Zagubione w kłamstwach

Okładka książki Zagubione w kłamstwach autora Soymel, 9788396551511
Okładka książki Zagubione w kłamstwach
Soymel Wydawnictwo: s0ymel Cykl: Nieostatnie pożegnanie (tom 2) fantasy, science fiction
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Nieostatnie pożegnanie (tom 2)
Data wydania:
2022-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2022-10-09
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396551511
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zagubione w kłamstwach w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zagubione w kłamstwach

Średnia ocen
7,3 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zagubione w kłamstwach

avatar
666
429

Na półkach: ,

Dostałam pod choinkę całą trylogię i o ile pierwsza część mnie nie porwała, tak w drugiej odnalazłam o wiele więcej przyjemności z czytania. Być może to z uwagi na to, że przyzwyczaiłam się do stylu pisania autorki i świata, o którym pisze i było mi łatwiej, bo wiedziałam bardziej czego oczekiwać. W pierwszej chyba spodziewałam się po prostu czegoś innego... stąd też powstał taki dysonans między tym co przeczytałam, a tym co myślałam, że przeczytam. Teraz też troszkę bardziej doceniam poprzednią książkę, bo wprowadziła mnie w ten świat i bohaterów i wyjaśniła niektóre sprawy, dzięki czemu drugą część mogłam czytać szybko i swobodnie, bo wiedziałam co i jak. Kontynuacja historii Oliwii i Marleny jest z jednej strony zaskakująca, z drugiej trochę przewidywalna. Nie do końca rozumiem co prawda rolę auxillium i jej niezależności, skoro jak widać wybitnie niezależna nie jest, ale może to wyjaśni się w kolejnej części :) romans z braćmi jest z jednej strony namiętny, z drugiej niestety pokazuje zdecydowanie niezdrowe relacje i toksyczny związek. Jest to przykryte pozorem niezależności i dobrej zabawy, ale jak dla mnie jest tam zbyt wiele czerwonych flag. Ale co ja tam wiem...

Dostałam pod choinkę całą trylogię i o ile pierwsza część mnie nie porwała, tak w drugiej odnalazłam o wiele więcej przyjemności z czytania. Być może to z uwagi na to, że przyzwyczaiłam się do stylu pisania autorki i świata, o którym pisze i było mi łatwiej, bo wiedziałam bardziej czego oczekiwać. W pierwszej chyba spodziewałam się po prostu czegoś innego... stąd też...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
74
8

Na półkach:

Kurcze mam z tą książką problem. Bo z jednej strony szybko mi się czytało i chciała wiedzieć co dalej, polubiłam Sama i Anie bardzo! I lubię ten rodzaj fantastyki to.... Cały czas miałam uczucie że ja znam tę historie! Że u kogoś już ja czytałam. Atak na niebo, sztylet w rękach Lilith i tak dalej i tak dalej... Czuję zbyt mocna inspiracje za czym nie przepadam Nie ukrywam że trzecia część kupię i przeczytam, bo raz że jestem ciekawa co dalej dwa lubię wspierać twórców których lubię alee mam cicha nadzieję, że naprawdę historia pójdzie w jakimś niespodziewanym kierunku bo na razie jest przewidywalnie. Ale czekam na grudzień i kibicuje Melce :)

Kurcze mam z tą książką problem. Bo z jednej strony szybko mi się czytało i chciała wiedzieć co dalej, polubiłam Sama i Anie bardzo! I lubię ten rodzaj fantastyki to.... Cały czas miałam uczucie że ja znam tę historie! Że u kogoś już ja czytałam. Atak na niebo, sztylet w rękach Lilith i tak dalej i tak dalej... Czuję zbyt mocna inspiracje za czym nie przepadam Nie ukrywam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
410
198

Na półkach: ,

To kontynuacja książki pt. „Nieostatnie pożegnanie. Przyjaźń silniejsza niż śmierć”, którą jakiś czas temu recenzowałam u siebie na Instagramie. Druga część zaczyna się dość spokojnie, a bohaterki mają szansę odrobinę odpocząć po letnich zawirowaniach. Oliwii jest ciężko, bo o wielu rzeczach nie może porozmawiać z przyjaciółką, gdyż obowiązuje ją pewna tajemnica, do tego przeżyła zamach na własne życie i podróż do Nieba i z powrotem… Jednak radzi sobie coraz lepiej za sprawą terapeutki, która wydaje się doskonale rozumieć jej emocje. Oliwia postanawia też podziękować swojemu wybawicielowi, który uratował jej życie. Nie spodziewa się, że bliższa relacja z tym mężczyzną spowoduje jeszcze większe życiowe niespodzianki! A na dodatek Marlena zaczyna się bardzo dziwnie zachowywać…
​Cóż! Nie chcę Wam zdradzać zbyt wielu szczegółów i jednocześnie spoilerować, co wydarzyło się w pierwszej części, więc napisanie tej recenzji wydaje się dość trudne… Przede wszystkim trzyma ona w jeszcze większym napięciu niż „Nieostatnie pożegnanie. Przyjaźń silniejsza niż śmierć”! Jest dużo więcej zwrotów akcji i momentów pełnych napięcia. Dopiero po przeczytaniu tej części zostały rozwiane wątpliwości z pierwszego tomu, ale żeby nie było zbyt łatwo, to autorka zasiała kolejne ziarenka niepewności! Książka dostarcza przede wszystkim dużo rozrywki oraz humoru, jest lekka i czyta się ją bardzo przyjemnie. Według mnie to typowa młodzieżówka, ale bardzo dobrze się przy niej bawiłam. Cieszę się że wreszcie dowiedziałam się, kim jest Nataniel i Sam! Czy Oliwia wreszcie zaangażuje się w relację z którymś z mężczyzn? A może będzie czekała, aż „rozwiązanie” przyjdzie samo? Czekam z niecierpliwością na trzecią część!

To kontynuacja książki pt. „Nieostatnie pożegnanie. Przyjaźń silniejsza niż śmierć”, którą jakiś czas temu recenzowałam u siebie na Instagramie. Druga część zaczyna się dość spokojnie, a bohaterki mają szansę odrobinę odpocząć po letnich zawirowaniach. Oliwii jest ciężko, bo o wielu rzeczach nie może porozmawiać z przyjaciółką, gdyż obowiązuje ją pewna tajemnica, do tego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

96 użytkowników ma tytuł Zagubione w kłamstwach na półkach głównych
  • 61
  • 31
  • 4
20 użytkowników ma tytuł Zagubione w kłamstwach na półkach dodatkowych
  • 10
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

 Soymel
Soymel
influencerka tworząca pod pseudonimem Soymel, pisarka, matka trójki dzieci. Pierwszy filmik na TikToku zamieściła w 2020 roku, od tego czasu jest bardzo aktywna w sieci. Obserwatorki pokochały jej poczucie humoru, dystans do siebie i komediowe treści o macierzyństwie bez fikcji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kuszenie Katarzyna Berenika Miszczuk
Kuszenie
Katarzyna Berenika Miszczuk
Wiem, że Katarzyna Berenika Miszczuk ma na swoim koncie wiele bestsellerowych tytułów i słyszałam o nich same pozytywne opinie! Do tej pory nie miałam okazji poznać jej twórczości, ale postanowiłam to zmienić. Trafiła się świetna okazja, by rozpocząć tę literacką przygodę od "Kuszenia". Dajcie znać, czy to dobry wybór na początek?! Przepiękna oprawa książki zapowiadała równie piękną historię. Już sam początek był niezwykle frapujący, a im dalej w las, tym mniej wiedziałam, czego się spodziewać. Bo czego można oczekiwać od owianego złą sławą, opuszczonego pensjonatu, stojącego na odludziu, tam, gdzie diabeł mówi dobranoc? I gdy do tego dochodzi jeszcze miejscowość pełna mrocznych legend, koszmary nawiedzające główną bohaterkę i sam pensjonat nawiedzany przez coś tejmniczego... Szczerze mówiąc, spodziewałam się prawdziwego horroru! Zestawienie imion bohaterów - Adama i Ewy - oraz próba rozwikłania tajemnicy rzekomo nawiedzonej posiadłości budziły ciekawość i wprowadzały przyjemny dreszczyk niepokoju. Jednak im bardziej zagłębiałam się w tę historię, tym bardziej stawała się ona osobliwa, w takim sensie, że mimo wszystko chciało się czytać dalej. Z czasem fabuła zaczęła zmierzać w stronę fantastyki, i to raczej w prześmiewczym wydaniu, bo trudno inaczej odebrać sposób rozwiązania całej zagadki. Co prawda pewnych elementów domyślałam się już od początku, ale ostateczne ukazanie bohaterów wypadło dość infantylnie. A szkoda, bo przy lepszym rozwinięciu tego wątku mógłby z tego powstać naprawdę solidny paranormalny romans. Mamy tu mieszankę japońskiej demonologii, potwora czającego się w piwnicy, diabła w ludzkiej skórze oraz ród wiedźmy, co tworzy wrażenie chaosu i zupełnego braku spójności. A jednak nie zaprzeczę - styl autorki na tyle przypadł mi do gustu, że z przyjemnością sięgnę po jej kolejne książki. @librideluna
TheTwilightBook - awatar TheTwilightBook
ocenił na76 dni temu
Czarne owce. Opowieść o kobietach wiernych sobie Natasza Socha
Czarne owce. Opowieść o kobietach wiernych sobie
Natasza Socha
Czarne owce” to najnowsza powieść Nataszy Sochy. Poznajemy tu trzy historie kobiet, które przez swoich najbliższych zostały uznane za czarne owce. Emilia w XIX wieku decyduje się na rozwód, gdyż nie czuję żadnej więzi ze swoim mężem. Iwona w latach siedemdziesiątych XX wieku rezygnuje ze ślubu z Markiem i rozpoczyna związek z kobietą. Sandra w dzisiejszych czasach całkowicie rezygnuje z posiadania dzieci i spotyka się z dużym niezrozumieniem najbliższych. Te trzy historie łączy porwany welon Emilii, który pojawia się w każdej historii i fakt, że każda z tych kobiet została czarną owcą. Natasza Socha uderza w mocny temat konwenansów społecznych i próby wyrwania się z nich. Powiedzmy sobie szczerze, gdyby nie walczyć z pewnymi normami społecznymi, kobiety dalej nie miałyby praw wyborczych i możliwości pracy. Wiele historii pokazało nam, że walcząc o swoje zdanie, można wiele zdziałać. Natasza Socha pokazuje tu mocne, bardzo emocjonalne historie, gdzie bohaterki podejmują niełatwe dla nich decyzje, które mogą kosztować stygmatyzacja społeczeństwa lub zerwaniem kontaktów z najbliższymi. Pomimo cierpienia czy bólu, są to piękne historie o byciu sobą i o kobiecej sile, będącej motorem do ich działań. Chyba najbardziej wciągnęła mnie historia Iwony, która działa się w PRL i oprócz jej prywatnych relacji lesbijskicj z kobietą, widzimy tu nieakceptację osób homoseksualnych i polityczne układy, które decydują o dostaniu lub stracie pracy. To były ciężkie czasy… Czarne owce to silne kobiety, które pozostały sobą i żyły tak jak chciały. Dziękuję autorce za bardzo ciekawe historie!
Katarzynaa97 Kupijaj - awatar Katarzynaa97 Kupijaj
ocenił na81 miesiąc temu
Arabskie łzy Tanya Valko
Arabskie łzy
Tanya Valko
" Szczęścia nie zbuduje się na czyjejś krzywdzie." (str.68) " Arabskie łzy" to poruszająca i pełna dramatyzmu (jak i w poprzednich tomach) kontynuacja Sagi Orientalnej. Akcja toczy się w Arabii Saudyjskiej, Izraelu, Strefie Gazy i Japonii. Poznajemy dalsze losy kobiet z rodziny Salimich i Goldmanów i ich nieudane związki. Cechą charakterystyczną tych kobiet było to, że zawsze pakowały się w kłopoty. Były prostolinijne, prawdomówne i wybuchowe. Z nikim się nie patyczkowały, mówiąc prosto z mostu co myślą. W tej części do głosu dochodzą żydowscy radykałowie, ich średniowieczne poglądy i sposób bycia i postępowania. Nie wszyscy chasydzi stosowali się do przyjętych norm, zakazów i reguł ortodoksyjnego prawa. Niektórzy po burzliwych, młodzieńczych wyskokach nawracali się i stawali zatwardziałymi często nawiedzonymi ultraortodoksami. Ciekawa, lecz zatrważająca była historia Izaaka i Malki. Ich postępowanie według zasad religii szokowało. Nadia dużo dobrego zrobiła dla Malki całkowicie zniewolonej przez opętanego wiarę męża Izaaka. Malka powoli odzyskiwała swoją godność, szacunek do siebie i stawała się niezależną. Wracają do głównych bohaterek. Daria po lekkomyślnym postępowaniu znajdowała się w śpiączce. Jej stan był krytyczny. Rodzina była załamana. Musieli zdecydować czy kontynuować leczenie, czy odłączyć ją od aparatury podtrzymującej życie. Za radą lekarzy została poddana innowacyjnej metodzie wybudzenia z komy, wszczepieniu stymulatora pozwalającego na w miarę normalne funkcjonowanie. Małżeństwo Marysi przeżywało kryzys. Mąż odszedł od niej nie wyjawiając przyczyny. Z czasem poznajemy powody jego postępowania. Serduszko ponownie obudziło się na pierwszą miłość i w konsekwencji została ponownie żoną Hamida. Najwięcej problemów w tej części sprawiała Nadia córka Marysi i Hamida. Była pyszałkowatą, zarozumiałą dziewczyną, rozpuszczoną przez zakochanego w niej ojca. Pokora była dla niej obcym słowem. Wszystko miała na wyciągnięcie ręki. Każde marzenie i zachcianki zostawały spełnione. Nadia kolejny raz swoim bezmyślnym działaniem sprawiła kłopoty ojcu, za co musiała ponieść konsekwencje. Jej małżeństwo okazało się klapą. Po wielkiej miłości nie został ślad, jej mąż zniknął bez słowa i znalazł pocieszenie w ramionach brata Nadii. Jednak Nadia w ekstremalnych okolicznościach wykazała się rozwagą i odważnie stawiła czoła sytuacji, która wydawała się być nie do rozwiązania. Zarówno Marysia jak i Nadia kryzys małżeński zachowały dla siebie. U Arabów i Żydów nie porusza się drażliwych tematów. "Są rzeczy, które nigdy nie przeminą. Trzeba być szczerym i uczciwym wobec samego siebie. " (str.117) Autorka przybliżyła też ciężkie życie mieszkańców Gazy bombardowanej przez Izrael w odwecie za ludobójstwo cywili na koncercie muzycznym dokonanym przez bojowników Hamasu. Wojna tam trwa od wielu lat. Palestyńczycy i Żydzi nienawidzili się wzajemnie, mimo, że mieszkali w bliskim sąsiedztwie odgrodzeni murem. W okrutnej wojnie jak zwykle w większości ginęli niewinni cywile. Jedni i drudzy walczą nie bacząc na ofiary. Nasi bohaterowie musieli zmierzyć się z ciężkimi wyzwaniami. Podejmowaniem trudnych decyzji i dokonywania właściwych wyborów. Dla nich rodzina była najważniejsza i dla niej zrobiliby wszystko.
Alicja - awatar Alicja
oceniła na74 miesiące temu
Mister Perfect Anna Podsiadło
Mister Perfect
Anna Podsiadło
„Mister Perfect” to historia Ali, która razem ze swoim przyjacielem rozkręca wspólny biznes. Skupiona na pracy i budowaniu swojej przyszłości, próbuje zostawić za sobą nieudane relacje i emocjonalne rozczarowania. Na jej drodze pojawia się mężczyzna, który, przynajmniej na pierwszy rzut oka, wydaje się ideałem. Tytułowy „Mister Perfect” szybko jednak pokazuje, że pod maską uroku osobistego i pewności siebie może kryć się coś znacznie bardziej skomplikowanego. Autorka porusza temat relacji z narcyzem, pokazując mechanizmy takiego związku, od początkowej fascynacji, przez stopniowe przejmowanie kontroli, aż po emocjonalne konsekwencje dla drugiej strony. Sięgając po tę książkę, sugerując się okładką i opisem, nastawiłam się na romans z nutą erotyki i ciętym humorem. I faktycznie, klimat na początku może na to wskazywać. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy autorka obrała znacznie poważniejszy kierunek. Temat związku z narcyzem został potraktowany serio, dostajemy opis tego, jak taka osoba funkcjonuje, jakie mechanizmy stosuje i jak wpływa na partnerkę. Momentami miałam jednak wrażenie, że pewne zachowania narcyza są pokazane zbyt wprost, zbyt jawnie. W moim odczuciu osoby o takich cechach często działają bardziej subtelnie, są sprytniejsze w manipulacji i trudniejsze do „rozgryzienia”. Tutaj niektóre sygnały były aż nadto czytelne. Oczywiście mogę się mylić. Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony książka nie była wybitna ani szczególnie zapadająca w pamięć. Nie było wielkich zachwytów. Z drugiej, temat na tyle mnie zainteresował, że przeczytałam ją do końca. Największym minusem była dla mnie główna bohaterka. Momentami naprawdę mnie irytowała swoimi decyzjami i zachowaniem. Podsumowując w skrócie: ok, ale bez szału 😅
VViolla - awatar VViolla
oceniła na61 miesiąc temu
Susza Maria Krasowska
Susza
Maria Krasowska
Pierwszą część czytałam bardzo dawno, więc spodziewałam się, że mogę mieć problem z "wkręceniem" się w akcję, a jednak nie było tego. To już wiele mówi o książce. Klimat tej książki jest mocno wyczuwalny i to właśnie dzięki niemu ponownie weszłam w ten świat. Jest on ciężki, ale też i łatwo przypada do gustu. Mam wrażenie, że stale coś się działo i nie było miejsca na nudę, dzięki temu bardzo szybko płynęło się przez akcję. Wydarzyło się tak wiele, że co chwilę przypominam sobie kolejne wydarzenie, które faktycznie miało miejsce w tej książce. O bohaterach nieco zapomniałam już, więc na nowo wyrobiłam sobie o nich zdanie. Ciekawy wpływ na akcje miały postaci takie jak Gabriel czy Antoine, może nie polubiłam się z nimi jakoś bardzo, jednak byli na pewno intrygujący. Podziwiam postać Sydney. Przeżyła tyle w tak młodym wieku, że nic tylko podziwiać. Niestety na początku książki miałam wrażenie, że ona jest stale poirytowana, trudno się dziwić, ale nie dawało to pozytywnych odczuć. Potem było lepiej, więc naprawdę się z nią polubiłam. Z początku o Elvisie miałam kiepskie zdanie - nawalił, potem się zmienił i naprawdę go polubiłam. Wszystko było dobrze, kibicowałam jemu i Sydney. (UWAGA spojler) To wszystko do czasu. Pod koniec nie mogłam go znieść. Uważam, że absolutnie Sydney nie powinna mu czegoś takiego wybaczyć i tyle. Interesująca jest dla mnie relacja Sydney i Rafaela. On chce być dla niej jak ojciec, co ukazuje jego łagodniejszy wizerunek. Pojawia się też tutaj trudny temat, gdy bohaterowie żyją z wizją niedalekiej śm*erci. Tematy myśli s*mobojczych występuje w tej książce, więc nie jest to lekka młodzieżówka. Powiem tak, książka bardzo mi się podobała i na pewno chciałabym skończyć tę trylogię, jednak to nie jest "mój świat". Po prostu, co nie zmienia faktu, że bardzo polecam Wam tę książkę.
amoonlight - awatar amoonlight
ocenił na91 miesiąc temu
Nawłoć jeszcze nie kwitnie Agnieszka Kulig
Nawłoć jeszcze nie kwitnie
Agnieszka Kulig
Alina po śmierci ukochanego męża postanowiła diametralnie zmienić swoje życie. Sprzedała dom w stolicy, i przeprowadziła się na Podlaską wieś. Nie wszyscy potrafili to zaakceptować, ale ona nie miała zamiaru z niczego rezygnować. Czuła w swojej podświadomości, że była to słusznie podjęta decyzja. Ból po stracie i tęsknota niszczy ją od środka, może w nowym miejscu, w końcu odzyska utraconą radość z życia. Uczyni to powoli, krok po kroku. O mamuniu, ależ to była cudowna historia. Ja już po przeczytaniu krótkiego opisu wiedziałam, że trafi prosto w moje czytelnicze serce. Jak przystało na fankę małomiasteczkowych, wiejskich klimatów nie mogłam postąpić inaczej, jak tylko szybko rozpocząć lekturę. No i przepadłam moi drodzy. Jak ja bym chciała wziąć przykład z głównej bohaterki i zamieszkać gdzieś z dala od miejskiego zgiełku w przytulnym domku z ogrodem. Zresztą kto by nie chciał? Oczywiście coś takiego ma swoje za i przeciw. Wady szczególnie są widoczne zimą, gdy śnieg i mróz potrafi mocno dokuczyć. Jak wiemy w małych społecznościach, każdy się z każdym zna. Czasami możemy zostać obgadani, stanowimy nowy temat do plotek, jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Alina w nowym miejscu czuła się bardzo dobrze. W każdej sytuacji mogła liczyć na pomoc i wsparcie nie tylko w postaci świeżych jajek od wolnych kurek i warzyw prosto z ogrodu. W tej kwestii wiódł prym pewien tajemniczy, bardzo przystojny Łukasz, który nieoczekiwanie pojawił się na jej drodze. Alina po śmierci męża unikała bliższego kontaktu z innymi mężczyznami. Nie miała takiej potrzeby, a przede wszystkim nie była na to gotowa. W głębi serca czuła, że to jeszcze nie ten czas, nie ten moment. Po prostu według niej na nowy związek było za wcześnie. Ciągle przed oczami widziała twarz Krzysztofa, byli małżeństwem przez dwadzieścia lat zanim zdarzył się ten przeklęty wypadek, który przekreślił, zniszczył to, co do tej pory zdołali wspólnie zbudować. I teraz, tak jakby nigdy nic ma pokochać kogoś innego? Żałoba niesie ze sobą olbrzymi ból, tęsknotę, smutek. Żeby ją przezwyciężyć potrzebny jest czas. Inni potrzebują go mniej, drudzy więcej. Sami musimy poczuć, że ta chwila właśnie nadeszła, i wrócić do normalnego życia. Antonina, miejscowa szeptucha, którą Alina miała okazję poznać chciała dobrze. Może robiła to w zbyt nachalny sposób, i nie brała pod uwagę, że dla kogoś może to być krępujące, lub zwyczajnie nie chce tego robić. Z drugiej strony czasami potrzebny jest taki ktoś, żeby w końcu otworzył nam oczy, bo zbyt długie tkwienie w marazmie też nie jest dobre dla naszej psychiki. Agnieszka Kulig stworzyła coś naprawdę wyjątkowego. Jestem ciekawa czy autorka ma tego świadomość? Ta opowieść jest niczym kompres na duchowe bolączki, otula jak miękki kocyk, pokrzepia i daje nadzieję. Sielskie klimaty zostały tutaj genialnie przedstawione. Czytając rozpływałam się w tych wszystkich opisach. Z każdej strony wydobywał się zapach traw, ziół, leśnych aromatów ściółki i igliwia. Z przyjemnością wsłuchiwałam się w ptasie trele, koncerty koników polnych. W wyobraźni mogłam skosztować jagód prosto z krzaka i malin otulonych promieniami słońca. Przytulałam się do drzew, moczyłam stopy w rzece. Razem z innymi kobietami wzięłam udział w spotkaniu z okazji Nocy Kupały, odwiedziłam wiejski festyn. Dzięki zwierzakom to książka ma jeszcze większy urok. Po prostu rewelacja. Wszystko to zostało napisane lekkim, pięknym językiem. Uważam, że tego typu książki powinny być przepisywane na receptę. Takie historie są nam w dzisiejszych czasach bardzo potrzebne, żeby móc odpocząć, zapomnieć o kłopotach, przemieść się w miejsce, w którym poczujemy się dobrze. Gdzie ciszę zakłócają jedynie krople deszczu uderzając o parapet.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na82 miesiące temu

Cytaty z książki Zagubione w kłamstwach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zagubione w kłamstwach