Podwójne życie Lydii Bird

Okładka książki Podwójne życie Lydii Bird
Josie Silver Wydawnictwo: Świat Książki literatura obyczajowa, romans
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Two Lives of Lydia Bird
Data wydania:
2022-10-26
Data 1. wyd. pol.:
2022-10-26
Data 1. wydania:
2020-03-03
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381397735
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Podwójne życie Lydii Bird w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Podwójne życie Lydii Bird

Średnia ocen
7,4 / 10
183 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1034
1007

Na półkach:

Widząc " Podwójne życie Lydii Bird" w pewnej sieci pomyślałam: przepiękna okładka. Oczywiście czytałam " Jeden dzień w grudniu" i pokusiłam się również na ten tytuł.

Historia należy do tych bardziej sentymentalnych.
Lydia i Freddie to para, która nie może powiedzieć "żyli długo i szczęśliwie". Dokładnie w 27 urodziny Lydii mężczyzna ginie w wypadku. Pogrążona w żałobie narzeczona odkrywa sposób,by móc raz jeszcze spotkać się z ukochanym.

Nierealne? Być może.
Nie wiem jak wy,ale ja wierzę poniekąd w ten jakże symboliczny sposób pożegnania.
Często nie mając szansy na zamknięcie niektórych spraw nasz umysł jest w stanie właśnie w tak zaskakujący sposób dokonać niemożliwego.

Lydia zawieszona pomiędzy teraźniejszością a alternatywnym światem funkcjonuje dosyć specyficznie. Czytając książkę czułam, że to w jakimś stopniu terapia, lecz i ona musi mieć skutki uboczne.

Romantyczna historia,w której jest miejsce na radość, łzy, żałobę i nadzieję. Jak to mówi się: nie oceniaj książki po okładce,lecz tu to stwierdzenie jest nieprawdziwe. Co ciekawe nie słyszałam o niej dotychczas więc to dobry przykład,by czasami zaufać wewnętrznej intuicji. A może wy macie swoją perełkę, która nie jest znana szerszej grupie?

Widząc " Podwójne życie Lydii Bird" w pewnej sieci pomyślałam: przepiękna okładka. Oczywiście czytałam " Jeden dzień w grudniu" i pokusiłam się również na ten tytuł.

Historia należy do tych bardziej sentymentalnych.
Lydia i Freddie to para, która nie może powiedzieć "żyli długo i szczęśliwie". Dokładnie w 27 urodziny Lydii mężczyzna ginie w wypadku. Pogrążona w żałobie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

364 użytkowników ma tytuł Podwójne życie Lydii Bird na półkach głównych
  • 211
  • 141
  • 12
79 użytkowników ma tytuł Podwójne życie Lydii Bird na półkach dodatkowych
  • 34
  • 14
  • 8
  • 8
  • 6
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wyśnione szczęście Kristin Hannah
Wyśnione szczęście
Kristin Hannah
„Ostatnie czekoladki w bombonierce zawsze smakują najlepiej.” Książkę „Wyśnione szczęście” mam na półce już od trzech lat. Trafiła do mnie w wyjątkowo miłych okolicznościach. W 2022 roku wzięłam udział w czytelniczym wyzwaniu organizowanym przez serwis Granice.pl. Zadanie polegało na tym, by przeczytać tyle książek, ile mam wzrostu. Brzmiało zabawnie, ale potraktowałam je całkiem serio. I ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że przeczytałam… znacznie więcej, niż wynosi mój wzrost. Dzięki temu zostałam wyróżniona i nagrodzona zestawem książek, a wśród nich znalazła się właśnie powieść Kristin Hannah. Leżała sobie spokojnie, czekając na swój moment — i w końcu nadszedł. Patrząc na okładkę, spodziewałam się typowo świątecznej historii: ciepłej, pachnącej piernikami, pełnej migoczących lampek i rodzinnej atmosfery. Liczyłam na coś lekkiego, otulającego, idealnego na grudniowy wieczór. Jednak szybko okazało się, że „Wyśnione szczęście” nie jest klasyczną powieścią bożonarodzeniową. Świąteczne akcenty oczywiście są, ale nie dominują, stanowią raczej delikatne tło, które nabiera znaczenia dopiero wtedy, gdy poznamy całą historię. Główną bohaterkę, Joy Candellaro, poznajemy w trudnym momencie życia. Pracuje jako bibliotekarka w Bakersfield, a rok wcześniej jej świat rozpadł się na kawałki nakryła swego męża Thomasa na zdradzie z własną siostrą. Teraz jest od trzech miesięcy po rozwodzie, ale ból wcale nie mija. Wręcz przeciwnie: świąteczny czas, który kiedyś kochała, teraz tylko pogłębia jej samotność. Widzimy ją w ostatni piątek przed Bożym Narodzeniem, gdy wraca z pracy do domu i zastaje przed nim Stacey — siostrę, która ją skrzywdziła. Stacey najpierw mówi, że rzuciła Thomasa, a chwilę później wręcza Joy zaproszenie na… ich ślub. Joy w tym momencie nie wytrzymuje i wsiada w samochód kierując się na lotnisko, jakby chciała uciec od wszystkiego, co ją boli. Widząc lot do miejscowości Hope, postanawia tam polecieć, mając nadzieję na lepsze, nowe życie. Jednak sprawy nabierają nieoczekiwanego zwrotu, w wyniku czego do tego nie dochodzi, bo samolot ulega katastrofie. I od tego momentu zaczyna się robić naprawdę dziwnie. Granica między tym, co realne, a tym, co możliwe tylko w świątecznym czasie, zaczyna się zacierać. Trochę to wygląda zbyt prosto, a jednocześnie skomplikowanie, co z początku mnie nieco zniechęciło. Jednak mimo wszystko byłam ciekawa dalszych wydarzeń i losów bohaterki. Książka „Wyśnione szczęście” to nie jest grubym dziełem, więc tym bardziej chciałam dotrzeć do końca tej historii. Fabuła została podzielona na dwie części, które coraz bardziej mnie intrygowały, ukazując zupełnie różne płaszczyzny emocjonalne. Autorka prowadzi narrację w pierwszoplanowej relacji i w dużej mierze w sposób opisowy, czasami skupiając się na drobnych szczegółach i nastroju, a nie na dynamicznej akcji. Niektóre wydarzenia przedstawione są skrótowo, inne rozbudowane do detali, uzupełnione dialogami, które nie są banalne, wnoszą do historii dodatkowe informacje i sprawiają, że coraz lepiej poznajemy bohaterów. Muszę przyznać, że pierwsza część książki budziła we mnie mieszane uczucia. Wydarzenia wydawały mi się mało realistyczne, na przykład moment, gdy Joy, krótko po katastrofie lotniczej rusza pieszo przez las i pokonuje wiele kilometrów, aż dociera do opuszczonego ośrodka wędkarskiego. Tam poznaje ośmioletniego Bobby’ego i jego ojca Daniela, którego najpierw opisuje go jako „chudego jak wiór”, a chwilę później już jako „przystojnego”. Okazuje się, że Bobby tęskni za zmarłą mamą i twierdzi, że ją widzi. Daniel nie wierzy synowi, ale chłopiec znajduje wsparcie w Joy, która doskonale go rozumie. Dopiero druga część powieści sprawia, że cała historia nabiera sensu. Wyjaśnienie nie jest dokładnie takie, jakie lubię, ale przyznam, że właśnie czegoś podobnego się spodziewałam. I dopiero wtedy doceniłam pomysłowość autorki. Kristin Hannah prowadzi nas przez pozornie nierealne wydarzenia po to, by pokazać, że magia świąt nie zawsze wygląda tak, jak sobie wyobrażamy. „Wyśnione szczęście” to jedna z tych książek, które warto przeczytać do końca, nawet jeśli początek nie porywa, czy też sugeruje zwykłą obyczajowo‑świąteczną opowieść. Wyłania się z niej opowieść o nadziei, o drugich szansach, wybaczaniu, radzeniu sobie ze stratą i o tym, że czasem trzeba się zgubić, by naprawdę się odnaleźć. To książka, która nie od razu wciąga swoim rytmem i wydarzeniami. ale w efekcie zostawia po sobie ciepło i refleksję. I choć nie jest typową świąteczną historią, to właśnie dzięki temu jej przesłanie wybrzmiewa mocniej. Uświadamia, że czasami dzieją się rzeczy trudne do zrozumienia, ale gdy pójdziemy za głosem serca i intuicji - odnajdziemy swoje szczęście.
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Listy Noel Richard Paul Evans
Listy Noel
Richard Paul Evans
Czy można przestać kochać, kiedy się dorasta, a życie od początku boli za bardzo? Noel, jako mała dziewczynka traci mamę, doświadcza samotności i odrzucenia. Nauczyła się jednego - nie czuć. Jak mocno człowiek potrafi się zamknąć przed innymi ludźmi, przed światem i przede wszystkim przed samym sobą? Ta książka przyszła do mnie z tak wieloma pytaniami, że samą siebie zaskoczyłam. Bo okazuje się, że to jest kawałek takiej mojej historii z życia, no więc każdy kolejny rozdział przeżywałam, odkrywałam, w końcu zaczęłam rozumieć... Nie dostałam od razu prostych odpowiedzi, bo ślad po tej opowieści jest we mnie ogromny i jeszcze długo zostanie. Noel wraca w rodzinne strony na prośbę ojca, który jest umierający. Nie zdąża się z nim pożegnać, ale zamiast rozmowy, spotyka ją cisza, żal, zaskoczenie -kim tak naprawdę był jej ojciec. W spadku Noel otrzymuje dużo pieniędzy, dom i przede wszystkim kultową księgarnię, którą jej tata wraz ze swoją przyjaciółką prowadzili. To miejsce, ta księgarnia była zawsze pełna ludzi, historii, zapachów i twórczości. W tej opowieści właśnie księgarnia żyje dla mnie jak osobny bohater:) Ach moje marzenie mieć kiedyś swoją małą ale urokliwą i wyjątkową księgarnię. Ojciec Noel był bardzo szanowanym, podziwianym, mądrym i niezwykle ciepłym człowiekiem. Noel była zaskoczona opiniami ludzi, którzy go znali i przychodzili do księgarni wspominać jego osobę. Bo Noel pamięta ten czas w dzieciństwie, gdzie tragedia rodzinna sprawiła, że ich relacja pękła bezpowrotnie. Wtedy pojawiły się listy, wysyłane tuż przed świętami. Podpisywane przed tajemnicze Tabula Rasa. Każdy z listów delikatnie, acz skutecznie uderzał w mur, który Noel zbudowała sobie dookoła własnego serca. Od tej pory życie Noel żyje się na nowo. Po tej książce zabrakło mi słów. Zostały myśli i bardzo osobiste pytania...jaka ja jestem w relacji córka-ojciec? Czy naprawdę rozumiem i akceptuję jego decyzje z przeszłości? Czy potrafię zobaczyć więcej niż swój własny ból? Czy umiem widzieć w tym wszystkim wdzięczność za życie? To nie jest tylko historia miłosna, choć przychodzi ona w niej całkiem niespodziewanie i bardzo dojrzale. To opowieść o zamrożonych emocjach, o dziecku i rodzicu, które musiało przestać czuć, żeby przetrwać. Pięknie mnie zaskoczyły cytaty różnych autorów książek, przed każdym rozpoczynającym się rozdziałem. To jak narazie ostatnia, 4 w tej serii Noel powieść Evansa. Może będą kolejne, kto wie. Ja sobie tego bardzo życzę, bo zawsze jestem oczarowana jego literaturą.
Hania - awatar Hania
oceniła na 9 3 miesiące temu
Potem Kristin Harmel
Potem
Kristin Harmel
"Tęsknota jest najdokładniejszym sposobem pomiaru siły miłości." ( P.G.) ⬇️ "Potem" Autor @kristinharmel Wydawnictwo @wydawnictwo_swiatksiazki Sobota dla rodziny Mann jest wyjątkowym dniem. Wyczekiwany poranek przej trójkę rodzeństwa to czas tylko z tatą i śniadanie w restauracji. Mama w tym czasie ma wolne i czas tylko dla siebie. Sielsko prawda? Tej pamiętnej soboty, wszystko idzie nie tak. Pokłócona ze starszym bratem Lacey, specjalnie spowalnia wyjście z domu. Ociąga się,długo poprawia makijaż,a zejście ze schodów zajmuje wieki.Nawet zapięcie pasów idzie opornie. Podróż do knajpki nie trwa długo, ale ta jedna chwila zmienia ich życie na zawsze.Na światłach w ich samochód z impetem wjeżdża inny pojazd.Ostatnim co Lacey pamięta,to krzyk Logana i przytulenie się Tannera.Po przebudzeniu,dowiaduje się o śmierci taty. Powieść ta jest ogromnie poruszająca. Utkana z bólu po stracie bliskiej osoby, pokazuje jak śmierć wstrząsa ludźmi. Żałoba jest silnie związana ze smutkiem,żalem, tęsknotą i bólem psychicznym. Każdy inaczej przeżywa ten okres. Dorośli mogą rzucić się w wir pracy i obowiązków, często zaniedbując przy tym dzieci. To one najbardziej cierpią, nie wiedząc co się dzieje, nie umiejąc nazwać uczyć i ich przepracować. To im przede wszystkim potrzebne wsparcie, bo bez niego ich zycie traci na wartości. Książka porusza też kwestie poczucia winy i to, co się dzieje w głowie DZIECKA, gdy całą winą za wypadek i śmierć rodzica obarcza siebie. Historia pokazuje jak życie bywa okrutne i niesprawiedliwe, z jakimi emocjami walczą osoby po stracie, w międzyczasie mierząc się z innymi trudnościami czy okresem dojrzewania. Idealna dla ludzi przechodzących żałobę, ale również dla rodziców, by lepiej mogli zrozumieć to,z czym borykają się wtedy dzieci. Książka jest wartościowa i na długo zapada w pamięć. Uświadamiająca,że los jest nieprzewidywalny, a każda decyzja ma wpływ na dalsze życie. meggi.books
meggibooks - awatar meggibooks
ocenił na 9 1 rok temu
Przemiana Nora Roberts
Przemiana
Nora Roberts
Drugi tom i podobnie jak przy pierwszym, nie mogłam się oderwać i cieszę się, że to nie koniec. Ależ to jest dobre. Nora Roberts ponownie razem zabiera nas do Irlandii oraz magicznej krainy Talamh zamieszkanej przez lud Fay. Breen Kelly na dobre wyprowadziła się z Filadelfii i zaczyna spełniać swoje marzenia o zmianie swojego życia. Zamieszkała w chacie, pisze książkę, spisuje swoje magiczne sny i wydarzenia ze świata Talamh. Regularnie przemieszcza się między realnym a światem magii. Tym razem zabrała ze sobą najlepszego przyjaciela - Marco, który jest olśniony, lecz i oszołomiony niezwykłym królestwem – miejscem pełnym smoków, wróżek i syren. Dla niego Bren jest najlepszą przyjaciółką ale widzie w niej tylko skromną, nieśmiałą, zahukaną nauczycielkę. W Talamh poznaje jej drugie oblicze, silnej i niezłomnej kobiety, która tutaj szkoli się na wojowniczkę. Próbuje okiełznać moce prawdziwej tożsamości. Jej lud i Keegan, przywódca Fey, serdecznie witają Marco. Lecz dziadek Breen, wyrzutek-bóg Odran, knuje, jak zniszczyć Talamh. Aby pokonać siły mroku, wszyscy muszą się zjednoczyć. Nie obędzie się bez ofiar, smutku, zdrad i przelewu krwi. Breen Siobhan Kelly uświadomi sobie, kim naprawdę jest, i zmierzy się z pisanym jej losem. Nie często sięgam po fantastykę, ale tutaj naprawdę dałam się porwać. Cudownie wykreowany świat, jego zasady i różni mieszkańcy, magia, smoki i bohaterka, która powoli odkrywa swoją moc, budzi się do życia. Jestem wilka fanką pióra Nory Roberts, ale tym razem naprawdę nie mogłam się oderwać, zarwałam dwie noce. Bardzo polecam!
mrufka80 - awatar mrufka80
ocenił na 8 2 lata temu
Powrót do domu Kristin Hannah
Powrót do domu
Kristin Hannah
Angel to gwiazdor filmowy, który korzysta z życia ile wlezie. Tylko w ten negatywny, destrukcyjny sposób. Podczas jednego z przyjęć przechodzi rozległy zawał. Ratunkiem może być dla niego jak najszybszy przeszczep serca. Ale aby do niego doszło musi całkowicie zmienić tryb życia i przenieś się do szpitala...w rodzinnym mieście. Tam pozostawił trudne wspomnienia i brata. Nie wie, że mieszka tam ktoś jeszcze. Ktoś, komu bardzo zależy na jego poznaniu. Czy zdąży? Czy Angel odważy się żyć po nowemu? Jakie niespodzianki zgotował dla niego los? Dziwna sprawa...aby ktoś mógł żyć, umrzeć musi ktoś. Jeszcze dziwniejsze i nieprawdopodobne to możliwość przeszczepienia tak ważnego narządu jakim jest serce. Przy fragmencie gdy trwała właśnie ta operacja dotarło do mnie jakie to niesamowite i niepojęte, a ludzie którzy tego dokonują to prawdziwi cudotwórcy. Powieść jest historią człowieka, który po trudnym dzieciństwie i okresie dorastania wpadł w liczne nałogi. Za nic miał uczucia innych i swoje zdrowie. Do czasu, do momentu w którym zetknął się ze ścianą. Od której mógł się odbić albo tam pozostać na zawsze. To też opowieść o decyzjach, cholernie trudnych, bolesnych ale koniecznych. Znajdziecie również wątki poszukiwania własnej tożsamości, nastoletniego buntu, śmierci i miłości. Bo to dzięki tej ostatniej, przedstawionej przez autorkę pod różnorakimi postaciami książka jest przepełniona emocjami aż po sam brzeg. Piękna, wzruszająca, refleksyjna, bolesna i niosąca nadzieję. Teraz już wiem, że przy książkach autorki obowiązkowo trzeba mieć paczkę chusteczek. Polecam.
poprostuwiola - awatar poprostuwiola
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Córki tęczy Hanna Cygler
Córki tęczy
Hanna Cygler
W powieści „Córki tęczy” Hanna Cygler skrzyżowała losy dwóch kobiet z kompletnie innych światów. Zuzanna to businesswomen. Prowadzi fabrykę okien w Gdańsku i jest silną, niezależną rozwódką. Przykre doświadczenia z mężem odebrały jej chęć do związków, ale samotność coraz bardziej jej doskwiera. Joy natomiast mieszka w Pretorii (RPA). Po śmierci matki opiekuje się młodszymi siostrami i za wszelką cenę próbuje związać koniec z końcem. Joy to silna i ambitna osoba z zasadami. Wychowana przez matkę dziennikarkę i aktywistkę przejęła od niej pragnienie wiedzy, ale też mocno odczuwa niesprawiedliwości, jakie są codziennością w zamieszkującym przez nią kraju. Autorka tak pokierowała losami tych bohaterek, że jedna drugiej pomogła, a wydarzenia ze stron „Córek tęczy” okazały się zalążkiem wielkiej przyjaźni. „Piękna i poruszająca historia o kobiecej solidarności i potrzebie niesienia sobie pomocy, niezależnie od koloru skóry”1 możemy przeczytać w opisie książki na okładce. Główne bohaterki to kobiety. Dodałabym silne, ale też pogodzone z losem, chociaż łapiące okazję, aby ten los poprawić. Joy chyba nieco przyćmiewa Zuzannę swoją egzotyką, jednak oba wątki mają wiele do zaoferowania. Akcja tej książki jest spokojna choć nie pozbawiona dreszczyku emocji, a także solidnego przygotowania (szczególnie w opisach afrykańskich realiów). Cygler opisuje swoje bohaterki i metodycznie prowadzi do punktu kulminacyjnego. Został on umiejscowiony w RPA. W końcówce atmosfera gęstnieje, robi się niebezpiecznie, a – chyba nie przesadzę, jak napiszę, że – powieść „skręca” w kierunku thrillera. Mnie ta książka spodobała się, dzięki pięknie opisanym kobietom. W literaturze obyczajowej szukam ludzkich historii i to mi Hanna Cygler dała. Bohaterki, które mogłam dobrze poznać. Kobiety, które zaimponowały mi swoją siłą i ambicjami, ale też podzieliły się ze mną troskami. Kobiety, które zobaczyły człowieka w człowieku. Kiedy było trzeba wyciągnęły pomocną dłoń i pomogły najlepiej jak umiały. Polska autorka, która śmiało wychodzi poza znajome podwórko. Nie jest to coś niespotykanego, ale jednak mniejszość pisarek decyduje się umiejscowić akcję swojej powieści za granicą, na nieznanym terenie. Natomiast właśnie to wyróżnia „Córki tęczy”. Coś co wcześniej nazwałam egzotyką, ale podczas czytania książki staje się nam wyjątkowo bliskie. 1 Hanna Cygler, "Córki tęczy", wyd. Luna, Warszawa 2022, okładka.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 8 7 miesięcy temu
A song for you. Moje życie z Whitney Houston Robyn Crawford
A song for you. Moje życie z Whitney Houston
Robyn Crawford
121/52/2025 "A song for you. Moje życie z Whitney Houston" Robyn Crawford Agora #recenzja #współpracabarterowa #współpracarecenzencka Ja i gwiazda Autorka była blisko Whitney Houston, była jej przyjaciółką, współpracowniczką, a momentami partnerką. Dzięki temu czytelnik ma dostęp do emocji, codzienności, relacji i decyzji, które często nie docierały do mediów. Książka pokazuje ciemną stronę sławy, presję, manipulacje, wykorzystywanie talentu, trudne relacje, uzależnienia, a także rasizm i uprzedzenia wobec orientacji seksualnej. To rzadko pokazywana, ale bardzo potrzebna część historii gwiazd. Choć książka porusza ciężkie tematy: miłość, uzależnienie, zdrady, samotność, opowieść robi wrażenie szczerej i surowej. To nie jest idealizująca biografia, to opowieść o człowieku z talentem, lękami i błędami. Dla kogoś, kto zna karierę Whitney tylko z nagrań i mediów, to może być jak spojrzenie zza kulis: sukces, który lśnił, miał cenę, często tragiczną. Taka perspektywa nadaje jej głębi i skłania do refleksji. Nie jest klasyczną biografią, to opowieść Robyn, jej życie, jej doświadczenia, jej relacja z Whitney. Więcej tu właśnie życia autorki niż Houston, ona zdaje się być jedynie tłem opisywanego życia autorki, widać to od samego początku książki. Za mało jest tu Whitney w książce o niej. Wygląda to tak, jakby jej niby przyjaciółka, a nawet partnerka, czego dowiadujemy się z tej książki, chciała zarobić na zmarłej bliskiej osobie. Autorka ujawnia, że relacja z Whitney miała charakter intymny. Dla niektórych czytelników to może być cenna szczerość; inni mogą uznać to za obciążające lub kontrowersyjne, szczególnie, że temat homoseksualności w show-biznesie lat 80. był tabu. Dla części czytelników narracja może wydać się oszczędna, nieco pozbawiona dramatyzmu, brakuje zdjęć, być może też bardziej rozbudowanych wspomnień lub dokumentacji. Jeśli ktoś zna historię Whitney, jej sukcesy, problemy, medialne i prywatne, książka może nie odkryć znacząco nowych faktów. Inni czytelnicy podkreślają, że jest to raczej komentarz i świadectwo przyjaciółki niż gruntowna biografia, a spotkałam się nawet z zarzutem, że jest to autobiografia Crawford. Nie wiem komu można polecić tę książkę? Dla fanów Whitney, którzy pragną poznać losy autorki i jej relacji z piosenkarką. Dla tych, którzy interesują się mechanizmami show-biznesu, presją rozpoznawalności, problemami psychicznymi, uzależnieniem, z perspektywy bliskiej osoby, która wszystko widziała. Jednak ci, którzy szukają standardowej biografii i znają życie Houston będą rozczarowani lekturą tejże publikacji. "A song for you" ukazuje światła i cienie wielkiej sławy, siłę przyjaźni, skomplikowane relacje, presje, które mogą zniszczyć. Daje głos osobie długo stojącej w cieniu i skłania do myślenia, o sukcesie, jego cenie, kumulacji emocji i o tym, co zostaje, gdy gasną reflektory. Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Agora i portalowi Lubimyczytac.pl.
Karolina Osewska - awatar Karolina Osewska
oceniła na 7 4 miesiące temu
Zaginione dziecko Emily Gunnis
Zaginione dziecko
Emily Gunnis
Bardzo dobra książka! Tyle słowem wstępu :) Historia opowiadająca o losach 13-letniej Rebekki, której matka zostaje zamordowana na jej oczach. Sprawcą jest ojciec. Ojciec, który cierpiał na bojowy stres pourazowy, leczył się psychiatrycznie, znęcał się nad żoną, którą w końcu zabił, a sam popełnił samobójstwo. Jednak jak jest naprawdę? Kogo w noc śmierci rodziców widziała mała Rebecca? Jakie tajemnice kryje Saeview Cottage? Czy po latach Rebecca otworzy się przed swoimi córkami i zmierzy się z prawdą? "Zaginione dziecko" Emily Gunnis to emocjonalna fikcja historyczna. Wspaniały psychologiczny obraz wielopokoleniowej rodziny. Autorka przedstawiła świat pełen ludzkich dramatów, łez, rozpaczy i skutków wojny. Stajemy się świadkami brutalnej powtarzalności losu głównych bohaterek. Kobiety z pokolenia na pokolenie "dziedziczą" traumatyczne przeżycia związane z macierzyństwem. Depresja poporodowa jest wpisana w ich kod genetyczny. Obserwujemy także niemoc i bezsilność najbliższych, którzy pragną pomóc zarówno matkom, jak i nowo narodzonym dzieciom. Autorka wykreowała charakterystycznych bohaterów, dzięki czemu każdy z nich wyraźnie zaznaczył się w tej opowieści. Styl, w jaki została napisana ta książka, jest przejmujący, pozwalający nam zagłębić się w psychikę człowieka, porusza wiele tematów, z którymi może spotkać się każdy z nas. Żeby bardziej zrozumieć Rebeccę, autorka przeplata przeszłość z teraźniejszością. Akcja książki rozgrywa się na dwóch liniach czasowych — w latach 45. i 60. oraz w 2014 roku. Książka ta skrywa mrok i tragedię, jednak autorka sprawia, że historia ta wciąga już od pierwszych stron.
Simply_about_books - awatar Simply_about_books
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Podwójne życie Lydii Bird

Więcej
Josie Silver Podwójne życie Lydii Bird Zobacz więcej
Josie Silver Podwójne życie Lydii Bird Zobacz więcej
Josie Silver Podwójne życie Lydii Bird Zobacz więcej
Więcej