Dziecko czarownicy

Okładka książki Dziecko czarownicy autora Celia Rees, 837298560X
Okładka książki Dziecko czarownicy
Celia Rees Wydawnictwo: Zysk i S-ka Cykl: Dziecko czarownicy (tom 1) Seria: Kameleon fantasy, science fiction
234 str. 3 godz. 54 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Dziecko czarownicy (tom 1)
Seria:
Kameleon
Tytuł oryginału:
Witch Child
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
234
Czas czytania
3 godz. 54 min.
Język:
polski
ISBN:
837298560X
Tłumacz:
Hanna de Broekere
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziecko czarownicy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dziecko czarownicy

Średnia ocen
6,9 / 10
172 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziecko czarownicy

avatar
797
479

Na półkach:

Nie jestem obiektywna w swoich opiniach i w tej też nie będę. Przede wszystkim dlatego, że uwielbiam purytańskie klimaty, a to wszystko z powodu tej książeczki, która była tak mroczna i przerażająca w swej prostocie, że ujęła mnie od pierwszych stron.
Poza tym, na jej podstawie napisałam w liceum coś w stylu fanficka i miał on dobrze z 400 stron.
To chyba oczywiste, że w takim przypadku nie mogę być obiektywna. A nawet - obiektywizm mi nie wypada.

Nie jestem obiektywna w swoich opiniach i w tej też nie będę. Przede wszystkim dlatego, że uwielbiam purytańskie klimaty, a to wszystko z powodu tej książeczki, która była tak mroczna i przerażająca w swej prostocie, że ujęła mnie od pierwszych stron.
Poza tym, na jej podstawie napisałam w liceum coś w stylu fanficka i miał on dobrze z 400 stron.
To chyba oczywiste, że w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3190
3175

Na półkach: , ,

Niewielkich rozmiarów książeczka, z wielką zawartością. Pełna smaków, opisów, przygód, przemyśleń, niebanalnych wniosków.
Szczerze polecam. 120 rozkosznych minut!

Niewielkich rozmiarów książeczka, z wielką zawartością. Pełna smaków, opisów, przygód, przemyśleń, niebanalnych wniosków.
Szczerze polecam. 120 rozkosznych minut!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1796
74

Na półkach:

Bardzo dobra. Fantastyka, ale oparta na historii. Kilka faktów, niestety odbiegających od faktów o_O, ale pomysł i wykonanie naprawdę bardzo dobre.

Bardzo dobra. Fantastyka, ale oparta na historii. Kilka faktów, niestety odbiegających od faktów o_O, ale pomysł i wykonanie naprawdę bardzo dobre.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

363 użytkowników ma tytuł Dziecko czarownicy na półkach głównych
  • 228
  • 135
52 użytkowników ma tytuł Dziecko czarownicy na półkach dodatkowych
  • 17
  • 14
  • 7
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Dziecko czarownicy

Inne książki autora

Celia Rees
Celia Rees
Celia Rees (ur. 1949) to angielska autorka literatury dziecięcej, w tym także kilku książek fantasy i horrorów. Urodziła się w 1949 roku w Solihull, West Midlands, ale obecnie mieszka w Leamington Spa z mężem i nastoletnią córką. Rees uczęszczała na University of Warwick i uzyskała dyplom z historii polityki. Po studiach, uczyła angielskiego w Coventry Schools przez siedemnaście lat, w tym czasie również zaczęła pisać.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Stravaganza. Miasto Masek Mary Hoffman
Stravaganza. Miasto Masek
Mary Hoffman
"Miasto masek" to książka kompletna.Przepiękny świat, barwni bohaterowie i niebanalna, nieprzewidywalna fabuła. Choć jest to jedynie pierwszy (a dla Polaków jedyny) tom cyklu "Stravaganza" mimo braku możliwości przeczytania kolejnych części w naszym ojczystym języku, można poprzestać na "Mieście masek", ponieważ stanowi dość spójną i w miarę zamkniętą całość. Na uwagę zasługuje przede wszystkim wspaniale opisane przez autorkę miejsce akcji. Pełne niezwykłych budowli, roześmianych mieszkańców. Niejeden czytelnik zapragnie odwiedzić Wenecję, by na własne oczy przekonać się, czy rzeczywiście jest tak piękna, jak to opisuje pani Hoffman. Bohaterowie są nietuzinkowi, ciekawie, choć w niektórych przypadkach dość powierzchownie przedstawieni. Główny bohater, Lucien, momentami zachowuje się przewidywalny i niestety dość irytujący sposób, jednak te niedoskonałości rekompensują pozostałe postacie, wśród których wyróżnić trzeba Diuszessę i Rodofa. Ona, na pierwszy rzut oka wyniosła i arogancka, odkryje przed czytelnikiem swoje prawdziwe oblicze, skrywane pod jakże piękną wenecką maską. On, co tu dużo mówić? Po prostu najwspanialszy. Natchniony twórca, wierny przyjaciel, a prócz tego... Sami musicie się przekonać :) Autorka miała ciekawy pomysł na fabułę. Podróże między światami, tajemnicze grono wybranych, którzy opanowali tę sztukę i oczywiście kilka czarnych charakterów. Ci ostatni zasługują na niewielki minus, ponieważ pani Hoffman chciała ich chyba na siłę upchnąć w głównym wątku, przez co brakuje im wyrazistości. Rzutuje to niestety na zakończenie, które mocno kuleje pod względem dramaturgii, a kluczowa scena walki dobra ze złem kończy się zanim czytelnik na dobre się w nią zaangażuje. Mimo to jestem w stanie wybaczyć autorce pewne niedociągnięcia. Ogromnie żałuję, że kolejne części nie zostały wydane w Polsce, chociaż może to i lepiej, jeśli nie są tak dobre, jak "Miasto masek". Gorąco polecam lekturę każdemu, bez względu na wiek czy zainteresowania. Czas, by więcej ludzi odkryło, jak wielki skarb kryje się na kartach tej mało znanej i niedocenianej opowieści.
MsFairylight - awatar MsFairylight
ocenił na1010 lat temu
Lodowy ogień Kai Meyer
Lodowy ogień
Kai Meyer
Powieść niemieckiego pisarza Kaia Meyera Lodowy Ogień opowiada o Myszy – osieroconej dziewczynce żyjącej w Sankt Petersburgu pod koniec XIX wieku. Mysz pracuje jako czyścicielka butów w luksusowym Hotelu Aurora. Dziewczynka urodziła się w nim i nigdy z niego nie wychodziła. Aurora to nie tylko jej dom, ale też cały znany świat. Życie Myszy zostaje wywrócone do góry nogami, kiedy w hotelu zjawia się niemy chłopiec wraz z dwiema czarodziejkami. Jedna z nich to, znana z baśni, Królowa Śniegu, a druga to tajemnicza Angielka. Kobieta wyróżnia się z tłumu z powodu swoich niebieskich włosów, pogiętego cylindra, tęczowej parasolki i walizki pełnej słów. Chyba się ze mną zgodzicie, że to dość niezwykła charakterystyka. Tamsin, bo tak ma na imię, przypomina skrzyżowanie Mary Poppins z bajkową Matką Chrzestną, z tą tylko różnicą, iż nie jest cukierkowo dobra. Świat, jaki przedstawia nam autor, to połączenie rosyjskiej rzeczywistości z baśnią. Mamy tu zarówno czary i bohaterów z innego świata, jak i walkę o przeżycie w zimnym i nieprzyjemnym świecie. Mysz pokazuje mam pokoje i korytarze całe w złocie i drogich bibelotach, które mają uprzyjemnić pobyt znakomitym gościom. Zarazem odkrywa przed nami, co się kryje za tą piękną fasadą – brud, kurz i przenikliwe zimno. Świat, w jakim żyje Mysz, nie jest ani czarny, ani biały tylko szary i trzeba nauczyć się w nim przetrwać. Bohaterowie również nie są podzieleni na „tych dobrych” i „tych złych”. Dziewczynka jest z natury dobrą osobą, ale nie słodką panienką. Umie się ustawić i zawsze stara się dokonać najlepszego wyboru, zdając sobie sprawę, że nie każdy jej postępek jest szlachetny. Także Tamsin i Królowa Śniegu mają swojej gorsze i lepsze momenty. Kai Meyer napisał bardzo dobrą i niezwykle wciągającą książkę. Ciężko mi było oderwać się od lektury, ponieważ cały czas byłam ciekawa, co zrobi bohaterka. Opisy są krótkie i wyraziste. Nie musiałam się przedzierać przez trzystronicową relację na temat jakiegoś pokoju czy osoby, a mimo to widziałam dokładnie, jak kto wygląda. Język powieści jest dosyć prosty, ale nie prostacki, fabuła wykracza poza schematy, a przecież we współczesnej literaturze zdarza się to niezwykle rzadko. Lodowy Ogień pozwala wierzyć nam, że nawet w szarym i brudnym świecie zdarzają się czarodziejki. Pokazuje nam również, że można sprostać każdemu, nawet najtrudniejszemu zadaniu, trzeba tylko bardzo chcieć. https://alicjaszalska.pl/kai-meyer-lodowy-ogien/
Alicja - awatar Alicja
oceniła na74 lata temu
Córka Rembrandta Lynn Cullen
Córka Rembrandta
Lynn Cullen
Nie wiem komu zależy na rozgłaszaniu nieprawdziwych informacji, że to książka dla młodzieży . Według mnie powieść przypomina pod wieloma względami „Dziewczynę z perłą”, dzieje się w podobnym okresie i miejscu, w obu książkach bohaterką jest młoda dziewczyna przeżywająca rozterki, ocierająca się o świat artystów. Gdyby powstała z tego hollywoodzka produkcja, większość piałaby z zachwytu . Autorka nie obiecywała,że książka będzie głównie o Rembrandtcie , tytuł mówi wyraźnie - córka Rembrandta. Książka na pewno spodoba się tym ,którzy lubią atmosferę Holandii w latach rozkwitu oraz historie, które mają związek z obrazami. Jak dla mnie mogłoby tu być mniej romansu, a więcej opisów życia mieszkańców. Chciałoby się wiedzieć więcej o Nowym Labiryncie, Cornelia wspomina,że nigdy nie była w tym ogrodzie z pawiami i fontannami, z innego źródła wiem,że były tam wystawione mechaniczne lalki (automata) i woskowe figury ówczesnych władców. To musiało być fascynujące miejsce. Lubię kosmopolityczne miasta i wynalazki. Zaciekawiło mnie twierdzenie,że zwyczajem mieszkańców było mycie ulicy przed domem , żeby uniknąć zarazy. A także, że nie wolno było zajmować się niewolnictwem ani trzymać czarnych niewolników, mimo to i tak trafiali do bogatych rezydencji. Niektóre postaci były dość mdłe, ale wszystko „wynagrodziła” Magdalena. Może nie czyta się tej książki z zapartym tchem, ale zakończenie jest dość zaskakujące . Czy jednak potrzebne było wiele lat badań , żeby ją napisać? Wydaje mi się, że nie.
MarieAntoinette - awatar MarieAntoinette
ocenił na63 lata temu

Cytaty z książki Dziecko czarownicy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziecko czarownicy