„Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze

- Kategoria:
- poezja
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria POEZJE
- Data wydania:
- 2018-10-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-10-21
- Liczba stron:
- 116
- Czas czytania
- 1 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324234400
Czy mamy zapominać dobrych poetów z przeszłości, dlatego że byli tylko dobrymi poetami? Przecież to bardzo wiele: być dobrym poetą i stworzyć przez lata dziesiątki niezwykłych wierszy, wśród nich takie, które, mimo pozornej prostoty, ciągle stanowią dla nas zagadkę. Leopold Staff był nauczycielem poetów XX wieku a równocześnie wiecznym uczniem rzemiosła poetyckiego. Jego twórczość prowadziła nieustanny dialog z kulturą polską i podtrzymywała jej związek z tradycją europejską. Doskonałość tej liryki była zdobywana stałym wysiłkiem, prawie niezauważalnym, wytrwałym dążeniem do precyzji słowa. Dzięki pracy poety to, co bezkształtne, stawało się jasnością.
Przygotowany przeze mnie wybór wierszy Leopolda Staffa z komentarzami znawców poezji i samych poetów ma przypominać twórcę, który starał się być jasny i prosty na przekór świadomości, że nic – ani świat, ani ludzkie wnętrze, ani to, co wydarza się między człowiekiem a człowiekiem – nie daje się przeniknąć i związać poetyckimi słowami.
Anna Czabanowska-Wróbel
Kup „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze
Poznaj innych czytelników
35 użytkowników ma tytuł „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze na półkach głównych- Przeczytane 24
- Chcę przeczytać 10
- Teraz czytam 1
- Posiadam 9
- Poezja 2
- Lepa Književnost (Piękna Literatura) 1
- XX wiek 1
- Literatura polska 1
Tagi i tematy do książki „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze
I niech wiersz, co ze strun się toczy będzie, przybrawszy rytm i dźwięki, tak jasny jak spojrzenie w oczy i prosty jak podanie ręki.
[...] Bowiem to, czego się nie widzi, istnieje przecie przede wszystkiem. [...] Rzeczywistością jest jedynie to, co po wszystkim pozostaje.




































OPINIE i DYSKUSJE o książce „Podobno jestem niemodny…”. Jasność. Wiersze
Staff to poeta dobry słaby w drugich dnach oraz fenomenalny w opisach przyrody. Zachłyśnięty włochami szczególnie Florencją która jest jego tematem przewodnim w kilku wierszach i właśnie jeden z nich firenze uważam za najlepszy. Rozkochany w słonecznej Italii Staff na łamach ów wiersza co chwilę rzuca błyskotliwymi porównaniami. Jednak w ogóle ten zbiór nie należy do najlepszych przez to że jest w nim pełno wierszy starych. W całokształcie to zbiór dobry choć mocno nie równy
Staff to poeta dobry słaby w drugich dnach oraz fenomenalny w opisach przyrody. Zachłyśnięty włochami szczególnie Florencją która jest jego tematem przewodnim w kilku wierszach i właśnie jeden z nich firenze uważam za najlepszy. Rozkochany w słonecznej Italii Staff na łamach ów wiersza co chwilę rzuca błyskotliwymi porównaniami. Jednak w ogóle ten zbiór nie należy do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStaff należy do moich ulubionych poetów, bo posiada niezwykły talent łączenia piękna i harmonii formy z treścią, która jest poetycka w ten najbardziej dosłowny, a równocześnie najbardziej nieuchwytny sposób. Jego poezja bywa wrażeniami, snami, majakami, bywa też jasna, konkretna. Ten zbiór poezji opatrzony jest kilkoma opracowaniami literaturoznawców, którzy starają się (i chyba im się to udaje) odnaleźć klucz do geniuszu Staffa. Choć, oczywiście, najciekawsze są same wiersze.
Staff należy do moich ulubionych poetów, bo posiada niezwykły talent łączenia piękna i harmonii formy z treścią, która jest poetycka w ten najbardziej dosłowny, a równocześnie najbardziej nieuchwytny sposób. Jego poezja bywa wrażeniami, snami, majakami, bywa też jasna, konkretna. Ten zbiór poezji opatrzony jest kilkoma opracowaniami literaturoznawców, którzy starają się (i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapewne w polskiej poezji jest wiele takich miejsc, uniesionych ponad czasem i przestrzenią sytuacji i zjawisk, do których samodzielne dotarcie byłoby dla mnie problemem. Potrzeba mi wtedy drogowskazów, czytelnych map dzięki którym filozofia ludzkich spraw staje się nieco bliższa. Ponieważ poezja powinna z takim samym zapałem odkrywać pokłady codzienności jak i wyobraźnię, a nawet twarde sumienia. Dlatego też wiersze Leopolda Staffa przyjąłem jako mieszankę brzydoty rzeczywistości i kruchego piękna. Postawiłem w niej na rozważania nad pamięcią, te rozpięte pomiędzy biegunami życia próby zdefiniowania sensu naszej egzystencji. W tej poezji prawda istnienia okazała się niezwykle klarowna, a przy tym umożliwiająca pogodzenie się z tym wszystkim, co od narodzin aż do śmierci spędza nam sen z powiek.
Odkryj to, jeśli tego pragniesz. Usłysz, jeśli chcesz się przekonać jak smakuje inne słowo. Próbuję porównać pozostawione w nas samych ślady przeszłości do zatartego fresku, który tak pieczołowicie jest poddawany renowacji przez poezję Leopolda Staffa. Wydające się zapuszczonymi ścieżki wyglądają jakby na szersze. Zawężone horyzonty nabierają cech bezmiaru. W odzyskanym miejscu nareszcie można dostrzec dotąd tajemne, to co w nas śni i marzy o nadziei. Można przy tym nabrać więcej ufności w życie, wygrywać słoneczne nokturny, odnawiać miasta przy pełni księżyca. Pięknym uczuciem jest dostrzeganie kształtu chwili, tego jednego łączącego teraźniejszość fragmentu. Staff zachowuje się przy tym jak zegarmistrz, rozbiera na części a potem składa mechanizmy czasu. Oczyszcza nieprawdopodobne z niedopuszczalnego i tym samym tworzy definicję trudnego życia poety.
Zastanawia mnie, gdzie przebiega granica akceptacji losu. Dotyczące pogodzenia się ze światem fantazje Leopolda Staffa, prezentują jego autonomiczną poetycką ojczyznę jako w sumie ingerującą w życie innych próbę usystematyzowania tematów, na których już się sparzył niejeden twórca. Czytanie świata wierszem daje wgląd w jego może koślawy profil ale też przestrzega przed podążaniem za złudzeniami. Te wiersze wymagają zadumy tych, którzy przez pryzmat budzących się wspomnień próbują się opierać jedynie na przeszłości. Jednak to nie tędy droga. W poszukiwaniu niezmąconej pogody ducha natrafiłem na poezję, która niczym snuta przez lata rozmowa o losach ludzi pozwala dostojniej przejść z młodości w starość. Z ciemności świata wyłania się wtedy promyk nadziei.
W wyścigu z dalą jeszcze nikomu nie udało się wygrać i chyba każdy, kto chce w jakiś sposób oddziaływać na naszą wyobraźnię, zdaje sobie z tego sprawę. Mijają kolejne wiosny i jesienie a Staff odnajduje się w tej wciąż zmiennej i przemijającej scenerii. Być może jest już niemodny i nieaktualny ale zawsze w przejrzysty sposób ukazuje, że to co wymaga trudu, ma szansę stać się potem źródłem przyjemności. Dlatego czytajmy Staffa bez pośpiechu i traktujmy jego poezję jako duchowe ćwiczenie, precyzyjnie ukierunkowane samodoskonalenie. A tymczasem we mnie na zawsze pozostanie wypowiedziane wierszem Leopolda Staffa przekonanie, że nie czuje się piękna, kiedy wokół tego piękna się żyje. To dobrze pasuje do tych rymowanych zmagań z czasem i jednocześnie zachowuje daleko idącą wieloznaczność.
Zapewne w polskiej poezji jest wiele takich miejsc, uniesionych ponad czasem i przestrzenią sytuacji i zjawisk, do których samodzielne dotarcie byłoby dla mnie problemem. Potrzeba mi wtedy drogowskazów, czytelnych map dzięki którym filozofia ludzkich spraw staje się nieco bliższa. Ponieważ poezja powinna z takim samym zapałem odkrywać pokłady codzienności jak i wyobraźnię,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to