ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Star Wars: Wielka Republika: Światło Jedi

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Star Wars: Wielka Republika (tom 1)
- Seria:
- Kanon Star Wars [Olesiejuk]
- Tytuł oryginału:
- Star Wars: The High Republic: Light of the Jedi
- Data wydania:
- 2021-05-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-05-04
- Data 1. wydania:
- 2021-01-05
- Liczba stron:
- 480
- Czas czytania
- 8 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382165630
- Tłumacz:
- Anna Hikiert-Bereza
NA DŁUGO PRZED NASTANIEM NAJWYŻSZEGO PORZĄDKU, PRZED IMPERIUM I WOJNAMI KLONÓW…
JEDI OŚWIETLALI GALAKTYCE DROGĘ W WIELKIEJ REPUBLICE.
To złota era w dziejach galaktyki. Nieustraszeni nadprzestrzenni zwiadowcy wciąż poszerzają terytorium Republiki aż do najodleglejszych gwiazd. Światy prosperują pod oświeconym przywództwem senatu, a wszędzie panuje pokój, zaprowadzony dzięki mądrości i sile członków znamienitego zakonu użytkowników Mocy, zwanych Jedi. W szczytowym okresie ich służby wolni obywatele galaktyki wierzą niezłomnie w ich zdolność do stawienia czoła każdej przeszkodzie, nieważne, co przyniesie los. Jednak nawet najjaśniejsze światło tworzy cienie, a niektórych z przeszkód nie da się pokonać pomimo największych starań.
Gdy przerażająca katastrofa w nadprzestrzeni rozdziera okręt na strzępy, chmura szczątków pędzących z niezwykłą prędkością zagraża bezpieczeństwu całego układu. Nim jeszcze wybrzmi echo komunikatu z prośbą o pomoc, Jedi spieszą już na ratunek. Okazuje się jednak, że skala potencjalnej tragedii może przerosnąć nawet ich. Podczas gdy deszcz śmierci i zniszczenia grozi skruszeniem pokojowego sojuszu, który z takim trudem pomagali budować, Jedi muszą zaufać Mocy i pozwolić, by poprowadziła ich w dniu, w którym najmniejsza pomyłka może kosztować życie miliardów istot.
Jedi stawiają mężnie czoła klęsce, tymczasem poza granicami Republiki czai się nowe, śmiertelne niebezpieczeństwo. Katastrofa nadprzestrzenna może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. W mroku zaś, z dala od blasku ery oświecenia, czyha nowy wróg i kryje się sekret, który może zasiać strach nawet w sercach Jedi…
Kup Star Wars: Wielka Republika: Światło Jedi w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Star Wars: Wielka Republika: Światło Jedi
https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/ Spodziewałem się czytając zapowiedzi, że powieść Światło Jedi da mi takiego kopa jakiego dawno w "Gwiezdnych wojnach" nie było, a tak się nie stało. Przez prawie 150 stron śledzimy kolejne wynurzenia i próby powstrzymania ich śmiercionośnych konsekwencji co było dla mnie męczące i zupełnie niepotrzebne. Poznajemy przy tym kolejnych bohaterów wprowadzanych przez autora jedynie po to, aby zginęli w mniej lub bardziej heroiczny sposób. Zupełnie nie rozumiem po co, nawet nie mamy czasu się z nimi zżyć, a już ich tracimy przez co ich historie nie wybrzmiewają dostatecznie mocno. Sami główni antagoniści w postaci Nihilów to wielkie rozczarowanie. Ot, zwykłe zbiry z flotą dziwnych statków dysponujący co prawda unikalną technologią pozwalającą przemierzać nadprzestrzeń w dowolny sposób, ale nic poza tym. Co mnie szczególnie zaciekawiło to postać Oka Nihilów Marchiona Ro - jedynej osoby znającej sekret ścieżek. Cieszy też wprowadzenie do fabuły rodziny San Tekka od pokoleń wyznaczających trasy nadprzestrzenne - z tym wiąże się też sekret Nihilów, ale byłby to wielki spoiler więc o tym sza. A rycerze Jedi są tak przeźroczyści i pozbawieni charakteru w fabule, że ciężko ich zapamiętać po odłożeniu książki. Oczywiście to tylko moje uwagi, nie powiem, że jest to źle napisane bo nie jest, czy jednak wniosło coś wartościowego do uniwersum co było nam obiecane? Według mnie nie.
Oceny książki Star Wars: Wielka Republika: Światło Jedi
Poznaj innych czytelników
782 użytkowników ma tytuł Star Wars: Wielka Republika: Światło Jedi na półkach głównych- Przeczytane 517
- Chcę przeczytać 226
- Teraz czytam 39
- Posiadam 187
- Star Wars 35
- 2021 15
- 2022 9
- Ulubione 8
- Gwiezdne wojny 6
- Książki 6
Tagi i tematy do książki Star Wars: Wielka Republika: Światło Jedi
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Star Wars: Wielka Republika: Światło Jedi
Gdy mówiło się, że spróbuje się czegoś dokonać, ludzie słyszeli zazwyczaj obietnicę, że coś się zrobi - a jeśli nie osiągnęło się tego celu, wszyscy zaczynali uważać, że poniosłeś porażkę. I winili cię za to, że w ogóle śmiałeś spróbować.
Gdy mówiło się, że spróbuje się czegoś dokonać, ludzie słyszeli zazwyczaj obietnicę, że coś się zrobi - a jeśli nie osiągnęło się tego celu,...
Rozwiń Zwiń -To jakieś... szaleństwo!-wykrztusił Bell. - Dlaczego chcą walczyć w takiej chwili?
-Boją się - wyjaśnił Greatstorm. - Starają się odzyskać nieco kontroli nad sytuacją, nad którą nie panują.
-To jakieś... szaleństwo!-wykrztusił Bell. - Dlaczego chcą walczyć w takiej chwili?
-Boją się - wyjaśnił Greatstorm. - Starają się odz...
-Dlaczego moc wezwała nas dziś do walki?-spytał go Loden
-Dla życia i światła-odpowiedział Bell.
-Dlaczego moc wezwała nas dziś do walki?-spytał go Loden
-Dla życia i światła-odpowiedział Bell.














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Star Wars: Wielka Republika: Światło Jedi
Jako osoba, która dopiero zaczyna przygodę z książkowym uniwersum Star Wars, jestem nieco rozczarowany. Choć fabuła ma potencjał, tempo akcji kuleje – środek książki (od 20% do 80%) strasznie się dłuży.
Największą wadą jest brak głównego bohatera i rwane wątki. Gdy tylko jedna historia zaczyna wciągać, autor przerzuca nas do innej, co wybija z rytmu i frustruje. Trudno ekscytować się politycznymi naradami, gdy rozdział wcześniej zostaliśmy zostawieni w środku akcji.
Mimo bardzo dobrego finału, czytanie tej książki było dla mnie zbyt nużące i porzuciłem ja kilkukrotnie. Niestety nie jestem w stanie ją z czystym sumieniem polecić.
Jako osoba, która dopiero zaczyna przygodę z książkowym uniwersum Star Wars, jestem nieco rozczarowany. Choć fabuła ma potencjał, tempo akcji kuleje – środek książki (od 20% do 80%) strasznie się dłuży.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększą wadą jest brak głównego bohatera i rwane wątki. Gdy tylko jedna historia zaczyna wciągać, autor przerzuca nas do innej, co wybija z rytmu i frustruje. Trudno...
„Światło Jedi” to bardzo udane otwarcie projektu Wielkiej Republiki i jednocześnie powiew świeżości w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Charles Soule pokazuje galaktykę w okresie jej największego rozkwitu, kiedy Zakon Jedi nie jest jeszcze cieniem dawnej potęgi, lecz działa jako prawdziwa siła pokoju i nadziei.
Największym atutem książki jest sposób przedstawienia Jedi. Są różnorodni, mają własne spojrzenia na Moc i nie są jedynie „rycerzami z mieczami świetlnymi”. Autor bardzo ciekawie eksploruje ich indywidualne podejście do Mocy dla jednych jest ona pieśnią, dla innych oceanem czy światłem. To nadaje historii głębi i sprawia, że zakon wydaje się bardziej żywy niż w wielu wcześniejszych opowieściach.
Fabuła koncentruje się wokół katastrofy hipernapędowej i jej konsekwencji dla całej galaktyki. Tempo jest dynamiczne, momentami wręcz filmowe szczególnie w scenach ratunkowych i kosmicznych zagrożeń. Soule dobrze buduje napięcie i umiejętnie przeplata wątki wielu bohaterów.
Nieco słabszą stroną może być liczba postaci na początku łatwo się pogubić, kto jest kim. Jednak z czasem wszystko się klaruje, a czytelnik zaczyna doceniać szeroką skalę wydarzeń.
Na szczególne wyróżnienie zasługują też antagoniści Nihilowie. Nie są typowym „złem dla zasady”, lecz chaotyczną, nieprzewidywalną siłą, która wnosi do świata Star Wars coś nowego i niepokojącego.
„Światło Jedi” to bardzo udane otwarcie projektu Wielkiej Republiki i jednocześnie powiew świeżości w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Charles Soule pokazuje galaktykę w okresie jej największego rozkwitu, kiedy Zakon Jedi nie jest jeszcze cieniem dawnej potęgi, lecz działa jako prawdziwa siła pokoju i nadziei.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększym atutem książki jest sposób przedstawienia Jedi. Są...
Przygody z Uniwersum Star Wars dla prawdziwego fana. Ciekawe wątki, dobre postaci, książka nie z tej galaktyki.
Przygody z Uniwersum Star Wars dla prawdziwego fana. Ciekawe wątki, dobre postaci, książka nie z tej galaktyki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd pierwszych stron wpadamy w świat, który jest naprawdę dobrze prowadzony i tłumaczony. Bałam się, że się pogubię, ale nic z tych rzeczy - wszystko jest wyjaśniane na tyle naturalnie, że nawet totalny laik (czyli ja) daje radę.
Na początku poznajemy sporo postaci: gdzie są, co robią, jakie mają role i motywacje. Może to być chwilami przytłaczające, bo historia skacze między różnymi perspektywami i wydarzeniami, ale mi się to podobało. Dzięki temu czuć skalę całej sytuacji i to, że dzieje się coś na skalę iście kosmiczną. ☄️
Książka potrafi być emocjonalna - są tragiczne śmierci, napięcie i sporo dramatów - ale na szczęście humor też się pojawia, więc nie jest to tylko rollercoaster cierpienia.
Mamy tu Jedi, Nihilów, mnóstwo dziwnych i dziwniejszych ras (od lekko nie-ludzkich po kompletne „co ja czytam” 😆).
Bardzo polubiłam Avar Kriss, Bella Zettifara i Burryagę, a Porter Engle kradnie sceny ilekroć się pojawia. No i antagonista Marchion Ro - świetnie napisany, irytujący i konsekwentny w dążeniu do celu.
Fabuła kręci się wokół wydarzeń z początku książki i próby rozwikłania katastrofy statku „Szlak Dziedzictwa”. W międzyczasie nasi Jedi i ich padawani mają kilka mniejszych (i większych) starć. I tak, są tu tytułowe „gwiezdne wojny”. I to takie, które naprawdę dobrze się czyta, a sceny akcji były bardzo obrazowe. 🤩
Mimo dużej ilości nazw własnych i specyficznego słownictwa przez książkę się wręcz biegnie. Nie pytajcie mnie tylko, kto był jakiej rasy i ile miał oczu. 😅
Moje pierwsze spotkanie ze sci-fi uznaję za bardzo udane. Na pewno jeszcze coś z tej serii przeczytam, choć raczej nie natychmiast. Epilog skutecznie zachęca do powrotu do odległej galaktyki. 🌌
Od pierwszych stron wpadamy w świat, który jest naprawdę dobrze prowadzony i tłumaczony. Bałam się, że się pogubię, ale nic z tych rzeczy - wszystko jest wyjaśniane na tyle naturalnie, że nawet totalny laik (czyli ja) daje radę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku poznajemy sporo postaci: gdzie są, co robią, jakie mają role i motywacje. Może to być chwilami przytłaczające, bo historia skacze...
Jak na książkę z uniwersum Star Wars - bardzo dobra. Autor często skupia się na dokładnych opisach Wysokiej Republiki, co dla fanów uniwersum na pewno będzie plusem.
Sporo postaci, które są raczej mało charakterystyczne, intryga będąca główna osią fabularną i sporo Jedi. Chętnie sprawdzę kolejny tom :)
Jak na książkę z uniwersum Star Wars - bardzo dobra. Autor często skupia się na dokładnych opisach Wysokiej Republiki, co dla fanów uniwersum na pewno będzie plusem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSporo postaci, które są raczej mało charakterystyczne, intryga będąca główna osią fabularną i sporo Jedi. Chętnie sprawdzę kolejny tom :)
Pozycja, która otwiera serię będącą w mojej opinii must-have, jeśli chodzi o świat Star Wars. Już w 1 tomie Wielkiej Republiki zostajemy zalani niezwykle obszernym światem, lecz wprowadzanym płynnie i udanie. Od samego początku można poczuć chemię między bohaterami oraz wagę wydarzeń, które spadają na Zakon z zaskoczenia. Mimo przegadanych chwil i momentami ciągnącej się akcji, jest to pozycja, która pochłania czytelnika od pierwszej do ostatniej strony.
Pozycja, która otwiera serię będącą w mojej opinii must-have, jeśli chodzi o świat Star Wars. Już w 1 tomie Wielkiej Republiki zostajemy zalani niezwykle obszernym światem, lecz wprowadzanym płynnie i udanie. Od samego początku można poczuć chemię między bohaterami oraz wagę wydarzeń, które spadają na Zakon z zaskoczenia. Mimo przegadanych chwil i momentami ciągnącej się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKupiłem te książkę jakoś od razu po premierze parę lat temu i nigdy jej nie ruszyłem. Jednym z planów na 2026 jest nadrobienie Wielkiej Republiki i 'Światło Jedi' jest naprawdę fajnym punktem startowym dla nowego okresu w kanonie Gwiezdnych Wojen.
Historia wprowadza multum nowych postaci, planet i konceptów i choć nie wszystko zapadnie w pamięć to na pewno każdy znajdzie jakąś postać lub dwie dla siebie, których losy będzie z ciekawością śledzić dalej.
W książce dzieje się BARDZO dużo. Pierwsza część to gigantyczna scena akcji przedstawiana z kilku różnych perspektyw kilkunastu bohaterów i miejsc. Jest to bardzo sprawnie napisane i ciężko się pogubić, byłem naprawdę wciągnięty.
W środkowej części łapiemy lekką zadyszkę, gdzie jest dużo gadania i gadania i gadania i gadania, ale szybko wracamy do kolejnych pościgów i wybuchów, tak jak chopaki lubiom najbardziej.
Nie jest to żadna wybitna literatura, nie porusza żadnych przełomowych tematów (poza 'bądź dobry i nie bądź zły' I guess),ale jest to fajny powiew świeżości w serii, która w mainstreamie nie może pożegnać się ze swoją przeszłością i ruszyć do przodu.
Smut Radar - niewypowiedziane napięcie pomiędzy Avar Kriss i Elzarem Mannem is the best I can do...
Kupiłem te książkę jakoś od razu po premierze parę lat temu i nigdy jej nie ruszyłem. Jednym z planów na 2026 jest nadrobienie Wielkiej Republiki i 'Światło Jedi' jest naprawdę fajnym punktem startowym dla nowego okresu w kanonie Gwiezdnych Wojen.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria wprowadza multum nowych postaci, planet i konceptów i choć nie wszystko zapadnie w pamięć to na pewno każdy znajdzie...
Dla fana gwiezdnych wojen ta książka jest niezła. Zwykłemu czytelnikowi jednak raczej nie sprawi przyjemności.
Czasami można było odnieść wrażenie, że cała książka składa się z losowych wydarzeń odbywających się na jakiejś linii czasu, jednak nie prowadzących donikąd. Postaci jest mnóstwo i czasem można zapomnieć kto kim jest.
Szczęśliwie, pod ostatnie 100 stron zaczyna się robić naprawdę ciekawie, co trochę ratuje tę pozycję. Niestety pozostaje wrażenie, że na to było trochę za późno przez co nie daję więcej niż 6 gwiazdek.
Mimo wszystko polecam to fanom uniwersum!
Dla fana gwiezdnych wojen ta książka jest niezła. Zwykłemu czytelnikowi jednak raczej nie sprawi przyjemności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami można było odnieść wrażenie, że cała książka składa się z losowych wydarzeń odbywających się na jakiejś linii czasu, jednak nie prowadzących donikąd. Postaci jest mnóstwo i czasem można zapomnieć kto kim jest.
Szczęśliwie, pod ostatnie 100 stron zaczyna...
Całkiem ciekawa pozycja, interesująca fabuła, czytało się dość przyjemnie. Subiektywnie rzecz biorąc dla mnie było za dużo postaci i gdzieś w dwóch trzecich książki już zapominałem kto jest kto, zwłaszcza że każdy miał przypisaną swoją rasę która też trzeba było spamiętać ewentualnie olać i wyobrażać sobie człowieka.
Całkiem ciekawa pozycja, interesująca fabuła, czytało się dość przyjemnie. Subiektywnie rzecz biorąc dla mnie było za dużo postaci i gdzieś w dwóch trzecich książki już zapominałem kto jest kto, zwłaszcza że każdy miał przypisaną swoją rasę która też trzeba było spamiętać ewentualnie olać i wyobrażać sobie człowieka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSolidnie napisana i przede wszystkim przemyślana historia osadzona w zupełnie dotąd nieznanych fanom czasach. Od czasu do czasu trochę się dłuży i toczy zbyt leniwie jak na standardy tego uniwersum, ale zawiera też wiele świetnych pomysłów i ukazuje nam Galaktykę pod zupełnie innym kątem niż dotychczas.
Solidnie napisana i przede wszystkim przemyślana historia osadzona w zupełnie dotąd nieznanych fanom czasach. Od czasu do czasu trochę się dłuży i toczy zbyt leniwie jak na standardy tego uniwersum, ale zawiera też wiele świetnych pomysłów i ukazuje nam Galaktykę pod zupełnie innym kątem niż dotychczas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to