Biżuteria arabska. Amulety, talizmany i ozdoby

- Kategoria:
- poradniki
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-01-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-01-30
- Liczba stron:
- 330
- Czas czytania
- 5 godz. 30 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382381030
Podążając tropem ewolucji biżuterii arabskiej od czasów Beduinów, możemy zobaczyć, jak zmieniała się na przestrzeni wieków i jakie trendy miały wpływ na jej dzisiejszy kształt i znaczenie. Biżuteria to manifestacja osobowości, identyfikator kulturowy, zabezpieczenie finansowe, sposób podkreślania statusu, przekazywania wiadomości, a nawet ochrony przed złymi mocami.
Filigranowe wzory, zawiłe arabeski, roślinne motywy oplatające drogocenne perły od wieków wydobywane z morza z narażeniem życia... Biżuteria arabska przykuwa uwagę i zachwyca pięknem i tajemniczością. Naszyjnik manthura, pierścień al shadad, amulet taswir czy koraliki modlitewne misbaha – te tajemniczo brzmiące nazwy to zaledwie kilka przykładów spośród ogromnego bogactwa bliskowschodniej biżuterii. Świat kosztowności to opowieść o artystach-rzemieślnikach, bogatej symbolice, kontaktach międzykulturowych, magicznej mocy kamieni, talizmanach oraz enigmatycznych przesłaniach niesionych przez dźwięczne bransolety czy kunsztowne opaski na włosy.
Jolanta Mikołajczyk ukończyła studia na kierunku Informacja Naukowa i Bibliotekoznawstwo na UW ze specjalizacją biblioterapia. W czasie pracy w warszawskich bibliotekach i czytelniach naukowych pisała artykuły do „Poradnika bibliotekarza”. Należała do polskiej sekcji IBBY. Od 17 lat mieszka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie zajmuje się odkrywaniem tajników tradycyjnej kultury i sztuki użytkowej. Była m.in. autorką artykułów do czasopisma „Psychologia Sukcesu” i korespondentką Informacyjnej Studenckiej Agencji (ISA). Jej hobby to szeroko rozumiana kultura świata arabskiego, celtyckiego i genealogia.
Kup Biżuteria arabska. Amulety, talizmany i ozdoby w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Biżuteria arabska. Amulety, talizmany i ozdoby
Poznaj innych czytelników
7 użytkowników ma tytuł Biżuteria arabska. Amulety, talizmany i ozdoby na półkach głównych- Przeczytane 5
- Chcę przeczytać 2





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Biżuteria arabska. Amulety, talizmany i ozdoby
Ta książka jest napisana tak źle, że miałam wrażenie, że napisała ją sztuczna inteligencja.
Po dłuższym zastanowieniu, jednak uznałam, że sztuczna inteligencja zrobiłaby to lepiej.
Ponieważ jest to publikacja w mojej ocenie wręcz szkodliwa, to zadałam sobie trud napisania swojego komentarza, mimo że straciłam na to trochę cennego czasu.
Techniki złotnicze opisane są bez zrozumienia, a czasami wręcz błędnie - np. informacja o kuciu metali po podgrzaniu, czy ta, że miedź w srebrnym stopie daje piękny połysk (różne rzeczy daje, przede wszystkim twardość, ale nie połysk) albo informacja, że monety się graweruje, tymczasem graweruje się matrycę, ale same monety już bije.
"Srebro topiono w tyglu nad paleniskiem z węglem drzewnym. Potem zwijano je w arkusze lub pręty i cięto" (ani teraz tak to nie wygląda, ani historycznie tak nie wyglądało).
"Szkło wytwarzano z tlenków metali" (tlenkami metali się je barwi, ale wytwarza z tlenku krzemu).
"Granat to bardzo trwały kamień szlachetny" (akurat nie jest specjalnie trwały).
"Perły to jedyne kamienie szlachetne wytwarzane przez żywe stworzenia" (a koral?)
"Nawet dzisiaj eksperci nie są zgodni co do tego, w jaki sposób perły powstają" (proces powstawania pereł jest akurat dość dokładnie udokumentowany).
"Od zawsze rozpoznawano różnicę między prawdziwymi rubinami i innymi czerwonymi kamieniami" (polecam poczytać historię Rubinu Czarnego Księcia, bo nie od zawsze).
Nieprawidłowo podane nazwy samej biżuterii (kabłączek skroniowy podpisany jako kolczyk) jak i procesów na nich przedstawionych (topienie złota i srebra w piecu przedstawia w rzeczywistości inny proces, na moje oko kowalski, a na pewno nie złotniczy). W ogóle fotografie w książce są w większości z internetu.
Znalazłam tu sporo określeń, których nie używa się w żargonie jubilerskim, jak na przykład roztwór lutowniczy/tinkar/pył lutowniczy ( najczęściej mówi się na to lutówka),kamień abisyński zamiast agat czy dereń zamiast karneol . Cyzelatorstwo to w ogóle jakaś akrobacja językowa, spotkałam się do tej pory tylko z cyzelerstwem, ewentualnie z cyzelowaniem.
Liczne twierdzenia przytoczone bez podania źródła (np. to, że Indianie nie wydobywali nigdy srebra, albo że filigranowa biżuteria została odkryta w Mezopotamii),"Pierwszą biżuterię z lapisem stworzyli neolityczni mężczyźni" , "Amulety pojawiły się wraz z Islamem".
Trochę rzeczy, których szanujący się złotnik nigdy by nie powiedział: "Chociaż współcześni jubilerzy twierdzą, że należy on [rubin] do znaku Raka[...]" (jubilerzy twierdzą jedynie, że to tlenek glinu, magia i astrologia nie leży w sferze zainteresowań fachowców, chyba że dla żartu).
Zaskakujące sformułowania typu " Te srebra noszone były przez mężatki i czternastoletnie dziewczyny" (zadaję sobie pytanie, co nosiły piętnastoletnie) albo "Grawerowanie to technika ściśle związana z czasami biblijnymi" ( nawet nie wiem, co o tym myśleć) czy "Ogden uważa, że Arabowie używali złota w jego naturalnej formie, czyli nieroztopionego, do tworzenia biżuterii" ( Jack Ogden zasmucił by się, gdyby przeczytał, jak zostały przekręcone jego słowa, ale całe szczęście, raczej ta książka nie wpadnie mu w ręce).
W opisach historycznych często brak ram czasowych (padają słowa typu: wcześniej, później, nadszedł czas, ale nie daty, np. "Nadszedł czas, że niektórzy muzułmańscy teolodzy zaczęli uważać ozdoby za ekstrawagancki zbytek"). Nazwy arabskie zapisane alfabetem łacińskim nie są możliwe do zweryfikowania za pomocą wyszukiwarki, przeważnie nie udawało mi się znaleźć wyników.
Autorytarne stwierdzenia, będące po prostu opinią, typu, że kształt półksiężyca jest najpopularniejszym wzorem w jubilerstwie. Naprawdę? Albo: "Imperium biżuterii, jakie stworzyli, stawia rodzinę Alfardan na poziomie Tiffany lub Chaumet" czy "Za najlepszy bursztyn uważany jest ten pochodzący z Rosji i Niemiec".
Dramat. Za wydawanie takich publikacji powinny być kary i piszę to całkowicie poważnie.
Ta książka jest napisana tak źle, że miałam wrażenie, że napisała ją sztuczna inteligencja.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo dłuższym zastanowieniu, jednak uznałam, że sztuczna inteligencja zrobiłaby to lepiej.
Ponieważ jest to publikacja w mojej ocenie wręcz szkodliwa, to zadałam sobie trud napisania swojego komentarza, mimo że straciłam na to trochę cennego czasu.
Techniki złotnicze opisane są bez...
Biżuteria lisiołowa
.
Dźwięk bransoletek rozniósł się po całej okolicy, gdy cztery obwieszone biżuterią lisie łapy zaczęły się przemieszczać. Lisioł wyszedł z założenia, że lepiej swój majątek nosić przy sobie niczym arabskie kobiety. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się zastrzyk gotówki, a nuż w piwniczce futrzak pustki zobaczy i trzeba będzie uzupełnić zapasy? Dla arabskich kobiet biżuteria była wszystkim – ozdobą, symbolem, zabezpieczeniem na wypadek, gdyby mąż odszedł. Dlatego, gdy kobieta sprzedawała taką biżuterię, był to powód do wstydu. Oznaczało to bowiem, że wyczerpała już wszystkie możliwe opcje i chwyta się ostatniej deski ratunku. Ewentualnie bliscy kupują właśnie dla niej całun pogrzebowy. Ciekawe? To dobrze, bo w książce „Biżuteria arabska. Amulety, talizmany i ozdoby” autorstwa Jolanty Mikołajczyk znajdziecie znacznie więcej informacji!
.
Trzeba przyznać, że wzięcie ślubu to nie lada wyzwanie jak jesteście Lisiołem. Kiedyś posag w postaci biżuterii to było wyzwanie, ale teraz? Teraz to droga przez mękę. Na dzień dobry możecie dostać listę, czego dokładnie chce Wasza lisica – a będzie chciała wiele. I nie ma to tamto, musi być porządnie wykonane, ze wszelkimi detalami i ważyć swoje np. dwa kilogramy. Przynajmniej macie wtedy pewność, że panna młoda długo zapamięta ten dzień, bo będzie musiała to wszystko na siebie włożyć!
.
Futrzak musi przyznać, że książkę czyta się zaskakująco szybko i przyjemnie. Rozdziały są krótkie i konkretne, a szczegółowy spis treści zapewnia możliwość szybkiego znalezienia potrzebnej informacji. Nie brakuje też zdjęć dla lepszego zrozumienia, o czym autorka pisze. Lisioł chętnie wsadził łebek do tej skarbnicy wiedzy, odnajdując wiele odpowiedzi na trawiące go pytania np. srebro czy złoto? Jakie właściwości przypisywane są różnym kamieniom szlachetnym? Pochować się z biżuterią czy może to jest już passe? Ile lat ma najstarsza perła na świecie?
.
Lisiołowi przypadło też do gustu przeplatanie się informacji historycznych z najnowszymi odkryciami oraz modą. Dzięki czemu fani współczesnej biżuterii będą na bieżąco.
Biżuteria lisiołowa
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Dźwięk bransoletek rozniósł się po całej okolicy, gdy cztery obwieszone biżuterią lisie łapy zaczęły się przemieszczać. Lisioł wyszedł z założenia, że lepiej swój majątek nosić przy sobie niczym arabskie kobiety. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się zastrzyk gotówki, a nuż w piwniczce futrzak pustki zobaczy i trzeba będzie uzupełnić zapasy? Dla...