Amerykanów to może wystarcza, oni nie są zainteresowani, w gruncie rzeczy, światem poza Ameryką . Zupełnie, zachowując proporcje, jakby zachodni pisarz trafił na inną planetę i zdziwiony pisał o zachowania o Marsjan. Pani autorko, nie wystarczy tylko zebrać materiały, przydałoby się trochę pomieszkać w Europie, nasiąknąć tym powietrzem i dopiero pisać, kiedy się zrozumie. Inaczej wychodzi coś takiego, jak May piszący o rdzennych mieszkańcach Ameryki...
Poza tym książka jest za długa, wciąż jakieś dygresje, zbaczanie na poboczne tematy, znajomych, jakieś swoje opinie, tak jak o tej nekrofilii... Męczące, wybijające z rytmu, powodujące zamęt.
Powinno być też więcej zdjęć, i to w kolorze, a nie po prostu rzucone z rzadka i od niechcenia, po taniości w tekście. Widać, że cała kasa poszła w okładkę. Podsumowując, książka jest przeciętna, można przeczytać, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. Dowiesz się czegoś o obrazie, wyłuskując informacje z powodzi słów.
Okładka jest naprawdę piękna, a w dużym stopniu oceniam książki po okładce. Dlatego też ja kupiłam. Bardzo lubię książki biograficzne. Niestety, trochę się rozczarowałam treścią. Nie jest to historia obrazu, w takim stopniu, jakirgo oczekiwalam. Autorka pisze o różnych ludziach, znajomych Adeli, jej męża, dalszej rodzinie, wojnie, Holokauście. Styl pisania autorki nazywam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy” to książka, która działa na mnie na kilku poziomach jednocześnie. Z jednej strony to opowieść o obrazie – jednym z tych, obok których nie da się przejść obojętnie – a z drugiej bardzo ludzka historia o epoce, relacjach, władzy, zachwycie i okrucieństwie historii.
Czyta się ją trochę jak biografię, trochę jak reportaż historyczny, a chwilami jak powieść – co bywa jej ogromnym plusem, ale momentami też lekkim minusem. Anne-Marie O’Connor potrafi pięknie oddać klimat Wiednia przełomu wieków: tego pełnego sztuki, dekadencji, napięć i niepokoju, który czai się pod złotą powierzchnią secesji. Ten kontrast między estetyką a rzeczywistością bardzo mnie wciągnął.
Ogromną wartością tej książki jest dla mnie sam Klimt i jego świat. Uwielbiam jego obrazy – tę zmysłowość, złoto, ornament, napięcie między pięknem a czymś niepokojącym – i właśnie dlatego ta historia trafia do mnie mocniej. „Złota dama” przestaje być tylko dziełem sztuki, a zaczyna żyć: jako portret kobiety, symbol epoki, przedmiot pożądania, a później ofiara historii. Patrząc teraz na obraz Adele Bloch-Bauer, nie widzę już tylko estetyki – widzę kontekst, losy ludzi i to, jak brutalnie historia potrafi wchodzić w sztukę.
Podobało mi się też to, że książka nie daje prostych odpowiedzi. Relacja Klimta i Adele pozostaje w sferze domysłów, niedopowiedzeń, interpretacji – i chyba właśnie tak powinno być. To bardziej opowieść o fascynacji, spojrzeniach, napięciu intelektualnym i emocjonalnym niż tani romans. I dobrze, bo wszystko inne byłoby zbyt proste, a Klimt prosty nigdy nie był.
Jeśli mam się do czegoś przyczepić, to momentami narracja bywa zbyt rozwlekła, a niektóre historyczne fragmenty mogłyby być odrobinę bardziej skondensowane. Czasem miałam wrażenie, że książka chce objąć wszystko naraz – i trochę się w tym rozprasza. Ale jednocześnie rozumiem ten chaos, bo XX wiek sam w sobie był chaotyczny i brutalny.
Finalnie to książka, która zostaje w głowie. Zmusza do myślenia o tym, czym jest sztuka, komu naprawdę „przynależy” i jak bardzo może być uwikłana w politykę, przemoc i pamięć. A dla kogoś, kto kocha Klimta – to wręcz obowiązkowa pozycja. Dla mnie to nie była tylko lektura, ale też nowe spojrzenie na obraz, który od dawna mnie zachwycał.
Czy idealna? Nie.
Czy warta przeczytania? Zdecydowanie tak.
Czy patrzę teraz na „Złotą damę” inaczej? Absolutnie.
„Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy” to książka, która działa na mnie na kilku poziomach jednocześnie. Z jednej strony to opowieść o obrazie – jednym z tych, obok których nie da się przejść obojętnie – a z drugiej bardzo ludzka historia o epoce, relacjach, władzy, zachwycie i okrucieństwie historii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się ją trochę jak biografię, trochę jak...
Jest to zdecydowanie powieść historyczna, z wieloma wątkami. Historia obrazu na tle belle epoque, wojennych losów rodzin żydowskich i walki o to co zostało skradzione. Pokazuje nie tylko skalę okrucieństwa wojny, ale też jak trudna i niełatwa do oceny jest przeszłość Austrii. Książka zdecydowanie daje do myślenia, nie narzuca jednej opinii, pokazuje, że nic nie jest czarno białe. Nawet wygrany proces o zwrot obrazów ma drugą ciemniejszą stronę sprzedaży do indywidualnych kolekcjonerów, a nie muzeum. Polecam do przeczytania każdemu, kto interesuje się historią.
Jest to zdecydowanie powieść historyczna, z wieloma wątkami. Historia obrazu na tle belle epoque, wojennych losów rodzin żydowskich i walki o to co zostało skradzione. Pokazuje nie tylko skalę okrucieństwa wojny, ale też jak trudna i niełatwa do oceny jest przeszłość Austrii. Książka zdecydowanie daje do myślenia, nie narzuca jednej opinii, pokazuje, że nic nie jest czarno...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa książka, choć myślałam, że będzie bardziej fabularna.
Bardzo ciekawa książka, choć myślałam, że będzie bardziej fabularna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka po raz kolejny stworzyła książkę, która łączy walory literackie z edukacyjnymi. Dla miłośników historii, sztuki i biografii to pozycja zdecydowanie warta przeczytania.
Jedyne, co trochę przeszkadzało w lekturze, to skomplikowane powiązania rodzinne. Trudno je było zapamiętać, szczególnie przy tylu postaciach.
Autorka po raz kolejny stworzyła książkę, która łączy walory literackie z edukacyjnymi. Dla miłośników historii, sztuki i biografii to pozycja zdecydowanie warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyne, co trochę przeszkadzało w lekturze, to skomplikowane powiązania rodzinne. Trudno je było zapamiętać, szczególnie przy tylu postaciach.
Złota dama.Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy - Anne- Marie O'Conor - to opowieść oparta o fakty autentyczne z okresu od 1898 roku aż po rok 2007.
Nie jest to opowieść tylko o życiu i twórczości austriackiego malarza Klimta, ale także o życiu bogatych wiedeńskich artystów i ich sztuce, o mieszkańcach Wiednia, szczególnie żydowskiego pochodzenia i nie tylko, którzy tworzyli elity tego miasta i odgrywali dużą rolę w tworzeniu życia kulturalnego i sztuki w stolicy Austrii.
Mamy tu także ważne informacje o Hitlerze i genezie jego kompleksów oraz nienawiści do Żydów i czasie Holokaustu w Austrii.
W końcu dowiadujemy się więcej o obrazie Gustawa Klimta ,, Złota dama" i o kobiecie, która pozowała do tego obrazu, a także o losach tego obrazu i innych dzieł sztuki tego i innych malarzy.
Inspiracją do napisania tej książki dla autorki był słynny proces o własność obrazu,, Złota dama".
Polecam bardzo tę lekturę wszystkim, którzy interesują się tym, co działo się w Austrii okresie przed wojną, w czasie wojny
i po wojnie . Zaskakujące są też losy austriackich nazistów po kapitulacji
Niemiec.
Oczywiście dowiemy się dużo o życiu Gustawa Klimta, jego twórczości, kochankach i jego dzieciach.
Mamy tu cały przekrój historycznych, artystycznych wydarzeń.
Warto przeczytać.
Złota dama.Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy - Anne- Marie O'Conor - to opowieść oparta o fakty autentyczne z okresu od 1898 roku aż po rok 2007.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to opowieść tylko o życiu i twórczości austriackiego malarza Klimta, ale także o życiu bogatych wiedeńskich artystów i ich sztuce, o mieszkańcach Wiednia, szczególnie żydowskiego pochodzenia i nie tylko,...
Sięgając po Złotą Damę , oczekiwałam fascynującej opowieści o powstaniu jednego z najsłynniejszych obrazów Gustava Klimta – portretu Adele Bloch-Bauer. Liczyłam na barwną historię sztuki, tło artystyczne, kulisy powstawania dzieła oraz biografię samej modelki i malarza. Niestety, książka okazała się czymś zupełnie innym niż zapowiadał opis.
Owszem, pierwsza część spełnia te oczekiwania – przedstawia tło kulturowe i społeczne Wiednia przełomu wieków, sylwetki Klimta i Adele, oraz historię samego obrazu. Niestety, jest to zaledwie wprowadzenie. Pozostałe dwie części książki koncentrują się głównie na historii Holokaustu, przejęciu dzieł sztuki przez nazistów, oraz na późniejszych bataliach prawnych o odzyskanie obrazu przez rodzinę Bloch-Bauer.
Choć temat Holokaustu jest oczywiście ważny i poruszający, w tej książce jego rozbudowana obecność przesłania to, co miało być głównym tematem – historia powstania obrazu i świata sztuki. Z czasem lektura zaczyna przypominać bardziej kronikę wojenną i sądową niż opowieść o dziele sztuki.
Styl autorki również nie ułatwia czytania – momentami książka traci spójność i przypomina bardziej zbiór faktów niż narrację. Dla osoby, która oczekiwała pogłębionego portretu Adele i dzieła Klimta, Złota Dama może być dużym rozczarowaniem.
Sięgając po Złotą Damę , oczekiwałam fascynującej opowieści o powstaniu jednego z najsłynniejszych obrazów Gustava Klimta – portretu Adele Bloch-Bauer. Liczyłam na barwną historię sztuki, tło artystyczne, kulisy powstawania dzieła oraz biografię samej modelki i malarza. Niestety, książka okazała się czymś zupełnie innym niż zapowiadał opis.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOwszem, pierwsza część spełnia...
Ciekawa, smutna i bardzo skomplikowana historia.
Ciekawa, smutna i bardzo skomplikowana historia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Wiednia ,jego bogatych żydowskich elit w okresie wojennym i powojennym. Powieść opowiada o burzliwych losach portretu żydówki Adeli Bloch-Bauer wystawionego w Wiedniu ,austriackiego artysty Gustawa Klimta, ,który po latach wrócił do właścicieli.
Historia Wiednia ,jego bogatych żydowskich elit w okresie wojennym i powojennym. Powieść opowiada o burzliwych losach portretu żydówki Adeli Bloch-Bauer wystawionego w Wiedniu ,austriackiego artysty Gustawa Klimta, ,który po latach wrócił do właścicieli.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzeroka panorama Wiednia od czasów fin de siecle, czasów powstania obrazu Klimta przez okres Anschlussu i wojny do współczesności.
Szeroka panorama Wiednia od czasów fin de siecle, czasów powstania obrazu Klimta przez okres Anschlussu i wojny do współczesności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, ale być może dlatego, że wcześniej kilka razy obejrzałem jej ekranizację. Historia ciekawa i dobrze opisana, ale epilog smutny. Obraz wywalczony w imię miłości do cioci, pamiątki rodzinnej, traumy po stracie bliskich i stron rodzinnych - sprzedany bardzo szybko po odzyskaniu. Jakież banalne... kasa, ot i wszystko.
Książka nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, ale być może dlatego, że wcześniej kilka razy obejrzałem jej ekranizację. Historia ciekawa i dobrze opisana, ale epilog smutny. Obraz wywalczony w imię miłości do cioci, pamiątki rodzinnej, traumy po stracie bliskich i stron rodzinnych - sprzedany bardzo szybko po odzyskaniu. Jakież banalne... kasa, ot i wszystko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo co jest w filmie, jest w tej książce opisane w zaledwie kilku rozdziałach na 79. Książka opowiada o historii Wiednia przed, podczas i po wojnie i losach rodu Bloch-Bauerów, Klimta, Freuda i wielu innych z kim Adela miała kontakt. Dowiedziałam się dużo historycznie o anszlusie Austrii. Wielkie WOW dla autorki za przeprowadzony research <3
To co jest w filmie, jest w tej książce opisane w zaledwie kilku rozdziałach na 79. Książka opowiada o historii Wiednia przed, podczas i po wojnie i losach rodu Bloch-Bauerów, Klimta, Freuda i wielu innych z kim Adela miała kontakt. Dowiedziałam się dużo historycznie o anszlusie Austrii. Wielkie WOW dla autorki za przeprowadzony research <3
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toeżeli ktoś widział film “Złota Dama” z fantastyczną rola Helen Mirren i nieco mniej fantastyczną rolą Rayana Reynoldsa to w sumie tak jakby przeczytał tę książkę. W pierwszym odruchu pomyślałam, że to będzie pozycja o Klimcie – malarzu, ale potem szybko przejrzałam na oczy no, bo przecież sam tytuł sugeruje, że to będzie raczej o jego dziełach albo raczej jednym dziele i związanym z nim perturbacjom. I właśnie o tym opowiada ta książka o jednym właściwie dziele, złotym portrecie żydowskiej wiedeńskiej arystokratki Adeli Bloch Bauer. Rzecz traktuje o jego powstaniu, ale przede wszystkim o tym co się z nim działo podczas wojny, bo było to przecież dzieło tzw sztuki zdegenerowanej nieakceptowanej przez nazistów. Na dodatek jakimś cudem nie zostało zniszczone a po wielu latach potomkowie właścicieli upomnieli się o jego zwrot. Książka ta przedstawia solidnie zakreśloną historię tego malowidła i problemów prawnych i moralnych jakie wywołała batalia o jego zwrot. Lektura nie była łatwa, zwłaszcza że nie jestem wielbicielką tego okresu historii, bardzo trudnego zresztą. Trudno się czytało niektóre opisy dotyczące lat wojennych i tego co się działo, ale to chyba nigdy nie jest przecież przyjemna lektura. Ale sama książka napisana sprawnie i dosyć łatwym językiem wyjaśniająca problematykę prawną którą wywołała batalia o zwrot tego dzieła. Temat skomplikowany, ale dobrze podany. A tak sobie myślę, że wspomniany na początku film o tym samym tytule może być świetnym uzupełnieniem lektury.
eżeli ktoś widział film “Złota Dama” z fantastyczną rola Helen Mirren i nieco mniej fantastyczną rolą Rayana Reynoldsa to w sumie tak jakby przeczytał tę książkę. W pierwszym odruchu pomyślałam, że to będzie pozycja o Klimcie – malarzu, ale potem szybko przejrzałam na oczy no, bo przecież sam tytuł sugeruje, że to będzie raczej o jego dziełach albo raczej jednym dziele i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla fanów malarstwa Klimta świetna pozycja, ale jest czymś więcej niż tylko książką o sławnym malarzu i obrazie zwanym potocznie wiedeńską Mona Lisą.
Jest historią o Belle Epoque, historią bogatych żydowskich rodzin i arystokracji, artystycznej bohemy, która tworzyła przedwojenny Wiedeń, kreowała trendy na całą Europę. Historią o tym jak nagle cała ta cudowna epoka znika w odmętach nazistowskiego Wiednia: "malarstwa zdegenerowanego", przymusowych ucieczek, wywózek, dramatów, rabunku i eksterminacji Żydów przy głośnym aplauzie wiedeński sąsiadów.
Portret Adeli Bloch- Bauer i jej dwuznacznej znajomości z Gustavem Klimtem jest tu tylko tłem do przedstawienia gigantycznej skali kradzieży mienia żydowskiego w tym dzieł sztuki , które rząd austriacki przejął nielegalnie w latach 30stych, a w których posiadaniu był aż do lat 90 tych. a nawet jest dalej, odmawiając ich zwrotu potomkom zabitych Żydów. Niesamowitą historią wielkich powojennych karier politycznych i naukowych dawnych nazistów, za przyzwoleniem zwycięzkich aliantów, historią głośnego procesu o obraz który stał się przyczyną do obalenia mitu Austrii jako ofiary napaści Hitlera, historią rynku sztuki i gigantycznych spekulacji finansowych , które pociągają aukcje.
" Złota Dama " A.M.O'Connor to książka wciągająca, poruszająca, wstrząsająca i pomimo tego że popularno naukowa czyta się ją jak najlepszy obyczaj
Mocno polecam
Dla fanów malarstwa Klimta świetna pozycja, ale jest czymś więcej niż tylko książką o sławnym malarzu i obrazie zwanym potocznie wiedeńską Mona Lisą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest historią o Belle Epoque, historią bogatych żydowskich rodzin i arystokracji, artystycznej bohemy, która tworzyła przedwojenny Wiedeń, kreowała trendy na całą Europę. Historią o tym jak nagle cała ta cudowna epoka znika...
Bardzo ciekawa książka, trochę o Klimcie ale więcej o rodzinach żydowskich Wiednia i Holocaustu.
Bardzo ciekawa książka, trochę o Klimcie ale więcej o rodzinach żydowskich Wiednia i Holocaustu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa równi z książkami kocham sztukę, tę malowaną. I jestem w tym temacie wybredna, bo ta sztuka zaczyna się dla mnie do „Impresja. Wschód słońca” czyli stosunkowo późno ale Klimt się załapał. Lubię te jego złocenia, tworzone pędzlem mozaiki i omdlewające modelki. Ale tylko na obrazach, bo w książkach - jak się właśnie przekonałam - wypadają jeszcze bardziej blado niż na obrazach. Może to wątpliwą zasługa autorki?.. Nie zalecam sprawdzać.
Na równi z książkami kocham sztukę, tę malowaną. I jestem w tym temacie wybredna, bo ta sztuka zaczyna się dla mnie do „Impresja. Wschód słońca” czyli stosunkowo późno ale Klimt się załapał. Lubię te jego złocenia, tworzone pędzlem mozaiki i omdlewające modelki. Ale tylko na obrazach, bo w książkach - jak się właśnie przekonałam - wypadają jeszcze bardziej blado niż na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane uczucia po lekturze. Klimta w niej niewiele, co mnie rozczarowało, za to jest bardzo dużo detali, nazwisk, dat, które powodują, że traci się obraz całokształtu. Umęczyłam się, acz coś w głowie zostanie....więc chociaż taki plus tylu godzin spędzonych nad książką..
Mam mieszane uczucia po lekturze. Klimta w niej niewiele, co mnie rozczarowało, za to jest bardzo dużo detali, nazwisk, dat, które powodują, że traci się obraz całokształtu. Umęczyłam się, acz coś w głowie zostanie....więc chociaż taki plus tylu godzin spędzonych nad książką..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to jedno z moich najlepszych "rozczarowań". Moje przypuszczenie o tym co w niej znajdę kompletnie minęło się z rzeczywistością, która jednak okazała się lepsza niż wyobrażenia. Spodziewałam się opisu niejednoznacznej historii znajomości Klimta i Adeli, z malarstwem i Wiedniem w tle. Otrzymałam opowieść o rodzinie Bloch-Bauer, o piekle wojny, o walce o symboliczne odzyskanie godności. To książka, która zostawia z wieloma refleksjami na temat roli sztuki w świecie, prawa własności do największych dzieł sztuki, a nawet tego czy to moralne, by najlepsze obrazy pozostawały trzymane w zamknięciu jedynie jako nośnik ogromnego finansowego kapitału.
Bardzo ciekawa, niejednokrotnie przerażająca i smutna historia, do tego przepięknie wydana!
Ta książka to jedno z moich najlepszych "rozczarowań". Moje przypuszczenie o tym co w niej znajdę kompletnie minęło się z rzeczywistością, która jednak okazała się lepsza niż wyobrażenia. Spodziewałam się opisu niejednoznacznej historii znajomości Klimta i Adeli, z malarstwem i Wiedniem w tle. Otrzymałam opowieść o rodzinie Bloch-Bauer, o piekle wojny, o walce o symboliczne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPasjonująca opowieść nie tylko o losach samego obrazu i walce o jego odzyskanie z rąk nazistów ale przerwę wszystkim panorama śmierci świata przedwojennej żydowskiej burżuazji w Wiedniu na tle przemian w Europie od czasów I WW do czasów końca II WW. Najbardziej niesamowite jest to jak pokrętna była postawa państwa austriackiego wobec prób odzyskania własności przez potomków jej właścicieli. Do przeczytania koniecznie przed kolejną wizytą w wiedeńskim Belwederze lub innym miejscu gdzie znajdują się obrazy Klimta, Kokoszki czy Schiele.
Pasjonująca opowieść nie tylko o losach samego obrazu i walce o jego odzyskanie z rąk nazistów ale przerwę wszystkim panorama śmierci świata przedwojennej żydowskiej burżuazji w Wiedniu na tle przemian w Europie od czasów I WW do czasów końca II WW. Najbardziej niesamowite jest to jak pokrętna była postawa państwa austriackiego wobec prób odzyskania własności przez...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Złota Dama. Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy” Anne-Marie O’Connor, to książka, o której nie zapomina się zaraz po jej skończeniu.
Ale od początku. Jak tylko zaczęłam ją czytać pomyślałam „to jest film Złota Dama z Helen Mirren w wersji papierowej”. Ale szybko zmieniłam zdanie. Faktycznie poznajemy tu tę samą historię. Są Ci sami bohaterowie i walczą o to samo. Ale ta książka to dużo więcej niż film!
Jak to zazwyczaj bywa książka podaje nam dużo więcej informacji. Możemy lepiej poznać ten świat, Wiedeń przed i podczas II Wojny Światowej. Ale o ile w filmie uwaga faktycznie skupiała się na walce o odzyskanie obrazu tak książka jest inna.
Tu poznajemy lepiej zarówno rodzinę Bloch-Bauerów, czyli malowanej przez Klimta Adeli i jej siostrzenicy, jak i ich przyjaciół. Widzimy ten bogaty świat wypełniony muzyką, obrazami, spotkaniami z przyjaciółmi i rodziną. Poznajemy plotki, domysły o romansach znanego malarza z kolejnymi kobietami. Dowiadujemy się o jego nieślubnych dzieciach i pierwszych miłościach debiutujących panien. Autorka przedstawia nam w pewien sposób okoliczności powstani zarówno obrazu, który miał być głównym tematem książki.
Ale narracja szybko się zmieniła. Obraz schodzi trochę na dalszy plan ponieważ poznajemy losy wszystkich tych ludzi po wejściu Hitlera do miasta. Czytamy o tych wszystkich zbrodniach, śmierci, prześladowaniach i grabieżach. Ciężko zrozumieć jak ludzie innym ludziom mogli robić takie rzeczy. Z resztą jak się okazuje nawet jeśli komuś udało się przeżyć, nawet po wojnie nie może się czuć bezpieczny.
Także książka daje nam dużo więcej niż sama historie jednego obrazu. Poznajemy ułamek życia pewnej grupy osób i to w strasznych czasach. Uważam, że książka jest warta przeczytania.
,,Złota Dama. Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy” Anne-Marie O’Connor, to książka, o której nie zapomina się zaraz po jej skończeniu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle od początku. Jak tylko zaczęłam ją czytać pomyślałam „to jest film Złota Dama z Helen Mirren w wersji papierowej”. Ale szybko zmieniłam zdanie. Faktycznie poznajemy tu tę samą historię. Są Ci sami bohaterowie i walczą o to...
Książka, która na pozór dotyczy tylko jednego obrazu Gustawa Klimta. W gruncie rzeczy jest to jednak historia Wiednia od końca XIX wieku do współczesności, dotycząca bohemy artystycznej, relacji politycznych, społecznych.
Obraz, do którego modelką była Adela Bloch – Bauer jest jednym z symboli secesji, ale w tej książce jest punktem wyjścia do historii antysemityzmu, holocaustu, ukrywania postaw nazistowskich w powojennej Austrii, czy niechęci do zwrócenia obrazu spadkobiercom.
To również opowieść o wzlotach i upadkach ludzi, ich życiowych tragediach, dramatach, uprzedzeniach, chciwości, miłości, determinacji i odwadze.
„Złota dama” łączy w sobie prozatorski styl, dziennikarską dociekliwość, wątki biograficzne, historyczne. Dobrze się czyta.
Książka, która na pozór dotyczy tylko jednego obrazu Gustawa Klimta. W gruncie rzeczy jest to jednak historia Wiednia od końca XIX wieku do współczesności, dotycząca bohemy artystycznej, relacji politycznych, społecznych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObraz, do którego modelką była Adela Bloch – Bauer jest jednym z symboli secesji, ale w tej książce jest punktem wyjścia do historii antysemityzmu,...
„Jeśli ktokolwiek chce mnie zrozumieć, powinien uważnie patrzeć na moje obrazy.”
„Dość cenzury. Chcę się oderwać. Odmawiam każdej formie wsparcia ze strony państwa, poradzę sobie bez tego.“
Gustav Klimt
Uwielbiam malarstwo i malarz Gustav Klimt jest jednym z moich ulubionych (jeśli jesteście od dłuższego czasu ze mną zauważyliście pewnie moj kubek z jednym z najsłynniejszch dzieł malarza z „Pocałunek” który towarzyszy mi już od kilku lat)
XX w to burzliwa historia sztuki, malarstwa, bohemy i wiedeńskich artystów. Mawiano że w Wiedniu „tańczy sam diabeł” . To tam najbardziej widoczne były nadchodzące zmiany, paradoksy i pogoń za nowoczesnością. Klimt tworząc modernistycznie ubierał Wiedeń w bizantyjskie złoto, m.in uwieczniając na swoim obrazie muzę Adel Bloch-Bauer, „złotą damę” w której się zakochał bez pamięci.
Książka składa się z trzech części : „Emancypacji”, „Miłości i zdrady” oraz „Pokuty”. Przez te części poznajemy burzliwą historię Żydów szczególnie w Austrii, losy wiedeńskiej społeczności (bohaterki obrazów Klimta) oraz zawirowania związane z portretem Adel Bloch-Bauer.
Intrygująca, wciągająca i z rozmachem napisana opowieść, pięknie wydana i uzupełniona zdjęciami czarno-białymi sprawdzi się na prezent dla miłośników malarstwa ale i dla tych którzy chcieliby poznać twórczość malarza, dowiedzieć się o austriackiej bohemie i tajemnicy wiedeńskiej Mona Lisy. To książka o pasjach, miłości i nienawiści, o żądzy pieniądza, o słabościach ale i o wielkiej sztuce błyszczącej i wyjątkowej jak złoto.
„Jeśli ktokolwiek chce mnie zrozumieć, powinien uważnie patrzeć na moje obrazy.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dość cenzury. Chcę się oderwać. Odmawiam każdej formie wsparcia ze strony państwa, poradzę sobie bez tego.“
Gustav Klimt
Uwielbiam malarstwo i malarz Gustav Klimt jest jednym z moich ulubionych (jeśli jesteście od dłuższego czasu ze mną zauważyliście pewnie moj kubek z jednym z...
Wiedeń ma swoje dwie królowe serc. Zachwycające, podziwiane i sportretowane, trwale zapisały się w sercach i historii Austriaków.
Cesarzowa Elżbieta Bawarska, Sisi, której wizerunek można podziwiać bez mała u progu zamku Hofburg, nie zrewanżowała się za miłość, jaką ją tutaj obdarzono. Spoczywa na wieki w Krypcie Cesarskiej Kościoła Kapucynów. Obok niej śpi wiecznym snem jej syn, jeden z czworga dzieci.
Adela Bloch-Bauer, Złota dama, zapisała się na zawsze w sercach swoich rodaków. Kochała to miejsce, a kiedy przeminęła jej uroda, utrwalała tam socjalizm. Jej twarz jest wszędzie obecna. Nie miała dzieci, ale jej rodzina była dość liczna i zainteresowana obrazami Klimta. Na cmentarzu odwiedza ją niewiele osób, bo trudną ją znaleźć.
„Na gzymsie widać było rdzawy motyw. Tutaj, bez żadnych ozdób i w ukryciu, leżały szczątki Adeli.”
Kiedy Gustaw Klimt tworzył wizualny manifest Secesji, stwierdził, że prawda jest jak ogień. Ten żar odczuwał, gdy malował modelkę ozdobioną niezwykłym naszyjnikiem. Wiadomo, że pięknej kobiecie wystarczą diamenty, ale i ona wymaga godnej oprawy. Miał rację mistrz twierdząc, że niewieście wystarczy nagość. Słonecznie złota mozaika tylko podkreśla semicką urodę urzekającej Adeli. Później przyszedł czas na ukazanie cielesnych walorów wiedeńskiej piękności. Judyta i Danae ukrywały tylko swoje myśli. Wszak obraz milczy, choć prowokuje opinie.
„Zamożna dziewczyna była jak diament, trzymany w zamknięciu, dopóki rodzina nie znajdzie dla niego godnego miejsca”
Szokujące alegorie Filozofii, Medycyny i Prawoznawstwa wzbogaciły sławę Klimta, ale zostały źle przyjęte przez krytyków. A przecież były tak charakterystyczne dla tego twórcy. Kiedy mistrz malował Schuberta przy fortepianie w otoczeniu kobiet, wykorzystał własne miniatury z wizerunkami modelek.
W pewnym momencie Gustaw Klimt stanął na artystycznym rozdrożu, a obok przechodzili nowatorscy malarze: Picasso, Kandinsky, Monet… Co powstałoby na sztaludze tego malarza, gdyby nie rozszalała się polityczna burza? Diamentowy naszyjnik Złotej damy wylądował jak byle błyskotka w kieszeni niemieckiego uzurpatora. Odrzucony przez akademię Hitler szukał zemsty, gnębiąc i skazując na śmierć ludzi. Nadszedł czas holocaustu i wojny. Przerażonych więźniów wysyłano bydlęcymi wagonami do kurortu Dachau. Nawet na rysunkach Bruno Schulza w willi Landaua królowie i królowe mieli twarze głodnych żydowskich więźniów. Ginęli ludzie i dzieła sztuki.
„Obrazy zostały zdobyte dzięki wielkiej zbrodni i ich oddanie mogłoby być drobnym aktem zadośćuczynienia”
Moja wyprawa do Wiednia z przełomu XIX i XX wieków była niesamowitym przeżyciem. Pani Anne Marie O’Connor w imponującym stylu opowiedziała o „Złotej damie. Gustawie Klimcie i tajemnicy wiedeńskiej Mona Lisy”. Doskonałe merytoryczne przygotowanie książki wzbudziło mój wielki szacunek dla Autorki. Sekrety powstawania dzieł i liczne wątki, również polskie, są rewelacyjne. W tej książce piękno graniczy z okropnościami wojny, ludobójstwa. Gorąco zachęcając wszystkich do lektury tej książki, przesyłam „Pocałunek”, pędzla Gustawa Klimta. Piękna Adela Bloch-Bauer czeka na czytelników i miłośników malarstwa.
Wiedeń ma swoje dwie królowe serc. Zachwycające, podziwiane i sportretowane, trwale zapisały się w sercach i historii Austriaków.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCesarzowa Elżbieta Bawarska, Sisi, której wizerunek można podziwiać bez mała u progu zamku Hofburg, nie zrewanżowała się za miłość, jaką ją tutaj obdarzono. Spoczywa na wieki w Krypcie Cesarskiej Kościoła Kapucynów. Obok niej śpi wiecznym snem...
Pierwsze 100 stron wciąga - zaznajamiamy się z Klimtem oraz Adelą.
Przez większą część książki poznajemy losy rodziny Adeli lub innych kobiet, które pozowały dla malarza - jako, ze były Żydówkami autorka skupia się na przedstawieniu realiów Wiednia za czasów panowania w nich nazistów.
Ciekawe, jednak spodziewałam się trochę czegość innego...
Pierwsze 100 stron wciąga - zaznajamiamy się z Klimtem oraz Adelą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez większą część książki poznajemy losy rodziny Adeli lub innych kobiet, które pozowały dla malarza - jako, ze były Żydówkami autorka skupia się na przedstawieniu realiów Wiednia za czasów panowania w nich nazistów.
Ciekawe, jednak spodziewałam się trochę czegość innego...
Ciekawie napisana historia obrazu Gustawa Klimta, znanego przez lwią część czasu jako Złota Dama. Historia Adeli Bauer Bloch, portretowanej przez artystę podobnie jak szereg innych pań wiedeńskiego świata, ich koszmarnych losów i drogi do sprawiedliwości za zmasakrowanie rodzin wojną i nieludzkim (ludzkim?) traktowaniem. W tle postaci, miłostek malarza, jego drogi do niezależności artystycznej dzięki bogatym żydowskim protektorom, tańczy walca zmierzający ku wojnie Wiedeń. Na podstawie książki powstał także dość miły dla oka film z Helen Mirren w roli Marii Altman, siostrzenicy Adeli.
Ciekawie napisana historia obrazu Gustawa Klimta, znanego przez lwią część czasu jako Złota Dama. Historia Adeli Bauer Bloch, portretowanej przez artystę podobnie jak szereg innych pań wiedeńskiego świata, ich koszmarnych losów i drogi do sprawiedliwości za zmasakrowanie rodzin wojną i nieludzkim (ludzkim?) traktowaniem. W tle postaci, miłostek malarza, jego drogi do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała powieść, żywa i wciągająca. Czytałam ją akurat po pobycie w Wiedniu, mając na świeżo wspomnienie hipnotyzującego wzroku Klimtowskiej Judyty. Ci, którzy sięgną po Złotą Damę po seansie filmu z Helen Mirren, nie zawiodą się. Ci, którzy chcą na chwilę choć zajrzeć na salony złotego Wiednia, nie zawiodą się tym bardziej.
O'Connor zostawiła mnie z pytaniem, czy wywóz obrazów z Austrii był decyzją słuszną. To dobrze, bo film takiego pytania nie stawiał. Powieść nie jest w tym temacie aż tak jednoznaczna. Polecam.
Wspaniała powieść, żywa i wciągająca. Czytałam ją akurat po pobycie w Wiedniu, mając na świeżo wspomnienie hipnotyzującego wzroku Klimtowskiej Judyty. Ci, którzy sięgną po Złotą Damę po seansie filmu z Helen Mirren, nie zawiodą się. Ci, którzy chcą na chwilę choć zajrzeć na salony złotego Wiednia, nie zawiodą się tym bardziej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO'Connor zostawiła mnie z pytaniem, czy wywóz...
Opowieść o kobiecie, której twarz dzisiaj zna niemalże każdy. Artyście, który ją uwiecznił. Wiedniu na przestrzeni wieków. Kontrastach społeczności żydowskiej w Austrii. Mieście bohemy, sztuki i nauki. Opowieść o epoki pełnej śmiechu oraz krzyku.
Nie lubię w literaturze faktu fabularyzacji przeżyć. Gdy osoba autorska pisze o dokładnych ruchach czy myślach, choć to jedynie jej założenia, jej wyobrażenie danej sytuacji. To zaburza rzetelność. Anne Marie O'Connor często uderza w te tony i dzięki temu książkę czyta się lżej, łatwiej się ją pochłania, ale w moich oczach to jej największa wada. Cała reszta bowiem mi się podobała. Nawet więcej! Bibliografia jest obszerna, zakres informacji ogromny, a przedstawienie czasów oraz losów poszczególnych ludzi... Ach! Czytałam z ognikami w oczach! Nie mogłam książki odłożyć!
„Złota dama“ to nie historia obrazu a ludzi. Odbicie czasów od końcówki dziewiętnastej wieku do współczesności. Portret wiedeńskiego środowiska artstycznego oraz społeczeństwa żydowskiego. Opowieść o ludzkich wzlotach i upadkach, miłości do sztuki, uprzedzeniach, chciwości czy nienawiść. Bolesnych doświadczeniach, jakie zafundował antysemityzm i nazizm. Sile serc, potędze wsparcia. „Złota dama“ to lektura z rodzaju tych, które cenię sobie najbardziej. Obszerna w fakty, obfita w emocje.
przekł. Tomasz Pichór
Psst, „Złota dama“ to tytuł, jaki obrazowi nadali naziści, gdy udawali, że nie jest to portret Żydówki.
TW: wojna, tortury, nazizm, ksenofobia, homofobia, rasizm, zdrady, śmierć, samobójstwa, zabójstwa, morderstwa, eutanazja
!: „homoseksualiści“, „Cyganie“
Opowieść o kobiecie, której twarz dzisiaj zna niemalże każdy. Artyście, który ją uwiecznił. Wiedniu na przestrzeni wieków. Kontrastach społeczności żydowskiej w Austrii. Mieście bohemy, sztuki i nauki. Opowieść o epoki pełnej śmiechu oraz krzyku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie lubię w literaturze faktu fabularyzacji przeżyć. Gdy osoba autorska pisze o dokładnych ruchach czy myślach, choć to jedynie...
Z mojego ulubionego kubka z parującą herbata earl grey patrzy na mnie piękna kobieta cała w złocie. Ma półprzymknięte oczy i zmysłowo rozchylone usta. Jej czarne włosy zebrane są w wysoki kok. Od niedawna wiem, że nazywała się Adela Bloch - Bauer. Dzięki Gustavowi Klimtowi jej wizerunek znają chyba wszyscy, nawet Ci co specjalnie nie interesują się sztuką. Modelka jednego z największych malarzy XX wieku, której portret określa mianem austriackiej Mona Lisy, jest symbolem świetności przedwojennego Wiednia, z jego blichtrem, przepychem i różnorodnością kulturową. Jej uroda, inteligencja i wsparcie jakie przez lata udzielała Gustavowi Klimtowi zrodziły plotki, że tych dwoje łączyła coś więcej niż tylko przyjaźń. Ich relacja do dziś pozostaje wielką tajemnicą. Malarz bowiem był kobieciarzem, nie stroniącym od przelotnych flirtów i dłuższych romansów.
Adela Bloch-Bauer była żydówką i zmarła na długo przed wybuchem II wojny światowej. Natomiast jej najbliżsi: mąż, siostra z rodziną musieli stawić czoło zmieniającej się z dnia na dzień rzeczywistości, kiedy to praktycznie z dnia na dzień stali się w Wiedniu elementem niepożądanym. Dla nazistów ich życie nie było nic warte. Pozbawieni majątku, w poczuciu zagrożenia zaczęli walkę o przetrwanie. Ograbieni ze wszystkiego, również z dzieł sztuki, które kolekcjonowali latami, musieli uciekać z Wiednia, zostawiając tam między innymi obrazy, w tym portret Adeli zdobiący wnętrza wiedeńskiej galerii sztuki.
Anne-Marie O'Connor w fascynującej książce "Złota dama. Gustav Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy" opowiadając historie tego obrazu, w tym jego powojenne losy i batalię sądową o jego odzyskanie przez prawowitych właścicieli opowiada historię Holocaustu. Śledząc losy tego niezwykłego portretu, który urzekł nawet nazistów, pisze o wymazywaniu historii i gwałceniu praw własności nawet wiele lat po wojnie.
Pozycja, napisana z pasja i znawstwem tematu prowadzi nas, wraz z jej bohaterami, przez lata świetności Wiednia po jego moralny upadek, kiedy to wiwatujące tłumy witały Hitlera po Anschlussie Austrii. Śledzimy ucieczkę z ogarniętej wojną Europy rodziny Adeli Bloch - Bauer i ich późniejszą walkę o odzyskanie zagrabionej własności.
Autorka wykonała gigantyczną pracę docierając do setek zdjęć i dokumentów, które nadały tej historii tak pożądaną autentyczność. Liczne zdjęcia (żałuje ogromnie, że czarno-białe, nawet jeśli chodzi o obrazy Gustava Klimta) są doskonałą ilustracją tej opowieści. Okładka zaś to prawdziwe dzieło sztuki, ale jak mogłoby być inaczej jeśli spogląda z niej na czytelnika sama Adela.
Zachęcam Was gorąco do lektury tej książki. Zapewniam, że nie trzeba być znawcą sztuki aby odnaleźć w tej historii prawdziwe piękno ale i okrutną prawdę o naturze człowieka.
Za egzemplarz do recenzji dziękuje Wydawnictwu Znak Literanova.
Z mojego ulubionego kubka z parującą herbata earl grey patrzy na mnie piękna kobieta cała w złocie. Ma półprzymknięte oczy i zmysłowo rozchylone usta. Jej czarne włosy zebrane są w wysoki kok. Od niedawna wiem, że nazywała się Adela Bloch - Bauer. Dzięki Gustavowi Klimtowi jej wizerunek znają chyba wszyscy, nawet Ci co specjalnie nie interesują się sztuką. Modelka jednego z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy przydarzyło wam się kiedyś, że jedna książka jednocześnie rozczarowała was i wciągnęła? Bo mnie tak. Wszystko za sprawą wznowienia książki Złota dama. Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy Anne Marie O'Connor.
Moje rozczarowanie wynikło z poczucia, że zarówno podtytuł, jak i opis wydawcy są nieco dezorientujące. Oczekiwałam, że książka koncentruje się przede wszystkim na osobie Klimta i jego związku z Adelą Bloch-Bauer, a dopiero później na samym obrazie. Spodziewałam się bardziej historii podobnej do Luni i Modiglianiego Sylwii Ziętek (choć niekoniecznie beletryzowanej) zwieńczonej opowieścią o obrazie. Na ten typ lektury nastawił mnie też opis z okładki. Tymczasem sami Klimt i Adela są owszem, wzmiankowani, ale ich historia to zaledwie ułamek tego, co jest przedmiotem snutej przez Anne Marie O'Connor opowieści. Znacząca większość opisywanych wydarzeń rozgrywa się po śmierci obojga bohaterów i to nie Gustaw i Adela mają tu do odegrania rolę spoiwa opowieści, a sam obraz.
Anne-Marie O'Connor zainteresowała się sprawą spadkobierców Adeli domagających się zwrotu przez Austrię należnych im dzieł sztuki, w tym obrazu nazywanego Damą w złocie czy Złotą damą. Na kanwie tego zainteresowania, czyniąc z obrazu punkt odniesienia, opowiada czytelnikowi niesamowitą i bolesną historię wiedeńskich Żydów. Bohaterami tej książki stają się krewni i powinowaci Adeli, będący tak naprawdę reprezentantami całej społeczności okrutnie doświadczonej przez II wojnę światową i działania nazistów.
Dzięki książce czytelnik dowie się, jak wyglądała struktura społeczna Wiednia w czasach Adeli Bloch-Bauer i jak integralną jej część tworzyły dobrze sytuowane, wyemancypowane i w dużej części zasymilowane rody żydowskie. W czasach swojej świetności majętni Żydzi byli mecenasami sztuki i chętnie wspierali miejscowych artystów, przyczyniając się do budowania kulturowej świetności miasta.
Narastający wraz z dojściem Hitlera do władzy niepokój zmusił część mieszkańców do ucieczki, ale wiele rodzin nie wierzyło w zagrożenie. Doskonale wiemy, jaki los zgotowali im naziści. Dzięki pracy autorki czytelnik drobiazgowo poznaje z jednej strony losy poszczególnych gałęzi rodu związanego z modelką z portretu Klimta, z drugiej zapędy nazistowskich "koneserów" sztuki i niezwykle pogmatwane losy obrazu, który Austria uznała za swoje dobro narodowe. Na tych ścieżkach kroczymy ramię w ramię z upokorzeniem, cierpieniem i śmiercią, kradzieżami, zawłaszczeniem i zakłamywaniem historii.
To, o czym pisze autorka, to historia poniekąd znana, jednak poprzez skupienie się na jednostkowych historiach bardziej namacalne i bolesne. Natomiast najbardziej interesujące i znacznie mniej powszechnie znane, są losy zrabowanych przez nazistów dzieł sztuki. Przez powojenny rząd austriacki zostały uznane za część dziedzictwa kulturowego kraju, a władze kraju i muzealnicy sumiennie uniemożliwiali ich pierwotnym właścicielom i ich spadkobiercom odzyskanie zagrabionego przez nazistów mienia.
W oku cyklonu jednej z takich batalii znalazła się tytułowa Złota dama, stając się symbolem losu ograbionych, wymordowanych i po wojnie haniebnie traktowanych dawnych wiedeńczyków żydowskiego pochodzenia. Wobec tej historii trudno pozostać emocjonalnie obojętnym.
Autorka pisze z epickim wręcz rozmachem, przywołując w tekście osobiste historie Adeli i jej krewnych wpisane w szeroki kontekst społeczno-historyczno-polityczny. Pozwala nam nie tylko poznać zawiłe i bolesne losy swoich bohaterów, ale też zrozumieć ich wybory i spróbować pojąć ogrom niesprawiedliwości, która ich dotknęła. W tekst wplecione są zdjęcia, fragmenty listów czy pamiętników, uwiarygodniające i nadające realności całej historii. Książkę czyta się rzeczywiście z zapartym tchem. Jest bardzo przystępna dla przeciętnego czytelnika, świetnie porządkuje historyczną wiedzę i odsłania zupełnie nowe, niechlubne karty powojennej historii.
Choć dzieło sztuki mówi samo za siebie, to często znajomość historii jego powstania, a także dalszych losów stanowi ciekawy przedmiot studiów. W przypadku Złotej damy początkowo rozczarowała mnie nikła obecność samego Klimta i skrótowa historia Adeli oraz sprowadzenie kwestii ich ewentualnego związku do wielokrotnie powtarzanej dywagacji, jednak nie mogę powiedzieć, bym żałowała czasu spędzonego nad lekturą. Książka jest fascynującą, wciągającą opowieścią o czasach kulturowej świetności Wiednia i upadku tego świata, o dramatycznych losach żydowskich rodzin, które czuły się integralną częścią miasta, a także o niesprawiedliwości, której nie przestali doświadczać wraz z końcem wojny. Napisana z rozmachem, z bogatym kontekstem sięgającym od początku XX wieku aż po wiek XXI, jest połączeniem wielowymiarowej biografii, książki historycznej oraz opowieści o mrocznej stronie rynku dzieł sztuki. Niełatwo zamknąć w kilku zdaniach jej wielowymiarowość. Po prostu trzeba przeczytać.
Czy przydarzyło wam się kiedyś, że jedna książka jednocześnie rozczarowała was i wciągnęła? Bo mnie tak. Wszystko za sprawą wznowienia książki Złota dama. Gustaw Klimt i tajemnica wiedeńskiej Mona Lisy Anne Marie O'Connor.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje rozczarowanie wynikło z poczucia, że zarówno podtytuł, jak i opis wydawcy są nieco dezorientujące. Oczekiwałam, że książka koncentruje się przede...