rozwińzwiń

La Bestia

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki La Bestia
Przemysław Piotrowski Wydawnictwo: Czarna Owca reportaż
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2023-05-17
Data 1. wyd. pol.:
2023-05-17
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382520743
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup La Bestia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

La Bestia



książek na półce przeczytane 1826 napisanych opinii 1810

Oceny książki La Bestia

Średnia ocen
7,5 / 10
1764 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce La Bestia

Sortuj:
avatar
428
127

Na półkach:

Pomysł raczej udany (ale nie do końca). Reportaż w dziwnej formie: najpierw fragmenty typowo powieściowe oparte na faktach lub (początkowo) fikcyjnej postaci, a potem wyciąg z notatek reporterskich, czasem powielający informacje z części fabularnej, ale często uzupełniający lub prawie osobny. Pomysł jest dobry i czasem tylko (początkowa część historii) czuć, że część reporterska referuje tylko to, co już napisano. Miałem też wrażenie, że chciałbym poczytać więcej i dłużej jeśli chodzi o fakty (może więcej rozmów, niż opisywania gdzie nie mógł autor pojechać bo niebezpiecznie, a jak już pojechał, to jak wyglądają krzaki, czy okolica gdzie zabito ofiarę; jakoś tak średnio udane reporterskie to wszystko, mam wrażenie że autor nie jest może złym, ale też nie naprawdę dobrym reportażystą). Ogólna moja ocena książki jest dobra. Jednak gdy już skończyłem, muszę jeszcze dodać, że przeszkadzał mi nieraz styl części reportażowej, który wydaje się momentami zbyt nieprofesjonalny czy ziomalski. Przykładowo, nie wiem czemu ma służyć opisywanie czy choćby wspominanie wydarzeń podczas podróży, że autor tu poszedł na imprezie, tu pił drineczki, tu się relaksował itp. Wypada to delikatnie żenująco i nie ma związku z opisywaniem mentalności Kolumbii. Z jednej strony dobrze, że ta książka powstała bo historia Garavito potrzebuje być opisana, z drugiej strony nie została tak profesjonalnie opisana jakby mogła - przy czym jest to i tak dobra pozycja.

Pomysł raczej udany (ale nie do końca). Reportaż w dziwnej formie: najpierw fragmenty typowo powieściowe oparte na faktach lub (początkowo) fikcyjnej postaci, a potem wyciąg z notatek reporterskich, czasem powielający informacje z części fabularnej, ale często uzupełniający lub prawie osobny. Pomysł jest dobry i czasem tylko (początkowa część historii) czuć, że część...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
114
69

Na półkach:

Słaba, jak wczorajszy odgrzewany kotlet. Niby ciepły, ale smakuje byle jak. Dlaczego takie książki w ogóle się wydaje?! Ano panie, dla kasy!
Szkoda mojego cennego czasu na takie bezwartościowe, nudne czytadło, zwłaszcza, ze w koło tyle wartościowej lektury,
Kończę przygodę z tym autorem. Nigdy więcej.

Słaba, jak wczorajszy odgrzewany kotlet. Niby ciepły, ale smakuje byle jak. Dlaczego takie książki w ogóle się wydaje?! Ano panie, dla kasy!
Szkoda mojego cennego czasu na takie bezwartościowe, nudne czytadło, zwłaszcza, ze w koło tyle wartościowej lektury,
Kończę przygodę z tym autorem. Nigdy więcej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1245
221

Na półkach: , ,

Ciezko ocenic ksiazke z tak wysokim poziomem brutalnosci. Latwo sie nie czytalo, zwlaszcza dla mnie, jako mamy malych dzieci.
Jestem pod wrazeniem sledztwa dziennikarskiego przeprowadzonego przez autora. Kolumbia nie jest krajem, gdzie ludzi spoza Ameryki Poludniowej wita sie wszedzie z serdecznoscia. Podobal mi sie zamysl przeplatania sfabularyzowanej historii Garavito relacja z podrozy.
Polecam, choc nie jest to lektura dla osob wrazliwych.

Ciezko ocenic ksiazke z tak wysokim poziomem brutalnosci. Latwo sie nie czytalo, zwlaszcza dla mnie, jako mamy malych dzieci.
Jestem pod wrazeniem sledztwa dziennikarskiego przeprowadzonego przez autora. Kolumbia nie jest krajem, gdzie ludzi spoza Ameryki Poludniowej wita sie wszedzie z serdecznoscia. Podobal mi sie zamysl przeplatania sfabularyzowanej historii Garavito...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1201
1152

Na półkach: ,

Bardzo dobra powieść, a do myślenia daje sposób, w jaki autor opuszczał Kolumbię.

Bardzo dobra powieść, a do myślenia daje sposób, w jaki autor opuszczał Kolumbię.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
25
25

Na półkach:

Dlaczego tak bardzo lubimy historie seryjnych morderców? Krwawe, brutalne i makabryczne życiorysy podnoszą nam ciśnienie, a mimo to nie potrafimy odwrócić wzroku ani cisnąć książki w kąt. Dawno nie sięgałam po taką historię, więc w końcu zabrałam się za „La Bestię”, która od dłuższego czasu czekała na mojej półce.

Najstraszniejszy i najokrutniejszy z seryjnych morderców, jak zdradza opis z okładki - Luis Alberto Garavito Cubillos, znany jako „Bestia”, oskarżony o zamordowanie 138 dzieci, zostaje w tej książce rozłożony na czynniki pierwsze. Aby jak najlepiej zbadać i opisać mordercę, Piotrowski wyrusza do Kolumbii, kraju niebezpiecznego, w którym temat Bestii zdecydowanie nie jest dobrym początkiem rozmowy z nieznajomym. Autor prowadzi nas od traumatycznego dzieciństwa, przez okres dorastania, pozwalając obserwować losy tej głęboko zaburzonej jednostki. Narracja przeplatana jest reporterskimi opisami zdarzeń oraz „migawkami z podróży”.

Te fragmenty reportażowe mieszają się z fikcją, co momentami wybija z rytmu. Fabularyzowanie całej historii było dla mnie jednym z większych minusów, choć nie zniechęciło mnie do przeczytania książki do końca. Z czasem jednak wtrąceń autora było dla mnie za dużo, zbyt wiele powtórzeń i nieustannego podkreślania, że w Kolumbii trzeba uważać.

Przede wszystkim kuszą mnie takie książki z jednego powodu: chęci zajrzenia do głowy osób zdolnych do takiego okrucieństwa. Czy znalazłam w tej książce wyczerpujące odpowiedzi? Niestety nie. Na plus jednak fakt, że wiemy, które sceny są wyłącznie wytworem wyobraźni autora, a które fragmenty stanowią część biografii opisywanego zbrodniarza.

Nie żałuję, że przeczytałam „La Bestię”, ale liczyłam na znacznie więcej.

Dlaczego tak bardzo lubimy historie seryjnych morderców? Krwawe, brutalne i makabryczne życiorysy podnoszą nam ciśnienie, a mimo to nie potrafimy odwrócić wzroku ani cisnąć książki w kąt. Dawno nie sięgałam po taką historię, więc w końcu zabrałam się za „La Bestię”, która od dłuższego czasu czekała na mojej półce.

Najstraszniejszy i najokrutniejszy z seryjnych morderców,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
245
64

Na półkach: ,

Bardzo dobra książka o bestii z Kolumbii. Fajnie że trafiłem na ten tytuł, bo mimo, że interesuję się tematyką seryjnych zbrodniarzy to o Garavito nie słyszałem. I powiem szczerze, że jestem w ciężkim szoku jego zbrodniczych dokonań. Aż trudno sobie wyobrazić jak ogromny ból musieli odczuwać te wszystkie niewinne dzieci. Ciężko to sobie ułożyć w głowie. Czytając o seryjnych mordercach uważam, że oprócz skazania takiego zbrodniarza powinno również zająć się rodzicami/rodzicem/opiekunem i też skazać na więzienie. Bo człowiek nie rodzi się bestią, on staje się nią przez traumy dzieciństwa których doznał przede wszystkich od najbliższych. Tacy rodzice* moim zdaniem odpowiadają za de facto stworzenie takiego potwora.

Bardzo dobra książka o bestii z Kolumbii. Fajnie że trafiłem na ten tytuł, bo mimo, że interesuję się tematyką seryjnych zbrodniarzy to o Garavito nie słyszałem. I powiem szczerze, że jestem w ciężkim szoku jego zbrodniczych dokonań. Aż trudno sobie wyobrazić jak ogromny ból musieli odczuwać te wszystkie niewinne dzieci. Ciężko to sobie ułożyć w głowie. Czytając o seryjnych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
206
127

Na półkach:

ZABÓJCZO DOBRA KSIĄŻKA! 5/5🩸🩸🩸🩸🩸

Ten tytuł zostawia ślad. Nie zaliczam się do "miętkich". Przechodzę nad true crime do porządku dziennego bez większych emocji (nie licząc „Nocnego prześladowcy”, po którym zaczęłam zwracać uwagę na to, czy domyka się za mną brama do kamienicy i czy przypadkiem nikt nie próbuje zaraz za mną się do niej dostać). Tutaj poczułam bolesne rozdarcie w sercu, po lekturze chodziłam długo jak struta, płakałam z bezsilności i nie mogłam pogodzić się z tym, że gdzieś na tym świecie są kraje, w których jesteś w stanie gwałcić i mordować setki dzieci i przez wiele lat unikać sprawiedliwości tylko dlatego, że tymi dziećmi nikt się nie przejmuje. Dzieci te były nie tylko sierotami czy bezdomnymi, ale istotami niewidzialnymi – zarówno dla władz, jak i dla lokalnych społeczności. Przezroczyste, głodne, zdane na łaskę losu. Louise Garvatio obiecywał im pomoc, ale dawał tylko tortury i śmierć. Sam był kiedyś takim dzieckiem. I nie uniknął tego procesu, w którym ofiara z czasem sama staje się katem.

To nie będzie zwyczajna recenzja. Nie napiszę po prostu o słabych i mocnych stronach książki, ale odniosę się do opinii innych czytelników, między innymi z Goodreads czy z Lubimyczytać. A to dlatego, że nie jestem w stanie dźwignąć absurdu niektórych zarzutów, jakie odbiorcy wysnuli w stosunku do autora i jego pracy. Po lekturze chciałam zobaczyć, czy moja, bardzo dobra ocena tego tytułu pokrywa się z ocenami innych czytelników. No i wtedy szambo wyje…ło.

Zarzut nr 1. Ni to true crime, ni to reportaż. Wielki to problem dla niektórych czytelników wyjść poza ramy jednego gatunku. Nie rozumiem, skąd to poczucie poznawczego chaosu, które towarzyszy niektórym czytelnikom. Dwutorowo prowadzona opowieść, część fabularyzowana oraz zapiski z podróży, tworzą zgrabną całość. Fragment historii zostaje dodatkowo omówiony, ze wskazaniem na źródła oraz wyjaśnieniem, co jest potwierdzonym faktem, a co wytworem wyobraźni autora. Nie brakuje też tłumaczenia, na jakiej podstawie te wyobrażone fragmenty powstały.

Zarzut nr 2. Autor i towarzyszący mu dokumentalista na koszt wydawcy zwiedzili Kolumbię pod pozorem zbierania materiału do książki. No tak, bo lepiej pisać książki na podstawie artykułów internetowych, za najważniejsze źródła mieć czasopisma detektywistyczne, a podróżować kursorem po Google Maps. Sama już nie wiem, co jest większym problemem, to, że wycieczka miała miejsce, czy to, że na koszt wydawcy? No witki opadają.

Zarzut nr 3. Po co to pisać takie rzeczy”? Pewna część publiki jest w swojej głębokiej wrażliwości przekonana, że jeśli o czymś się nie mówi, to to coś nie istnieje i jest to najlepszy sposób na walkę z tym złym czymś. Nie popieram, nie akceptuję takiego myślenia, ale pojmuję, że to może byś szczyt czyichś możliwości kognitywnych.

Zarzut nr 4. Pierdu, pierdu, w Kolumbii na pewno nie jest tak strasznie, jak to Piotrowski pisze (historie o tym, że przewodnik odmówił odwiedzenia jakiejś miejscowości z obawy o działające w okolicy kartele są na pewno przereklamowane). No tak, odwiedził ten kraj właśnie po to, żeby nie wiedzieć, jaki jest niebezpieczny i kulturowo biegunowo odległy od Polski.

Takich pierdoletów jest więcej. Ale życie jest zbyt krótkie, żeby się z nimi wszystkimi rozprawiać. Ja daję „La bestii” ocenę 5 kropel krwi, co oznacza, że zasługuje ona na miano ZABÓJCZO DOBREJ KSIĄŻKI. Jest tu wszystko, pomysł, ogrom pracy, świetne wykonanie. I to wielkie poczucie niesprawiedliwości, wściekłość oraz smutek, które ta książka wywołuje.

ZABÓJCZO DOBRA KSIĄŻKA! 5/5🩸🩸🩸🩸🩸

Ten tytuł zostawia ślad. Nie zaliczam się do "miętkich". Przechodzę nad true crime do porządku dziennego bez większych emocji (nie licząc „Nocnego prześladowcy”, po którym zaczęłam zwracać uwagę na to, czy domyka się za mną brama do kamienicy i czy przypadkiem nikt nie próbuje zaraz za mną się do niej dostać). Tutaj poczułam bolesne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1097
475

Na półkach:

Gdyby ktoś nas zapytał o najsłynniejszych seryjnych morderców z dużym prawdopodobieństwem wymienilibyśmy Teda Bundy, Charlesa Mansona a nawet fikcyjną postać filmową Hannibala Lectera. No cóż wszyscy oni to amatorzy przy Kolumbijskim seryjnym mordercy Garavito. Tych wcześniej wymienionych zaprosilibyśmy na wspólny obiad bo wydają się grzeczni. To co wyrabiała bestia z Kolumbii ciężko ogarnąć a już na pewno nie damy rady tego zrozumieć. Piotrowski pokazuje nam Kolumbię nie z widokówki ale taką na co dzień, przestępczą, brutalną i w takiej Kolumbii urodził się i wychowywał Garavito. Opisy zbrodni są obrzydliwe, wstrząsające, przerażające. Książka po przeczytaniu zostanie z nami na długo.

Gdyby ktoś nas zapytał o najsłynniejszych seryjnych morderców z dużym prawdopodobieństwem wymienilibyśmy Teda Bundy, Charlesa Mansona a nawet fikcyjną postać filmową Hannibala Lectera. No cóż wszyscy oni to amatorzy przy Kolumbijskim seryjnym mordercy Garavito. Tych wcześniej wymienionych zaprosilibyśmy na wspólny obiad bo wydają się grzeczni. To co wyrabiała bestia z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
124
38

Na półkach: ,

Książka czyta się bardzo dobrze mimo ciężkiej tematyki, natomiast nie jestem przekonany do podzielenia jej na cześć fabularyzowana i reportażowa w takiej formie jak zostało to zrobione. Po każdym krótkim rozdziale jest migawka z podróży która przedstawia z grubsza to samo co rozdział informując ewentualnie które rzeczy były prawda a które nie,plus opisuje sytuację która przydarzyła się na miejscu autorowi. O ile samo w sobie jest to ciekawe to sposób w jaki to zostało zrobione wybijał mnie z ciągłości tej historii.

Książka czyta się bardzo dobrze mimo ciężkiej tematyki, natomiast nie jestem przekonany do podzielenia jej na cześć fabularyzowana i reportażowa w takiej formie jak zostało to zrobione. Po każdym krótkim rozdziale jest migawka z podróży która przedstawia z grubsza to samo co rozdział informując ewentualnie które rzeczy były prawda a które nie,plus opisuje sytuację która...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
109
37

Na półkach:

Bardzo dobra, polecam

Bardzo dobra, polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3585 użytkowników ma tytuł La Bestia na półkach głównych
  • 2 006
  • 1 538
  • 41
522 użytkowników ma tytuł La Bestia na półkach dodatkowych
  • 225
  • 110
  • 73
  • 36
  • 33
  • 26
  • 19

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki La Bestia

Więcej
Przemysław Piotrowski La Bestia Zobacz więcej
Przemysław Piotrowski La Bestia Zobacz więcej
Przemysław Piotrowski La Bestia Zobacz więcej
Więcej