ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać1
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać18
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Szaleństwo Almayera

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Trylogia malajska (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Almayer's Folly
- Data wydania:
- 1956-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1956-01-01
- Liczba stron:
- 223
- Czas czytania
- 3 godz. 43 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Aniela Zagórska
Ta książka nie posiada jeszcze opisu.
Kup Szaleństwo Almayera w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Szaleństwo Almayera
Nie jest to może dzieło jakoś szczególnie wybitne (pamiętać należy, że to debiut literacki Conrada),ale też nie można mu odmówić uroku. Jasne, nie czyta się tej książki tak lekko i szybko, jak utwory współczesne: bo pisarz nie szczędzi czytelnikowi opisów, a sam tekst tka dość gęsto. Ale przecież w literaturze klasycznej nie chodzi o to, żeby było szybko i po łebkach. Człowiek powinien ją smakować powoli, delektować się nią. Po "Szaleństwie Almayera" spodziewałam się powieści w klimacie "Wyspy skarbów", bo jakoś zawsze kojarzę Conrada właśnie z historiami okrętowymi, z awanturniczymi przygodami i tak dalej. W sumie to wszystko znalazło się i w tej książce: intrygi, nie do końca czyste interesy, nieodkryte lądy i czekające na swego znalazcę skarby (choćby w postaci kopalni złota),romans, porwania, zdrady i knowania. Ale wątki te stanowiły zaledwie tło do głównego dramatu, jakim były losy tytułowego bohatera. Ważniejszy bowiem od wątku miłości Niny i Daina był konflikt kulturowy, którego ofiarą padł Almayer i jego najbliżsi. Rozpad wartości, utrata życiowego celu, jedynej nadziei, która pozwalała trwać w nielubianej egzystencji. Sporo można by głównemu bohaterowi zarzucić (szczególnie jeśli chodzi o jego rasistowskie niemalże podejście do tubylczej ludności malajskiej),ale nie można mu odmówić tragizmu. Po cichu liczyłam na inne zakończenie, na inną decyzję z jego strony. Ale gdyby cała historia skończyła się happy endem - czy zapadłaby tak bardzo w pamięć? Jeśli ktoś chce choć na moment przenieść się w czasie do tropikalnego Borneo z końca XIX wieku - szczerze polecam.
Oceny książki Szaleństwo Almayera
Poznaj innych czytelników
679 użytkowników ma tytuł Szaleństwo Almayera na półkach głównych- Przeczytane 387
- Chcę przeczytać 289
- Teraz czytam 3
- Posiadam 92
- Literatura angielska 5
- Literatura piękna 4
- Klasyka 4
- Ulubione 4
- 2021 3
- 2014 3
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Szaleństwo Almayera
- Będą inne kobiety - powtórzyła nieubłaganie - mówię ci to, bo jesteś na wpół biała: możesz zapomnieć, że on jest wielkim wodzem i że tak być musi.(...) Póki wzrok jego będzie spoczywał na wielu kobietach, póty przetrwa twoja władza, ale gdyby znalazła się jedna - jedna jedyna - z którą by ciebie zapomniał, wówczas... (...) Wówczas - ciągnęła niewzruszenie pani Almayer - dla tej kobiety, Nino, bądź bez miłosierdzia.(...)Pamiętaj, Nino, bądź bez miłosierdzia; a jeśli będziesz musiała ugodzić, niechaj ci ręka nie zadrży.
- Będą inne kobiety - powtórzyła nieubłaganie - mówię ci to, bo jesteś na wpół biała: możesz zapomnieć, że on jest wielkim wodzem i że tak b...
Rozwiń Zwiń... jego duch, wyzwolony z więzów ziemskiej ułudy, stanął przed Nieskończoną Mądrością.
... jego duch, wyzwolony z więzów ziemskiej ułudy, stanął przed Nieskończoną Mądrością.
... rozstał się z tym światem wskutek odnośnego dekretu Opatrzności, popartego drobną leczniczą manipulacją.
... rozstał się z tym światem wskutek odnośnego dekretu Opatrzności, popartego drobną leczniczą manipulacją.















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Szaleństwo Almayera
*Posiadam wydanie z 1962, ale ten sam przekład, więc zakładam, że najbliżej mu do tej wersji.
Mam mieszane odczucia co do ,,Szaleństwa Almayera". Z jednej strony po przeczytaniu ,,Jądra ciemności" miałam wyższe oczekiwania, z drugiej strony to nie była zła książka. Owszem, czasem gubiłam się w fabule, co się dzieje z danymi postaciami - z drugiej strony czytałam ją na raty przez kilka lat, więc przyczyną tego zagubienia mogło być coś innego. Sam sposób opisania Malezji bardzo mi się podobał oraz przedstawienie konfliktu pomiędzy różnymi mieszkańcami Malezji - Malajami, Europejczykami, ale także arabskimi kupcami czy Chińczykami. Narrator nigdy nie bierze strony i zgrabnie pokazuje rozterki wszystkich uczestników. Motyw Niny był również bardzo ciekawy.
*Posiadam wydanie z 1962, ale ten sam przekład, więc zakładam, że najbliżej mu do tej wersji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane odczucia co do ,,Szaleństwa Almayera". Z jednej strony po przeczytaniu ,,Jądra ciemności" miałam wyższe oczekiwania, z drugiej strony to nie była zła książka. Owszem, czasem gubiłam się w fabule, co się dzieje z danymi postaciami - z drugiej strony czytałam ją na raty...
Taka ramotka trochę. Pierwsza powieść Conrada. Ja jako świeżo upieczony kierowca postanowiłem zobaczyć jak to jest słuchać audiobooków. Czego nigdy w życiu nie robiłem. Jest całkiem fajnie i chyba klasyka się do tego nadaje bardzo. Nie ma opcji tak myślę, żebym tą książkę przeczytał dok ońca w papierze/kindlu. A wysłuchało się fajnie. Ja sobie to wybrałem z powodu mojej słabości do Nusanatary (czyli archipelagu którego Indonezja jest główną częścią). Akcja dzieje się tam, kolonialne stosunki społeczne oddane ciekawie, relacje między plemionami na ile się znam też super. Fascynuje to jak tak Conrad będąc tak strasznym rasistą jest zarazem takim antyrasistą. Szkoda tylko, że to po prostu marna powieść. Ale w sumie mnie Conrad dość wkręcił. Zaczełem słuchać Lorda Jima, którego w liceum nie zmęczyłem. Słuchany jest super. Ale tez może dorosłem do.
A i jeszcze jedna rzecz, głupotka, ale w sumie dzięki niej czułem się mądry. Ale zarazem drażniła. W ksiązce jest dużo wtrąceń z malajskiego. Tylko komuś się nie chciało spradzić wymowy i przeraźliwie błędnie są wymówione. Ale tak poza tym to dość ok przeczytane.
Taka ramotka trochę. Pierwsza powieść Conrada. Ja jako świeżo upieczony kierowca postanowiłem zobaczyć jak to jest słuchać audiobooków. Czego nigdy w życiu nie robiłem. Jest całkiem fajnie i chyba klasyka się do tego nadaje bardzo. Nie ma opcji tak myślę, żebym tą książkę przeczytał dok ońca w papierze/kindlu. A wysłuchało się fajnie. Ja sobie to wybrałem z powodu mojej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to mój pierwszy kontakt z autorem. Plan był prosty. Miałem rozpocząć od debiutu. Na starcie przebrnąć przez trudne początki pisarza. Pobłażliwie tolerować potknięcia fabularne nowicjusza. Bogatszy o te doświadczenia, gotowy na kolejne literackie doznania, miałem przejść do najsłynniejszych powieści Conrada. Chciałem w ten sposób dojrzewać wraz z autorem. Jak ja bardzo się pomyliłem...
Jak przystało na literaturę przygodową, książka od początku powitała mnie swoim rozmachem. Otrzymałem cudowne obietnice. Piraci, sztylety, armaty, skarb i dzikie plemiona. Spełnienie wszystkich chłopięcych fantazji. Przygoda, adrenalina i obce kultury. Młodość, siła, energia i to blisko, na wyciągnięcie ręki. To wszystko miało na mnie czekać na najbliższych stronach. Nie spodziewałem się, że cała akcja powieści rozegra się na jednej werandzie. Ludzie zuchwale rozmawiali na tarasie nad brzegiem rzeki. Oddawali się marzeniom, brawurowo zasiadając w fotelach. Główny bohater - Almayer - drwiąc z wszelkich niebezpieczeństw, przyjmował u siebie wielu odwiedzających. Cierpliwie oczekiwałem na zawiązanie się ekscytującej akcji. Zauważyłem po czasie, że pomimo braku ruchu, książka spełnia swoje obietnice. Występujące w powieści postacie, wciąż głównie jadły ryż i pierdziały w stołek. Jakimś sposobem narracja jednak dostarczała mi doznań, o których autor zapewniał na wstępie.
Przez wszystkie wątki przebija się stale jeden motyw. Jest nim głębokie cierpienie tytułowego bohatera. Nieszczęśliwy człowiek, ogarnięty żalem do całego świata. Każdy jego dzień to jedna wielka udręka. Klasyczny przykład głębokiej depresji odbierającej energię do jakiegokolwiek działania. Świadomie zatapiał się w apatii. Zapatrzony jedynie w siebie, nie dostrzegał krzywd, jakie zadawał swojemu otoczeniu. Gardząc samym sobą, gardził też bliskimi. Oczywiście, nieustannie zapewniał czytelnika, że jest zupełnie inaczej. Zabrał mnie ze sobą bardzo daleko poza kanon gatunku.
Moim zdaniem powieść zawiera w sobie opis wielkiej przygody. Nie były nią stale snute plany o poszukiwaniu złota. Nie była to też ucieczka rzeką przed ścigającymi żołnierzami. Najtrudniejszą podróż opowiedział narrator. Rozegrała się w całości w umyśle Almayera. Już na samym wstępie przedstawił się czytelnikowi jako wielki egoista. Widząc jedynie siebie, unieszczęśliwił swoimi emocjami wpierw żonę, a następnie córkę. Karmił się wyłącznie złymi uczuciami wobec ludzi. Nie baczył przy tym na bliskich. Kiedy fabuła nabrała tempa, ruszyło się też coś w głowie Holendra. Nawet zabrnął daleko podczas ostatniej rozmowy z córką. Był prawie u celu. Pierwszy raz zaświtała mu myśl o szczęściu kogoś innego. Zawrócił jednak w przypływie szaleństwa. Odrzucił miłość i ostatecznie utonął w nienawiści.
"Szaleństwo Almayera" jest według mnie iście romantyczną powieścią. Przemiana wewnętrzna głównego bohatera nie doszła jednak do skutku. Byłem świadkiem niedokonanego cudu. Siwowłosy Holender, u kresu swej drogi, postanowił wszystko odrzucić. Skierował się tam, skąd przyszedł. Do ostatnich chwil to nienawiść i żal były sensem jego życia. Wydaje mi się, że tytuł nie odnosi się do nazwy miejsca, a do stanu jego umysłu. Prawdopodobnym jest też, że celowo do obu tych rzeczy.
Sądziłem początkowo, że jest to przeciętny debiut literacki. Bardzo szybko zmieniłem jednak zdanie. Przeczytałem tę książkę niemal na jednym wdechu. Dała mi dużo rozrywki. Dostarczyła też wiele przeżyć i rozważań. Oceniam ją bardzo dobrze. Autor od pierwszej chwili trafił w moje gusta. Jestem pewien, że nie poprzestanę na tej jednej książce.
Jest to mój pierwszy kontakt z autorem. Plan był prosty. Miałem rozpocząć od debiutu. Na starcie przebrnąć przez trudne początki pisarza. Pobłażliwie tolerować potknięcia fabularne nowicjusza. Bogatszy o te doświadczenia, gotowy na kolejne literackie doznania, miałem przejść do najsłynniejszych powieści Conrada. Chciałem w ten sposób dojrzewać wraz z autorem. Jak ja bardzo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDebiut Josepha Conrada to książka o człowieku, który żyje cudzym życiem. Cudzym marzeniem, które z przymusu i konieczności uczynił swoim własnym.
Almayer pragnie, aby to marzenie przeniosło się na wszystkich jego najbliższych. To jednak wcale nie daje im szczęścia. Jest raczej uwięzieniem w umyśle człowieka, który nie potrafi pogodzić się z porażką i w swoim uporze karmi się ułudą.
W tym właśnie wyraża się współczesność tej powieści. I dziś ludzie często swoje własne niespełnienie projektują na innych.
Jest to jednak także książka o wybijaniu się na niepodległość. O pragnieniu życia po swojemu, przekraczaniu rodzinnych i kulturowych barier.
Choć tło rasowe jest tu typowe dla XIX wieku, mechanizm psychologiczny pozostaje aktualny.
Przecież także dzisiaj wielu ludzi jest niewolnikami cudzych planów. I w wielu rośnie ta sama potrzeba buntu i postawienia na swoim.
Debiut Josepha Conrada to książka o człowieku, który żyje cudzym życiem. Cudzym marzeniem, które z przymusu i konieczności uczynił swoim własnym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlmayer pragnie, aby to marzenie przeniosło się na wszystkich jego najbliższych. To jednak wcale nie daje im szczęścia. Jest raczej uwięzieniem w umyśle człowieka, który nie potrafi pogodzić się z porażką i w swoim uporze karmi...
Naprawdę wciągająca. Tej pozycji Korzeniowskiego nie znałam wcześniej. Trzyma w napięciu. Tytułowe szaleństwo wyjaśnione najpierw jako dom głównego bohatera, okazuje się być jednak jego stanem umysłu po tym jak traci marzenie swego życia.
Mało kto by sie nie załamał po takim wydarzeniu.
Książka zawiera też posłowie - biografię Conrada napisaną przez Zdzisława Najdera. Ta powieść miała potem wiele wznowień i sam autor zmieniał ją , przeredagowywał, to to wydanie jest pierwszym (tzn bez tych poprawek).
Polecam!
Naprawdę wciągająca. Tej pozycji Korzeniowskiego nie znałam wcześniej. Trzyma w napięciu. Tytułowe szaleństwo wyjaśnione najpierw jako dom głównego bohatera, okazuje się być jednak jego stanem umysłu po tym jak traci marzenie swego życia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMało kto by sie nie załamał po takim wydarzeniu.
Książka zawiera też posłowie - biografię Conrada napisaną przez Zdzisława Najdera. Ta...
Debiutancka powieść Josepha Conrada, ukończona przez niego w wieku 36 lat, a wydana rok później. Książka zawiera w istocie to, co będzie przewijać się w całej jego twórczości wybitnego pisarza.
Po pierwsze motyw wyboru, przed którym stoi bohater, a który wymaga poświęceń a nierzadko nawet wyrzeczeń. Druga cecha charakterystyczna, już występująca w debiucie, to motyw zetknięcia się różnych kultur i osób z nich pochodzących ze wszystkimi tego konsekwencjami. Trzecie wreszcie to egzotyczna sceneria, odzwierciedlająca osobiste doświadczenia autora z czasów służby w marynarce handlowej, a czasami nawet nazewnictwo rzeczy i … osób (tytułowy Almayer zawdzięcza swoje miano autentycznemu Holendrowi, znanemu Conradowi Charles (zapewne Karel) Olmeijer, w realnym świecie istotnie związany z Williamem (a nie Tomem) Lingardem).
Tytuł książki paradoksalnie jest wieloznaczny. Odnosi się bowiem do pewnego miejsca – realistycznego ale i symbolicznego, odgrywającego podwójną rolę w powieści oraz do postawy głównego bohatera, a raczej jego pragnienia, czy też raczej marzenia.
Conrad zastosował po raz pierwszy swoją gawędziarską narrację, zawierającą dygresje i retrospekcje, ale i dokładne opisy miejsc i osób. Fabuła rozwija się, aczkolwiek pewien wątek pozostaje niewyjaśniony, co może działać zachęcająco dla czytelników. Conradowskie postacie to ludzie z krwi i kości, pełni zalew, ale i wad. Autor starał się pokazać osoby wywodzące się z innych kultur (malajskiej i arabskiej, mimo łączącego je islamu – różniących się od siebie) oddając ich wartości, sposób myślenia i działania. Nie są to zatem Europejczycy przebrani w burnusy i sarongi. Wiarygodnie pokazał postawę trzech kobiet, bardzo istotnych dla rozwoju fabuły.
Tytułowy bohater może być odczytany jako symbol europejskiej ekspansji. Człowiek, który w egzotycznym kraju (Borneo, będące wówczas częścią Holenderskich Indii Wschodnich, a dziś Indonezji) bez trudu obejmuje pozycję wyższą, niż miałby w rodzinnym, mający marzenie o odwróceniu swoich – i nie tylko losów, będących już przecież syntezą starego kontynentu i egzotyki. Czy jednak to, co powstaje w wyniku takiego połączenia przynależy do kultury lokalnej, czy też macierzystej Almayera? A może do żadnej? Jak Europejczycy obierają ludność lokalną (w tym przypadku Malajów) i wzajemnie? Jak się wzajemnie widzą w hierarchii społecznej i we wzajemnej koegzystencji?
Wydaje się, że Conrad daje dość jednoznaczne i przemyślane odpowiedzi. A czyni to w niezwykle ciekawy i swoisty sposób, chociaż po raz pierwszy.
Debiutancka powieść Josepha Conrada, ukończona przez niego w wieku 36 lat, a wydana rok później. Książka zawiera w istocie to, co będzie przewijać się w całej jego twórczości wybitnego pisarza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze motyw wyboru, przed którym stoi bohater, a który wymaga poświęceń a nierzadko nawet wyrzeczeń. Druga cecha charakterystyczna, już występująca w debiucie, to motyw...
Wolę Conradowe morskie opowieści, ale ta wyspiarska też jest ok.
Wolę Conradowe morskie opowieści, ale ta wyspiarska też jest ok.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7,5/10
7,5/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMroczna powieść psychologiczna, ubrana w szaty emocjonującej przygody. Pozornie wszystko tutaj przypomina świat egzotycznych dzieł Karola Maya, walki z tubylcami, miłosne oczarowanie, tajemnicze skarby i niebezpieczne wyprawy w dzicz, inna jest psychologia postaci, głęboka, namalowana ze znawstwem duszy ludzkiej.
Holender Almayer, zwiedziony mrzonkami o bogactwie, żeni się z Malajką, owocem nieszczęśliwego związku, jest córka półkrwi. To ona, staje się przyczyną tytułowego szaleństwa ojca.
Książkę można odczytywać na kilka sposobów. Jako opowieść, będą ostrzeżeniem przed małżeństwami miedzy rożnymi rasami, w których, różnica w mentalności, systemach etycznych i poglądach na świat, niejako wymusza nieszczęśliwe zakończenie związku. Jako historie lęku ojca przed odebraniem mu córki, za sprawą zakochanego w niej młodzieńca. Jako dzieło, mówiące o strachu Europejczyka, przed zatraceniem swej tożsamości kulturowej, gdy znajdzie się samotny, wśród ludów z innego kręgu kulturowego.
Wielkie dzieło o cierpieniu ojca, z powodu grzechu córki, braku miłości żony i ciepła rodzinnego,. Ilu takich Almayerów, pozornie szczęśliwych ojców rodzin, a w istocie pogardzanych przez swych najbliższych, spotykamy wśród nas?
Mroczna powieść psychologiczna, ubrana w szaty emocjonującej przygody. Pozornie wszystko tutaj przypomina świat egzotycznych dzieł Karola Maya, walki z tubylcami, miłosne oczarowanie, tajemnicze skarby i niebezpieczne wyprawy w dzicz, inna jest psychologia postaci, głęboka, namalowana ze znawstwem duszy ludzkiej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHolender Almayer, zwiedziony mrzonkami o bogactwie, żeni...
Dotrwałam tylko do 1/4 książki. Jak to w klasyku, próżno tu szukać akcji. Książka jest monotonna, potrafi zabić nudą.
Dotrwałam tylko do 1/4 książki. Jak to w klasyku, próżno tu szukać akcji. Książka jest monotonna, potrafi zabić nudą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to