rozwińzwiń

Cesarzowa Sisi

Okładka książki Cesarzowa Sisi autora Gigi Griffis, 9788382896503
Okładka książki Cesarzowa Sisi
Gigi Griffis Wydawnictwo: Świat Książki powieść historyczna
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Empress
Data wydania:
2022-10-12
Data 1. wyd. pol.:
2022-10-12
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382896503
Tłumacz:
Anna Żukowska-Maziarska
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cesarzowa Sisi w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Cesarzowa Sisi



książek na półce przeczytane 2756 napisanych opinii 2402

Oceny książki Cesarzowa Sisi

Średnia ocen
6,9 / 10
240 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Cesarzowa Sisi

avatar
2258
1026

Na półkach: ,

Ciekawie opowiedziana historia miłosna...ale ja spodziewałam się więcej tła historycznego i faktów z tego okresu...niemniej czytało mi się z zaciekawieniem...

Ciekawie opowiedziana historia miłosna...ale ja spodziewałam się więcej tła historycznego i faktów z tego okresu...niemniej czytało mi się z zaciekawieniem...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
80
26

Na półkach:

To historia miłości Elżbiety Bawarskiej, znanej jako Cesarzowa Sisi i Cesarza Franciszka Józefa. Cała historia opowiadana jest naprzemiennie z perspektywy Sisi, jej starszej siostry Heleny oraz Franciszka. To typowy romans z tłem historycznym, w którym główną rolę odgrywają przemyślenia i emocje wspomnianej trójki bohaterów.

Czytało mi się bardzo dobrze. Akcja była wartka, a przemyślenia głównych bohaterów nie przytłaczały jej. Poznałam kilka wątków z życia Elżbiety, jej rodziny i etykiety na cesarskim dworze. Żałuję tylko, że nie będzie mi dane poznać dalszych losów cesarskiej pary oraz dowiedzieć się jak Sisi poradziła sobie na sztywnym cesarskim dworze pełnym wrogów i fałszywych przyjaciół.

To historia miłości Elżbiety Bawarskiej, znanej jako Cesarzowa Sisi i Cesarza Franciszka Józefa. Cała historia opowiadana jest naprzemiennie z perspektywy Sisi, jej starszej siostry Heleny oraz Franciszka. To typowy romans z tłem historycznym, w którym główną rolę odgrywają przemyślenia i emocje wspomnianej trójki bohaterów.

Czytało mi się bardzo dobrze. Akcja była wartka,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1367
1077

Na półkach: , , ,

Po tę książkę sięgnęłam z ciekawości.

O cesarzowej Sisi coś już wiedziałam z filmów i popkultury, dlatego liczyłam na bardziej biograficzne ujęcie jej życia.

Jest to opowieść inspirowana serialem, skupiona głównie na emocjach, relacjach i drodze młodej Elżbiety na cesarski dwór. Czyta się ją lekko i przyjemnie, a klimat epoki został oddany w sposób przystępny. Widać jednak, że nie jest to klasyczna biografia, a raczej fabularyzowana historia, która stawia na dramatyzm i romantyczną wizję postaci.

Książka jest dobra i spędziłam z nią miły czas, choć miałam poczucie niedosytu i chętnie przeczytałabym coś bardziej opartego na faktach. Mimo to to ciekawa propozycja dla osób, które chcą poznać historię Sisi w lżejszej, bardziej fabularnej formie.

Po tę książkę sięgnęłam z ciekawości.

O cesarzowej Sisi coś już wiedziałam z filmów i popkultury, dlatego liczyłam na bardziej biograficzne ujęcie jej życia.

Jest to opowieść inspirowana serialem, skupiona głównie na emocjach, relacjach i drodze młodej Elżbiety na cesarski dwór. Czyta się ją lekko i przyjemnie, a klimat epoki został oddany w sposób przystępny. Widać...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

447 użytkowników ma tytuł Cesarzowa Sisi na półkach głównych
  • 267
  • 175
  • 5
107 użytkowników ma tytuł Cesarzowa Sisi na półkach dodatkowych
  • 62
  • 13
  • 11
  • 6
  • 5
  • 5
  • 5

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Potem Kristin Harmel
Potem
Kristin Harmel
"Tęsknota jest najdokładniejszym sposobem pomiaru siły miłości." ( P.G.) ⬇️ "Potem" Autor @kristinharmel Wydawnictwo @wydawnictwo_swiatksiazki Sobota dla rodziny Mann jest wyjątkowym dniem. Wyczekiwany poranek przej trójkę rodzeństwa to czas tylko z tatą i śniadanie w restauracji. Mama w tym czasie ma wolne i czas tylko dla siebie. Sielsko prawda? Tej pamiętnej soboty, wszystko idzie nie tak. Pokłócona ze starszym bratem Lacey, specjalnie spowalnia wyjście z domu. Ociąga się,długo poprawia makijaż,a zejście ze schodów zajmuje wieki.Nawet zapięcie pasów idzie opornie. Podróż do knajpki nie trwa długo, ale ta jedna chwila zmienia ich życie na zawsze.Na światłach w ich samochód z impetem wjeżdża inny pojazd.Ostatnim co Lacey pamięta,to krzyk Logana i przytulenie się Tannera.Po przebudzeniu,dowiaduje się o śmierci taty. Powieść ta jest ogromnie poruszająca. Utkana z bólu po stracie bliskiej osoby, pokazuje jak śmierć wstrząsa ludźmi. Żałoba jest silnie związana ze smutkiem,żalem, tęsknotą i bólem psychicznym. Każdy inaczej przeżywa ten okres. Dorośli mogą rzucić się w wir pracy i obowiązków, często zaniedbując przy tym dzieci. To one najbardziej cierpią, nie wiedząc co się dzieje, nie umiejąc nazwać uczyć i ich przepracować. To im przede wszystkim potrzebne wsparcie, bo bez niego ich zycie traci na wartości. Książka porusza też kwestie poczucia winy i to, co się dzieje w głowie DZIECKA, gdy całą winą za wypadek i śmierć rodzica obarcza siebie. Historia pokazuje jak życie bywa okrutne i niesprawiedliwe, z jakimi emocjami walczą osoby po stracie, w międzyczasie mierząc się z innymi trudnościami czy okresem dojrzewania. Idealna dla ludzi przechodzących żałobę, ale również dla rodziców, by lepiej mogli zrozumieć to,z czym borykają się wtedy dzieci. Książka jest wartościowa i na długo zapada w pamięć. Uświadamiająca,że los jest nieprzewidywalny, a każda decyzja ma wpływ na dalsze życie. meggi.books
meggibooks - awatar meggibooks
ocenił na91 rok temu
Ocalona z Auschwitz. Pójdę za Tobą na koniec świata Nina Majewska-Brown
Ocalona z Auschwitz. Pójdę za Tobą na koniec świata
Nina Majewska-Brown
„…Ufam, że po raz drugi rodzę się do życia, które daje mi kolejną niepowtarzalną szansę. Mam zamiar je przeżyć najbajeczniej, jak się da…” Pisarka Nina Majewska – Brown pokazuje w swoich książkach, to co jest najważniejsze. Szczerość i magię uczuć. Naprowadza czytelnika na właściwe tory. Szanuje jego zdanie i poglądy. To zawsze urzeka mnie w jej powieściach. Dostajemy wyraźną wskazówkę – „…Tylko w bajkach granica między dobrem a złem jest wyraźna…”. To dramatyczna opowieść o odwadze, rozpaczy i miłości. 1 września 1941 roku w niemieckim mundurze, z pistoletem w kieszeni, na rowerze ucieknie z Auschwitz Jan Nowaczek. To prawdziwa historia. W małym domu mieszka kobieta z Wawrzyńcem, matką Wiktorią, 2 córkami i synkiem (razem 6 osób) dodatkowo sprowadziła się ciotka. Bardzo pomocna. Dom mały, 2 – izbowy, drewniany. Sąsiadowali z dworem Tyszkiewiczów. Mimo trudności nauczyła się znosić rzeczy i sprawy, na które nie ma wpływu. Bierze z życia to, co najlepsze. Pracują z mężem u bogatych gospodarzy. Niedaleko nich wybudowali obóz. Ciągle, ktoś z niego ucieka. Kiedyś dzieci znalazły guzik od niemieckiego munduru. Zadawały dużo pytań. Mama dzieci, zastanawiała się po co Niemcy wybudowali ten obóz. Kiedyś Oświęcim, był cichym miasteczkiem. Wawrzek, mąż po urazie ręki, stał się niezdolny do wojska. Kiedy Wawrzyniec, pierwszy raz zobaczył więźniów z obozu, był zszokowany. Ich wygląd, wychudzenie, wyczerpanie świadczyło o tym, jak traktuje ich okupant. Nad miasteczkiem unosił się duszący, słodkawy smród, niczym gęsta mgła (odór palonych ciał). Dobrze, że oni mieszkali w Porębie. Gdy wracała z pracy w polu zobaczyła niemiecki rower oparty o ich płot. W domu zastała wysokiego mężczyznę w niemieckim ubraniu, który przekomarzał się z ciotką. Rozmawia z gospodynią. Niemiec chce kupić jaja, mleko. Niemiec pije mleko i zaczyna opowiadać o żonie Elke – o planach dużej rodziny. Resztę mleka każe sobie wlać do butelki. Odjechał bez zapłaty. Dzieci mają koklusz. Gospodyni ma 34 lata i prawdopodobnie w 4 ciąży, a może to zatrucie? Wawrzyniec zdobył drugie łóżko, by nie było aż tak ciasno. Do obozu trafił młynarz – numer 8488. Przestał być człowiekiem. Stał się numerem. Skupił się na tym, jak stąd uciec. Kiedy ucieka – błaga o pomoc. Jan Nowaczek kiedy ucieka, za jego wybryk więźniowie zapłacili życiem. Czy okaże się wartościowym człowiekiem? Jak piekło wojny i obozowe realia zmieniają człowieka? Nowaczek wrócił z Niemcami do domu naszych bohaterów. Bita w ciąży gospodyni, a dzieci schowane za łóżkiem. Kobieta jest w dużej ciąży – zostaje aresztowana. Celem zawiezienia do Auschwitz. Obóz to piekło, ciemne bloki, wilgoć. Wiele tu paniki i uległości. Żona Wawrzyńca – Franciszka aresztowana. Pragnęła przytulić dzieci. Tego pragnęła. Tak niewiele i tak dużo. Mąż kobiety okazuje się wybawcą. Mąż poszedł za nią do lagru. Jej świat legł w gruzach. Nie wiedziała, jak wychowa dzieci. Wychodzi przez obozową bramę, jak w malignie. Wawrzyniec Kulig zostaje rozstrzelany pod ścianą straceń w Auschwitz a czytelnikowi łzy same cisną się do oczu. Książkę powinien przeczytać każdy, by odnaleźć w sobie poświęcenie, empatię i miłość – ponad wszystko. Gorąco polecam Katarzyna Żarska https://zarska18.blogspot.com/ Wydawnictwo: Świat Książki Oprawa: miękka Liczba stron: 480 (nowość wydawnicza) w mojej prywatnej, domowej biblioteczce
Katarzyna Żarska - awatar Katarzyna Żarska
oceniła na102 miesiące temu
Wyśnione szczęście Kristin Hannah
Wyśnione szczęście
Kristin Hannah
„Ostatnie czekoladki w bombonierce zawsze smakują najlepiej.” Książkę „Wyśnione szczęście” mam na półce już od trzech lat. Trafiła do mnie w wyjątkowo miłych okolicznościach. W 2022 roku wzięłam udział w czytelniczym wyzwaniu organizowanym przez serwis Granice.pl. Zadanie polegało na tym, by przeczytać tyle książek, ile mam wzrostu. Brzmiało zabawnie, ale potraktowałam je całkiem serio. I ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że przeczytałam… znacznie więcej, niż wynosi mój wzrost. Dzięki temu zostałam wyróżniona i nagrodzona zestawem książek, a wśród nich znalazła się właśnie powieść Kristin Hannah. Leżała sobie spokojnie, czekając na swój moment — i w końcu nadszedł. Patrząc na okładkę, spodziewałam się typowo świątecznej historii: ciepłej, pachnącej piernikami, pełnej migoczących lampek i rodzinnej atmosfery. Liczyłam na coś lekkiego, otulającego, idealnego na grudniowy wieczór. Jednak szybko okazało się, że „Wyśnione szczęście” nie jest klasyczną powieścią bożonarodzeniową. Świąteczne akcenty oczywiście są, ale nie dominują, stanowią raczej delikatne tło, które nabiera znaczenia dopiero wtedy, gdy poznamy całą historię. Główną bohaterkę, Joy Candellaro, poznajemy w trudnym momencie życia. Pracuje jako bibliotekarka w Bakersfield, a rok wcześniej jej świat rozpadł się na kawałki nakryła swego męża Thomasa na zdradzie z własną siostrą. Teraz jest od trzech miesięcy po rozwodzie, ale ból wcale nie mija. Wręcz przeciwnie: świąteczny czas, który kiedyś kochała, teraz tylko pogłębia jej samotność. Widzimy ją w ostatni piątek przed Bożym Narodzeniem, gdy wraca z pracy do domu i zastaje przed nim Stacey — siostrę, która ją skrzywdziła. Stacey najpierw mówi, że rzuciła Thomasa, a chwilę później wręcza Joy zaproszenie na… ich ślub. Joy w tym momencie nie wytrzymuje i wsiada w samochód kierując się na lotnisko, jakby chciała uciec od wszystkiego, co ją boli. Widząc lot do miejscowości Hope, postanawia tam polecieć, mając nadzieję na lepsze, nowe życie. Jednak sprawy nabierają nieoczekiwanego zwrotu, w wyniku czego do tego nie dochodzi, bo samolot ulega katastrofie. I od tego momentu zaczyna się robić naprawdę dziwnie. Granica między tym, co realne, a tym, co możliwe tylko w świątecznym czasie, zaczyna się zacierać. Trochę to wygląda zbyt prosto, a jednocześnie skomplikowanie, co z początku mnie nieco zniechęciło. Jednak mimo wszystko byłam ciekawa dalszych wydarzeń i losów bohaterki. Książka „Wyśnione szczęście” to nie jest grubym dziełem, więc tym bardziej chciałam dotrzeć do końca tej historii. Fabuła została podzielona na dwie części, które coraz bardziej mnie intrygowały, ukazując zupełnie różne płaszczyzny emocjonalne. Autorka prowadzi narrację w pierwszoplanowej relacji i w dużej mierze w sposób opisowy, czasami skupiając się na drobnych szczegółach i nastroju, a nie na dynamicznej akcji. Niektóre wydarzenia przedstawione są skrótowo, inne rozbudowane do detali, uzupełnione dialogami, które nie są banalne, wnoszą do historii dodatkowe informacje i sprawiają, że coraz lepiej poznajemy bohaterów. Muszę przyznać, że pierwsza część książki budziła we mnie mieszane uczucia. Wydarzenia wydawały mi się mało realistyczne, na przykład moment, gdy Joy, krótko po katastrofie lotniczej rusza pieszo przez las i pokonuje wiele kilometrów, aż dociera do opuszczonego ośrodka wędkarskiego. Tam poznaje ośmioletniego Bobby’ego i jego ojca Daniela, którego najpierw opisuje go jako „chudego jak wiór”, a chwilę później już jako „przystojnego”. Okazuje się, że Bobby tęskni za zmarłą mamą i twierdzi, że ją widzi. Daniel nie wierzy synowi, ale chłopiec znajduje wsparcie w Joy, która doskonale go rozumie. Dopiero druga część powieści sprawia, że cała historia nabiera sensu. Wyjaśnienie nie jest dokładnie takie, jakie lubię, ale przyznam, że właśnie czegoś podobnego się spodziewałam. I dopiero wtedy doceniłam pomysłowość autorki. Kristin Hannah prowadzi nas przez pozornie nierealne wydarzenia po to, by pokazać, że magia świąt nie zawsze wygląda tak, jak sobie wyobrażamy. „Wyśnione szczęście” to jedna z tych książek, które warto przeczytać do końca, nawet jeśli początek nie porywa, czy też sugeruje zwykłą obyczajowo‑świąteczną opowieść. Wyłania się z niej opowieść o nadziei, o drugich szansach, wybaczaniu, radzeniu sobie ze stratą i o tym, że czasem trzeba się zgubić, by naprawdę się odnaleźć. To książka, która nie od razu wciąga swoim rytmem i wydarzeniami. ale w efekcie zostawia po sobie ciepło i refleksję. I choć nie jest typową świąteczną historią, to właśnie dzięki temu jej przesłanie wybrzmiewa mocniej. Uświadamia, że czasami dzieją się rzeczy trudne do zrozumienia, ale gdy pójdziemy za głosem serca i intuicji - odnajdziemy swoje szczęście.
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na71 miesiąc temu
Zaginione dziecko Emily Gunnis
Zaginione dziecko
Emily Gunnis
Bardzo dobra książka! Tyle słowem wstępu :) Historia opowiadająca o losach 13-letniej Rebekki, której matka zostaje zamordowana na jej oczach. Sprawcą jest ojciec. Ojciec, który cierpiał na bojowy stres pourazowy, leczył się psychiatrycznie, znęcał się nad żoną, którą w końcu zabił, a sam popełnił samobójstwo. Jednak jak jest naprawdę? Kogo w noc śmierci rodziców widziała mała Rebecca? Jakie tajemnice kryje Saeview Cottage? Czy po latach Rebecca otworzy się przed swoimi córkami i zmierzy się z prawdą? "Zaginione dziecko" Emily Gunnis to emocjonalna fikcja historyczna. Wspaniały psychologiczny obraz wielopokoleniowej rodziny. Autorka przedstawiła świat pełen ludzkich dramatów, łez, rozpaczy i skutków wojny. Stajemy się świadkami brutalnej powtarzalności losu głównych bohaterek. Kobiety z pokolenia na pokolenie "dziedziczą" traumatyczne przeżycia związane z macierzyństwem. Depresja poporodowa jest wpisana w ich kod genetyczny. Obserwujemy także niemoc i bezsilność najbliższych, którzy pragną pomóc zarówno matkom, jak i nowo narodzonym dzieciom. Autorka wykreowała charakterystycznych bohaterów, dzięki czemu każdy z nich wyraźnie zaznaczył się w tej opowieści. Styl, w jaki została napisana ta książka, jest przejmujący, pozwalający nam zagłębić się w psychikę człowieka, porusza wiele tematów, z którymi może spotkać się każdy z nas. Żeby bardziej zrozumieć Rebeccę, autorka przeplata przeszłość z teraźniejszością. Akcja książki rozgrywa się na dwóch liniach czasowych — w latach 45. i 60. oraz w 2014 roku. Książka ta skrywa mrok i tragedię, jednak autorka sprawia, że historia ta wciąga już od pierwszych stron.
Simply_about_books - awatar Simply_about_books
ocenił na73 lata temu
W służbie królowej Tessa Arlen
W służbie królowej
Tessa Arlen
Nigdy nie interesowałam się życiem brytyjskiej rodziny królewskiej, choć nie sposób od czasu do czasu nie natrafić na jakieś informacje i plotki na temat Windsorów. Zawsze wydawało mi się, że to ludzie żyjący w innej rzeczywistości, a ich problemy, o ile takie mają, w niczym nie przypominają problemów zwykłego człowieka. Powieść Tessy Arlen pozwoliła mi zajrzeć za mury londyńskiego pałacu królewskiego i poznać realia życia młodziutkiej Elżbiety (późniejszej królowej Elżbiety) i jej siostry Małgorzaty oraz ich rodziców widziane oczami ich guwernantki, która spędziła z nimi 16 lat i towarzyszyła im w najtrudniejszym dla rodziny okresie. Marion Crawford to prawdziwe nazwisko szkockiej nauczycielki, która została zatrudniona przez księżnę Yorku do opieki nad dwiema córkami w roku 1931, 5 lat przed skandaliczną decyzją Edwarda VIII, który abdykował, by móc poślubić rozwódkę Wallis Simpson, zostawiając tron swojemu bratu Jerzemu VI, który nie za bardzo nadawał się na króla. Cała jego rodzina została nagle postawiona przed wyzwaniem sprostania oczekiwaniom Brytyjczyków, którzy obawiali się wybuchu kolejnej wojny i zmagali się z kryzysem. Nowy król i jego żona Elżbieta wzięli na siebie ciężar podniesienia na duchu obywateli w bombardowanym Londynie, zbierali pieniądze na cele charytatywne i odwiedzali ofiary wojny w szpitalach i na ulicach. W tym czasie nad wychowaniem ich córek czuwała Marion, lojalna i mądra dziewczyna, która nawiązała z dziewczynkami silną więź i mocno zaznaczyła swoją obecność w pałacu. Jej zdanie było tak ważne, że nastoletnia Elżbieta (zwana Lilibet) to właśnie jej wsparcia potrzebowała, by przeforsować u apodyktycznej matki pomysł poślubienia mężczyzny, którego pokochała, a którego cały świat znał jako księcia Filipa. Historia królewskiej guwernantki byłaby nieco bajkowa, gdyby nie to, jak została potraktowana przez rodzinę Windsorów wtedy, gdy zrobiła coś wbrew ich woli. A to dowód na to, że z wielkimi tego świata nie można postępować tak samo, jak ze zwykłymi ludźmi. Marion Crawford, której wydawało się, że stała się członkiem rodziny, boleśnie przekonała się, że była tylko jedną z wielu pracownic pałacu, a jako część personelu mogła zostać równie dobrze nagrodzona, jak i ukarana. Ponieważ ta historia wydarzyła się naprawdę, a główna bohaterka gotowa była nawet poświęcić własne szczęście w imię służby koronie, tym smutniejszy wydaje się koniec jej relacji z rodziną królewską. Powieść Tessy Arlen napisana jest swobodnie i płynnie, bez specjalnego zadęcia czy egzaltacji. Wyłania się z niej obraz życia na królewskim dworze, który wydaje się być bardzo zwyczajny. Nauka, dziecięce zabawy, trudności życia podczas wojny, niepokoje dorastania młodych dziewcząt i pierwsze miłości. Jednocześnie poznajemy też realia życia zwykłej dziewczyny, która martwi się o pozostawioną w Szkocji matkę, pracuje w gospodarstwie podczas odwiedzin w domu rodzinnym, martwi się o mężczyznę, który pojechał na wojnę i tak jak jej podopieczna przeżywa pierwsze uczucie. Znakomicie się o tym czyta. Polecam miłośnikom royalsów, ale i tym, którzy chcą przeczytać powieść o kobiecie postawionej w sytuacji konieczności dokonania wyboru między własnym szczęściem a zaspokojeniem pragnień królowej.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na71 rok temu
Lodowa księżniczka J'nell Ciesielski
Lodowa księżniczka
J'nell Ciesielski
Muszę przyznać, że na początku książka mnie wciągnęła. Zaczęło się ciekawie i zachęcająco, jednak im bliżej końca tym zaczęło się robić coraz bardziej bajkowo, nierealistycznie wręcz schematycznie jak w każdym romansie. Swieta wykreowana na idealnie piękną, bez wad, która jest “chodzącym aniołem”, niedostępna, nieufna. Z jednej strony miała być przedstawiona jako wyniosła i zimna, zamknięta w ramach swojego pochodzenia, jednak od samego początku przedstawiona jest jako jedyna rozsądnie myśląca i rozumiejąca rzeczywistość, w której znalazła się jej rodzina. Potrafi zapomnieć o tytułach, zadbać o siebie i rodzinę, nie boi się pobrudzić sobie rąk czy zająć pracą. Ostatecznie wybiórczo jest “lodową księżniczką”, a w pozostałych przypadkach jest po prostu Swietą. Nie mogłam zupełnie przekonać się do tej postaci. Jest tak pełna sprzeczności. Chce, ale boi się, jest silna, harda i wyniosła, ale też niepewna siebie, zagubiona. Raz jest silną i niezależną kobietą, która potrafi zawalczyć o rodzinę, zadbać o nią, wstawić się za ludźmi z nizin społecznych, innym razem jest po prostu mimozą, która już była gotowa powiedzieć to i tamto, ale jednak coś ją powstrzymywało. Scena kłótni z Wynnem pod koniec książki była tak żenująca….schemat wyciągnięty rodem z najtańszego romansidła. Kiedy wydaje się, że wszystko już będzie w porządku, że wszystko jest na dobrej drodze, nagle Swieta dowiaduje się szokujących informacji (bo wcale wcześniej nie spodziewała się, że coś jest nie tak i wcale nie męczyła Wynna, że jest nieswój xD SZOK) i oczywiście zamiast wyjaśnić sprawę, poczuła się głęboko urażona, zdradzona, oszukana, więc musiała odpalić awanturę jak typowa Grażyna xD (oczywiście bardzo chciała się do niego przytulić, ale ta zniewaga była zbyt dotkliwa i bolesna xD). Lubię lekkie romanse, ale powtarzające się idiotyczne schematy czasami aż bolą i odbierają radość z czytania. Podobnie z zakończeniem książki...akcja jak z miliona innych książek czy filmów. Anna była najbardziej przerysowaną postacią, która posiadała wszelkie stereotypowe cechy rosyjskiego arystokraty, które tylko można mieć. Tej postaci nie dało się po prostu lubić mimo, że pod koniec książki autorka próbuje pokazać ją w dobrym świetle. Moim ulubionym bohaterem w całej książce był Wynn. Jego kreacja, poczucie humoru bardzo do mnie trafiły. Taki chodzący, nieistniejący ideał, o którym w jakimś stopniu marzy każda kobieta - opiekuńczy, wyrozumiały, kochający na zabój, lojalny, wierny, szarmancki, momentami trochę szelmowski. Czasami ta jego idealność i rycerskość też była irytująca, ale w znacznie mniejszym stopniu niż Swiety. Ogólnie książkę czyta się naprawdę dobrze, szybko i przyjemnie. Fabuła potrafi wciągnąć momentami, jednak zbyt dużo głupotek pojawiających się w całej historii uniemożliwia czerpanie “pełnej” radości z czytania (np. opieka Swiety w szpitalu - coś totalnie oderwanego od rzeczywistości). Bajkowość w książkach jest ok, jednak, jeżeli książka pretenduje do bycia choć trochę historyczną, powinna trzymać się nieco bardziej realiów epoki. Ale czego oczekiwać, biorąc pod uwagę, że autorka dziękuje Netflixowi za inspirację do napisania książki. Tak, obejrzenie kilku seriali było inspiracją do stworzenia tej historii xD
nela36 - awatar nela36
ocenił na61 rok temu
Córki tęczy Hanna Cygler
Córki tęczy
Hanna Cygler
W powieści „Córki tęczy” Hanna Cygler skrzyżowała losy dwóch kobiet z kompletnie innych światów. Zuzanna to businesswomen. Prowadzi fabrykę okien w Gdańsku i jest silną, niezależną rozwódką. Przykre doświadczenia z mężem odebrały jej chęć do związków, ale samotność coraz bardziej jej doskwiera. Joy natomiast mieszka w Pretorii (RPA). Po śmierci matki opiekuje się młodszymi siostrami i za wszelką cenę próbuje związać koniec z końcem. Joy to silna i ambitna osoba z zasadami. Wychowana przez matkę dziennikarkę i aktywistkę przejęła od niej pragnienie wiedzy, ale też mocno odczuwa niesprawiedliwości, jakie są codziennością w zamieszkującym przez nią kraju. Autorka tak pokierowała losami tych bohaterek, że jedna drugiej pomogła, a wydarzenia ze stron „Córek tęczy” okazały się zalążkiem wielkiej przyjaźni. „Piękna i poruszająca historia o kobiecej solidarności i potrzebie niesienia sobie pomocy, niezależnie od koloru skóry”1 możemy przeczytać w opisie książki na okładce. Główne bohaterki to kobiety. Dodałabym silne, ale też pogodzone z losem, chociaż łapiące okazję, aby ten los poprawić. Joy chyba nieco przyćmiewa Zuzannę swoją egzotyką, jednak oba wątki mają wiele do zaoferowania. Akcja tej książki jest spokojna choć nie pozbawiona dreszczyku emocji, a także solidnego przygotowania (szczególnie w opisach afrykańskich realiów). Cygler opisuje swoje bohaterki i metodycznie prowadzi do punktu kulminacyjnego. Został on umiejscowiony w RPA. W końcówce atmosfera gęstnieje, robi się niebezpiecznie, a – chyba nie przesadzę, jak napiszę, że – powieść „skręca” w kierunku thrillera. Mnie ta książka spodobała się, dzięki pięknie opisanym kobietom. W literaturze obyczajowej szukam ludzkich historii i to mi Hanna Cygler dała. Bohaterki, które mogłam dobrze poznać. Kobiety, które zaimponowały mi swoją siłą i ambicjami, ale też podzieliły się ze mną troskami. Kobiety, które zobaczyły człowieka w człowieku. Kiedy było trzeba wyciągnęły pomocną dłoń i pomogły najlepiej jak umiały. Polska autorka, która śmiało wychodzi poza znajome podwórko. Nie jest to coś niespotykanego, ale jednak mniejszość pisarek decyduje się umiejscowić akcję swojej powieści za granicą, na nieznanym terenie. Natomiast właśnie to wyróżnia „Córki tęczy”. Coś co wcześniej nazwałam egzotyką, ale podczas czytania książki staje się nam wyjątkowo bliskie. 1 Hanna Cygler, "Córki tęczy", wyd. Luna, Warszawa 2022, okładka.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na88 miesięcy temu
Wybór sióstr Kate Hewitt
Wybór sióstr
Kate Hewitt
Czwarte spotkanie z tą autorką uważam za nieco mniej udane, niż w przypadku poprzednio czytanych przeze mnie książek. Fabuła skupia się na losach trzech sióstr wkraczających w dorosłość w czasach niedługo przed wybuchem II wojny światowej, a także na ich przeżyciach w jej trakcie. Siostry Edel, córki zegarmistrza w Salzburgu są skrajnie różne – poważna Johanna, niewidoczna Brigit i uduchowiona Lotte – i równie różnie radzą sobie z postępującymi zmianami, których doświadcza ich kraj przed i po Anschlussie Austrii. I to też moim zdaniem jest najciekawszy aspekt powieści – w jaki sposób zwykli ludzie reagują na postępującą propagandę i zło prowadzące do tego tragicznego rozdziału historii. Heroizm, cierpienie, trudne decyzje i przerażająca rzeczywistość obozowa – wszystko to można znaleźć w tej powieści, przedstawione w dosadny i realistyczny sposób, ale nie przytłaczający. I choć historia jest niewątpliwie przejmująca, to jednak przyzwyczaiłam się w przypadku jej twórczości do czegoś więcej. Nie miałam zbytniej nadziei na pozytywne zakończenie (które jest mocno słodko-gorzkie),ale też nie oczekiwałam na ostatnie strony z zapartym tchem w celu wyjaśnienia zawartej w prologu tajemnicy. Mocno mnie jednak uderzyła pewna konkluzja dotycząca uczestników terroru po stronie oprawców. Polecam więc książkę. Jeżeli ktoś czytał i lubi „Słowika” Kristin Hannah, to mam wrażenie, że również ta pozycja będzie dla niego. Ja na pewno będę oczekiwać kolejnych powieści tej autorki na polskim rynku.
aredhela - awatar aredhela
oceniła na98 miesięcy temu

Cytaty z książki Cesarzowa Sisi

Więcej
Gigi Griffis Cesarzowa Sisi Zobacz więcej
Gigi Griffis Cesarzowa Sisi Zobacz więcej
Gigi Griffis Cesarzowa Sisi Zobacz więcej
Więcej