
Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Beauty Sick: How the Cultural Obsession with Appearance Hurts Girls and Women
- Data wydania:
- 2021-10-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-08-01
- Data 1. wydania:
- 2018-04-17
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328092693
- Tłumacz:
- Maja Komorowska
Obrazy szczupłych kobiet o doskonałej cerze i lśniących włosach towarzyszą nam od najmłodszych lat. Bywa, że nawet pięcioletnie dziewczynki świadomie kontrolują swoją wagę. Renee Engeln w swojej przełomowej książce „Obsesja piękna” wyjaśnia, jak ciągłe monitorowanie własnego wyglądu – tak powszechne w czasach Facebooka i Instagrama – negatywnie wpływa na życie kobiet i podkopuje ich zdrowie, dobre samopoczucie i finanse. Podprogowe nękanie doskonałym wizerunkiem powoduje u kobiet depresję, redukuje ich ambicje, obniża zdolności poznawcze, wywołuje lęk przed naturalnym procesem starzenia się, a także zaburzenia w odżywianiu. Walka z potęgą mediów jest z założenia nierówna. Nie jesteśmy jednak całkiem bezradni. Dzięki tej książce nauczymy się, jak porzucić krzywdzące schematy myślenia, zmienić sposób postrzegania swojego ciała, odwrócić się od lustra i zamiast się w nim przeglądać – zacząć działać.
Kup Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety
Poznaj innych czytelników
6916 użytkowników ma tytuł Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety na półkach głównych- Chcę przeczytać 3 659
- Przeczytane 3 033
- Teraz czytam 224
- Posiadam 346
- 2022 81
- Audiobook 78
- Ulubione 65
- 2023 64
- 2020 62
- 2020 61































OPINIE i DYSKUSJE o książce Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety
Ksiazka która polecam każdej kobiecie i każdej mamie córki.
Ksiazka która polecam każdej kobiecie i każdej mamie córki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTemat ogromnie ważny, ale wykonanie gorsze. Książka bardzo mi się dłużyła i zabrakło mi w niej "mięsa".
Jest cała masa wspaniałych osób promujących ciałopozytywność i robią to dużo lepiej niż w tej książce (i to w paru zdaniach, z większą ilością ciekawych przykładów i w bardziej dobitny, znaczący sposób).
Mało też w niej było takich konkretnych rad, porad czy ćwiczeń na polubienie i pokochanie swojego ciała, gdzie znowu - wiele kont i osób to świetnie robi.
Dla mnie nie była niczym odkrywczym, a zabrakło mi w niej dużo rzeczy:(
Dużo osób robi nieporównywalnie lepszą robotę i przedstawia ten temat w dużo lepszy i poważniejszy sposób.
Mamy chore czasy.
- całą masę ludzi normalizujących botoks czy operacje plastyczne (nie dość, że zupełnie niepotrzebne, to jeszcze dosłownie zagrażające zdrowiu i życiu kobiet) zamiast ludzi głośno mówiących, że to jest CHORE.
[NIE KOBIETO, ZAMIAST IŚĆ POD NÓŻ, PÓJDŹ DO PSYCHOLOGA! OPERACJE PLASTYCZNE NIE SĄ NORMALNE!!]
- toksyczne social media,
- brak zezwolenia na starzenie się kobiet,
- chore kanony "piękna".
Itd.
Skala problemu i tytułowej "obsesji" nawet nie została tu adekwatnie przedstawiona..
Temat ogromnie ważny, ale wykonanie gorsze. Książka bardzo mi się dłużyła i zabrakło mi w niej "mięsa".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest cała masa wspaniałych osób promujących ciałopozytywność i robią to dużo lepiej niż w tej książce (i to w paru zdaniach, z większą ilością ciekawych przykładów i w bardziej dobitny, znaczący sposób).
Mało też w niej było takich konkretnych rad, porad czy ćwiczeń na...
Najbardziej ujęło mnie podejście autorki- żadne "Wywal kosmetyki, kolorowe pisma i zajmij się czymś pożytecznym", tylko czemu skupianie się na wyglądzie działa tak skutecznie i na tak dużą skalę? I na ile da się przed tym uciec?
Mnóstwo przykładów- co działa na wyobraźnie i pozwala sprezentować różnorodność problemu. Wywiady z są opisywane plastyczniej niż w niektórych powieściach.
Najbardziej ujęło mnie podejście autorki- żadne "Wywal kosmetyki, kolorowe pisma i zajmij się czymś pożytecznym", tylko czemu skupianie się na wyglądzie działa tak skutecznie i na tak dużą skalę? I na ile da się przed tym uciec?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnóstwo przykładów- co działa na wyobraźnie i pozwala sprezentować różnorodność problemu. Wywiady z są opisywane plastyczniej niż w niektórych...
Nie spodziewałam się, że ta książka uświadomi mnie jak bardzo obsesja piękna ma wpływ na kobiety, jak i na mnie samą. Uważam, że każda młoda dziewczyna powinna przeczytać ją, żeby nie wpaść w sidła social media i nie porównywać się do nierealistycznych, upiększanych filtrami "postaci" w internecie. Wiele z nas może utożsamić się z bohaterkami tej książki. Cieszę się, że ta książka powstała, ponieważ przeczytawszy ją, mogę spojrzeć na swoje ciało inaczej niż wcześniej. Być dla siebie bardziej wyrozumiałą i nie przejmować się brakiem makijażu i siwymi włosami. Serdecznie polecam!
Nie spodziewałam się, że ta książka uświadomi mnie jak bardzo obsesja piękna ma wpływ na kobiety, jak i na mnie samą. Uważam, że każda młoda dziewczyna powinna przeczytać ją, żeby nie wpaść w sidła social media i nie porównywać się do nierealistycznych, upiększanych filtrami "postaci" w internecie. Wiele z nas może utożsamić się z bohaterkami tej książki. Cieszę się, że ta...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka poruszająca trudny temat obsesji piękna. Tego jak są traktowane kobiety na całym świecie. Bardziej liczy się to czy się komuś podobamy niż nasze osiągnięcia, sukcesy co w świecie męskim nie ma miejsca. Uważam, że żyjąc przed erą mocno rozwiniętych SM, nie dotknęło mnie to aż tak bardzo. Wychowywałam się w środowisku tolerancyjnym na wygląd, ale nie powiem, że cały czas było sielsko i anielsko. Słyszałam kilka przykrych komentarzy. Lubię udowadniać, lubię działać, coś sama tworzyć i nigdy nie goniłam za pięknem i nigdy nie przedkładałam tego ponad wszystko. Autorka rozmawia z różnymi kobietami i okazuje się, że niektóre z nich mają ogromne problemy. Naukowa książka bez polotu. Neutral
Książka poruszająca trudny temat obsesji piękna. Tego jak są traktowane kobiety na całym świecie. Bardziej liczy się to czy się komuś podobamy niż nasze osiągnięcia, sukcesy co w świecie męskim nie ma miejsca. Uważam, że żyjąc przed erą mocno rozwiniętych SM, nie dotknęło mnie to aż tak bardzo. Wychowywałam się w środowisku tolerancyjnym na wygląd, ale nie powiem, że cały...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony - ile można mówić na jeden temat, ale z drugiej strony co kobieta to inne spojrzenie na piękno (a może seksapil?). Ciekawy wywód na temat tego skąd nam się bierze ta obsesja, co ją karmi, co nam zabiera, jak można próbować się je pozbyć i jak nie przekazać jej kolejnemu pokoleniu.
Z jednej strony - ile można mówić na jeden temat, ale z drugiej strony co kobieta to inne spojrzenie na piękno (a może seksapil?). Ciekawy wywód na temat tego skąd nam się bierze ta obsesja, co ją karmi, co nam zabiera, jak można próbować się je pozbyć i jak nie przekazać jej kolejnemu pokoleniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże za wysoka ocena, ale ostatnio siadała mi lekko samoocena i książka wpadła mi w ręce w idealnym momencie. Świetna. Niby to oczywiste, że nie ocenia się po wyglądzie, ale ciężko sobie to powiedzieć samemu sobie w lustrze. To przekonanie, że kobiety powinny być przede wszystkim piękne, jest tak głęboko zakorzeniony w kulturze, że ciężko potem nie mieć kompleksów. A tutaj pani doktor analizuje, dlaczego tak jest i co z tym zrobić. Liczne badania pokazują, jak właściwie to przekonanie niszczy i odciąga od ważniejszych kwestii w życiu. Bo po co zadbać o zdrowie i wyspać się dłużej, skoro można nakładać makijaż i wydawać na to mnóstwo pieniędzy? Polecam, na pewno za jakiś czas przeczytam jeszcze raz.
Może za wysoka ocena, ale ostatnio siadała mi lekko samoocena i książka wpadła mi w ręce w idealnym momencie. Świetna. Niby to oczywiste, że nie ocenia się po wyglądzie, ale ciężko sobie to powiedzieć samemu sobie w lustrze. To przekonanie, że kobiety powinny być przede wszystkim piękne, jest tak głęboko zakorzeniony w kulturze, że ciężko potem nie mieć kompleksów. A tutaj...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka leżała u mnie na półce ładnych parę lat, bo kupiłam ją jak robiła furorę w internecie. Ale jakoś zawsze odkładałam ją na później. Zabrałam się za nią w momencie, gdy z powodów zdrowotnych moje ciało zaczęło się zmieniać i zdecydowanie mi się to nie podobało. Więc nie była to dla mnie wygodna lektura. Z jednej strony, wszystko co tu jest opisane już gdzieś słyszałam, czytałam, bo przez tych parę lat temat zdążył przejść kilka rund zainteresowania social mediów. A z drugiej, przeczytanie tego , w jednym miejscu, w naukowy sposób daje do myślenia. Na pewno książka nie jest remedium na kompleksy czy społeczne kanony piękna, ale daje pewne narzędzie, jakim jest świadomość. Zgadzam się z opiniami osób, które twierdzą, że każda kobieta powinna ją przeczytać. Po to właśnie, żeby spojrzeć na temat urody i wyglądu szerzej i samej zdecydować jak dużą rolę ma on grać w naszym życiu.
Ta książka leżała u mnie na półce ładnych parę lat, bo kupiłam ją jak robiła furorę w internecie. Ale jakoś zawsze odkładałam ją na później. Zabrałam się za nią w momencie, gdy z powodów zdrowotnych moje ciało zaczęło się zmieniać i zdecydowanie mi się to nie podobało. Więc nie była to dla mnie wygodna lektura. Z jednej strony, wszystko co tu jest opisane już gdzieś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to73/2025 Renee Engeln „Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety”, przełożyła Marta Bazylewska
Mimo że hitem była już jakiś czas temu (tak mówią, nie wiem, umknęło mi to),u mnie idealnie trafiła w swój czas. Gdybym przeczytała ją od razu po tym jak ukazała się w Polsce (2021 rok),nie przekonałaby mnie. Tymczasem gdy czytałam ją teraz, bogatsza o wiele doświadczeń (w tym o kilkanaście dodatkowych kilogramów nabytych po wielu latach „trzymania wagi” metodą, a jakże!, zamordyzmu),nad wieloma akapitami tak intensywnie kiwałam głową, potakując, że stawiane onegdaj za szybami samochodowymi zabawkowe pieski mogłyby mi zazdrościć.
Autorka (na okładce podkreślono, że ma tytuł naukowy doktora) jest amerykańską psycholożką, skupiającą się w swojej pracy na psychologii kobiet i płci, psychologii społecznej oraz psychologii ludzkiego piękna (cytuję za notką zamieszczoną w portalu Lubimy czytać). Napisała książkę atrakcyjną w formie i treści, opatrzoną zarówno mnóstwem pochodzących z życia przykładów, jak i równie dużą liczbą przypisów odsyłających do badań, a nie wyłącznie do źródeł internetowo-prasowych. Choć pisze o realiach amerykańskich, w czasach globalizacji nie ma to znaczenia. I tam, i tu wzorce są od lat takie same: kobiety mają być przede wszystkim piękne, przy czym nie „tylko” piękne, lecz idealnie piękne.
Engeln zastanawia się nad źródłami takiego myślenia, dostrzegając jak często kobiety już od własnych rodziców uczą się, że wygląd jest bardzo ważny. Pokazuje jak pozornie niewinne uwagi, rzucane mimochodem przez ojca czy matkę, potrafią przez wiele lat wpływać na nasze życie, skłaniając do samouprzedmiotawiania. Autorka definiuje je jako „wydzielanie drobnej części świadomości, która monitoruje, jak wyglądamy z perspektywy innych ludzi. Czy wciągam brzuch? Czy nie podwinęły mi się spodnie? Czy widać mi ten pryszcz na brodzie? Czy moja fryzura wygląda dobrze?” Zwraca przy tym uwagę, że choć „monolog wewnętrzny to normalny, zdrowy przejaw ludzkiej świadomości, warto jednak pamiętać o innych rodzajach pytań, jakie można sobie w ten sposób zadawać. Czy podejmuję właściwą decyzję? Czego mogę się dziś nauczyć? Jak się czuję? Czego potrzebuję? Czego potrzebują moi bliscy?” Dostrzega jak wiele czasu zajmuje kobietom myślenie o wyglądzie; ile zabiera im to przestrzeni umysłowej, którą mogłyby spożytkować w innych, dużo bardziej sensownych, celach.
Czytając, kilka razy aż podskoczyłam, tak celne były trafienia Engeln. Odnalazłam się między innymi w historii Marii, która od dzieciństwa chciała być perfekcyjna we wszystkim i po odhaczeniu kolejnych punktów z listy doszła do wyglądu. „Uroda stała się kolejną dziedziną, w której czuła presję na wynik”, napisała o niej autorka, a ja przypomniałam sobie swoją dość spektakularną metamorfozę w okolicach studiów, gdy – olbrzymim kosztem własnym – nagle przestałam być niewidzialna dla płci przeciwnej, po czym przez wiele lat czułam się zobowiązana do tego, by stale utrzymywać ów wysoki poziom.
Autorka zwraca przy tym uwagę, że należałoby w zasadzie w ogóle przestać traktować wygląd jako temat, gdyż wbrew temu co się powszechnie wydaje, obsypywanie kobiet komplementami i wszelkie pozytywne kampanie wyglądowe (tu pod lupę trafiły te marki Dove) przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego. Mówienie kobietom, że są piękne, nijak nie poprawia bowiem ich myślenia na swój temat, a wyłącznie skłania do jeszcze intensywniejszego myślenia o swoim wyglądzie, niestety, zazwyczaj krytycznego.
Momentami lektura nie tchnie optymizmem. Engeln zauważa, że przez wiele lat, występując przed grupami młodych kobiet, nie umiała w inny sposób odpowiedzieć na ich pytanie o to jak walczyć z obsesją piękna obecną w ich życiu, niż tylko przedstawiając długą listę zakazów: „nie wyszukuj mediów przedstawiających wyidealizowane, uprzedmiotowione obrazy kobiet. Jeśli musisz mieć styczność z takimi wizerunkami, poświęcaj im jak najmniej uwagi. Nie porównuj się z medialnymi obrazami kobiet. Nie uskarżaj się na swoją wagę, a najlepiej w ogóle nie słuchaj takich skarg. Nie wspieraj negatywnych wypowiedzi na temat ciała u innych kobiet. Nie omawiaj wyglądu innych kobiet. Nie noś ubrań wymagających monitorowania ciała tak starannego, że odrywa twoją uwagę od tego, co dzieje się wokół. Nie daj się wciągnąć mediom społecznościowym skupionym na wyglądzie. Nie wywieraj nacisku na córki w sprawie ich wagi. Nie rób tego, nie rób tamtego.”
A czy są tu jakieś optymistyczne wnioski? Na szczęście tak. Nie napiszę jakie, żeby nie odbierać Wam przyjemności z lektury. Dodam tylko, że naprawdę cieszę się, że mam już tyle lat ile mam, gdyż z każdym kolejnym dniem coraz więcej radości sprawia mi nie tyle to jak wyglądam, co fakt, że w ogóle się jeszcze ruszam i to całkiem żwawo.
Żeby jednak nie było tak słodko, pragnę wyznać, że owszem, natychmiast po zakończeniu lektury wyguglowałam autorkę, aby sprawdzić jak wygląda. Najwyraźniej obsesję piękna można tylko zaleczyć, pozbyć się jej nie da rady, uch.
73/2025 Renee Engeln „Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety”, przełożyła Marta Bazylewska
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo że hitem była już jakiś czas temu (tak mówią, nie wiem, umknęło mi to),u mnie idealnie trafiła w swój czas. Gdybym przeczytała ją od razu po tym jak ukazała się w Polsce (2021 rok),nie przekonałaby mnie. Tymczasem gdy czytałam ją teraz, bogatsza o...
Miałam wrażenie, że na ten temat powiedziano już wszystko. Ale jednak konkretne przykłady oddziałują na wyobraźnię lepiej niż teoria. Dla mnie to była świetna okazja do zweryfikowania swojego systemu wartości i dokonywanych wyborów.
Miałam wrażenie, że na ten temat powiedziano już wszystko. Ale jednak konkretne przykłady oddziałują na wyobraźnię lepiej niż teoria. Dla mnie to była świetna okazja do zweryfikowania swojego systemu wartości i dokonywanych wyborów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to