Zwrotnik Raka

Okładka książki Zwrotnik Raka autora Henry Miller, 8373921303
Okładka książki Zwrotnik Raka
Henry Miller Wydawnictwo: Noir sur Blanc literatura piękna
356 str. 5 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Tropic of Cancer
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
356
Czas czytania
5 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
83-7392-130-3
Tłumacz:
Lesław Ludwig
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zwrotnik Raka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zwrotnik Raka



książek na półce przeczytane 1040 napisanych opinii 542

Oceny książki Zwrotnik Raka

Średnia ocen
7,0 / 10
602 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zwrotnik Raka

avatar
220
219

Na półkach:

i kiedy wreszcie nadszedł ten dzień, w którym promienie słoneczne zaczęły padać pod kątem prostym na zwrotnik raka, na naszej półkuli rozpoczęło się lato. 22 czerwca sięgnąłem po tego - nie bójmy się tego słowa - pornosa, dochodząc do wniosku, że jakaś symbolika musi zostać zachowana w tym zimnym, nienasłonecznionym kraju.

mówią, że ta książka jest mocna, wulgarna, a opisy związane z seksem - szokują. cóż, z ręką na prąciu mogę powiedzieć, że wzwodu, dreszczy ani innych wypieków na twarzy podczas czytania owej powieści nie miałem. może kiedyś tekst był gorszący, ale dziś, w dobie Internetu, gdzie filmy XXX oglądają już uczniowie podstawówki w telefonach na przerwach, książka nie demoralizuje. a co z wyobraźnią? przecież każdy wyobraża sobie historię na swój sposób. to ja może zacytuję Joego:

"...Któregoś wieczoru wziąłem ją ze sobą, było mi jej zwyczajnie żal, i - jak myślisz - co zrobiła ta szalona dziwka? Wygoliła ją sobie do gołej skóry... nie zostawiając ani jednego włoska. Miałeś kiedyś kobietę z wygoloną cipą? To odpychające, nie sądzisz? I śmieszne. Takie jakieś nienormalne. To już nie wygląda jak cipa: raczej jak martwy małż czy coś w tym rodzaju..."

czy to szokuje? mnie nie. czasy się zmieniają. dziś raczej "pęknięty jeż" nie jest mile widziany. dominuje higiena i czystość czyli martwy małż czy coś w tym rodzaju.
_______
#brendavenus, na zdjęciu była muzą Millera (poznali się przez pen pals). jeśli prowadził takie życie jak opisuje w książce i po drodze miewał takie ładne dziewczyny, to jak chcę aby znów jak najszybciej zaczęło się lato, tym razem na drugiej półkuli, w zwrotniku koziorożca.

i kiedy wreszcie nadszedł ten dzień, w którym promienie słoneczne zaczęły padać pod kątem prostym na zwrotnik raka, na naszej półkuli rozpoczęło się lato. 22 czerwca sięgnąłem po tego - nie bójmy się tego słowa - pornosa, dochodząc do wniosku, że jakaś symbolika musi zostać zachowana w tym zimnym, nienasłonecznionym kraju.

mówią, że ta książka jest mocna, wulgarna, a opisy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
36
2

Na półkach:

W dzisiejszym ujęciu Henry Miller uznany by został za mizogina, pijaczynę i nieroba jednakże jak on cudnie pisze. Uwielbiam jego barwny, soczysty i dekadencki język.

W dzisiejszym ujęciu Henry Miller uznany by został za mizogina, pijaczynę i nieroba jednakże jak on cudnie pisze. Uwielbiam jego barwny, soczysty i dekadencki język.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
355
182

Na półkach:

Nie dla purystów to na pewno . Mi się podobała nawet bardzo.

Nie dla purystów to na pewno . Mi się podobała nawet bardzo.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4269 użytkowników ma tytuł Zwrotnik Raka na półkach głównych
  • 2 673
  • 1 511
  • 85
431 użytkowników ma tytuł Zwrotnik Raka na półkach dodatkowych
  • 314
  • 53
  • 24
  • 18
  • 8
  • 7
  • 7

Tagi i tematy do książki Zwrotnik Raka

Inne książki autora

Henry Miller
Henry Miller
Amerykański pisarz i malarz o korzeniach niemieckich. W prozie atakował podejście współczesnych Amerykanów do moralności i ich purytański system wartości.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Włóczędzy Dharmy Jack Kerouac
Włóczędzy Dharmy
Jack Kerouac
"Włóczędzy Dharmy" to moja druga książka Jacka Kerouaca, więc wiedziałam czego się spodziewać i w sumie wiele się nie pomyliłam w swoich przewidywaniach. Tutaj również mamy sporo czasu w drodze lub na spotkaniach z przedstawicielami Beat Generation, ale jest też trochę filozofii i duchowości, w rozumieniu autora. Mimo braku ścisłej i porywającej fabuły, jest tu sporo do odczytania między wierszami. Mamy tu dość duży wgląd w rzeczywistość bitników, którzy krytykują materializm i działają na przekór ogólnie przyjętym normom. Manifestują wolność, dzikość i poszukują głębi w życiu, w tym przypadku inspirując się buddyzmem, zen oraz taoizmem. Czują się oświeceni, lecz wcale nie czerpią z samej istoty tych duchowych praktyk, często traktując je bardzo powierzchownie. Bywają bardzo często zagubieni, jedni próbują coś z tym zrobić, inni nie. To wewnętrzne zagubieniu towarzyszy głównemu bohaterowi od początku do końca, choć nieco oszukuje siebie i innych, że jest inaczej. Widać w tej książce wiele sprzeczności i niekonsekwencji, a ruch bitników niezmiennie mnie fascynuje, gdyż w pewnych aspektach się z nimi mogę utożsamiać, w innych jednak zupełnie nie. Na uwagę z pewnością zasługują fragmety wschodniej poezji oraz malownicze opisy przyrody. Obcowanie z górami, potęgą natury, szukanie w wędrowce samego siebie, to wszystko hipnotyzuje czytelnika i skłania do pewnych przemyśleń. Co ciekawe, w tej książce Kerouac również umieszcza jako głównego bohatera swoje alter ego, pojawia się też alter ego Gary'ego Snydera i mam wrażenie, jakby obaj zamienili się rolami na przestrzeni tej książki a "W drodze". Nie jest to lektura łatwa, ale moim zdaniem warta poznania, szczególnie jeśli ktoś lubi czytać między wierszami lub chce bliżej poznać ruch Beat Generation. "Włóczędzy Dharmy", choć sami może gubią gdzieś istotę poszukiwanej przez siebie prawdy, to są książką momentami fascynującą, skłaniającą do przemyśleń, a przede wszystkim na wskroś amerykańską.
brave_book - awatar brave_book
ocenił na75 miesięcy temu
Pod wulkanem Malcolm Lowry
Pod wulkanem
Malcolm Lowry
Przebrnęłam, ale czy było warto? Chyba popełniłam błąd zabierając się za tę powieść w Angielskim oryginale. Można było czytać po polsku a pewnie i tak byłoby nielekko. Pozytywy Bardzo ciekawy obraz człowieka już doszczętnie zniszczonego alkoholem. Temat, wiemy że istnieje, jednak ja nigdy nie poświęciłam mu wiele uwagi. Tutaj zmierzymy się ze szczegółową i brutalną ilustracją jak wygląda dzień z życia osoby w ostanim już chyba stadium alkoholizmu. Bardzo mocne i przejmujące. Negatywy Już sam fakt że książka zaczyna się 50-stronnicową przedmową w której autor broni i argumentuje dlaczego absolutnie nic z żadnego rozdziału nie powinno być pominięte ani skrócone - wskazuje że chęć skracania i pomijania pojawiła się już na samym początku. I ja bym się z tą sugestią zgodziła. W dodatku w tej przedmowie zdradzana jest fabuła, przez co od początku wiedziałam już jak powieść się skończy. Książka pełna jest dzikich zabiegów literackich, których ja nie kupuję. Wyegzaltowany język, przedłużane niemiłosiernie zdania, które w zasadzie prowadzą donikąd, na początku cała masa mylących odniesień do wątków które zostaną dopiero wprowadzone w kolejnych rozdziałach. Albo te fragmenty gdzie fabuła przeplatana jest całymi paragrafami oderwanego od reszty tekstu, np. opisem budowy katedry, który był bez żadnego znaczenia dla powieści. Po przeczytaniu jednego takiego zdania, porządnie zmęczona już tą powieścią kończyłam zwyczajnie przeskakując linijki tekstu. Autor zapewne widział sens i wartość w tego typu smaczkach, ja niekoniecznie podzielam tę wizję. Takie eksperymenty literackie są fajne i ciekawe, ale te nie były dobrze skomponowane w całość, a książka była przez to nie do zniesienia. Historia i pomysł bardzo ciekawy ale styl pisania powodował że odliczałam strony do końca. Szkoda! Dałabym niższą ocenę, ale dodam parę gwiazdek tylko i wyłącznie ze względu na pewien szacunek do ludzi świata literatury którzy bardziej niż ja poważają to dzieło.
truku - awatar truku
ocenił na65 miesięcy temu
W drodze Jack Kerouac
W drodze
Jack Kerouac
trochę się rozczarowałem tą książką. myślałem, że Jack Kerouac pisze bardziej treściwie, opisowo i poetycko - tak przynajmniej zapewniał Ginsberg, który mówił, że Kerouac, to wielki pisarz pokolenia bitników. nic bardziej mylnego, treść tej książki to szybka, oszczędna i pobieżna relacja z paru wycieczek na pałę po Stanach Zjednoczonych I Meksyku. a ja tak bardzo chciałbym te Stany poznać, właśnie dzięki wyobraźni. chuja! trzeba jednak będzie jechać. myślę, że z tych waletowych tripów można by zrobić kilka tomów "w drodze", ładnie to wszystko przedstawić, nakreślić, tak by dla czytelników spoza USA książka stała się wręcz przewodnikiem bez ilustracji. trochę żal mi Dean'a, był takim typowym RollingStonem, toczył się po tych Stanach i Meksyku i nigdzie nie umiał zapuścić korzenia. niby ojca szukał. znam jemu podobnych, może nie tak światowych, ale za to płodnych. za 500+ się bujają po mieście. tak się zastanawiałem (bo muszę przyznać, że lubię podróżować) jak zrobić taki trip w mojej rzeczywistości. otóż można. po Europie. trzeba by tylko samochodu, worka pieniędzy na benzynę oraz na opłaty autostradowe. chyba że można by na stopa, ale nie wiem czy moim wieku poradziłbym sobie z takim dyskomfortem. fajnie się czytało i mega mi się podobało mimo tego całego, pieprzonego hype'u. teraz, gdy mam już w głowie całą tą historię, zobaczę sobie film i porównam swoje wyobrażenie do tego co zaproponował reżyser.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na61 miesiąc temu
Mdłości Jean-Paul Sartre
Mdłości
Jean-Paul Sartre
Na początku jest dużo przemyśleń - w moim odczuciu - totalnie o niczym. Rozumiem, że mają to być głębokie rozmyślania egzystencjalne, ale to czy podnieść z ziemii papierek do nich nie należy, choćby nie wiem jaką historię do tego dopisać. W 1/4 w książce dalej nic się nie dzieje - narrator chodzi po ulicach, pracuje w bibliotece i śpi w mieszkaniu. Mam wrażenie, że historia opowiedziana z perspektywy Samouka byłaby ciekawsza. "Będę czytał Eugenię Grandet. Nie dlatego, żeby mi to sprawiało wielką przyjemność, trzeba jednak coś robić". - To, zdaje się motyw przewodni narratora, a to sprawia, że ja mam podobne odczucia do "Mdłości". Bohater jest bardzo spostrzegawczy, dostrzega mnóstwo szczegółów, niewidocznych dla zwykłych śmiertelników, choć mam wrażenie, że na dłuższą metę nic z tych obserwacji nie wynika. Pojawiają się historie relacji z kobietami, ale tak samo nijakie jak wszystko inne. Jest nieco przerażony swoją wolną wolą, nie ma pojęcia, co zrobić ze swoim życiem, choć jak zauważa, jest jeszcze młody i może zacząć od nowa. Na ostatnich 20 stronach w końcu się coś dzieje, a narrator zyskuje mój szacunek. Ostatnia strona daje jednak nadzieję - "można więc uzasadnić swoje istnienie?" - pyta autor. Myślę, że tak. To nie tak, że nie doceniam tych głębokich przemyśleń na temat bezsensu istnienia, czy tym bardziej - ich nie rozumiem. Rozumiem i doceniam. Tylko wydaje mi się, że - zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy mamy epidemię depresji - do niczego konkretnego to nie prowadzi, a wręcz mogą być szkodliwe.
ewea21 - awatar ewea21
ocenił na622 dni temu

Cytaty z książki Zwrotnik Raka

Więcej
Henry Miller Zwrotnik Raka Zobacz więcej
Henry Miller Zwrotnik Raka Zobacz więcej
Henry Miller Zwrotnik Raka Zobacz więcej
Więcej