„Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze

Okładka książki „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze autora Leopold Staff, 9788324234400
Okładka książki „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze
Leopold Staff Wydawnictwo: Universitas Seria: Seria POEZJE poezja
116 str. 1 godz. 56 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Seria:
Seria POEZJE
Data wydania:
2018-10-21
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-21
Liczba stron:
116
Czas czytania
1 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324234400
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze

Średnia ocen
7,4 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze

Sortuj:
avatar
82
55

Na półkach: ,

Staff to poeta dobry słaby w drugich dnach oraz fenomenalny w opisach przyrody. Zachłyśnięty włochami szczególnie Florencją która jest jego tematem przewodnim w kilku wierszach i właśnie jeden z nich firenze uważam za najlepszy. Rozkochany w słonecznej Italii Staff na łamach ów wiersza co chwilę rzuca błyskotliwymi porównaniami. Jednak w ogóle ten zbiór nie należy do najlepszych przez to że jest w nim pełno wierszy starych. W całokształcie to zbiór dobry choć mocno nie równy

Staff to poeta dobry słaby w drugich dnach oraz fenomenalny w opisach przyrody. Zachłyśnięty włochami szczególnie Florencją która jest jego tematem przewodnim w kilku wierszach i właśnie jeden z nich firenze uważam za najlepszy. Rozkochany w słonecznej Italii Staff na łamach ów wiersza co chwilę rzuca błyskotliwymi porównaniami. Jednak w ogóle ten zbiór nie należy do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
218
129

Na półkach:

Staff należy do moich ulubionych poetów, bo posiada niezwykły talent łączenia piękna i harmonii formy z treścią, która jest poetycka w ten najbardziej dosłowny, a równocześnie najbardziej nieuchwytny sposób. Jego poezja bywa wrażeniami, snami, majakami, bywa też jasna, konkretna. Ten zbiór poezji opatrzony jest kilkoma opracowaniami literaturoznawców, którzy starają się (i chyba im się to udaje) odnaleźć klucz do geniuszu Staffa. Choć, oczywiście, najciekawsze są same wiersze.

Staff należy do moich ulubionych poetów, bo posiada niezwykły talent łączenia piękna i harmonii formy z treścią, która jest poetycka w ten najbardziej dosłowny, a równocześnie najbardziej nieuchwytny sposób. Jego poezja bywa wrażeniami, snami, majakami, bywa też jasna, konkretna. Ten zbiór poezji opatrzony jest kilkoma opracowaniami literaturoznawców, którzy starają się (i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
829
783

Na półkach: ,

Zapewne w polskiej poezji jest wiele takich miejsc, uniesionych ponad czasem i przestrzenią sytuacji i zjawisk, do których samodzielne dotarcie byłoby dla mnie problemem. Potrzeba mi wtedy drogowskazów, czytelnych map dzięki którym filozofia ludzkich spraw staje się nieco bliższa. Ponieważ poezja powinna z takim samym zapałem odkrywać pokłady codzienności jak i wyobraźnię, a nawet twarde sumienia. Dlatego też wiersze Leopolda Staffa przyjąłem jako mieszankę brzydoty rzeczywistości i kruchego piękna. Postawiłem w niej na rozważania nad pamięcią, te rozpięte pomiędzy biegunami życia próby zdefiniowania sensu naszej egzystencji. W tej poezji prawda istnienia okazała się niezwykle klarowna, a przy tym umożliwiająca pogodzenie się z tym wszystkim, co od narodzin aż do śmierci spędza nam sen z powiek.

Odkryj to, jeśli tego pragniesz. Usłysz, jeśli chcesz się przekonać jak smakuje inne słowo. Próbuję porównać pozostawione w nas samych ślady przeszłości do zatartego fresku, który tak pieczołowicie jest poddawany renowacji przez poezję Leopolda Staffa. Wydające się zapuszczonymi ścieżki wyglądają jakby na szersze. Zawężone horyzonty nabierają cech bezmiaru. W odzyskanym miejscu nareszcie można dostrzec dotąd tajemne, to co w nas śni i marzy o nadziei. Można przy tym nabrać więcej ufności w życie, wygrywać słoneczne nokturny, odnawiać miasta przy pełni księżyca. Pięknym uczuciem jest dostrzeganie kształtu chwili, tego jednego łączącego teraźniejszość fragmentu. Staff zachowuje się przy tym jak zegarmistrz, rozbiera na części a potem składa mechanizmy czasu. Oczyszcza nieprawdopodobne z niedopuszczalnego i tym samym tworzy definicję trudnego życia poety.

Zastanawia mnie, gdzie przebiega granica akceptacji losu. Dotyczące pogodzenia się ze światem fantazje Leopolda Staffa, prezentują jego autonomiczną poetycką ojczyznę jako w sumie ingerującą w życie innych próbę usystematyzowania tematów, na których już się sparzył niejeden twórca. Czytanie świata wierszem daje wgląd w jego może koślawy profil ale też przestrzega przed podążaniem za złudzeniami. Te wiersze wymagają zadumy tych, którzy przez pryzmat budzących się wspomnień próbują się opierać jedynie na przeszłości. Jednak to nie tędy droga. W poszukiwaniu niezmąconej pogody ducha natrafiłem na poezję, która niczym snuta przez lata rozmowa o losach ludzi pozwala dostojniej przejść z młodości w starość. Z ciemności świata wyłania się wtedy promyk nadziei.

W wyścigu z dalą jeszcze nikomu nie udało się wygrać i chyba każdy, kto chce w jakiś sposób oddziaływać na naszą wyobraźnię, zdaje sobie z tego sprawę. Mijają kolejne wiosny i jesienie a Staff odnajduje się w tej wciąż zmiennej i przemijającej scenerii. Być może jest już niemodny i nieaktualny ale zawsze w przejrzysty sposób ukazuje, że to co wymaga trudu, ma szansę stać się potem źródłem przyjemności. Dlatego czytajmy Staffa bez pośpiechu i traktujmy jego poezję jako duchowe ćwiczenie, precyzyjnie ukierunkowane samodoskonalenie. A tymczasem we mnie na zawsze pozostanie wypowiedziane wierszem Leopolda Staffa przekonanie, że nie czuje się piękna, kiedy wokół tego piękna się żyje. To dobrze pasuje do tych rymowanych zmagań z czasem i jednocześnie zachowuje daleko idącą wieloznaczność.

Zapewne w polskiej poezji jest wiele takich miejsc, uniesionych ponad czasem i przestrzenią sytuacji i zjawisk, do których samodzielne dotarcie byłoby dla mnie problemem. Potrzeba mi wtedy drogowskazów, czytelnych map dzięki którym filozofia ludzkich spraw staje się nieco bliższa. Ponieważ poezja powinna z takim samym zapałem odkrywać pokłady codzienności jak i wyobraźnię,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

35 użytkowników ma tytuł „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze na półkach głównych
  • 24
  • 10
  • 1
14 użytkowników ma tytuł „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze na półkach dodatkowych
  • 9
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze

Inne książki autora

Okładka książki Poezja miłosna Bolesław Leśmian, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Leopold Staff, William Butler Yeats
Ocena 8,4
Poezja miłosna Bolesław Leśmian, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Leopold Staff, William Butler Yeats
Okładka książki Muzyka płynąca z wierszy Adam Asnyk, Krzysztof Kamil Baczyński, Stanisław Baliński, Helena Bechlerowa, Roman Brandstaetter, Władysław Broniewski, Jan Brzechwa, Wanda Chotomska, Józef Czechowicz, Stanisław Ryszard Dobrowolski, Franciszek Fenikowski, Jerzy Ficowski, Konstanty Ildefons Gałczyński, Wiktor Teofil Gomulicki, Stanisław Grochowiak, Jerzy Harasymowicz, Marian Hemar, Zbigniew Herbert, Jerzy Hordyński, Witold Hulewicz, Kazimiera Iłłakowiczówna, Jarosław Iwaszkiewicz, Czesław Janczarski, Adam Jarzębski, Zbigniew Jerzyna, Jacek Kaczmarski, Anna Kamieńska, Jan Kasprowicz, Ludwik Jerzy Kern, Jan Kochanowski, Wespazjan Kochowski, Jonasz Kofta, Maria Konopnicka, Jan Koprowski, Ignacy Krasicki, Tadeusz Kubiak, Joanna Kulmowa, Jan Lechoń, Teofil Lenartowicz, Bolesław Leśmian, Leopold Lewin, Jerzy Liebert, Kornel Makuszyński, Adam Mickiewicz, Artur Międzyrzecki, Czesław Miłosz, Cyprian Kamil Norwid, Tadeusz Nowak, Janusz Nowosad, Artur Oppman, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Marian Piechal, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Mikołaj Rej, Tadeusz Różewicz, Aleksander Rymkiewicz, Włodzimierz Słobodnik, Antoni Słonimski, Juliusz Słowacki, Edward Stachura, Leopold Staff, Stanisław Swen-Czachorowski, Artur Maria Swinarski, Edward Szymański, Wisława Szymborska, Julian Tuwim, Jan Twardowski, Kornel Ujejski, Kazimierz Wierzyński, Rafał Wojaczek, Stanisław Wyspiański, Elżbieta Zechenter-Spławińska, Emil Zegadłowicz, Jan Zych
Ocena 8,1
Muzyka płynąca z wierszy Adam Asnyk, Krzysztof Kamil Baczyński, Stanisław Baliński, Helena Bechlerowa, Roman Brandstaetter, Władysław Broniewski, Jan Brzechwa, Wanda Chotomska, Józef Czechowicz, Stanisław Ryszard Dobrowolski, Franciszek Fenikowski, Jerzy Ficowski, Konstanty Ildefons Gałczyński, Wiktor Teofil Gomulicki, Stanisław Grochowiak, Jerzy Harasymowicz, Marian Hemar, Zbigniew Herbert, Jerzy Hordyński, Witold Hulewicz, Kazimiera Iłłakowiczówna, Jarosław Iwaszkiewicz, Czesław Janczarski, Adam Jarzębski, Zbigniew Jerzyna, Jacek Kaczmarski, Anna Kamieńska, Jan Kasprowicz, Ludwik Jerzy Kern, Jan Kochanowski, Wespazjan Kochowski, Jonasz Kofta, Maria Konopnicka, Jan Koprowski, Ignacy Krasicki, Tadeusz Kubiak, Joanna Kulmowa, Jan Lechoń, Teofil Lenartowicz, Bolesław Leśmian, Leopold Lewin, Jerzy Liebert, Kornel Makuszyński, Adam Mickiewicz, Artur Międzyrzecki, Czesław Miłosz, Cyprian Kamil Norwid, Tadeusz Nowak, Janusz Nowosad, Artur Oppman, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Marian Piechal, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Mikołaj Rej, Tadeusz Różewicz, Aleksander Rymkiewicz, Włodzimierz Słobodnik, Antoni Słonimski, Juliusz Słowacki, Edward Stachura, Leopold Staff, Stanisław Swen-Czachorowski, Artur Maria Swinarski, Edward Szymański, Wisława Szymborska, Julian Tuwim, Jan Twardowski, Kornel Ujejski, Kazimierz Wierzyński, Rafał Wojaczek, Stanisław Wyspiański, Elżbieta Zechenter-Spławińska, Emil Zegadłowicz, Jan Zych
Leopold Staff
Leopold Staff
Polski poeta, tłumacz i eseista. Jeden z najwybitniejszych twórców literatury XX wieku, kojarzony głównie jako przedstawiciel współczesnego klasycyzmu; prekursor poezji codzienności, związany także z franciszkanizmem i parnasizmem. Zaliczany do czołowych poetów młodopolskich, w okresie międzywojennym stał się duchowym przywódcą skamandrytów. Już za życia nazywany „pomnikiem polskiej poezji”, postrzegany jako wzór klasyka i artysty-mędrca. W roku 1950 nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. W latach 1897–1901 studiował na uniwersytecie we Lwowie prawo, filozofię i romanistykę. Uhonorowany tytułem doktora honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego, pracował także jako członek, a później wiceprezes Polskiej Akademii Literatury, wydawca dzieł filozoficznych. Pomimo otaczającej go sławy, starał się nie wyjawiać szczegółów swojego życia, w tym też celu w okresie późnej starości spalił niemal całą swoją osobistą korespondencję. W ciągu sześćdziesięciu lat twórczego życia liryka Staffa podlegała wewnętrznym przemianom, których stałym elementem było pojmowanie poezji jako ocalenia sumienia i nauki służącej osiąganiu pełni człowieczeństwa. W ujęciu Staffa poeta jest przeznaczony do tego, aby – nawet w obliczu wojny czy też rozkładu klasycznych wartości – zachował umiar i harmonię, głosił sprawiedliwość oraz nadzieję odrodzenia. Nienaganna forma oraz kult ładu i spokoju sprawiły, że łączono go z nurtem apollińskim polskiej poezji. Głównym zainteresowaniem całej jego twórczości był przy tym „konkretny, pojedynczy człowiek”, osoba ludzka jako nieskończona wartość sama w sobie. W tomie Szumiąca muszla Staff objawił się jako autor subtelnych erotyków. Osobne zbiory wierszy poświęcił tematyce I wojny światowej (Tęcza łez i krwi) oraz poszukiwaniu mistycznych doświadczenia Boga (Ucho igielne). Tom Wysokie drzewa stał się wyraźnym postulatem zamiłowania Staffa do „spokojnego, sensownego” i majestatycznego piękna Natury przeciwstawionej Historii i miejskiej cywilizacji. Novum przyniósł rozsławiony przez skamandrytów tomik Ścieżki polne, sławiący we wzniosłym stylu wiejską codzienność oraz – pozorną niepoetyckość – psów, wołów, kur czy wywozu gnoju. Był synem Františka Staffa, lwowskiego cukiernika, prezesa „Ogniska czeskiego” we Lwowie[10]. Brat Franciszka Staffa i Ludwika Marii Staffa. Ukończył C. K. V Gimnazjum we Lwowie, a w latach 1897–1901 studiował na Uniwersytecie Lwowskim, początkowo prawo, potem filozofię i romanistykę. W okresie studiów działał w życiu literackim uczelni. W 1898 był w lwowskiej redakcji wydawanego w Krakowie pisma akademickiego Młodość. Pod sam koniec XIX wieku zetknął się ze współczesną literaturą europejską, m.in. z pismami Fryderyka Nietzschego, odegrało to znaczną rolę w kształtowaniu światopoglądu i postawy poetyckiej Staffa. Był on przez kilkanaście lat przełomu XIX i XX wieku uczestnikiem poetyckich spotkań i dyskusji lwowskiej grupy Płanetnicy, zbierającej się w willi Maryli Wolskiej Zaświecie obok lwowskiego Ossolineum. Do grupy tej należeli oprócz Staffa i Wolskiej: Ostap Ortwin, Józef Ruffer, Jan Kasprowicz, Edward Porębowicz, Stanisław Antoni Mueller. Dom na Zaświeciu był główną kwaterą Płanetników, zaś latem całe towarzystwo wyjeżdżało też w Karpaty do Storożki i Perepelnik niedaleko miejscowości Skole. Największym przyjacielem Staffa był ksiądz Antoni Boratyński, z którym pisarz zapoznał się w Skarżysku Kamiennej. Przez wiele lat ksiądz Boratyński wspierał Staffa w trudnych chwilach i mówiono, że był dla niego inspiracją do pisania. W latach 1901–1903 przebywał we Francji i we Włoszech, a w czasie I wojny światowej w Charkowie, później zamieszkał w Warszawie. W latach 1920‒1921 współredagował miesięcznik Nowy Przegląd Literatury i Sztuki. Należał do Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich, (wiceprezes – 1924, prezes – 1924–1931). Od 1933 pełnił funkcję wiceprezesa Polskiej Akademii Literatury. W okresie okupacji przebywał w Warszawie, a pierwsze lata po wojnie spędził w Krakowie. W 1946 roku władze powiatu jeleniogórskiego planowały przekazanie Staffowi domu po Gerharcie Hauptmannie w Agnieszkowie (dziś Jagniątków, część Jeleniej Góry) w Karkonoszach. Ostatecznie dom otrzymało Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Od roku 1949 mieszkał w Warszawie. 2 maja 1923 roku został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski),a w 1933 – Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Był dwukrotnym laureatem państwowej nagrody literackiej, w latach 1927 i 1951. W roku 1929 otrzymał nagrodę Lwowa, w 1938 – Warszawy, w 1947 – Ziemi Krakowskiej, a w 1948 – Pen Clubu za twórczość przekładową. Został doktorem honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego (1939) i Uniwersytetu Jagiellońskiego (1949). Uchwałą Prezydium Krajowej Rady Narodowej z 15 czerwca 1946 na wniosek Ministerstwa Kultury i Sztuki został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi za wybitne zasługi w dziedzinie Teatru i Sztuki na terenie całego kraju). W latach 1951 i 1955 otrzymał Nagrodę Państwową I stopnia. W 1953 odznaczony Orderem Sztandaru Pracy I Klasy za zasługi w dziedzinie kultury i sztuki. Został pochowany w Alei Zasłużonych (grób 68/69)na Cmentarzu Powązkowskim W czasie okupacji niemieckiej całość twórczości Leopolda Staffa trafiła na niemieckie listy proskrypcyjne jako szkodliwa i niepożądana z przeznaczeniem do zniszczenia.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Haiku Matsuo Bashō, Issa Kobayashi, Masaoka Shiki, Buson Yosa
Ocena 7,9
Haiku Matsuo Bashō, Issa Kobayashi, Masaoka Shiki, Buson Yosa
Okładka książki Sąsiadki. 10 poetek czeskich Anna Beata Háblová, Wanda Heinrichová, Marie Iljašenko, Emma Kausc, Kristina Lániková, Zuzana Lazarová, Jitka N. Srbová, Olga Stehlíková, Petra Strá, Daniela Vodáčková
Ocena 6,1
Sąsiadki. 10 poetek czeskich Anna Beata Háblová, Wanda Heinrichová, Marie Iljašenko, Emma Kausc, Kristina Lániková, Zuzana Lazarová, Jitka N. Srbová, Olga Stehlíková, Petra Strá, Daniela Vodáčková
Okładka książki Goethe. Poezje Johann Wolfgang Goethe, Andrzej Lam
Ocena 7,6
Goethe. Poezje Johann Wolfgang Goethe, Andrzej Lam

Cytaty z książki „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze

Więcej
Leopold Staff „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze Zobacz więcej
Leopold Staff „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze Zobacz więcej
Więcej