rozwiń zwiń

Zwrotnik Raka

Okładka książki Zwrotnik Raka
Henry Miller Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Tropic of Cancer
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
1990-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
83-08-02119-0
Tłumacz:
Lesław Ludwig
Tagi:
modernizm erotyka literatura amerykańska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
54
38

Na półkach:

Rozumiem ideę przyświecającą autorowi, ale z trudem czyta się ten bełkotliwy język. Spomiędzy męczących metafor wyłania się świat, który ma jednak swój nieco perwersyjny urok. Picie, pisanie, pie.nie. Jak u Bukowskiego.

Rozumiem ideę przyświecającą autorowi, ale z trudem czyta się ten bełkotliwy język. Spomiędzy męczących metafor wyłania się świat, który ma jednak swój nieco perwersyjny urok. Picie, pisanie, pie.nie. Jak u Bukowskiego.

Pokaż mimo to

3
avatar
787
673

Na półkach:

Amerykanin w 1928 roku przybył do Paryża i sześć lat później wydał książkę, która wywołała skandal i w Ameryce mogła się ukazać dopiero w latach 60-tych XX wieku. Czym więc jest "Zwrotnik Raka"? To trochę trudne pytanie, bo przecież dziś to, co wówczas wywołało oburzenie, dzisiaj jest dla nas w miarę normalne. Autor opisuje swoje wędrówki po paryskich burdelach, stosunki seksualne, fantazje o kobietach, znajomości z szemranym towarzystwem, biedę oraz głód. Początkowe strony przywoływały mi na myśl skojarzenia z turpizmem, utworami Baudelaire'a czy Rimbaud. Dostrzegamy Paryż pijany, Paryż brudny, Paryż pełen prostytutek, które tylko czekają na naszego bohatera i jego przyjaciół. Przyznam, że początkowo byłem zachwycony, bo jest to po prostu szczera literatura erotyczna, momentami śmieszna, ale pisana z dużym kunsztem literackim. Im dalej w las, tym niestety jest gorzej. Podobało mi się, kiedy autor opisywał swoje przeżycia z wędrówek po Paryżu, niestety Miller miał też dużą skłonność do filozofowania o ludzkości. Widać u niego dużą wiedzę, autor odwołuje się do Dostojewskiego, Whitmana, Matisse'a, ale wszystko to w porównaniu z opisami seksualnymi jest dosyć nużące.

Amerykanin w 1928 roku przybył do Paryża i sześć lat później wydał książkę, która wywołała skandal i w Ameryce mogła się ukazać dopiero w latach 60-tych XX wieku. Czym więc jest "Zwrotnik Raka"? To trochę trudne pytanie, bo przecież dziś to, co wówczas wywołało oburzenie, dzisiaj jest dla nas w miarę normalne. Autor opisuje swoje wędrówki po paryskich burdelach, stosunki...

więcej Pokaż mimo to

33
avatar
2373
153

Na półkach:

Niektórzy mówią, że to porno. Ech, gdzież tam porno. Normalna literatura. Żeby było porno, musi być napisane jako porno, z intencją podniecenia odbiorcy - i tylko tyle. A akurat tego tu wcale nie ma. Przede wszystkim jest świetny klimat i genialny portret zbiorowy międzynarodowego środowiska niezależnych literatów w Paryżu. Tych, co biedują, głodują, łapią jakieś nędzne fuchy, robią czarną robotę za tych innych, sławnych i ustawionych, tych z wyższych pięter - dokładnie tak, jak w redakcji paryskiego wydania amerykańskiej gazety, gdzie bohater-narrator (i sam autor) tyrał za korektora tekstów pisanych niedbale przez tamtych, którzy mają nazwiska, którym się wiedzie, więc pogardzają tymi, co są piętro niżej. Czuć tu życiową prawdę, w odróżnieniu od różnych produkcji tych innych, "lepszych" (bogatszych) Amerykanów, co to opisywali swoje paryskie przygody jako pasmo sukcesów.

Niektórzy mówią, że to porno. Ech, gdzież tam porno. Normalna literatura. Żeby było porno, musi być napisane jako porno, z intencją podniecenia odbiorcy - i tylko tyle. A akurat tego tu wcale nie ma. Przede wszystkim jest świetny klimat i genialny portret zbiorowy międzynarodowego środowiska niezależnych literatów w Paryżu. Tych, co biedują, głodują, łapią jakieś nędzne...

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
567
6

Na półkach:

Czy książka momentami jest wulgarna, a nawet obrzydliwa? Zdecydowanie tak. Spotkanie z Henry Millerem było dla mnie jednak ujmujące. Wraz z opisanym przez niego brudem, obsceną czy znieczulicą powstaje nieubłagalny portret współczesnego człowieka. Książka jest niesamowicie ludzka; opisuje ogarniającą nas nudę, przytłaczającą szarą codzienność, chęć odnalezienia w niej ulotnych uciech, aż wreszcie dotrze do nas powiew świeżego powietrza, bolesne, ale wartościowe refleksje, przypływy współczucia, godzenie się z naszą marnością; więc wszystko to, co czyni nas istotami niepowtarzalnymi.

Polecam.

Czy książka momentami jest wulgarna, a nawet obrzydliwa? Zdecydowanie tak. Spotkanie z Henry Millerem było dla mnie jednak ujmujące. Wraz z opisanym przez niego brudem, obsceną czy znieczulicą powstaje nieubłagalny portret współczesnego człowieka. Książka jest niesamowicie ludzka; opisuje ogarniającą nas nudę, przytłaczającą szarą codzienność, chęć odnalezienia w niej...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
306
48

Na półkach:

Pierwsze - stosunkowo płytkie skojarzenie - niedościgniony ideał, w który próbuje się obecnie inkarnować Houellebecq. Porównanie do Huellebecqua byłoby więc afrontem wobec Millera. Drugi z panów był twórcą wybitnym, w doskonały sposób balansujący na granicy dzielącej, nie bójmy się tego słowa, pornografię i merytoryczną wartość.

Pierwsze - stosunkowo płytkie skojarzenie - niedościgniony ideał, w który próbuje się obecnie inkarnować Houellebecq. Porównanie do Huellebecqua byłoby więc afrontem wobec Millera. Drugi z panów był twórcą wybitnym, w doskonały sposób balansujący na granicy dzielącej, nie bójmy się tego słowa, pornografię i merytoryczną wartość.

Pokaż mimo to

2
avatar
121
4

Na półkach:

Tłumacz, Lesław Ludwig, w posłowiu pisze, że autor "pragnął ująć w niej to co literatura zwykle przemilcza". Książka jest niecenzuralna i naturalistyczna, więc mogła szokować w momencie jej wydania w 1934 roku. Jak dla mnie jednak, jest po prostu nudna i nadto szowinistyczna.

Tłumacz, Lesław Ludwig, w posłowiu pisze, że autor "pragnął ująć w niej to co literatura zwykle przemilcza". Książka jest niecenzuralna i naturalistyczna, więc mogła szokować w momencie jej wydania w 1934 roku. Jak dla mnie jednak, jest po prostu nudna i nadto szowinistyczna.

Pokaż mimo to

5
avatar
200
40

Na półkach:

Ciekawe świadectwo literackie z pobytu Henrego Millera w Paryżu. O tej książce można powiedzieć wiele dobrych i złych rzeczy, ale chyba w tym tkwi jej piękno. Jest pełna "krwistych" refleksji i nierzadko bezlitosnych uwag na kwestie ogólne (kobiety, mężczyźni, przemijanie, sens życia), a także na tematy związane z specyfiką tamtych czasów (stereotypy narodowe, wyobrażenia i komentarze na temat Ameryki i Europy, postrzeganie prostytutek, funkcja sztuki w ówczesnym świecie).
"Klimatyczne" dzieło z wieloma kontrowersyjnymi przemyśleniami. Do przeczytania w weekend przy lampce wina lub szklaneczce czegoś mocniejszego :)

Ciekawe świadectwo literackie z pobytu Henrego Millera w Paryżu. O tej książce można powiedzieć wiele dobrych i złych rzeczy, ale chyba w tym tkwi jej piękno. Jest pełna "krwistych" refleksji i nierzadko bezlitosnych uwag na kwestie ogólne (kobiety, mężczyźni, przemijanie, sens życia), a także na tematy związane z specyfiką tamtych czasów (stereotypy narodowe, wyobrażenia i...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
32
27

Na półkach:

Modernistyczny fragmentami język Millera przeplata się z klasyczną narracją, chaos miesza się z porządkiem, piękno z brzydotą etc. Młody intelektualista przymiera głodem, ale nie przeszkadza mu to w odkrywaniu mrocznych zakątków miasta i oddawaniu się seksualnym ekscesom, które opisane są bez skrępowania, momentami aż nazbyt dosadnie. Rozgłos jednak przyniósł autorowi dopiero wprowadzony w 1937 roku zakaz wwożenia do USA "gorszącej" książki.

Modernistyczny fragmentami język Millera przeplata się z klasyczną narracją, chaos miesza się z porządkiem, piękno z brzydotą etc. Młody intelektualista przymiera głodem, ale nie przeszkadza mu to w odkrywaniu mrocznych zakątków miasta i oddawaniu się seksualnym ekscesom, które opisane są bez skrępowania, momentami aż nazbyt dosadnie. Rozgłos jednak przyniósł autorowi ...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
153
48

Na półkach:

Jedna z najważniejszych książek mojego życia. Pełna pasji tworzenia, soczysta, urzekająca kunsztem literackim.

Jedna z najważniejszych książek mojego życia. Pełna pasji tworzenia, soczysta, urzekająca kunsztem literackim.

Pokaż mimo to

5
avatar
722
197

Na półkach: , , ,

„Gdy patrzysz na ubrane, wyobrażasz sobie Bóg wie co; obdarzasz je czymś w rodzaju osobowości, której rzecz jasna nie posiadają. A to po prostu szpara między nogami, na którą napalasz się jak diabli; później zaś nawet na nią dobrze nie spojrzysz. Wiesz, że jest i myślisz tylko o tym, żeby wsadzić tam swój wycior; tak jakby twój penis myślał za ciebie. To wszystko iluzja! Na próżno się roznamiętniasz – chodzi przecież o szparę porośniętą włosami albo i nie. (...) Kiedy się jej przyglądasz, niejako obiektywnie, przychodzą ci do głowy różne śmieszne myśli. Ta cała aura tajemnicy otaczająca seks, by wreszcie odkryć, że to nic takiego – po prostu pustka. Czy nie byłoby zabawne znaleźć w środku harmonijkę ustną... albo kalendarz? Ale tam nie ma nic... absolutnie nic. To odpychające”.

Oprócz takich rozbrajających przemyśleń o naturze świata, mamy tu jeszcze Paryż, dogorywającą inteligencję, syf, dziwki, biedę, alkohol, życie z dnia na dzień. A w tym wszystkim Henry'ego Millera – amerykańskiego pisarza, który wyprzedził swoje czasy. Twórcę brzydkiej literatury pięknej, który – jak sam pisał w jednym z esejów – używał wulgarnego języka i wulgarnych obrazów po to, by pokazać prawdziwe rzeczy. ”Zwrotnik Raka” powstał w latach 30., co pozwala mi jeszcze intensywniej rozdeptywać twórczość Bukowskiego, jadącego na opisywaniu swojego obleśnego życia wiele lat później. Do dziś nie rozumiem, czemu wszystkich to tak zachwyciło, skoro taki był z niego nudziarz. Wiem już też, że nie był pierwszy :).

Mam ochotę na więcej Millera. #teammiller #teamhouellebecq #teamkontrolowanabrzydota

„Gdy patrzysz na ubrane, wyobrażasz sobie Bóg wie co; obdarzasz je czymś w rodzaju osobowości, której rzecz jasna nie posiadają. A to po prostu szpara między nogami, na którą napalasz się jak diabli; później zaś nawet na nią dobrze nie spojrzysz. Wiesz, że jest i myślisz tylko o tym, żeby wsadzić tam swój wycior; tak jakby twój penis myślał za ciebie. To wszystko iluzja! Na...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Więcej
Henry Miller Zwrotnik Raka Zobacz więcej
Henry Miller Zwrotnik Raka Zobacz więcej
Henry Miller Zwrotnik Raka Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd