rozwińzwiń

Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki

Okładka książki Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki autora Mark Bagley, Erik Larsen, David Michelinie, Charles Vess, 9788328154322
Okładka książki Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki
Charles VessDavid Michelinie Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Amazing Spider-Man Epic Collection (tom 21) Seria: epic collection komiksy
504 str. 8 godz. 24 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Amazing Spider-Man Epic Collection (tom 21)
Seria:
epic collection
Data wydania:
2022-07-27
Data 1. wyd. pol.:
2022-07-27
Data 1. wydania:
2016-01-01
Liczba stron:
504
Czas czytania
8 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328154322
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki

Średnia ocen
7,5 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki

Sortuj:
avatar
329
117

Na półkach:

Nad scenariuszami do Spider-Mana to za długo raczej nikt nie pracował. Złowieszczy plan Octopusa to jedna z najbardziej absurdalnych rzeczy jakie widziałem.

Nad scenariuszami do Spider-Mana to za długo raczej nikt nie pracował. Złowieszczy plan Octopusa to jedna z najbardziej absurdalnych rzeczy jakie widziałem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1100
637

Na półkach: ,

Kolejny numer "Amazong Spider-Man Epic Collection" i znowu trochę nierówno. Chociaż jest o wiele lepiej niż w poprzednim numerze, który wypełniony był po brzegi kiepskimi i nudnymi przygodami Pająka. Tym razem Pająk walczy nie tylko ze swoimi najbardziej wymagającymi przeciwnikami - a zdarzają się i przeciwnycy innych bohaterów ze stajni Marvela. Jest dobrze, czasami pojawiają się mielizny, ale na szczęście Spider-Man szybko się z nich wymyka. Jest też tm-semicowy vibe, co oczywiście sprawia, że pojawia się nutka nostalgii.

Kolejny numer "Amazong Spider-Man Epic Collection" i znowu trochę nierówno. Chociaż jest o wiele lepiej niż w poprzednim numerze, który wypełniony był po brzegi kiepskimi i nudnymi przygodami Pająka. Tym razem Pająk walczy nie tylko ze swoimi najbardziej wymagającymi przeciwnikami - a zdarzają się i przeciwnycy innych bohaterów ze stajni Marvela. Jest dobrze, czasami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
8346
7045

Na półkach: ,

WROGOWIE ZNÓW ATAKUJĄ

Piąty tom „Amazing Spider-Man: Epic Collection” to rzecz zdecydowanie lepsza od poprzedniej, mocno ograniczonej dwoma większymi wydarzeniami części. Twórcy wracają tu do sprawdzonego schematu, krótszych bądź dłuższych, zamkniętych, ale łączących się w większą całość opowieści, pełnych akcji i wrogów, których trzeba pokonać. I jednocześnie serwują nam tu jedną z najlepszych opowieści o Venomie, jakie powstały.


Na początek Spider-Man i Mary Jane wybierają się w do Szkocji. To, co ma być ich drugim miesiącem miodowym, zmienia się w… spotkanie z duchami! Potem Doc Ock znów kompletuje Złowieszczą Szóstkę, by zaatakować Pajęczaka z mocą, z jaką ten jeszcze dotąd nie został zaatakowany! Ale kto wejdzie w jej skład? I czy taka ekipa ma szansę? Do tego wkrótce potem Peter straci swoje moce. Pytanie jednak, jak poradzi sobie teraz z wyzwaniami, bo jego wrogowie nie śpią?
Wreszcie także Venom powróci po raz kolejny! Po tym, jak zdawało się, że zginął z ręki Styxa, udaje mu się zwalczyć chorobę i wrócić do akcji. Tym razem jednak ma niezawodny zdawałoby się plan. Nie chcąc krzywdzić niewinnych, pragnąc jedynie śmierci Spider-Mana, porywa go na bezludną wyspę i zaczyna polowanie. Nie mając z nim najmniejszych szans Peter będzie musiał znaleźć sposób by powstrzymać łotra i przetrwać jakoś zbliżającą się nieubłaganie noc…

http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2022/08/amazing-spider-man-epic-collection.html

WROGOWIE ZNÓW ATAKUJĄ

Piąty tom „Amazing Spider-Man: Epic Collection” to rzecz zdecydowanie lepsza od poprzedniej, mocno ograniczonej dwoma większymi wydarzeniami części. Twórcy wracają tu do sprawdzonego schematu, krótszych bądź dłuższych, zamkniętych, ale łączących się w większą całość opowieści, pełnych akcji i wrogów, których trzeba pokonać. I jednocześnie serwują nam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

62 użytkowników ma tytuł Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki na półkach głównych
  • 43
  • 18
  • 1
46 użytkowników ma tytuł Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki na półkach dodatkowych
  • 25
  • 10
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Sandman: Kraina snów Colleen Doran, Neil Gaiman, Malcolm Jones III, Kelley Jones, Charles Vess
Ocena 7,6
Sandman: Kraina snów Colleen Doran, Neil Gaiman, Malcolm Jones III, Kelley Jones, Charles Vess
Okładka książki Księgi Magii John Bolton, Neil Gaiman, Scott Hampton, Paul Johnson, Charles Vess
Ocena 6,7
Księgi Magii John Bolton, Neil Gaiman, Scott Hampton, Paul Johnson, Charles Vess
Okładka książki Gnat #4: Rose Jeff Smith, Charles Vess
Ocena 6,6
Gnat #4: Rose Jeff Smith, Charles Vess
Okładka książki The Book of Ballads and Sagas Neil Gaiman, Charles Vess, Charles de Lint
Ocena 6,5
The Book of Ballads and Sagas Neil Gaiman, Charles Vess, Charles de Lint
Okładka książki Wojów trzech: Pieskie popołudnie / Zaklęcie w kozła Neil Edwards, Charles Vess, Bill Willingham, Alan Zelenetz
Ocena 7,4
Wojów trzech: Pieskie popołudnie / Zaklęcie w kozła Neil Edwards, Charles Vess, Bill Willingham, Alan Zelenetz
Okładka książki Instructions Neil Gaiman, Charles Vess
Ocena 8,5
Instructions Neil Gaiman, Charles Vess
Okładka książki Blueberry Girl Neil Gaiman, Charles Vess
Ocena 6,0
Blueberry Girl Neil Gaiman, Charles Vess
Charles Vess
Charles Vess
Amerykański artysta malarz i ilustrator komiksów oraz utworów fantasy. Specjalizuje się w ilustracji zaczerpniętej z mitów i baśni. Na jego twórczość mieli wpływy m.in. brytyjski "Złoty Wiek",ilustrator książek Arthur Rackham , czeski malarz Art Nouveau Alfonsa Mucha. Zdobył kilka nagród za swoje ilustracje.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Punisher. Marvel Knights Tom 2 Garth Ennis
Punisher. Marvel Knights Tom 2
Garth Ennis Steve Dillon Joe Quesada Tom Mandrake
Drugi tom przereklamowanej serii "Punisher Marvel Knights" przynosi nam 9 różnej długości opowieści, czego tylko dwie są warte uwagi. Pierwsza z nich to rewelacyjna 11-to stronnicowa opowieść "Kanał" z świetnymi i dokładnymi rysunkami Joe Quesady. To oryginalnie napisana i narysowana historia, która wybija się zdecydowanie ponad przecietność. Druga z nich to 3-częściowa opowieść o policjantach. Głównymi bohaterami jest para policjantów, a opowieść skupia się na ukazaniu ich problemów, charakterystycznych dla tej formacji. Problemów z radzeniem sobie ze stresem, z piciem, przemocą i korupcją. To opowieść o słabościach, honorze, odwadze i powołaniu. Całość jest naprawdę bardzo dobrze napisana i nawet kreska Dillona mi tutaj nie przeszkadzała, a wręcz nawet pasowała do opowieści. Dobry kawałek komiksu, bez nieprawdopodobnych akcji i innych wygłupów scenarzysty, gdzie Punisher jest w zasadzie postacią drugoplanową. A kończy tę opowieść również dość ciekawy finał. (7/10) Pozostałe historie są na poziomie przeciętnym lub średnim. Nie wyróżniają się ani scenariuszem, ani rysunkiem, ani glebią opowieści, ani realizmem. Mam wrażenie że Marvel Knights to to takie przeciętne opowieści dla młodzieży, z niezbyt wyszukanym humorem, z minimalizowaną przez mało realistyczny rysunek przemocą i dość prostą jednoliniową fabułą. Dla mnie to za mało i już Punishery od Tm-Semic były ciekawsze od tego. Jako minus mogę zapisać tutaj gościnny występ Wolverine'a, który został tutaj zaprezentowany fatalnie. Dużym plusem tego wydania jest natomiast dołączony na końcu książki scenariusz do jednej z opowieści. Fajna sprawa dla wszystkich zainteresowanych tym, jak takie scenariusze się tworzy.
mika_el - awatar mika_el
ocenił na62 lata temu
Rorschach Dave Stewart
Rorschach
Dave Stewart Tom King
Powrót do świata „Strażników”? No zdrowy rozsądek podpowiada „meh”. Pewnie bym tej rękawicy nie podniosł gdyby, nie udział Toma Kinga, scenarzysty bardzo przeze mnie lubianego. Zresztą ta cała strażnikowość „Rorschacha” jest mało przytłaczająca. W sensie ona jest, jest jej sporo, to ten sam świat 35 lat później, ludzie żyją w traumie po wydarzeniach z oryginalnego komiksu, miały one głęboki wpływ na całe społeczeństwo. To jest jeden z fajniejszych elementów tego komiksu, a nie jest to jakaś fanserwisowa wydmuszka. W pewnym sensie jest na odwrót - Tomcio Król zrobił sobie z tego wszystkiego zgrabne tło, w które wpisał całkowicie własną historię kryminalną. Także komiks rozpoczyna się od śmierci gościa w masce Rorschacha, który właśnie próbował zamordować kandydata na prezydenta (Tomcio lubi takie dramatyczne, staroszkolne otwarcia). I przez kolejne 12 rozdziałów obserwujemy detektywa próbującego dojść do najsedniejszego sedna tej sprawy. Gęsta zagadka, smolisty kryminał, przestępcy, poszlaki, dowody, zwody. Do tego filmowe ujęcia i metodycznie odkrywane karty. To na plus. Na plus też zamoczenie tego kryminału w polityczno-społecznych wątkach, trochę tu spiskowych teorii, a trochę kulis kampanii wyborczej. Do tego smaczki narracyjne, jak choćby bardzo dobry rozdział epistolarny czy przeszłość częstokroć mieszająca się z teraźniejszością. Ale jakoś to wszystko nie do końca się dla mnie zamknęło w ładną całość. Scenariusz aż tak nie czaruje, żeby te narracyjne akrobacje były uzasadnione i satysfakcjonujące, w efekcie jest dość chaotycznie i męcząco Pomysły są, klimat jest, ale mnie trochę pogubiło. Nie w ten fajny sposób. Po więcej recenzji zapraszam na Instagram: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na66 miesięcy temu
Spider-Man. Historia Życia Mark Bagley
Spider-Man. Historia Życia
Mark Bagley Chip Zdarsky
„Spider-Man: Historia życia” to jeden z najbardziej oryginalnych komiksów o Pająku, jakie powstały. Punkt wyjścia jest prosty, a jednocześnie genialny: co jeśli Spider-Man starzałby się normalnie, dekada po dekadzie, od lat 60. aż po współczesność? Bez resetów, bez wiecznej młodości, bez cofania czasu. Fabuła prowadzi Petera Parkera przez kolejne etapy życia. Zaczynamy w latach 60, od klasycznych początków Spider-Mana, a potem każda kolejna historia rozgrywa się w następnej dekadzie. Peter dorasta, zakłada rodzinę, mierzy się z polityką, wojną, technologią i coraz cięższym brzemieniem odpowiedzialności. Jego decyzje mają konsekwencje, a czas działa dokładnie tak jak w prawdziwym życiu, nie pyta o zgodę. To, co robi ten komiks wyjątkowym, to skupienie się na człowieku, a nie ikonie. Spider-Man nie jest tu wiecznie tym samym bohaterem. Zmienia się jego charakter, podejście do heroizmu, relacje z bliskimi i samym światem. Pojawiają się znani wrogowie i kluczowe wydarzenia z historii Marvela, ale pokazane w zupełnie nowym, dojrzalszym kontekście. Powiem wprost: to jest naprawdę bardzo fajny komiks. Aż się nie spodziewałem, że wciągnie mnie tak bardzo. Jest mądry, emocjonalny, momentami gorzki, ale cholernie satysfakcjonujący. To Spider-Man dla czytelników, którzy dorośli razem z nim. Ocena: 9/10 Świetny pomysł, świetne wykonanie i historia, która zostaje w głowie długo po przeczytaniu. Jeśli znasz Spider-Mana, musisz to przeczytać. Jeśli nie znasz, to i tak dobry start.
GeekPiotr - awatar GeekPiotr
ocenił na92 miesiące temu
Batman: Knightfall. Prolog Dennis O'Neil
Batman: Knightfall. Prolog
Dennis O'Neil Joe Quesada Chuck Dixon Tom Grindberg Graham Nolan Jim Aparo Doug Moench
Pierwszy tom legendarnego „Knightfall" przenosi nas w czasy, które dla wielu fanów Batmana jawią się jako prawdziwie złote. Dla mnie były to ponadto chwile, w których kształtował się mój popkulturowy gust, a saga o upadku Nietoperza silnie oddziaływała na chłonny umysł kilkunastolatka. Wtedy taka fabuła była prawdziwym szokiem, ale czy możliwe jest, by miała taką samą siłę rażenia również po latach? Wydanie przez Egmont kompletnej (w końcu!) opowieści o tych wydarzeniach jest dobrym momentem, by to sprawdzić. Podczas swojej kariery jako pogromca zbrodni w Gotham City Batman mierzył się z wieloma groźnymi przeciwnikami. Nic jednak nie przygotowało go na starcie z kimś, kto zna wszystkie jego słabości i doskonale wie, jak je wykorzystać. „Knightfall” to komiks kultowy, który w końcu ukazuje się w Polsce w kompletnej formie. Tytuł albumu mówi jasno, czego możemy się po nim spodziewać. To faktycznie jest „Prolog”, który buduje tło pod sądne dni Zamaskowanego Krzyżowca. Album zawiera kilka historii, które poznaliśmy już dzięki bardzo ważnemu dla popularyzacji amerykańskiego komiksu w Polsce wydawnictwu TM-Semic. Te najbardziej rozpoznawalne opowieści to bez wątpienia „Venom” i „Miecz Azraela”. Czytane prawie trzydzieści lat temu robiły spore wrażenie. Teraz, w 2025 roku, trącą nieco myszką, ale nie tak, jak się tego obawiałem. Są dobrze poprowadzone, zachowały też wystarczająco dużo uroku i emocjonalnego ciężaru, by uznać je za klasyczne. Czym różni się obecne wydanie od tego, które trzy dekady temu czytaliśmy co miesiąc w zeszytach? Tym razem mamy okazję zapoznać się z kompletną historią, a nie z jej wycinkiem. Z jednej strony na pewno jest to doskonała wiadomość, ale trzeba przyznać, że takie rozwiązanie ma też pewne wady. W wydaniu zeszytowym otrzymaliśmy świetnie zbalansowaną esencję – zeszyty o największym ciężarze emocjonalnym. W wydaniu kompletnym wszystko jest zdecydowanie bardziej rozciągnięte. Dla mniej cierpliwych czytelników taki stan rzeczy może być wyzwaniem. Myślę jednak, że fani Nietoperza będą jednomyślni – to dokładnie taka forma, o jakiej marzyli od lat. Tempo rozwoju tej historii nie jest szczególnie szybkie, jednak w moim odczuciu nie jest to absolutnie żaden problem. Katharsis Batmana – Bane – wprowadzany jest powoli. Co więcej, na kartach tego tomu mamy okazję poznać jego przeszłość i dowiedzieć się, jakie wydarzenia wykuły w nim tę niesamowitą twardość, która go cechuje. To doskonale buduje postać tego niezwykle ważnego i charakterystycznego villaina. Jego plan, zakładający powolne zmiękczanie Mrocznego Rycerza, doprowadzenie go na skraj wytrzymałości, dopiero kiełkuje, ale scenarzyści udanie zarysowują jego kolejne etapy. Jego zwieńczenie nastąpi w kolejnych tomach, ale już tutaj jego skala robi wrażenie. Ilustracje są elementem, który ewidentnie zestarzał się najmocniej. Dziś już się tak nie rysuje, co jednak nie oznacza, że mamy do czynienia z graficznymi abominacjami. Chodzi mi po prostu o to, że rzecz jest rysowana dość monotonnie. Brakuje tu jakiegoś błysku – wszystko jest tworzone jakby od jednego szablonu. Jedynym wyjątkiem jest mroczna (także pod kątem graficznym) opowieść o uprowadzeniu syna Jamesa Gordona. To jednak ledwie dwuzeszytówka, która nie podnosi całości, jeśli oceniamy ją pod kątem plastycznym. Trzydzieści lat temu nie zwracałem na styl graficzny aż takiej uwagi, dziś jednak element ten miejscami dość mocno mi podczas lektury zgrzytał. Czy tyle czasu po premierze „Knightfall” nadal robi wrażenie? Oczywiście, że tak! Przeze mnie przemawia jednak wieloletni fan Nietoperza, obiektywnie rzecz biorąc (na tyle, na ile potrafię),owszem – mamy do czynienia z komiksem z poprzedniej epoki, jednak ewidentnie trzyma on poziom i proponuje czytelnikowi opowieść o naprawdę dużym kalibrze. Te wydarzenia naznaczyły Batmana i tkwią w nim do dziś – choćby dlatego warto się z nimi zapoznać. I choć prawdziwa jazda zacznie się w kolejnych tomach, to „Prolog” stanowi całkiem udane otwarcie tej monumentalnej opowieści. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2025/08/batman-knightfall-tom-1-prolog-recenzja.html
Marek Adamkiewicz - awatar Marek Adamkiewicz
ocenił na87 miesięcy temu
DCEased. Martwa planeta Tom Taylor
DCEased. Martwa planeta
Tom Taylor Trevor Hairsine
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Od momentu wydarzeń przedstawionych w albumie DCEased – Nieumarli w świecie DC, minęło pięć lat. Przedział czasu, który całkowicie zmienił oblicze znanego wszystkim świata. Epidemia anty-życia zebrała swoje krwawe żniwo, doprowadzając ludzkość prawie do całkowitego upadku. Przetrwać udało się tylko nielicznym, którzy schronili się w Nowym Edenie stworzonym przez Harley i Ivy lub Ziemi-2 będącej ostatnią ostoją życia. W takiej sytuacji nikt nie spodziewał się otrzymania ze starego „domu” wezwania ratunkowego. Okazuje się, że na pozornie martwej planecie wciąż tli się życie. Sygnał został wysłany przez Cyborga, który twierdzi, że znalazł lekarstwo na wirusa. Takiej informacji nie może zignorować nowa Liga Sprawiedliwości, która w składzie Ollie, Dinah, Batman, Superman wyrusza uratować ocalałego i dać ludzkości nową nadzieję. Już pierwsza scena Dceased: Martwa planeta pokazuje, że Taylor nie rezygnuje z mrocznej i mocno depresyjnej otoczki, która jak do tej pory sprawdzała się znakomicie. W przypadku recenzowanego albumu decyduje się on jednak urozmaicić mrok odrobiną „światła”. Wraz z informacją ze starej planety w umysłach zarówno superbohaterów, jak i ocalałych ludzi zaczyna pojawiać się ziarenko nadziei, że nie wszystko jest jeszcze stracone. Twórca nie byłby jednak sobą, gdyby nie „przeczołgał” postaci po przysłowiowym dnie i nie zarzucił ich (wraz z czytelnikiem) gigantyczną warstwą beznadziei, smutku i bólu. Największą zaletą tytułu jest oczywiście jego widowiskowość. Akcja prowadzona jest tutaj dwutorowo, skupiając się na dwóch różnych grupach. Jedną stanowi nowa Liga i jej próba zdobycia lekarstwa (co zdecydowanie nie jest łatwe). Drugą ekipą to John Constantin i jego niezwykli towarzysze (bohaterowie i antybohaterowie w jednej drużynie) mający swoje zadanie, dla którego gotowi są dosłownie na wszystko. Taylor umiejętnie przełącza się pomiędzy tymi „ekipami”, każdej z nich poświęcając odpowiednią ilość miejsca, jednocześnie cały czas utrzymując pewną tajemniczość historii. Do plusów tytułu należy również zaliczyć całkiem nieźle zaprezentowanych bohaterów. Jak do tej pory ich rozwój nie stanowił dla twórcy najważniejszej kwestii. Mocno zmienia się to wraz z nowymi wydarzeniami, a ich emocjonalność jest doskonałym przerywnikiem akcji, tak aby odpowiednio przygotować odbiorcę na kolejną dawkę superbohaterskiej widowiskowości. Nie wszystko jest jednak tutaj idealne. W kilku scenach autor jak na mój gust troszkę przesadza z nadmiarem kreatywności, co niepotrzebnie komplikuje historię, która staję się trudno zrozumiała. Na pewno nie jest to również album, po który może sięgnąć każdy. Jeśli nie miał ktoś przyjemności obcowania z wcześniejszymi tomami serii, to nie ma najmniejszego powodu, aby brać się za lekturę tej pozycji. Bez doskonałej znajomości świata wykreowanego przez Taylora, historia jest kompletnie niezrozumiała. https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-dceased-martwa-planeta/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na73 lata temu
Batman: Świat Tomasz Kołodziejczak
Batman: Świat
Tomasz Kołodziejczak Brian Azzarello Piotr Kowalski (rysownik) Paco Roca Lee Bermejo Nicola Mari Mathieu Gabella Alessandro Bilotta Benjamin von Eckartsberg Thierry Martin Thomas von Kummant Stepan Kopriva Michal Suchánek Ertan Ergil Ethem Onur Bilgiç Alberto Chimal Rulo Valdés Carlos Estefan Pedro Mauro Inpyo Jeon Xu Xiaodong Lu Xiaotong Qiu Kun Kirill Kutuzov Egor Prutov Natalia Zaidova Okadaya Yuichi JaeKwang Park Jung Gi Kim
Gdy słyszę hasło “Batman”, jednym z pierwszych skojarzeń jakie mam to Gotham. Rodzinne miasto mrocznego rycerza, które poprzysiągł oczyścić ze wszelkiej maści złoczyńców. Co by się stało gdyby plugawi przestępcy tej stolicy zbrodni uniwersum DC, do spółki z zagraniczymi kolegami, postanowią rozszerzyć terytorium swojej działalności? Czy Bruce Wayne podniesie rękawicę i ruszy na pomoc Światu? Owocem tego genialnego w swej prostocie pomysłu jest wydany w 2021 r. komiks “Batman: ŚWIAT”. Poproszono 14 zespołów z 14 różnych krajów, by stworzyli krótkie historie o przygodach Nietoperza. Każda z nich rozgrywa się w rodzimym kraju twórców i posiada swój unikalny styl wizualny. Miłym smaczkiem jest stworzenie nie tylko unikatowych historii, ale i unikatowych okładek do wydań w każdym z 14 państw. Pora odpowiedzieć na pytanie, jakie efekty przyniosła owa globalna kooperacja? Ciężko jest na to jednoznacznie odpowiedzieć. Sam pomysł jest w mojej ocenie absolutnie fantastyczny, bo daje unikatową szansę na poznanie artystów z tak egzotycznych państw jak np. Brazylia, Meksyk czy Korea Południowa. Jednakże poziom tych prac jest zwyczajnie dość nierówny. Od razu zaznaczę, że moim zdaniem warunkiem udanego komiksu superbohaterskiego nie jest koniecznie wartka akcja. Dowodem na to, jest fakt, iż niezwykle do gustu przypadły mi historie z Francji, Hiszpanii, czy Rosji gdzie poznajemy Batmana od nieco innej storny niż zazwyczaj. Jeśli jednak miałbym docenić mocniejszą akcję, to z pewnością Niemcy, Włochy i Meksyk byłyby na podium. Dodam, iż zarówno pierwsza jak i druga grupa mają dla mnie wspólny mianownik w postaci naprawdę dobrej kreski. Jedne są dość “proste” wizualnie, inne wprost przeciwnie. Wszystkie jednak mają w sobie coś co niezwykle mnie urzekło. Co z pozostałymi lokacjami? Wobec strony wizualnej pozostanę neutralny, ponieważ ani mnie nie urzekła ani nie była zachęcająca. Natomiast fabuła… tu było albo dosyć przeciętnie, albo zwyczajnie nudno. Niby kilkanascie stron to niedużo na rozwnięcie fabuły i ciężko o dłużyzny, a mimo to miałem wrażenie, że np. Polski wątek ciągnie się w nieskończoność i tylko czekałem aż się skończy. Podsumowując, choć efekt bywa różny to sam pomysł ma ogromny potencjał i warto zapoznać się z tym albumem, chociażby po to by zobaczyć co zagraniczni twórcy mają do zaoferowania. Mam nadzieję, że ta koncepcja będzie kontynuowana i za jakiś czas zobaczymy podobną kompilacje z następnymi państwami.
Michał Wyrwa - awatar Michał Wyrwa
oceniła na72 lata temu

Cytaty z książki Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki